Fundación CARF
Darowizna

Santiago z Kolumbii porzucił błyskotliwą karierę, by zostać księdzem

26/05/2026

Santiago Valderrama se prepara para ser sacerdote

Santiago Valderrama, kolumbijski prawnik, porzucił swoją błyskotliwą karierę zawodową, aby przygotować się do zostania księdzem i szkolić się jako seminarzysta w Pampelunie, odpowiadając z wdzięcznością i wolnością na Boże wezwanie.

W wieku 28 lat, kiedy wielu młodych ludzi marzy o konsolidacji kariery zawodowej, uzyskaniu stabilności finansowej lub awansie po szczeblach kariery, Santiago Valderrama Henao podjął radykalną decyzję: porzucił obiecującą karierę prawnika, aby odpowiedzieć na wezwanie, które cicho odbijało się w nim od lat, aby zostać księdzem.

Droga do kapłaństwa

Santiago należy do Diecezja El Espinal, Kolumbia, i znajduje się w Międzynarodowe seminarium Bidasoa, w Pampelunie, gdzie studiuje swoje pierwszy rok formacji kapłańskiej i filozofii na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry.

Jego historia nie narodziła się z osobistego kryzysu, zawodowej porażki czy rozczarowania światem. Wręcz przeciwnie. «Byłem w pełni zadowolony z mojej kariery, z praktyką zawodową i życiem, które prowadziłam» - mówi. I właśnie dlatego jej świadectwo nabiera szczególnej mocy: ponieważ pokazuje, że . powołanie kapłańskie to nie jest ucieczka, ale wolną odpowiedzią na zaproszenie od Boga.

Wszystko jest dla niego nowe

Kiedy jego biskup - były uczeń Bidasoa - zasugerował możliwość wyjazdu do Pampeluny na trening, Santiago był zachwycony. «Byłem bardzo podekscytowany możliwością trenowania w miejscu z ustrukturyzowanym planem., Atmosfera intensywnych studiów i solidnego życia duchowego, która pomaga zarówno w powołaniu kapłańskim, jak i przede wszystkim we wzrastaniu w świętości».

Wszystko jest dla niego nowe. Pierwszy rok w Bidasoa. Pierwszy rok seminarium. Pierwszy rok filozofii. Ale także początek zupełnie innego życia.

Wspaniała ścieżka jako prawnik

Przed przybyciem do Pampeluny Santiago zbudował błyskotliwą karierę w dziedzinie prawa. W 2020 roku ukończył studia prawnicze, a następnie podjął dwie nieletni Jedno z nich dotyczyło prawa finansowego, a drugie prawa gospodarczego. Przez prawie pięć lat pracował najpierw w banku, a następnie w kancelarii prawnej.

Jednak pod tym pozornie rozwiązanym życiem wciąż krył się znacznie głębszy niepokój. «Od najmłodszych lat wyczuwałem w sobie szczególna troska o powołanie kapłańskie».»wspomina.

Podczas studiów i pierwszych lat praktyki zawodowej to wezwanie stało się bardziej rozproszone, być może przyćmione rytmem codziennego życia, celami zawodowymi i osobistymi projektami. Ale Bóg wciąż czekał.

Punkt zwrotny nastąpił w 2023 roku, podczas Camino de Santiago.. Kiedy rozmyślał nad życiem apostoła, jego serce przeszyło pytanie: «Jeśli on oddał całe swoje życie dla Boga, to co ja robię?.

To pytanie nie zniknęło. Później, Podczas pobytu w Sewilli przeżył wewnętrzne doświadczenie, które ostatecznie naznaczyło jego życie.. «Czułem, że Bóg zaprasza mnie do zrobienia tego kroku i w pewnym sensie czułem, że On, w pełni szanując moją wolność, daje mi do zrozumienia, że to jest ten moment».

Santiago ze swoim proboszczem.

Życie zawodowe poświęcone Bogu

Następnie postanowił zwrócić się do Kościoła, aby rozpocząć poważne rozeznanie. I znalazł coś, co dziś interpretuje jako opatrznościowe: powitanie, które potwierdziło to, co przeczuwał w sobie od jakiegoś czasu.

Daleki od dezawuowania swojej przeszłości, Santiago z wdzięcznością spogląda wstecz na lata swojej praktyki zawodowej. «Moje życie zawodowe, które dziś z wdzięcznością oddaję Bogu, wiele mnie nauczyło. Pomogło mi to ustrukturyzować sposób myślenia, język i konkretny sposób odnoszenia się do ludzi i rzeczywistości.

Jego historia przełamuje również inny stereotyp: że powołanie kapłańskie koniecznie rodzi się w kontekście złamania lub cierpienia. Podkreśla, że nie porzucił prawa z frustracji. «To było po prostu zaproszenie od Boga, które zdecydowałem się przyjąć».»

Pochodzi z katolickiego domu a korzenie tego powołania są głęboko związane z jego rodziną, w której wiara zawsze zajmowała ważne miejsce. Jego rodzice, Luis Gabriel i Luz Amparo, z dziadkami, Dali mu solidne chrześcijańskie wychowanie. Ma dwie starsze siostry i siostrzenicę i przyznaje, że w swojej rodzinie nauczył się «wartości wysiłku, dobrze wykonanej pracy i właściwych intencji».

Wśród wszystkich wspomnień z dzieciństwa jest jedno, którego nigdy nie zapomniał. «Pewnego razu, gdy byłam bardzo młoda, moja babcia Georgina poprosiła mnie o wyrecytowanie Modlitwy Pańskiej. Zacząłem pewnie, ale w pewnym momencie nie mogłem kontynuować, ponieważ nie pamiętałem jej dobrze. Czułam się bardzo zakłopotana i smutna.

Z biegiem lat zdał sobie sprawę, że ta pozornie prosta scena wywarła głębokie wrażenie na jego duszy. «Rozumiałem, nawet jako dziecko, że wiary nie można zredukować do czegoś powierzchownego, ale miało być prawdziwie zakorzenione w sercu». Dziś to przekonanie leży u podstaw całego jego powołania.

Santiago, w parafii swojej diecezji.

Kolumbia, złożona wielość

Jego spojrzenie na Kolumbię jest pełne realizmu, ale także nadziei. Z sentymentem wspomina swoją diecezję El Espinal, położoną w departamencie Tolima, Kościół bardzo bliski rzeczywistości ludzi i naznaczony ogromnymi wyzwaniami duszpasterskimi.

Opisuje duża diecezja z wysokim poziomem ubóstwa i trudności komunikacyjne ze względu na stan dróg dojazdowych. Sekularyzacja przejawia się tam nie tyle jako obojętność religijna, co raczej jako złożona duchowa wielość.

«Istnieje znacząca obecność wspólnot ewangelicznych, które prowadzą intensywną pracę duszpasterską» - wyjaśnia. Istnieją jednak również bardziej nieformalne zjawiska, grupy bez wystarczającej struktury kościelnej, a nawet praktyki związane z ezoteryka czy santeria.

Sytuację pogarszają problemy strukturalne Kolumbii: przemoc w niektórych regionach, normalizacja dynamiki nielegalności i rosnące napięcie polityczne. Santiago dostrzega, że kraj przechodzi przez okres zmniejszonej stabilności instytucjonalnej i braku strategicznej jasności w zarządzaniu publicznym, co bezpośrednio wpływa na codzienne życie ludności.

«Wszystko to ma wpływ na współistnienie społeczne, na nadzieje ludzi" - powiedział. i możliwość budowania bardziej stabilnego społeczeństwa.

Rola Kościoła i brak księży

W tym kontekście Kościół katolicki odgrywa zasadniczą rolę. «Towarzyszy on ludziom w ich życiu duchowym, podtrzymuje życie sakramentalne, a także jest obecny w wielu obszarach pomocy publicznej».

W wielu miejscach pozostaje instytucją głęboko szanowaną za swoją bliskość w trudnych czasach i za zdolność do działania z powściągliwością i osądem w czasie kryzysów społecznych i w czasach, gdy gdzie indziej w kraju spokój i cisza zostały utracone.

Ale jedna rzeczywistość jest szczególnie niepokojąca dla Santiago: brak księży. «Liczba księży nie jest wystarczająca, aby odpowiednio zaspokoić wszystkie potrzeby duszpasterskie». W jego diecezji istnieje znaczna brak równowagi między liczbą parafii a liczbą dostępnych księży.

Kolejnym punktem przyszłego napięcia jest średniowiecze duchowieństwa Liczba seminarzystów wciąż nie jest wystarczająca, aby zagwarantować wymianę pokoleniową.

Jednakże, daleki od komentowania z defetystyczną perspektywą, mówi ze spokojem, pokojem i wiarą, która zachęca nas do modlitwy o powołania kapłańskie w Kolumbii i na całym świecie. «Powołanie jest darem od Boga i darem wiary. Kościół nie opiera się na kryteriach statystycznych».

Wyzwanie duszpasterskie w diecezji El Espinal

Wielkie wyzwanie duszpasterskie w El Espinal jest ogromne: opieka nad diecezją o powierzchni około 14 000 kilometrów kwadratowych i Prawie milion mieszkańców, z wieloma obszarami wiejskimi, z których wszystkie są szeroko rozproszone. Wszyscy kapłani starają się wzmocnić formację chrześcijańską i towarzyszyć zwłaszcza młodym ludziom i powołaniom.

Dokładnie młodzi ludzie są w centrum jego myślenia. Santiago Valderrama Henao przyznaje, że Kościoły ewangelickie i protestanckie bardzo się rozwinęły. W ostatnich latach liczba członków UE w Kolumbii wzrosła, nawet na obszarach tradycyjnie katolickich, gdzie obecnie stanowią mniejszość. Uważa on, że część tej ekspansji można wyjaśnić przez brak formacji wielu wiernych i trudności Kościoła z dotarciem do wszystkich terytoriów..

Głoszenie Ewangelii z bliskością

Unika jednak agresywnego czy konfrontacyjnego tonu. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że odpowiedzią musi być bliskość i autentyczne głoszenie Ewangelii. «Kościół odnawia swoją misję apostolską, głosząc Ewangelię z bliskością. Podążanie za przykładem Pana z Samarytanką: poznanie osoby, zrozumienie i towarzyszenie jej».

Ubolewa również, że w niektórych grupach religijnych ludzie mogą doświadczać odrzucenia lub złego traktowania, gdy opuszczają te wspólnoty. «Są to sytuacje, które, nie trzeba dodawać, nie odpowiadają chrześcijańskiej logice miłości i miłosierdzia.

Dla niego ewangelizacja nie może opierać się wyłącznie na przemówieniach lub strategiach. Musi rodzić się ze świadectwa i osobistego spotkania z Chrystusem. «To świadectwo bliskości i pozytywna propozycja wiary pozwalają prawdzie Ewangelii dojrzewać w sercu każdego człowieka».

I dodaje głęboko duchową refleksję, przywołując świętego Augustyna i jego spotkanie ze świętym Ambrożym: «Nie jest to kwestia podboju dokonanego wyłącznie z własnej inicjatywy, ale samego Chrystusa wychodzącego na spotkanie osoby».

Sekularyzacja Europy

Od czasu przyjazdu na studia do Hiszpanii Santiago uważnie obserwował również zjawisko sekularyzacji w starej Europie.

Jest pod szczególnym wrażeniem «niska obecność dzieci i młodzieży w kościołach»jak również różnica w uczestnictwie między mężczyznami i kobietami w życiu kościoła, Te ostatnie są częstsze.

Podkreśla to jednak również kluczową rolę, jaką odgrywa wiele osób. Imigranci z Ameryki Łacińskiej w hiszpańskich parafiach. «W wielu przypadkach w widoczny sposób podtrzymują one życie wspólnot parafialnych».

I mimo wszystko nie popada w pesymizm. Wręcz przeciwnie. Podczas takich doświadczeń jak np. Javieradas, Jubileusz Roku Miłosierdzia i życie uniwersyteckie i kościelny w Nawarze, odkrył «radosny, zaangażowany i szczery Kościół».

Świętość, klucz do kapłana XXI wieku

Kiedy mówi o księdzu XXI wieku, jego odpowiedź jest jasna i zdecydowana. Nie mówi najpierw o umiejętnościach społecznych, zarządzaniu czy technologii: mówi o świętości. «Ksiądz z XXI wieku, jak również z V wieku, XII wieku lub XXV wieku, musi być przede wszystkim człowiekiem skoncentrowanym na swoich świętość. To znaczy w byciu człowiekiem, który jest głębokim przyjacielem Boga».

Być może to jest sedno całej jego historii. Historia młodego kolumbijskiego prawnika, który mógł wieść wygodne i udane życie, ale pewnego dnia pozwolił sobie na proste i radykalne pytanie: «Co ja robię? I zdecydował się odpowiedzieć, oddając wszystko Bogu.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.



Udział
magnifiercrossmenu linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram