Święta Maria Królowa: Najświętsza Maryja Panna, nasza Matka i Matka Króla królów

Maria była skromną młodą kobietą z Nazaretu, żyjącą z dala od wielkich ośrodków władzy swoich czasów. Niemniej jednak Bóg zwrócił na nią uwagę, aby powierzyć jej niezwykłą misję: zostać Matką Jego Syna, Święta Maria Królowa.

Ewangelia św. Łukasza przenosi nas właśnie do tej chwili. Anioł Gabriel staje przed Marią i zwiastuje jej, że pocznie Jezusa, który «będzie nazwany Synem Najwyższego» i którego Królestwo nie będzie miało końca. Maryja, choć nie do końca rozumiejąc, co się wydarzy, odpowiada z pełnym zaufaniem do Boga: «Oto służebnica Pańska, niech mi się stanie według Pańskiego słowa».

Ta młoda kobieta, która przedstawia się jako niewolnica, jest tą samą osobą, którą Kościół uznaje i czci jako Królowa Wszechświata, Niebios i, oczywiście, Świata.

Dlaczego Matka Boża jest Królową?

Odpowiedź ta jest ściśle związana z Jezusem Chrystusem. Maria jest Królową, ponieważ jest Matka Jezusa, Król Wszechświata.

Święto Matki Bożej Królowej zostało ustanowione przez papieża Piusa XII w 1954 roku w celu oddania czci Matce Bożej jako Królowej, analogicznie do tego, jak Kościół uznaje Jej Syna za Chrystusa Króla.

Boskie macierzyństwo Maryi stanowi zatem źródło tej godności. Jak wyjaśniał św. Josemaría, z niej też wywodzą się łaski i przywileje, którymi Bóg zechciał ją obdarzyć: została poczęta bez grzechu, jest pełna łaski, a jej ciało i dusza zostały wzięte do nieba, gdzie została ukoronowana na Królową całego stworzenia.

Aby jednak zrozumieć, co tak naprawdę oznacza określenie Królowa – Najświętsza Maryja Panna, powinniśmy odejść od naszego zwyczajowego wyobrażenia o rodzinie królewskiej.

Królowa, która służy

Kiedy myślimy o królu lub królowej, przychodzą nam na myśl władza, bogactwo lub przywileje. Królewskość Chrystusa i Maryi opiera się na zupełnie innej logice.

Źródło to przypomina naukę Benedykt XVI: Królewskość Jezusa jest przepełniona pokorą, służbą i miłością. Bycie królem, z chrześcijańskiego punktu widzenia, oznacza przede wszystkim służenie, pomaganie i kochanie. Tę samą logikę dostrzegamy w postaci Maryi.

Jej moc nie jest skierowana ku sobie samej. Maryja oddaje ją w służbę swoim dzieciom. Dlatego chrześcijanie mogą zwracać się do Niej nie tylko jako do Królowej, ale także jako do Matka. Dwa tytuły, które – dalekie od sprzeczności – wyjaśniają wyjątkową relację Matki Bożej z każdym chrześcijaninem.

Święty Josemaría zachęcał do przeżywania tego z głęboką synowską ufnością: «Napełnijcie się pewnością: naszą Matką jest Matka Boża, Najświętsza Dziewica Maria, Królowa Nieba i Świata» (Kuźnia, 273).

Coronación de Santa María Reina, Velazquez
„Koronacja Matki Boskiej Królowej”, Velázquez.

Maryja, Królowa, która wstawia się za swoimi dziećmi

Uznanie Maryi za Królową prowadzi również do zaufania do Jej wstawiennictwa. Ewangelia pokazuje, jak Matka Boża zawsze prowadzi nas do swojego Syna.

Święty Josemaría przypominał epizod z wesela w Kanie; w obliczu potrzeby tej pary młodej Maria wkroczyła do akcji, a Chrystus dokonał cudu. W rezultacie uczniowie uwierzyli w Niego.

Maria nie zajmuje miejsca Chrystusa: zbliża nas do Niego. Ta pewność pozwala zwracać się do Niej w trudnych chwilach, gdy wiara słabnie, a nawet gdy brakuje słów do modlitwy. Święty Josemaría radził wzywać Ją z prostotą i ufnością, prosząc o Jej wstawiennictwo, abyśmy ponownie doświadczyli bliskości Boga.

«Napełnijcie się pewnością: naszą Matką jest Matka Boża, Najświętsza Dziewica Maryja, Królowa Nieba i świata» (Kuźnia, 273).

Najświętsza Maryja Panna, Królowa Pokoju

Wśród tytułów, pod którymi Kościół wzywa Matkę Bożą, znajduje się jeden o szczególnym znaczeniu: Królowo Pokoju, Regina pacis.

Święty Josemaría zalecał zwracanie się do Niej, gdy w sercu pojawia się niepokój, ale także w obliczu trudności rodzinnych, zawodowych czy społecznych.

W ten sposób kult Matki Bożej Królowej nabiera bardzo konkretnego wymiaru. Nie chodzi tu wyłącznie o kontemplację Maryi ukoronowanej w Niebie, lecz o uznanie Jej za Matkę, do której możemy się zwracać w codziennych sytuacjach naszego życia.

Pokora Maryi: «Niech mi się stanie według Pańskiego słowa»

Szczególnie piękne jest to, że Ewangelią wybraną na święto Najświętszej Maryi Panny Królowej jest fragment o Zwiastowaniu. Nie widzimy tam Maryi siedzącej na tronie. Widzimy ją w Nazarecie, słuchającą Boga.

Osoba, która zostanie ogłoszona królową, przedstawia się jako «służebnica Pana». I właśnie w tym tkwi jeden z kluczy do zrozumienia jego wielkości.

Maria otwiera się na Boga, pokłada w Nim ufność i akceptuje Jego plany, nawet gdy nie jest w stanie ich w pełni pojąć. Jej odpowiedź – «niech mi się stanie według Pańskiego słowa» – świadczy o radykalnej ufności, która może stanowić wzór dla każdego chrześcijanina.

Jego życie przypomina nam, że Bóg może objawiać się w prostocie i pokorze codzienności.

Święto ku czci naszej Matki

Uczcić Święta Maria Królowa, 22 sierpnia Jest to zatem znacznie więcej niż tylko przypomnienie jednego z tytułów Matki Bożej.

Oznacza to kontemplowanie Maryi jako Matki Chrystusa i naszej Matki; jako Królowej, która służy, kocha i wstawia się za nami; oraz jako wzoru życia całkowicie otwartego na wolę Bożą.

Święty Josemaría zachęcał do uczestniczenia w tym święcie z zaufaniem godnym syna: «Słuszne jest, by Ojciec, Syn i Duch Święty ukoronowali Matkę Bożą jako Królową i Panią całego stworzenia. —Skorzystaj z tej mocy! I z synowską śmiałością przyłącz się do tej niebiańskiej uroczystości. —Ja koronuję Matkę Bożą i moją Matkę moimi oczyszczonymi nędzami, ponieważ nie posiadam ani drogocennych kamieni, ani cnót. —Niech Pan się nie zniechęca!» (Kowalstwo, 285).

Ten 22 sierpnia, możemy przyjąć to zaproszenie i zwrócić się z ufnością do Maryi, przedstawiając Jej nasze potrzeby, nasze radości, a także nasze trudności. Ponieważ Królowa Nieba jest przede wszystkim, nasza Matka.

Jan Paweł II o Maryi podczas audiencji generalnej

«W kultach ludowych wzywa się Maryję jako Królową. Sobór Watykański II, po przypomnieniu o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny “w ciele i duszy do chwały nieba", wyjaśnia, że została ona “wywyższona przez Pana jako Królowa wszechświata, aby stać się jeszcze pełniej podobną do swojego Syna, Pana panów (por. Ap 19, 16) oraz zwycięzca nad grzechem i śmiercią" (Lumen gentium , 59)».

Chrześcijanie spoglądają zatem z ufnością na Maryję, Królową, co nie tylko nie umniejsza, lecz wręcz przeciwnie – umacnia ich synowskie oddanie tej, która jest Matką w porządku łaski.

«Co więcej, wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny za ludźmi może być w pełni skuteczne właśnie dzięki jej chwalebnemu stanowi po Wniebowzięciu. Bardzo trafnie podkreśla to św. German z Konstantynopola, który uważa, że ten stan zapewnia głęboką więź Maryi z Jej Synem i umożliwia Jej wstawiennictwo na naszą korzyść.

Zwracając się do Maryi, dodaje: Chrystus pragnął “mieć, że tak powiem, bliskość Pańskich ust i Pańskiego serca; w ten sposób spełnia wszystkie pragnienia, które Mu Pani wyraża, gdy cierpi Pani z powodu swoich dzieci, a On swoją boską mocą czyni wszystko, o co Pani prosi" ( Homilia »1)”.

«Można stwierdzić, że Wniebowzięcie nie tylko sprzyja pełnej wspólnocie Maryi z Chrystusem, ale także z każdym z nas: jest ona blisko nas, ponieważ jej chwalebny stan pozwala jej towarzyszyć nam w naszej codziennej ziemskiej drodze. Czytamy również u św. Germana: “Mieszkasz duchowo wśród nas, a wielkość Twojej troski o nas świadczy o Twojej wspólnocie życia z nami" ( Homilia 1).

Zamiast tworzyć dystans między nami a Matką Bożą, chwalebny stan Marii budzi w nas poczucie nieustannej i troskliwej bliskości. Ona zna wszystko, co dzieje się w naszym życiu, i wspiera nas matczyną miłością w życiowych próbach». Jan Paweł II, przemówienie wygłoszone podczas audiencji generalnej w dniu 23 lipca 1997 r.

Z „Różańca Świętego” św. Josemarii

«Jesteś cała piękna i nie ma w Tobie żadnej skazy. — Jesteś ogrodem zamkniętym, moja siostro, Ożeno, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym. —” Veni: coronaberis. —Proszę, proszę: zostanie Pani ukoronowana (Ct 4, 7, 12 i 8).

Gdybyśmy mieli z Panem taką władzę, uczynilibyśmy ją również Królową i Panią całego stworzenia.

Na niebie pojawił się wielki znak: kobieta z koroną z dwunastu gwiazd na głowie. —Odziana w słońce. —Księżyc u jej stóp ( Ap 12, 1). Maryja, Dziewica bez skazy, naprawiła upadek Ewy i swoją nieskalaną stopą zdeptała głowę piekielnego smoka. Córka Boża, Matka Boża, Oblubienica Boża.

Ojciec, Syn i Duch Święty koronują ją na Cesarzową Wszechświata.

»A aniołowie oddają Mu hołd jako wasale..., a także patriarchowie, prorocy i apostołowie..., męczennicy, wyznawcy wiary, dziewice i wszyscy święci..., a także wszyscy grzesznicy, pan i ja” (Święty Josemaría. Różaniec Święty, piąta tajemnica chwalebna).


Bibliografia:


Formacja liturgiczna: nauka przeżywania Mszy Świętej jako spotkania z Chrystusem

Wielu katolików uczestniczy w mszy świętej w każdą niedzielę, ale niewielu z nich zastanawiało się kiedykolwiek, co tak naprawdę oznacza każdy gest, każda chwila ciszy czy każde słowo. Zrozumienie ich nie jest przywilejem zarezerwowanym wyłącznie dla księży lub specjalistów posiadających wykształcenie liturgiczne.

The Celem katolickiej liturgii, której centrum stanowi sprawowanie sakramentów, a w szczególności Eucharystii, jest komunia chrześcijan z ciałem i krwią Chrystusa.. Jest to spotkanie każdej jednostki i wspólnoty chrześcijańskiej jako jednego ciała i jednej rodziny z Panem.

Spotkanie z Chrystusem w liturgii

Liturgia, jak podkreśla Papież, gwarantuje możliwość spotkania z Jezusem Chrystusem w “dzisiejszym” wymiarze naszego życia, aby przekształcić wszystkie nasze działania – pracę, relacje rodzinne, wysiłki na rzecz poprawy społeczeństwa oraz pomoc tym, którzy jej potrzebują – w boskie światło i siłę.

Właśnie tego pragnął Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy. Taki jest sens Jego słów: «Czyńcie to na moją pamiątkę». Od tamtej pory oczekuje nas w Eucharystia. Y misja ewangelizacyjna Kościoła to nic innego jak wezwanie do spotkania, którego Bóg pragnie ze wszystkimi ludźmi na świecie., spotkanie, które rozpoczyna się wraz z chrztem.

Przy kilku okazjach stopniowo określa cele tego dokumentu: "Tym listem chciałbym po prostu zaprosić cały Kościół do ponownego odkrycia, strzeżenia i przeżywania prawdy i mocy chrześcijańskiego świętowania". (nr 16); «codzienne odkrywanie na nowo piękna prawdy chrześcijańskiej liturgii» (przed n. 20);

«…przywrócić zachwyt nad pięknem prawdy zawartej w chrześcijańskiej liturgii; przypominając o potrzebie autentycznej formacji liturgicznej i uznając znaczenie sztuki celebracji służyć prawdzie tajemnicy paschalnej i uczestnictwu wszystkich ochrzczonych, każdego według specyfiki jego powołania". (n. 62). List apostolski Desiderio desideravi (29 czerwca 2022 r.), papieża Franciszka.

Nieznajomość liturgii

Jednym z największych zagrożeń dla życia chrześcijańskiego jest powierzchowne przeżywanie liturgii, traktowanie jej jako zbioru rytuałów powtarzanych bez zrozumienia ich prawdziwego znaczenia. Zagrożeniem jest również przekonanie, że wiara zależy wyłącznie od osobistego doświadczenia lub ludzkiego wysiłku, przy czym zapomina się, że zbawienie jest przede wszystkim bezpłatnym darem od Boga.

Liturgia przypomina nam właśnie tę prawdę. Podczas każdej celebracji nie działamy w izolacji, lecz jako członkowie Kościoła zgromadzeni wokół Chrystusa. Poprzez Słowo Boże i sakramenty Pan wychodzi nam na spotkanie i udziela nam swojej łaski.

Dlatego pełne uczestnictwo w liturgii nie polega wyłącznie na lepszym poznaniu obrzędów, ale na pozwoleniu, by działanie Boga nas przemieniło. Świętość nie wynika wyłącznie z naszych sił, lecz z dobrowolnej odpowiedzi na łaskę, którą otrzymujemy podczas każdej celebracji.

Piękno liturgii wynika ze spotkania z Chrystusem

Liturgia zajmuje centralne miejsce w życiu Kościoła, ponieważ jest to chwila, w której Chrystus nadal działa i staje się obecny poprzez Słowo, sakramenty oraz wspólnotę zgromadzoną w celu celebrowania wiary. Podczas każdej Eucharystii uczestniczymy w tajemnicy paschalnej Jego śmierci i zmartwychwstania, które są źródłem życia chrześcijańskiego.

Dlatego dbanie o celebrację liturgiczną wykracza znacznie poza przestrzeganie obrzędów czy dbanie o to, by wszystko przebiegło bez zakłóceń. Prawdziwe piękno liturgii nie zależy wyłącznie od uroczystości gestów czy jakości muzyki, lecz od świadomości, z jaką wierni uczestniczą w tajemnicy, którą celebrują.

Solidne wykształcenie liturgiczne pomaga nam właśnie odkryć ten głęboki sens. Uczy nas rozumieć znaki, chwile ciszy, słowa oraz okresy liturgiczne, abyśmy mogli przeżywać każdą celebrację jako autentyczne spotkanie z Chrystusem, a nie jako zwykły zwyczaj.

Sobór Watykański II pragnął przywrócić liturgii należne jej miejsce w życiu Kościoła, przypominając, że to właśnie w niej Bóg przejmuje inicjatywę i wychodzi na spotkanie swego ludu. Jak stwierdził św. Paweł VI, liturgia jest «pierwsze źródło życia boskiego, które nam się przekazuje», i stanowi prawdziwą szkołę życia duchowego.

Formación litúrgica

Liturgia – serce życia Kościoła

Liturgia nie jest aktem prywatnym ani doświadczeniem wyłącznie osobistym. Każda celebracja gromadzi Lud Boży wokół Chrystusa i uwidacznia wspólnotę Kościoła. Dlatego Sobór Watykański II definiuje ją jako «szczyt, do którego zmierza działalność Kościoła, a jednocześnie źródło, z którego czerpie on całą swoją siłę» (Sacrosanctum concilium, 10).

Kiedy uczestniczymy w Eucharystii lub w jakimkolwiek innym sakramencie, nie przeżywamy wiary w odosobnieniu. Stanowimy część wspólnoty zjednoczonej tym samym chrztem i powołanej do wspólnej drogi ku Bogu.

Ten wspólnotowy wymiar pomaga nam przezwyciężyć indywidualistyczne podejście do wiary. Liturgia przypomina nam, że jesteśmy członkami tego samego Ciała oraz że Chrystus działa w sercu swojego Kościoła, karmiąc nasze życie duchowe i umacniając wspólnotę między wszystkimi wiernymi.

Dlatego też solidna formacja liturgiczna nie tylko pozwala nam lepiej zrozumieć znaki i obrzędy, ale także odkryć, że każda celebracja jednoczy nas z całym Kościołem i wysyła nas, byśmy żyli zgodnie z Ewangelią w codziennym życiu.

Kształcenie się w celu przeżywania liturgii

Formacja liturgiczna nie polega wyłącznie na poznaniu znaczenia obrzędów czy lepszym zrozumieniu tekstów Mszy św. Jej prawdziwym celem jest pomoc w odkryciu, że to Chrystus działa podczas każdej celebracji i gromadzi wokół siebie cały Kościół.

Dlatego też przygotowanie do liturgii oznacza poznanie sensu sakramentów, zrozumienie znaczenia gestów, słów i okresów liturgicznych oraz pielęgnowanie życia modlitewnego, które pozwala na świadomy i aktywny udział w każdej celebracji.

Jednocześnie sama liturgia nas kształtuje. Każda Eucharystia, każdy sakrament i każda uroczystość w roku liturgicznym umacniają naszą wiarę i pomagają nam kształtować życie na wzór Chrystusa. Nie chodzi tu jedynie o uczestnictwo w obrzędach, ale o to, by pozwolić łasce przemienić nasz sposób myślenia, kochania i służenia innym.

Znaki liturgiczne odgrywają zasadniczą rolę na tej drodze. Cisza przygotowuje serce do słuchania Boga; głoszenie Słowa oświeca życie wierzącego; gesty ciała, takie jak wstawanie, siadanie, odpowiadanie czy klękanie, w prosty sposób wyrażają wiarę całej wspólnoty. Znaki te nie są jedynie zwyczajami, lecz językiem, który pomaga przeżywać tajemnicę, którą celebrujemy.

Rodzina, parafia i katecheza odgrywają decydującą rolę w przekazywaniu tego języka już od dzieciństwa. Nauka wykonywania znaku krzyża, uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. czy odkrywanie sensu roku liturgicznego to proste kroki, które pomagają wzrastać w życiu chrześcijańskim i głębiej uczestniczyć w liturgii Kościoła.

Rola księży w formacji liturgicznej

Kapłani pełnią zasadniczą rolę, pomagając wiernym w głębokim przeżywaniu liturgii. Ich zadaniem jest nie tylko przewodniczenie nabożeństwom, ale także towarzyszenie wspólnocie, aby mogła ona zrozumieć i w pełni uczestniczyć w celebrowanej tajemnicy.

Właściwe sprawowanie liturgii oznacza wierne przestrzeganie zasad Kościoła, zwracanie uwagi na każdy gest, każde słowo i każdy znak, nie zamieniając przy tym celebracji w rutynowy akt ani w przejaw dążenia do osobistej ekspozycji. Gdy liturgia jest przeżywana w prostocie, pięknie i skupieniu, ułatwia spotkanie z Chrystusem.

Ten sposób sprawowania liturgii wynika przede wszystkim z życia duchowego kapłana. Modlitwa, osobista relacja z Bogiem oraz solidne wykształcenie liturgiczne pomagają mu pełnić swoją posługę z pokorą i zawsze stawiać Chrystusa w centrum liturgii.

Dlatego też formacja liturgiczna zajmuje zasadnicze miejsce w przygotowaniu przyszłych kapłanów. Zrozumienie głębokiego sensu liturgii oraz nauka jej wiernego i pełnego miłości sprawowania pozwoli im w przyszłości przewodzić wspólnotom chrześcijańskim i pomagać wielu wiernym w coraz bardziej świadomym i owocnym uczestnictwie w sakramentach.


Materiały do pogłębienia wiedzy

W niniejszym artykule zebrano i dostosowano główne nauki Kościoła dotyczące formacji liturgicznej, czerpiąc inspirację przede wszystkim z rozważań zawartych w Romano Guardini, którego dzieło wywarło głęboki wpływ na odnowę liturgiczną XX wieku, a także na najnowsze nauczanie Kościoła.

Wśród najważniejszych pozycji znajdują się:

Niniejszy artykuł opiera się na pracy pana Ramiro Pellitero Iglesiasa, profesora teologii pastoralnej na Wydziale Teologii Uniwersytetu w Nawarze, dostosowanej i zaktualizowanej z myślą o czytelnikach Fundacji CARF.



Święty Maksymilian Kolbe: ksiądz, który oddał życie w Auschwitz

Są takie życia, które wydają się być stworzone po to, by udowodnić, że Ewangelię można przeżywać aż do samego końca. Życie św. Maksymilian Maria Kolbe jest jedną z nich.

Franciszkanin konwentualny, wielki apostoł Matki Bożej, misjonarz, dziennikarz i męczennik miłosierdzia, przeszedł do historii dzięki temu, że dobrowolnie poświęcił swoje życie, aby ocalić życie innego więźnia w obozie koncentracyjnym w Auschwitz w trakcie II wojna światowa. Ich gest pozostaje jednym z największych świadectw chrześcijańskiej miłości XX wieku.

Jednak sprowadzenie jego postaci wyłącznie do tego ostatniego bohaterskiego czynu oznaczałoby uwzględnienie jedynie niewielkiej części jego niezwykłego życia.

Kim był św. Maksymilian Kolbe?

Święty Maksymilian Maria Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli (Polska) pod nazwą Raimund Kolbe. Już od dzieciństwa wyróżniał się głęboką wrażliwością religijną.

Jedna z głęboko zakorzenionych w jego biografii tradycji głosi, że gdy był jeszcze chłopcem, przeżył duchowe doświadczenie, podczas którego Matka Boża ukazała mu dwie korony: jedną białą, symbol czystości, oraz drugą czerwoną, symbol męczeństwa. Gdy zapytano go, którą z nich wybiera, odpowiedział: «Te dwie». Wiele lat później ta odpowiedź nabrała proroczego znaczenia.

Wstąpił do tej instytucji w bardzo młodym wieku Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych i przyjął imię Maximiliano María, co odzwierciedla jego głębokie oddanie Matce Bożej.

Miłośnik Niepokalanej

Mówiąc o św. Maksymilianie Kolbie, mamy na myśli absolutne zaufanie do Niepokalanej Maryi.

W trakcie studiów w Rzymie założył w 1917 roku Milicja Niepokalanego Poczęcia, ruch ewangelizacyjny, którego celem było przybliżenie wszystkich ludzi do Chrystusa poprzez Matkę Bożą. Dla niego Maryja nigdy nie była celem samym w sobie, lecz najpewniejszą drogą do spotkania z Jezusem Chrystusem.

Jego duchowość była głęboko naznaczona trzema przekonaniami:

Idee te wywarły decydujący wpływ na całą jego działalność kapłańską.

Pionier ewangelizacji w środkach masowego przekazu

Już na długo przed pojawieniem się internetu i mediów społecznościowych św. Maksymilian zrozumiał, że komunikacja stanie się kluczowym narzędziem głoszenia Ewangelii.

Założył czasopismo Rycerz Niepokalanej, stworzył duże wydawnictwo katolickie i przekształcił klasztor w Niepokalanów w jednym z największych ośrodków wydawnictw religijnych w Europie. W tym miejscu co miesiąc drukował setki tysięcy egzemplarzy, a do szerzenia przesłania chrześcijańskiego wykorzystywał nawet radio.

II wojna światowa i Auschwitz

Kiedy Niemcy dokonały inwazji Polska W 1939 roku klasztor w Niepokalanowie otworzył swoje podwoje, aby przyjąć tysiące uchodźców, wśród których znajdowało się wielu Żydów.

Maximiliano odmówił opuszczenia swojej wspólnoty i kontynuował pełnienie posługi kapłańskiej, aż do momentu, gdy w 1941 roku został aresztowany przez władze nazistowskie i deportowany do obozu koncentracyjnego w Auschwitz.

Tam nadal pełnił posługę kapłańską: spowiadał, pocieszał i dodawał otuchy duchowej innym więźniom w nieludzkich warunkach.

Bloque en el que fallece San Maximiliano Kolbe
Blok, w którym zmarł św. Maksymilian Kolbe

Męczennik miłości bliźniego

W lipcu 1941 roku jednemu z więźniów udało się uciec z Auschwitz. W ramach odwetu naziści wybrali dziesięciu mężczyzn skazanych na śmierć głodową. Jeden z nich rozpłakał się na myśl o swojej żonie i dzieciach.

Wtedy miało miejsce jedno z najbardziej poruszających wydarzeń współczesnej historii. Święty Maksymilian wystąpił naprzód i poprosił o zajęcie miejsca skazańca. Przedstawił się jako ksiądz katolicki, a jego prośba została przyjęta.

Przez dwa tygodnie wspierał pozostałych więźniów bunkra modlitwami, hymnami i słowami nadziei, aż w końcu zmarł 14 sierpnia 1941 r., po podaniu śmiertelnego zastrzyku.

Ich poświęcenie w niezwykły sposób urzeczywistnia słowa Jezusa: «Nikt nie okazuje większej miłości niż ten, kto oddaje życie za swoich przyjaciół» (J 15,13).

Kanonizacja św. Maksymiliana Kolbego

Święty Paweł VI ogłosił go błogosławionym w 1971 roku. Następnie, Święty Jan Paweł II został kanonizowany przez 10 października 1982 r., ogłaszając to męczennik miłosierdzia, wyrażenie, które doskonale oddaje sens całego jego życia: kochać aż do granic możliwości.

Nazwał go «świętym naszego trudnego stulecia». Sierżant armii i członek żydowskiego ruchu oporu w Polsce, Franciszek Gajowniczek (1901–1995), do końca życia powtarzał, że to dzięki niemu uniknął losu ofiary Holokaustu.

¿Czego może nas dzisiaj nauczyć święty Maksymilian Kolbe? Jego przesłanie pozostaje niezwykle aktualne.

  1. Świętość buduje się poprzez drobne decyzje. Przed heroizmem w Auschwitz minęły lata codziennej wierności: modlitwa, nauka, praca, służba i zaufanie do Boga.
  2. Ewangelizacja wymaga kreatywności. Kolbe zrozumiał, że komunikacja stanowi doskonałą dziedzinę do głoszenia Ewangelii. Dzisiaj to wyzwanie trwa nadal w świecie cyfrowym.
  3. Maryja zawsze prowadzi do Chrystusa. Jego głęboka pobożność maryjna nigdy nie była przejawem sentymentalizmu, lecz konkretnym sposobem pełnego życia zgodnie z Ewangelią.
  4. Miłość jest silniejsza niż nienawiść. W miejscu, gdzie wydawało się, że zło zwyciężyło, zareagował całkowitym oddaniem. Jego życie pokazuje, że chrześcijańska miłość może przemienić nawet najciemniejsze sytuacje.

Postać św. Maksymiliana Kolbego przypomina o ogromnej misji kapłaństwa: nieść nadzieję tam, gdzie wydaje się, że jej nie ma.

Jego przykład nadal stanowi inspirację dla seminarzystów, księży diecezjalnych i zakonników na całym świecie, motywując ich do pełnienia swojej posługi z oddaniem, odwagą i głęboką jednością z Chrystusem.

W Fundacja CARF Wiemy, że wszechstronne kształcenie – ludzkie, duchowe i akademickie – przyszłych kapłanów stanowi inwestycję dla całego Kościoła. Dobrze wykształceni kapłani mogą stać się, podobnie jak św. Maksymilian, narzędziami nadziei dla tysięcy ludzi tam, gdzie Bóg ich powoła.

Święty Maksymilian Kolbe w encyklice Wspaniała ludzkość León XIV

Świadectwo św. Maksymiliana Kolbego nadal stanowi źródło natchnienia dla Kościoła również w naszych czasach. W swojej pierwszej encyklice, Wspaniała ludzkość (2026) – papież Leon XIV wymienia go wśród «męczennicy braterstwa i sprawiedliwości», wraz ze świętym Óscarem Romero i błogosławionym Enrique Angelellim. Papież przedstawia tych świętych jako ludzi, którzy nawet w nieludzkich warunkach potrafili bronić godności każdej osoby dzięki sile Ewangelii.

Odniesienie to nie jest przypadkowe. W dokumencie poświęconym refleksji nad godnością ludzką i wyzwaniami naszych czasów Leon XIV przedstawia św. Maksymiliana Kolbego jako przykład tego, że prawdziwa wielkość człowieka nie polega na władzy ani na technologii, lecz na zdolności do oddania się z miłości. Jego życie przypomina nam, że chrześcijańskie braterstwo osiąga swój najwyższy wyraz, gdy jesteśmy w stanie oddać życie za innych, na wzór Chrystusa.

Carta Encíclica de Su Santidad León XIV Magnifica Humanitas
Podpis encykliki Jego Świątobliwości Leona XIV, Magnifica Humanitas.

Modlitwa do św. Maksymiliana Kolbego

Święty Maksymilian Maria Kolbe,
wierny kapłan i męczennik miłości bliźniego,
naucz nas kochać bez granic,
aby w pełni zaufać Matce Bożej
oraz poświęcić nasze życie na rzecz innych.
Że, idąc za Pańskim przykładem,
nauczmy się odpowiadać złem na dobro
oraz odważnie głosić Chrystusa.
Amen.

Modlitwa nr 1 o uzyskanie łaski

O Panie Jezu Chryste, który powiedziałeś: "Nikt nie ma większej miłości niż ten, kto oddaje życie za swoich przyjaciół", za wstawiennictwem św. Maksymiliana Kolbego, którego życie jest przykładem tej miłości, błagamy Cię, abyś wysłuchał nasze prośby...

(proszę złożyć wniosek tutaj)

Poprzez ruch Milicji Niepokalanej, założony przez Maksymiliana, szerzył on na całym świecie żarliwą cześć Matki Bożej. Oddał życie za zupełnie nieznajomego człowieka i kochał swoich prześladowców, dając nam w ten sposób przykład bezinteresownej miłości do wszystkich ludzi – miłości, która czerpała inspirację z prawdziwej pobożności wobec Maryi.

Prosimy Pana Jezusa, abyśmy i my mogli całkowicie i bez zastrzeżeń poświęcić się miłości i służbie naszej Królowej Nieba, abyśmy mogli lepiej kochać i służyć bliźnim, na wzór Pańskiego pokornego sługi, świętego Maksymiliana. Amen.

Odmówcie trzy „Zdrowaś Mario” i jedną modlitwę „Chwała Ojcu”.
__________

Modlitwa nr 2 o uzyskanie łaski

O, święty Maksymilianie Mario! Wierny naśladowco Biedaczka z Asyżu,
Ty, który, rozpalony miłością Bożą, spędziłeś swoje życie na wytrwałym kultywowaniu cnót heroicznych i na świętych dziełach apostolskich, zwróć swoje spojrzenie ku nam, swoim wiernym, którzy pokładamy ufność w Twoim wstawiennictwie.

Wy, którzy, oświeceni blaskiem Niepokalanej Dziewicy, przyciągnęliście niezliczone dusze ku ideałom świętości, wzywając je do wszelkich form apostolstwa na rzecz triumfu dobra i szerzenia Królestwa Bożego, wyproś nam światło i siłę, byśmy czynili dobro, przyciągając wiele dusz do miłości Chrystusa.

Państwo, którzy na wzór Boskiego Zbawiciela osiągnęli Państwo tak wysoki stopień miłości bliźniego, że w ramach wzniosłego świadectwa miłości ofiarowali Państwo,
Poświęcił Pan swoje życie, aby ocalić życie uwięzionego brata; wstawia się Pan przed Panem o łaskę, o którą z ufnością prosimy:

(proszę złożyć wniosek tutaj)

I niech, ożywieni tym samym zapałem miłości, również my – poprzez wiarę i uczynki – będziemy dawać świadectwo o Chrystusie przed naszymi braćmi, aby wraz z Państwem osiągnąć błogosławione zjednoczenie z Bogiem
w świetle wiecznej chwały. Amen.



Święty Ignacy Loyola: święty, który nauczał, jak rozpoznawać głos Boga

31 lipca Kościół obchodzi święto św. Ignacego Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego i jednego z wielkich mistrzów życia duchowego. Jego dziedzictwo wykracza daleko poza samo utworzenie zakonu: pozostawił Kościołowi metodę, dzięki której można nauczyć się odkrywać wolę Bożą w codziennym życiu.

W świecie pełnym zgiełku, trudnych decyzji i niepewności rozeznanie ignacjańskie pozostaje szkołą wewnętrznej wolności. Nie jest to metoda przewidywania przyszłości ani technika rozwiązywania problemów, lecz droga modlitwy, która pomaga rozpoznać, w jaki sposób Bóg działa w sercu każdego człowieka.

Kim był św. Ignacy z Loyoli?

Święty Ignacy Loyola urodził się w 1491 roku w Loyoli. W młodości marzył o wojskowej sławie i życiu dworskim. Wszystko zmieniło się w 1521 roku, kiedy podczas obrony Pampeluny został ciężko ranny odłamkiem kuli armatniej.

Długa rekonwalescencja stanowiła punkt zwrotny w jego życiu. Nie mając do dyspozycji powieści rycerskich, które mogłyby go rozbawić, zaczął czytać życie Chrystusa oraz niektóre biografie świętych, które wpadły mu w ręce. Lektury te wzbudziły w nim kluczowe pytanie: dlaczego niektóre myśli napełniały go głęboką radością, a inne przynosiły jedynie przemijającą satysfakcję?

Nie zdając sobie z tego sprawy, wkraczałem na ścieżkę, która stała się początkiem duchowego rozeznania, które później znalazło wyraz w Ćwiczenia duchowe.

Czym jest rozeznanie według św. Ignacego?

Słowo «rozeznanie» może wydawać się skomplikowane, jednak św. Ignacy rozumiał je w bardzo konkretny sposób: chodzi o to, by nauczyć się odróżniać wewnętrzne poruszenia, które zbliżają do Boga, od tych, które oddalają od Niego.

W trakcie rekonwalescencji odkrył, że wyobrażanie sobie wyczynów wojskowych przynosiło mu jedynie chwilową satysfakcję, podczas gdy rozważanie życia Chrystusa lub przykładu świętych pozostawiało w jego sercu trwały spokój. To doświadczenie stało się punktem wyjścia dla całej jego duchowej nauki.

Wiele lat później papież Franciszek przytoczył właśnie tę historię, aby pokazać, w jaki sposób Ignacy nauczył się rozróżniać między przemijającą radością a prawdziwą pociechą, która trwa i kieruje całe życie ku Bogu.

Audiencia general del papa Francisco en la Plaza de San Pedrod
Audiencja generalna papieża Franciszka na Placu św. Piotra.

Pocieszenie i rozpacz: dwa kluczowe elementy duchowości ignacjańskiej

Jednym z najbardziej znanych wkładów św. Ignacego jest rozróżnienie między pociechą a duchową pustką. Pociecha nie polega jedynie na dobrym samopoczuciu. Jest to doświadczenie wewnętrzne, które umacnia wiarę, wzmacnia nadzieję, pobudza do większej miłości i zbliża do Boga nawet w obliczu trudności.

Z kolei przygnębienie przejawia się jako wewnętrzna ciemność, zniechęcenie, utrata nadziei lub oddalenie się od modlitwy. Św. Ignacy zauważył, że oba te stany stanowią część drogi duchowej. Nie chodzi o to, by ich unikać, lecz by nauczyć się je rozpoznawać, aby podejmować wolne i ukierunkowane na dobro decyzje.

Ćwiczenia duchowe: szkoła pozwalająca odkryć wolę Bożą

Najbardziej znanym owocem doświadczeń św. Ignacego są Ćwiczenia duchowe, dzieło, które od prawie pięciu stuleci pomaga milionom ludzi pogłębiać swoją relację z Chrystusem. Nie jest to po prostu książka do czytania. Stanowi ona drogę modlitwy, ciszy, rachunku sumienia i kontemplacji Ewangelii, której celem jest uporządkowanie życia zgodnie z wolą Bożą.

Ostatecznym celem jest nauczenie się, jak swobodnie odpowiedzieć na pytanie, które każdy chrześcijanin zadaje sobie w pewnym momencie: «Panie, czego ode mnie oczekujesz?».

Rozpoznanie i powołanie

Każde powołanie wynika z Bożego wezwania, ale wymaga również serca gotowego do słuchania. Dlatego rozeznanie odgrywa zasadniczą rolę w formacji osób, które odczuwają powołanie do kapłaństwa, życia konsekrowanego, małżeństwa lub jakiejkolwiek innej formy chrześcijańskiego oddania się.

Aby wsłuchać się w głos Boga, potrzebna jest cisza, modlitwa, towarzyszenie duchowe oraz solidna formacja, która pozwoli odróżnić własne pragnienia, presję zewnętrzną od działania Ducha Świętego.

Święty Ignacy zrozumiał, że ważnych decyzji nie można podejmować wyłącznie pod wpływem chwilowych emocji. Wymagają one wewnętrznej wolności, którą tylko Bóg może obdarzyć.

Bardzo aktualne wskazówki dotyczące formacji kapłańskiej

Duchowość ignacjańska nadal ma szczególne znaczenie dla formacji księży i seminarzystów. Dobry pasterz powinien nie tylko znać nauczanie Kościoła. Musi również nauczyć się słuchać, towarzyszyć innym oraz pomagać im w odkrywaniu woli Bożej w ich własnym życiu.

Właśnie dlatego tak ważne jest kształcenie ludzkie, duchowe, intelektualne i duszpasterskie. Kościół potrzebuje kapłanów zdolnych do rozeznania oraz do nauczania innych, jak dokonywać rozeznania.

Jest to również jeden z celów istnienia Fundacji CARF: współdziałanie na rzecz zapewnienia seminarzystom, księżom diecezjalnym i zakonnikom z całego świata wszechstronnego kształcenia, które pozwoli im lepiej służyć Kościołowi oraz ludziom, których Bóg stawia na ich drodze.

Odnajdywanie Boga we wszystkim

Być może zdanie, które najlepiej podsumowuje duchowość św. Ignacego, jest jednym z najbardziej znanych w tradycji ignacjańskiej: odnajdywanie Boga we wszystkim. Nie oznacza to, że wszystko jest takie samo ani że każda decyzja automatycznie prowadzi do Boga. Oznacza to naukę odkrywania Jego obecności w pracy, w rodzinie, podczas nauki, w służbie innym, a także w trudnościach.

Takie spojrzenie przekształca codzienne życie w miejsce spotkania z Chrystusem i sprawia, że każdy dzień staje się nową okazją do odpowiedzi na Jego wezwanie.

Iglesia de San Ignacio de Loyola
Kościół św. Ignacego Loyoli w Rzymie.

Święty Ignacy nadal uczy nas, jak wsłuchiwać się w głos Boga

Ponad pięć wieków po swoim nawróceniu św. Ignacy Loyola nadal pomaga milionom chrześcijan w podejmowaniu decyzji w duchu wolności, pokoju i ufności. Jego dziedzictwo przypomina, że Bóg nadal przemawia do ludzkiego serca. Jednak aby usłyszeć Jego głos, potrzebna jest cisza, modlitwa, formacja oraz szczere pragnienie poszukiwania prawdy.

W społeczeństwie pełnym bodźców i pośpiechu rozeznanie ignacjańskie pozostaje zaproszeniem do zatrzymania się, spojrzenia w głąb siebie i zadania sobie z pokorą pytania: «Panie, czego ode mnie oczekujesz?». Jest to pytanie, które może zmienić życie. Tak jak na zawsze zmieniło życie tego rannego żołnierza, który ostatecznie stał się jednym z wielkich świętych Kościoła.

Czym jest rozeznanie? Słowa papieża Franciszka na temat rozeznania.

Drodzy bracia i siostry:

Dzisiaj rozpoczynamy nowy cykl katechezy: zakończyliśmy katecheza na temat starości, rozpoczynamy teraz nowy cykl poświęcony tematowi rozeznanie.

Rozróżnianie jest ważnym procesem, który dotyczy wszystkich, ponieważ wybory stanowią istotną część życia. Rozróżnianie decyzji. Wybieramy jedzenie, ubrania, kierunek studiów, pracę, związek. We wszystkich tych obszarach realizuje się nasz projekt życiowy, a także konkretyzuje się nasza relacja z Bogiem.

W Ewangelii Jezus mówi o rozeznaniu, posługując się obrazami zaczerpniętymi z codziennego życia; opisuje na przykład rybaka, który wybiera dobre ryby i odrzuca te złe, lub kupca, który potrafi rozpoznać wśród wielu pereł tę o największej wartości. Albo o człowieku, który podczas orania pola natrafia na coś, co okazuje się skarbem (por. Mt 13,44-48).

W świetle tych przykładów rozeznanie jawi się jako ćwiczenie polegające na inteligencjaa także umiejętność a także z będzie, aby wykorzystać sprzyjającą okazję: są to warunki niezbędne do dokonania dobrego wyboru. Aby dokonać dobrego wyboru, potrzebna jest inteligencja, umiejętności, a także wola. 

Istnieje również pewien koszt niezbędny do tego, by rozeznanie mogło funkcjonować. Aby jak najlepiej wykonywać swój zawód, rybak bierze pod uwagę zmęczenie, długie noce na morzu oraz odrzucanie części połowów, godząc się na utratę zysków dla dobra tych, do których te połowy są przeznaczone. Handlarz perłami nie waha się wydać wszystkiego, aby nabyć tę perłę; podobnie postępuje człowiek, który natrafił na skarb. Są to nieoczekiwane i nieprzewidziane sytuacje, w których konieczne jest uznanie znaczenia i pilności decyzji, którą należy podjąć. 

Każdy musi sam podejmować decyzje; nikt nie podejmuje ich za nas. W pewnym momencie dorośli, będąc wolni, mogą poprosić o radę, przemyśleć sprawę, ale decyzja należy do nich samych; nie można powiedzieć: «Straciłem to, ponieważ tak zdecydował mój mąż, moja żona, mój brat» – nie! To Państwo muszą podjąć decyzję, każdy musi podjąć decyzję, i dlatego ważne jest, aby wiedzieć rozeznać się: aby podjąć właściwą decyzję, należy umieć rozróżniać.

Ewangelia wskazuje na kolejny ważny aspekt rozeznania: dotyczy uczuć. Ten, kto odnalazł skarb, nie ma żadnych trudności ze sprzedaniem wszystkiego, tak wielka jest jego radość (por. Mt 13,44). 

Termin użyty przez ewangelistę Matthew wskazuje na wyjątkową radość, której żadna ludzka rzeczywistość nie jest w stanie zapewnić; i faktycznie pojawia się ona ponownie tylko w nielicznych innych fragmentach Ewangelii, z których wszystkie odnoszą się do spotkania z Bogiem. 

Jest to radość Trzech Króli, gdy po długiej i męczącej podróży ponownie dostrzegają gwiazdę (por. Mt 2,10); jest to radość kobiet powracających z pustego grobu po usłyszeniu od anioła wieści o zmartwychwstaniu (por. Mt 28,8). Jest to radość tych, którzy odnaleźli Pana. Podjęcie pięknej decyzji, słusznej decyzji, zawsze prowadzi do tej ostatecznej radości; być może po drodze trzeba będzie zmierzyć się z pewną niepewnością, zastanowić się, poszukać, ale ostatecznie słuszna decyzja przynosi radość.

Sąd Ostateczny, Bóg obdarzy nas rozeznaniem – wielkim rozeznaniem. Obrazy rolnika, rybaka i kupca są przykładami tego, co dzieje się w Królestwie Niebieskim – Królestwie, które objawia się w zwykłych czynnościach życia codziennego, wymagających od nas zajęcia stanowiska. 

Dlatego tak ważne jest umienie rozeznawać: wielkie wybory mogą wynikać z okoliczności, które na pierwszy rzut oka wydają się drugorzędne, ale okazują się decydujące. Weźmy na przykład pierwsze spotkanie Andrzeja i Jana z Jezusem, które zrodziło się z prostego pytania: «Rabbi, gdzie mieszkasz?» – «Chodźcie i zobaczycie» (por. Jn (1,38–39) – mówi Jezus. Bardzo krótka wymiana słów, ale jest to początek przemiany, która krok po kroku będzie miała wpływ na całe życie. Wiele lat później ewangelista będzie nadal wspominał to spotkanie, które na zawsze go zmieniło; przypomni sobie również godzinę: «Było około czwartej po południu» (werset 39). Jest to godzina, w której czas i wieczność spotkały się w jego życiu. 

W każdej dobrej i słusznej decyzji spotykają się wola Boża z naszą wolą; spotyka się droga teraźniejsza z drogą wieczną. Podjęcie słusznej decyzji, po przejściu drogi rozeznania, oznacza właśnie to spotkanie: czas z wiecznością.

A zatem: wiedza, doświadczenie, uczucie, wola – to tylko niektóre z niezbędnych elementów rozeznania. W trakcie tych katechez poznamy inne, równie ważne elementy.

Rozróżnianie – jak już wspomniałem – wiąże się z wysiłek. Zgodnie z Biblią nie mamy przed sobą gotowego, zaplanowanego życia, które mamy przeżyć: Nie! Musimy nieustannie podejmować decyzje w zależności od pojawiających się okoliczności. Bóg zachęca nas do rozważania i dokonywania wyborów: stworzył nas jako istoty wolne i pragnie, abyśmy korzystali z naszej wolność. W związku z tym rozeznanie polega na żmudny.

Często zdarzało nam się przeżyć następującą sytuację: wybieraliśmy coś, co wydawało nam się dobre, a jednak tak nie było. Albo wiedzieliśmy, co jest dla nas naprawdę dobre, ale nie zdecydowaliśmy się na to. 

Człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, może popełniać błędy, może nie chcieć dokonywać właściwych wyborów. Biblia pokazuje to już na pierwszych stronach. Bóg udziela człowiekowi precyzyjnej wskazówki: jeśli pragnie Pan żyć, jeśli pragnie Pan cieszyć się życiem, proszę pamiętać, że jest Pan stworzeniem, że nie jest Pan miarą dobra i zła oraz że dokonywane przez Pana wybory będą miały konsekwencje – dla Pana, dla innych i dla świata (por. Gn 2,16–17); mogą Państwo uczynić z tej ziemi wspaniały ogród lub zamienić ją w pustynię śmierci. 

Podstawowa nauka: nie jest przypadkiem, że jest to pierwszy dialog między Bogiem a człowiekiem. Dialog ten przebiega następująco: Pan powierza misję, mówiąc: „Musisz uczynić to i to”; a człowiek przy każdym kroku, jaki stawia, musi rozważyć, jaką decyzję podjąć. Rozważanie to właśnie ta refleksja umysłu i serca, którą powinniśmy przeprowadzić przed podjęciem decyzji.

Rozróżnianie jest wyczerpujące, ale niezbędne do życia. Wymaga ode mnie poznania samego siebie oraz świadomości tego, co jest dla mnie dobre tu i teraz. Przede wszystkim wymaga związek synowski z Bogiem. Bóg jest Ojcem i nie pozostawia nas samych; zawsze jest gotów udzielić nam rady, dodać otuchy i przyjąć nas z otwartymi ramionami. 

Jednak nigdy nie narzuca swojej woli. Dlaczego? Ponieważ pragnie być kochany, a nie budzić strach. Również Bóg pragnie, abyśmy byli Jego dziećmi, a nie niewolnikami: wolnymi dziećmi. A miłość można przeżywać jedynie w wolności. 

Aby nauczyć się żyć, trzeba nauczyć się kochać, a w tym celu konieczne jest rozeznanie: co mogę teraz uczynić w obliczu tego wyboru? Niech będzie to oznaką większej miłości, większej dojrzałości w miłości. 

Módlmy się, aby Duch Święty nas prowadził! Zwracajmy się do Niego każdego dnia, zwłaszcza gdy musimy podejmować decyzje. Dziękujemy.

Dlaczego rozeznanie ma zasadnicze znaczenie w formacji kapłana

Papież Franciszek określił rozeznanie jako czynność dotyczącą każdego człowieka, ponieważ każde życie naznaczone jest decyzjami, które kształtują jego własną drogę. Nie chodzi tu wyłącznie o wybór między dobrem a złem, ale o rozpoznanie – z Bożą pomocą – jaka odpowiedź jest najwierniejsza wezwaniu, które On kieruje do każdego z nas. Rozeznanie to w ostatecznym rozrachunku nauka odczytywania własnego życia w świetle Ducha Świętego.

Ta umiejętność ma szczególne znaczenie w formacji kapłańskiej. Zanim seminarzysta zacznie towarzyszyć innym na ich drodze wiary, musi nauczyć się wsłuchiwać w głos Boga w swoim własnym życiu. Powołanie kapłańskie nie wynika z chwilowego impulsu ani z osobistego projektu, lecz ze spotkania ludzkiej wolności z miłosną inicjatywą Boga. Dlatego wymaga czasu, modlitwy, ciszy oraz duchowego towarzyszenia, które pomoże zinterpretować to, co dzieje się w sercu.

Rozróżnianie, jak wyjaśnia papież Franciszek, angażuje całą osobę: pamięć, rozum, wolę i uczucia. Poznanie samego siebie jest niezbędnym warunkiem, aby dostrzec, w jaki sposób działa Pan, i zapobiec temu, by hałas, pośpiech lub własne interesy zagłuszyły Jego głos.

W tym procesie modlitwa zajmuje niezastąpione miejsce. Nie jest to jedynie chwila osobistej refleksji, lecz przestrzeń, w której przyszły kapłan pielęgnuje przyjaźń z Chrystusem. Im głębsza jest ta przyjaźń, tym łatwiej jest rozpoznać to, co prowadzi do Ewangelii, i odróżnić to od tego, co od niej oddala. Rozpoznanie nie polega na poszukiwaniu gotowych odpowiedzi, lecz na spojrzeniu do wnętrza siebie, które pozwala dostrzec obecność Boga nawet w najbardziej zwyczajnych okolicznościach.

Święty Ignacy Loyola zrozumiał tę prawdę na podstawie własnego doświadczenia. Odkrył, że nie wszystkie myśli pozostawiają w sercu taki sam ślad: niektóre dają natychmiastową satysfakcję, która szybko przemija, podczas gdy inne budzą głęboki spokój, trwałą radość oraz większe pragnienie miłości i służby. Nauka rozpoznawania tych wewnętrznych poruszeń pozostaje jedną z najcenniejszych nauk duchowości ignacjańskiej oraz podstawowym narzędziem w formacji przyszłych pasterzy Kościoła.

Właśnie dlatego Kościół przywiązuje tak wielką wagę do wszechstronnej formacji seminarzystów. Nie wystarczy doskonałe przygotowanie akademickie; konieczne jest również kształtowanie serca, aby kapłan mógł z wolnością wsłuchiwać się w wolę Bożą, a w przyszłości pomagać innym w jej odkrywaniu. Pasterz, który nauczył się rozeznawania, będzie w stanie towarzyszyć młodemu człowiekowi poszukującemu swojego powołania, małżeństwu przeżywającemu trudności lub osobie pragnącej ponownie odnaleźć wiarę.

Misja Fundacji CARF wpisuje się właśnie w tę perspektywę. Wspierając formację ludzką, duchową, intelektualną i duszpasterską seminarzystów, księży diecezjalnych i zakonników na całym świecie, Fundacja przyczynia się do tego, by Kościół dysponował dobrze przygotowanymi pasterzami, zdolnymi do wiernego głoszenia Ewangelii oraz do towarzyszenia każdej osobie w rozeznawaniu powołania, jakie kieruje do niej Bóg.



29 lipca: Święci Marta, Maria i Łazarz. Kim byli i czego uczą nas, chrześcijan

Każdego 29 lipca Kościół obchodzi wspomnienie świętych Marty, Marii i Łazarza, trójki rodzeństwa z Betanii, które zajmowało szczególne miejsce w życiu Jezusa. Z Ewangelii wynika, że Pan nie tylko kilkakrotnie odwiedzał ich dom, ale wracał do niego wielokrotnie. Znajdował tam odpoczynek, przyjaźń, rozmowę oraz rodzinną atmosferę, w której był przyjmowany z serdecznością.

Nie jest przypadkiem, że Papież Franciszek postanowił w 2021 roku rozszerzyć tę uroczystość liturgiczną na wszystkich trzech braci. Dom w Betanii stanowi jeden z najpiękniejszych obrazów Ewangelii: obraz rodziny, która w swoim codziennym życiu robi miejsce dla Chrystusa.

Dla Fundacji CARF: kontemplacja postaci Marty, Marii i Łazarza oznacza to spojrzenie na źródło wielu powołań. Tam, gdzie Chrystus znajduje otwarty dom, kwitną również wiara, pragnienie służby oraz gotowość do podążania za Bożym wezwaniem.

El papa Francisco se dirige a la Plenaria de la Congregación para el Culto

Kim byli Marta, Maria i Łazarz?

Trzej bracia mieszkali w Betanii, niewielkiej miejscowości położonej na wschodnim zboczu Góry Oliwnej, w pobliżu Jerozolimy. Ich dom pojawia się kilkakrotnie w Ewangeliach jako jedno z miejsc, w których Jezus był przyjmowany z zaufaniem.

Ewangelista San Juan podsumowuje tę relację jednym niezwykłym zdaniem:

«Jezus miłował Martę, jej siostrę oraz Łazarza» (J 11, 5).

Niewiele osób spotyka się w Ewangelii z tak wyraźnym potwierdzeniem. Nie byli oni jedynie uczniami spośród wielu innych. Byli przyjaciółmi Pana.

Każda z nich ma odmienną osobowość: Marta jawi się jako kobieta aktywna, hojna i chętna do pomocy. Maria wyróżnia się umiejętnością słuchania Jezusa i pozostawania u Jego stóp. Łazarz natomiast odgrywa kluczową rolę w jednym z najbardziej imponujących cudów opisanych w Ewangelii: swoim zmartwychwstaniu.

Wszystko to razem tworzy bardzo pełny obraz życia chrześcijańskiego: służba, modlitwa i absolutne zaufanie do Boga.

Santa Marta, María y Lázaro

Dlaczego Kościół wspólnie czci tych trzech braci?

Przez wieki w Ogólnym Kalendarzu Rzymskim 29 lipca czczono wyłącznie św. Martę.

Jednakże 26 stycznia 2021 r. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, zgodnie z życzeniem papieża Franciszka, postanowiła, że wspomnienie liturgiczne obejmie również Marię i Łazarza.

W dekrecie wyjaśniono, że trzej bracia stanowią wyjątkowe świadectwo przyjaźni z Chrystusem, oraz przypomniano, że: "W domu w Betanii Pan Jezus doświadczył rodzinnej atmosfery i przyjaźni."

W decyzji tej podkreślono, że świętość Nie zawsze przeżywa się to w samotności. Często rozkwita to w rodzinie, w której każdy członek odpowiada przed Bogiem zgodnie ze swoim powołaniem.

Przesłanie to jest szczególnie aktualne. W społeczeństwie naznaczonym indywidualizmem Betania przypomina, że wiara rozwija się również we wspólnocie, w rodzinie oraz poprzez drobne, codzienne gesty.

Wiara to otwarcie drzwi przed Chrystusem, gościć go we własnym domu, dzielić z nim stół, pozwolić mu dotrzeć do najgłębszych zakamarków duszy. Tak postąpiła rodzina z Betanii, w skład której wchodziły Marta, Maria i Łazarz

Marta: służyć z radością i spokojem

Jeden z najbardziej znanych fragmentów znajduje się w Ewangelii św. Łukasza.

Podczas gdy Maria siedzi i słucha Jezusa, Marta krząta się, przygotowując wszystko, co niezbędne do przyjęcia Nauczyciela.

W pewnym momencie wyraża swoje zmęczenie: «Panie, czy nie przeszkadza Panu, że moja siostra pozostawia mnie samą z pracą?».»

Odpowiedź Jezusa była wielokrotnie interpretowana jako przeciwstawienie działania i kontemplacji. Jednak tradycja Kościoła oraz rozważania opublikowane przez Opus Dei przypominają, że Chrystus nie krytykuje pracy Marty.

To właśnie koryguje niepokój, który pozbawia Pana spokoju.

Marta głęboko kocha Pana i pragnie ofiarować Mu to, co najlepsze. Jej służba wynika z miłości, jednak musi ona nauczyć się, że działanie nabiera pełnego sensu dopiero wtedy, gdy wypływa ze spotkania z Bogiem.

Ta nauka pozostaje nadal bardzo aktualna.

Wielu chrześcijan żyje pochłoniętych pracą, obowiązkami rodzinnymi lub codziennymi troskami. Marta przypomina, że każde zadanie może stać się modlitwą, gdy wykonuje się je z miłością i w wewnętrznym spokoju.

Świętość nie polega na dokonywaniu niezwykłych czynów, lecz na wykonywaniu z miłością zwykłych zadań.

Maria: naucz się słuchać, zanim zaczniesz działać

Jeśli Marta uosabia służbę, to Maria symbolizuje umiejętność słuchania.

Ewangelia przedstawia ją siedzącą u stóp Jezusa – w postawie właściwej uczniowi, który pragnie uczyć się od swojego Nauczyciela. Chrystus stwierdza wówczas, że Maria wybrał «najlepszą część».

Nie dlatego, że praca nie ma znaczenia, ale dlatego, że każda misja chrześcijańska wywodzi się przede wszystkim ze słuchania. Zanim zaczniemy głosić Ewangelię, należy pozwolić, by Ewangelia przemieniła nasze serca. Zanim zaczniemy nauczać, musimy się najpierw uczyć.

Nauczanie to ma szczególne znaczenie dla tych, którzy odczuwają powołanie do służąc Kościołowi.

W Fundacji CARF doskonale znamy tę rzeczywistość. Formacja duchowa, ludzka, intelektualna i duszpasterska przyszli księża Zaczyna się właśnie od budowania głębokiej relacji z Jezusem Chrystusem.

Lázaro: wierzyć nawet wtedy, gdy wydaje się, że jest już za późno

Przebieg choroby oraz zmartwychwstanie Historia Łazarza stanowi jeden z najważniejszych momentów Ewangelii św. Jana.

Kiedy Jezus dowiaduje się, że jego przyjaciel jest ciężko chory, nie wyrusza od razu do Betanii.

Z ludzkiego punktu widzenia wydaje się, że przybywa zbyt późno, a Łazarz już nie żyje. Marta wychodzi mu na spotkanie, wypowiadając słowa pełne jednocześnie wiary i bólu: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Pomimo swojego cierpienia Marta nadal pokłada w Nim ufność. Wtedy Jezus wypowiada jedno z najwspanialszych stwierdzeń Ewangelii: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem».»

Późniejsze wskrzeszenie Łazarza zapowiada ostateczne zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. Ale zawiera ono również inną lekcję: Bóg nigdy nie przestaje działać, nawet gdy wydaje nam się, że wszystko jest stracone. Ileż to razy doświadczamy podobnych sytuacji?

Problemy rodzinne, kryzysy osobiste, choroby, brak nadziei… Łazarz przypomina, że ostatnie słowo nigdy nie należy do rozpaczy. Zawsze należy do Boga.

Resurrección de Lázaro, José de Ribera
Zmartwychwstanie Łazarza, José de Ribera

Betania: dom otwarty na Pana

Zamiast skupiać się na każdym z trzech rodzeństwa z osobna, warto przyjrzeć się im jako całości, jaką tworzą jako rodzina. To, co jest naprawdę niezwykłe w Betanii, to nie tylko hojność Marty, Marii czy Łazarza po jego zmartwychwstaniu. To, co sprawia, że ten dom jest wyjątkowy, to fakt, że Jezus zawsze zastaje w nim otwarte drzwi.

Ewangelie przedstawiają Betanię jako dom, w którym Chrystus jest przyjmowany z prostotą i serdecznością. Jej mieszkańcy nie wyróżniają się wielkimi wyczynami ani pamiętnymi przemowami; po prostu pozwalają Panu stać się częścią swojego codziennego życia. Właśnie z tego powodu placówka ta pozostaje wzorem dla wszystkich rodziny chrześcijańskie.

Czego obecnie uczy się rodziny

Pamięć liturgiczna o świętych Marcie, Marii i Łazarzu nie należy wyłącznie do przeszłości. Ich przykład nadal dostarcza bardzo konkretnych odpowiedzi na wyzwania naszych czasów. Przypominają nam oni, że służba nigdy nie jest stratą czasu, gdy wynika z miłości, że modlitwa nie jest przywilejem zarezerwowanym dla nielicznych, lecz źródłem całego życia chrześcijańskiego, oraz że zaufanie do Boga może pozostać niezachwiane nawet pośród cierpienia.

Ich historia pokazuje również, że przyjaźń z Jezusem jest w stanie przemienić zwykły dom w miejsce święte. W tej atmosferze wiary, przeżywanej w prostocie, rodzina pozostaje pierwszym miejscem, w którym przekazuje się Ewangelię i gdzie nowe pokolenia uczą się odkrywać obecność Boga w codziennym życiu.

Dlatego też, rozważając świadectwo świętych Marty, Marii i Łazarza, powodem do wdzięczności jest również myśl o tak wielu anonimowych rodzinach, które swoim codziennym przykładem nadal sprawiają, że Ewangelia dociera do nowych pokoleń, a Kościół nadal otrzymuje nowe powołania w służbie Bogu i bliźnim.

Codzienne otwieranie drzwi naszego domu i naszych serc przed Chrystusem przemienia życie rodzinne od wewnątrz. Tam, gdzie przyjmuje się Go z radością, wiara umacnia się, rodzą się hojne powołania, a Kościół znajduje niezbędne wsparcie, by nadal głosić Ewangelię światu.

Leer el evangelio


Budowanie w duchu miast. Projekty Leona XIV w Hiszpanii

Podróż apostolska Leona XIV do Hiszpanii w czerwcu 2026 roku nie była jedynie wydarzeniem dyplomatycznym czy liturgicznym, lecz propozycją głębokiej odnowy zarówno dla Kościoła, jak i społeczeństwa obywatelskiego. 

Pod hasłem «Proszę, spójrzcie w górę!», zwrócił się do nauczycieli, by stali się «nowymi nićmi do tkania nowych sieci» w sztuce dialogu społecznego, która opiera się na spotkaniu i słuchaniu, dialogu i szacunku. Słowami Benedykt XVI, podkreślił, że «wiara to miłość i dlatego rodzi poezję oraz muzykę. Wiara to radość i dlatego rodzi piękno» (Katecheza (21 maja 2008 r.). Leon XIV zastanawiał się natomiast, czy Europa mogłaby być sobą bez śladu wiary. 

Właśnie w przemówieniu powitalnym skierowanym do władz Leon XIV wskazuje Europie – dzięki jej wielkiej historii pośredniczenia między językami, religiami i dziedzinami wiedzy, a także łączenia działania historycznego z klarownością rozumu moralnego – powołanie do «doceniania złożoności i jej badania» z myślą o przyszłości. Zadanie to wymaga przezwyciężenia polaryzacji poprzez rozeznanie, «nauczenia się podążania naprzód u boku drugiego człowieka, wspólnego rozwoju», odrzucenia widm, wrogów i uprzedzeń, naiwnych entuzjazmów i bezowocnych lęków, a także wspierania krytycznego myślenia i dążenia do dobra wspólnego.

Hiszpania przedstawia swój wkład, odwołując się do świętych, którzy kultywowali «mistycyzm z otwartymi oczami»: św. Jana od Krzyża, który przeszedł drogę od ciemnych nocy do światła; Święta Teresa z Ávilii, podążając ścieżką «wewnętrznego zamku» ku samemu sercu, aby odkryć, w jaki sposób wszechświat staje się domem; św. Ignacy Loyola, kładący nacisk na rozeznanie. Również dzisiaj wieczność może przenikać codzienne życie, łącząc w dążeniu do świętości modlitwa oraz zaangażowanie społeczne. 

W stolicy Leon XIV wystąpił przed parlamentem jako sługa człowieka i orędownik jego godności. Przypomniał, że sprawiedliwe społeczeństwo ocenia się na podstawie jego zdolności do ochrony życia w okresie największej wrażliwości: «od poczęcia aż po naturalny koniec». Ostrzegł, że prawo traci sens, jeśli staje się towarem lub jeśli ignoruje tych, którzy nie mają siły, by zabrać głos. Bronił rodzina oraz swobodę wyboru rodzaju edukacji dla dzieci. 

W kontekście kościelnym spotkanie na stadionie Santiago Bernabéu zostało określone przez Papieża jako «wspaniały gol Kościoła w Madrycie». W tym miejscu przedstawił jedną ze swoich kluczowych koncepcji teologicznych: Kościół jako «rodzina, która uczy się sztuki polifonii», gdzie jedność nie oznacza jednolitości, lecz harmonię, która docenia różnorodność charyzmatów oraz relacje między «ludźmi z krwi i kości». Wyraził uznanie dla wolontariuszy, którzy uosabiają «zakwas bezinteresowności». W społeczeństwie skłonnym do nastawienia na zysk Leon XIV bronił bezinteresownego oddania jako cechy charakterystycznej «miasta Bożego», która powinna przenikać życie publiczne.

Etap kataloński skupiał się na drodze piękna jako środku ewangelizacji. W bazylice Święta Rodzina, papież Leon XIV opisał świątynię Gaudiego jako «budowle w trakcie realizacji», symbolizujące samo życie chrześcijańskie: niedokończony projekt, który wymaga współpracy wszystkich jako «żywych kamieni». Stwierdził on, że sztuka i piękno są «wybitnymi kanałami ewangelizacji» w dzisiejszej erze obrazu.

W opactwie w Montserrat przesłanie skupiało się na wewnętrznym pojednaniu. Kontemplując Matkę Bożą z Dzieciątkiem, Leon XIV wezwał wiernych do «zrzucenia zbroi» osądu, krytyki i agresji. Zaproponował «bezbronną i rozbrajającą siłę miłości» jako jedyną zdolną do uleczenia ran spowodowanych niesprawiedliwością i podziałami. 

Najważniejszym punktem podróży, ze względu na jej prorocze znaczenie, była wizyta na Wyspach Kanaryjskich. W samym centrum szlaków migracyjnych papież Leon XIV określił ten archipelag jako «miejsce, w którym Zmartwychwstały objawia się» poprzez gościnność. Z całą stanowczością stwierdził, że «żaden człowiek nie jest samotną wyspą» oraz że sekret serca tkwi w wezwaniu do spotkania.

W obliczu tragedii związanej z łodziami typu cayuco następca Piotra, Leon XIV, surowo potępił tych, którzy «spekulują na cudzej rozpaczy» i zamieniają cierpienie innych w źródło zysku, ostrzegając ich, że będą musieli stanąć przed sądem boskim. Migrantom zapewnił: «Pańskie życie nie jest czymś, co można odrzucić, a Pańska godność nie rozpłynęła się w wodach».

Wielką lekcją, jaką Wyspy Kanaryjskie dały Kościołowi powszechnemu, było wezwanie do otwarcia się na ewangelizację ze strony najmniejszych i ubogich. Papież zwrócił się do katolików, aby integracja nie była jedynie zadaniem społecznym, lecz spotkaniem duchowym, w ramach którego uznaje się «tajemniczą mądrość Boga zapisaną w ciele» tych, którzy cierpią.

Podczas swojej wizyty Leon XIV wykazał szczególną troskę o osoby zapomniane. W rozmowach z osadzonymi w więzieniu Brians 1 (Barcelona), a następnie w swoich przemówieniach, podkreślał, że «błędy popełnione w życiu nie determinują tożsamości» oraz że przeszłość nie powinna skazywać przyszłości. W szpitalach oraz w kontaktach z osobami starszymi zaproponował coś w rodzaju nauczania o kruchości, zgodnie z którym starość i choroba przypominają nam o naszej wzajemnej zależności oraz o potrzebie Boga. 

Żegnając się w porcie Santa Cruz na Teneryfie i nawiązując do serca Chrystusa, które jest sercem Ewangelii, Leon XIV wezwał do otwarcia przed wszystkimi «tego morza miłości». Powtórzył hasło «Podnieście wzrok!» właśnie ku Ukrzyżowanemu, który jest źródłem przebaczenia, pojednania i pokoju.

Wizyta papieża León XIV zachęca młodzież, by zawsze poszukiwała prawdy, odrzucając inne drogi: «Jeśli coś oddala cię od Boga, to nie jest to prawda!». Wzywa ich, by stali się bohaterami przemian społecznych jako «iskra nowej ludzkości», zdolni do zmiany historii dzięki miłości. 


Ramiro Pellitero
Wykładowca na Wydziale Teologii Uniwersytetu w Nawarrze

(Opublikowano w „Religión confidencial”, 17 czerwca 2026 r.)


Proszę podnieść wzrok

W minionym czerwcu to zaproszenie dotarło do trzech hiszpańskich miast, a jego przekaz opierał się na trzech filarach: pięknie, gościnności i jedności. W Barcelonie piękno kościoła Sagrada Familia, który Gaudí wzniósł niczym modlitwę z kamienia, pokazało, że piękno jest kolejną drogą prowadzącą do Boga. Na Wyspach Kanaryjskich gościnność skierowano ku najsłabszym braciom, poszukując Chrystusa w spojrzeniu i w rękach innych. W Madrycie jedność jawiła się jako znak wspólnoty i siła napędowa dla świata pojednania. Trzy miasta, trzy gesty, jeden ruch: podnieść wzrok.

Papież Leon XIV wezwał nas do podjęcia działania. Święty Josemaría wskazał nam już prawie sto lat wcześniej, w którą stronę powinniśmy spojrzeć. A Zmartwychwstały Chrystus, na szczycie krzyża i z tabernakulum, nadal przyciągał wszystko do siebie.

Duchowe dziedzictwo podróży Leona XIV

Wezwanie z Leon XIV Dążenie do kształcenia osób zdolnych do dialogu, rozeznania i służby dobru wspólnemu znajduje szczególny oddźwięk w misji Fundacji CARF. Od dziesięcioleci instytucja ta wspiera kształcenie księży, seminarzystów i zakonników z całego świata poprzez stypendia naukowe na Uniwersytecie w Nawarrze oraz na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża (Rzym).

Celem jest, aby powrócili do swoich diecezji z solidnym przygotowaniem ludzkim, intelektualnym i duchowym, pozwalającym im sprostać wyzwaniom duszpasterskim w swoich krajach. W kontekście naznaczonym polaryzacją i poszukiwaniem wzorców do naśladowania formacja osób powołanych do służby Kościołowi stanowi konkretny wkład w kulturę spotkania, dialogu oraz promowanie godności każdej osoby – wartości, które Leon XIV wielokrotnie podkreślał podczas swojej apostolskiej wizyty w Hiszpanii.