1 maja, św. Józef Robotnik: Kto był ojcem Jezusa?

Święty Józef ma kilka dni świątecznych w naszym kalendarzu. W maju, pierwszego dnia miesiąca, obchodzimy święto św. Józefa Robotnika, patrona robotników. To on wspierał i opiekował się Jezusem i Maryją dzięki swoim umiejętnościom stolarskim. W dniu jego święta, 19 marca, papież Leon XIV zachęcił nas do zwrócenia szczególnej uwagi na postać św. W tym celu wskazał na dwie wyjątkowe cnoty, które definiują ojca Jezusa: «Józef pokazuje nam, że obecność i opieka są nierozłącznymi wymiarami.» y «Uznajemy w nim, że przyjmowanie, oprócz bycia obecnym, oznacza również troskę. Być opiekunem oznacza być uważnym na innych, szanować ich wybory i troszczyć się o nich».

«Proszę bardzo kochać świętego Józefa, kochać go całym sercem, ponieważ jest on osobą, która wraz z Jezusem najbardziej kochała świętą Maryję, i tą, która najbardziej traktowała Boga: tą, która kochała Go najbardziej po naszej Matce. Zasługuje na twoje uczucie i dobrze jest, abyś go traktował, ponieważ jest Mistrzem życia wewnętrznego i może wiele uczynić przed Panem i Matką Bożą, Kuźnia, 554.

Biografia świętego Józefa Robotnika z Nazaretu

Zarówno Mateusz, jak i Łukasz mówią o św. Józefie jako o człowieku wywodzącym się ze znakomitego rodu: Dawida i Salomona, królów Izraela. Szczegóły tego rodowodu są z historycznego punktu widzenia nieco niejasne: nie wiemy, która z dwóch genealogii podanych przez ewangelistów odpowiada Maryi, a która świętemu Józefowi, który był jej ojcem zgodnie z prawem żydowskim. Nie wiemy, czy jego rodzinnym miastem było Betlejem, gdzie został zarejestrowany, czy Nazaret, gdzie mieszkał i pracował.

Wiemy jednak, że nie był bogaczem: był robotnikiem, jak miliony innych ludzi na całym świecie; wykonywał ciężką i pokorną pracę, którą Bóg wybrał dla siebie, przyjmując nasze ciało i chcąc żyć przez trzydzieści lat jako jeden z nas.

Pismo Święte mówi, że Józef był rzemieślnikiem. Kilku Ojców dodaje, że był stolarzem. Św. Justyn, mówiąc o życiu zawodowym Jezusa, mówi, że wykonywał pługi i jarzma. (Św. Justyn, Dialogus cum Tryphone, 88, 2, 8 (PG 6, 687).Być może na podstawie tych słów św. Izydor z Sewilli wnioskuje, że Józef był kowalem. W każdym razie robotnik, który pracował w służbie swoim współobywatelom, który miał zdolności manualne, owoc wieloletniego wysiłku i potu.

Wielka osobowość ludzka Józefa jest widoczna w narracjach ewangelicznych: w żadnym momencie nie jawi się nam jako człowiek bojaźliwy lub bojący się życia; wręcz przeciwnie, wie, jak rozwiązywać problemy, radzić sobie w trudnych sytuacjach, przejmować odpowiedzialność i inicjatywę za powierzone mu zadania.

Siete domingos de san José

Kim był św. Józef Robotnik w Kościele katolickim?

Cały Kościół uznaje w świętym Józefie swojego opiekuna i patrona. Przez wieki mówiono o nim, podkreślając różne aspekty jego życia, nieustannie wiernego misji powierzonej mu przez Boga.

Według słów św. Josemarii, święty Józef jest naprawdę Ojciec i Pan, który chroni i towarzyszy tym, którzy go czczą, w jego ziemskiej wędrówce, tak jak chronił i towarzyszył Jezusowi, gdy ten wzrastał i stawał się człowiekiem. W kontaktach z nim odkrywa się, że Święty Patriarcha jest również Mistrzem życia wewnętrznego: ponieważ uczy nas poznawać Jezusa, żyć razem z Nimwiedzieć, że jesteśmy częścią Bożej rodziny. Ten święty daje nam te lekcje, będąc, tak jak on, zwykłym człowiekiem, ojcem rodziny, robotnikiem, który zarabiał na życie wysiłkiem swoich rąk.

Cnoty Józefa z Nazaretu

Kim jest święty Józef Robotnik? Był rzemieślnikiem z Galilei, człowiekiem jak wielu innych. W swoich czasach miał tylko rodzicielstwo i pracakażdego dnia, zawsze z takim samym wysiłkiem. A na koniec mały, biedny domek, aby odzyskać siły i zacząć od nowa.

Ale Imię Józef oznacza po hebrajsku: Bóg doda. Bóg dodaje do świętego życia tych, którzy wypełniają jego wolę, niepodejrzane wymiary: to, co jest ważne, co nadaje wartość wszystkiemu, co jest boskie. Bóg, do skromnego i świętego życia Józefa, dodał życie Maryi Dziewicy i Jezusa, naszego Pana.

Żyć z wiary - te słowa w pełni realizują się w św. Józefie. Jego wypełnianie woli Bożej jest spontaniczne i głębokie..

Dla historii Świętego Patriarchy było to życie proste, ale nie łatwe. Po udręczonych chwilach wiedział, że Syn Maryi został poczęty przez Ducha Świętego. I to Dziecko, Syn Boży, potomek Dawida według ciała, rodzi się w jaskini. Aniołowie świętują jego narodziny, a ludzie z odległych krain przybywają, aby go uwielbiać, ale król Judei życzy mu śmierci i trzeba uciekać. Syn Boży jest na pozór bezbronnym dzieckiem, które będzie żyło w Egipcie.

W swojej Ewangelii, Mateusz nieustannie podkreśla wierność Józefa w wypełnianiu bez wahania Bożych poleceń, nawet jeśli czasami znaczenie tych poleceń może wydawać się niejasne lub ich związek z resztą boskich planów może być przed nim ukryty.

Wiara i nadzieja

Przy wielu okazjach Ojcowie Kościoła podkreślają stanowczość wiary św. Wiara Józefa nie słabnie, jego posłuszeństwo jest zawsze ścisłe i szybkie.

Aby lepiej zrozumieć tę lekcję daną nam tutaj przez Świętego Patriarchę, dobrze jest rozważyć, że ich wiara jest aktywna. Wiara chrześcijańska jest bowiem przeciwieństwem konformizmu, czyli braku wewnętrznej aktywności i energii.

W różnych okolicznościach swojego życia Patriarcha nie rezygnuje z myślenia, ani nie uchyla się od odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie: całe swoje ludzkie doświadczenie oddaje w służbę wiary..

Wiara, miłość, nadzieja: to kamienie węgielne życia świętego i każdego chrześcijanina.. Z tego splotu wiernej miłości, kochającej wiary i ufnej nadziei utkany jest dar z siebie Józefa z Nazaretu.

Tego uczy nas życie św. Józefa: proste, normalne i zwyczajne, składające się z lat pracy, które zawsze są takie same, z ludzkich monotonnych dni, które następują jeden po drugim.

Siete domingos de san José

Św. Józef, ojciec Jezusa

«Traktuj Józefa, a znajdziesz Jezusa», Święty Josemaría Escriva de Balaguer.

 Za pośrednictwem anioła Bóg sam zwierza się Józefowi, jakie są jego plany i jak bardzo liczy na to, że je zrealizuje. Józef jest powołany, aby być ojcem Jezusa; to będzie jego powołanie, jego misja.

Józef był po ludzku nauczycielem Jezusa; traktował Go codziennie, z delikatną czułością, i opiekował się Nim z radosną abnegacją.

Józefa uczymy się, co to znaczy być z Boga i w pełni być wśród ludzi, uświęcając świat. Traktujcie Józefa, a znajdziecie Jezusa. Potraktujcie Józefa, a znajdziecie Maryję, która zawsze napełniała pokojem życzliwy warsztat z Nazaretu.

Józef z Nazaretu zaopiekował się Synem Bożym i jako człowiek wprowadził Go w nadzieję narodu izraelskiego. I to właśnie robi z nami: swoim potężnym wstawiennictwem przyprowadza nas do Jezusa. Josemaría, którego nabożeństwo do św. Józefa wzrastało przez całe jego życie, powiedział, że jest on naprawdę Ojcem i Panem, który chroni i towarzyszy tym, którzy go czczą, w ich ziemskiej wędrówce, tak jak chronił i towarzyszył Jezusowi, gdy ten wzrastał i stał się człowiekiem.

Bóg ciągle wymaga więcej, a Jego drogi nie są naszymi ludzkimi drogami. Święty Józef, jak nikt przed nim ani po nim, nauczył się od Jezusa uważności, aby rozpoznawać cuda Boże, mieć otwarte serce i duszę.

Uroczystość św. Józefa

19 marca Kościół obchodzi święto Świętego Patriarchy, patrona Kościoła i Dzieła, dzień, w którym w Opus Dei odnawiamy zobowiązanie miłości, które jednoczy nas z naszym Panem. Ale na całym świecie obchodzimy również święto św. Józefa Robotnika, patrona wszystkich robotników, 1 maja.

Uroczystość św. Józefa ukazuje nam piękno wiernego życia. Józef zaufał Bogu: dlatego mógł być Jego zaufanym człowiekiem na ziemi, aby opiekować się Maryją i Jezusem, a z nieba jest dobrym ojcem, który troszczy się o wierność chrześcijan.

Siedem niedziel św. Józefa

Są one zwyczajem Kościoła, który przygotowuje do święta 19 marca. Siedem niedziel poprzedzających to święto poświęcone jest Świętemu Patriarsze na pamiątkę głównych radości i smutków jego życia.

Medytacja Boleści i radości św. Józefa pomaga lepiej poznać świętego Patriarchę i pamiętać, że on również doświadczał radości i trudów.

To papież Grzegorz XVI zachęcał do nabożeństwa siedmiu niedziel św. Józefa, udzielając mu wielu odpustów, ale Pius IX uczynił je wiecznie aktualnymi swoim życzeniem, aby święty był wzywany w celu złagodzenia ówczesnej trudnej sytuacji Kościoła powszechnego.

Pewnego dnia ktoś zapytał św. Josemaríę, jak zbliżyć się do Jezusa: "Proszę pomyśleć o tym wspaniałym człowieku, wybranym przez Boga na ojca na ziemi; proszę pomyśleć o jego smutkach i radościach. Czy obchodzi pan siedem niedziel? Jeśli nie, to radzę, aby pan je odprawiał.

Jaką wielkość zyskuje cicha i ukryta postać św. Józefa" - powiedział św. Jan XXIII - "dzięki duchowi, w jakim wypełniał misję powierzoną mu przez Boga. Prawdziwa godność człowieka nie jest bowiem mierzona blaskiem widocznych wyników, ale wewnętrznymi dyspozycjami porządku i dobrej woli".

Ciekawostki o świętym Józefie Robotniku

Nabożeństwo papieża Leona XIV

«Józef porzuca swoje ludzkie zabezpieczenia i całkowicie oddaje się Bogu, wypływając “na głębię” ku przyszłości powierzonej całkowicie Opatrzności. Augustyn tak opisuje jego zgodę: "Z pobożności i miłości Józefa narodził się syn z Maryi Dziewicy, a zarazem Syn Boży« (Kazanie 51, 30)".

Nabożeństwo papieża Franciszka

"Chciałabym również powiedzieć Panu coś bardzo osobistego. Bardzo kocham Świętego Józefa. Ponieważ jest silnym i cichym człowiekiem. A na biurku mam zdjęcie śpiącego św. Józefa. A kiedy śpi, zajmuje się Kościołem. Tak, może to zrobić. Nie możemy. A kiedy mam problem, trudność. A kiedy mam jakiś problem, trudność, piszę na małej kartce i kładę ją pod figurą Świętego, żeby mu się przyśniła. To znaczy, że modlę się o ten problem.

Nabożeństwo do świętego Josemarii

Święty Józef jest patronem tej rodziny, jaką jest Dzieło. W pierwszych latach działalności Dzieła św. Josemaria zwracał się do niego w szczególny sposób, aby Jezus w Najświętszym Sakramencie był obecny w pierwszym ośrodku Opus Dei. Dzięki jego wstawiennictwu w marcu 1935 r. możliwe było zarezerwowanie dla Pana oratorium Academia-Residencia DYA przy ulicy Ferraz w Madrycie.

Od tego czasu założyciel Dzieła chciał, aby kluczem do tabernakulów ośrodków Opus Dei był mały medalik św. Józefa z napisem Ite ad IosephChodzi o to, aby pamiętać, że w podobny sposób, jak Józef ze Starego Testamentu czyni to ze swoim ludem, święty patriarcha dostarczył nam najcenniejszy pokarm: Eucharystię.

Święty Józef Robotnik, święty milczenia, obrońca

Nie znamy żadnych słów wypowiedzianych przez niego, znamy tylko jego czyny, jego akty wiary, miłości i ochrony. Chronił Niepokalaną Matkę Bożą i był ojcem Jezusa na ziemi. Jednak w Ewangeliach nie ma o nim żadnej wzmianki. Był raczej cichym i pokornym sługą Bożym, który w pełni odegrał swoją rolę. Ciężko pracował, aby wspierać Świętą Rodzinę.

Jednym z pierwszych tytułów, jakimi go uhonorowano, był Nutritor Domini"Lord's Feeder" pochodzi co najmniej z IX wieku.

Uroczystości na jego cześć

Uroczystość św. Józefa przypada na 19 marca, a święto św. Józefa Robotnika (Międzynarodowy Dzień Pracy) na 1 maja. Jest on również częścią Święta Świętej Rodziny (30 grudnia) i bez wątpienia jest częścią historii Bożego Narodzenia.

Święty Józef ma wielu patronów

Jest patronem Kościoła powszechnego, dobrej śmierci, rodzin, rodziców, kobiet w ciąży, podróżników, imigrantów, rzemieślników, inżynierów i robotników. Jest także patronem obu Ameryk, Kanady, Chin, Chorwacji, Meksyku, Korei, Austrii, Belgii, Peru, Filipin i Wietnamu.

Prośmy świętego Józefa Robotnika, aby nadal pomagał nam zbliżać się do Jezusa w Najświętszym Sakramencie, który jest pokarmem, którym karmi się Kościół. Uczynił to z Maryją w Nazarecie i uczyni to samo z Nią w naszych domach.



Niedziela Palmowa: biblijne znaczenie i historia

Niedziela Palmowa to początek Wielkiego Tygodnia, w którym wspominamy triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Łukasz pisze: «Gdy się zbliżał do Betfage i Betanii, w pobliże Góry Oliwnej, posłał dwóch swoich uczniów, mówiąc im: "Idźcie do zagrody, która jest naprzeciwko was. Gdy tam wejdziecie, znajdziecie uwiązanego osiołka, którego nikt jeszcze nie dosiadł. Proszę go odwiązać i przyprowadzić tutaj. Jeśli ktoś zapyta was, dlaczego go odwiązujecie, powiedzcie mu: "Pan go potrzebuje». Poszli więc i znaleźli wszystko tak, jak powiedział im Pan.

Co świętujemy w Niedzielę Palmową?

Niedziela Palmowa to ostatnia niedziela przed Triduum Paschalnym. Znana jest również jako Niedziela Męki Pańskiej, która wyznacza początek obchodów Wielkiego Tygodnia.

Jest to chrześcijańskie święto pokoju. Gałęzie, ze swoją starożytną symboliką, przypominają nam teraz o przymierzu między Bogiem a Jego ludem. Utwierdzeni i ugruntowani w Chrystusie, bo On jest naszym pokojem.

W liturgii naszego Świętego Kościoła Katolickiego czytamy dziś te słowa głębokiej radości: Synowie Hebrajczyków, niosąc gałązki oliwne, wyszli na spotkanie Pana, wołając i mówiąc: Chwała na wysokości.

Gdy przechodził obok, jak opowiada Łukasz, ludzie rozłożyli swoje szaty na drodze. A gdy byli już blisko zejścia z Góry Oliwnej, uczniowie w wielkiej liczbie, ogarnięci radością, zaczęli chwalić Boga donośnym głosem za wszystkie cuda, które widzieli: Błogosławiony Król, który przychodzi w imieniu Pana, pokój na niebie i chwała na wysokościach.

"Przez uczynki służby możemy przygotować Panu większy triumf niż ten, który towarzyszył Jego wjazdowi do Jerozolimy"., Święty Josemaría Escrivá.

Wielki Tydzień: pochodzenie Niedzieli Palmowej

W tym dniu chrześcijanie upamiętniają wjazd Chrystusa do Jerozolimy, aby dopełnić tajemnicy paschalnej. Z tego powodu od dawna na Mszy Świętej w tym dniu czytane są dwie Ewangelie.

Jak wyjaśnia Papież Franciszek, "ta uroczystość ma podwójny smak, słodki i gorzki, radosny i smutny, ponieważ w niej świętujemy wjazd Pana do Jerozolimy, uznanego przez uczniów za króla, a jednocześnie uroczyście ogłaszamy ewangeliczny opis Jego męki". Tak więc nasze serce odczuwa ten bolesny kontrast i doświadcza w jakimś stopniu tego, co Jezus czuł w swoim sercu tego dnia, dnia, w którym radował się z przyjaciółmi i płakał nad Jerozolimą".

Jest w Niedziela Palmowa, Gdy nasz Pan rozpoczyna decydujący tydzień dla naszego zbawienia, św. Josemaria zaleca, abyśmy «odłożyli na bok powierzchowne rozważania, przejdźmy do tego, co centralne, do tego, co naprawdę ważne. Proszę spojrzeć: to, do czego musimy dążyć, to pójście do nieba. Jeśli nie, nic nie jest warte. Aby pójść do nieba, niezbędna jest wierność nauce Chrystusa. Aby być wiernym, trzeba wytrwale walczyć z przeszkodami, które sprzeciwiają się naszemu wiecznemu szczęściu...".

Liście palmowe, jak pisze św. Augustyn, są symbolem hołdu, ponieważ oznaczają zwycięstwo. Pan miał zwyciężyć, umierając na krzyżu. W znaku krzyża miał zatriumfować nad diabłem, księciem śmierci.

On przychodzi, aby nas zbawić, a my jesteśmy wezwani, aby wybrać Jego drogę: drogę służby, oddania siebie, zapomnienia o sobie. Możemy wyruszyć w tę drogę, zatrzymując się w tych dniach, aby spojrzeć na Krucyfiks, "siedzibę Boga".Papież Franciszek.

Procesiones de Semana Santa

Znaczenie Niedzieli Palmowej

Biskup Javier Echevarría uświadamia nam chrześcijańskie znaczenie tego święta: "My, którzy jesteśmy niczym, często jesteśmy próżni i aroganccy: staramy się wyróżniać, przyciągać uwagę; staramy się być podziwiani i chwaleni przez innych. Entuzjazm ludzi zwykle nie trwa długo. Kilka dni później ci, którzy witali Go wiwatami, będą wołać o Jego śmierć. A czy my damy się ponieść przemijającemu entuzjazmowi? 

Jeśli w tych dniach zauważymy Boski trzepot łaski Bożej, przechodzący w pobliżu, zróbmy dla niego miejsce w naszych duszach. Rozłóżmy nasze serca na ziemi, zamiast palm czy gałązek oliwnych. Bądźmy pokorni, umartwieni i współczujący wobec innych. Takiego hołdu oczekuje od nas Jezus.". 

Tak jak Pan wjechał do Świętego Miasta na grzbiecie osiołka", mówi Benedykt XVI, "tak Kościół zawsze widział go przychodzącego ponownie w skromnej postaci chleba i wina".

Scena Niedzieli Palmowej powtarza się w pewien sposób w naszym życiu. Jezus zbliża się do miasta naszej duszy na plecach zwyczajności: w trzeźwości sakramentów; lub w delikatnych wskazówkach, takich jak te, które św. Josemaría wskazał w swojej homilii na to święto: "żyj punktualnie wypełniając swoje obowiązki; uśmiechaj się do tych, którzy tego potrzebują, nawet jeśli twoja dusza cierpi; poświęcaj bez przerwy niezbędny czas na modlitwę; przyjdź z pomocą tym, którzy cię szukają; praktykuj sprawiedliwość, rozszerzając ją łaską miłości.

Papież Franciszek podkreślił, że nic nie może powstrzymać entuzjazmu związanego z wejściem Jezusa; niech nic nie przeszkodzi nam w znalezieniu w Nim źródła naszej radości, autentycznej radości, która pozostaje i daje pokój; ponieważ tylko Jezus wybawia nas z więzów grzechu, śmierci, strachu i smutku.

Niedziela Palmowa w Biblii

Liturgia Niedzieli Palmowej wkłada ten kantyk w usta chrześcijan: Podnieście nadproża, o wy, podnieście nadproża, wy starodawne drzwi, aby mógł wejść Król chwały.

Pierwsza Ewangelia Niedzieli Palmowej (Łk 19,28-40)

Gdy to powiedział, poszedł przed nimi, udając się do Jerozolimy. A gdy się zbliżył do Betfage i Betanii, do góry zwanej Górą Oliwną, posłał dwóch uczniów, mówiąc:

-Pójdź do wioski naprzeciwko; gdy wejdziesz do niej, znajdziesz uwiązanego osła, na którym nikt jeszcze nie jeździł; rozwiąż go i przyprowadź. A jeśli ktoś zapyta cię, dlaczego go rozwiązujesz, powiesz mu: "Ponieważ Pan tego potrzebuje".

Wysłannicy poszli i znaleźli go tak, jak im powiedział. Gdy odwiązali osła, rzekli do nich ich panowie:
-Dlaczego odwiązujesz osła?

Bo Pan tego potrzebuje" - odpowiedzieli.

Zabrali go do Jezusa. I rzucili swoje płaszcze na osiołka i kazali Jezusowi na nim jechać. Gdy szedł dalej, rozłożyli swoje płaszcze wzdłuż drogi. Gdy się zbliżali, schodząc z Góry Oliwnej, cały tłum uczniów, przepełniony radością, zaczął chwalić Boga donośnym głosem za wszystkie cuda, które widzieli, mówiąc:

Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pana!
Pokój w niebie i chwała na wysokościach!

Niektórzy faryzeusze z tłumu powiedzieli do niego: "Nauczycielu, upomnij swoich uczniów.

Powiedział do nich: "Mówię wam, jeśli będą milczeć, kamienie będą wołać.

Ewangelia Niedzieli Palmowej (Mk 11, 1-10)

Gdy zbliżał się do Jerozolimy, do Betfage i Betanii, przy Górze Oliwnej, wysłał dwóch swoich uczniów i rzekł do nich:

-Pójdź do wsi naprzeciwko Ciebie, a jak tylko tam wejdziesz, znajdziesz uwiązanego osła, na którym nikt jeszcze nie jeździł; rozwiąż go i przyprowadź z powrotem. A jeśli ktoś powie Panu: "Dlaczego to robisz?", proszę mu powiedzieć: "Pan go potrzebuje i zaraz go tu przyprowadzi".

Odeszli i znaleźli osiołka przywiązanego przy bramie na rozstaju dróg, i odwiązali go. Niektórzy z tych, którzy tam byli, powiedzieli do nich:

-Co robisz, żeby odwiązać osła?

Odpowiedzieli im tak, jak Jezus im powiedział, i pozwolili im. Potem przyprowadzili osła do Jezusa, zarzucili na niego swoje płaszcze, a On wsiadł na niego. Wielu rozłożyło swoje płaszcze na drodze, inni gałęzie, które ścinali z pól. Ci, którzy szli z przodu, i ci, którzy szli z tyłu, krzyczeli:

-Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pana, błogosławione jest nadchodzące Królestwo naszego ojca Dawida, błogosławione jest Królestwo naszego ojca Dawida, błogosławiona jest Hosanna na wysokościach, błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pana, błogosławione jest nadchodzące Królestwo naszego ojca Dawida, błogosławiona jest Hosanna na wysokościach.

I wszedł do Jerozolimy do świątyni, a gdy wszystko dokładnie obejrzał, wyszedł z dwunastoma do Betanii, gdy był już wieczór.

"Istnieją setki zwierząt piękniejszych, bardziej zręcznych i bardziej okrutnych. Ale Chrystus patrzył na niego, na osiołka, aby przedstawić się jako król ludziom, którzy go uznali. Bo Jezus nie wie, co zrobić z wyrachowaną przebiegłością, z okrucieństwem zimnych serc, z efektownym, ale pustym pięknem. Nasz Pan ceni sobie radość łagodnego serca, prosty krok, głos bez falsetu, czyste oczy, ucho uważne na Jego słowa czułości. W ten sposób króluje w duszy"., Święty Josemaría Escrivá.

domingo de ramos semana santa

Kiedy rozpoczęły się procesje wielkanocne w Niedzielę Palmową?

Tradycja obchodzenia Niedzieli Palmowej ma setki lat. Od wieków częścią tego święta jest błogosławienie drzewek oliwnych, a także procesje, Msza św. i opowiadanie podczas niej o męce Chrystusa. Dziś są one obchodzone w wielu krajach.

Wierni biorący udział w procesji z Jerozolimy, której początki sięgają IV wieku, Niosą również w rękach gałązki palmowe, oliwne lub innych drzewek i śpiewają pieśni Niedzieli Palmowej.. Księża niosą bukiety i prowadzą wiernych.

W Hiszpanii, wesoły Procesja w Niedzielę Palmową upamiętnia wjazd Jezusa do Jerozolimy. Zebrani razem śpiewamy hosanna i macha dłońmi w geście pochwały i powitania.

Gałązki oliwne przypominają, że Wielki Post to czas nadziei i odnowienia wiary w Boga. Przypisuje się im, że są symbolem życia i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.. Przypominają również wiarę Kościoła w Chrystusa i jego ogłoszenie jako Króla Nieba i Ziemi.

Na zakończenie pielgrzymki zwyczajowo umieszcza się pobłogosławione palmy obok krzyży w naszych domach, aby przypominały o wielkanocnym zwycięstwie Jezusa.

Te same drzewa oliwne zostaną przygotowane na następną Środę Popielcową. Podczas tej ważnej ceremonii palone są resztki palm pobłogosławionych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku. Są one skrapiane wodą święconą, a następnie pachną kadzidłem.

Pieśni na Niedzielę Palmową

Krótka lista hymnów polecanych na obchody Niedzieli Palmowej:


Bibliografia:
Papież Franciszek, Homilia, Niedziela Palmowa 2017
Benedykt XVI, Jezus z Nazaretu.
Święty Josemarío, Chrystus przechodzi obok.
Josemaria, Forge.


Pytania i odpowiedzi

- Co oznacza Niedziela Palmowa?

The Niedziela Palmowa jest jednym z najważniejszych świąt w chrześcijaństwie, oznaczającym koniec roku. początek Wielkiego Tygodnia. Jest to koniec Wielkiego Postu i początek upamiętnienia męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa.

- Co symbolizuje bukiet na Niedzielę Palmową?

Upamiętnia ono triumfalny wjazd Jezusa Chrystusa do Jerozolimy. Jest obchodzone na tydzień przed Jego chwalebnym Zmartwychwstaniem w triumfie nad śmiercią i grzechem. Jezus wjechał do Jerozolimy na osiołku, a ludzie, którzy przybyli na żydowskie obchody Paschy, położyli na ziemi swoje płaszcze i małe gałęzie drzew, śpiewając część Psalmu 118: «Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pana».

Wielki Post i Boże przebaczenie

The Post to okres liturgiczny, w którym Kościół zaprasza chrześcijan do zatrzymania się, spojrzenia na swoje życie przed Bogiem i powrotu do Niego z odnowionym sercem. Przez czterdzieści dni proponowana jest nam podróż nawrócenia naznaczona modlitwą, pokutą i miłością. Nie jest to tylko zewnętrzna zmiana, ale głębokie wezwanie do uznania naszej kruchości i otwarcia się na nowo na Boże miłosierdzie.

«Litujesz się nad wszystkimi, Panie, i nie masz w nienawiści niczego, co uczyniłeś; zamykasz oczy na grzechy ludzi, aby mogli się nawrócić i przebaczyć im, bo Ty jesteś naszym Bogiem i Panem» (Środa Popielcowa, antyfona na wejście).

W tym dniu, podczas odprawiania Mszy Świętej lub w oddzielnej ceremonii, wierni, którzy sobie tego życzą, podchodzą do ołtarza, aby kapłan nałożył na nich popiół, mówiąc: «Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz»; lub «Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię».

Te dwa wyrażenia nie mają sprzecznego znaczenia. Uzupełniają się nawzajem, a jeśli wiemy, jak je połączyć, dają nam głębokie znaczenie tego, co Kościół chce, abyśmy przeżywali w tym okresie liturgicznym: nowe życie. Konwersja w naszym chrześcijańskim życiu.

Z jakim usposobieniem powinniśmy zacząć żyć w dzisiejszych czasach? Josemaría Escrivá, w To Chrystus przechodzi obok, n. 57, przypomina nam: «Wkroczyliśmy w okres Wielkiego Postu: czas pokuty, oczyszczenia i nawrócenia. Nie jest to łatwe zadanie. Chrześcijaństwo nie jest wygodną drogą. być w Kościele i niech mijają lata. W naszym życiu, w życiu chrześcijan, pierwsze nawrócenie - ten wyjątkowy moment, który każdy z nas pamięta, w którym wyraźnie dostrzegamy wszystko, czego Pan od nas żąda - jest ważne; ale jeszcze ważniejsze, a nawet trudniejsze, są kolejne nawrócenia.

Aby ułatwić działanie łaski Bożej w tych kolejnych nawróceniach, konieczne jest, aby dusza była młoda, aby wzywała Pana, umiała słuchać, odkryła, co jest złe, prosiła o przebaczenie» (...).

Jaki jest najlepszy sposób na rozpoczęcie Wielkiego Postu?

Odnawiamy wiarę, nadzieję, miłość. To jest źródło ducha pokuty, pragnienia oczyszczenia. To Post nie jest tylko okazją do zintensyfikowania naszych zewnętrznych praktyk umartwienia: gdybyśmy myśleli, że to tylko to, przegapilibyśmy jego głębokie znaczenie w życiu chrześcijańskim, ponieważ te zewnętrzne akty są - powtarzam - owocem wiary, nadziei i miłości.

Abyśmy mogli żyć tą gotowością do nawrócenia, musimy przygotować naszego ducha do uważnego słuchania, a następnie wprowadzania w życie świateł, które Pan chce nam dać w tych dniach Wielkiego Postu. Tę gotowość można podsumować w trzech słowach: przepraszam y proszę przeprosić.

Cuaresma perdón, tiempo para rezar a Dios

Podczas błogosławieństwa popiołu kapłan może odmówić następującą modlitwę: «Boże, który nie chcesz śmierci grzesznika, ale jego nawrócenia, wysłuchaj z dobrocią naszych błagań i racz pobłogosławić ten popiół, który zamierzamy położyć na naszej głowie; a ponieważ wiemy, że jesteśmy prochem i do prochu wrócimy, udziel nam, poprzez praktyki Wielkiego Postu, przebaczenia grzechów, abyśmy mogli osiągnąć, na obraz Twojego zmartwychwstałego Syna, nowe życie w Twoim Królestwie».

Wszystko zaczyna się od pokornego proszenia Pana o przebaczenie za nasze grzechy, za nasze niepowodzenia w kochaniu Go i kochaniu bliźniego. «Jeśli, gdy przyniesiesz swoją ofiarę na ołtarz, przypomnisz sobie, że twój brat ma coś przeciwko tobie, zostaw swoją ofiarę przed ołtarzem; najpierw pojednaj się ze swoim bratem, a potem wróć i złóż swoją ofiarę».» (Mt 5, 23-24)

Ta prośba o przebaczenie i myśl o radości Chrystusa z przebaczenia nam naszych grzechów, poruszy naszą duszę do przebaczenia z całego serca przestępstw, niesprawiedliwości, złego traktowania, zniewag i zaniedbań, które mogliśmy otrzymać, i nie pozwoli, aby nawet najmniejsze ziarno nienawiści, urazy i zemsty zakorzeniło się w naszych sercach.

Przebaczać tak, jak Chrystus przebacza nam. W ten sposób będziemy mieli pokorę ducha, tak niezbędną do życia w jedności z Chrystusem i podążania Jego śladami, które wskazał nam w tych słowach: «Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem». I prosząc Pana o przebaczenie w sakramencie pojednania, spowiedzi, jak Leon XIV przypomniał kapłanom w Madrycie:

«Dlatego, drogie dzieci, celebrujcie sakramenty z godnością i wiarą, mając świadomość, że to, co się w nich rodzi, jest prawdziwą siłą, która buduje Kościół i że są one ostatecznym celem, do którego zmierza cała nasza posługa. Ale proszę nie zapominać, że nie jesteście źródłem, ale kanałem, i że wy także musicie pić z tej wody. Dlatego nie przestawajcie się spowiadać, powracajcie zawsze do miłosierdzia, które głosicie».

Przesłania wielkopostne

W wielu orędziach wielkopostnych papieże przypominają nam o trzech klasycznych dziełach zalecanych przez świętych i doktorów duchowych, aby dobrze przeżyć Wielki Post: «modlitwa, post, jałmużna".".

«Wielki Post to sprzyjający czas, aby zintensyfikować życie duchowe poprzez święte środki, które oferuje nam Kościół: post, modlitwę i jałmużnę. Podstawą tego wszystkiego jest Słowo Boże, do którego słuchania i rozważania jesteśmy w tym czasie zachęcani». (Franciszek, Orędzie na Wielki Post, 2017).

Przebaczając i prosząc o przebaczenie, nasza modlitwa dotrze do nieba; nasz post sprawi, że nie będziemy szukać siebie w naszych działaniach i będziemy chcieli oddawać chwałę Bogu we wszystkim, co robimy; a nasza jałmużna będzie towarzyszyć potrzebującym, zachęcając grzeszników do pokuty.

Nasza modlitwa jest głęboką manifestacją Wiary, która wypływa z głębi naszej duszy. Wiary, która prowadzi nas do pełnego zaufania Chrystusowi, do zjednoczenia się z Nim w Jego Życiu, do lepszego poznania Go, a tym samym do radości z ugaszenia Jego pragnienia. I otwiera nasze serca, by kochać Pana ze wszystkich sił i z tego, co w nas najlepsze.

Nasz post prowadzi nas do oderwania się od samych siebie, do szukania jedynie chwały Bożej we wszystkich naszych działaniach, do niemyślenia zawsze o sobie i nie rozpamiętywania bezużytecznych zmartwień czy wspomnień. Post od samych siebie i naszych interesów podniesie nasze serce, naszą duszę do głodu miłości do Chrystusa, do życia z Nim, i prawdziwie karmić się Jego Słowem, i powiedzieć Mu wraz ze św. Piotrem: «Ty masz słowa życia wiecznego» (J 6, 68). I odnowimy naszą nadzieję w Panu, który otwiera przed nami horyzont życia wiecznego.

W swoim Orędziu na Wielki Post Leon XIV sugeruje nam, abyśmy żyli we wstrzemięźliwości, która może przynieść wielkie dobro naszemu duchowi:

«Dlatego chciałbym zaprosić Państwa do bardzo konkretnej i często niedocenianej formy abstynencji, jaką jest abstynencja od alkoholu. powstrzymywać się od używania słów, które dotykają i ranią naszych bliźnich. Zacznijmy rozbrajać język, wyrzekając się raniących słów, natychmiastowego osądzania, mówienia źle o tych, którzy są nieobecni i nie mogą się bronić, oszczerstw.

Zamiast tego starajmy się nauczyć mierzyć słowa i pielęgnować życzliwość: w rodzinie, wśród przyjaciół, w miejscu pracy, w mediach społecznościowych, w debatach politycznych, w mediach i we wspólnotach chrześcijańskich. Wtedy wiele słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju.  

Nasza jałmużna doprowadzi nas do hojności w służeniu innym, a tym samym do pójścia w ślady Chrystusa, który powiedział nam: «Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu» (Mt 20, 28). Wokół nas jest wielu ludzi, którzy oprócz pomocy materialnej, w niektórych przypadkach, potrzebują naszego uczucia, naszego zrozumienia, naszego towarzystwa. A nasze miłosierdzie oczyści naszego ducha, adorując Jezusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza: najgłębsza jałmużna miłości, którą ofiarujemy Bogu. 

Żyjąc modlitwą, postem i jałmużną, towarzyszymy Chrystusowi w pokusach na pustyni, z naszą wiarą, nadzieją i miłością.

Z naszą wiarą, która łączy się z Jego odpowiedzią diabłu na pierwszą pokusę: «Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych» (Mt 4, 4). Wiara, która pomaga nam odkryć Jego kochające serce we wszystkich trudnościach - we wszystkich kamieniach, które możemy napotkać na naszej drodze - i nieść z Nim nasz codzienny krzyż. On jest i zawsze będzie naszym Chlebem.

Poszcząc od samych siebie i karmiąc się Jego Chlebem, ożywimy naszą Nadzieję we Wcieleniu Naszego Pana Jezusa Chrystusa i nie będziemy kusić Boga, prosząc Go o niezwykłe rzeczy, aby nas olśnić i w jakiś sposób zmusić do pójścia za Nim, jak próbował to zrobić diabeł w drugiej pokusie. Będziemy łączyć nasze smutki, ofiary i cierpienia w naszym codziennym życiu i pracy z tymi, które On przeżywa w swojej gorliwości, aby odkupić nas od grzechu.

I zrobimy to bez zwracania na siebie uwagi, w ciszy naszej duszy, w tajemnicy naszego serca, jak nam przypomniał: «Kiedy pomagacie, nie udawajcie smutnych jak obłudnicy, którzy zniekształcają swoje twarze, aby ludzie widzieli, że poszczą» (Mt 6, 16).

Z jałmużną miłości, miłością, oddamy Mu całe nasze serce, tylko Jego będziemy adorować, tylko Jemu będziemy służyć, kiedy wyjdziemy na spotkanie materialnych i duchowych potrzeb ludzi, z którymi żyjemy, ludzi w naszych rodzinach, naszych przyjaciół i tych, których Pan chce, abyśmy spotkali na naszej drodze. Jest tak wielu, którzy czekają na nas na poboczu naszego życia, tak jak ten człowiek maltretowany przez bandytów czekał, aż przejdzie Dobry Samarytanin!

Wielki Post: grzech i Boże przebaczenie

Towarzysząc Chrystusowi w tych dniach Wielkiego Postu, przeżywamy wraz z Nim Jego triumf nad trzema pożądliwościami, które będą nas kusić aż do zakończenia naszej ziemskiej wędrówki: diabłem, światem i ciałem, i przygotowujemy się, aby cieszyć się wraz z Nim triumfem Jego Zmartwychwstania, w którym oprócz tych trzech pokus, śmierć i grzech zostaną pokonane. Światło zmartwychwstania Chrystusa oślepia diabła w naszej duszy. Otwieramy oczy ciała i ducha na horyzont Życia Wiecznego.

Ewangelia z czwartej niedzieli Wielkiego Postu opowiada o spotkaniu Pana z człowiekiem niewidomym od urodzenia. Jezus Chrystus dokonuje cudu przywrócenia mu wzroku i przypomina nam, że jest światłością świata: «Będąc na świecie, jestem światłością świata».

Napełnieni światłem Pana, Jego naukami, Jego przykazaniami, nie damy się zwieść słowom diabła w trzeciej pokusie: «Dam ci cały świat, wszystko, co widzisz, jeśli oddasz mi pokłon». Nie sprzedamy naszych dusz diabłu i nie damy się uwieść czysto materialnym perspektywom i zarozumiałości. które ten świat może nam zaoferować, a które pragną wypełnić naszą dumę i naszą pychę: nasze ciało, nasz egoizm.

Będziemy czcić tylko Pana

Jak możemy przezwyciężyć te pokusy, postępować zgodnie z przykazaniami i żyć z Chrystusem, który oczyszcza nasze serce, a tym samym uczynić nasze życie prawdziwym życiem “ukrytym z Chrystusem w Bogu”? Psalm 94, 8 mówi nam: «Nie zatwardzajcie serc waszych, słuchajcie głosu Pana».

Pan przemawia do nas swoim życiem i słowami w Ewangelii, a także wskazuje nam drogę, abyśmy mogli żyć ukryci z Nim w Bogu - «Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem» -: ustanawia Eucharystię i zaprasza nas do karmienia się Jego Ciałem i Krwią.

Przyjmując Chrystusa z wiarą i miłością w Eucharystii oraz przeżywając z Nim Mszę Świętą, nasze życie w wierze, nadziei i miłości jest głęboko zakorzenione w naszej duszy. Jak i dlaczego? Ponieważ dokonujemy aktu wiary w boskość i człowieczeństwo Chrystusa; w Jego słowach, w Jego Zmartwychwstaniu i w Życiu Wiecznym. Chrystus odprawia Mszę, Chrystusa spożywamy, a On jest Życiem Wiecznym.

Przyjmując Go, po ofiarowaniu wraz z Nim, poruszeni przez Ducha Świętego, naszego życia Bogu Ojcu, żyjemy Nadzieją Nieba: “Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne”; Kościół przypomina nam, że Eucharystia jest “zadatkiem życia wiecznego”.

Żyjąc z Chrystusem, uczymy się kochać naszych braci i siostry, wszystkich ludzi, tak jak On ich kocha. Możliwość przeżywania Mszy Świętej “z Chrystusem, w Chrystusie i przez Chrystusa” jest już przedsmakiem życia Miłością, którą Bóg ma dla nas; a przyjęcie Chrystusa danego nam w Eucharystia jest przyjęciem w naszym ciele i w naszej duszy największej Miłości, jaką Chrystus ofiaruje nam na ziemi: całkowitego oddania całej swojej Istoty., dla naszego zbawienia.

Podążając tą drogą i odnawiając naszą Wiarę, naszą Nadzieję i naszą Miłość, kontemplując Mękę i Śmierć Chrystusa, którą przeżywamy w Wielki Piątek, oraz w bolesnych tajemnicach Różańca Świętego, będziemy również doświadczać, w Duchu Świętym i z Najświętszą Dziewicą, radości Zmartwychwstania.



Ernesto Juliá, (ernesto.julia@gmail.com) | Wcześniej opublikowane w Religia Poufna.


Najczęściej zadawane pytania

- Jakie jest znaczenie Wielkiego Postu?

Wielki Post to 40 dni przed Wielkanocą, szczególny czas przygotowania się do najważniejszego święta chrześcijaństwa: Zmartwychwstania Jezusa. Ten okres refleksji i zmian został uznany przez Kościół w IV wieku za czas odnowy, pokuty i zbliżenia się do Boga.<br><br>W Katechizmie Kościoła Katolickiego (540) czytamy, że "Kościół jednoczy się każdego roku, podczas czterdziestu dni Wielkiego Postu, z Tajemnicą Jezusa na pustyni". Tak jak Jezus spędził 40 dni na pustyni, aby przygotować się do swojej misji, tak i my wykorzystujemy te dni, aby oczyścić nasze serca, wzmocnić nasze chrześcijańskie życie i żyć w postawie pokutnej. Jest to czas powrotu do podstaw, refleksji nad naszym życiem i wzmocnienia naszej relacji z Bogiem.

- Dlaczego Kościół obchodzi Wielki Post?

Kościół zaprasza nas do przeżywania Wielkiego Postu jako czasu duchowych rekolekcji, przestrzeni do zatrzymania się i refleksji. Jest to czas na wzmocnienie naszej relacji z Bogiem poprzez modlitwę i medytację, ale także na osobisty wysiłek, jako rodzaj "duchowego detoksu", w którym odkładamy na bok to, co nas od Niego oddala.

Ten wysiłek umartwienia (jak post lub jałmużna) jest czymś, o czym każdy decyduje w zależności od tego, co może dać, ale zawsze z hojnością. Wielki Post nie jest tylko wyrzeczeniem, ale okazją do wzrastania i przygotowania się na wielkie święto Wielkanocy: Zmartwychwstanie Jezusa. Jest to czas głębokiego nawrócenia, odnowy naszych serc i lepszego przygotowania do przeżycia Niedzieli Zmartwychwstania z radością i pokojem.

- Kiedy zaczyna się i kiedy kończy Wielki Post?

Wielki Post rozpoczyna się w Środę Popielcową i kończy tuż przed Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Jest to czas, w którym przygotowujemy się, w bardziej intensywny sposób, do przeżycia Wielkanocy.

- Jaki jest sens postu i abstynencji?

Post i abstynencja to sposoby, które Kościół proponuje nam, abyśmy wzrastali w duchu pokuty. Ale poza zewnętrznymi czynami ważne jest wewnętrzne nawrócenie. Nie chodzi tylko o to, co robimy na zewnątrz, ale o zmianę naszej postawy i zbliżenie się do Boga sercem. Jeśli nie ma wewnętrznej przemiany, post traci swój sens.<br><br>Oprócz postu od jedzenia, post może być doświadczany w szerszy sposób. Czasami post oznacza rezygnację z dobrych rzeczy, takich jak media społecznościowe, seriale, muzyka, a nawet niektóre wygody, jako ofiarę, aby bardziej skupić się na Bogu.

Ale post obejmuje również walkę z tymi nawykami lub postawami, które oddalają nas od Niego. Może to być "post" od złego nastroju, od zbyt częstego patrzenia na siebie w lustrze lub od pośpiechu podczas modlitwy. Chodzi o podejmowanie świadomych wysiłków w celu poprawy tych aspektów naszego życia, które nie pomagają nam zbliżyć się do Boga.

Rozbrajanie pokoju i wierności

Wśród nauk papieża Leona XIV w ciągu ostatnich kilku tygodni, w następstwie Jubileusz Nadziei, skupiamy się na jego Orędzie na 59 Światowy Dzień Pokoju, który wyznacza początek roku 2026, i jego list apostolski “Lojalność, która generuje przyszłość”z okazji 60. rocznicy wydania dekretów Rady Optatam totius Presbyterorum ordinis.

Rewolucja rozbrajającego pokoju

Orędzie Leona XIV na Światowy Dzień Pokoju (1 stycznia 2026 r.) nosi tytuł: «Pokój niech będzie z wami wszystkimi: ku pokojowi ‘rozbrojonemu i rozbrajającemu’». Jest to bezpośrednie i rozszerzone echo pierwszych słów, które wypowiedział, gdy wyszedł na balkon Bazyliki Świętego Piotra w Watykanie (8 maja 2025 r.).

Pokój przyniesiony przez zmartwychwstałego Chrystusa - zauważa we wstępie - nie jest zwykłym życzeniem, ale «przynosi ostateczną zmianę w tym, który go otrzymuje, a tym samym w całej rzeczywistości» (por. Ef 2, 14). Misja chrześcijańska, która obejmuje pokój z jego świetlistym aspektem w odniesieniu do ciemności i niejasności konfliktów, trwa nadal. Dzięki głoszeniu następców apostołów i impulsowi tak wielu uczniów Chrystusa jest to “najbardziej cicha rewolucja”.

Pokój przyniesiony przez zmartwychwstałego Chrystusa - zauważa we wstępie - nie jest zwykłym życzeniem, ale «przynosi ostateczną zmianę w tym, który go otrzymuje, a tym samym w całej rzeczywistości» (por. Ef 2, 14). Misja chrześcijańska, która obejmuje pokój z jego świetlistym aspektem w odniesieniu do ciemności i niejasności konfliktów, trwa nadal. Dzięki głoszeniu następców apostołów i impulsowi tak wielu uczniów Chrystusa jest to «najbardziej cicha rewolucja».

paz desarmante papa león XIV  fidelidad

Chrystus przynosi “nieuzbrojony pokój” ponieważ w obliczu konfliktu i przemocy On przynosi inną drogę. “Proszę schować miecz”, Mówi do Piotra (J 18:11; por. Mt 26:52). 

«Pokój Jezusa Zmartwychwstałego jest nieuzbrojony - potwierdza Papież - ponieważ Jego walka była nieuzbrojona w konkretnych okolicznościach historycznych, politycznych i społecznych. Chrześcijanie, razem, muszą proroczo stać się świadkami tej nowości, pamiętając o tragediach, w których tak często stawali się współwinni». 

Nieuzbrojona “walka

Zamiast tego Jezus proponuje drogę - protokół, jak nazwał to papież Franciszek - miłosierdzia (por. Mt 25, 31-46). 

Paradoksalnie, dziś «w relacjach między obywatelami a rządzącymi fakt, że nie jesteśmy wystarczająco przygotowani do wojny, do reagowania na ataki, do reagowania na agresję, zaczął być postrzegany jako wada. 

Ale to tylko wierzchołek góry lodowej głębszego i bardziej rozpowszechnionego globalnego problemu: powszechnego lLogika uzasadniająca strach i dominację. «Rzeczywiście, odstraszająca siła władzy, a w szczególności odstraszanie nuklearne, ucieleśnia irracjonalność relacji między narodami opartych nie na prawie, sprawiedliwości i zaufaniu, ale na strachu i dominacji siły. 

Niech etyka weźmie górę nad interesami ekonomicznymi.

To nie jest kwestia, mówi Leon XIV, zaprzeczania niebezpieczeństwom, które czyhają na nas z powodu dominacji innych. Jest to kwestia, po pierwsze, kosztów zbrojenia, wraz z interesami gospodarczymi i finansowymi, które się z tym wiążą. Po drugie, i bardziej fundamentalnie, istnieje poważny problem kulturowy wpływający na politykę edukacyjną. Droga słuchania, spotkania i dialogu, zgodnie z zaleceniami Soboru Watykańskiego II (por. Gaudium et spes, 80).

Konieczne jest zatem, z jednej strony, «potępienie ogromnej koncentracji prywatnych interesów gospodarczych i finansowych, które popychają państwa w tym kierunku». A jednocześnie zachęcać do «budzenia sumień i krytycznego myślenia» (por. Fratelli tutti, 4).  

Papież prosi nas, abyśmy połączyli siły, «aby wzajemnie przyczyniać się do rozbrajającego pokoju, pokoju zrodzonego z otwartości i ewangelicznej pokory». A wszystko to, uwaga, nie tylko jako odpowiedź etyczna, ale także z uwagą na wiarę chrześcijańską, która promuje jedność. 

Promowanie wzajemnego zaufania

Po pierwsze, z chrześcijańskiego punktu widzenia dobroć jest rozbrajająca. Być może dlatego Bóg stał się dzieckiem. Bóg chciał przyjąć naszą kruchość; podczas gdy my, jak zauważył papież Franciszek, nie jesteśmy tak delikatni, "Często mamy tendencję do zaprzeczania granicom i unikania delikatnych i zranionych ludzi, którzy mają moc kwestionowania kierunku, jaki obraliśmy jako jednostki i jako społeczność.(Francisco, List do redakcji “Corriere della Sera”, 14-III-2025). 

W swojej magna carta chrześcijańskiej myśli na temat pokoju (encyklika Pacem in terris, 1963), św. Jan XXIII przedstawił propozycję «integralnego rozbrojenia», opartego na «odnowie serca i inteligencji".". W tym celu, potwierdza teraz Leon XIV, logika strachu i wojny musi zostać zastąpiona wzajemnym zaufaniem między ludami i narodami, bez poddawania się tendencji do "przekształcić nawet myśli i słowa w broń». 

Religie, mówi papież Leon XIV, muszą pomóc w podjęciu tego kroku, a nie odwrotnie: zastąpić wiarę walką polityczną do tego stopnia, że - jak jasnowidząco potępia - «błogosławi nacjonalizm i religijnie usprawiedliwia przemoc i walkę zbrojną».

Z tego powodu, zwracając się przede wszystkim do wierzących, proponuje: «wraz z działaniem coraz bardziej konieczne jest kultywowanie modlitwy, duchowości, dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego jako dróg pokoju i języków spotkania między tradycjami i kulturami"."

A to ma przełożenie edukacyjne: aby każda wspólnota chrześcijańska stała się domem pokoju i szkołą pokoju, "gdzie uczymy się rozładowywać wrogość poprzez dialog, gdzie praktykuje się sprawiedliwość i zachowuje przebaczenie; dziś bardziej niż kiedykolwiek konieczne jest pokazanie, że pokój nie jest utopią, poprzez uważną i generatywną kreatywność duszpasterską».

Oczywiście, dodaje następca Petera, jest to szczególnie prawdziwe w przypadku polityków: «.«Eto rozbrajająca ścieżka dyplomacji, mediacji, prawa międzynarodowego, której niestety przeczą coraz częstsze przypadki łamania ciężko wypracowanych porozumień, w kontekście, który wymagałby nie delegitymizacji, ale raczej wzmocnienia instytucji ponadnarodowych».

Rozbrajanie serca, umysłu i życia

W nawiązaniu do swoich poprzedników, Leon XIV potępił pragnienie dominacji i nieograniczonego rozwoju poprzez sianie rozpaczy i wzbudzanie nieufności, nawet w ukryciu za obroną pewnych wartości.

«Do tej strategii - proponuje jako owoc Jubileuszu Nadziei - »musimy przeciwstawić rozwój świadomych społeczeństw obywatelskich, form odpowiedzialnego stowarzyszenia, doświadczeń uczestnictwa bez przemocy, praktyk sprawiedliwości naprawczej na małą i dużą skalę". Wszystko to, w oparciu o racje zarówno antropologiczne, jak i teologiczne, w horyzoncie ludzkiego braterstwa (por. Leon XIII, Rerum novarum, 35).

Papież konkluduje, że wymaga to przede wszystkim od wierzących, aby «na nowo odkryli siebie jako pielgrzymów i rozpoczęli w sobie rozbrojenie serca, umysłu i życia, na które Bóg nie będzie zwlekał z odpowiedzią - darem pokoju - wypełniając swoje obietnice» (por. Iz 2, 4-5). 

Owocna kapłańska wierność

List apostolski Lojalność, która generuje przyszłość, podpisany przez Leona XIV w dniu 8 grudnia 2025 r., został opublikowany pod koniec grudnia.

Już w tytule zawarta jest propozycja skierowana do kapłanów i sprecyzowana na początku: «Wytrwać w misji". apostolski daje nam możliwość stawiania sobie pytań o przyszłość posługi i pomagania innym w dostrzeganiu radości powołania kapłańskiego» (n. 1). Owocna wierność“ jest darem, który jest rozumiany i przyjmowany w ramach Kościoła i jego misji. Jednocześnie posługa kapłańska ma do odegrania ważną rolę w upragnionej odnowie Kościoła (zob. Optatam totius, Proem). 

Stąd zaproszenie Leona XIV do ponownego przeczytania dekretów soborowych Optatam totius y Presbyterorum ordinis, gdzie chciano potwierdzić tożsamość kapłańską, a jednocześnie otworzyć posługę na nowe perspektywy pogłębienia doktrynalnego. Ponowne odczytanie, które musi być oświecone faktem, że po Soborze «Kościół był prowadzony przez Ducha Świętego, aby rozwijać soborowe nauczanie o swojej naturze". komunalny zgodnie z formą synodalną i misyjną» (n. 4). 

Utrzymywanie Bożego daru przy życiu i troska o braterstwo

W obliczu bolesnych zjawisk, takich jak nadużycia lub porzucenie posługi przez niektórych kapłanów, papież podkreśla potrzebę wielkodusznej odpowiedzi na otrzymany dar (por. 2 Tm 1, 6). Podstawą musi być “naśladowanie Chrystusa", przy wsparciu integralnej i ciągłej formacji. W tej formacji, począwszy od etapu seminarium, podkreśla się aspekt “afektywny” (uczenie się kochania jak Jezus), ludzką dojrzałość i duchową solidność.

«Nie można osiągnąć komunii, synodalności i misji, jeśli pokusa autoreferencyjności w sercach kapłanów nie ustąpi logice słuchania i służby» (n. 13). W ten sposób będą oni skuteczni w swojej “służbie” Bogu i powierzonemu im ludowi.

W ramach fundamentalnego braterstwa, które powstaje w chrześcijanach w wyniku chrztu, istnieje w kapłanach, poprzez sakrament święceń, szczególna więź braterska, która jest darem i zadaniem. Tak wyraża to Sobór: «Każdy jest zjednoczony z innymi członkami prezbiteratu szczególnymi więzami miłości apostolskiej, posługi i braterstwa» (Presbyterorum ordinis 8). 

Papież mówi, że oznacza to przede wszystkim ze strony wszystkich «przezwyciężenie pokusy indywidualizmu» (n. 15) i wezwanie do braterstwa, którego korzenie tkwią w jedności wokół biskupa. Instytucjonalnie konieczne jest promowanie równości ekonomicznej, zabezpieczenia na wypadek choroby i starości, wzajemnej opieki, a także «możliwych form życia wspólnego», które sprzyjają kultywowaniu życia duchowego i intelektualnego, unikając możliwych niebezpieczeństw samotności (por. Presbyterorum ordinis 8). 

Kapłaństwo i synodalność dla misji

Zachęca kapłanów do udziału w trwających procesach synodalnych, odnosząc się do Dokument końcowy synodu na temat synodalności: «Wydaje się konieczne, aby we wszystkich Kościołach partykularnych zostały podjęte odpowiednie inicjatywy umożliwiające kapłanom zapoznanie się ze wskazaniami tego Dokumentu i doświadczenie owocności synodalnego stylu pracy. Kościół" (n. 21 listu).

Jeśli chodzi o kapłanów, musi się to przejawiać w ich duchu służby i bliskości, gościnności i słuchania. Muszą odrzucić wyłączne przywództwo, wybierając zamiast tego drogę kolegialności i współpracy z innymi wyświęconymi szafarzami i całym Ludem Bożym. Konieczne jest - podkreśla - unikanie utożsamiania autorytetu sakramentalnego z władzą, co prowadziłoby do stawiania kapłana ponad innymi (por. Evangelii gaudium, 104). 

W odniesieniu do misji: “Tożsamość księży konstytuuje się wokół ich ‘bycia dla’ i jest nierozerwalnie związana z ich misją.” (n. 23 listu). 

Papież ostrzega przed nowym księża w obliczu dwie pokusy: aktywizm (dający pierwszeństwo temu, co się robi, przed tym, kim się jest) i ciszę (związaną z lenistwem i defetyzmem). Wskazuje na miłość duszpasterską jako zasadę jednoczącą życie kapłańskie (por. Pastores dabo vobis, 23). W ten sposób «każdy kapłan może znaleźć równowagę w codziennym życiu i umieć rozeznać, co jest korzystne, a co właściwe dla posługi, zgodnie ze wskazaniami Kościoła» (n. 24). 

W ten sposób będzie mógł znaleźć harmonię między kontemplacją i działaniem oraz mądrość, by zniknąć, kiedy i jak mu to odpowiada, pośród kultury, która wywyższa ekspozycję medialną. Będzie mógł promować jedność z Bogiem i braterstwo oraz zaangażowanie ludzi w służbie działalności kulturalnej, społecznej i politycznej, jak zaproponowano w Dokumencie końcowym Synodu (por. nn. 20, 50, 59 i 117).

Odnosząc się do przyszłości i w obliczu braku powołań, Leon XIV proponuje modlitwę i rewizję praktyki duszpasterskiej, aby odnowić zarówno troskę o istniejące powołania, jak i powołanie w kontekście młodzieży i rodziny.


Pan Ramiro Pellitero IglesiasProfesor teologii pastoralnej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Nawarry.

Opublikowano w Kościół i nowa ewangelizacja oraz w Omnes.


Wielki Post 2026: znaczenie, definicja i modlitwy

"Co roku, podczas czterdziestu dni Wielkiego Postu, Kościół jednoczy się z Tajemnicą Jezusa na pustyni". Katechizm Kościoła Katolickiego, 540.

Co to jest Wielki Post?

Znaczenie słowa Wielki Post pochodzi z łaciny quadragesimaliturgiczny okres czterdziestu dni przeznaczony na przygotowanie Wielkanoc. Czterdzieści dni to aluzja do 40 lat, które naród izraelski spędził na pustyni z Mojżeszem i 40 dni, które Jezus spędził na pustyni przed rozpoczęciem swojej publicznej działalności.

To jest czas przygotowania i konwersji aby uczestniczyć w najwyższym punkcie naszej liturgii, razem z całym Kościołem katolickim.

W katechizmie Kościół proponuje, aby postępować zgodnie z przykład Chrystusa w jego odosobnieniu na pustyni, w przygotowaniu do uroczystości wielkanocnych. Jest to szczególnie odpowiedni czas dla ćwiczenia duchoweliturgie penitencjariusze, czyli pielgrzymki jako znak pokuty, dobrowolne pozbawienia, takie jak post i jałmużnai chrześcijańskie przekazywanie dóbr za pomocą działalność charytatywna i misyjna.

Ten wysiłek nawrócenia jest ruchem skruszonego serca, pociągniętego i poruszonego przez łaskę do odpowiedzieć na miłosierną miłość Boga, który pierwszy nas umiłował.

Nie możemy traktować tego Wielkiego Postu jako kolejnej pory roku, cyklicznego powtarzania sezonu liturgicznego. Ten moment jest wyjątkowy, to boska pomoc, którą należy przyjąć. Jezus przechodzi obok nas i oczekuje od nas - dziś, teraz - wielkiej zmiany. To Chrystus przechodzi obok, 59, św. Josemaria.

Kiedy zaczyna się Wielki Post?

Nałożenie popiołu na czołach wiernych w Środę Popielcową, jest początkiem tej podróży. Stanowi on zaproszenie do nawrócenia i pokuty. Jest to zaproszenie do przeżycia Wielkiego Postu jako bardziej świadomego i intensywnego zanurzenia się w paschalnej tajemnicy Jezusa, w Jego śmierci i zmartwychwstaniu, poprzez udział w Eucharystii i w życiu charytatywnym.

Czas Wielki Post kończy się w Wielki Czwartekprzed Masa in coena Domini (Wieczerza Pańska), która rozpoczyna Triduum Paschalne, Wielki Piątek i Wielka Sobota.

W tych dniach zaglądamy w głąb siebie i przyswajamy sobie tajemnicę Pana bycie kuszony na pustyni przez szatana i jego wjazd do Jerozolimy w celu Pasja, Śmierć, Zmartwychwstanie i wstąpienie do nieba.

Pamiętamy, że musimy się nawrócić i uwierzyć w Ewangelię oraz że jesteśmy prochem, grzesznymi ludźmi, stworzeniami, a nie Bogiem.

«Czy jest lepszy sposób na rozpoczęcie Wielkiego Postu? Odnawiamy wiarę, nadzieję, miłość. To jest źródło ducha pokuty, pragnienia oczyszczenia. Wielki Post jest nie tylko okazją do zintensyfikowania naszych zewnętrznych praktyk umartwienia: gdybyśmy myśleli, że to tylko to, przegapilibyśmy jego głębokie znaczenie w życiu chrześcijańskim, ponieważ te zewnętrzne akty są - powtarzam - źródłem ducha pokuty, pragnienia oczyszczenia.- owoc wiary, nadziei i miłości». To Chrystus, który przechodzi obok, 57, Święty Josemaria.

cuaresma miercoles de ceniza iglesia semana santa

Jak przeżyć Wielki Post?

Wielki Post można przeżyć poprzez sakrament spowiedzi, modlitwę i pozytywne nastawienie.

Katolicy przygotowujemy się do najważniejsze wydarzenia . Wielkanoc przez filary modlitwa, post i jałmużna. To one prowadzą nas w codziennej refleksji nad własnym życiem, gdy dążymy do pogłębienia naszej relacji z Bogiem i ze sobą nawzajemniezależnie od tego, gdzie na świecie mieszka Państwa sąsiad. Wielki Post to czas wzrostu osobistego i duchowego, czas patrzenia na zewnątrz i do wewnątrz. Jest to czas miłosierdzia.

Pokuta i spowiedź

Jako czas pokuty, Wielki Post jest czasem pokuty jest dobry czas na spowiedź. Nie jest to obowiązkowe, ani nie ma żadnego kościelnego nakazu, aby to robić, ale bardzo dobrze pasuje do słów Ewangelii, że ksiądz w Środę Popielcową.

"Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz». «Nawrócić się i uwierzyć w Ewangelię». W tych świętych słowach jest wspólny element: konwersja. A ten jest możliwe tylko poprzez pokutę i zmianę życia.. Dlatego spowiedź w okresie Wielkiego Postu jest praktycznym sposobem na prosić Boga o przebaczenie za grzechy i zacząć od nowa. Idealnym sposobem na rozpoczęcie tego ćwiczenia introspekcji jest rachunek sumienia.

Pokuta

Pokuta, łacińskie tłumaczenie greckiego słowa ".metanoia". co w Biblii oznacza nawrócenie grzesznika. Wyznacza całą wszystkie wewnętrzne i zewnętrzne akty mające na celu zadośćuczynienie za popełniony grzechi wynikający z tego stan rzeczy dla grzesznika. Dosłownie zmiana życia, mówi się o powrocie grzesznika do Boga po oddaleniu się od Niego lub o powrocie niewierzącego do wiary.

Konwersja

Stawanie się jest pojednanie z BogiemOdwrócić się od zła, nawiązać przyjaźń ze Stwórcą. Kiedy już jesteśmy w łasce, po spowiedzi i tym, co ona za sobą pociąga, musimy zacząć zmieniać od wewnątrz wszystko, co jest niemiłe Bogu.

Aby zrealizować pragnienie nawrócenia, można zrobić następujące rzeczy prace adaptacyjnejak na przykład: Przystępowanie do sakramentówprzezwyciężanie podziałów, przebaczanie i wzrastanie w duchu braterstwa; praktykowanie Dzieła Miłosierdzia.

Post i abstynencja

Kościół zaprasza swoich wiernych do przestrzeganie przykazania postu i wstrzemięźliwości ciała, kompendium Katechizmu, 432.

The post składa się z jednego posiłku dziennie, chociaż rano i wieczorem można jeść trochę mniej niż zwykle. Z wyjątkiem choroby. Wszyscy dorośli są zaproszeni do podjęcia postu do ukończenia pięćdziesiątego dziewiątego roku życia. Zarówno w Środę Popielcową, jak i w Wielki Piątek.

Nazywa się abstynencja aby w piątki Wielkiego Postu powstrzymywać się od spożywania mięsa. Abstynencję można rozpocząć od czternastego roku życia.

Należy uważać, aby nie przeżywać postu lub abstynencji jako minimum, ale jako konkretny sposób, w jaki nasza Święta Matka Kościół pomaga nam wzrastać w prawdziwym duchu pokuty i radości.

Orędzie Ojca Świętego na Wielki Post

Papież Franciszek zaproponował, abyśmy «w tym czasie nawrócenia odnowili naszą wiarę, ugasili nasze pragnienie “żywą wodą” nadziei oraz Przyjmijmy Bożą miłość z otwartym sercem która czyni nas braćmi i siostrami w Chrystusie» (Rzym, św. Jan na Lateranie, 11 listopada 2020, wspomnienie św. Marcina z Tours).

W tej podróży przygotowującej do nocy wielkanocnej, kiedy to, jak przypomina nam Franciszek, odnowimy obietnice naszego chrztu, "odrodzimy się jako nowi mężczyźni i kobiety":

  1. Faith wzywa nas do przyjęcia Prawdy i bycia świadkami, przed Bogiem i przed naszymi braćmi i siostrami.
  2. Hope jako "woda żywa", która pozwala nam kontynuować naszą podróż
  3. DobroczynnośćŻycie prowadzone śladami Chrystusa, okazujące troskę i współczucie dla każdego człowieka, jest najwyższym wyrazem naszej wiary i naszej nadziei.

Papież podkreśla również wielkie trudności, z jakimi borykamy się jako ludzkość, zwłaszcza w dobie pandemii, "w której wszystko wydaje się kruche i niepewne" i gdzie "mówienie o nadziei może wydawać się prowokacją". Ale Gdzie szukać tej nadziei? Właśnie «w skupieniu i ciszy modlitwy".

Modlitwy na Wielki Post

Modlitwa z otwartym sercem jest najlepszym przygotowaniem do Wielkanocy. Możemy czytać i rozważać Ewangelię, możemy się modlić, możemy się modlić, wykonując Droga Krzyżowa. Możemy zwrócić się do Katechizmu Kościoła Katolickiego i śledzić celebracje liturgiczne z Mszałem Rzymskim. Ważne jest, abyśmy spotkali się z bezwarunkową miłością, którą jest Chrystus.

«Panie Jezu, przez swój Krzyż i Zmartwychwstanie uwolniłeś nas. Podczas tego Wielkiego Postu,
prowadź nas przez swojego Ducha Świętego, abyśmy wierniej żyli w chrześcijańskiej wolności. Przez modlitwę,
wzrost miłosierdzia i dyscypliny tego świętego czasu, przybliż nas do Pana.
Oczyść intencje mojego serca, aby wszystkie moje praktyki wielkopostne służyły dobru świata.
Pańską chwałę i uwielbienie. Proszę to uczynić przez nasze słowa i czyny,
możemy być wiernymi posłańcami przesłania Ewangelii dla świata, który jej potrzebuje.
nadzieja Pańskiego miłosierdzia. Amen.



Biskup Erik Varden prezentuje 'Rany, które leczą' na Forum Omnes

Leczenie ranKruchość życia uderza nas na wiele sposobów, ze stratami, niepewnością, widocznymi i niewidocznymi ranami. I w obliczu tej osobistej udręki, słowa Erik Varden, Biskup Trondheim (Norwegia) i mnich cysterski, wyłania się jako wiatr nadzieja. Jego przesłanie, głęboko katolickie, a jednocześnie współczesne, uczyniło go jednym z najbardziej klarownych i słuchanych głosów katolicyzmu w XXI wieku.

Cierpienie nie jest wrogiem, lecz tajemnicą

Z tego powodu jego obecność zawsze wywołuje oczekiwanie i podekscytowanie, ponieważ jego przemówienie ma wpływ na każdą osobę, która kiedykolwiek czuła się ciężar bólu, strata lub niepewność.

W Madrycie ponad 250 osób wypełniło Aula Magna Uniwersytetu CEU San Pablo, aby wziąć udział w wydarzeniu Forum Omnes i proszę go posłuchać. Biskup Trondheim i pisarz zastanawiał się nad swoją najnowszą książką Leczenie ran, który dotyka ludzkiego cierpienia i jego chrześcijańskiego znaczenia. Forum, zorganizowane przez Omnes Magazine wraz z Ediciones Encuentro i Fundacją Kulturalną Ángel Herrera Oria, było również sponsorowane przez Fundacja CARF.

Erik Varden (Sarpsborg, Norwegia, 1974) jest przystępnym mnichem, religijnym człowiekiem, który wywraca znaczenie cierpienia do góry nogami: «to nie wróg, ale tajemnica, która domaga się zobaczenia, zaakceptowania i przekształcenia z serce»podkreślił.

Z chrześcijańskiego punktu widzenia cierpienia nie można po prostu wyjaśnić ani wyeliminować. Chrześcijaństwo nie oferuje teorii, które niwelują ból, ale obecność zdolną go przyjąć i odkupić. Tą obecnością jest wcielony Chrystus. Dlatego ten mnich, urodzony w niepraktykującej rodzinie w tradycji luterańskiej, wyjaśnił, że rdzeniem chrześcijańskiej tajemnicy jest WcielenieBóg, będąc absolutną transcendencją, wkracza w ludzką kondycję, aby uzdrowić ją od wewnątrz. «Wcielenie ma miejsce w perspektywie Odkupienia», powiedział, podkreślając, że cierpienie nie jest końcem historii.

Piękno, które leczy

Powolnym, ale stanowczym głosem Varden przypomina nam, że cierpienie nie jest kosmicznym wypadkiem czy porażką wszechświata, ale głęboką tajemnicą które, jeśli są kontemplowane z wiarą, ujawniają piękno, które leczy.

W swoim wykładzie przywołał fragment książki Zbrodnia i kara gdzie mężczyzna, w obliczu niesprawiedliwego bólu, krzyczy w gniewie: «Nie jestem mężczyzną.«nie może być na to odpowiedzi». W obliczu tego krzyku jego brat nie próbuje go poprawiać ani wyjaśniać; po prostu milczy i patrzy na krzyż. To, jak powiedział, jest chrześcijańska odpowiedź: «nie wyjaśnienie, które niweluje ból, ale milcząca obecność w obliczu cierpienia».

Między zaprzeczeniem a wiktymizacją: dwie współczesne pułapki

Varden wskazał na dwie typowe reakcje na cierpienie w naszych czasach. Z jednej strony, kultura powierzchni i wyglądu, którą nazwał “trendem Instagrama”, który popycha nas do projektując idealne, niewrażliwe życie, ukrywając wszelkie rany. Z drugiej strony, rosnąca skłonność do wiktymizacji może przekształcić rany w zamknięte i absolutne tożsamości.

Niebezpieczeństwo, jak wyjaśnił, polega na uwięzieniu między tymi dwiema dynamikami: zaprzeczaniem bólowi lub uwięzieniem go jako statycznej tożsamości. Oba te podejścia zniekształcają chrześcijańską perspektywę. 

heridas-que-sanan-erik-vardem-foro-omnes

Doświadczanie bólu z pierwszej ręki

Erik Varden to człowiek, który na własnej skórze doświadczył poszukiwania sensu w obliczu bólu. Urodzony w rodzina Jako niepraktykujący luteranin, jego życie przybrało radykalny obrót, gdy jako nastolatek doświadczył duchowego przebudzenia, które doprowadziło go do pogłębienia wiary chrześcijańskiej i ostatecznie do rozpoczęcia życia monastycznego.

Po studiach na Uniwersytecie Cambridge i Papieskim Instytucie Orientalnym w Rzymie, w 2002 r. wstąpił do cysterskiego klasztoru Mount St. Bernard w Anglii. wyświęcony ksiądz a później wybrany na opata.

Jego prace, wśród których znajdują się takie tytuły jak Czystość, O chrześcijańskim nawróceniu y Leczenie ran, Łączą w sobie głęboką duchowość z wrażliwym spojrzeniem na ludzką kondycję.

Leczenie ran: kontemplacja tajemnicy krzyża

Jego najnowsza książka, Leczenie ran stanowi głęboką medytację nad tym samym doświadczeniem. Biorąc za punkt wyjścia starożytny cysterski poemat, Varden zaprasza nas do kontemplacji ran zadanych przez Boga. Chrystus nie jako smutny lub pokonany symbol, ale jako żywe źródło, z którego można znaleźć uzdrowienie.

«Wszyscy nosimy blizny - niektóre widoczne, niektóre ukryte głęboko w naszych duszach - i szukamy odpowiedzi w terapiach, filozofiach lub poradach duchowych, które często nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, które najbardziej nas dręczy: dlaczego życie boli?»Wystrzelił jak pocisk w ciszę Aula Magna CEU.

Ale ten współczesny mnich wie, jak udzielić pocieszającej odpowiedzi: «na ścieżce życia cierpienie nie jest eliminowane, ale przekształcane przez aby przyłączyć się do odkupieńczego cierpienia Chrystusa, stając się nie tylko pocieszeniem, ale źródłem życia i łaski».

Krzyż: symbol wolności i komunii

Norweski biskup zastanawiał się również nad krzyżem jako symbolem, który zrywa z naszą logiką samowystarczalności. Zauważył, że kontemplacja krzyża -gdzie gwoździe przebijają ciało, a mobilność zostaje unieważniona - wydaje się reprezentować absolutne zaprzeczenie wolności. Ale, powiedział, czytany z wiary, ujawnia skrajną wolność: «Jeśli to możliwe, niech ten kielich odejdzie ode mnie, ale niech się stanie wola Twoja.".

Nawet gdy fizyczna wolność jest ograniczona, w pełni wolna wewnętrzna reakcja jest nadal możliwa. Krzyż pokazuje, że nie jesteśmy tylko widzami cierpienia, ale możemy swobodnie reagować w jego środku.

Okładka książki Leczenie ran, przez Erika Vardena (Ediciones Encuentro).

Uzdrowienie to nie zapomnienie, to przekształcenie się w miłość.

Biskup podkreślił, że uzdrowienie nie jest natychmiastowe, ani nie eliminuje automatycznie bólu. Niektóre fizyczne lub emocjonalne złamania mogą pozostać, ale to nie wyklucza ich z uzdrawiającego działania łaski. «Wiara chrześcijańska głosi nie tylko Boga, który jest w stanie wyeliminować cierpienie, ale także Boga, który jest w stanie wyeliminować cierpienie. niesie ją ze sobą i przekształca w źródło uzdrowienia i życia.".

I tutaj zacytował słowa Izajasza, które sam umieścił jako epigraf w swojej książce: “Przez Jego rany jesteśmy uzdrowieni”aby dodać, że nauka mówienia “Panie, to należy do Ciebie, Nawet rany można przekształcić w mosty uzdrowienia dla siebie i innych w obliczu bólu.

Dolina rozświetlona nadzieją

Kończąc swoje przemówienie na Forum, Varden stwierdził spokojnie i głęboko: «.«żyjemy na tym świecie jak w dolinie łez, ale jest to dolina oświetlona światłem Chrystusa.".

Nie jest to pusta fraza pocieszenia, ale afirmacja, która uznaje rzeczywistość ludzkiego bólu i chrześcijańską nadzieję, że nie jesteśmy sami z naszymi ranami. Każde bolesne doświadczenie, jeśli zostanie przyjęte i zinterpretowane z wiarą, może zostać przekształcone w ścieżkę komunii z Bogiem i innymi ludźmi.

heridas-que-sanan-erik-vardem-foro-omnes

Katolicki zwrot i cierpienie jako horyzont życia

W wywiad przyznane María José Atienza, Varden, redaktor naczelny Omnes Magazine, wypowiedział się krótko po Forum na temat tego, co nazwał prawdziwy katolicki zwrot w naszych czasach. Dla niego, Wiara chrześcijańska «nie jest po prostu dodanie warstwy komfortu do już “doskonałego” lub “samowystarczalnego” życia, ale zaakceptowanie, że najgłębsza część ludzkiej egzystencji obraca się wokół naszych ran, które zwykle wolimy ukrywać lub zaprzeczać.

Varden wyjaśnił, że przez pryzmat wiary cierpienie nabiera zupełnie innego wymiaru: «Zaczynamy mieć możliwość postrzegania własnych ran jako potencjalnie życiodajnych i wzmacniających życie.".

Ten katolicki zwrot, jak mówi, nie jest ani sentymentalny, ani powierzchowny, ale głębokim powrotem do tradycji chrześcijańskiej, która rozpoznaje - a nie unika - ludzkich ran i stawia je przed tajemnicą Chrystusa. Jest to wezwanie, by nie zatracać się ani w zaprzeczaniu bólowi, ani w permanentnej wiktymizacji, ale by umiejscowić cierpienie w szerszej historii, która prowadzi do życia.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.