Święty Ignacy Loyola: święty, który nauczał, jak rozpoznawać głos Boga

31 lipca Kościół obchodzi święto św. Ignacego Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego i jednego z wielkich mistrzów życia duchowego. Jego dziedzictwo wykracza daleko poza samo utworzenie zakonu: pozostawił Kościołowi metodę, dzięki której można nauczyć się odkrywać wolę Bożą w codziennym życiu.

W świecie pełnym zgiełku, trudnych decyzji i niepewności rozeznanie ignacjańskie pozostaje szkołą wewnętrznej wolności. Nie jest to metoda przewidywania przyszłości ani technika rozwiązywania problemów, lecz droga modlitwy, która pomaga rozpoznać, w jaki sposób Bóg działa w sercu każdego człowieka.

Kim był św. Ignacy z Loyoli?

Święty Ignacy Loyola urodził się w 1491 roku w Loyoli. W młodości marzył o wojskowej sławie i życiu dworskim. Wszystko zmieniło się w 1521 roku, kiedy podczas obrony Pampeluny został ciężko ranny odłamkiem kuli armatniej.

Długa rekonwalescencja stanowiła punkt zwrotny w jego życiu. Nie mając do dyspozycji powieści rycerskich, które mogłyby go rozbawić, zaczął czytać życie Chrystusa oraz niektóre biografie świętych, które wpadły mu w ręce. Lektury te wzbudziły w nim kluczowe pytanie: dlaczego niektóre myśli napełniały go głęboką radością, a inne przynosiły jedynie przemijającą satysfakcję?

Nie zdając sobie z tego sprawy, wkraczałem na ścieżkę, która stała się początkiem duchowego rozeznania, które później znalazło wyraz w Ćwiczenia duchowe.

Czym jest rozeznanie według św. Ignacego?

Słowo «rozeznanie» może wydawać się skomplikowane, jednak św. Ignacy rozumiał je w bardzo konkretny sposób: chodzi o to, by nauczyć się odróżniać wewnętrzne poruszenia, które zbliżają do Boga, od tych, które oddalają od Niego.

W trakcie rekonwalescencji odkrył, że wyobrażanie sobie wyczynów wojskowych przynosiło mu jedynie chwilową satysfakcję, podczas gdy rozważanie życia Chrystusa lub przykładu świętych pozostawiało w jego sercu trwały spokój. To doświadczenie stało się punktem wyjścia dla całej jego duchowej nauki.

Wiele lat później papież Franciszek przytoczył właśnie tę historię, aby pokazać, w jaki sposób Ignacy nauczył się rozróżniać między przemijającą radością a prawdziwą pociechą, która trwa i kieruje całe życie ku Bogu.

Audiencia general del papa Francisco en la Plaza de San Pedrod
Audiencja generalna papieża Franciszka na Placu św. Piotra.

Pocieszenie i rozpacz: dwa kluczowe elementy duchowości ignacjańskiej

Jednym z najbardziej znanych wkładów św. Ignacego jest rozróżnienie między pociechą a duchową pustką. Pociecha nie polega jedynie na dobrym samopoczuciu. Jest to doświadczenie wewnętrzne, które umacnia wiarę, wzmacnia nadzieję, pobudza do większej miłości i zbliża do Boga nawet w obliczu trudności.

Z kolei przygnębienie przejawia się jako wewnętrzna ciemność, zniechęcenie, utrata nadziei lub oddalenie się od modlitwy. Św. Ignacy zauważył, że oba te stany stanowią część drogi duchowej. Nie chodzi o to, by ich unikać, lecz by nauczyć się je rozpoznawać, aby podejmować wolne i ukierunkowane na dobro decyzje.

Ćwiczenia duchowe: szkoła pozwalająca odkryć wolę Bożą

Najbardziej znanym owocem doświadczeń św. Ignacego są Ćwiczenia duchowe, dzieło, które od prawie pięciu stuleci pomaga milionom ludzi pogłębiać swoją relację z Chrystusem. Nie jest to po prostu książka do czytania. Stanowi ona drogę modlitwy, ciszy, rachunku sumienia i kontemplacji Ewangelii, której celem jest uporządkowanie życia zgodnie z wolą Bożą.

Ostatecznym celem jest nauczenie się, jak swobodnie odpowiedzieć na pytanie, które każdy chrześcijanin zadaje sobie w pewnym momencie: «Panie, czego ode mnie oczekujesz?».

Rozpoznanie i powołanie

Każde powołanie wynika z Bożego wezwania, ale wymaga również serca gotowego do słuchania. Dlatego rozeznanie odgrywa zasadniczą rolę w formacji osób, które odczuwają powołanie do kapłaństwa, życia konsekrowanego, małżeństwa lub jakiejkolwiek innej formy chrześcijańskiego oddania się.

Aby wsłuchać się w głos Boga, potrzebna jest cisza, modlitwa, towarzyszenie duchowe oraz solidna formacja, która pozwoli odróżnić własne pragnienia, presję zewnętrzną od działania Ducha Świętego.

Święty Ignacy zrozumiał, że ważnych decyzji nie można podejmować wyłącznie pod wpływem chwilowych emocji. Wymagają one wewnętrznej wolności, którą tylko Bóg może obdarzyć.

Bardzo aktualne wskazówki dotyczące formacji kapłańskiej

Duchowość ignacjańska nadal ma szczególne znaczenie dla formacji księży i seminarzystów. Dobry pasterz powinien nie tylko znać nauczanie Kościoła. Musi również nauczyć się słuchać, towarzyszyć innym oraz pomagać im w odkrywaniu woli Bożej w ich własnym życiu.

Właśnie dlatego tak ważne jest kształcenie ludzkie, duchowe, intelektualne i duszpasterskie. Kościół potrzebuje kapłanów zdolnych do rozeznania oraz do nauczania innych, jak dokonywać rozeznania.

Jest to również jeden z celów istnienia Fundacji CARF: współdziałanie na rzecz zapewnienia seminarzystom, księżom diecezjalnym i zakonnikom z całego świata wszechstronnego kształcenia, które pozwoli im lepiej służyć Kościołowi oraz ludziom, których Bóg stawia na ich drodze.

Odnajdywanie Boga we wszystkim

Być może zdanie, które najlepiej podsumowuje duchowość św. Ignacego, jest jednym z najbardziej znanych w tradycji ignacjańskiej: odnajdywanie Boga we wszystkim. Nie oznacza to, że wszystko jest takie samo ani że każda decyzja automatycznie prowadzi do Boga. Oznacza to naukę odkrywania Jego obecności w pracy, w rodzinie, podczas nauki, w służbie innym, a także w trudnościach.

Takie spojrzenie przekształca codzienne życie w miejsce spotkania z Chrystusem i sprawia, że każdy dzień staje się nową okazją do odpowiedzi na Jego wezwanie.

Iglesia de San Ignacio de Loyola
Kościół św. Ignacego Loyoli w Rzymie.

Święty Ignacy nadal uczy nas, jak wsłuchiwać się w głos Boga

Ponad pięć wieków po swoim nawróceniu św. Ignacy Loyola nadal pomaga milionom chrześcijan w podejmowaniu decyzji w duchu wolności, pokoju i ufności. Jego dziedzictwo przypomina, że Bóg nadal przemawia do ludzkiego serca. Jednak aby usłyszeć Jego głos, potrzebna jest cisza, modlitwa, formacja oraz szczere pragnienie poszukiwania prawdy.

W społeczeństwie pełnym bodźców i pośpiechu rozeznanie ignacjańskie pozostaje zaproszeniem do zatrzymania się, spojrzenia w głąb siebie i zadania sobie z pokorą pytania: «Panie, czego ode mnie oczekujesz?». Jest to pytanie, które może zmienić życie. Tak jak na zawsze zmieniło życie tego rannego żołnierza, który ostatecznie stał się jednym z wielkich świętych Kościoła.

Czym jest rozeznanie? Słowa papieża Franciszka na temat rozeznania.

Drodzy bracia i siostry:

Dzisiaj rozpoczynamy nowy cykl katechezy: zakończyliśmy katecheza na temat starości, rozpoczynamy teraz nowy cykl poświęcony tematowi rozeznanie.

Rozróżnianie jest ważnym procesem, który dotyczy wszystkich, ponieważ wybory stanowią istotną część życia. Rozróżnianie decyzji. Wybieramy jedzenie, ubrania, kierunek studiów, pracę, związek. We wszystkich tych obszarach realizuje się nasz projekt życiowy, a także konkretyzuje się nasza relacja z Bogiem.

W Ewangelii Jezus mówi o rozeznaniu, posługując się obrazami zaczerpniętymi z codziennego życia; opisuje na przykład rybaka, który wybiera dobre ryby i odrzuca te złe, lub kupca, który potrafi rozpoznać wśród wielu pereł tę o największej wartości. Albo o człowieku, który podczas orania pola natrafia na coś, co okazuje się skarbem (por. Mt 13,44-48).

W świetle tych przykładów rozeznanie jawi się jako ćwiczenie polegające na inteligencjaa także umiejętność a także z będzie, aby wykorzystać sprzyjającą okazję: są to warunki niezbędne do dokonania dobrego wyboru. Aby dokonać dobrego wyboru, potrzebna jest inteligencja, umiejętności, a także wola. 

Istnieje również pewien koszt niezbędny do tego, by rozeznanie mogło funkcjonować. Aby jak najlepiej wykonywać swój zawód, rybak bierze pod uwagę zmęczenie, długie noce na morzu oraz odrzucanie części połowów, godząc się na utratę zysków dla dobra tych, do których te połowy są przeznaczone. Handlarz perłami nie waha się wydać wszystkiego, aby nabyć tę perłę; podobnie postępuje człowiek, który natrafił na skarb. Są to nieoczekiwane i nieprzewidziane sytuacje, w których konieczne jest uznanie znaczenia i pilności decyzji, którą należy podjąć. 

Każdy musi sam podejmować decyzje; nikt nie podejmuje ich za nas. W pewnym momencie dorośli, będąc wolni, mogą poprosić o radę, przemyśleć sprawę, ale decyzja należy do nich samych; nie można powiedzieć: «Straciłem to, ponieważ tak zdecydował mój mąż, moja żona, mój brat» – nie! To Państwo muszą podjąć decyzję, każdy musi podjąć decyzję, i dlatego ważne jest, aby wiedzieć rozeznać się: aby podjąć właściwą decyzję, należy umieć rozróżniać.

Ewangelia wskazuje na kolejny ważny aspekt rozeznania: dotyczy uczuć. Ten, kto odnalazł skarb, nie ma żadnych trudności ze sprzedaniem wszystkiego, tak wielka jest jego radość (por. Mt 13,44). 

Termin użyty przez ewangelistę Matthew wskazuje na wyjątkową radość, której żadna ludzka rzeczywistość nie jest w stanie zapewnić; i faktycznie pojawia się ona ponownie tylko w nielicznych innych fragmentach Ewangelii, z których wszystkie odnoszą się do spotkania z Bogiem. 

Jest to radość Trzech Króli, gdy po długiej i męczącej podróży ponownie dostrzegają gwiazdę (por. Mt 2,10); jest to radość kobiet powracających z pustego grobu po usłyszeniu od anioła wieści o zmartwychwstaniu (por. Mt 28,8). Jest to radość tych, którzy odnaleźli Pana. Podjęcie pięknej decyzji, słusznej decyzji, zawsze prowadzi do tej ostatecznej radości; być może po drodze trzeba będzie zmierzyć się z pewną niepewnością, zastanowić się, poszukać, ale ostatecznie słuszna decyzja przynosi radość.

Sąd Ostateczny, Bóg obdarzy nas rozeznaniem – wielkim rozeznaniem. Obrazy rolnika, rybaka i kupca są przykładami tego, co dzieje się w Królestwie Niebieskim – Królestwie, które objawia się w zwykłych czynnościach życia codziennego, wymagających od nas zajęcia stanowiska. 

Dlatego tak ważne jest umienie rozeznawać: wielkie wybory mogą wynikać z okoliczności, które na pierwszy rzut oka wydają się drugorzędne, ale okazują się decydujące. Weźmy na przykład pierwsze spotkanie Andrzeja i Jana z Jezusem, które zrodziło się z prostego pytania: «Rabbi, gdzie mieszkasz?» – «Chodźcie i zobaczycie» (por. Jn (1,38–39) – mówi Jezus. Bardzo krótka wymiana słów, ale jest to początek przemiany, która krok po kroku będzie miała wpływ na całe życie. Wiele lat później ewangelista będzie nadal wspominał to spotkanie, które na zawsze go zmieniło; przypomni sobie również godzinę: «Było około czwartej po południu» (werset 39). Jest to godzina, w której czas i wieczność spotkały się w jego życiu. 

W każdej dobrej i słusznej decyzji spotykają się wola Boża z naszą wolą; spotyka się droga teraźniejsza z drogą wieczną. Podjęcie słusznej decyzji, po przejściu drogi rozeznania, oznacza właśnie to spotkanie: czas z wiecznością.

A zatem: wiedza, doświadczenie, uczucie, wola – to tylko niektóre z niezbędnych elementów rozeznania. W trakcie tych katechez poznamy inne, równie ważne elementy.

Rozróżnianie – jak już wspomniałem – wiąże się z wysiłek. Zgodnie z Biblią nie mamy przed sobą gotowego, zaplanowanego życia, które mamy przeżyć: Nie! Musimy nieustannie podejmować decyzje w zależności od pojawiających się okoliczności. Bóg zachęca nas do rozważania i dokonywania wyborów: stworzył nas jako istoty wolne i pragnie, abyśmy korzystali z naszej wolność. W związku z tym rozeznanie polega na żmudny.

Często zdarzało nam się przeżyć następującą sytuację: wybieraliśmy coś, co wydawało nam się dobre, a jednak tak nie było. Albo wiedzieliśmy, co jest dla nas naprawdę dobre, ale nie zdecydowaliśmy się na to. 

Człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, może popełniać błędy, może nie chcieć dokonywać właściwych wyborów. Biblia pokazuje to już na pierwszych stronach. Bóg udziela człowiekowi precyzyjnej wskazówki: jeśli pragnie Pan żyć, jeśli pragnie Pan cieszyć się życiem, proszę pamiętać, że jest Pan stworzeniem, że nie jest Pan miarą dobra i zła oraz że dokonywane przez Pana wybory będą miały konsekwencje – dla Pana, dla innych i dla świata (por. Gn 2,16–17); mogą Państwo uczynić z tej ziemi wspaniały ogród lub zamienić ją w pustynię śmierci. 

Podstawowa nauka: nie jest przypadkiem, że jest to pierwszy dialog między Bogiem a człowiekiem. Dialog ten przebiega następująco: Pan powierza misję, mówiąc: „Musisz uczynić to i to”; a człowiek przy każdym kroku, jaki stawia, musi rozważyć, jaką decyzję podjąć. Rozważanie to właśnie ta refleksja umysłu i serca, którą powinniśmy przeprowadzić przed podjęciem decyzji.

Rozróżnianie jest wyczerpujące, ale niezbędne do życia. Wymaga ode mnie poznania samego siebie oraz świadomości tego, co jest dla mnie dobre tu i teraz. Przede wszystkim wymaga związek synowski z Bogiem. Bóg jest Ojcem i nie pozostawia nas samych; zawsze jest gotów udzielić nam rady, dodać otuchy i przyjąć nas z otwartymi ramionami. 

Jednak nigdy nie narzuca swojej woli. Dlaczego? Ponieważ pragnie być kochany, a nie budzić strach. Również Bóg pragnie, abyśmy byli Jego dziećmi, a nie niewolnikami: wolnymi dziećmi. A miłość można przeżywać jedynie w wolności. 

Aby nauczyć się żyć, trzeba nauczyć się kochać, a w tym celu konieczne jest rozeznanie: co mogę teraz uczynić w obliczu tego wyboru? Niech będzie to oznaką większej miłości, większej dojrzałości w miłości. 

Módlmy się, aby Duch Święty nas prowadził! Zwracajmy się do Niego każdego dnia, zwłaszcza gdy musimy podejmować decyzje. Dziękujemy.

Dlaczego rozeznanie ma zasadnicze znaczenie w formacji kapłana

Papież Franciszek określił rozeznanie jako czynność dotyczącą każdego człowieka, ponieważ każde życie naznaczone jest decyzjami, które kształtują jego własną drogę. Nie chodzi tu wyłącznie o wybór między dobrem a złem, ale o rozpoznanie – z Bożą pomocą – jaka odpowiedź jest najwierniejsza wezwaniu, które On kieruje do każdego z nas. Rozeznanie to w ostatecznym rozrachunku nauka odczytywania własnego życia w świetle Ducha Świętego.

Ta umiejętność ma szczególne znaczenie w formacji kapłańskiej. Zanim seminarzysta zacznie towarzyszyć innym na ich drodze wiary, musi nauczyć się wsłuchiwać w głos Boga w swoim własnym życiu. Powołanie kapłańskie nie wynika z chwilowego impulsu ani z osobistego projektu, lecz ze spotkania ludzkiej wolności z miłosną inicjatywą Boga. Dlatego wymaga czasu, modlitwy, ciszy oraz duchowego towarzyszenia, które pomoże zinterpretować to, co dzieje się w sercu.

Rozróżnianie, jak wyjaśnia papież Franciszek, angażuje całą osobę: pamięć, rozum, wolę i uczucia. Poznanie samego siebie jest niezbędnym warunkiem, aby dostrzec, w jaki sposób działa Pan, i zapobiec temu, by hałas, pośpiech lub własne interesy zagłuszyły Jego głos.

W tym procesie modlitwa zajmuje niezastąpione miejsce. Nie jest to jedynie chwila osobistej refleksji, lecz przestrzeń, w której przyszły kapłan pielęgnuje przyjaźń z Chrystusem. Im głębsza jest ta przyjaźń, tym łatwiej jest rozpoznać to, co prowadzi do Ewangelii, i odróżnić to od tego, co od niej oddala. Rozpoznanie nie polega na poszukiwaniu gotowych odpowiedzi, lecz na spojrzeniu do wnętrza siebie, które pozwala dostrzec obecność Boga nawet w najbardziej zwyczajnych okolicznościach.

Święty Ignacy Loyola zrozumiał tę prawdę na podstawie własnego doświadczenia. Odkrył, że nie wszystkie myśli pozostawiają w sercu taki sam ślad: niektóre dają natychmiastową satysfakcję, która szybko przemija, podczas gdy inne budzą głęboki spokój, trwałą radość oraz większe pragnienie miłości i służby. Nauka rozpoznawania tych wewnętrznych poruszeń pozostaje jedną z najcenniejszych nauk duchowości ignacjańskiej oraz podstawowym narzędziem w formacji przyszłych pasterzy Kościoła.

Właśnie dlatego Kościół przywiązuje tak wielką wagę do wszechstronnej formacji seminarzystów. Nie wystarczy doskonałe przygotowanie akademickie; konieczne jest również kształtowanie serca, aby kapłan mógł z wolnością wsłuchiwać się w wolę Bożą, a w przyszłości pomagać innym w jej odkrywaniu. Pasterz, który nauczył się rozeznawania, będzie w stanie towarzyszyć młodemu człowiekowi poszukującemu swojego powołania, małżeństwu przeżywającemu trudności lub osobie pragnącej ponownie odnaleźć wiarę.

Misja Fundacji CARF wpisuje się właśnie w tę perspektywę. Wspierając formację ludzką, duchową, intelektualną i duszpasterską seminarzystów, księży diecezjalnych i zakonników na całym świecie, Fundacja przyczynia się do tego, by Kościół dysponował dobrze przygotowanymi pasterzami, zdolnymi do wiernego głoszenia Ewangelii oraz do towarzyszenia każdej osobie w rozeznawaniu powołania, jakie kieruje do niej Bóg.



29 lipca: Święci Marta, Maria i Łazarz. Kim byli i czego uczą nas, chrześcijan

Każdego 29 lipca Kościół obchodzi wspomnienie świętych Marty, Marii i Łazarza, trójki rodzeństwa z Betanii, które zajmowało szczególne miejsce w życiu Jezusa. Z Ewangelii wynika, że Pan nie tylko kilkakrotnie odwiedzał ich dom, ale wracał do niego wielokrotnie. Znajdował tam odpoczynek, przyjaźń, rozmowę oraz rodzinną atmosferę, w której był przyjmowany z serdecznością.

Nie jest przypadkiem, że Papież Franciszek postanowił w 2021 roku rozszerzyć tę uroczystość liturgiczną na wszystkich trzech braci. Dom w Betanii stanowi jeden z najpiękniejszych obrazów Ewangelii: obraz rodziny, która w swoim codziennym życiu robi miejsce dla Chrystusa.

Dla Fundacji CARF: kontemplacja postaci Marty, Marii i Łazarza oznacza to spojrzenie na źródło wielu powołań. Tam, gdzie Chrystus znajduje otwarty dom, kwitną również wiara, pragnienie służby oraz gotowość do podążania za Bożym wezwaniem.

El papa Francisco se dirige a la Plenaria de la Congregación para el Culto

Kim byli Marta, Maria i Łazarz?

Trzej bracia mieszkali w Betanii, niewielkiej miejscowości położonej na wschodnim zboczu Góry Oliwnej, w pobliżu Jerozolimy. Ich dom pojawia się kilkakrotnie w Ewangeliach jako jedno z miejsc, w których Jezus był przyjmowany z zaufaniem.

Ewangelista San Juan podsumowuje tę relację jednym niezwykłym zdaniem:

«Jezus miłował Martę, jej siostrę oraz Łazarza» (J 11, 5).

Niewiele osób spotyka się w Ewangelii z tak wyraźnym potwierdzeniem. Nie byli oni jedynie uczniami spośród wielu innych. Byli przyjaciółmi Pana.

Każda z nich ma odmienną osobowość: Marta jawi się jako kobieta aktywna, hojna i chętna do pomocy. Maria wyróżnia się umiejętnością słuchania Jezusa i pozostawania u Jego stóp. Łazarz natomiast odgrywa kluczową rolę w jednym z najbardziej imponujących cudów opisanych w Ewangelii: swoim zmartwychwstaniu.

Wszystko to razem tworzy bardzo pełny obraz życia chrześcijańskiego: służba, modlitwa i absolutne zaufanie do Boga.

Santa Marta, María y Lázaro

Dlaczego Kościół wspólnie czci tych trzech braci?

Przez wieki w Ogólnym Kalendarzu Rzymskim 29 lipca czczono wyłącznie św. Martę.

Jednakże 26 stycznia 2021 r. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, zgodnie z życzeniem papieża Franciszka, postanowiła, że wspomnienie liturgiczne obejmie również Marię i Łazarza.

W dekrecie wyjaśniono, że trzej bracia stanowią wyjątkowe świadectwo przyjaźni z Chrystusem, oraz przypomniano, że: "W domu w Betanii Pan Jezus doświadczył rodzinnej atmosfery i przyjaźni."

W decyzji tej podkreślono, że świętość Nie zawsze przeżywa się to w samotności. Często rozkwita to w rodzinie, w której każdy członek odpowiada przed Bogiem zgodnie ze swoim powołaniem.

Przesłanie to jest szczególnie aktualne. W społeczeństwie naznaczonym indywidualizmem Betania przypomina, że wiara rozwija się również we wspólnocie, w rodzinie oraz poprzez drobne, codzienne gesty.

Wiara to otwarcie drzwi przed Chrystusem, gościć go we własnym domu, dzielić z nim stół, pozwolić mu dotrzeć do najgłębszych zakamarków duszy. Tak postąpiła rodzina z Betanii, w skład której wchodziły Marta, Maria i Łazarz

Marta: służyć z radością i spokojem

Jeden z najbardziej znanych fragmentów znajduje się w Ewangelii św. Łukasza.

Podczas gdy Maria siedzi i słucha Jezusa, Marta krząta się, przygotowując wszystko, co niezbędne do przyjęcia Nauczyciela.

W pewnym momencie wyraża swoje zmęczenie: «Panie, czy nie przeszkadza Panu, że moja siostra pozostawia mnie samą z pracą?».»

Odpowiedź Jezusa była wielokrotnie interpretowana jako przeciwstawienie działania i kontemplacji. Jednak tradycja Kościoła oraz rozważania opublikowane przez Opus Dei przypominają, że Chrystus nie krytykuje pracy Marty.

To właśnie koryguje niepokój, który pozbawia Pana spokoju.

Marta głęboko kocha Pana i pragnie ofiarować Mu to, co najlepsze. Jej służba wynika z miłości, jednak musi ona nauczyć się, że działanie nabiera pełnego sensu dopiero wtedy, gdy wypływa ze spotkania z Bogiem.

Ta nauka pozostaje nadal bardzo aktualna.

Wielu chrześcijan żyje pochłoniętych pracą, obowiązkami rodzinnymi lub codziennymi troskami. Marta przypomina, że każde zadanie może stać się modlitwą, gdy wykonuje się je z miłością i w wewnętrznym spokoju.

Świętość nie polega na dokonywaniu niezwykłych czynów, lecz na wykonywaniu z miłością zwykłych zadań.

Maria: naucz się słuchać, zanim zaczniesz działać

Jeśli Marta uosabia służbę, to Maria symbolizuje umiejętność słuchania.

Ewangelia przedstawia ją siedzącą u stóp Jezusa – w postawie właściwej uczniowi, który pragnie uczyć się od swojego Nauczyciela. Chrystus stwierdza wówczas, że Maria wybrał «najlepszą część».

Nie dlatego, że praca nie ma znaczenia, ale dlatego, że każda misja chrześcijańska wywodzi się przede wszystkim ze słuchania. Zanim zaczniemy głosić Ewangelię, należy pozwolić, by Ewangelia przemieniła nasze serca. Zanim zaczniemy nauczać, musimy się najpierw uczyć.

Nauczanie to ma szczególne znaczenie dla tych, którzy odczuwają powołanie do służąc Kościołowi.

W Fundacji CARF doskonale znamy tę rzeczywistość. Formacja duchowa, ludzka, intelektualna i duszpasterska przyszli księża Zaczyna się właśnie od budowania głębokiej relacji z Jezusem Chrystusem.

Lázaro: wierzyć nawet wtedy, gdy wydaje się, że jest już za późno

Przebieg choroby oraz zmartwychwstanie Historia Łazarza stanowi jeden z najważniejszych momentów Ewangelii św. Jana.

Kiedy Jezus dowiaduje się, że jego przyjaciel jest ciężko chory, nie wyrusza od razu do Betanii.

Z ludzkiego punktu widzenia wydaje się, że przybywa zbyt późno, a Łazarz już nie żyje. Marta wychodzi mu na spotkanie, wypowiadając słowa pełne jednocześnie wiary i bólu: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Pomimo swojego cierpienia Marta nadal pokłada w Nim ufność. Wtedy Jezus wypowiada jedno z najwspanialszych stwierdzeń Ewangelii: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem».»

Późniejsze wskrzeszenie Łazarza zapowiada ostateczne zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. Ale zawiera ono również inną lekcję: Bóg nigdy nie przestaje działać, nawet gdy wydaje nam się, że wszystko jest stracone. Ileż to razy doświadczamy podobnych sytuacji?

Problemy rodzinne, kryzysy osobiste, choroby, brak nadziei… Łazarz przypomina, że ostatnie słowo nigdy nie należy do rozpaczy. Zawsze należy do Boga.

Resurrección de Lázaro, José de Ribera
Zmartwychwstanie Łazarza, José de Ribera

Betania: dom otwarty na Pana

Zamiast skupiać się na każdym z trzech rodzeństwa z osobna, warto przyjrzeć się im jako całości, jaką tworzą jako rodzina. To, co jest naprawdę niezwykłe w Betanii, to nie tylko hojność Marty, Marii czy Łazarza po jego zmartwychwstaniu. To, co sprawia, że ten dom jest wyjątkowy, to fakt, że Jezus zawsze zastaje w nim otwarte drzwi.

Ewangelie przedstawiają Betanię jako dom, w którym Chrystus jest przyjmowany z prostotą i serdecznością. Jej mieszkańcy nie wyróżniają się wielkimi wyczynami ani pamiętnymi przemowami; po prostu pozwalają Panu stać się częścią swojego codziennego życia. Właśnie z tego powodu placówka ta pozostaje wzorem dla wszystkich rodziny chrześcijańskie.

Czego obecnie uczy się rodziny

Pamięć liturgiczna o świętych Marcie, Marii i Łazarzu nie należy wyłącznie do przeszłości. Ich przykład nadal dostarcza bardzo konkretnych odpowiedzi na wyzwania naszych czasów. Przypominają nam oni, że służba nigdy nie jest stratą czasu, gdy wynika z miłości, że modlitwa nie jest przywilejem zarezerwowanym dla nielicznych, lecz źródłem całego życia chrześcijańskiego, oraz że zaufanie do Boga może pozostać niezachwiane nawet pośród cierpienia.

Ich historia pokazuje również, że przyjaźń z Jezusem jest w stanie przemienić zwykły dom w miejsce święte. W tej atmosferze wiary, przeżywanej w prostocie, rodzina pozostaje pierwszym miejscem, w którym przekazuje się Ewangelię i gdzie nowe pokolenia uczą się odkrywać obecność Boga w codziennym życiu.

Dlatego też, rozważając świadectwo świętych Marty, Marii i Łazarza, powodem do wdzięczności jest również myśl o tak wielu anonimowych rodzinach, które swoim codziennym przykładem nadal sprawiają, że Ewangelia dociera do nowych pokoleń, a Kościół nadal otrzymuje nowe powołania w służbie Bogu i bliźnim.

Codzienne otwieranie drzwi naszego domu i naszych serc przed Chrystusem przemienia życie rodzinne od wewnątrz. Tam, gdzie przyjmuje się Go z radością, wiara umacnia się, rodzą się hojne powołania, a Kościół znajduje niezbędne wsparcie, by nadal głosić Ewangelię światu.

Leer el evangelio


Budowanie w duchu miast. Projekty Leona XIV w Hiszpanii

Podróż apostolska Leona XIV do Hiszpanii w czerwcu 2026 roku nie była jedynie wydarzeniem dyplomatycznym czy liturgicznym, lecz propozycją głębokiej odnowy zarówno dla Kościoła, jak i społeczeństwa obywatelskiego. 

Pod hasłem «Proszę, spójrzcie w górę!», zwrócił się do nauczycieli, by stali się «nowymi nićmi do tkania nowych sieci» w sztuce dialogu społecznego, która opiera się na spotkaniu i słuchaniu, dialogu i szacunku. Słowami Benedykt XVI, podkreślił, że «wiara to miłość i dlatego rodzi poezję oraz muzykę. Wiara to radość i dlatego rodzi piękno» (Katecheza (21 maja 2008 r.). Leon XIV zastanawiał się natomiast, czy Europa mogłaby być sobą bez śladu wiary. 

Właśnie w przemówieniu powitalnym skierowanym do władz Leon XIV wskazuje Europie – dzięki jej wielkiej historii pośredniczenia między językami, religiami i dziedzinami wiedzy, a także łączenia działania historycznego z klarownością rozumu moralnego – powołanie do «doceniania złożoności i jej badania» z myślą o przyszłości. Zadanie to wymaga przezwyciężenia polaryzacji poprzez rozeznanie, «nauczenia się podążania naprzód u boku drugiego człowieka, wspólnego rozwoju», odrzucenia widm, wrogów i uprzedzeń, naiwnych entuzjazmów i bezowocnych lęków, a także wspierania krytycznego myślenia i dążenia do dobra wspólnego.

Hiszpania przedstawia swój wkład, odwołując się do świętych, którzy kultywowali «mistycyzm z otwartymi oczami»: św. Jana od Krzyża, który przeszedł drogę od ciemnych nocy do światła; Święta Teresa z Ávilii, podążając ścieżką «wewnętrznego zamku» ku samemu sercu, aby odkryć, w jaki sposób wszechświat staje się domem; św. Ignacy Loyola, kładący nacisk na rozeznanie. Również dzisiaj wieczność może przenikać codzienne życie, łącząc w dążeniu do świętości modlitwa oraz zaangażowanie społeczne. 

W stolicy Leon XIV wystąpił przed parlamentem jako sługa człowieka i orędownik jego godności. Przypomniał, że sprawiedliwe społeczeństwo ocenia się na podstawie jego zdolności do ochrony życia w okresie największej wrażliwości: «od poczęcia aż po naturalny koniec». Ostrzegł, że prawo traci sens, jeśli staje się towarem lub jeśli ignoruje tych, którzy nie mają siły, by zabrać głos. Bronił rodzina oraz swobodę wyboru rodzaju edukacji dla dzieci. 

W kontekście kościelnym spotkanie na stadionie Santiago Bernabéu zostało określone przez Papieża jako «wspaniały gol Kościoła w Madrycie». W tym miejscu przedstawił jedną ze swoich kluczowych koncepcji teologicznych: Kościół jako «rodzina, która uczy się sztuki polifonii», gdzie jedność nie oznacza jednolitości, lecz harmonię, która docenia różnorodność charyzmatów oraz relacje między «ludźmi z krwi i kości». Wyraził uznanie dla wolontariuszy, którzy uosabiają «zakwas bezinteresowności». W społeczeństwie skłonnym do nastawienia na zysk Leon XIV bronił bezinteresownego oddania jako cechy charakterystycznej «miasta Bożego», która powinna przenikać życie publiczne.

Etap kataloński skupiał się na drodze piękna jako środku ewangelizacji. W bazylice Święta Rodzina, papież Leon XIV opisał świątynię Gaudiego jako «budowle w trakcie realizacji», symbolizujące samo życie chrześcijańskie: niedokończony projekt, który wymaga współpracy wszystkich jako «żywych kamieni». Stwierdził on, że sztuka i piękno są «wybitnymi kanałami ewangelizacji» w dzisiejszej erze obrazu.

W opactwie w Montserrat przesłanie skupiało się na wewnętrznym pojednaniu. Kontemplując Matkę Bożą z Dzieciątkiem, Leon XIV wezwał wiernych do «zrzucenia zbroi» osądu, krytyki i agresji. Zaproponował «bezbronną i rozbrajającą siłę miłości» jako jedyną zdolną do uleczenia ran spowodowanych niesprawiedliwością i podziałami. 

Najważniejszym punktem podróży, ze względu na jej prorocze znaczenie, była wizyta na Wyspach Kanaryjskich. W samym centrum szlaków migracyjnych papież Leon XIV określił ten archipelag jako «miejsce, w którym Zmartwychwstały objawia się» poprzez gościnność. Z całą stanowczością stwierdził, że «żaden człowiek nie jest samotną wyspą» oraz że sekret serca tkwi w wezwaniu do spotkania.

W obliczu tragedii związanej z łodziami typu cayuco następca Piotra, Leon XIV, surowo potępił tych, którzy «spekulują na cudzej rozpaczy» i zamieniają cierpienie innych w źródło zysku, ostrzegając ich, że będą musieli stanąć przed sądem boskim. Migrantom zapewnił: «Pańskie życie nie jest czymś, co można odrzucić, a Pańska godność nie rozpłynęła się w wodach».

Wielką lekcją, jaką Wyspy Kanaryjskie dały Kościołowi powszechnemu, było wezwanie do otwarcia się na ewangelizację ze strony najmniejszych i ubogich. Papież zwrócił się do katolików, aby integracja nie była jedynie zadaniem społecznym, lecz spotkaniem duchowym, w ramach którego uznaje się «tajemniczą mądrość Boga zapisaną w ciele» tych, którzy cierpią.

Podczas swojej wizyty Leon XIV wykazał szczególną troskę o osoby zapomniane. W rozmowach z osadzonymi w więzieniu Brians 1 (Barcelona), a następnie w swoich przemówieniach, podkreślał, że «błędy popełnione w życiu nie determinują tożsamości» oraz że przeszłość nie powinna skazywać przyszłości. W szpitalach oraz w kontaktach z osobami starszymi zaproponował coś w rodzaju nauczania o kruchości, zgodnie z którym starość i choroba przypominają nam o naszej wzajemnej zależności oraz o potrzebie Boga. 

Żegnając się w porcie Santa Cruz na Teneryfie i nawiązując do serca Chrystusa, które jest sercem Ewangelii, Leon XIV wezwał do otwarcia przed wszystkimi «tego morza miłości». Powtórzył hasło «Podnieście wzrok!» właśnie ku Ukrzyżowanemu, który jest źródłem przebaczenia, pojednania i pokoju.

Wizyta papieża León XIV zachęca młodzież, by zawsze poszukiwała prawdy, odrzucając inne drogi: «Jeśli coś oddala cię od Boga, to nie jest to prawda!». Wzywa ich, by stali się bohaterami przemian społecznych jako «iskra nowej ludzkości», zdolni do zmiany historii dzięki miłości. 


Ramiro Pellitero
Wykładowca na Wydziale Teologii Uniwersytetu w Nawarrze

(Opublikowano w „Religión confidencial”, 17 czerwca 2026 r.)


Proszę podnieść wzrok

W minionym czerwcu to zaproszenie dotarło do trzech hiszpańskich miast, a jego przekaz opierał się na trzech filarach: pięknie, gościnności i jedności. W Barcelonie piękno kościoła Sagrada Familia, który Gaudí wzniósł niczym modlitwę z kamienia, pokazało, że piękno jest kolejną drogą prowadzącą do Boga. Na Wyspach Kanaryjskich gościnność skierowano ku najsłabszym braciom, poszukując Chrystusa w spojrzeniu i w rękach innych. W Madrycie jedność jawiła się jako znak wspólnoty i siła napędowa dla świata pojednania. Trzy miasta, trzy gesty, jeden ruch: podnieść wzrok.

Papież Leon XIV wezwał nas do podjęcia działania. Święty Josemaría wskazał nam już prawie sto lat wcześniej, w którą stronę powinniśmy spojrzeć. A Zmartwychwstały Chrystus, na szczycie krzyża i z tabernakulum, nadal przyciągał wszystko do siebie.

Duchowe dziedzictwo podróży Leona XIV

Wezwanie z Leon XIV Dążenie do kształcenia osób zdolnych do dialogu, rozeznania i służby dobru wspólnemu znajduje szczególny oddźwięk w misji Fundacji CARF. Od dziesięcioleci instytucja ta wspiera kształcenie księży, seminarzystów i zakonników z całego świata poprzez stypendia naukowe na Uniwersytecie w Nawarrze oraz na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża (Rzym).

Celem jest, aby powrócili do swoich diecezji z solidnym przygotowaniem ludzkim, intelektualnym i duchowym, pozwalającym im sprostać wyzwaniom duszpasterskim w swoich krajach. W kontekście naznaczonym polaryzacją i poszukiwaniem wzorców do naśladowania formacja osób powołanych do służby Kościołowi stanowi konkretny wkład w kulturę spotkania, dialogu oraz promowanie godności każdej osoby – wartości, które Leon XIV wielokrotnie podkreślał podczas swojej apostolskiej wizyty w Hiszpanii.

León XIV: oda do rodzin

W obliczu parlamentu, który dąży do zniszczenia i manipuluje prawdą o rodzinie, promując ustawy sprzeczne z tym, co prawo naturalne uznaje za rodzinę: mężczyzna i kobieta, zjednoczeni aż do śmierci i otwarci na życie, León XIV podczas swojej wizyty w Hiszpanii odniósł się w sposób wyraźny i jednoznaczny do rodziny, jaką Bóg zamierzył, stwarzając mężczyznę i kobietę.

Rodzina – naturalna podstawa społeczeństwa i dobra wspólnego

Leon XIV mówił o rodzinie jako o fundamencie każdego społeczeństwa obywatelskiego oraz o niej jako o zaczynie, z którego rodzi się naród. Krótko mówiąc, rodzina stanowi prawdziwy fundament wszelkiego współżycia ludzi na ziemi (zdania zapisane kursywą pochodzą z przemówienia wygłoszonego przed Parlamentem). 

Po podkreśleniu, że: «Dobro wspólne jest w pewnym sensie «społeczną formą godności ludzkiej» (por. Magnifica humanitas, 59). Nie polega ono na zwykłej sumie interesów partykularnych, lecz na «zestawie warunków życia społecznego, które umożliwiają stowarzyszeniom i każdemu z ich członków pełniejsze i łatwiejsze osiągnięcie własnej doskonałości» (Gaudium et spes, 26), pisze:  

«W tym kontekście szczególne znaczenie ma rodzina, która stanowi pierwszą formę wspólnoty ludzkiej i naturalną podstawę społeczności».

Społeczeństwo, w którym rozpadają się rodziny; małżonkowie mają możliwość sformalizowania rozstania w dowolnym momencie na mocy przepisów prawnych; małżeństwa nie są otwarte na życie; rodzice nie zajmują się wychowaniem humanistycznym, moralnym i religijnym swoich dzieci; a związek homoseksualny uznaje się za «małżeństwo prawne» itp. – jest to społeczeństwo skazane na śmierć, na wyginięcie.

Familia unida viendo el atardecer

Leon XIV podkreśla niezastąpioną rolę rodziny w budowaniu narodów

Zwracając się do rodzin i przypominając im, że Jezus nadal modli się do Ojca w intencji rodzin, Leon XIV napisał rok temu: «Ta modlitwa Pana nadaje pełny sens jasnym chwilom naszej wzajemnej miłości jako rodziców, dziadków, synów i córek. I właśnie to pragniemy głosić światu: jesteśmy tutaj, aby być «jednością», tak jak Pan pragnie, abyśmy byli «jednością» – w naszych rodzinach oraz w miejscach, gdzie mieszkamy, pracujemy i studiujemy: różni, ale jedni; wielu, ale jedni, zawsze jedni, w każdych okolicznościach i na każdym etapie życia».

«Bracia, jeśli będziemy się tak kochać, opierając się na Chrystusie, który jest "Alfa i Omega, początek i koniec" (por. Ap 22, 13), staniemy się znakiem pokoju dla wszystkich, zarówno w społeczeństwie, jak i na całym świecie. Nie wolno o tym zapominać: to właśnie z łona rodzin rodzi się przyszłość narodów» (1 czerwca 2025 r.),

"»W domu przeplatają się pokolenia i przekazywana jest żywa pamięć, która zapewnia ciągłość społeczeństwa”. Człowiek jest powołany do życia przez wiele lat, co oznacza, że staje się częścią historii, której nie tworzy od podstaw, a w którą zostaje włączony już od najmłodszych lat. Wszystko, czego uczy się w ramach życia rodzinnego, stanowi pokarm, który pozwala każdemu mężczyźnie i każdej kobiecie odnaleźć się w środowisku, w którym ma żyć.

Któż nie pamięta ogromnej radości babci, gdy brała udział w Chrzest swojego pierwszego prawnuka? Jeśli rządy uchwalają ustawy, których celem jest zniszczenie rodziny, władza polityczna traci sens «służby» i «dążenia do dobra wspólnego», stając się tyraniczną dyktaturą, “obrzydliwością nad obrzydliwościami”. «Tam, gdzie wspiera się rodzinę, umacnia się również duchowa i społeczna stabilność narodów».

El Congreso recibe al Papa León XIV
Kongres wysłuchuje papieża Leona XIV | Europa Press.

Rządy muszą nauczyć się wykorzystywać wszystkie dostępne im zasoby w najlepszy możliwy sposób, mając na uwadze «dobro wspólne» wszystkich ludzi, a to «dobro wspólne» wymaga koniecznie udzielania rodzinom pomocy we wszystkim, czego mogą potrzebować: w zakresie mieszkania, pracy, opieki medycznej itp.

Jeśli w rodzinach panuje pokój, pokój zapanuje w całym społeczeństwie. Jeśli modlimy się w rodzinie, będziemy modlić się również w społeczności: w parafiach, bractwach, podczas procesji, i wszyscy będziemy kroczyć w jedności z Jezusem Chrystusem i Jego Najświętszą Matką. Jakże wielką radość odczuwałem niejednokrotnie, wchodząc do domu, by go pobłogosławić, i widząc w każdym pokoju Chrystusa na krzyżu, a w pokoju, w którym gromadzi się rodzina, obraz Najświętszej Dziewicy – Tej, która jest Królową Rodzin!

Rodzina chrześcijańska: pierwsza szkoła współżycia społecznego, miłości i służby

«Rodzina zawsze będzie pierwszą szkołą człowieczeństwa, w której – wcześniej niż gdziekolwiek indziej – uczymy się podstawowych zasad współżycia społecznego: przyjmowania życia, troski o drugiego człowieka, przebaczenia, służby i poczucia przynależności».

Nasi rodzice, wybaczając nam popełnione błędy, udzielają nam lekcji miłości i wyrozumiałości, która pomaga nam nauczyć się wybaczać, prosić o przebaczenie – jednym słowem, żyć w zgodzie ze wszystkimi, którzy nas otaczają. Uczymy się służyć innym i nie zamykać się w sobie, nie roztrząsając w myślach tego, co w zachowaniu innych może nas zranić. W prawdziwie chrześcijańskiej rodzinie egoizm i indywidualizm po prostu zanikają.

Madre y bebé, educación en la familia cristiana

Nie chodzi tylko o proszenie o przebaczenie i przebaczanie – w rodzinach uczymy się troszczyć o innych: o rodziców, rodzeństwo, bliskich i dalekich krewnych, wychodząc naprzeciw ich potrzebom. Wyrzucamy z siebie wszelki egoizm i uczymy się służyć, kochając naszych rodziców, rodzeństwo i krewnych: ich sukcesy są naszymi sukcesami; ich smutki i cierpienia są naszymi smutkami i cierpieniami; ich radości są naszymi radościami.

Rodzina jest kolebką nowego życia. Starsi bracia i siostry z wielkim sercem przyjmują tych, którzy przychodzą po nich; starsze siostry z radością przejmują na siebie ducha i ciężar macierzyństwa, z którym matka – zwłaszcza w rodzinach liczących sześcioro, siedmioro, ośmioro, dziewięcioro… dzieci – nie zawsze ma siłę się uporać.

Prawo rodziców do wychowywania swoich dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami

I na koniec proszę pamiętać, że «podstawowe i niezbywalne prawo» rodziców do «wyboru rodzaju edukacji i kształcenia, jakie otrzymują ich dzieci, zgodnie z ich własnymi przekonaniami moralnymi, kulturowymi i religijnymi».


Ernesto Juliá, (ernesto.julia@gmail.com) | Wcześniej opublikowane w Religia Poufna.



Fundacja Unicaja ponownie potwierdza swoje zaangażowanie w kształcenie seminarzystów i księży

W Fundacji CARF jesteśmy bardzo wdzięczni Fundacja Unicaja, że kolejny rok akademicki wpisuje się w naszą misję wspierania kompleksowa formacja seminarzystów i księży diecezjalnych pochodzących z krajów o mniejszych zasobach.

Dzięki tej współpracy młodzi ludzie odczuwający powołanie kapłańskie oraz księża, którzy pragną poszerzyć swoje wykształcenie, będą mogli kontynuować swoją formację akademicką, ludzką, duchową i duszpasterską na Wydziałach Kościelnych Uniwersytetu w Nawarze oraz na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie. 

Edukacja, która zmienia ludzi i społeczności

Pomoc Fundacji Unicaja przynosi korzyści nie tylko tym, którzy otrzymują tę szansę na naukę. Każdy seminarzysta i ksiądz, który ukończył kształcenie, powraca do swojej diecezji, aby wykorzystać swoją wiedzę w służbie Kościoła i członków swojej wspólnoty.

Jest to inwestycja w przyszłość tysięcy wiernych, którzy dzięki lepiej przygotowanym kapłanom będą mogli otrzymać opiekę duszpasterską, ludzką i duchową o wyższej jakości. Łańcuch hojności, który przynosi coraz większe owoce tam, gdzie są one najbardziej potrzebne. 

Colaboración de Fundación Unicaja con Fundación CARF

Zaangażowanie Fundacji CARF na rzecz powołań

Od ponad 35 lat, Fundacja CARF działa na rzecz tego, by żadne powołanie nie zostało zaprzepaszczone z powodu braku środków finansowych. Dzięki wsparciu darczyńców, przedsiębiorstw i zaangażowanych instytucji umożliwia seminarzystom, księżom diecezjalnym oraz zakonnikom i zakonnicom z ponad 130 krajów uzyskanie doskonałego wykształcenia, aby mogli następnie służyć w swoich lokalnych Kościołach. 

Wsparcie ze strony takich podmiotów jak Fundacja Unicaja ma zasadnicze znaczenie dla dalszego realizowania tej misji oraz zapewniania możliwości formacji tym, którzy będą głównymi bohaterami przyszłości Kościoła na całym świecie.

W imieniu Fundacji CARF pragniemy wyrazić nasze najszczersze podziękowania za Państwa zaufanie oraz za to, że kolejny rok towarzyszyli Państwo nam w realizacji tego projektu na rzecz powołań.



Homilia Papieża w kościele Świętej Rodziny

Wizyta Papież W bazylice Sagrada Familia w Barcelonie zapisał się jeden z tych obrazów, które na zawsze pozostają w zbiorowej pamięci Kościoła. Poświęcenie wieży Jezusa Chrystusa, najwyższej w świątyni zaprojektowanej przez Antoniego Gaudíego, było czymś znacznie więcej niż tylko wydarzeniem architektonicznym czy kulturalnym. Była to okazja, by przypomnieć, że wiara nadal oświeca świat gdy wyraża się poprzez piękno, prawdę i miłość bliźniego.

Kościół, który nieustannie się rozwija

Jednym z głównych przesłań homilii było porównanie bazyliki z samym życiem chrześcijańskim. Bazylika Świętej Rodziny jest nadal w budowie, mimo upływu ponad stu czterdziestu lat. Nie traktując tego jako niedostatku, papież przedstawił tę rzeczywistość jako znak nadziei.

The Kościół jest również nieustannie w trakcie budowy. Każdy ochrzczony stanowi jej część jako żywa kamień, powołany do zajęcia swojego miejsca w Bożym planie.

Obraz ten ma szczególne znaczenie dla tych, którzy poświęcają swoje życie głoszeniu Ewangelii. Formacja chrześcijańska nigdy się nie kończy. Kapłani, seminarzyści, zakonnicy i świeccy – wszyscy jesteśmy powołani, by nieustannie poddawać się działaniu łaski, aby współdziałać w dziele, które Bóg realizuje w każdym sercu.

Ewangelizacja nie polega wyłącznie na przekazywaniu wiedzy, lecz na pomóc, by Chrystus ukształtował się w ludziach.

Postal de principios de siglo de la Sagrada Familia en construcción. Römmler & Jonas
Pocztówka z początku wieku przedstawiająca budowę kościoła Sagrada Familia, Römmler & Jonas.

Bóg wciąż powołuje budowniczych dla swojego Kościoła

Rozważając słowa skierowane przez Boga do króla Dawida, papież przypomniał o fundamentalnej prawdzie: to nie my budujemy dom dla Boga; to Bóg buduje dom dla nas.

Każde powołanie wywodzi się z tej boskiej inicjatywy

Również dzisiaj Pan nadal wzywa młodych ludzi z całego świata do kapłaństwa, życia konsekrowanego oraz różnych form dostawa chrześcijańska. Czyni to zarówno w nowoczesnych miastach, jak i w małych wioskach, w rodziny wierzących oraz w miejscach, gdzie wiara ledwo się utrzymuje.

El papa León XIV, durante la eucaristía solemne en la basílica de la Sagrada Familia
Papież Leon XIV podczas uroczystej Eucharystii w bazylice Sagrada Familia.

Powołania wymagają towarzyszenia, formacji i wsparcia

Dlatego właśnie misja instytucji takich jak Fundacja CARF nabiera tak szczególnego znaczenia dla życia Kościoła. Kompleksowe kształcenie księży, seminarzystów i zakonników Nie jest to zadanie drugorzędne. Stanowi to bezpośrednią inwestycję w ewangelizację świata.

Każdy dobrze wykształcony kapłan będzie w stanie towarzyszyć tysiącom dusz w trakcie swojej posługi. Każdy seminarzysta Kto otrzymuje solidne przygotowanie ludzkie, duchowe, intelektualne i duszpasterskie, staje się nadzieją dla niezliczonych osób, które pewnego dnia znajdą w nim swojego duszpasterza.

Gaudí zrozumiał, że piękno prowadzi do Boga

W setną rocznicę śmierci Antoniego Gaudíego papież pragnął upamiętnić tego genialnego katalońskiego architekta jako człowieka głęboko wierzącego, który poświęcił swój talent służbie Bogu.

Bazylika Sagrada Familia nie została stworzona wyłącznie po to, by podziwiać arcydzieło architektury. Została zaprojektowana, aby głosić Ewangelię.

Gaudí zrozumiał coś, o czym tradycja chrześcijańska wie od wieków: piękno może otwierać drogi, którymi czasami nie udaje się podążać samym słowom.

Każdy, kto wchodzi do bazylika Odkryjcie katechezę zbudowaną z kamienia, światła, koloru i proporcji. Wszystko prowadzi do Chrystusa. Wszystko zachęca do kontemplacji. Wszystko mówi o Bogu.

Jednak piękno potrzebuje interpretatorów

Nawet najwspanialsze dzieło sztuki może stać się zwykłą atrakcją turystyczną, jeśli nikt nie pomoże odkryć jego głębszego znaczenia. Dlatego Kościół potrzebuje dobrze przygotowanych kapłanów, potrafiących wyjaśniać wiarę, towarzyszyć wiernym w życiu duchowym oraz pokazywać, w jaki sposób piękno stworzenia zawsze odsyła do nieskończonego Piękna Boga.

Detalle de la torre de Jesucristo de la Sagrada Familia.
Szczegół wieży przedstawiającej Jezusa Chrystusa w kościele Sagrada Familia, David Zorrakino / EP.

Krzyż jako odpowiedź na ludzkie cierpienie

Jednym z najbardziej poruszających momentów homilii była chwila, w której Papież przypomniał, że nie można wierzyć w Jezusa Chrystusa i jednocześnie popierać wojnę, zabijać niewinnych lub pozostawiać cierpiących samym sobie.

Jego słowa wywołują silny oddźwięk w kontekście międzynarodowym naznaczony konfliktami, prześladowaniami, ubóstwem i przymusowymi wysiedleniami.

W ten sposób krzyż staje się znakiem proroczym

Nie jest to symbol ludzkiej władzy. Jest to znak miłości, która oddaje się bez reszty. Jest to odpowiedź Boga na cierpienie świata.

Właśnie z tego powodu formacja przyszłych kapłanów i ewangelizatorów nie może ograniczać się do nabywania wiedza teologiczne. Powinna ona przygotowywać serca zdolne do towarzyszenia ludzkiemu cierpieniu, głoszenia nadziei i niesienia pocieszenia Chrystusa tym, którzy najbardziej tego potrzebują.

Głoszenie Ewangelii poprzez piękno, prawdę i miłość

Być może najbardziej aktualnym przesłaniem tej homilii jest ścisły związek między ewangelizacja oraz piękno.

W kulturze zdominowanej przez obraz Kościół nadal odnajduje w sztuce, architekturze, muzyce i kulturze szczególne drogi zbliżania ludzi do Boga. Drogi te wymagają jednak wiarygodnych świadków.

Piękno otwiera drzwi. Prawda oświeca umysł. Miłość przemienia serce.

Dlatego Kościół potrzebuje dobrze wykształconych mężczyzn i kobiet, którzy potrafią prowadzić dialog ze współczesnym światem, nie rezygnując przy tym z bogactwa Ewangelii.

Bazylika Sagrada Familia, z wieżami wznoszącymi się ku niebo, przypomina nam, że każda autentyczna ewangelizacja pomaga człowiekowi podnieść wzrok. A także, że za każdym wielkim dziełem Kościoła stoją zawsze ludzie, którzy hojnie odpowiedzieli na Boże wezwanie.

Trwa budowa bazyliki. Trwa również budowa kościoła. A do realizacji tego zadania nadal są niezbędne są powołania, formacja i hojność wszystkich, którzy angażują się w to, by przesłanie Chrystusa dotarło do wszystkich zakątków świata.

Homilía Papa León XIV en la Sagrada Familia, Barcelona

Pełna treść homilii

Bazylika Sagrada Família (Barcelona)
Środa, 10 czerwca 2026 r.

[hiszpański i kataloński]

"Panie, niech Twoje imię, które jest chwalebne, rozbrzmiewa po całej ziemi!» (Sl 8,2.10). Poprzez słowa uwielbienia zawarte w tym psalmie, tak pełnym radości i zachwytu, pozdrawiam was wszystkich, drodzy bracia i siostry. Wyrażam wdzięczność Ich Królewskim Mościom, dziękuję kardynałowi Juanowi José Omelli, arcybiskupowi Barcelony, a także pozostałym braciom w episkopacie oraz wszystkim, którzy przyłączają się do naszej modlitwy: kapłanom, diakonom, zakonnikom i zakonnicom.

W to uroczyste popołudnie dla całej Barcelony kieruję moje serdeczne podziękowania do władz publicznych, a także do członków innych wspólnot chrześcijańskich oraz wyznawców innych religii, którzy uczestniczą w naszej uroczystości dziękczynnej.

Dzisiaj Bazylika Sagrada Família przyjmuje nas w tym pięknym mieście, otwierając swoje drzwi niczym ramiona, które zapraszają każdego do tego ołtarza, aby wysłuchać Słowa Bożego. Jest to świątynia, która czyni nas rodziną umiłowaną przez Pana, karmioną Jego własnym życiem w Eucharystii. W ten sposób miasto baronów i cała Katalonia gromadzą się w tej świątyni, będącej również znakiem jedności i zgody, i wznoszą wzrok, by spotkać się z obliczem Boga Ojca, promiennym w Jego Synu, który stał się człowiekiem, Jezusie Chrystusie.

Papież Benedykt już ją poświęcił

Składając Panu dziękczynienie za Jego miłość do nas, wielbimy Go za wszystko, co czyni w naszym życiu. Składamy Mu szczególne podziękowania za tę niezwykłą bazylikę, którą papież Benedykt XVI poświęcił w 2010 roku, przypominając, że jest ona widzialnym znakiem niewidzialnego Boga i że na Jego chwałę wznoszą się wieże (por. Homilia wygłoszona podczas konsekracji, 7 listopada 2010 r.). Kontynuując modlitwę mojego Poprzednika, za chwilę pobłogosławię najwyższą wieżę – wieżę Jezusa Chrystusa.

[Dzisiaj Bazylika Sagrada Familia przyjmuje nas w tym pięknym mieście, otwierając swoje drzwi niczym ramiona, by zaprosić każdego do tego ołtarza, abyśmy słuchali Słowa Bożego. Jest to świątynia, która czyni nas rodziną umiłowaną przez Pana, karmioną Jego własnym życiem w Eucharystii. W ten właśnie sposób Barcelona i cała Katalonia gromadzą się w tej świątyni, będącej również znakiem jedności i zgody, i wznoszą wzrok, by spotkać się z obliczem Boga Ojciec, jaśniejąca w swoim Synu, który stał się człowiekiem, Jezusie Chrystusie.

Wyrażając wdzięczność Panu za Jego miłość do nas, wielbimy Go za to, co czyni w naszym życiu. Dziękujemy Mu w szczególności za tę niezwykłą bazylikę, którą papież Benedykt XVI poświęcił w 2010 roku, pamiętając, że jest ona widzialnym znakiem niewidzialnego Boga, na cześć którego wznoszą się jej wieże (por. Homilia wygłoszona podczas konsekracji, 7 listopada 2010 r.). Kontynuując modlitwę mojego Poprzednika, za chwilę pobłogosławię najwyższą wieżę – wieżę Jezusa Chrystusa.]

O wiele więcej niż tylko pomnik

Kościół ten stanowi jedną budowlę, złożoną z wielu kamieni. Jest to dom, który nieustannie rośnie na przestrzeni lat, zgodnie z tym samym projektem. Wszyscy jesteśmy żywymi kamieniami tego dzieła, którego fundamentem i zwieńczeniem, początkiem i końcem jest Chrystus. Bazylika Sagrada Familia, będąca czymś znacznie więcej niż tylko zabytkiem, pozostaje do dziś budowla w trakcie realizacji, przypominająca nam, że życie chrześcijańskie jest zawsze drogą, ponieważ jest to projekt, który realizuje Bóg.

Nie zamieszkujemy zatem dzieła niedokończonego, lecz świątynię wciąż w budowie. Jej niedoskonałość nie jest wadą, ponieważ świadczy o pragnieniu; nie oznacza braku, lecz wyraża obietnicę, którą pragniemy konsekwentnie wypełniać. Nasza wdzięczność staje się zatem zobowiązaniem, gdy współdziałamy w Bożym projekcie, to znaczy w budowie, do której On sam nas wzywa. Skoro bowiem jesteśmy świątynią Ducha Świętego (por. 1 Co 6,16.19), dzieło to pokrywa się z naszym życiem, które Bóg postrzega jako arcydzieło, które powinniśmy wspólnie stworzyć, i wzywa nas do współpracy z Nim (por. 1 Co 3,9).

W tym kontekście zachowujemy w naszych sercach słowa, które Pan skierował do króla Dawida: «Czy to ty zbudujesz mi dom na moje mieszkanie?» (2 Sam 7,5). Wręcz przeciwnie, «Pan zapowiada Panu, że zbuduje Panu dom» (werset 11).

Poprzez to przesłanie Pismo Święte uczy nas, że to nie my przyznajemy Bogu miejsce, jakby był On elementem jakiejś całości lub częścią czegoś większego od Niego samego. To wręcz przeciwnie – to Bóg daje nam miejsce, a miejscem, które nam ofiarowuje, jest Jego własne serce: miejsce Syna dla nas, którzy byliśmy obcymi; miejsce Ukochanego dla nas, którzy jesteśmy grzesznikami.

Pan jest z nami

Jego wola spełnia się poprzez Jezusa; możemy zatem zrozumieć sens tego, co usłyszeliśmy w Ewangelii, gdy Pan mówi do faryzeuszy: «Jeśli nie uwierzycie, że “Ja jestem”, umrzecie w swoich grzechach» (Jn 8,24).

To mocne słowa, które w żadnym wypadku nie są groźbami ani szantażem. Stanowią one zaproszenie do zbawienia, czyli wezwanie do wolności ze strony Chrystusa, który pragnie dla nas dobra ostatecznego i wiecznego.

W obliczu zagrożenia zła Pan jest zawsze z nami, zawsze po naszej stronie. “Ja jestem”: oto Najświętsze Imię, które Bóg objawił Mojżeszowi z płonącego krzewu, ukazując swoją niezachwianą wierność. Stając się człowiekiem, staje się dla nas Emmanuelem, źródłem łaski i przebaczenia, zbawienia i nowego życia.

Drodzy bracia i siostry, nie możemy wierzyć w Jezusa i jednocześnie popierać wojnę. Nie możemy wierzyć w Jezusa i zabijać niewinnych. Nie możemy wierzyć w Jezusa i pozostawiać samych tych, którzy cierpią, płaczą lub uciekają przed nędzą.

Tej nocy zatem Krzyż Chrystusa, który wieńczy tę bazylikę, jest Krzyżem tych, którzy są ostatnimi, a stają się pierwszymi, grzeszników, którzy stają się świętymi, oraz zmarłych, którzy zmartwychwstają.

Świadczą o tym trzy fasady kościoła Sagrada Família: Pierwszy staje się dla nas ostatnim w okresie Bożego Narodzenia; swoją ofiarą zbawia nas poprzez Mękę Pańską; swoją śmiercią obdarza nas życiem wiecznym, czyniąc nas uczestnikami boskiej chwały. Podziwiając wieżę Jezusa Chrystusa, spojrzał na Ell, Chwała Temu, który objawia nam prawdę o Bogu i prawdę o nas samych.

Patrząc na Chrystusa, możemy spojrzeć na świat nowymi oczami: wieża krzyża staje się wówczas symbolem miłosierdzia, ponieważ Bóg tak właśnie nas kocha, przekształcając narzędzie śmierci w znak nadziei. W krzyżu Jezusa nasza wiara osiąga szczyt, jak głosi napis umieszczony u podstawy iglicy: “Ty sam jesteś Święty, Ty sam jesteś Panem, Ty sam jesteś Najwyższy”. Krzyż ten lśni w dzień, odbijając światło słoneczne, i świeci w nocy, oświetlając miasto niczym latarnia morska nad Morzem Śródziemnym.

gaudi torre jesucristo sagrada familia misa papa león

[Dzisiejszej nocy pamiętajmy zatem, że Krzyż Chrystusa, który wieńczy tę bazylikę, jest Krzyżem tych, którzy z ostatnich stają się pierwszymi, grzeszników, którzy stają się świętymi, oraz zmarłych, którzy zmartwychwstaną. Świadczą o tym trzy fasady Bazyliki Sagrada Familia: Ten, który jest Pierwszy, staje się dla nas ostatnim w Bożym Narodzeniu; swoją ofiarą odkupia nas poprzez Mękę Pańską; Jego śmierć daje nam życie wieczne, czyniąc nas uczestnikami boskiej chwały.

Podziwiając wieżę Jezusa Chrystusa, kierujemy wzrok ku Niemu, ku Temu, który jako jedyny objawia nam prawdę o Bogu i prawdę o nas samych. Patrząc na Chrystusa, możemy spojrzeć na świat odnowionymi oczami: wieża krzyża staje się wówczas sztandarem miłości, ponieważ Bóg tak właśnie nas kocha, przemieniając narzędzie śmierci w znak nadziei.

Na krzyżu Jezusa nasza wiara osiąga swój szczyt, jak głosi napis umieszczony u podstawy iglicy: “Tu solus Sanctus, Tu solus Dominus, Tu solus Altissimus”. Krzyż ten lśni w dzień, odbijając światło słońca, a nocą rozjaśnia miasto niczym latarnia morska zwrócona ku Morzu Śródziemnemu.]

Światło Zmartwychwstałego

Tak, światło Chrystusa świeci w ciemnościach, choć ciemności go nie przyjęły (por. Jn 1,5.11). Jednak to odrzucenie nie oznacza braku miłości Bożej: «Gdy wywyższacie Syna Człowieczego — mówi Pan — wtedy poznacie, że Ja Jestem i że nic nie czynię sam z siebie, lecz mówię tak, jak nauczył mnie Ojciec» (Jn 8,28).

Aby zostać oświeconym chwałą Zmartwychwstałego, należy przejść przez mękę Ukrzyżowanego: od zawsze bowiem Ojciec uczy oddawania życia, a Syn, który je od Niego otrzymuje, obdarza nim wszystkich mocą Ducha Świętego. Właśnie dlatego krzyż jest jasnym znakiem Jego miłości.

To właśnie wiara nadaje kształt kamieniom i sens budowli, w której wspólnie mieszkamy. W naszej modlitwie odkrywamy zatem pierwotną więź między rzeczami a Bogiem, Stwórcą nieba i ziemi: To On jest artystą, który odcisnął swój blask na kosmosie.

Stworzony na Jego podobieństwo człowiek odpowiada na dzieło Boga własną pomysłowością: w ten sposób artysta przekształca talent w pochwałę, a kreatywność w świadectwo samego Stwórcy. Jako architekt o gorącej wierze, czcigodny Antoni Gaudí zaprojektował te przestrzenie z zamiarem opowiedzenia o tajemnicach życia Pana: w ten sposób zaproponował nam duchową pielgrzymkę, która prowadzi do spotkania z Chrystusem, który narodził się, umarł i zmartwychwstał dla nas.

Wraz z Gaudím, którego setną rocznicę śmierci upamiętniamy, przypominamy sobie i składamy podziękowania tego popołudnia wszystkim inicjatorom i dobroczyńcom, artystom oraz pracownikom, którzy współtworzą to architektoniczne arcydzieło, będące jednocześnie wymowną katechezą utworzoną z kamieni, barw i światła.

W mądrości Kościół odnawia w ten sposób Biblia pauperum starych katedr, które same w sobie stanowią niezwykle bogate przesłania ewangelizacyjne. W dzisiejszych czasach, w których tak wielką rolę odgrywa obraz, staje się jeszcze bardziej oczywiste, że sztuka i piękno są wybitnymi kanałami ewangelizacji.

gaudi torre jesucristo sagrada familia misa papa león xiv

[To właśnie wiara nadaje kształt kamieniom i sens budowli, w której wspólnie mieszkamy. W naszej modlitwie odkrywamy zatem pierwotną więź rzeczy z Bogiem, Stwórcą nieba i ziemi: to On jest artystą, który odcisnął swój blask na kosmosie. Stworzony na Jego podobieństwo człowiek odpowiada na dzieło Boga własną pomysłowością: w ten sposób artysta przekształca swój talent w uwielbienie, a kreatywność – w świadectwo samego Stwórcy.

Jako architekt o głębokiej wierze czcigodny Antoni Gaudí zaprojektował te przestrzenie z pragnieniem opowiedzenia o tajemnicach życia Pana: w ten sposób zaproponował nam duchową pielgrzymkę, która prowadzi do spotkania z Chrystusem, który narodził się, umarł i zmartwychwstał za nas. Wraz z Gaudím, którego setną rocznicę śmierci upamiętniamy, przypominamy sobie i dziękujemy dziś po południu wszystkim inicjatorom i dobroczyńcom, artystom oraz pracownikom, którzy przyczyniają się do powstania tego architektonicznego arcydzieła, będącego jednocześnie wymowną katechezą utworzoną z kamieni, barw i światła.

W swojej mądrości Kościół odnawia w ten sposób „Biblię ubogich” (Biblia pauperum) dawnych katedr, które same w sobie stanowią niezwykle bogate przesłania ewangelizacyjne. W dzisiejszych czasach, w których tak wielką rolę odgrywają obrazy, staje się jeszcze bardziej oczywiste, że sztuka i piękno są wybitnymi kanałami ewangelizacji.]

Drodzy bracia i siostry, piękno tej świątyni zachęca nas do coraz głębszego poznawania od naszego Mistrza i Pana sztuki życia zgodnie z Jego Ewangelią. Podczas gdy zwracamy wzrok ku Niemu, Ukrzyżowany i Zmartwychwstały, zobowiązujmy się podnieść twarze tych, którzy leżą w prochu (por. 1 Sam 2,8).

W ten sposób udowodnijmy, że Bazylika Świętej Rodziny jest najwyższym kościołem na świecie – nie po to, by wyróżniać się w świeckich rankingach, ale aby wskazywać drogę ludowi Bożemu, który pielgrzymuje po tej ziemi Katalonii, z krzyżem rozjaśniającym drogę niczym zapalona lampa w oczekiwaniu na powrót Oblubieńca.