Od ludobójstwa do nadziei: ksiądz w Rwandzie

Pasteur Uwubashye jest księdzem diecezji Nyundo w Rwandzie. Jego powołanie służy pojednaniu i formacji innych księży. Urodził się w Kigeyo, w dystrykcie Rutsiro, na zachodzie kraju, a obecnie przebywa w Rzymie, gdzie studiuje pierwszy rok filozofii na Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża, dzięki pomocy Fundacji CARF.

Historia Pasteura zaczyna się od dzieciństwa naznaczonego sierocą samotnością i decydującą postacią jego dziadka, przez dziesięciolecia katechety, który nauczył go modlić się w rodzinie i kochać Eucharystia. Jest to również historia diecezji głęboko naznaczonej przez ludobójstwo z 1994 roku, w którym zamordowano trzydziestu księży, a społeczność katolicka została poważnie zraniona.

Pasteur ma jasny cel: pomóc mieszkańcom Rwandy na nowo odkryć wartość każdego człowieka po okresie przemocy, która radykalnie zaprzeczyła tej wartości. Dlatego podkreśla, że zdobyte wykształcenie nie jest tylko dla niego, ale także dla młodych ludzi, z którymi pracował, dla księża Państwa diecezji i dla kraju, który wciąż poszukuje pojednania i pokoju.

«Nazywam się Pasteur Uwubashye i jestem księdzem diecezji Nyundo w Rwandzie. Urodziłem się 4 marca 1988 r. w miejscowości Kigeyo, w dystrykcie Rutsiro, w prowincji zachodniej.

Moi rodzice, Gérard Musugusugu i Pascasie Nabonibo, zmarli, gdy byłem jeszcze dzieckiem.

Comunidad parroquial de la diócesis de Nyundo, en Ruanda, reunida tras una celebración junto a su sacerdote.
Wierni z parafii w Nyundo w Rwandzie wraz z księdzem po uroczystości.

Dziadek katecheta, który nauczył Pana modlić się

«Od tego czasu wychowywał mnie mój dziadek ze strony ojca, Gérard Mvunabandi, który przez czterdzieści pięć lat był katechetą w mojej rodzinnej parafii Biruyi. Wywarł on głęboki wpływ na moje życie. Życie chrześcijańskie. To Panu zawdzięczam swoją wiarę.

Od najmłodszych lat uczył mnie modlić się. Każdego ranka i każdego wieczoru modliliśmy się razem w rodzina, a każdy członek miał wyznaczony dzień, w którym prowadził modlitwę. W ten sposób nauczyłem się modlitw porannych i wieczornych, różańca, a także pomagania innym w modlitwie.

Mój dziadek zaszczepił we mnie miłość do Msza św.. Darzył wielkim szacunkiem i sympatią księży, którzy często go odwiedzali. Ta bliska relacja wzbudziła we mnie głęboką miłość do Kościoła i pragnienie zostania księdzem. Dzień moich święceń kapłańskich był dla niego wielką radością. Zmarł w marcu 2023 roku, w wieku 93 lat.

Piętnaście lat formacji: w poszukiwaniu powołania kapłańskiego

Po ukończeniu szkoły podstawowej i średniej w seminarium św. Pio X w Nyundo, Pasteur podjął studia wyższe w zakresie teologii i 13 lipca 2019 r. został wyświęcony na kapłana przez biskupa Anacleta Mwumvanezę w swojej rodzinnej parafii Biruyi.

Został skierowany do parafii Nyange jako ekonom parafialny, koordynator duszpasterstwa dzieci i dyrektor chóru. W 2021 roku został mianowany kapelanem. diecezjalny w ramach duszpasterstwa młodzieżowego w rejonie Kibuye, misję tę pełnił przez sześć lat.

«Dziękuję Bogu za owoce tej posługi, zwłaszcza za wzrost liczby chórów oraz zaangażowanie dzieci i młodzieży w życie Kościół»– wyjaśnia. Diecezja Nyundo dzieli się na dwa obszary: Gisenyi, gdzie większość mieszkańców to katolicy, oraz Kibuye, gdzie współistnieją różne wyznania religijne.

W tej ostatniej Pasteur i inni księża pracowali nad zbliżeniem się do młodych ludzi, zgromadzeniem ich, pomaganiem im w pokochaniu Kościoła, zachęcaniem do modlitwy, uczestniczenia w zdrowych zajęciach i wzajemnym wspieraniu się w wierze.

Podczas pandemii Covid wielu młodych ludzi pomagało osobom najbardziej potrzebującym, gdy głód zagrażał wielu rodzinom. Ta solidarność wywarła głęboki wpływ na społeczność i sprawiła, że wielu młodych ludzi innych wyznań zbliżyło się do Kościoła katolickiego.

Ludobójstwo z 1994 roku i wybór studiów

Rwanda nadal pozostaje naznaczona podziałami etnicznymi między Hutu i Tutsi, które doprowadziły do ludobójstwa Tutsi w 1994 roku. Wydarzenie to nadal wpływa na życie społeczne i duchowe kraju.

Z tego powodu Pasteur zdecydował się studiować etykę i antropologię: «naród rwandyjski nadal potrzebuje na nowo odkryć wartość człowieka i sens jego istnienia».

W diecezji Nyundo ludobójstwo miało szczególnie poważne skutki: oprócz tysięcy zamordowanych wiernych zginęło około trzydziestu księży. Odbudowa była powolna i trudna.

Dzięki staraniom ówczesnego biskupa odrestaurowano kościoły i prezbiteria oraz pobudzono powołania. Obecnie diecezja liczy około 120 księży obsługujących 30 parafii.

Estudiantes y religiosas en un centro educativo católico de la diócesis de Nyundo, en Ruanda, junto a sacerdotes.
Uczniowie, zakonnice i księża w placówce edukacyjnej, gdzie kształcenie ludzkie i chrześcijańskie stanowi istotną część misji duszpasterskiej.

Brak trenerów i potrzeba wsparcia

Jednak po ludobójstwie wielu księży zostało skierowanych w pierwszej kolejności do parafii znajdujących się w potrzebie, co ograniczyło możliwość wysłania niektórych z nich na studia wyższe. Zmniejszyło to liczbę wykładowców dostępnych w seminariach duchownych i innych służbach diecezjalnych wymagających przygotowania akademickiego.

Obecnie diecezja dysponuje bardzo niewielką liczbą stałych formatorów. Dlatego też istnieje program ciągłego kształcenia księży, mający na celu dzielenie się wiedzą zdobytą przez tych, którzy mieli możliwość studiowania za granicą.

Biskup nadal stawia na formację kapłańską, ale zasoby są ograniczone. W tym kontekście wsparcie instytucji takich jak Fundacja CARF jest to niezwykle istotne.

Studia w Rzymie, aby lepiej służyć

Od 10 września 2025 r. Pasteur przebywa we Włoszech, na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża. Traktuje ten etap jako szansę, która przyniesie korzyści nie tylko jemu samemu, ale także jego diecezji i krajowi.

Dziękuje biskupowi za zaufanie, uniwersytetowi za przyjęcie, a Fundacji CARF za otrzymane wsparcie, które jest bardzo cenne dla diecezji, która wciąż boryka się z konsekwencjami ludobójstwa i potrzebuje dobrze wykształconych księży, aby lepiej służyć swoim wiernym.


Gerardo FerraraAbsolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej.
Odpowiedzialny za studentów na Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.



Uroczystość Maryi, Matki Bożej

The 1 stycznia, Kościół katolicki obchodzi Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Matka Boża. Nie jest to pobożne zakończenie okresu Bożego Narodzenia ani pobożny dodatek do kalendarza liturgicznego. Jest to doktrynalne stwierdzenie najwyższej wagi: w Maryi rozgrywa się prawda o tym, kim jest Jezus Chrystus. Dla katolika w roku 2026 święto to pozostaje decydującym punktem odniesienia dla zrozumienia wiary, godności osoby ludzkiej i chrześcijańskiego sensu czasu.

Pochodzenie uroczystości Najświętszej Maryi Panny

Obchody Maryja jako Matka Boga ma swoje korzenie w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Nie wywodzi się z ogromnej popularnej pobożności, ale z główny spór teologiczny: kim Pan/Pani naprawdę jest Jezus z Nazaretu. W V wieku dyskusja wokół Nestoriusza, który odmawiał nazywania Marii Theotokos (Matka Boża) i wolała tytuł Christotokos (Matka Chrystusa) – zmusiła Kościół do sprecyzowania swojej wiary.

Sobór w Efezie (431) ogłosił, że Maryja jest prawdziwą Matką Boga ponieważ Syn, który się z niej rodzi, jest jedną Osobą, boską, która w pełni przyjmuje naturę ludzką. Nie chodzi o to, aby powiedzieć, że Maryja poprzedza Boga lub jest źródłem boskości, ale o to, aby stwierdzić, że Tematem narodzin jest Bóg, który stał się człowiekiem.. Oddzielić Macierzyństwo Marii Boskość Chrystusa oznacza fragmentację tajemnicy Wcielenia.

Od tego czasu boskie macierzyństwo stało się kamieniem węgielnym wiary chrześcijańskiej. Liturgia rzymska ustaliła tę uroczystość na 1 stycznia, osiem dni po Bożym Narodzeniu, zgodnie ze starożytną tradycją biblijną oktawy, aby podkreślić, że Dziecię urodzone w Betlejem jest tym samym Panem, którego wyznaje Kościół.

Znaczenie teologiczne: Maryja gwarantuje prawdziwość Wcielenia

Świętowanie Maryi jako Matki Boga jest przede wszystkim wyznanie chrystologiczne. Kościół nie skupia uwagi na Maryi, aby ją wyodrębnić, ale aby chronić sedno wiary: Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Maryja nie jest dodatkiem, ale konkretnym miejscem, w którym Bóg wkracza w historię.

Macierzyństwo Maryi oznacza, że Bóg przyjął genealogię, ciało, czas. Nie wciela się On w sposób symboliczny ani pozorny. W Maryi Bóg akceptuje zależność, wzrost, troskę. Dlatego ta uroczystość ma głębokie konsekwencje dla antropologii chrześcijańskiej: ciało, historia i macierzyństwo nie są rzeczywistościami drugorzędnymi, ale przestrzeniami, w których działa Bóg.

Z tej perspektywy Maryja nie jest postacią wyidealizowaną ani odległą. Jest prawdziwą kobietą, osadzoną w konkretnym kontekście historycznym, która swobodnie odpowiada na inicjatywę Boga. Jej wiara nie eliminuje ciemności ani niepewności, ale je przezwycięża. Ewangelia dnia przedstawia ją jako “zachowującą wszystkie te sprawy i rozważającą je w swoim sercu”: jest to wiara przemyślana, nie naiwna; cicha, ale stanowcza.

Święto na rozpoczęcie roku: czas chrześcijańskiego pokoju

To, że uroczystość ta obchodzona jest pierwszego dnia roku, nie jest przypadkowe. Kościół proponuje rozpoczęcie roku kalendarzowego od punktu widzenia teologicznego: czas ma sens, ponieważ Bóg wszedł w niego. Dla katolika roku 2026, zanurzonego w kulturze przyspieszonej, rozdrobnionej i naznaczonej niepewnością, stwierdzenie to jest szczególnie aktualne.

Ponadto od 1968 roku dzień 1 stycznia jest powiązany ze Światowym Dniem Pokoju. Nie jako hasło, ale jako logiczna konsekwencja: jeśli Bóg przyjął ludzką naturę, każde życie ludzkie ma nienaruszalną godność. Maryja, jako Matka Boga, staje się również punktem odniesienia dla chrześcijańskiej wizji pokoju, rozumianego nie tylko jako brak wojny, ale jako sprawiedliwy porządek, pojednanie i troska o najsłabszych.

W globalnym kontekście naznaczonym konfliktami zbrojnymi, napięciami kulturowymi i kryzysem sensu, ta uroczystość przypomina, że pokój nie buduje się wyłącznie za pomocą struktur, ale poprzez właściwe spojrzenie na człowieka. Macierzyństwo Maryi potwierdza, że nikt nie jest zbędny i że historia nie jest pozbawiona sensu.

Maryja, Matka Boga i matka chrześcijan dzisiaj

Dla współczesnego wierzącego uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, nie jest świętem archeologicznym. Odnosi się ona bezpośrednio do życia chrześcijańskiego. Maryja jawi się jako model dorosłej wiary, zdolna do połączenia rozsądku, wolności i posłuszeństwa. Jej macierzyństwo nie jest bierne: wiąże się z odpowiedzialnością, ryzykiem i wytrwałością.

Święty Josemaría Escrivá podkreślał, że zwracanie się do Maryi nie jest sentymentalną ucieczką, ale szkołą konkretnego chrześcijańskiego życia. Uczy ona przyjmowania woli Bożej w codzienności, życia wiarą bez fanfar i podtrzymywania nadziei, nawet gdy nie wszystko jest zrozumiałe.

W tym momencie praca instytucji takich jak Fundacja CARF nabiera szczególnego znaczenia. Kształcenie księży i seminarzystów dla Kościoła wiernego prawdzie Wcielenia oznacza przekazywanie solidnej teologii, zakorzenionej w tradycji i zdolnej do dialogu ze współczesnym światem. Boskie macierzyństwo Maryi nie jest tematem marginalnym, ale kluczem do integralnej formacji: doktrynalnej, duchowej i duszpasterskiej.

Początek, który wyznacza kierunek na cały rok

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, stawia chrześcijan na początku roku przed decydującą prawdą: Bóg nie jest ideą ani abstrakcyjną siłą, ale kimś, kto pragnął mieć matkę. Od tego momentu wszystko inne nabiera sensu: wiara, moralność, życie społeczne i nadzieja.

Świętowanie jej w 2026 roku oznacza potwierdzenie, że wiara chrześcijańska nadal ma coś konkretnego do powiedzenia na temat rzeczywistości, czasu i osoby. Maryja nie przyćmiewa Chrystusa, ale ukazuje Go w Jego najbardziej radykalnej prawdzie. Dlatego rozpoczęcie roku pod Jej patronatem nie jest kolejnym pobożnym gestem, ale zajęciem stanowiska: zaufaniem, że historia, nawet z jej ciemnymi stronami, pozostaje otwarta na Boga.


26 grudnia, św. Szczepan: pierwszy męczennik

Każdego 26 grudnia Kościół świętuje święto św. Szczepana, upamiętniając pierwszego rtir chrześcijaninem. Jego historia, choć krótka, jest imponującym świadectwem wiary, odwagi i miłości do Ewangelii. Czy znają Państwo jego pochodzenie i to, jak stał się jednym z najbardziej znanych wzorów świętości w Kościele?

Kim był święty Szczepan?

San Esteban był jednym z siedmiu pierwszych diakonów wybranych przez apostołów do pomocy w służbie wspólnocie chrześcijańskiej w Jerozolima. Jego głównym zadaniem było zaspokajanie potrzeb wdów i najbiedniejszych, dbając o to, aby nikt nie pozostał bez opieki.

Księga Dzieje Apostolskie opowiada nam, że Esteban był człowiekiem pełen wiary i Ducha Świętego (Dz 6, 5). Był również znany ze swojej mądrości oraz znaków i cudów, których dokonywał wśród ludu, co przyciągało zarówno wielbicieli, jak i przeciwników.

San Esteban, primer mártir de la cristiandad
Święty Szczepan jest przedstawiony jako diakon, w dalmatyce, z palmą męczeństwa i kamieniami przypominającymi o jego ukamienowaniu. Dzieło podkreśla jego spokój i oddanie Ewangelii.

Męczeństwo św. Szczepana

Kazania Szczepana wywołały kontrowersje wśród niektórych przywódców religijnych tamtych czasów. Został on fałszywie oskarżony o bluźnierstwo przeciwko Mojżeszowi i Bogu i postawiony przed Sanhedrynem, najwyższą radą Żydzi.

Podczas swojej obrony wygłosił potężną i odważną mowę, w której przybliżył historię Izraela i potępił opór ludu wobec przyjęcia woli Boga. Mowa ta rozgniewała jego oskarżycieli, którzy wyprowadzili go poza miasto i ukamienowali na śmierć.

Kiedy Stachum stał się pierwszym męczennikiem, pełen Ducha Świętego, zawołał: «Panie Jezu, przyjmij mojego ducha» i z sercem pełnym przebaczenia powiedział: «Panie, nie miej im tego grzechu za złe».» (Dz 7, 59-60). Jego śmierć jest odzwierciedleniem miłości i miłosierdzia Chrystusa na krzyżu.

"Esteban, pełen łaski i mocy, dokonywał wielkich cudów i znaków wśród ludu» (Dz 6,8). Liczba wierzących w naukę Jezusa Chrystusa stale rosła. Jednak wielu – czy to dlatego, że nie znali Chrystusa, czy też znali Go źle – nie uznawało Jezusa za Zbawiciela.

«Zaczęli dyskutować ze Szczepanem, ale nie mogli się oprzeć jego mądrości i duchowi, z jakim przemawiał. Wtedy podburzyli niektórych, aby powiedzieli: “Słyszeliśmy, jak wypowiadał bluźniercze słowa przeciwko Mojżeszowi i Bogu”» (Dz 6,9-11).

Święty Szczepan był pierwszym męczennikiem chrześcijaństwa. Zginął przepełniony Duch Święty, modląc się za tych, którzy go kamienowali. «Wczoraj, Chrystus Zostaliście przez nas owinięci w pieluszki; dziś On okrywa Estebana szatą nieśmiertelności. Wczoraj ciasna żłóbek przyjął Dzieciątko Jezus; dziś bezkres nieba przyjął triumfującego Estebana. Pan zstąpił, aby wywyższyć wielu; nasz Król uniżył się, aby wywyższyć swoich żołnierzy.

Przeżywać radość Ewangelii

Również my otrzymaliśmy ekscytującą misję szerzenia przesłania Jezusa Chrystusa poprzez nasze słowa, a przede wszystkim poprzez nasze życie, ukazując radość Ewangelii. Być może Saint Paul, Obecny przy tym wydarzeniu, został poruszony świadectwem Szczepana i jako chrześcijanin czerpał z niego siłę do swojej własnej misji.

«Dobro zawsze ma tendencję do komunikowania się. Każde autentyczne doświadczenie prawdy i piękna samo w sobie dąży do rozprzestrzeniania się, a każdy, kto doświadcza głębokiego wyzwolenia, staje się bardziej wrażliwy na potrzeby innych (…). Odzyskajmy i wzmocnijmy żarliwość, słodką i pocieszającą radość ewangelizowania, nawet jeśli trzeba siać wśród łez. I oby dzisiejszy świat – który czasem szuka z niepokojem, czasem z nadzieją – mógł w ten sposób przyjąć Dobrą Nowinę, nie poprzez ewangelizatorzy smutni i zniechęceni, niecierpliwi lub niespokojni, ale poprzez (...) tych, którzy przede wszystkim w sobie samych przyjęli radość Chrystusa» (admonicja apostolska Evangelii Gaudium Papieża Franciszka, 2013).

Czego można się nauczyć od świętego Szczepana?

Święty Szczepan uczy nas, jak ważne jest bronienie Państwa wiara z odwagą i pokorą, ale także z miłością i przebaczeniem wobec tych, którzy Państwa prześladują. Państwa przykład zachęca nas do pełnego zaufania Bogu, nawet w najtrudniejszych chwilach.

Przypomina nam również o wartości służby. Jak diakon, Poświęcił swoje życie pomaganiu najbardziej potrzebującym, realizując w konkretny sposób przykazanie miłości bliźniego.

Patron diakonów

Święty Szczepan jest uważany za patrona diakonów i cierpiących prześladowanie za swoją wiarę. Jego świadectwo zainspirowało pokolenia chrześcijan na przestrzeni dziejów.

W liturgii święto to, obchodzone 26 grudnia, zachęca Państwa do refleksji nad znaczeniem męczeństwa jako całkowitego oddania się Chrystusowi.

W świecie, który często odrzuca wartości Ewangelii, święty Szczepan zachęca nas do autentycznego i odważnego życia wiarą.

San Esteban, primer mártir de la cristiandad
Męczeństwo św. Szczepana, Juan de Juanes w Muzeum Prado.

Refleksja

Świadectwo pierwszego męczennika, św. Szczepana, pozostaje aktualne również w dzisiejszych czasach. Jak mogą Państwo być świadkami Chrystusa w codziennym życiu? Być może nie spotykają Państwo fizycznych prześladowań, ale mogą napotykać trudności, próbując konsekwentnie żyć zgodnie z wiarą w świecie, który często jest obojętny lub krytyczny.

Ewangelia tego święta odzwierciedla wierność pierwszego ucznia Jezusa, który dał o Nim świadectwo przed ludźmi. Wierność oznacza podobieństwo, utożsamianie się z Mistrzem. Podobnie jak Jezus, Szczepan głosił swoim braciom, pełen mądrości Ducha Świętego, i dokonywał wielkich cudów na rzecz swojego ludu; podobnie jak Jezus, został wyprowadzony poza miasto i tam ukamienowany, podczas gdy on przebaczał swoim oprawcom i oddawał ducha Panu (por. Dzieje Apostolskie, 6,8-10; 7,54-60).

Troska o środowisko naturalne

Ale możemy zapytać Jezusa: jak nie martwić się, gdy czujemy zagrożenie ze strony środowiska wrogiego Ewangelii? Jak nie ulec pokusie strach lub szacunku dla ludzi, aby uniknąć konieczności stawiania oporu?

Co więcej, gdy ta wrogość pojawia się w samym środowisku rodzinnym, co przepowiedział już prorok: “Syn bowiem bluźni ojcu, córka buntuje się przeciwko matce, synowa przeciwko teściowej: wrogami człowieka są ludzie z jego własnego domu” (Micheasz, 7,6). To prawda, że Jezus nie daje nam techniki, dzięki której uniknęlibyśmy prześladowań. Daje nam coś znacznie więcej: pomoc Ducha Świętego, aby mówić i wytrwać w dobru, dając w ten sposób wierne świadectwo miłości Boga do całej ludzkości, również do prześladowców.

W tym pierwszym dniu oktawy Bożego Narodzenia nadal jest miejsce na radość, ponieważ tym, co kochamy najbardziej, co sprawia nam największą radość, nie jest nasze własne bezpieczeństwo, ale zbawienie dla wszystkich.

Święty Szczepan przypomina nam, że siła do życia i obrony naszej wiary pochodzi od Ducha Świętego. Zaufajmy Mu i naśladujmy Jego przykład miłości, przebaczenia i służby!

W Fundacja CARF, Modlimy się za prześladowanych chrześcijan na całym świecie i pracujemy nad kształceniem seminarzystów i księży diecezjalnych, którzy podobnie jak św. Szczepan będą odważnie głosić przesłanie Chrystusa. Łączmy się w modlitwie za nich!



28 grudnia, święto Świętej Rodziny, kolebka miłości

Rodzina jest definiowana jako szkoła miłości. W tym roku, ponieważ Boże Narodzenie nie wypada w niedzielę, obchodzimy to święto w ostatnią niedzielę roku, a nie w piątek.

«Odkupiciel świata wybrał rodzinę jako miejsce swojego narodzenia i dorastania, uświęcając w ten sposób tę fundamentalną instytucję każdego społeczeństwa». Papież św. Jan Paweł II, orędzie z okazji modlitwy Anioł Pański, 30 grudnia 2001 r.

Nauki

The rodzina Rodzina jest intymną komunią życia i miłości, opartą na małżeństwie mężczyzny i kobiety, otwartych na dar ludzkiego życia i miłości na zawsze. To święto wskazuje na Świętą Rodzinę z Nazaretu jako prawdziwy wzór życia. Wszystkie rodziny świata powinny zawsze zwracać się pod opiekę Świętej Rodziny, aby nauczyć się żyć w miłości i poświęceniu.

Rodzina jest określana jako szkoła miłości i Kościół domowy. Rodzina jest opatrznościowym miejscem, w którym kształtujemy się jako ludzie i jako chrześcijanie. Nasza rodzina jest miejscem, gdzie wzrastamy w mądrości, wieku i łasce przed Bogiem i ludźmi.

Musi to być miejsce dialogu między Bogiem a człowiekiem, otwarte na Słowo i na słuchanie. Oddelegowany przez modlitwa rodzinna która silnie łączy. Święty Jan Paweł II bardzo polecał modlitwę różańcową w rodzinach i miał na uwadze zdanie, które mówi: «rodzina, która modli się razem, pozostaje zjednoczona».

Dlatego Święto Świętej Rodziny zaprasza nas do przyjęcia, przeżywania i głoszenia prawdy i piękna rodziny, zgodnie z Bożym planem.

Una familia en Torreciudad rezando como la Sagrada Familia nos enseñó, unidos.
Rodzina w Torreciudad dziękująca Matce Boskiej.

Źródło powołań kapłańskich

Tożsamość Chrystusa i jego misja ukształtowały się w historii i w świecie w obrębie Świętej Rodziny. Możemy powiedzieć, że jest to model, w ramach którego w zdecydowanej większości przypadków odbywa się wezwanie Pana do synów rodzin chrześcijańskich do konsekracji i powołania do kapłaństwa. Dlatego rola rodzin chrześcijańskich jest fundamentalna w powstawaniu powołań.

Zarówno kapłaństwo i życie konsekrowane są darmowymi darami od Pana i nie da się zaprzeczyć, że ogromna większość powołań powstaje w rodzinach, które wierzą i praktykują, w środowiskach, w których żyje się wartościami Świętej Rodziny z Nazaretu.

W odkrywaniu tego powołania kluczowa jest rola rodziców w formacji ich dzieci. Żadna instytucja nie może zastąpić ich roli w edukacji "zwłaszcza w kształtowaniu sumienia". Każda ingerencja w tę świętą sferę musi być potępiona, ponieważ narusza prawo rodziców do zapewnienia dzieciom edukacji zgodnej z ich wartościami i przekonaniami,

Kolebka powołania do miłości

W Familiaris consortioPapież Jan Paweł II nauczał, że "chrześcijańskie małżeństwo i chrześcijańska rodzina budują Kościół: ponieważ w chrześcijańskiej rodzinie osoba ludzka nie tylko jest powoływana do życia i stopniowo wprowadzana do wspólnoty ludzkiej poprzez wychowanie, ale poprzez odrodzenie osoby ludzkiej, poprzez odrodzenie osoby ludzkiej, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie. chrzest i wychowanie w wierze, w którym dziecko zostaje również wprowadzone do rodziny Bożej, jaką jest Kościół".

Dom, który żyje na wzór Świętej Rodziny, jest szkołą modlitwy. Od najmłodszych lat dzieci uczą się spontanicznie stawiać Boga na pierwszym miejscu, rozpoznają Go i nawiązują z Nim dialog w każdej sytuacji. TJest to również szkoła żywej wiary, gdzie nauka nie odbywa się w sposób teoretyczny, lecz jest wcielana w codzienną pracę. Także jest szkołą misyjnego rozprzestrzeniania się jako aktywni promotorzy powołań konsekrowanych.

Życie ewangelią nie jest dziś łatwe, a tym bardziej w obecnych czasach. Jednakże, W Ewangelii znajdujemy drogę do świętego życia na poziomie osobistym i rodzinnym, To wymagająca, ale fascynująca droga. Możemy podążać za przykładem Jezusa z Nazaretu i dzięki Jego wstawiennictwu.

W każdym domu są chwile radosne i smutne, spokojne i trudne. Życie Ewangelią nie zwalnia nas od doświadczania trudności i napięć, od znajdowania chwil radosnej siły i chwil smutnej kruchości. Musimy zrozumieć, że to Duch Święty prowadzi dziś każdego człowieka. Ale musimy słuchać Ducha, który mówi w nas; potrzebujemy spojrzenia wiary, aby pojąć rzeczywistość wykraczającą poza pozory.

Monsignor Javier Echevarría w sanktuarium w Torreciudad nawiązał do faktu, że to właśnie w domu rodzinnym "wykuwają się różne powołania w Kościele" i wyraził życzenie, aby rodziny były "prawdziwie chrześcijańskie, aby uważały powołanie niektórych swoich synów do kapłaństwa za wielkie Boże błogosławieństwo".

Rozeznawanie powołania w chrześcijańskim domu

Papież Franciszek proponuje nam w Adhortacji Apostolskiej Christus vivitdziesięć wskazówek dotyczących refleksji nad świętem, edukacji domowej i ułatwiania dzieciom procesu rozeznawania powołania.

Kształcić się w miłości


Bibliografia:

- Synod Biskupów, 2001.
- Konferencja Episkopatu Hiszpanii 2022.
- Audiencja papieża Franciszka, 2019 r.
- Posynodalna adhortacja apostolska Christus VivitPapież Franciszek, 2019 r.


«To Państwa obowiązek wobec Kościoła powszechnego»: dobroczyńcy Fundacji CARF

Margarita, Manuel, Alex, David i Luis to niektórzy z darczyńców Fundacji CARF, którzy współpracują przy kampanii. Niech żadne powołanie nie zostanie utracone.Opowiadają Państwo, dlaczego współpracują z Kościołem powszechnym w zakresie kompleksowej formacji akademickiej i duchowej seminarzystów i księży diecezjalnych. 

Odpowiedzialność wobec Kościoła powszechnego

Margarita i Manuel: «O CARF dowiedzieliśmy się od Alejandro Cantero, byłego prezesa Fundacji CARF, który zmarł kilka lat temu. Mówił z prawdziwym entuzjazmem o tej pięknej pracy, której byliśmy świadkami podczas pierwszej podróży do Rzymu, na międzynarodowym spotkaniu, kiedy odwiedziliśmy Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża oraz międzynarodowe seminarium Sedes Sapientiae.

Podczas tej podróży udało nam się zrealizować prawdziwe poczucie uniwersalności KościołaSpotkaliśmy księży i seminarzystów, młodych ludzi różnych ras i kultur, ale z tym samym entuzjazmem, z tym samym pragnieniem, aby zostać uformowanym na kapłanów, a następnie wrócić do swoich krajów pochodzenia, gdzie będą wykonywać swoją pracę kapłańską, wśród swoich ludzi i jako formatorzy w seminariach.

«Sprawdzamy atmosferę radości i służby, jaka panowała w seminarium, nie tylko wśród młodych ludzi, ale także z ich wychowawcami, oddanymi ich formacji i życiu w pobożności.

Można sobie wyobrazić, że ich historie były bardzo różne, podobnie jak ich powołanie, ale od razu zrozumieliśmy, że Mieliśmy obowiązek wobec Kościoła. Tyle razy ubolewaliśmy nad brakiem powołań i prosiliśmy Boga o nie, a teraz zobaczyliśmy, że Bóg powołuje młodych ludzi, na całym świecie, ale trzeba ich dobrze wyszkolić i wyszkolić, i tu wszyscy byliśmy odpowiedzialni, aby żaden z nich nie został stracony z powodu braku środków.

Poznanie tych młodych ludzi, miejsca, w którym się uczą, sposobu życia i ich poczucia odpowiedzialności, jak najlepsze wykorzystanie tych formacyjnych lat i życie we wdzięczności za to, potwierdził naszą chęć zrobienia tego, co do nas należy. 

Możemy Państwu powiedzieć, że współpracując z Fundacją CARF, robimy to bezpośrednio z Kościołem na całym świecie, Kapłani są podstawowymi filarami, to oni udzielają nam sakramentów i dlatego tam, gdzie kapłan wykonuje swoją pracę, tam dociera Kościół.

Transcendentalne znaczenie księży

 Ze swojej strony Luis, komentuje: «O Fundacji CARF dowiedziałem się z magazynu Fundacji, który otrzymałem do domu. To skłoniło mnie do wsparcia finansowego Fundacji”., transcendentne znaczenie księży w Kościele i poza nim.

Wewnątrz, do udzielania sakramentów i do głoszenia Ewangelii (oba decydujące dla uświęcenia wszystkich jej członków). A na zewnątrz - dla rozpowszechniania słowa Pańskiego (zarówno słowem, jak i przykładem). Im bardziej będą święci i lepiej przygotowani, tym skuteczniejsza będzie ich praca dla wszystkich.

Zachęcałbym ludzi do inwestowania w formację księży ze względu na powyższe oraz na niedostatek środków finansowych, które niestety Kościół posiada, zwłaszcza w tym czasie.

"Współpracując z CARF, pomagamy bezpośrednio Kościołowi na całym świecie. Księża są podstawowymi filarami"."

'Kapłani są personelem Boga'.'

Alex jest dobroczyńcą Fundacji CARF, który współpracował między innymi przy kształceniu seminarzysty Jacobo Lama z Dominikany, który studiuje na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie i właśnie ukończył studia.

Alex zajmuje się szkoleniem osób poszukujących pracy, co jest celem, który przeniósł również do swojej pracy: «Księża i seminarzyści będą pracować dla Boga, będą 'pracownikami Boga'. Dlatego bez środków finansowych na ich kształcenie bardzo trudno byłoby im w pełni wykonywać tę pracę» – twierdzi.

"Kiedy pojechałem do Rzymu, mogłem przekonać się o znaczeniu pracy Fundacji CARF i o ludzkich walorach seminarzystów, którzy się tam kształcą. Są to seminarzyści diecezjalni, pochodzący z różnych krajów, którzy następnie powrócą do swoich diecezji, aby dzielić się zdobytą wiedzą.

Diecezje, które nie dysponują niezbędnymi środkami finansowymi, ale za to są wspaniałą kuźnią powołań, 'surowcem', który jest darem Kościoła i którym należy się opiekować za wszelką cenę. Byłem tam już pięć razy (fundacja przyznała mi medal, który otrzymuje się po pięciu międzynarodowych spotkaniach) i za każdym razem wracam pełen podziwu i zachęcony do dalszego angażowania się po tym, jak zajrzałem przez to okno, z którego widać powszechność Kościoła».

"Wykorzystanie zasobów ludzkich w służbie Bogu".

Zajmuję się pomaganiem ludziom w znalezieniu pracy i dlatego temat "zatrudnienia" jest motywem mojego codziennego życia. Moja współpraca z CARF nie jest bez związku z tym, ponieważ nie mogę się powstrzymać od postrzegania tych wszystkich seminarzystów jako "pracowników Boga", tych, którzy będą na liście płac w pełnym wymiarze godzin, z nieatrakcyjną pensją, ale którzy bez wątpienia przyczyniają się do maksymalnej emerytury. Praca z gwarancją radości, dla nich i dla nas. I to w najróżniejszych, odległych i niewyobrażalnych miejscach.

Przedsiębiorcy muszą zwracać uwagę między innymi na zwrot z każdej inwestycji (ROI), a inwestycja w kształcenie seminarzystów (która podlega odliczeniu od podatku) jest prawdopodobnie najlepszym interesem, jaki można zawrzeć, ponieważ zwraca się sto razy. W dzisiejszych czasach słyszymy o zawodach niezbędnych. Bycie księdzem, pełnienie funkcji kapłańskiej, jest jednym z niewielu zawodów niezbędnych, które nie pozwalają na pracę zdalną.

Mamy duży niedobór księży i prawdopodobnie jest to najtrudniejsze stanowisko do obsadzenia, ponieważ nie wystarczy uzyskać dobry wynik egzaminu, aby zapisać się na uniwersytet lub zdobyć wykształcenie. online. Chodzi o powołanie i wezwanie Boże. Dlatego też, gdy pojawia się powołanie, a tym bardziej, jeśli brakuje środków finansowych, musimy się zaangażować, aby je pielęgnować, dobrze kształcić i sprawić, by się rozwijało.  

Narzekamy, że brakuje księży, ale w CARF mamy ich tyle, ile chcemy, ze wszystkich krajów. Oni mają powołanie. Mamy środki. Byłoby niewybaczalne, gdyby powołania zostały utracone z powodu braku środków finansowych.

"Świat potrzebuje księży. Byłoby niewybaczalne, gdyby powołania zostały utracone z powodu braku środków finansowych".

Iglesia universal benefactores fundación CARF

David zachęca do współpracy z CARF dla dobra Kościoła Powszechnego. "Księża są bardzo ważni dla utrzymania chrześcijańskiej kultury, tradycji i wiary, a także przyczyniają się do wielkiej pracy społecznej, jaką Kościół i księża wykonują w wielu słabo rozwiniętych krajach" - mówi.

Dawanie czasu i pieniędzy 

David: «O istnieniu Fundacji CARF dowiedziałem się dzięki Alejandro Cantero, który w 2005 roku pełnił funkcję prezesa tej fundacji. Dzięki swojej cierpliwości i jakby miał dla mnie całą wieczność, wyjaśnił mi jej początki, historię i cele, do których dążyła.

Do celów Fundacji należy integralna formacja księży diecezjalnych i seminarzystów z całego świata, zwłaszcza z krajów najbardziej potrzebujących. W pierwszej kolejności stypendia otrzymują seminarzyści, którzy zgłoszą się i zostaną wysłani przez biskupów pięciu kontynentów. 

Innym celem działalności Fundacji CARF jest promowanie i utrzymywanie ośrodków i instytucji, w których mieszkają lub kształcą się księża i seminarzyści: Wydziały Kościelne Uniwersytetu Nawarry i Papieskiego Uniwersytetu Świętego Krzyża. 

Po obszernej i wyczerpującej prezentacji, którą przedstawił mi Alejandro Cantero, zaproponował mi współpracę jako członek Rady Powierniczej, która zarządza Fundacją; i pomimo wielkiej odpowiedzialności, jaką to dla mnie oznaczało, zdecydowałam się przyjąć to stanowisko. Z poprzednich wyjaśnień wiedziałem, że Fundacja jest organizacją non-profit i od początku zakładałem, że będzie mnie to kosztować czas i pieniądze; ale motywacją do przyjęcia stanowiska była obserwacja potrzeby obrony moich tradycji, moich przekonań i mojej kultury, biorąc pod uwagę moje wyznanie katolickie i moją wiarę».

Zmienić świat 

"Pomyślałam: z tej Fundacji możemy zmienić świat, i to jak! Później, pracując w Fundacji CARF, przekonałem się na własnej skórze, jak spełniają się dwie cechy nadane przez chrzest, a mianowicie: duch kapłański i apostolstwo. Duszpasterska dusza, aby uświadomić sobie, że należy pomagać Kościołowi, aby był święty, rzymski i powszechny.

Apostolstwo, zgodnie z nakazem Ewangelii: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię". A kto lepiej niż księża może głosić Ewangelię. Pozostawało mi więc tylko pomagać i wnosić wkład w miarę swoich środków i możliwości w tę priorytetową pracę Kościoła, w której dotyka się jego serca, jego rdzenia. Jak mówi teologia katolicka, Kościół potrzebuje Eucharystii, a Eucharystia potrzebuje kapłanów.

Ta zdecydowana decyzja o poświęceniu czasu i pracy na współpracę z CARF, dzieląc ją z wymagającą pracą zawodową i obowiązkami związanymi z dużą rodziną, składającą się w moim przypadku z sześciorga dzieci, jest czymś, co przyniosło mi wiele dobrego i czym chciałabym się podzielić ze wszystkimi osobami, które chciałyby nam pomóc jako współpracownicy lub dobroczyńcy, pracując nad czymś tak fascynującym, za co Bóg nas obficie wynagrodzi.

Niektórzy mogą poświęcić dużo czasu, inni mniej, ale najważniejsze jest to, aby nosić to przesłanie w naszych sercach i wykorzystywać każdą okazję do informowania i zachwycania innych o celu i pracy, którą wykonujemy.

Przypomina mi się anegdota, którą opowiedziano mi o pewnym Bractwie w Andaluzji, które zabierało obraz na procesję i aby pokryć koszty, umieszczało pod spodem słoik z kartką z napisem: z tych datków pokrywamy roczne wydatki. Sposób współpracy jest następujący: Kto ma dużo, ten ma dużo. Kto ma mniej, ten ma mniej. A kto nie ma nic, ten nie ma nic.

Ale wszyscy mogą się modlić i pomagać w rozpowszechnianiu informacji, dodaję.

W CARF nawet jeśli nie ma się nic, to nie ma to znaczenia, ponieważ wszyscy możemy się modlić i prosić Boga za Kościół i za to, aby zesłał nam wielu świętych kapłanów. Tak właśnie zmieniłby się świat, szerząc katolicyzm, mówiąc prawdę wielkimi literami, z wolnością i bez narzucania.

Dobro wyświadczone Kościołowi powszechnemu 

Zachęcałbym wiele osób do współpracy z CARF ze względu na dobro, jakie czynią dla Kościoła Powszechnego, a także dla siebie. I jest to bardzo ważne, aby zachować chrześcijańską kulturę, tradycje i wiarę, a także przyczynić się do wielkiej pracy społecznej, jaką Kościół i księża wykonują w wielu słabo rozwiniętych krajach.


Sergio Rojas, ksiądz: powołanie z Wenezueli, które narodziło się z dala od Boga

Sergio Rojas nie wychował się w praktykującej rodzinie ani nie marzył o takiej. powołanie do kapłaństwa. Ledwo znał Boga, a jego życie nie kręciło się wokół wiary. Jednak ten ksiądz z Wenezueli odkrył, że Boże powołanie może pojawić się nawet wtedy, gdy nie szuka się go.

Państwa historia to historia powołanie kapłańskie nieoczekiwana, ukształtowana przez osobiste spotkanie z Chrystus i podtrzymywana, lata później, dzięki konkretnej pomocy dobroczyńców i przyjaciół Fundacja CARF.

Powołanie kapłańskie, które nie zaczęło się w domu

Historia powołania księdza Sergio Rojasa nie zaczyna się w parafii ani w rodzina szczególnie religijna. Wręcz przeciwnie. Chociaż Państwa rodzina uważała się za katolicką, wiara nie była częścią Państwa codziennego życia.

«Zawsze uważałem swoje powołanie za coś wyjątkowego» – wyjaśnia. Mówi to z pełną świadomością: przez lata Bóg był dla niego praktycznie nieznaną postacią.

Punktem zwrotnym była matka jego najlepszego przyjaciela. To ona po raz pierwszy opowiedziała mu o Bogu w sposób bezpośredni i konkretny oraz wprowadziła go do wspólnoty Droga Neokatechumenalna. Tam rozpoczęła się droga wiary, która, choć Pan jeszcze o tym nie wiedział, zapuszczała korzenie w Państwa sercu. powołanie kapłańskie.

Kiedy Bóg wkracza bez pytania o zgodę

Sergio był wierzący dopiero od trzech lat, kiedy wydarzyło się coś, czego się nie spodziewał. Podczas krajowych spotkań Camino, w momencie, gdy poproszono o powołania, poczuł trudne do wyjaśnienia wewnętrzne poruszenie.

«To było jak płomień, który zapalił się z wielką siłą» – wspomina. Ale wraz z tym wezwaniem pojawił się strach. Nie czuł się gotowy. Wydawało mu się, że to zbyt wcześnie. Zbyt poważna sprawa.

Pytanie to powróciło jakiś czas później, w jeszcze bardziej bezpośredniej formie. Meksykańska misjonarka, po zapoznaniu się z nim, rzuciła mu zdanie, którego nie mógł wyrzucić z głowy: «A Pan, kiedy zamierza wstąpić do seminarium?».

Od tego momentu ta myśl nie dawała mu spokoju. Aż pewnego dnia, przed Najświętszym Sakramentem, postanowił przestać się opierać: «Rzuciłem Bogu wyzwanie. Powiedziałem: “Jeśli Pan chce, ja też chcę”».

Ten prosty gest oznaczał ostateczny początek Państwa drogi do kapłaństwa.

Od Wenezueli do Pampeluny: kształcić się, aby lepiej służyć

Już w seminarium jego biskup podjął decyzję, która zmieniła jego życie: wysłał go do Pampeluny (Hiszpania), aby ukończył formację w Międzynarodowe seminarium Bidasoa.

W tym przypadku ksiądz z Wenezueli, pobyt w Hiszpanii nie był tylko etapem akademickim. Było to głębokie doświadczenie ludzkie i duchowe.

«W Bidasoa czułem się jak w domu, mimo że byłem tak daleko od mojego kraju» – wyznaje. Tam odkrył coś istotnego: «że Kościół nie jest abstrakcyjną ideą, ale uniwersalną rodziną. Ludzie o bardzo różnych kulturach, językach i realiach, zjednoczeni tą samą wiarą».

To doświadczenie pomogło mu lepiej zrozumieć świat, do którego pewnego dnia zostanie wysłany jako pastor.

Znacznie więcej niż badania: nauczyć się być księdzem

Jeśli Sergio wynieśli coś ze swojego pobytu w Pampelunie, to nie był to tytuł, ale sposób życia kapłaństwa.

«Wykształciłem się, aby poświęcić się całkowicie pracy duszpasterskiej» – wyjaśnia. Nauczył się poznawać Kościół od wewnątrz, zrozumieć różne ludzkie rzeczywistości, z którymi się spotka, i dawać świadectwo Jezusa Chrystusa pośród nich.

Sergio Rojas sacerdote Venezuela vocación
Ojciec Sergio Rojas, ksiądz z diecezji Margarita, w towarzystwie młodzieży z parafii.

Wśród aspektów, które miały największy wpływ na jego formację, należy wymienić stałe kierownictwo duchowe, częste spowiedzi i osobistą relację z Jezusem w Eucharystii.

Jednak jedno świadectwo wywarło szczególny wpływ na jego życie kapłańskie: świadectwo księdza Juana Antonio Gila Tamayo, jego wychowawcy, który przeżył swoją chorobę z pogodną i jasną wiarą.

«Pokazał nam, że siła duchowa pozwala spojrzeć poza cierpienie i odkryć wolę Bóg nawet na krzyżu», wspomina.

Dzisiejszy ksiądz: służyć, a nie izolować się

Ojciec Sergio Rojas nie idealizuje kapłaństwa. Jest bardzo świadomy obecnych wyzwań i trudności, przed którymi stoi Kościół.

Dla niego kluczowe znaczenie mają trzy rzeczy: modlitwa, oddanie i pokora. Kapłan – twierdzi – jest powołany do służby, a nie do poszukiwania wygód i uznania.

Podkreśla również znaczenie życia w społeczności. «Ksiądz musi przebywać wśród ludzi, poznawać ich rzeczywistość, dzielić ich radości i cierpienia». Ale wszystko to ma sens tylko wtedy, gdy wynika z żywego spotkania z Jezus Chrystus. «Bez modlitwy kapłaństwo traci swoją istotę» – zapewnia ten ksiądz z Wenezueli.

Wdzięczność dla Fundacji CARF: pomoc, która umożliwia realizację powołania

Patrząc wstecz, Sergio Rojas nie ma wątpliwości: bez pomocy dobroczyńców i przyjaciół z Fundacja CARF, Państwa historia wyglądałaby zupełnie inaczej.

«Bez Państwa nie mógłbym podróżować, studiować ani kształcić się w Pampelunie» – mówi z wdzięcznością. Nie jest to frazes, ale konkretna rzeczywistość: jego powołanie kapłańskie było również zasługą hojności osób, które postawiły na Państwa edukację.

Dlatego, jak zapewnia, zawsze będzie istniała modlitwa wdzięczna tym, którzy umożliwiają innym seminarzystom i księżom przygotowanie się do lepszej służby Kościołowi.