4 cytaty papieża Leona XIV na temat seminarzystów i formacji kapłanów
Oprócz spotkań i uroczystości zaplanowanych na wizytę papieża Leona XIV, istnieje wątek, który przewija się w wielu jego przemówieniach od początku pontyfikatu: potrzeba zwrócenia szczególnej uwagi na formację seminarzystów; tych, którzy przygotowują się do zostania kapłanami: do bycia samym Chrystusem.
Formacja księży według papieża Leona XIV
W latach 2025 i 2026, w różnych spotkaniach i dokumentach, papież Leon XIV nakreślił spójną wizję kapłaństwa i formacji seminarzystów. Nie są to pojedyncze stwierdzenia, ale ciągłe nauczanie, które koncentruje się na głębi, dojrzałości i integralnym przygotowaniu wymaganym od osoby, która będzie drugim Chrystusem.
Oto niektóre z jego najważniejszych wypowiedzi i kontekst, w jakim zostały wypowiedziane.
1. «Seminarium jest zawsze znakiem nadziei dla Kościoła».»
Przemówienie do hiszpańskich seminarzystów 28 lutego 2026 r. Przyjmując wspólnoty hiszpańskich seminariów, Leon XIV przypomniał, że każde seminarium jest źródłem nadziei dla całego Kościoła. Wszędzie tam, gdzie są młodzi mężczyźni, którzy odpowiadają na Boże wezwanie i przygotowują się do kapłaństwa, Kościół odkrywa, że Pan nadal działa w historii.
Ale ta nadzieja rodzi się nie tylko z liczby powołań, ale z wewnętrznej drogi, która jest kultywowana w seminarium: uczenia się patrzenia na rzeczywistość z wiarą, życia w relacji z Bogiem i pozwalania, aby to nadprzyrodzone spojrzenie nadawało jedność całej formacji.
W ten sposób seminarium staje się miejscem, w którym przygotowuje się duszpasterzy zdolnych do rozpoznawania Bożego działania w konkretnym życiu ludzi.
2. «Wierność, która generuje przyszłość, jest tym, do czego kapłani są dziś powołani.
List apostolski Lojalność, która generuje przyszłość, z 8 grudnia 2025 roku. W tym programowym liście Ojciec Święty proponuje wizję kapłaństwa w kategoriach wytrwałości. Wierność nie jest po prostu zewnętrzną stałością, ale codzienną odpowiedzią na otrzymane wezwanie.
Mówiąc o wierności, która rodzi przyszłość, Papież łączy konkretne życie kapłana z przyszłością Kościoła. Solidna formacja jest gruntem, na którym ta wierność uczy się trwać nawet w trudnych czasach.
3. «Formacja jest drogą relacji. Stawanie się przyjaciółmi Chrystusa oznacza formowanie się w relacjach, a nie tylko w kompetencjach».»
Spotkanie z Dykasterią ds. Duchowieństwa, 26 czerwca 2025 r. Zwracając się do formatorów, księży i seminarzystów, Leon XIV przypomniał, że formacja kapłańska nie może ograniczać się do zdobywania wiedzy lub umiejętności duszpasterskich.
Jego sercem jest osobista relacja z Chrystusem. Seminarium jest miejscem, w którym uczy się i pielęgnuje tę przyjaźń: zażyłość z Panem, która angażuje całe życie przyszłego kapłana, jego serce, inteligencję i wolność, i stopniowo kształtuje go na obraz Dobrego Pasterza.
Formować kapłanów to zatem nie tylko przekazywać treści, ale towarzyszyć w drodze życia z Chrystusem, aby samemu być Chrystusem dla innych.
4. «Seminarium musi być prawdziwą szkołą uczuć».
Jubileusz seminarzystów, 24 czerwca 2025 r. Podczas jubileuszu poświęconego seminarzystom papież podkreślił, że seminarium to nie tylko miejsce studiów. To miejsce, w którym człowiek uczy się integrować wymiar afektywny, porządkować swoje uczucia i wzrastać w ludzkiej równowadze.
Mówiąc o szkole uczuć, Leon XIV podkreślił osobistą dojrzałość jako niezbędny warunek posługi. Przygotowanie intelektualne jest konieczne, ale przynosi owoce tylko wtedy, gdy opiera się na zjednoczonej osobowości zdolnej do zdrowych relacji.
Wizyta papieża w Hiszpanii
W dniach od 6 do 12 czerwca papież Leon XIV odwiedzi Hiszpanię jako ogłosił EWG. Będzie to historyczne wydarzenie dla Kościoła w naszym kraju. Miliony ludzi będą uczestniczyć w nabożeństwach, mszach świętych i wydarzeniach publicznych.
Za każdym razem, gdy Papież odwiedza jakiś kraj, pozostawia po sobie nie tylko obrazy i nagłówki. Pozostawia coś głębszego: porusza sumienia, budzi transcendentne pytania młodych i młodych duchem, potwierdza wiele powołań i umacnia osobiste decyzje, które często podejmowane są w milczeniu. W najnowszej historii wizyty papieskie były momentami łaski, które naznaczyły całe pokolenia.
Wizyta ta ma również miejsce w czasie, gdy Ojciec Święty z codzienną jasnością nalega na przesłanie pokoju dla świata, a także w dziedzinie kapłaństwa, potrzeba dobrze wyszkolonych księży. Nie wystarczy, że są powołania; trzeba im towarzyszyć, wspierać je i oferować im integralne przygotowanie. Inwestowanie w ich formację dzisiaj jest konkretnym sposobem troski o przyszłość Kościoła.
Marzenie, które stanowi wyzwanie dla wszystkich
W wielu krajach świata są młodzi ludzie z powołaniem, pochodzący z miejsc, gdzie wiara jest silna, ale środki finansowe są bardzo ograniczone. To właśnie tutaj Państwa pomoc robi różnicę. Państwa wsparcie staje się niezbędne.
Fundacja CARF pracuje dokładnie nad tym, o co prosi papież Leon XIV: aby wspierać integralną formację (ludzką, duchową i akademicką) seminarzystów i księży diecezjalnych w 130 krajach.
Każda darowizna pomaga zapewnić, że te słowa Ojca Świętego nie pozostaną tylko życzeniem, ale staną się konkretną rzeczywistością.
List apostolski 'Wierność, która rodzi przyszłość' wzywa do odnowienia tożsamości i misji kapłaństwa poprzez stałą formację, braterstwo i synodalność, ostrzegając przed wydajnością i ciszą oraz wzywając do nowego impulsu powołaniowego dla Kościoła.
List Ojca Świętego do prezbiterium archidiecezji madryckiej z okazji zgromadzenia prezbiterialnego "Convivium", które odbyło się niedawno z udziałem prawie wszystkich kapłanów, ponad 1200.
Czy nie jest prawdą, że oferowany nam pokój jest paradoksalnie “pokojem zbrojnym”? Ale ten fałszywy “pokój” jest wynikiem strachu. Nalegania papieża Leona XIV, nawet jeśli wydaje się on być osamotniony w swojej próbie, podążają innymi ścieżkami.
Z okazji 60. rocznicy ogłoszenia deklaracji soborowej 'Gravissimum Educationis' papież Leon XIV opublikował list apostolski zatytułowany «Nakreślić nowe mapy nadziei».
Niedziela Palmowa: biblijne znaczenie i historia
Niedziela Palmowa to początek Wielkiego Tygodnia, w którym wspominamy triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Łukasz pisze: «Gdy się zbliżał do Betfage i Betanii, w pobliże Góry Oliwnej, posłał dwóch swoich uczniów, mówiąc im: "Idźcie do zagrody, która jest naprzeciwko was. Gdy tam wejdziecie, znajdziecie uwiązanego osiołka, którego nikt jeszcze nie dosiadł. Proszę go odwiązać i przyprowadzić tutaj. Jeśli ktoś zapyta was, dlaczego go odwiązujecie, powiedzcie mu: "Pan go potrzebuje». Poszli więc i znaleźli wszystko tak, jak powiedział im Pan.
Co świętujemy w Niedzielę Palmową?
Niedziela Palmowa to ostatnia niedziela przed Triduum Paschalnym. Znana jest również jako Niedziela Męki Pańskiej, która wyznacza początek obchodów Wielkiego Tygodnia.
Jest to chrześcijańskie święto pokoju. Gałęzie, ze swoją starożytną symboliką, przypominają nam teraz o przymierzu między Bogiem a Jego ludem. Utwierdzeni i ugruntowani w Chrystusie, bo On jest naszym pokojem.
W liturgii naszego Świętego Kościoła Katolickiego czytamy dziś te słowa głębokiej radości: Synowie Hebrajczyków, niosąc gałązki oliwne, wyszli na spotkanie Pana, wołając i mówiąc: Chwała na wysokości.
Gdy przechodził obok, jak opowiada Łukasz, ludzie rozłożyli swoje szaty na drodze. A gdy byli już blisko zejścia z Góry Oliwnej, uczniowie w wielkiej liczbie, ogarnięci radością, zaczęli chwalić Boga donośnym głosem za wszystkie cuda, które widzieli: Błogosławiony Król, który przychodzi w imieniu Pana, pokój na niebie i chwała na wysokościach.
"Przez uczynki służby możemy przygotować Panu większy triumf niż ten, który towarzyszył Jego wjazdowi do Jerozolimy"., Święty Josemaría Escrivá.
Wielki Tydzień: pochodzenie Niedzieli Palmowej
W tym dniu chrześcijanie upamiętniają wjazd Chrystusa do Jerozolimy, aby dopełnić tajemnicy paschalnej. Z tego powodu od dawna na Mszy Świętej w tym dniu czytane są dwie Ewangelie.
Jak wyjaśnia Papież Franciszek, "ta uroczystość ma podwójny smak, słodki i gorzki, radosny i smutny, ponieważ w niej świętujemy wjazd Pana do Jerozolimy, uznanego przez uczniów za króla, a jednocześnie uroczyście ogłaszamy ewangeliczny opis Jego męki". Tak więc nasze serce odczuwa ten bolesny kontrast i doświadcza w jakimś stopniu tego, co Jezus czuł w swoim sercu tego dnia, dnia, w którym radował się z przyjaciółmi i płakał nad Jerozolimą".
Jest w Niedziela Palmowa, Gdy nasz Pan rozpoczyna decydujący tydzień dla naszego zbawienia, św. Josemaria zaleca, abyśmy «odłożyli na bok powierzchowne rozważania, przejdźmy do tego, co centralne, do tego, co naprawdę ważne. Proszę spojrzeć: to, do czego musimy dążyć, to pójście do nieba. Jeśli nie, nic nie jest warte. Aby pójść do nieba, niezbędna jest wierność nauce Chrystusa. Aby być wiernym, trzeba wytrwale walczyć z przeszkodami, które sprzeciwiają się naszemu wiecznemu szczęściu...".
Liście palmowe, jak pisze św. Augustyn, są symbolem hołdu, ponieważ oznaczają zwycięstwo. Pan miał zwyciężyć, umierając na krzyżu. W znaku krzyża miał zatriumfować nad diabłem, księciem śmierci.
On przychodzi, aby nas zbawić, a my jesteśmy wezwani, aby wybrać Jego drogę: drogę służby, oddania siebie, zapomnienia o sobie. Możemy wyruszyć w tę drogę, zatrzymując się w tych dniach, aby spojrzeć na Krucyfiks, "siedzibę Boga"., Papież Franciszek.
Znaczenie Niedzieli Palmowej
Biskup Javier Echevarría uświadamia nam chrześcijańskie znaczenie tego święta: "My, którzy jesteśmy niczym, często jesteśmy próżni i aroganccy: staramy się wyróżniać, przyciągać uwagę; staramy się być podziwiani i chwaleni przez innych. Entuzjazm ludzi zwykle nie trwa długo. Kilka dni później ci, którzy witali Go wiwatami, będą wołać o Jego śmierć. A czy my damy się ponieść przemijającemu entuzjazmowi?
Jeśli w tych dniach zauważymy Boski trzepot łaski Bożej, przechodzący w pobliżu, zróbmy dla niego miejsce w naszych duszach.Rozłóżmy nasze serca na ziemi, zamiast palm czy gałązek oliwnych. Bądźmy pokorni, umartwieni i współczujący wobec innych. Takiego hołdu oczekuje od nas Jezus.".
Tak jak Pan wjechał do Świętego Miasta na grzbiecie osiołka", mówi Benedykt XVI, "tak Kościół zawsze widział go przychodzącego ponownie w skromnej postaci chleba i wina".
Scena Niedzieli Palmowej powtarza się w pewien sposób w naszym życiu. Jezus zbliża się do miasta naszej duszy na plecach zwyczajności: w trzeźwości sakramentów; lub w delikatnych wskazówkach, takich jak te, które św. Josemaría wskazał w swojej homilii na to święto: "żyj punktualnie wypełniając swoje obowiązki; uśmiechaj się do tych, którzy tego potrzebują, nawet jeśli twoja dusza cierpi; poświęcaj bez przerwy niezbędny czas na modlitwę; przyjdź z pomocą tym, którzy cię szukają; praktykuj sprawiedliwość, rozszerzając ją łaską miłości.
Papież Franciszek podkreślił, że nic nie może powstrzymać entuzjazmu związanego z wejściem Jezusa; niech nic nie przeszkodzi nam w znalezieniu w Nim źródła naszej radości, autentycznej radości, która pozostaje i daje pokój; ponieważ tylko Jezus wybawia nas z więzów grzechu, śmierci, strachu i smutku.
Niedziela Palmowa w Biblii
Liturgia Niedzieli Palmowej wkłada ten kantyk w usta chrześcijan: Podnieście nadproża, o wy, podnieście nadproża, wy starodawne drzwi, aby mógł wejść Król chwały.
Pierwsza Ewangelia Niedzieli Palmowej (Łk 19,28-40)
Gdy to powiedział, poszedł przed nimi, udając się do Jerozolimy. A gdy się zbliżył do Betfage i Betanii, do góry zwanej Górą Oliwną, posłał dwóch uczniów, mówiąc:
-Pójdź do wioski naprzeciwko; gdy wejdziesz do niej, znajdziesz uwiązanego osła, na którym nikt jeszcze nie jeździł; rozwiąż go i przyprowadź. A jeśli ktoś zapyta cię, dlaczego go rozwiązujesz, powiesz mu: "Ponieważ Pan tego potrzebuje".
Wysłannicy poszli i znaleźli go tak, jak im powiedział. Gdy odwiązali osła, rzekli do nich ich panowie: -Dlaczego odwiązujesz osła?
Bo Pan tego potrzebuje" - odpowiedzieli.
Zabrali go do Jezusa. I rzucili swoje płaszcze na osiołka i kazali Jezusowi na nim jechać. Gdy szedł dalej, rozłożyli swoje płaszcze wzdłuż drogi. Gdy się zbliżali, schodząc z Góry Oliwnej, cały tłum uczniów, przepełniony radością, zaczął chwalić Boga donośnym głosem za wszystkie cuda, które widzieli, mówiąc:
Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pana! Pokój w niebie i chwała na wysokościach!
Niektórzy faryzeusze z tłumu powiedzieli do niego: "Nauczycielu, upomnij swoich uczniów.
Powiedział do nich: "Mówię wam, jeśli będą milczeć, kamienie będą wołać.
Ewangelia Niedzieli Palmowej (Mk 11, 1-10)
Gdy zbliżał się do Jerozolimy, do Betfage i Betanii, przy Górze Oliwnej, wysłał dwóch swoich uczniów i rzekł do nich:
-Pójdź do wsi naprzeciwko Ciebie, a jak tylko tam wejdziesz, znajdziesz uwiązanego osła, na którym nikt jeszcze nie jeździł; rozwiąż go i przyprowadź z powrotem. A jeśli ktoś powie Panu: "Dlaczego to robisz?", proszę mu powiedzieć: "Pan go potrzebuje i zaraz go tu przyprowadzi".
Odeszli i znaleźli osiołka przywiązanego przy bramie na rozstaju dróg, i odwiązali go. Niektórzy z tych, którzy tam byli, powiedzieli do nich:
-Co robisz, żeby odwiązać osła?
Odpowiedzieli im tak, jak Jezus im powiedział, i pozwolili im. Potem przyprowadzili osła do Jezusa, zarzucili na niego swoje płaszcze, a On wsiadł na niego. Wielu rozłożyło swoje płaszcze na drodze, inni gałęzie, które ścinali z pól. Ci, którzy szli z przodu, i ci, którzy szli z tyłu, krzyczeli:
-Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pana, błogosławione jest nadchodzące Królestwo naszego ojca Dawida, błogosławione jest Królestwo naszego ojca Dawida, błogosławiona jest Hosanna na wysokościach, błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pana, błogosławione jest nadchodzące Królestwo naszego ojca Dawida, błogosławiona jest Hosanna na wysokościach.
I wszedł do Jerozolimy do świątyni, a gdy wszystko dokładnie obejrzał, wyszedł z dwunastoma do Betanii, gdy był już wieczór.
"Istnieją setki zwierząt piękniejszych, bardziej zręcznych i bardziej okrutnych. Ale Chrystus patrzył na niego, na osiołka, aby przedstawić się jako król ludziom, którzy go uznali. Bo Jezus nie wie, co zrobić z wyrachowaną przebiegłością, z okrucieństwem zimnych serc, z efektownym, ale pustym pięknem. Nasz Pan ceni sobie radość łagodnego serca, prosty krok, głos bez falsetu, czyste oczy, ucho uważne na Jego słowa czułości. W ten sposób króluje w duszy"., Święty Josemaría Escrivá.
Kiedy rozpoczęły się procesje wielkanocne w Niedzielę Palmową?
Tradycja obchodzenia Niedzieli Palmowej ma setki lat. Od wieków częścią tego święta jest błogosławienie drzewek oliwnych, a także procesje, Msza św. i opowiadanie podczas niej o męce Chrystusa. Dziś są one obchodzone w wielu krajach.
Wierni biorący udział w procesji z Jerozolimy, której początki sięgają IV wieku, Niosą również w rękach gałązki palmowe, oliwne lub innych drzewek i śpiewają pieśni Niedzieli Palmowej.. Księża niosą bukiety i prowadzą wiernych.
W Hiszpanii, wesoły Procesja w Niedzielę Palmową upamiętnia wjazd Jezusa do Jerozolimy. Zebrani razem śpiewamy hosanna i macha dłońmi w geście pochwały i powitania.
Gałązki oliwne przypominają, że Wielki Post to czas nadziei i odnowienia wiary w Boga. Przypisuje się im, że są symbolem życia i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.. Przypominają również wiarę Kościoła w Chrystusa i jego ogłoszenie jako Króla Nieba i Ziemi.
Na zakończenie pielgrzymki zwyczajowo umieszcza się pobłogosławione palmy obok krzyży w naszych domach, aby przypominały o wielkanocnym zwycięstwie Jezusa.
Te same drzewa oliwne zostaną przygotowane na następną Środę Popielcową. Podczas tej ważnej ceremonii palone są resztki palm pobłogosławionych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku. Są one skrapiane wodą święconą, a następnie pachną kadzidłem.
Pieśni na Niedzielę Palmową
Krótka lista hymnów polecanych na obchody Niedzieli Palmowej:
Pieśń procesyjna: YOU WILL REIGN.
Piosenka na wejście: HOSANNA, HOSANNA.
Z Psalmu 21: BOŻE MÓJ, BOŻE MÓJ, DLACZEGO MNIE OPUŚCIŁEŚ?
Aklamacja przed Ewangelią: CZeść i chwała Tobie, PANIE JEZU.
The Niedziela Palmowa jest jednym z najważniejszych świąt w chrześcijaństwie, oznaczającym koniec roku. początek Wielkiego Tygodnia. Jest to koniec Wielkiego Postu i początek upamiętnienia męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa.
- Co symbolizuje bukiet na Niedzielę Palmową?
Upamiętnia ono triumfalny wjazd Jezusa Chrystusa do Jerozolimy. Jest obchodzone na tydzień przed Jego chwalebnym Zmartwychwstaniem w triumfie nad śmiercią i grzechem. Jezus wjechał do Jerozolimy na osiołku, a ludzie, którzy przybyli na żydowskie obchody Paschy, położyli na ziemi swoje płaszcze i małe gałęzie drzew, śpiewając część Psalmu 118: «Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pana».
Aram Pano, iracki ksiądz: powołanie wojenne
Gerardo Ferrara, kierownik działu spraw studenckich w PUSC, przeprowadził wywiad z Aramem Pano, księdzem z Iraku, który uczestniczył w spotkaniu Fundacja CARF. W swoim przemówieniu odniósł się do sytuacji społecznej, kulturowej i religijnej w Iraku, a także do wpływu wizyty Ojca Świętego na ten kraj.
Aram Pano, AP. -Wizyta Ojca Świętego była wielkim wyzwaniem dla tych, którzy chcą zniszczyć kraj i pokazała prawdziwe wartości chrześcijaństwa w narodzie, w którym chrześcijanie są odrzucani, a wszystko to w świetle encykliki pt. Fratelli tutti. Irak potrzebuje braterstwa. Dlatego ta podróż coś zmieniła: społecznie i na poziomie ludzi nastąpią zmiany; na poziomie politycznym jednak nie sądzę, aby wiele się zmieniło.
Aramejski, język Jezusa
"Dziękuję za zaproszenie do wystąpienia przed naszymi hiszpańskojęzycznymi przyjaciółmi!Shlama o shina o taibotha dmaria saria ild kolco w języku aramejskim oznacza "pokój, spokój i łaska Boża niech będą z wami wszystkimi", pozdrawia Aram.
Gerardo Ferrara, GF. -Niewiarygodne! Niewiarygodne! Szokujące jest usłyszeć aramejski, język Jezusa... A przede wszystkim wiedzieć, że jest to wspólny język wielu ludzi, po dwóch tysiącach lat.
AP. Tak, rzeczywiście aramejski, w dialekcie wschodniosyryjskim, jest moim językiem ojczystym i językiem wszystkich mieszkańców okolicy, w której się urodziłam, w północnym Iraku, która nazywa się Tel Skuf, co oznacza Wzgórze Biskupów. Znajduje się około 30 km od Mosulu, starożytnego miasta Niniwy, w chrześcijańskim sercu kraju.
GF. Czyli cała wioska, w której się Pan wychował, jest chrześcijańska.
AP. Tak, katolicki chrześcijanin obrządku chaldejskiego. Życie tam było bardzo proste: prawie wszyscy mieszkańcy są chłopami i żyją z uprawy pól i opieki nad zwierzętami gospodarskimi. Ludzie wymieniali się produktami ziemi i każdy miał to, co potrzebował do życia. Ponadto istnieje zwyczaj corocznego ofiarowania pierwszych owoców zbiorów Kościołowi na utrzymanie księży i aby oni również mogli opiekować się najbardziej potrzebującymi.
Pamiętam, że domy były wystarczająco duże, aby mogła w nich mieszkać rodzina... A dla nas rodzina to coś bardzo dużego: dzieci, ojcowie, matki, dziadkowie... Wszyscy mieszkają razem w tych typowych orientalnych domach, białych i kwadratowych, z dziedzińcem pośrodku, jak ogród, i pokojami wokół niego.
GF. -Ale ten idylliczny spokój trwał tylko kilka lat...
AP. Cóż, w rzeczywistości nigdy nie istniał, ponieważ kiedy się urodziłam, byliśmy w ostatnim roku wojny irańsko-irackiej, wojny, która trwała osiem lat i przyniosła ponad 1,5 miliona ofiar. Mój ojciec i trzech moich wujków walczyło w tym konflikcie i był to bardzo trudny czas dla mojej babci i matki. Mieli nadzieję i modlili się o powrót swoich bliskich do domu. I tak się stało, dzięki Bogu, mój ojciec i jego bracia wrócili.
GF. -A w 1991 roku wybuchła kolejna wojna....
AP. W naszej wiosce pozostaliśmy tylko do 1992 roku, kiedy to zakończyła się pierwsza wojna w Zatoce Perskiej, między Irakiem z jednej strony a Kuwejtem i koalicją międzynarodową z drugiej. Przenieśliśmy się do dużego miasta w południowym Iraku, Basry, trzeciego co do wielkości miasta w kraju po stolicy Bagdadzie i Mosulu. Większość jego mieszkańców to muzułmanie szyici, a chrześcijan jest tam niewielu. Do dziś pamiętam słoną wodę, upał, palmy... Zupełnie inny krajobraz niż ten, do którego byłam przyzwyczajona. A także ilość szybów naftowych i rafinerii wszędzie... Ale ludzie byli i nadal są bardzo hojni i gościnni.
Aram, na dziedzińcu kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Tel Kaif, chrześcijańskim mieście niedaleko Mosulu w północnym Iraku.
"W 2004 roku dwie zakonnice pracowały z armią amerykańską w Basrze. Pewnego dnia, gdy wróciły do domu, radykalna grupa islamska zabiła siostry przed ich domem. Rozprzestrzeniło się to na cały Irak i mój kraj stał się epicentrum terroryzmu. W 2014 roku przyszło ISIS i zniszczyło wiele naszych kościołów i naszych domów. Istnieje plan zniszczenia historii chrześcijan w moim kraju, tak jak zrobiono to w 1948 roku z Żydami" - mówi.
Wezwanie do służenia Panu
W mieście Basra znajdują się dwie parafie należące do Archieparchii Basry i Południa, liczące 800 wiernych. W 1995 roku przyjął Pierwszą Komunię Świętą i właśnie wtedy po raz pierwszy poczuł powołanie do służby Panu.
GF. -I jak poszło?
AP. -Parafia była jak mój dom. Uwielbiałam chodzić z grupą dzieci, aby się z nimi bawić, ale także na katechezę - ale myśl o wstąpieniu do seminarium stała się dla mnie jaśniejsza, gdy byłam w szkole średniej.
GF. Miał Pan szesnaście lat i uczestniczył w trzeciej wojnie swojego życia. Jakie są Pana wspomnienia z Drugiego Konfliktu w Zatoce Perskiej?
AP. pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych. Trwało to prawie cztery miesiące, a ostatnim miastem, które upadło, była Basra, gdzie mieszkałam. Pamiętam, że widziałem amerykańskie samoloty, które nadlatywały i bombardowały, i baliśmy się, ponieważ wiele budynków państwowych znajdowało się w pobliżu naszego domu. Pamiętam, że pewnej nocy spałam i obudził mnie dźwięk pocisku uderzającego w budynek oddalony od nas o około 500 metrów. Wyszliśmy na ulicę, ludzie biegali, a Amerykanie rzucali swoje bomby dźwiękowe, aby nas sterroryzować. To właśnie wtedy wyraźniej usłyszałam wezwanie Pana.
GF. Wzruszająca jest myśl, że chociaż głos Pana nie jest w hałasie pocisków i bomb dźwiękowych, to jednak daje się słyszeć, w całej swojej słodyczy, pośród tego horroru.
AP. Tak jest. A poza tym, gdybyśmy nie przeżyli terroru bombardowań, mój ojciec nie prosiłby biskupa o schronienie: kościół był bardzo blisko naszego miejsca zamieszkania, ale tam, W domu Pana czuliśmy się bardziej bezpieczni. Mój ojciec zaczął więc służyć w kuchni, aby odwzajemnić nieco hojność, z jaką nas witano. Ja tymczasem nauczyłem się służyć przy ołtarzu razem z księdzem. Pod koniec wojny nasz biskup wybrał mnie, abym pojechała z nim do wioski o nazwie Misan.Do podjęcia decyzji skłoniło mnie to, co przeżyłam tam, około 170 km na północny wschód od Basry.
GF. -Czy chce nam pan powiedzieć, co się panu stało?
AP. Kiedy biskup poprosił mnie, abym towarzyszyła mu w misji duszpasterskiej w Misan, moja rodzina najpierw powiedziała, że nie, że nie chce. Ale czułam się bardzo zdeterminowana, żeby pojechać i pojechałam. Kiedy dotarliśmy na miejsce, byłem zaskoczony, widząc wiernych wchodzących do kościół na kolanach i bez butów. Klęczeli przed ołtarzem, przed obrazem Matki Boskiej, płacząc, modląc się, błagając.
Później, kiedy MasaPotem, kiedy rozpoczęła się msza, odprawiana przez biskupa według naszego chaldejskiego obrządku, zauważyłem, że wierni nie wiedzieli nawet, jak się modlić ani kiedy usiąść czy wstać. Zrobiło to na mnie duże wrażenie i pomyślałem, że są jak owce bez pasterza. Natychmiast spojrzałam na biskupa, który był starszy, i przeszła mi przez głowę myśl, kto mógłby go zastąpić i pomóc tak wielu rodzinom.
GF. Imponujące jest to, że Jezus porusza się przed tłumem, który jest jak owca bez pasterza.
AP. -Dokładnie! Mając to na uwadze, kontynuowałem naukę w szkole Instytutu Zawodowego, a w 2005 roku wstąpiłem do seminarium w Bagdadzie, stolicy Iraku. Tam studiowałem filozofię i Teologia Ukończyłem je w czerwcu 2011 r., a 9 września 2011 r. przyjąłem święcenia kapłańskie.
"W Iraku istnieje plan zniszczenia historii chrześcijan w naszym kraju".
Po prawie 10 latach pracy jako ksiądz, Aram Pano, wysłany przez swojego biskupa, studiował komunikację instytucjonalną w Rzymie na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża.
«Świat potrzebuje, aby każdy z nas przyczynił się do ewangelizacji. A szczególnie w tych czasach, aby głosić Ewangelię. Gospel, Musimy być świadomi kultury cyfrowej i komunikacyjnej. Mam wielką nadzieję na przyszłość: wszyscy możemy współpracować, aby szerzyć naszą wiarę wszystkimi możliwymi kanałami, zachowując jednocześnie naszą tożsamość i oryginalność» - mówi.
Jeden pościg za drugim
GF. Aram przypomina chrześcijanom na Zachodzie, aby nie zapominali o swoich braciach, którzy cierpią prześladowania w krajach takich jak jego własny, Irak, gdzie przeżył jeden konflikt po drugim. Po ostatniej wojnie życie społeczne w Iraku bardzo się zmieniło.
AP. "Nastąpiło utowarowienie człowieka. W kraju, gdzie narodziła się cywilizacja, gdzie człowiek zbudował pierwsze miasta, gdzie powstał pierwszy w historii kodeks prawny, wydaje się, że wszystko skończyło się zniszczeniem: najsilniejsi zabijają najsłabszych, nad społeczeństwem unosi się korupcja, a chrześcijanie cierpią prześladowania od 1400 lat". prześladowanie.
"Przed 2003 rokiem było 1,5 miliona chrześcijan, a dziś jest ich 250 tysięcy. Prześladowania nie dotyczą tylko fizycznego przetrwania: rozciągają się na płaszczyznę społeczną i polityczną, na możliwości zatrudnienia, a nawet na prawo do edukacji" - mówi.
Wizyta papieża Franciszka
GF. -Jakie są obecnie problemy w Iraku i jakie znaczenie miała dla Pana wizyta w tym kraju? Papież?
AP. Brak uczciwości i chęci odbudowy kraju oznacza, że muzułmanie dokonali secesji, rząd myśli bardziej o lojalności wobec krajów sąsiednich niż o dobru swoich obywateli... I to wszystko w oczach Stanów Zjednoczonych. Nie ma jednego problemu, ale wiele skomplikowanych problemów.
Uważam, że polityka, służba obywatelom, już nie istnieje, ponieważ jest w rękach innych osób spoza Iraku. Jednak owoce pracy Boga nie są w naszym zasięgu i modlimy się, aby poprzez tę podróż pokój, miłość Chrystusa i jedność były głoszone narodowi, który nie może już tego znieść.
GF. -Ponadto jest to naród, w którym chrześcijaństwo zapuściło głębokie korzenie, zwłaszcza Kościół chaldejski.
AP. -Oczywiście! W rzeczywistości Chrześcijaństwo przybyli do Iraku wraz z apostołami św. Tomaszem i Bartłomiejem oraz ich uczniami Thaddai (Addai) z Edessy i Mari w II wieku. Założyli oni pierwszy Kościół w Mezopotamii, a dzięki swojej pracy misyjnej dotarli aż do Indie y Chiny. Nasza liturgia wywodzi się z najstarszej chrześcijańskiej anafory eucharystycznej, znanej jako Anafora Addai i Mari. Kościół w tym czasie znajdował się w imperium perskim, z własną liturgią wschodnią, własną architekturą i sposobem modlitwy bardzo podobnym do liturgii żydowskiej.
Teologia naszego Kościoła Wschodniego jest duchowa i symboliczna. Jest wielu bardzo ważnych ojców i męczenników, na przykład Mar (Święty) Efrem, Mar Narsei, Mar Theodore, Mar Abrahim z Kashkar, Mar Elijah al-Hiri, itd.
GF. Chaldejski Kościół Katolicki, który jest w komunii z Rzymem, powstał w wyniku schizmy w Kościele babilońskim, z powodu rywalizacji między patriarchami, a w szczególności dlatego, że jeden z nurtów chciał się zjednoczyć z Rzymem.
AP. Nasza tradycja jest jednak typowo orientalna i głęboko zakorzeniona w kraju, gdzie wszędzie można znaleźć ślady tysiącletniej obecności chrześcijan - sanktuaria, klasztory, kościoły i prastare tradycje.
Mam nadzieję, że mój pobyt w Rzymie pozwoli mi pracować nad zachowaniem tej tożsamości i tej bogatej i długiej historii, również przy użyciu narzędzi i środków, które pozwala nam mieć dzisiaj nowoczesność.
Wydział Komunikacji Świętego Krzyża
Wywiad ten został przeprowadzony z innymi raporty na Wydziale Komunikacja Uniwersytetu Świętego Krzyża.
Aram Pano podczas treningu w Rzymie.
Przez te wszystkie lata przez Wydział przewinęły się setki studentów z całego świata, różnych języków, tożsamości, historii, problemów....
Jest to Wydział Komunikacji, na którym uczymy się, że w tej Babel, jaką jest nasz świat, można obalić bariery i mury, jak mówi nam papież Franciszek, i możemy być naprawdę braćmi i siostrami.
Fundacja CARF - Centro Académico Romano Fundación - zaangażowała się w to zadanie w bardzo ważny sposób, zapewnienie stypendiów naukowych i socjalnych dla studentów Celem jest pomoc im - seminarzystom i księżom diecezjalnym, świeckim i zakonnym - ze wszystkich kontynentów, bez różnicy, i umożliwienie im korzystania ze wszystkich najnowocześniejszych narzędzi poprzez finansowanie zajęć teoretycznych i praktycznych, które odbywają się na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża, aby mogli następnie powrócić do swoich krajów i zasiać tam ziarna formacyjne, które otrzymali w Rzymie, sprzyjając wzrostowi owoców pokoju, formacji na wysokim poziomie, jedności i zdolności do lepszego zrozumienia siebie nawzajem, nie tylko wśród chrześcijan, ale także wśród ludzi wszystkich religii i tożsamości.
Gerardo Ferrara Absolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej. Przewodniczący samorządu studenckiego Papieskiego Uniwersytetu Świętego Krzyża w Rzymie.
Spis treści
25 marca, Zwiastowanie Pańskie
Kościół obchodzi uroczystość św. Zwiastowanie Pańskie na stronie 25 marca, Święto Wcielenia, punkt zwrotny w historii zbawienia, znane jest również jako Wcielenie Pana. Znane również jako Wcielenie Pana, święto to upamiętnia moment, w którym Archanioł Gabriel oznajmia Maryi Dziewicy, że będzie matką Syna Bożego. Jej «niech mi się stanie według słowa twego» (Łk 1:38) stanowi wzór wiary i całkowitego poddania się woli Bożej.
Znaczenie Zwiastowania i Wcielenia Słowa
Tajemnica Zwiastowania jest nierozerwalnie związana z Wcieleniem, ponieważ jest to moment, w którym Bóg przyjmuje ludzką naturę. Święty Josemaría Escrivá, założyciel Zakonu św. Opus DeiPodkreślił wielkość tego wydarzenia, stwierdzając, że "Bóg wzywa nas do uświęcania się w zwykłym życiu, tak jak Maryja przyjęła swoją misję z pokorą".
Maryja, wzór powołania i poświęcenia
Nasza matka Maria Panna jest przykładem dla wszystkich chrześcijan, zwłaszcza dla tych, którzy zostali powołani do kapłaństwa. Jego ufna i pozbawiona zastrzeżeń odpowiedź jest odzwierciedleniem gotowości wszystkich chrześcijan do bycia powołanymi do kapłaństwa. seminarzysta i ksiądz musi mieć w obliczu Bożego wezwania.
Zwiastowanie i obrona życia
W Hiszpanii, Konferencja Episkopatu obchodzi 25 marca Dzień na rzecz Życie, przypominając o świętej wartości życia ludzkiego od poczęcia. W 2026 r. mottem jest «Życie, nienaruszalny dar», wezwanie do ochrony życia na wszystkich jego etapach. «Aborcja - podkreślają prałaci - nigdy nie może stanowić prawa, ponieważ nie ma prawa do eliminacji ludzkiego życia».
Konferencja Episkopatu nie koncentruje się jednak wyłącznie na łonie matki, ale zwraca się również do matek i ojców, którzy napotykają trudności w związku z ciążą. Z tego powodu wskazują, że z Europy Środkowo-Wschodniej «chcemy promować sojusz społeczny na rzecz nadziei na rzecz wskaźnik urodzeń, Celem jest, z jednej strony, wspólne budowanie warunków niezbędnych do tego, aby nasi młodzi ludzie mogli rozważyć utworzenie stowarzyszenia. rodzina otwartości na życie, a z drugiej strony, aby żadna kobieta nie musiała uciekać się do aborcji, ponieważ czuje się samotna lub nie ma środków.
Zaangażowanie księży i seminarzystów
Dla księża diecezjan i przyszłych duszpasterzy wspieranych przez Fundacja CARF, To święto ma szczególne znaczenie. Obrona życia jest częścią ich misji, dawania świadectwa Ewangelii w społeczeństwie, które często relatywizuje wartość ludzkiej egzystencji.
Zaangażowanie księży i seminarzystów opiera się nie tylko na obronie życia od poczęcia, ale także na ich pracy duszpasterskiej, aby towarzyszyć ludziom na każdym etapie ich życia.
Państwa szkolenie teologicznie i duchowo przygotowuje ich do bycia przewodnicy w wierze i przewodnikami w trudnych czasach. Zainspirowani "tak" Maryi, są powołani, by być zwiastunami nadziei, promując kulturę życia i chrześcijańskiej miłości.
Ponadto, to święto zachęca Państwa do pogłębienia swoich powołanie, potwierdzając swoje zaangażowanie w ewangelizację i nauczanie doktryny chrześcijańskiej.
W czasach, gdy godność ludzka stoi w obliczu wielu wyzwań, ich świadectwo jest szczególnie aktualne. Zwiastowanie jest dla nich przypomnieniem ich misji bycia żywą obecnością Chrystusa w świecie, przekazując orędzie zbawienia słowem i czynem.
Żyć "tak" Maryi: zobowiązanie dla wszystkich chrześcijan
The impreza Zwiastowania nie tylko zaprasza nas do medytacji nad tak Maria, Odnawiamy również nasze oddanie Bogu z ufnością i radością.
Maryja, ze swoją pokorną i odważną akceptacją, uczy nas, że każdy chrześcijanin, niezależnie od swojego stanu życia, jest powołany do dawania własnego "tak" Bogu w codzienności.
Dla seminarzystów i księża Dla diecezjan jest to dzień szczególnej refleksji nad powołaniem i zobowiązaniem do bycia obrońcami życia i wiary.
Jednak to wezwanie nie jest skierowane wyłącznie do nich. Każdy wierny, ze swojej własnej rzeczywistości, może uobecnić Chrystus w świecie poprzez uczynki miłosierdzia, chrześcijańskie świadectwo i ufność w Bożą Opatrzność.
Zwiastowanie przypomina nam, że każdy z nas, jako część lud Boży, możemy być narzędziem w Jego rękach, niosąc nadzieję, miłość i wiarę tym, którzy są wokół nas.
Spis treści
Dziedzictwo budowania wiary: wartość dziedzictwa solidarności dla Kościoła
Spadki i zapisy często kojarzą się z majątkiem, dobrami lub pieniędzmi przekazywanymi przez rodziców dzieciom lub innym bliskim. Ale dziedzictwo solidarności może wykraczać daleko poza to, co materialnejest pozostawienie śladu wiary, który przetrwa w czasie, świadectwa, które będzie przynosić owoce w Kościele po naszym odejściu.
Historia Kościoła jest pełna przykładów na to, jak dziedzictwo, małe i duże, podtrzymywało jego misję i umożliwiało Ewangelii dotarcie do milionów ludzi.
Związek między kulturą, sztuką, działalnością charytatywną i Kościołem katolickim jest prawdopodobnie najdłuższą i najbardziej owocną umową patronacką ludzkości. Przez wieki Kościół był duchowym przewodnikiem i głównym "twórczym reżyserem" Zachodu.
Klasztor Królewski San Lorenzo de El Escorial to kompleks obejmujący pałac królewski, bazylikę, panteon, bibliotekę, kolegium i klasztor. Znajduje się w hiszpańskim mieście San Lorenzo de El Escorial w Madrycie i został zbudowany w latach 1563-1584.
Wielkie dziedzictwo, które ukształtowało Kościół
W różnych okresach historii biskupi, opaci i założyciele zakonów, którzy żyli świętością Część swojego majątku kościelnego lub dochodów przeznaczali na zakładanie seminariów, hospicjów lub domów formacyjnych. Nie byli oni kupcami czy przelotnymi klientami, ale pastorami i zakonnikami, którzy swoim surowym życiem świadczyli, że wszystko mają “pożyczone” od Boga, a ich misją jest troska o dusze.
Niektóre wspólnoty monastyczne, podążając za swoją duchowością, zakładały, że ich nadwyżki ziemi lub czynszów powinny być wykorzystywane na ich utrzymanie, ale także na szerszą misję: szkolenie kapłanów, wspieranie misji lub pomoc w biednych obszarach. W ten sposób klasztory stały się ośrodkami gospodarczymi, które redystrybuowały dobra na cele kościelne.
Znajdujemy również dziedzictwo wiernych świeckich: ważne rodziny królewskie, a nawet postacie historyczne, takie jak królowie katoliccy, kupcy, rodziny o widocznym życiu chrześcijańskim, które pod koniec swojego życia, ofiarowali część swoich majątków Kościołowi, aby wesprzeć szkoły, sierocińce lub kształcenie kapłanów.
To fizyczne dziedzictwo, czasami przekładane na katedry, klasztory lub uniwersytety, jest widocznym wyrazem przekonania, że wiara zasługuje na to, by być przekazywana i strzeżona dla przyszłych pokoleń.
Testamenty i zapisy zmieniające życie
Istnieją również dyskretne spuścizny, które, choć niewidoczne, zmieniły bieg Kościoła.
W wielu wioskach kaplice i parafie zostały zbudowane dzięki zbiórkom od prostych rodzin, rolników i rzemieślników, którzy ofiarowali to, co mieli. Ich nazwiska nie pojawiają się w podręcznikach historii, ale bez nich wiara nie zakorzeniłaby się w tak wielu społecznościach.
Inne dziedzictwo jest jeszcze głębsze: dziedzictwo wiary przekazywane w rodzinie. Proszę się zastanowić święta Monika, Augustyna, który dzięki nieustannemu płaczowi i modlitwie pozostawił Kościołowi nie kogo innego jak św. Albo w rodzicach św. Teresy od Dzieciątka Jezus, których duchowym dziedzictwem była atmosfera wiary i miłości, która sprawiła, że świętość rozkwitła w ich córce. Spuścizny chrześcijanina nie mierzy się liczbami, ale wpływem, jaki wywiera na dusze.
Most między ziemią a niebem: “Desde el Cielo” w Fundacji CARF
Wielkie i małe dziedzictwo historii przypomina nam, że chrześcijańska hojność nigdy nie jest stracona, ale zawsze przekształcana w życie Kościoła.. Tę samą rzeczywistość widzimy dziś w tych, którzy anonimowo i dyskretnie decydują się pozostawić spuściznę, która przyczynia się do przyszłości kościoła.
W hołdzie i aby okazać naszą wdzięczność, Fundacja CARF stworzyła nagrodę Strona Z niebaPomnik, w którym wspominamy zmarłych dobroczyńców, którzy każdego roku umożliwiali kształcenie tysięcy księży diecezjalnych i zakonnych oraz seminarzystów.
Msza św. jest ofiarowywana codziennie za ich dusze w Sanktuarium Torreciudad, i co miesiąc odmawiane są za nich modlitwy w kolegiach kapłańskich w Pampelunie i Rzymie. Księża, którzy otrzymali pomoc od Fundacji CARF, noszą w swoich codziennych modlitwach pamięć o tych dobroczyńcach, którzy teraz nadal pomagają z nieba.
Ten gest umacnia intymną relację duchową: ci, którzy zapisali w testamencie swoją hojność, nie tylko podtrzymują Kościół z ziemi, ale teraz wstawiają się i towarzyszą w wieczności. Jest to piękny i jasny wyraz tego, że chrześcijańskie dziedzictwo solidarności nie kończy się wraz ze śmiercią, ale trwa w komunii świętych.
Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry, Pampeluna.
Chrześcijańskie znaczenie dziedzictwa
Dla chrześcijanina pozostawienie dziedzictwa solidarności oznacza znacznie więcej niż dystrybucję dóbr. Jest to duchowa decyzja, sposób na przedłużenie miłości poza własne życie.
Ewangelia przypomina nam: «gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje» (Mt 6:21). Każdy, kto zdecyduje się włączyć Fundację CARF do swojego solidarnego testamentu, przekształca swój majątek w ziarno wiary, umożliwiające innym spotkanie z Bogiem za pośrednictwem kapłanów dobrze wyszkolony.
Dziś ta sama logika jest wciąż żywa: dziedzictwo jest pomostem między ziemskim życiem a wiecznymi owocami, które inni otrzymają dzięki naszej hojności.
Państwa dzisiejsze dziedzictwo może ukształtować kapłanów na jutro
Obecnie, za pośrednictwem Fundacji CARF, Państwa darowizna staje się bezpośrednim wsparciem dla seminarzystów i księży diecezjalnych na całym świecie.. Młodzi ludzie, którzy chcą oddać się Bogu i służyć Kościołowi powszechnemu, ale potrzebują pomocy w formacji.
Tak jak w przeszłości dziedzictwo budowało świątynie, uniwersytety, szpitale, klasztory i misje, tak dziś Państwa dziedzictwo może budować żywe świątynie: kapłanów przygotowanych do głoszenia Ewangelii i towarzyszenia tysiącom ludzi. Chrześcijanin nie zabiera niczego do nieba, ale może pozostawić wiele na ziemi.. Podobnie jak królowie, święci i anonimowe rodziny, dziś mają Państwo okazję zdecydować, że to, co Bóg powierzył Państwu w życiu, będzie nadal przekształcane w nadzieję, wiarę i służbę.
Pańska spuścizna może być najcenniejszym dziedzictwem: tym, które podtrzymuje Kościół i towarzyszy tysiącom ludzi w drodze do Boga.
Spis treści
KILKA CIEKAWYCH PYTAŃ I ODPOWIEDZI
1) Co jest lepsze, spadek czy zapis?
Dziedziczenie jest sukcesją w wszystko majątek, prawa i obowiązki zmarłego. Natomiast spadek to konkretna darowizna określonego składnika majątku (samochodu, domu, biżuterii).
2) W jaki sposób cesarze konsolidowali spadki?
Zanim pojawili się wielcy kolekcjonerzy sztuki, to przywódcy polityczni konsolidowali kościelne zasoby.
- Konstantyn Wielki (IV wiek): Pierwotny patron. Po zalegalizowaniu chrześcijaństwa sfinansował budowę pierwszych wielkich bazylik, takich jak Stara Bazylika Świętego Piotra w Rzymie i Grobu Pańskiego w Jerozolimie.
- Karol Wielki (IX wiek): Był siłą napędową "renesansu karolińskiego". Jego wsparcie było kluczowe dla zachowania iluminowanych manuskryptów i reformy architektury kościelnej w Europie.
3) W jaki sposób patronat umocnił się w renesansie?
W XV i XVI wieku mecenat stał się kwestią statusu, wiary i, spójrzmy prawdzie w oczy, odrobiny rodzinnego ego wspieranego przez wielkie rodziny, które wspierały artystów i zapisywały oraz przekazywały Kościołowi wiele bogactw.
- MedyceuszeSpłodzili czterech papieży (m.in. Leona X i Klemensa VII) i sfinansowali przepych Florencji i Watykanu. Promowali Michała Anioła i Rafaela.
- Papież Juliusz IIznany jako Wojujący Papież, był tym, który nakazał zburzenie starej Bazyliki Świętego Piotra, aby zbudować obecną. Wspierał Michała Anioła (Kaplica Sykstyńska) i Bramantego.
- BorgheseKardynał Scipione Borghese był wielkim mecenasem wczesnego baroku. Promował kariery Berniniego i Caravaggia.
4) Co promowały wielkie monarchie katolickie?
- Filip II z Hiszpanii: wielki obrońca wiary. Jego największym dziełem mecenatu był El Escorial, klasztor-pałac, który symbolizował połączenie władzy królewskiej i religijnego zapału.
- Austriaccy Habsburgowie: Zamienili oni Wiedeń i Europę Środkową w bastiony kościelnego baroku, finansując opactwa i kościoły o niemal przytłaczającym przepychu.
5. Kilka przykładów współczesnego mecenatu
Dziś mecenat przestał być domeną królów i papieży, a zaczął być zarządzany przez instytucje i fundacje.
- Rycerze Kolumba: Organizacja sfinansowała liczne renowacje w Bazylice Świętego Piotra i wspiera watykańskie projekty komunikacyjne.
- Prywatne fundacje i muzea: instytucje takie jak Muzea Watykańskie są samofinansujące się, ale zależą od międzynarodowych darowizn (takich jak Mecenasi sztuki w Muzeach Watykańskich) za odrestaurowanie niektórych arcydzieł.
- Miliarderzy i filantropi: po pożarze w Notre Dame de Paris w 2019 r. rodziny takie jak Pinault i Arnault (LVMH) przekazała setki milionów euro, pokazując, że mecenat katolicki jest dziś również aktem ochrony światowego dziedzictwa kulturowego.
Haitański ksiądz: «w przeszłości niektóre wspólnoty miesiącami nie przyjmowały Eucharystii».»
The Katolicy na Haiti często doświadczają sytuacji, która jest zaskakująca w innych częściach świata: są to społeczności wiernych, którzy spędzają miesiące bez możliwości celebrowanie i przeżywanie Eucharystii. Hugues Paul, z diecezji Jacmel, zna tę rzeczywistość od dzieciństwa. Jednak dzisiaj na Haiti jest tak wielu księży, którzy mogą wyjechać na misje do innych krajów.
To doświadczenie miało decydujący wpływ na jego życie. «W tych wspólnotach kościelnych czasami może minąć prawie rok bez odprawienia Mszy Świętej» - wyjaśnia.
To właśnie ta wada obudziła w nim pragnienie powołanie. Dorastał w małej społeczności, która na Haiti znana jest jako kaplica, kościół przyłączony do parafii, w którym pod nieobecność kapłanów wierni podtrzymują wiarę poprzez celebracje Słowa prowadzone przez świeckich.
Bóg powołał go do pomocy jako kapłana w swojej winnicy.
«Zwykle jest tam duszpasterz, którego nazywamy dyrektorem kaplicy, odpowiedzialnym za przewodniczenie celebracjom Słowa pod nieobecność kapłanów». Pośród tej rzeczywistości, o. Hugues Paul poczuł Boże wezwanie: «To właśnie w tym kontekście poczułem Boże wezwanie, aby pomóc w Jego winnicy, aby pomóc Jego ludowi odnaleźć Go i żyć wiarą w głębszy sposób, gdzie Eucharystia jest w centrum».
Hugues Paul został wyświęcony ksiądz na stronie 26 czerwca 2021 r. a teraz ma 39 lat. Pochodzi z wielodzietnej rodziny z dwóch braci i pięć sióstr, i jest wdzięczny, że jego rodzice wciąż żyją.
Otrzymał solidne katolickie wychowanie w domu, chociaż kształcił się w chrześcijańskich szkołach innych wyznań: uczęszczał do szkoły podstawowej w szkoła protestancka i wykształcenie średnie w szkole w Kościół Episkopalny Wspólnoty Anglikańskiej.
Jego dorastanie było naznaczone intensywnym uczestnictwem w życiu lokalnego Kościoła. «Przeżyłem bardzo radosne i aktywne dorastanie, uczestnicząc w grupach i chórze kaplicy, aż w końcu wstąpiłem do seminarium.
Ta prosta wspólnota, w której wiara była podtrzymywana z niewielkimi zasobami, ale z wielkim przekonaniem, była miejscem, w którym dojrzewał. powołanie kapłańskie.
Z dystansu, z niepokojem obserwuje sytuację w swoim kraju. Haiti przechodzi głęboki kryzys naznaczony przemocą i brakiem bezpieczeństwa. «Życie stało się bardzo trudne, zwłaszcza z powodu braku bezpieczeństwa, który dotyka prawie całe terytorium, zwłaszcza stolicę» - wyjaśnia.
Jednak nawet w tym kontekście, wiara pozostaje siła życiowa. «Mimo to ludzie nadal wierzą: wiele osób podejmuje ryzyko, aby znaleźć miejsce, w którym mogą żyć swoją wiarą i uczestniczyć w uroczystościach».
Następstwa wielkiego trzęsienia ziemi
Diecezja Jacmel, położona w południowo-wschodniej części kraju, jest względnie bardziej stabilna niż inne regiony, ale konsekwencje tej sytuacji są bardziej odczuwalne. największe trzęsienie ziemi w 2010 r. są nadal widoczne. «Wciąż czekamy na zakończenie odbudowy katedry i wielu zniszczonych parafii.".
Brak wystarczających środków i pomocy od lat opóźnia te prace, które dla wielu społeczności są niezbędne.
Katolicy na Haiti, ponad 60 % populacji
The Katolicy w Haiti reprezentować między 60 a 66 % populacji. W diecezji Jacmel znajdują się około 80 księży dla 36 parafii, a w całym kraju - sumując dziesięć diecezji i zakonników - szacuje się, że jest ich między 800 a 900 kapłanów. Kościół powszechny był fundamentalnym wsparciem w tych trudnych latach. «Otrzymaliśmy wiele wsparcia od Kościoła powszechnego, zwłaszcza poprzez Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
Hiszpania: piękno kościołów i ich sekularyzacja
Jego doświadczenie w Hiszpanii skłoniło go również do refleksji nad różnicami między dwiema rzeczywistościami kościelnymi. To, co wywarło na nim najbardziej pozytywne wrażenie, to «piękno kościoły». Niepokoi go jednak fakt, że w kościołach jest niewielu młodych ludzi. «Uderza mnie fakt, że Kościół wydaje się składać głównie ze starszych ludzi, a bardzo niewielu młodych. niewielka obecność młodzieży i dzieci w uroczystościach».
Hugues Paul, wraz z grupą księży w Bidasoa.
Jego zdaniem hiszpańskie społeczeństwo przechodzi głęboki proces sekularyzacji. Niemniej jednak uważa, że istnieją również możliwości ożywienia życia Kościoła. W szczególności uważa, że hiszpańscy katolicy mogliby czerpać inspirację ze sposobu, w jaki liturgia jest przeżywana na Haiti. «Hiszpańscy katolicy mogliby uczyć się od haitańskich katolików entuzjazmu dla śpiewanych uroczystości, Projekt jest »nowym sposobem na ich ożywienie i zwiększenie uczestnictwa".
Bliski i zgodny z wiarą
Patrząc w przyszłość, Hugues Paul ma jasność co do tego, jakich kapłanów potrzebuje Kościół w XXI wieku: «aby byli bliscy, empatyczni i spójni ze swoją wiarą; dobrze komunikujący się, otwarci na dialog, wrażliwi na problemy społeczne", z silnym życiem duchowym i w stanie towarzyszyć bez osądzania.
Uważa, że ta sama postawa jest niezbędna, aby dotrzeć do tych, którzy dziś żyją z dala od wiary. «Aby Ewangelizacja młodych ludzi i tych, którzy są daleko od Boga, uważam za fundamentalne słuchanie ich z szacunkiem, dawanie świadectwa własnym życiem, używanie nowoczesnego języka i mediów cyfrowych, tworzenie przyjaznych przestrzeni i pokazywanie, że możemy być częścią świata. wiara odpowiada na prawdziwe pytania dzisiejszego świata».
Historia Hugues'a Paula przypomina o rzeczywistości, która często pozostaje niezauważona: w wielu częściach świata chrześcijanie spędzają większość swojego życia na miesięcy bez Eucharystii i oczekują na przybycie księdza, aby móc odprawić Mszę Świętą.
Właśnie z tego oczekiwania rodzą się nowe powołania, gotowe do służby. Wszyscy członkowie, przyjaciele i dobroczyńcy Fundacji CARF są odpowiedzialni za modlitwę za nich, promowanie ich dobrego imienia na całym świecie i znajdowanie środków finansowych, aby mogli otrzymać integralną formację w Rzymie i w Pampelunie, jak w przypadku Huguesa Paula.
Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.