«Kościół katolicki w Gabonie potrzebuje księży przeszkolonych w zakresie komunikacji».»
Wenceslas Herman Lengoma jest księdzem z diecezji Franceville, w Gabon (Afryka Środkowa). Ma 46 lat i w latach 2019-2021 studiował na kierunku Instytucjonalna Komunikacja Społeczna na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie. To było jego doświadczenie podczas szkolenia.
Jego celem jest powrót do Gabonu, aby profesjonalnie zarządzać instytucjami medialnymi swojej diecezji, rozumiejąc, że przesłanie Ewangelii wymaga dziś nowoczesnych narzędzi technicznych i narracyjnych.
«Potrzebujemy dobrze wyszkolonych księży dla Kościoła katolickiego».»
Gabon ma obecnie sześć diecezji i jedną prefekturę apostolską. Kraj otrzymał pierwszych misjonarzy w 1944 r., 29 września, kiedy Kościół katolicki został założony w Gabonie przez misjonarzy ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Maryi, które później przekształciło się w Zgromadzenie Ducha Świętego lub Duchaków.
Diecezja, w której jestem inkardynowany, Franceville, łączy dwie duże prowincje: Haut Ogooué i Ogooué Lolo. To rozszerzenie stanowi poważny problem dla pracy duszpasterskiej z powodu małej liczby księży, którzy nie docierają do wszystkich wiernych. Potrzebujemy więcej kapłanów w mojej diecezji, dobrze wyszkolonych, aby dotrzeć do wszystkich wiernych.
Problem ten powoduje, że tak zwane “protestanckie kościoły odrodzenia” powstają na tym obszarze. Te kościoły Przyjeżdżają do nas z krajów przygranicznych, takich jak Kongo Brazzaville, Kamerun, a nawet dalej, z krajów takich jak Nigeria, Togo, Benin, Czad itp.
Dlatego jest to główny powód, dla którego mój biskup wysłał mnie do Rzymu, abym studiował Instytucjonalną Komunikację Społeczną, aby później założyć katolicką stację radiową w diecezji, która promowałaby bliskość z naszymi wiernymi poprzez programy religijne, takie jak msza, nabożeństwa, czytanie słowa Bożego itp.
Konkretne potrzeby mojej diecezji
Zaczęłam studiować komunikację społeczną na uniwersytecie w Rzymie, gdzie kształciłam się w takich przedmiotach jak nauka społeczna Kościoła, historia socjologii, ekonomia, psychologia, historia mediów itd. Wszystkie te tematy, mimo ich wagi, nie odpowiadały konkretnym potrzebom mojej diecezji. Postanowiłam więc zmienić uczelnię.
"Potrzebujemy więcej dobrze wyszkolonych księży w mojej diecezji Franceville (Gabon, Afryka Środkowa), aby dotrzeć do wszystkich wiernych.
Jego biskup chce promować katolicką stację radiową w diecezji i wspierać bliskość z wiernymi poprzez programy religijne.
"Rozpoczęłam niesamowitą przygodę".
8 października 2018 r., w dniu rozpoczęcia roku szkolnego, rozpocząłem niesamowitą przygodę: poszukiwanie uniwersytetu, który mógłby dać mi formację potrzebną do bycia użytecznym i skutecznym dla ludu Bożego w moim kraju, a ponieważ opatrzność jest matką wszystkich cnót, o 10:30 - wciąż pamiętam dokładny dzień i godzinę - natknąłem się na duży budynek, na którym mogłem przeczytać tabliczkę “Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża”.
Moje serce było pełne radości, nawet nie wiedząc dlaczego. Rozchmurzyłam się więc i nie wiedząc dokładnie, dokąd zmierzam, weszłam i szłam dalej z wielką determinacją. Wędrowałam po korytarzach, czytałam materiały o wydziałach i zajęciach, a w końcu doszłam do spotkania z profesorem Danielem Arasem, prodziekanem Wydziału Komunikacji, a następnie dziekanem Wydziału Komunikacji.
Dobrze wyszkoleni księża w dziedzinie komunikacji
Wyjaśniłem im, co mi się przydarzyło i jak pilnie moja diecezja i ja potrzebowaliśmy dobrze wyszkolonych księży w dziedzinie komunikacji. Od tego momentu minął ponad rok i mogę powiedzieć, że na Świętym Krzyżu znalazłem bezpośrednie połączenie z długo oczekiwanymi celami mojej diecezji, a dziś czuję się szczęśliwy i wiele się uczę, za co jestem bardzo wdzięczny osobom odpowiedzialnym za tę instytucję.
"Na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża znalazłem bezpośrednie połączenie z długo oczekiwanymi celami mojej diecezji".
Wacław wiele się nauczył na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie. Dzięki ukończeniu studiów na kierunku Instytucjonalna Komunikacja Społeczna, po przybyciu do swojej diecezji w Gabonie, będzie mógł promować katolicką stację radiową, o której założenie poprosił go biskup, a której działalność została zawieszona z powodu braku funduszy. Jest wdzięczny partnerom, dobroczyńcom i przyjaciołom Fundacji CARF za pomoc w ukończeniu studiów.
Dzięki wsparciu Fundacji CARF
To, co umożliwiło tę wielką zmianę w moim życiu akademickim i kapłańskim - ponieważ w ten sposób mogę poświęcić się potrzebom ludu Bożego w mojej diecezji - to wsparcie Fundacji CARF (Fundacja Centro Academico Romano).
W rzeczywistości, kiedy się zapisałem, przedstawiciel tej Fundacji rozmawiał ze mną o możliwości pomocy - nie tylko mnie, ale także mojej diecezji - w szkoleniu na Wydziale Komunikacji i wykorzystaniu mojej wiedzy w służbie mojemu biskupowi i wiernym w Gabonie, kończąc budowę stacji radiowej, której budowa została zawieszona z powodu braku funduszy.
«To doświadczenie jest opatrznościową przygodą, która doprowadziła mnie do tego Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża. Pozostaję wdzięczny całemu personelowi administracyjnemu, nauczycielom i dobroczyńcom Fundacji CARF: niech Pan obdarzy każdego z was potrzebnymi łaskami, a św. Josemaría Escrivá, założyciel Opus Dei, zawsze opiekuje się każdą z waszych rodzin i wami!
Gerardo Ferrara Absolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej. Odpowiedzialny za studentów na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.
Spis treści
Anglikańskie ordynariaty Kościoła katolickiego i ich wkład w edukację religijną
W dokumencie założycielskim Ordynariaty anglikańskie, stworzony dla tych, którzy pragną pełnej komunii z Kościołem katolickim (por. Benedykt XVI, Konst. Ap. Anglicanorum coetibus, 2009), ustanawia swoje uprawnienia do «podtrzymywać w Kościele katolickim duchowe, liturgiczne i duszpasterskie tradycje Wspólnoty Anglikańskiej».». Tożsamość ta jest uznawana za «cenny dar», który ma karmić wiarę jej członków i duchowe bogactwo, którym należy dzielić się z całą wspólnotą kościelną (por. sekcja III).
Nieco ponad miesiąc temu Dykasteria ds. Doktryny Wiary zwrócił się do biskupów odpowiedzialnych za te ordynariaty, aby spisali swoje doświadczenia związane z tym, jak przyjęli i zintegrowali te elementy, zarówno kulturowe, jak i religijne, pochodzące z tradycji anglikańskiej. Ich odpowiedzi zostały już opublikowane (por. Charakterystyka dziedzictwa anglikańskiego w ordynariatach ustanowionych na mocy konstytucji apostolskiej “Anglicanorum coetibus”.”, 24-III-2016).
Biskupi potwierdzili, że pomimo odległości i różnych miejsc, w których się znajdują (takich jak Anglia i Szkocja, Orlando, Australia i Mikronezja), są świadomi dzielenia zasadniczej tożsamości (podstawowa tożsamość akcji). «Ta wspólna tożsamość ma swoje źródło we wspólnej drodze naśladowania Chrystusa, która doprowadziła ich do pełnej komunii z Kościołem. Kościół katolicki".
Dlatego rozumieją, że przystępując do Kościoła katolickiego, przynieśli ze sobą to, co Już w 1970 r. św. Paweł VI nazwał «cennym dziedzictwem pobożności i obyczajów».» które Kościół uznaje, jak widzieliśmy, za cenny dar nie tylko dla nich, ale także do dzielenia się z innymi katolikami.
Inkulturacja Ewangelii w Anglii
Już w czerwcu 2024 r. kardynał Victor Fernandez z katedry westminsterskiej (głównego kościoła katolickiego w Anglii i Walii) zwrócił uwagę na wartość tych ordynariatów w perspektywie inkulturacji:
«Istnienie ordynariatu [...] odzwierciedla głęboką i piękną rzeczywistość dotyczącą natury Kościoła i inkulturacji Kościoła. Gospel, jako bogate dziedzictwo angielskie. Kościół jest bowiem jeden i Ewangelia jest jedna, ale w procesie inkulturacji Ewangelia wyraża się w różnych kulturach. W ten sposób Kościół nabiera nowego oblicza [...] W tym procesie Kościół nie tylko daje, ale także się wzbogaca. Jak bowiem nauczał Święty Jan Paweł II, Każda kultura oferuje pozytywne wartości i formy, które mogą wzbogacić sposób, w jaki Ewangelia jest głoszona, rozumiana i przeżywana" (Adhortacja apostolska, s. 4). Ecclesia w Oceanii, 2001, 16)».
Ordynariat, powiedział prefekt Dykasterii Nauki Wiary, stanowi konkretny wyraz tej rzeczywistości: «W przypadku ordynariatu wiara katolicka jest inkulturowana wśród ludzi, którzy żyli Ewangelią w kontekście Wspólnoty Anglikańskiej. Wchodząc w pełną komunię z Kościołem katolickim, Kościół katolicki został wzbogacony. Możemy zatem powiedzieć, że każdy ordynariat reprezentuje jedno z oblicz Kościoła, które w tym przypadku obejmuje pewne elementy bogatej historii tradycji anglikańskiej: elementy, które są obecnie przeżywane w pełni komunii katolickiej».
Jak powiedzieliśmy, najnowszym rozdziałem tej historii jest lista, którą sporządzili biskupi ordynariatów anglikańskich, wyliczając cechy, które uważają za charakterystyczne dla ich duchowego i duszpasterskiego dziedzictwa. W siedmiu paragrafach identyfikują te cechy, które, jak widać, stanowią interesujące sugestie dla wychowania wiary w całym Kościele katolickim (por. Charakterystyka, cytowany dokument). Cechy te, jak zobaczymy, mają wiele wspólnego ze św. Johnem Henrym Newmanem. Z jego postacią i z jego drogą do Kościoła katolickiego.
Tradycja, liturgiczne piękno i wymiar społeczny
Uczestnictwo, tradycja, piękno
1. Charakterystyczny “etos kościelny”. Jest to kościelna praxis charakteryzująca się «szerokim uczestnictwem zarówno duchownych, jak i świeckich w życiu i zarządzaniu Kościołem». Kultura ta, jak wyjaśniają, «jest z natury konsultacyjna i oparta na współpracy». Charakteryzuje się również zdolnością do przyjmowania tych, którzy chcą wejść w komunię katolicką «przy jednoczesnym zachowaniu wyjątkowości ich duchowej historii».
Ponadto «koncentruje się na żywym poczuciu tradycji, która stara się pozostać wierna temu, co zostało przyjęte, uznając jednocześnie miejsce organicznego rozwoju». Jak widać, są to zasady i kryteria, które są również ważne dla edukacji religijnej, o ile wyznaczają styl aktywnego uczestnictwa w życiu i misji Kościoła.
2. Ewangelizacja poprzez piękno. Po drugie, podkreślają «znaczenie piękna, nie jako celu samego w sobie, ale o tyle, o ile ma ono moc prowadzenia nas do Boga; posiada zatem nieodłączną moc ewangelizacyjną». Z tego powodu «kult Boży, muzyka sakralna i sztuka sakralna» są rozumiane zarówno jako środki prowadzące nas do komunii z Bogiem, jak i narzędzia misji.
«Piękno, które przekazują, ma na celu przyciągnięcie jednostek i wspólnot do pełnego uczestnictwa ciałem i duszą w dziele Zbawiciela, który jest ‘obrazem Boga niewidzialnego’ (Kol 1, 15) i ‘blaskiem chwały [Ojca]’ (Hbr 1, 3)». Rzeczywiście, liturgia i sztuka są wyrazem “drogi piękna”, którą dziś uważamy za niezbędną w wychowaniu wiary. Edukacja ta obejmuje, oprócz aspektu intelektualnego, doświadczenie estetyczne i duchowe, które ułatwia spotkanie z Prawdą i Miłością Boga.
Liturgia a życie i wymiar społeczny
3. Bezpośredni kontakt z ubogimi: «W ordynariatach - podkreślają wasi biskupi - piękno kultu i świętość życia ucieleśniają się w konkretnych realiach sąsiedztwa». Jest to rozumiane jako odzwierciedlenie głęboko wcielonej teologii, która zaprasza nas do wyjścia z kultu Bożego, aby szukać Jezusa wśród ubogich i potrzebujących (por. Mt 25, 40). Jako praktyczny przykład przywołują fakt, że «tłumy, które zebrały się na ulicach Birmingham na pogrzebie św. Johna Henry'ego Newmana, były tam nie tylko ze względu na jego uczoność, ale także dlatego, że był on osobą, która w sposób szczególny przyczyniła się do rozwoju Kościoła". ksiądz który zaspokajał ich potrzeby».
Dzieje się tak, ponieważ Wcielenie prowadzi do promowania godności każdej osoby i angażowania się w społeczny wymiar ewangelizacji. I to musi być promowane w edukacji, we wszystkich miejscach i we wszystkich grupach wiekowych.
4. Kultura duszpasterska. Pod tym pojęciem rozumieją «kulturę duszpasterską, w której kult Boży i codzienne życie są ze sobą głęboko powiązane». Innymi słowy, promowany jest związek między liturgią a życiem. W tym przypadku chodzi konkretnie o «liturgiczny, niemal monastyczny rytm, inspirowany angielską tradycją duchową». Uważają, że wspólnotowe odmawianie Boskiego Oficjum, rozumianego jako modlitwa całego Ludu Bożego (por. Ps 119, 164; Ef 5, 19), jest do tego niezbędne. [por. Sacrosanctum concilium, 100).
I potwierdzają, że to charakteryzuje sposób «formowania i podtrzymywania wspólnot parafialnych». Rzeczywiście, wzbogaca to wychowanie do wiary, które jest wychowaniem do wiary wyznawanej i celebrowanej, przeżywanej i przekładanej na modlitwę i uwielbienie Boga, wraz ze służbą wszystkim.
Kościół domowy i osobista troska o dusze
Rodzina i edukacja
5. Rodzina i kościół domowy.Innym aspektem, który biskupi szczególnie podkreślili, jest znaczenie rodziny i jej rola jako «Kościoła domowego» (por. Lumen gentium, 11) W rzeczywistości wskazali, że sanktuarium w Walsingham (poświęcone Matce Bożej jako patronce Anglii) nazywane jest “brytyjskim Nazaretem”. Tak jak Nazaret, według św. Pawła VI, jest ‘szkołą Ewangelii’ (por. Przydział, 5-I-1964), gdzie uczymy się obserwować, słuchać, medytować i rozumieć tajemnicę Syna Bożego na łonie Świętej Rodziny, dom chrześcijański jest również pierwszym miejscem, w którym uczy się wiary i nią żyje.
U podstaw tego wszystkiego leży «uznanie sakramentu małżeństwa i roli rodziców jako głównych wychowawców swoich dzieci w wierze» (por. Decl. Gravissimum educationis, 3). Dlatego w ordynariatach rodzice są wspierani w tym świętym obowiązku przekazywania wiary swoim dzieciom (por. Pwt 6, 6-7; Joel 1, 3), a rodzinom towarzyszy się we wspólnym wzrastaniu w Chrystusie.
Ponadto, «wizja ta prowadzi do organicznego podejścia do szkolenie która koncentruje się na parafii i rodzinie, i która daje pierwszeństwo ciągłej formacji intelektualnej wszystkich członków Ciała Chrystusa». Wszystko to ma bezpośredni wpływ na wychowanie w wierze.
Pisanie, głoszenie kazań i dbanie o siebie
6. Pismo Święte i głoszenie: Biskupi ci wskazali również, że ich dziedzictwo obejmuje «solidną tradycję przepowiadania opartego na Piśmie Świętym, uznając, że karmienie ludzi intelektualnie jest integralną częścią karmienia ich dusz (por. Mt 4, 4)». W tym miejscu powraca temat piękna: «Spotkanie z Chrystusem we wspaniałości liturgii i w głoszeniu Słowa nie powinno być rozumiane jako odrębne rzeczywistości, ale jako dwa wymiary tego samego spotkania» (Sacrosanctum Concilium 7, 48-51 y Katechizm Kościoła Katolickiego 1088 y 1346).
Dodają, że we wspólnotach ordynariatu jest to przeżywane «na solidnym fundamencie Tradycji (zwłaszcza Ojców Kościoła) i z uznaniem roli rozumu w harmonii z wiarą i w służbie wiary». Ta relacja między Pismem Świętym a kaznodziejstwem w kontekście liturgicznym łączy się z tradycyjnym tematem “dwóch stołów”: słowo (Pismo Święte) i "kazanie". Biblia, Eucharystia (zwłaszcza Ewangelie i modlitwa) i Eucharystia.
7. Kierownictwo duchowe i sakrament pokuty. Na koniec wyjaśnili, że odziedziczyli uznanie dla znaczenia kierownictwa duchowego i sakramentu pokuty jako elementów «troski o dusze, która daje pierwszeństwo spędzaniu czasu z każdą osobą i towarzyszeniu jej w spotkaniu z Chrystusem, Dobrym Pasterzem (por. J 10, 11-16; Łk 15, 4-7)».
Wcielenie, edukacja i misja
W końcowych akapitach tego dokumentu, Dykasteria Nauki Wiary zauważa, że «kiedy wszystkie te cechy są rozpatrywane razem, staje się jasne, jak fundamentalna jest tajemnica Wcielenia dla dziedzictwa zachowanego w Ordynariatach. Godność każdej osoby, rola piękna, bogactwo liturgicznej ekspresji, troska o ubogich i szacunek dla Kościoła domowego wypływają z tego samego źródła».
Źródłem tym jest «eSyn Boży, Nasz jedyny Zbawiciel (por. Dz 4:12) i Pośrednik przed Ojcem (por. 1 Tm 2:5), który wcieliwszy się między nas (por. J 1:14), cierpiąc za nas (por. 1 P 2:21) i zmartwychwstając, otworzył nam drogę, ‘abyśmy i my kroczyli w nowości życia’ (Rz 6:4)» (Rz 6:4).
Wreszcie, jak można wywnioskować z powyższego, w zakresie, w jakim to dziedzictwo stanowi sposób przyjęcia i życia wiarą, «duchowieństwo i wierni Ordynariatów uznają, że jest to żywa rzeczywistość, która patrzy w przyszłość w przekazywaniu wiary przyszłym pokoleniom (por. Ps 22, 30-31; 78, 4-7; 102, 18)». Tak jest, a centralnym aspektem tego przekazywania wiary jest edukacja, czy to w rodzinie, w szkole (szkolne nauczanie religii), czy w katechezie i formacji chrześcijańskiej w parafiach i ruchach kościelnych itp.
Biskupi tych ordynariatów stwierdzają, że to dziedzictwo nie tylko wyposaża je w środki do przyjmowania wspólnot i jednostek do pełnej komunii, ale także «nadal kształtuje ich charakterystyczny udział w misji Kościoła na przyszłość», rozwijając się organicznie i oferując «unikalne odzwierciedlenie oblicza Kościoła". Kościół i wyróżniający się wkład w żywe bogactwo jego tożsamości jako ‘jednego, świętego, katolickiego i apostolskiego’».
Spis treści
Pan Ramiro Pellitero IglesiasProfesor teologii pastoralnej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Nawarry.
Opublikowano w Kościół i nowa ewangelizacja.
Obrazy wyprodukowane przy użyciu sztucznej inteligencji.
25 kwietnia, św. Marek Ewangelista: życie i Ewangelia
Każdy 25 kwietnia, Kościół katolicki przebiera się, aby uczcić święto Marka, jeden z czterech ewangelistów, którzy pod natchnieniem Ducha Świętego spisali życie, mękę, śmierć i zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Postać św. Marka jest kluczowa dla zrozumienia istoty naszej wiary. Jego Ewangelia, uważana przez uczonych za najstarszą z czterech Ewangelii, jest żywą, bezpośrednią i pełną akcji relacją, która zaprasza nas do odkrycia tożsamości Jezusa jako Syna Bożego.
W tym artykule chcemy przybliżyć życie tego wczesnego świętego; zbadać cechy jego świętego tekstu w świetle Magisterium Kościoła i nauki Święty Josemaría. Zastanowimy się nad tym, w jaki sposób jego postać napędza dziś formacja księży na całym świecie.
Kim był święty Marek?
Aby się spotkać Marka, musimy zanurzyć się we wczesnych etapach Historia Kościoła, jak zapisano w Dziejach Apostolskich i niektórych listach Nowego Testamentu. Znany również jako Jan Marek, nie należał do grona dwunastu apostołów, ale jego życie było związane z dwoma filarami Kościoła: świętym Piotrem i świętym Pawłem.
Tradycja Kościoła umieszcza nas w Jerozolima. Matka Marka, Maria, była zamożną kobietą we wczesnej wspólnocie chrześcijańskiej, a jej dom służył jako miejsce spotkań pierwszych wiernych. Jest bardzo prawdopodobne, że Ostatnia Wieczerza została odprawiona w tym samym domu i że było to miejsce, w którym uczniowie schronili się w strachu po śmierci Jezusa. ukrzyżowanie. A potem zgromadzą się tam zjednoczeni w oczekiwaniu na przyjście Ducha Świętego w Zielone Świątki.
Towarzysz podróży Pawła i Barnaby
We wczesnych dniach rozprzestrzeniania się chrześcijaństwa, Marka towarzyszył swojemu kuzynowi, św. Barnabie, i św. Pawłowi w pierwszej podróży misyjnej na Cypr. Chociaż Marek zdecydował się powrócić do Jerozolimy - epizod, który spowodował pewne tarcia i gniew ze strony św. Pawła - łaska Boża przyniosła drogę pojednania. Wiele lat później widzimy dojrzałego Marka ponownie towarzyszącego Pawłowi podczas jego niewoli w Rzymie.
"Tłumacz" św. Piotra
Ale najgłębsze ogniwo w Marka był z apostołem Piotrem. Pierwszy papież w swoim pierwszym liście czule nazywa go "moim synem Markiem" (1 P 5, 13). Jednomyślna tradycja Kościoła, która jest zapisana w dokumentach Stolica Apostolska oraz w pismach Ojców Kościoła, takich jak Papiasz z Hierapolis i św. Ireneusz, potwierdza, że Marek był tłumaczem Piotra. Jego Ewangelia jest niczym innym jak pisemną relacją z katecheza ustna i głoszenie St. Peter's do chrześcijan z Roma.
Ta bliskość oryginalnego i pierwotnego źródła oznacza, że czytanie św. Marka jest w istocie słuchaniem żywego głosu św. Piotra, przypominającego gesty, spojrzenia i cuda św. Jezus z Nazaretu.
Jakie są cechy charakterystyczne Ewangelii według Marka?
Historia, którą nam przedstawia Marka jest najkrótszą z czterech Ewangelii (16 rozdziałów), ale to, czego jej brakuje, nadrabia intensywnością. Jest to Gospel napisany głównie dla chrześcijan wywodzących się z pogaństwa, a konkretnie z Rzymu. W związku z tym pomija długie genealogie lub wyczerpujące wyjaśnienia praw żydowskich, skupiając się bardziej na działaniu.
Żywa, bezpośrednia i pilna relacja
Jednym z najczęściej powtarzanych słów w oryginalnym tekście greckim jest euthys, co oznacza "natychmiast" lub "od razu". Ewangelia porusza się w szybkim tempie. Jezus Chrystus Uzdrawia, głosi kazania, wypędza demony, chodzi po wodzie i zdecydowanie zmierza w kierunku Jerozolimy, aby dopełnić swojej ofiary w Jerozolimie. Krzyż.
San Marcos chce, aby czytelnik zadał fundamentalne pytanie już od pierwszego wersu: "Kim jest ten człowiek?". Poprzez to, co teologowie nazwali tajemnicą mesjańską, Jezus często prosi tych, których uzdrawia lub same demony, aby nie ujawniali jego tożsamości. Dlaczego? Ponieważ Jezus nie chce być mylony z przywódcą politycznym lub ziemskim mesjaszem. Jego prawdziwa tożsamość jako Syna Bożego zostaje w pełni zrozumiana dopiero pod krzyżem. W rzeczywistości to rzymski centurion (poganin) jako pierwszy wyznaje tę tożsamość po śmierci Jezusa: "Prawdziwie ten człowiek był Synem Bożym"." (Mk 15, 39).
Człowieczeństwo Chrystusa
Kolejnym przejmującym aspektem pracy Marka to sposób, w jaki opisuje człowieczeństwo Jezusa. Opisuje Chrystusa, który współczuje tłumom (Mk 6:34), który oburza się na zatwardziałość serca (Mk 3:5), który obejmuje i błogosławi dzieci (Mk 10:16), i który odczuwa podziw i udrękę w ogrodzie Getsemani (Mk 14:33). To bardzo ludzkie i bardzo boskie podejście jest niewyczerpanym źródłem inspiracji dla modlitwa personel.
Nauczanie św. Josemarii: życie Ewangelią
Wrażliwość zaproponowana przez Fundacja CARF, zainspirowany formacją kapłańską i nauczaniem Święty Josemaría Escrivá (założyciel Opus Dei), poznanie i życie Słowem Bożym jest kluczowe.
Św. Josemaria z naciskiem zalecał czytanie i medytacja Świętej Ewangelii. W jego dziele jesteśmy zaproszeni nie tylko do czytania świętych stron, tak jak czyta się starożytną książkę historyczną, ale także do ich przeżywania. Jak często nauczał: «Radzę ci, abyś w swojej modlitwie interweniował we fragmenty Ewangelii jako jeden z bohaterów (Przyjaciele Boga, pkt 253)».
Proszę przeczytać Ewangelię Marka W tym świetle nasza perspektywa zmienia się całkowicie. Stajemy się jednym z tłumu napierającego na Jezusa nad Jeziorem Genezaret; jesteśmy niewidomym Bartymeuszem wołającym przy drodze o litość; lub apostołami, którzy pośród burzy na morzu budzą Mistrza z wielkim strachem i chwiejną wiarą. Dzięki pismom św. Josemarii widzimy, jak ta znajomość życia Chrystusa jest wsparciem w zrozumieniu i przeżywaniu życia Chrystusa. świętość pośród świata.
Marek, podejmując katechezę Piotra, dał nam praktyczny podręcznik spotkania Jezusa Chrystusa w naszym codziennym życiu, w naszych codziennych zajęciach, zapraszając nas do bycia nosicielami Jego przesłania w naszych rodzinach i miejscach pracy.
Obchody 25 kwietnia i tradycja
The 25 kwietnia, liturgia Kościół powszechny zaprasza nas do świętowania uroczystości Marka. Jest to dzień radości, w którym oprócz oddania hołdu ewangelista, Teksty liturgiczne zatwierdzone przez Stolicę Apostolską i promowane przez Konferencję Episkopatu Hiszpanii na ten dzień podkreślają znaczenie przekazywania wiary. Teksty liturgiczne zatwierdzone przez Stolicę Apostolską i promowane przez Konferencję Episkopatu Hiszpanii na ten dzień podkreślają odpowiedzialność apostolską, która jest udziałem wszystkich ochrzczonych.
W Liturgii Godzin Kościół modli się, prosząc Boga, aby tak jak dał św. Markowi łaskę głoszenia Ewangelii, tak i my możemy skorzystać z jego nauk, aby wiernie podążać śladami Chrystusa. Jest to pomyślny dzień dla odnawiając naszą miłość przez Pismo Święte. Jak przypomniał nam papież Franciszek, noszenie małej Ewangelii w kieszeni i czytanie jej fragmentu każdego dnia jest wysoce zalecaną praktyką duchową, aby pozwolić się przemienić spojrzeniu Chrystusa.
Skrzydlaty lew: symbol św. Marka
Mówiąc o tym świętym, musimy wspomnieć o jego ikonograficznym przedstawieniu skrzydlaty lew. Obraz ten, głęboko zakorzeniony w historii sztuki chrześcijańskiej i inspirowany wizjami proroka Ezechiela i Księgą Objawienia, ma cenne znaczenie teologiczne.
Tradycja chrześcijańska, zwłaszcza z Święty Jerome (Marka, ponieważ jego Ewangelia rozpoczyna się od postaci św. Jana Chrzciciela wołającego na pustyni. «Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie Jego ścieżki» (Mk 1:3). Starożytni egzegeci kojarzyli ten potężny i samotny głos w stepie z rykiem lwa, króla lasu i pustyni.
W średniowiecznym bestiarium i egzegezie patrystycznej wierzono, że młode lwy rodzą się martwe, a ich ojciec przywraca je do życia trzeciego dnia. Stało się to doskonałym symbolem dla Ewangelii Marka, która mocno podkreśla majestat i zwycięstwo Chrystusa (Lwa Judy) nad śmiercią wraz z jego chwalebnym zmartwychwstaniem.
Skrzydła towarzyszące lwu reprezentują boska natura i niebiańskie natchnienie świętych pism. Wskazują one, że przesłanie ewangelisty nie jest czysto ludzkie, ale leci z góry, łącząc ziemię z boskością.
Ikonografia ta zdobi tysiące kościołów na całym świecie, z których najsłynniejszym jest Bazylika św. Marka w Wenecji, mieście, którego jest niekwestionowanym patronem i gdzie spoczywają jego relikwie.
Cel Fundacji CARF: nieść Ewangelię całemu światu
Praca napisana przez Marka kończy się wielkim nakazem misyjnym Jezusa: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu» (Mk 16:15). Ten werset to nie tylko błyskotliwe zakończenie jego książki; to nieustanne bicie serca Kościoła i, w bardzo bezpośredni sposób, jedna z racji bytu Kościoła. Fundacja CARF (Fundacja Roman Academic Centre).
Aby Ewangelia napisana przez św. Marka nadal rozbrzmiewała z mocą, aby nadal dotykała serc w wielkich zdechrystianizowanych miastach, w najbardziej odległych misjach i najbardziej opuszczonych i najbiedniejszych krajach, Kościół musi święci kapłani, Potrzebuje dobrze wyszkolonych, mądrych pasterzy z "zapachem owiec". Potrzebuje ludzi, którzy, jak sam Marek ze św. Piotrem, siedzą u stóp mądrości Kościoła, a następnie niosą tę prawdę w przystępny i pełen pasji sposób do każdego zakątka świata.
W Fundacji CARF pracujemy niestrudzenie, aby wspierać solidną i integralną formację seminarzystów, księża diecezjalni, Pomagamy również gromadzić zakonników i zakonnice z całego świata, zwłaszcza z miejsc, w których Kościół cierpi prześladowania lub brakuje mu zasobów. Umożliwiając im studiowanie na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie lub na Wydziałach Kościelnych Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie, inwestujemy bezpośrednio w szerzenie Słowa Bożego.
Ksiądz, dobrze wyszkolony w teologii biblijnej, który rozumie literacką, historyczną i duchową głębię Ewangelii Jezusa Chrystusa, jest kapłanem Kościoła. Marka, Jest kapłanem zdolnym podtrzymać wiarę tysięcy dusz. Podobnie jak matka Marka, oddał swój dom do dyspozycji Apostołów, dobroczyńcy Fundacji CARF włożyli swoje zasoby dostępnych dla przyszłych pasterzy Kościoła diecezjalnego.
Ważność ponadczasowego przesłania
Świętując 25 kwietnia, nie tylko wspominamy świętego z przeszłości. Świętujemy to, że jego dzieło, zainspirowane przez Ducha Świętego, żyje nadal. Lew świętego Marka nadal ryczy. Nadal budzi sumienia, nadal pociesza chorych, nadal daje nadzieję beznadziejnym.
Wyzwanie, jakie stawia przed nami święto tego ewangelisty, jest dwojakie. Z jednej strony, na poziomie osobistym, jesteśmy wezwani do ponownego odkrycia jego Ewangelii. Zapraszamy Państwa dzisiaj do wzięcia do ręki Biblii i przeczytania, choćby tylko pierwszego rozdziału Ewangelii według św. San Marcos. Proszę powziąć postanowienie, by towarzyszyć Jezusowi, pozwolić się wystawić na próbę Jego autorytetu i współczującej miłości.
Z drugiej strony, na poziomie wspólnotowym i kościelnym, jesteśmy wezwani do wspierania zadania ewangelizacji. Nikt nie ewangelizuje sam. Tak jak Marek potrzebował Barnaby, Pawła i Piotra, tak i my jesteśmy wezwani, by ich wspierać. dzisiejsi księża potrzebują Pana.
Od Fundacja CARF, Zachęcamy Państwa do dołączenia do naszej licznej rodziny partnerów, dobroczyńców i przyjaciół. Każda darowizna, Pieniądze, choć niewielkie, zamieniają się w godziny nauki, w książki, w jedzenie dla seminarzysty lub księdza, który jutro będzie sprawował Eucharystię i czytał Ewangelię w swojej parafii. Proszę przejrzeć naszą stronę internetową i odkryć, w jaki sposób Państwa hojność może mieć wieczny wpływ na formację przyszłych pastorów. Prosimy śledzić nasze media społecznościowe pod adresem @fundacioncarf spotkać twarze tych, którym pomagają Państwo przygotować się do «pójścia na cały świat i głoszenia Ewangelii».
Niech święty Marek wstawia się za Kościołem, za Papieżem, za wszystkimi kapłanami i zakonnikami oraz za nami wszystkimi, którzy jesteśmy częścią charyzmatu promowanego przez Fundację CARF, aby ryk wiary nigdy nie zgasł w naszych sercach.
Spis treści
Rynek charytatywny królewskich nakryć głowy, który promuje szkolenie księży
Niedawny rynek charytatywny Fundacja CARF udowodniła, że elegancja i zaangażowanie społeczne idą ze sobą w parze. Wydarzenie, które odbywało się od 4 do 6 i od 11 do 13 marca, wieczorami od 17 do 20.30, odniosło sukces nie tylko wśród darczyńców, przyjaciół i członków Fundacji. Pchli targ jest zawsze sponsorowany przez Patronat nad działaniami społecznymi, i stał się wizytówką wyrafinowania dzięki ekskluzywnym nakryciom głowy i pamelom projektanta. Maria Nieto -znany z ubierania Królowa Letizia,jak donosi agencja Servimedia, której kreacje były główną atrakcją wydarzenia.
Liczne dobroczyńcy i przyjaciele Fundacji zebrali się, aby kupić wszystko, od akcesoriów haute couture po skarby. vintage, zamieniając każdy zakup w gest nadziei.
Nieves Herrero podczas wizyty na pchlim targu.
Nieves Herrero na charytatywnym targu ulicznym
Wydarzenie miało wyjątkowego sponsora: dziennikarza Nieves Herrero. Podczas swojej wizyty Herrero podkreślił znaczenie pracy fundacji słowami, które podsumowują ducha tego wydarzenia:
«Szkolenie księży jest dobre dla wszystkich».
Jednym z najbardziej wzruszających momentów było odkrycie przez niego plecak ze świętymi naczyniami. Ten zestaw, kosztujący 700 euro, jest najcenniejszym prezentem na zakończenie studiów dla seminarzystów powracających do swoich macierzystych diecezji, zawsze w krajach o ograniczonych zasobach ekonomicznych.
Plecak został zaprojektowany, aby umożliwić im odprawianie Mszy Świętej i udzielanie sakramentów w pełnej godności, nawet w najbardziej odległych i niedofinansowanych regionach świata.
Plecak na święte naczynia Fundacji CARF.
Plecak, bardzo doceniany prezent
Prezent ten, o wartości 700 euro, jest uważany za jeden z najbardziej cenionych przez nowo wyświęconych kapłanów. Zawiera wszystko, co niezbędne, aby móc godnie odprawiać Mszę Świętą i udzielać sakramentów, nawet w miejscach, w których brakuje środków materialnych.
Święte naczynia: kielich, patena i cyborium do zarezerwowania i dystrybucji Eucharystii.
Elementy liturgiczne: tygle (wykonane z przezroczystego szkła na wino i wodę), krzyż ołtarzowy i świece.
Ornament: stuła (znak Jezusa i władzy kapłańskiej) w różnych okresach liturgicznych.
Bielizna stołowa: ołtarz (jedwab) i inne niezbędne tkaniny (puryfikator, palia).
Dodatkowe: zawiera pojemniki na olej chorych i zraszacz wody święconej.
Elitarne szkolenie dla globalnego wpływu
Misja ta realizowana jest poprzez prestiżowe ośrodki akademickie, w których kształceni są ci, którzy w przyszłości podejmą pracę duszpasterską w najbardziej potrzebujących zakątkach świata.
Poza modą, celem tego pchlego targu jest zebranie funduszy na rzecz kompleksowe szkolenie (ludzki, intelektualny i duchowy) księży i zakonników. Beneficjenci studiują w takich ośrodkach jak:
Uniwersytet Nawarry (Hiszpania).
Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża (Rzym).
Dzień, w którym moda stała się nośnikiem nadziei, a każdy zakup był również gestem wsparcia dla sprawy, która wykracza poza granice.
Dzięki hojności uczestników, ci przyszli pastorzy będą mogli zabrać swoją pracę do najbardziej potrzebujących zakątków świata, z najwyższej klasy przygotowaniem akademickim i duchowym.
Przedmioty liturgiczne w torbie na naczynia święte
José Luis Solís, kapłan z meksykańskiej diecezji Celaya, wspomina, jak «niektórzy proboszczowie poprosili mnie o pomoc w sprawowaniu Eucharystii w odległych miejscach ich parafii». «Aby dostać się do tych miejsc, których krajobraz był piękny i gdzie panowała wielka cisza, czasami trzeba było jechać konno i udać się do kościoła. na koniu lub ośle albo iść pieszo, aby dotrzeć na miejsce i móc odprawić mszę» - kontynuuje. Na miejscu ksiądz otworzył plecak, rozłożył jego zawartość i rozpoczął Eucharystię, w której uczestniczyli wierni ze wszystkich okolicznych wiosek. «Dziękuję fundacji i modlę się do Boga o owoce tej pracy», zakończył.
Uroczyste ubrania i akcesoria
Ponadto na pchlim targu można było nabyć odświętną i codzienną odzież oraz akcesoria w atmosferze hojności i życzliwości. Zebrane fundusze zostaną przeznaczone na działalność Fundacji CARF na rzecz Osób Niepełnosprawnych. kompleksowe szkolenie -Rozwój intelektualny, ludzki i duchowy księży diecezjalnych, seminarzystów oraz zakonników i zakonnic z całego świata.
Spis treści
Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.
«Ksiądz musi być tylko w komunii z Bogiem».»
Najlepszym sposobem nauczania jest zawsze dawanie przykładu i przekazywanie wszystkich dobrych rzeczy, które się otrzymało. To właśnie robi Saúl Ruiz García każdego dnia, ksiądz Meksykanin, 38 lat, obecnie rektor seminarium diecezjalnego w Tabasco, gdzie jest odpowiedzialny za formację przyszłych kapłanów. I dla tej bardzo ważnej misji sam czerpie inspirację ze wszystkiego, czego nauczył się i doświadczył podczas lat spędzonych w Pampelunie w Międzynarodowe seminarium Bidasoa oraz na Uniwersytecie Nawarry.
Saul mówi w wywiadzie dla Fundacja CARF że zanim został księdzem, prowadził intensywne życie. Ukończył inżynierię lądową i miał dobrą pracę przy budowie dróg w Meksyku. Jednak Bóg był mocno zakotwiczony w jego życiu i ostatecznie wywrócił jego plan na przyszłość do góry nogami.
«Dorastałem w wierząca rodzina, Nie chodziłem do kościoła, ale nie byłem praktykującym kościelnym. Chodziłem z rodzicami do Masa w niedziele i tylko w niedziele. W domu uczono nas modlić się i zawsze motywowali nas do uczęszczania na katechezę dla dzieci. Ale tylko do tego momentu» - mówi.
Jednak doświadczył czegoś, co dopiero po latach był w stanie nadać temu znaczenie: «Od najmłodszych lat byłem naznaczony widokiem mojego ojca każdego ranka, gdy przygotowywał się do wyjścia do pracy, modląc się, siedząc na łóżku przed obrazem Jezusa na małym ołtarzu w swojej sypialni».
Droga do zostania księdzem
To ziarno wiary będzie miało większą wartość, niż sobie wyobrażał. Z biegiem lat - jak podkreśla - podążał ścieżką, która ostatecznie doprowadziła go do zostania księdzem i dążenia do doskonałego utożsamienia się z Chrystusem. Była ona stopniowa i najwyraźniej nie było jednego wydarzenia, które naznaczyło go w tym powołaniu, ale raczej małe kamienie milowe, które wyznaczały jego drogę.
«Kiedy miałam 15 lat, przeżyłam rekolekcje w Ruchu Spotkań Ewangelizacyjnych dla Młodzieży "Tęczowi Ewangelizatorzy". W czasie, gdy wytrwałem w tym ruchu, to właśnie w tym czasie w moim życiu pojawił się obawy zawodowe, i to właśnie wtedy zacząłem poważnie rozważać możliwość być księdzem".
«Wydarzyło się wiele rzeczy: świadectwo rodziców w parafii, ludzie, którzy nagle powiedzieli mi, że zostanę księdzem bez mojej wiedzy, ponieważ było to coś, co zawsze trzymałem w tajemnicy. Ale wydarzenie, które najbardziej mnie naznaczyło, to święcenia kapłańskie Odkryłem z całą pewnością, że Bóg wzywa mnie, abym został Jego kapłanem».
Saúl Ruiz, (w środku), z grupą księży i seminarzystów z Tabasco.
Solidne fundamenty w wierze
Będąc jeszcze w seminarium, jego biskup zdecydował się wysłać go na studia do Pampeluna dzięki pomocy partnerów, dobroczyńców i przyjaciół Fundacji CARF, gdzie studiował najpierw maturę teologiczną, a później licencjat z teologii biblijnej.
«Moje doświadczenie było bardzo przyjemne, szkolenie, które otrzymałem w Międzynarodowe seminarium Bidasoa pomógł mi skonsolidować moją odpowiedź na Boże wezwanie. W Osobiste towarzyszenie mojego kierownika duchowego i moich formatorów było dla mnie bardzo szczególnym narzędziem. za moją formację. Wiele się od nich nauczyłem, zwłaszcza wytrwałości, by pozostać zjednoczonym z Panem w modlitwie i pracy» - wyznaje.
Takie same doświadczenia miał podczas studiów na Uniwersytecie Nawarry. Przyznaje, że na początku trudno mu było dostosować się do metod studiowania i nauczania, a także wysokiego poziomu szkolenia na tej uczelni. Ale z biegiem czasu i przy wsparciu trenerów, zapewnia nas, że był w stanie czerpać wiele korzyści z czasu spędzonego tutaj.
«Studia przeprowadzone w Pampelunie były bardzo pożądanym narzędziem w moim doświadczeniu duszpasterskim. Na poziomie osobistym studia teologiczne pomogły mi położyć solidne fundamenty w mojej wierze, ponieważ zrozumienie doktryny Kościoła pozwala mi wejść w dialog z rzeczywistością, w której żyję i w której znajduje się dzisiejszy świat; rzeczywistością, która nieustannie się zmienia i która stawia wymagania mnie jako chrześcijaninowi, stawianie Boga na pierwszym miejscu w moim życiu radzić sobie z tak złożonymi sytuacjami, które często są nam przedstawiane w przebraniu dobra» - wyjaśnia czytelnikom Fundacji CARF.
Saul wchodzi do kościoła na mszę świętą.
Przykład dobrych kapłanów
Do tego doświadczenia dodaje więcej dóbr duchowych, ponieważ uważa, że dzięki świadectwu modlitwy, które znalazł w Bidasoa i na Uniwersytecie Nawarry, otrzymał ważne narzędzia, aby «zobowiązać się do przekazywania tego samego świadectwa w świecie, w którym relacja z Bogiem może stać się powierzchowna lub rzadka».
Z tamtych lat ma szczególne wspomnienie, które naznaczyło jego posługę kapłańską: śmierć księdza Juana Antonio Gila Tamayo, kapłana, który był «radosny, oddany, inteligentny i ze szczególnym charyzmatem», którego miał jako formatora w Pampelunie.
«To był trudny czas dla tych z nas, którzy byli seminarzystami, i ogólnie dla całego seminarium. Pozostaje mi jednak przyjemne doświadczenie, że znałem tak wyjątkowego człowieka, kapłana, który pomimo trudności swoich cierpień nigdy nie wyraził skargi; wręcz przeciwnie, przeżył swoje ostatnie lata we wspaniałomyślnym oddaniu Bogu».
«Pamiętam słowa, które jeden z profesorów wypowiedział na wydziale krótko po śmierci Don Juana Antonio: "Święty chodził tutaj". To wydarzenie głęboko naznaczyło moje życie, najpierw jako seminarzysty, a teraz jako księdza», wspomina ze wzruszeniem Saúl.
«Poza Bogiem, nic: z Bogiem, wszystko».»
Te lata posługi pozwoliły mu poznać wielkie wyzwania stojące przed kapłanami. Dlatego podkreśla, że w ciągu tych lat doświadczył, że «jako kapłan trzeba tylko jedno: być w komunii z Bogiem».
Dodaje, że życie sakramentami i modlitwa są tym, co «umacnia posługę kapłańską, aby móc w pełni oddać się ludziom, których Bóg nam powierza». I ostrzega: «wszystko, co nie pochodzi od Boga dla kapłana, dalekie jest od umacniania go, ewidentnie go osłabia i gubi. Poza Bogiem - nic; z Bogiem - wszystko».
Na koniec, Saúl Ruiz ma bardzo miłe wspomnienie dla dobroczyńców i przyjaciół Fundacji CARF: «Proszę się nigdy nie męczyć współpracować w tej wielkiej fundacji. Proszę być pewnym, że Państwa pomoc przynosi obfite owoce w wielu częściach świata. Ale przede wszystkim proszę się modlić! Pańska misja nie kończy się na każdym kursie formacyjnym, Pańska misja jest zawsze przedłużana w modlitwie za każdego seminarzystę i kapłana, który otrzymał Pańską cenną pomoc w naszej formacji kapłańskiej. Dziękuję bardzo.
Spis treści
Dziedzictwo solidarności, które zapewni Kościołowi przyszłość
Myśląc o przyszłość Kościoła oznacza zadanie prostego pytania: kto będzie wspierał to wszystko, kiedy nas już nie będzie? Myślenie o Kościele w ten sposób jest aktem miłości. które mogą Państwo zabezpieczyć testamentem lub zapisem solidarnym.
W ciągu naszego życia otrzymaliśmy o wiele więcej, niż zwykle pamiętamy. Otrzymaliśmy wiarę przekazywaną w naszych rodzinach, kapłanów, którzy towarzyszyli nam w ważnych chwilach, parafie, które były otwarte, gdy ich potrzebowaliśmy. Nic z tego nie wzięło się znikąd. Stali za tym ludzie, którym zależało na przyszłości naszych dzieci. aby Kościół pozostał żywy, dobrze zorganizowany i obecny w każdym pokoleniu.
Hojność Any i Álvaro
W filmie dokumentalnym Świadkowie, Álvaro i Ana opowiadają jak poznali Fundację CARF. za pośrednictwem krewnego, który zdecydował się uwzględnić ją w swoim testamencie. Decyzja ta początkowo ich zaskoczyła, ale skłoniła ich do zasięgnięcia informacji i zrozumienia, co się za nią kryje.
Odkryli oni, że Fundacja CARF pomaga finansować integralną formację seminarzystów i księży diecezjalnych z całego świata w instytucjach akademickich w Rzymie i Pampelunie. (Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża i Wydziały Kościelne Uniwersytetu Nawarry).
Celem jest wspieranie młodych ludzi, którzy w wielu przypadkach pochodzą z diecezji o bardzo niewielkich zasobach finansowych i którzy potrzebują solidnego wsparcia, aby dobrze wyszkolić się przed powrotem do służby w swoich społecznościach.
Zarówno Ana, jak i Álvaro zrozumieli, że włączenie Fundacji CARF do testamentu lub dziedzictwa solidarności nie było symbolicznym gestem, ale realnym sposobem na zapewnienie, że ta praca będzie kontynuowana przez długi czas.
Przekształcanie pracy całego życia w przyszłość dla innych
Jak mówi Álvaro w filmie dokumentalnym: «to wspaniała okazja, aby przygotować dla siebie dom w niebie; pomyśleć, że dzięki swojemu dziedzictwu i wysiłkowi całego życia może Pan pomóc w wyszkoleniu tak wielu księży».
Poza duchowym wyrazem, idea ta jest bardzo praktyczna. Po latach pracy, oszczędzania i wysiłku, część tego bogactwa może nadal wywierać wpływ po naszym odejściu. Może stać się kompleksowe szkolenie dla księży, którzy będą posługiwać w parafiach, towarzyszyć rodzinom i być obecni w kluczowych momentach życia wielu ludzi.
Decyzja zgodna z miłością do rodziny
Włączenie Fundacji CARF do testamentu nie oznacza zaniedbywania i lekceważenia bliskich. W przypadku prawa hiszpańskiego dozwolone jest przeznaczenie części spadku (tej, którą można swobodnie dysponować) na cel solidarnościowy, zawsze z poszanowaniem prawowitej części spadkobierców.
Jest to decyzja, którą można podjąć z radą i spokojem. Nie wymaga dużego majątku ani niedopuszczalnych zobowiązań. Dla wielu dobroczyńców jest to po prostu naturalna kontynuacja życia, w którym już współpracowali z Kościołem na różne sposoby.
Wiele osób, które pomagały w ciągu swojego życia poprzez darowizny lub okazjonalne wsparcie, widzi w Dziedzictwo solidarności jest naturalną kontynuacją tego istotnego zaangażowania.
Seminarzyści uczęszczają na zajęcia z teologii na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry.
Pańskie dziedzictwo solidarności wykracza poza dzień dzisiejszy
Każde pokolenie ma możliwość odnowienia hojności poprzedniego. Za pośrednictwem Fundacji CARF, Państwa darowizna staje się bezpośrednim wsparciem dla seminarzystów i księży diecezjalnych na całym świecie: młodych ludzi, którzy chcą oddać się Bogu i służyć Kościołowi powszechnemu, ale potrzebują konkretnej pomocy, aby się uformować.
Tak jak w przeszłości byli ludzie, którzy zapewniali ciągłość misji Kościoła, mecenasi i główni darczyńcy, tak dziś Państwo mogą zrobić to samo. Proszę stać się częścią wysiłek Pańskiego życia, aby umocnić integralną formację seminarzystów i księży diecezjalnych w celu niesienia Ewangelii do każdego zakątka świata.
Chrześcijanin (a także niewierzący) nie zabiera nic do nieba, ale może pozostawić po sobie wiele dobra na ziemi. Państwa dziedzictwo może stać się formacją, służbą i ciągłością. Może to być najcenniejsze dziedzictwo: to, które podtrzymuje Kościół i jego misję. pozwala wielu ludziom nadal spotykać się z Bogiem poprzez dobrze uformowanych kapłanów którzy starają się być świętymi i pomagać innym.