Wrażenia o zmroku: wewnętrzna cisza i spotkanie z Bogiem

Na nasz spacer docieramy o zmierzchu, w nocy. Odkąd byłem dzieckiem, czułem się zmuszony - zachęcony, może lepiej - do chodzenia, gdy dzień już się ściemnił; i do chodzenia, samotnego i cichego, pośród ciemności niezakłóconej miejskim oświetleniem. Zaimpregnowany nocą, w inny sposób doświadczamy bicia ziemi, blasku słońca i światła. gwiazdy, aromat całego stworzenia.

Zmierzch, cisza i poetycka kontemplacja

I co za radość, oddać się nocy bez nostalgii, wejść w nią niemal na palcach i prosić, by uczyniła nas uczestnikami swojej tajemnicy! Radość, którą być może pewnego dnia dostrzegł Rainer Maria Rilke, pisząc te wersy w swoim wierszu Wiersze dla nocy:

«I nagle zdałem sobie sprawę, że chodzisz ze mną i bawisz się, / O ty, dorosła nocy, i spojrzałem na ciebie w zdumieniu.... / ...Pan, podwyższona noc, / nie wstydził się pan mnie znać. Pański oddech / przeszedł nade mną. Pańska rozcieńczona powaga, dzielona / z uśmiechem, przeniknął mnie».

Wewnętrzna cisza i stosunek do nocy

Niektórzy witają noc jak przyjaciela, inni unikają jej jak wroga, z którym nigdy nie można zawrzeć pokoju.

Ci, którzy przyjmują ją w przyjazny sposób, przygotowują swojego ducha do zbadania dziewiczej miłości ukrytej w ciemności i ciszy. Być może z pewnym drżeniem, jak Rilke:

«Gdybyś poczuła, o nocy, gdy kontempluję cię, jak moja istota cofa się pod wpływem impulsu / by chcieć rzucić się pewnie w twoje ramiona / czy mogę to uchwycić, aby moja brew, ponownie wygięta w łuk / uratowała tak rozległy strumień spojrzenia?.

Wiem, że nie znajdę słów, by śpiewać o pięknie nocy - nawet jeśli poproszę o pomoc poetów; być może dlatego, że słowa wyczerpują swoją służbę w próbie zrozumienia siebie nawzajem; a noc jest krainą zsiadłego mleka dla ukrytego ludzkiego dialogu duszy z duchem, który otwiera i przygotowuje niewysłowioną komunikację - i nie tylko dialog - między człowiekiem a Bogiem, jego Stwórcą.

Noc jest Bożym stworzeniem i, jak wszystkie stworzenia, Bożym darem dla człowieka. Bez jej ciemności nie świeciłoby nawet słońce. Bez odpoczynku, który nam oferuje, nasze chodzenie po ziemi sprowadziłoby się do zwykłego szaleństwa; cała nasza osoba straciłaby kierunek, orientację, a nie tylko układ nerwowy. Cisza i ciemność nocy otwierają przed człowiekiem nieograniczone horyzonty, bardziej odległe i nieprzeniknione niż te ukryte we wzburzonym morzu, które ledwo wyłaniają się na krawędzi grzbietów fal oceanu.

Noc zachowuje ciszę

A noc kryje w sobie cisza i ciemność dla młodości; ciemność w ciszy dla dojrzałości; cisza w promiennej ciemności dla pełni życia. Noc wzbogaca nasze spojrzenie; zaprasza nas do penetracji niezbadanych zakątków, a oczy, które nie mogą znieść patrzenia na słońce, otwierają swoją drogę, patrząc na gwiazdy, i odkrywają tajemnicę, którą kryje noc: tajemnicę człowieka, który nie ma innego horyzontu niż noc. Życie wieczne, Niebo.

Dla tych, którzy oczekują jej jako wroga, dusza nocy wyczerpuje się w ciemności i pustce; a jej obraz wydaje się przedsmakiem nicości.

Cisza i ciemność, bliźniacze

Noc pojawia się i pojawia, połączona z ciszą i ciemnością. Tragicznie bliźniacze. Jakby ciemność była niczym innym jak ciemnością, a cisza kryła w sobie groźbę pustki i opresji. Juan Ramón Jiménez pisał: "Noc odchodzi, czarny byk / - pełne ciało żałoby, grozy i tajemnicy - / który ryknął strasznie, niezmiernie, / ku spoconemu strachowi wszystkich poległych".

W obliczu takiego wroga nie ma innego wyjścia, jak tylko spróbować go unicestwić lub przed nim uciec. Noc jest unicestwiana poprzez sztuczne wypełnianie jej hałasem i fałszywym światłem w oczekiwaniu na świt. Kandoryczna, wymamrotana cisza staje się niespokojnym krzykiem, przebranym za mniej lub bardziej zamaskowany uśmiech. A promienna ciemność wszechświata na otwartym niebie zamienia się w ciemność tunelu, która wyklucza gwiazdy z naszego spojrzenia.

Tajemnica choroby

Noc nabiera innego odcienia, gdy jej tajemnica łączy się z tajemnicą choroby. Niektórzy cierpiący oczekują jej nadejścia z niepokojem, bojąc się podwójnie: że sen nie nadejdzie, a udręka może zmienić godziny do świtu w figurę śmierci, samej śmierci; lub że jeśli sen w końcu ich pokona, może stać się ostatnim ziemskim snem.

W nocy pan jest bezwstydnie i bezwstydnie świadomy swojej nędzy, swojej nędzy, a nawet swojej nędzy. Odkrył już, bez zdziwienia, że każdy święty ma coś - lub wiele - z nędzy; i że każdy nieszczęśnik jest w stanie mieć coś - lub wiele - z nędzy. święty. Zasmakował potwierdzenia tego, co już do pewnego stopnia przewidział: że człowiek nie przechodzi na emeryturę: ci, którzy pozostają na lądzie, kiedy nadejdzie czas, aby popłynąć na swoje łodzie do morze, Najlepszą porą na wędkowanie jest zawsze noc. Najlepsze połowy są zawsze w nocy.

Noc będzie jasna

Być może czuje się bardziej bezbronny w obliczu tak wielu lęków, które atakują go w najbardziej nieodpowiednich momentach. Być może. A jednak warto podjąć ryzyko, aby w końcu noc stała się jasna, jak proroczo zapowiada Psalmista: «a noc będzie moja światło w moich rozkoszach / bo noc, jak dzień, będzie rozświetlona».»; Jan od Krzyża dodał: «O nocy, która prowadziłaś, / O nocy łagodniejsza niż świt; / O nocy, która połączyłaś / Umiłowanego z umiłowanym, / Umiłowanego w Umiłowanego przemienionego».

anochecer dios la noche será luz silencio

W pewnym sensie przeczuwał to również Gibran, który w Prorok, napisał:

«Nie mogę nauczyć cię, jak modlą się morza, góry, lasy, / Możesz odkryć, jak się modlą. modlić się w głębi serca, / Nadstaw ucha w spokojne noce, a usłyszysz szemranie, / Boże nasz, skrzydeł sobie, życzymy wraz z Twym Will. (...) / Nie możemy Cię o nic prosić; Ty znasz naszą nędzę, zanim się narodzi; / Naszą potrzebą jesteś Ty; dając nam więcej siebie, dajesz nam wszystko».   

Bóg dał nam samego siebie w Dzieciątko Jezus które śpiewaliśmy naszymi ustami, wielbiliśmy naszą inteligencją, przyjęliśmy w naszych sercach, z pasterzami, z magami, z Maria Czy jego światło rozświetliło ciemność naszej nocy?       


Ernesto Juliá, (ernesto.julia@gmail.com) | Wcześniej opublikowane na Religia Poufna.


«Kapłan, aby zawsze służyć i żyć dla Kościoła».»

The ksiądz Tadeo Ssemanda pochodzi z Uganda, ale część jego serca jest już hiszpańska. Doskonale mówi po hiszpańsku, a zwyczaje, których nauczył się podczas lat spędzonych w Hiszpanii, naznaczyły zarówno jego życie, jak i pracę. posługa kapłańska.

Ten młody ksiądz z diecezji Kasana-Luweero nie miał łatwego życia. Jego rodzice zmarli, gdy miał zaledwie dwa lata, ale to poświęcenie jego ciotki, która zabrała go do swojego domu, doprowadziło go do tak głębokiego poznania Boga, że postanowił całkowicie oddać Mu swoje życie.

«Wyraźnie widziałam, że modlitwa mojej cioci pomogła mi w być księdzem. Oferowała to każdego dnia i nadal to robi, Różaniec dla mnie. I dzięki jego wsparciu i modlitwom, bardzo rozwinąłem się w wierze i mogę być księdzem», wyjaśnia Tadeo Fundacji CARF. Opowiada nam, jak od najmłodszych lat pomagał mu, gdy chciał zostać ministrantem i codziennie zabierał go na Mszę św. o siódmej rano, aby mógł zostać ministrantem. To ziarno, które zostało zasiane, wykiełkowało i przekształciło się w bardzo owocne powołanie.

Jak Bóg pana przygotowywał

Proces ten nie był łatwy. Oprócz cierpienia spowodowanego nieobecnością rodziców, istniała niepewność ekonomiczna jego rodziny i wysiłek, jaki ciotka podjęła, aby mógł odpowiedzieć na to wezwanie.

«Widziałem rękę Boga w moim życiu, widziałem sposób, w jaki mnie prowadził, sprawiając, że pokonywałem bardzo skomplikowane bariery i tyle cierpienia. Krótko mówiąc, widziałem, jak Bóg przygotował mnie, abym mógł zostać księdzem» - dodaje.

Po kilku latach spędzonych w seminarium w Ugandzie, Thaddeus został wysłany przez swojego biskupa do Ugandy. studia w Pampelunie, University of Navarra i szkolić się w Międzynarodowe seminarium Bidasoa, gdzie przeżył doświadczenie, które zmieniło jego życie, ponieważ był na dwóch etapach w Nawarze, najpierw jako seminarzysta, a następnie jako ksiądz.

W ten sposób podkreśla, że w Pampelunie panuje “inna atmosfera” niż w jakimkolwiek innym seminarium na świecie ze względu na uniwersalność, którą się tam oddycha. «To było bogate doświadczenie, ponieważ mieszkałem z ludźmi ze wszystkich kontynentów i widziałem, jacy są ludzie i jak żyją swoją wiarą, a to było dla mnie wspaniałe doświadczenie edukacyjne», wyjaśnia.

Tadeo, sacerdote de Uganda en su graduación en la Universidad de Navarra, Pamplona.
Tadeo z dwoma kolegami z klasy w dniu ukończenia szkoły.

Ugandyjski ksiądz przeszkolony w Pampelunie

Z tych lat wyciągnął ważne lekcje dla swojego życia, z których niektóre są teraz fundamentalne i na których opiera się jego praca kapłańska. Tadeo mówi, że pierwszą rzeczą było zobaczenie prawdziwego oblicza Kościoła, w którym “wszyscy jesteśmy jednym”, dostrzeżenie komunii, zarówno z kapłanami, jak i z biskupem, ponieważ “w Pampelunie nauczyłem się być posłusznym biskupowi i słuchać go«.

Inną lekcją wyniesioną z Pampeluny było nauczenie się życia w “pogodnej i przyjaznej atmosferze”, co, jak mówi, zabrał ze sobą do Ugandy i co pomogło mu później w życiu z innymi księżmi i we wspólnotach, w których służył.

Z drugiej strony, Tadeo podkreśla fundamentalną wartość modlitwy. W Pampelunie - dodaje - nauczyli mnie cenić życie modlitwy, mieć czas dla Boga. I to bardzo pomogło mi żyć ze świadomością, że musi być czas na wszystko, ale przede wszystkim na Boga«.

Ale wyciągnął jeszcze więcej wniosków ze swojego pobytu w Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry. Tadeo mówi o tej, która być może pomaga mu najbardziej. «Zawsze uczono nas, że mamy służyć, służąc Kościołowi, służyć ludziom, dla których tam jesteśmy i zawsze żyć dla Kościoła» - wyznaje.

Było wiele prób, w których musiał wykazać się tą służbą. Wspomina, że po powrocie do Ugandy jako ksiądz nie miał ani środków, ani udogodnień, które istniały w Hiszpanii. Bez pieniędzy i bez samochodu przez ponad rok, ale zmuszony do zajmowania się rozproszonymi wspólnotami i wioskami, to doświadczenie radosnego oddania się na służbę innym było dla niego zawsze bardzo obecne. «Dla mnie przyjazd do Ugandy i nieposiadanie niczego, ale bycie szczęśliwym z wypełniania woli Bożej, było bardzo satysfakcjonujące» - mówi.

Nie odwracać uwagi od misji

Teraz jest z powrotem w Hiszpanii, a konkretnie w Walencji, gdzie kończy pracę doktorską z teologii dogmatycznej, ale i tutaj to doświadczenie nadal mu pomaga. Jest kapelanem szpitalnym i często otrzymuje wezwania we wczesnych godzinach porannych, aby duchowo pomóc chorym lub umierającym. Kiedy pojawia się pokusa narzekania, Thaddeus przypomina sobie zdanie: “Jesteśmy tutaj, aby służyć” i dlatego jest gotowy nieść pocieszenie potrzebującym.

Zapytany o wiele niebezpieczeństw czyhających na dzisiejszego kapłana, Thaddeus Ssemanda jasno stwierdza, że najważniejszą rzeczą jest «być bardzo przywiązanym do Pana i skupionym na Nim, ponieważ jest wiele rzeczy, które nas rozpraszają i mogą sprawić, że zapomnimy, że jesteśmy kapłanami. Dziś łatwiej jest zgubić drogę niż kiedyś.

«Można być księdzem i żyć tak, jakby się pracowało, jakby się było nauczycielem czy kierowcą autobusu. Ale nasza praca musi być służbą, poświęceniem, dawaniem życia i miłości.

W obliczu tych niebezpieczeństw zachęca nas, abyśmy szli trzymając się ręki Pana i Pana. Maria Panna.

Podsumowując, o. Tadeo Ssemanda wspomina dobroczyńców Fundacji CARF ze szczególnym uczuciem., Był w stanie otrzymać pomoc najpierw jako seminarzysta, a następnie jako ksiądz, aby uzyskać stopień naukowy z teologii.

«Mimo że odszedłem wiele lat temu, często się za nich modlę. Chcę ich zachęcić do kontynuowania tej służby. wspieranie seminarzystów i kapłanów, którzy są szkoleni, ponieważ w ten sposób mogą w pewien sposób uczestniczyć w pracy "proroka". Nasz Pan powiedział, że kiedy pomagasz prorokowi w wypełnianiu jego misji, on również otrzymuje błogosławieństwa proroka. Myślę, że pomagając w ten sposób, otrzymają łaski, które się z tym wiążą», mówi.

Świadkowie dokumentalni

The Fundacja CARF pracuje nad ułatwieniem integralnej formacji seminarzystów i księży diecezjalnych, z wyraźnym celem, aby powrócili do swoich diecezji pochodzenia i służyli swoim wspólnotom tym, co otrzymali podczas lat studiów.

The pomoc Fundacja nie jest celem samym w sobie. Ma na celu wzmocnienie intelektualnego, teologicznego, duchowego i ludzkiego przygotowania tych, którzy zostali powołani do kapłaństwa, aby mogli wykonywać swoją posługę z solidnością, odpowiedzialnością i poczuciem służby.

Każdy seminarzysta i ksiądz objęty wsparciem podejmuje zobowiązanie powrotu do swojego lokalnego Kościoła. Tam, we własnej diecezji, oddają w formie ludzkiego i duszpasterskiego poświęcenia, towarzyszenia i formacji to, co otrzymali dzięki hojności dobroczyńców.

Fundacja CARF pracuje zatem z długoterminową wizją: szkolić dziś, aby służyć jutro w każdej diecezji na świecie.


Czym jest chrzest i jaka jest jego symbolika?

Sakrament chrztu oznacza i przynosi śmierć grzechowi i wejście w życie Trójcy Świętej poprzez konfigurację do misterium paschalnego Chrystusa. W Kościele łacińskim szafarz trzykrotnie polewa wodą głowę kandydata i wypowiada słowa: “Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

Poprzez chrzest zostajemy oczyszczeni z grzechu pierworodnego i stajemy się częścią Kościoła i mistycznego ciała Chrystusa. Po przyjęciu sakramentu chrztu mamy dostęp do innych sakramentów i rozpoczynamy drogę Ducha Świętego. Oczyszczeni przez bezwarunkowe Boże przebaczenie, stajemy się, we wszystkich intencjach i celach, Jego dziećmi.

«(...) Odnawiamy i potwierdzamy nasz własny chrzest, sakrament, który czyni nas chrześcijanami, uwalniając nas od grzechu i przemieniając nas w dzieci Boże, mocą Jego Ducha życia (...) Wprowadza nas wszystkich do Kościoła, który jest ludem Bożym, złożonym z mężczyzn i kobiet z każdego narodu i kultury, odrodzonych przez Jego Ducha».», Papież Leon XIV, w Święto Chrztu Pańskiego 2026 r.

Czym jest chrzest?

Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą do życia w duchu i drzwiami, które otwierają dostęp do innych sakramentów. Przez chrzest zostajemy uwolnieni od grzechu i odrodzeni jako dzieci Boże, stajemy się członkami Chrystusa, jesteśmy włączeni do Kościoła i stajemy się uczestnikami jego misji. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1213

Río Jordan Betania  Bautismo Cristo
Al-Maghtas, Miejsce, w którym Jan rzekomo ochrzcił Jezusa Chrystusa na wschód od rzeki Jordan.

Krótka historia sakramentu

Słowo chrzest pochodzi od greckiego βάπτισμα, báptisma, “zanurzenie". To jest właśnie to, zanurzenie w wodzie oczyszczającej.

Symbolika woda i jej moc oszczędzaniaw Starym Testamencie uważany był za narzędzie woli Bożej. Stało się to podczas potopu i przejścia przez Morze Czerwone przez Mojżesza i naród wybrany, aby uciec z Egiptu. Jana Chrzciciela, który jest najbliższy sakramentowi chrztu, jaki znamy dzisiaj.

Jezus przyszedł do Jana, aby przyjąć chrzest; naprawdę akceptuje swoje przeznaczenie. Wychodząc z wody, Jezus widzi, jak niebo się otwiera, a Duch Święty pojawia się w postaci gołębicy, podczas gdy z nieba słychać głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Duch Święty zstępuje na niego, odwracając jego rolę, przekształcając go w Baranka Bożego. Jest to początek nowego życia i zapowiedź śmierci, która doprowadzi do Zmartwychwstania. Przeznaczenie jednego człowieka i całej ludzkości dokonuje się nad brzegiem Jordanu.

Od dnia Pięćdziesiątnicy, chrztu ogniem Ducha Świętego lub zstąpienia Ducha Świętego na Apostołów, pięćdziesiąt dni po Zmartwychwstaniu Jezusa, rozpoczyna się misja Apostołów i początek Kościoła chrześcijańskiego.

Od tego momentu Piotr i inni uczniowie zaczynają głosić potrzebę pokuty za grzechy i przyjęcia chrztu, aby uzyskać przebaczenie i dar Ducha Świętego.

"Chrześcijanie żyją w świecie i nie są wolni od ciemności i mroku. Jednak łaska Chrystusa otrzymana w chrzcie wyprowadza nas z nocy na światło dzienne. Najpiękniejszym napomnieniem, jakie możemy sobie nawzajem przekazać, jest przypomnienie naszego chrztu, ponieważ dzięki niemu narodziliśmy się dla Boga, będąc nowymi stworzeniami." Papież Franciszek, Audiencja generalna, sierpień 2017 r.

Dlaczego Jezus został ochrzczony?

Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność po przyjęciu chrztu od Jana Chrzciciela w Jordanie, a po swoim zmartwychwstaniu przekazuje misję swoim Apostołom: «Idźcie więc i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je zachowywać wszystko, co wam przykazałem».

Nasz Pan dobrowolnie poddał się chrztowi św. Jana, podczas którego Duch Święty zstąpił na Niego, a Ojciec objawił Jezusa jako Swojego umiłowanego Syna.

Przez swoją śmierć i zmartwychwstanie Chrystus otworzył dla wszystkich ludzi źródła łaski. Dlatego chrzest Kościoła wymazuje grzech pierworodny i czyni nas dziećmi Bożymi. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1223, 1224, 1225.

Od kiedy jest Pan ochrzczony w Kościele?

Od dnia Pięćdziesiątnicy Kościół celebrował i udzielał chrztu świętego. Rzeczywiście, święty Piotr oświadczył tłumowi poruszonemu jego przepowiadaniem: "Nawróćcie się [...] i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego" (Dz 2, 38). Apostołowie i ich współpracownicy oferują chrzest każdemu, kto wierzy w Jezusa: Żydom, bogobojnym ludziom, poganom.

Chrzest jest zawsze związany z wiarą: "Miej wiarę w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i dom twój", mówi św. W Dziejach Apostolskich czytamy dalej: "więzień natychmiast przyjął chrzest, on i wszyscy jego domownicy".

Według apostoła Pawła, poprzez chrzest wierzący uczestniczy w śmierci Chrystusa; zostaje pogrzebany i zmartwychwstaje z Nim: «Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy razem z Nim ochrzczeni w Jego śmierć? Pogrzebani bowiem zostaliśmy razem z Nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych dzięki chwale Ojca, tak i my nowe życie prowadzili» (Rz 6:3-4).

Ochrzczeni "przyoblekli się w Chrystusa". Za sprawą Ducha Świętego chrzest jest kąpielą, która oczyszcza, uświęca i usprawiedliwia. Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 1226, 1227.

Symbologia chrztu

Chrzest, podobnie jak wszystkie sakramenty, wymaga użycia świętych elementów w celu jego udzielenia. Ponieważ są one święte, są używane tylko w tym celu i muszą być pobłogosławione przez biskupa lub kapłana. Istnieją również symboliczne gesty i znaki niewerbalne, które razem nadają światło temu cennemu i niezbędnemu sakramentowi w życiu chrześcijanina.

Istnieje wiele symboli chrztu, abyśmy my, ludzie, mogli sobie wyobrazić, co dzieje się w duszy ochrzczonego, czego nie możemy zobaczyć naszymi oczami:

bautismo

Woda święcona

Woda jest centralnym symbolem sakramentu chrztu.reprezentuje miłość Boga. Wylewa się ją na czoło ochrzczonego jako źródło niewyczerpanej miłości. Ma funkcję oczyszczającą, obmywa ciało i duszę z grzechu. Woda jest również powszechnie uznawana za symbol życia.

W tym momencie kapłan trzykrotnie polewa wodą głowę osoby chrzczonej, wierni są zjednoczeni z Chrystusem zarówno w Jego śmierci, jak i w Jego zmartwychwstaniu i uwielbieniu.

Jak wyjaśnił papież Leon: «Drodzy bracia i siostry, Bóg nie patrzy na świat z daleka, spoza naszego życia, naszych utrapień i naszych nadziei. Przychodzi do nas z mądrością swojego Słowa, które stało się ciałem, czyniąc nas częścią niesamowitego planu miłości dla całej ludzkości.

Dlatego Jan Chrzciciel, pełen zdumienia, zapytał Jezusa: «I Ty przychodzisz do mnie» (w. 14). Tak, w swojej świętości Pan jest ochrzczony jak wszyscy grzesznicy, aby objawić nieskończone miłosierdzie Boga. Jednorodzony Syn, w którym jesteśmy braćmi i siostrami, rzeczywiście przychodzi, aby służyć, a nie dominować, aby zbawić, a nie potępić. On jest Chrystusem odkupicielem; bierze na siebie to, co nasze, w tym grzech, i daje nam to, co Jego, to znaczy łaskę nowego i wiecznego życia». (Piotra, niedziela, 11 stycznia 2026 r., Anioł Pański).

Jezus przyjmuje chrzest w wodach Jordanu na początku swojej publicznej działalności (por. Mt 3, 13-17), nie z konieczności, ale z odkupieńczej solidarności. Przy tej okazji woda jest definitywnie wskazana jako materialny element znaku sakramentalnego. «Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego» (J 3, 5).

Światło świecy paschalnej

W Starym Testamencie Światło było symbol wiary, Wraz z nadejściem Jezusa symbolika ta została wzbogacona o nowe znaczenia fundamentalne dla życia chrześcijanina. Światło w chrzcie jest symbolem, który reprezentuje przewodnik na drodze spotkania z Chrystusem co z kolei jest światłem w naszym życiu i w świecie. Symbolizuje on również Zmartwychwstanie Chrystusa.

Papież Franciszek powiedział podczas audiencji generalnej: «To światło jest skarbem, który musimy zachować i przekazać innym. Chrześcijanin jest powołany do bycia "chrystofanem", nosicielem Jezusa dla świata. Poprzez konkretne znaki objawiamy obecność i miłość Jezusa innym, zwłaszcza tym, którzy znajdują się w trudnej sytuacji. Jeśli będziemy wierni naszemu chrztowi, będziemy szerzyć światło Bożej nadziei i przekazywać przyszłym pokoleniom powody do życia».

Chryzm, olej święty lub olej katechumenów

Olej święty to perfumowany i konsekrowany olej używany w sakramencie chrztu. Namaszczenie olejem chryzmatycznym symbolizuje pełne rozprzestrzenienie się łaski.. Kapłan namaszcza olejem krzyżmo na klatce piersiowej i krzyżmo między łopatkami osoby chrzczonej. Może go również użyć do namaszczenia głowy, stemplując ją pieczęcią, która poświęca ją do nowej roli.

Wszystko to symbolizuje siłę w walce z pokusą, rodzaj tarczy przed grzechem. Celem tego symbolu chrztu jest uświęcenie wejścia chrześcijanina do wielkiej rodziny Kościoła poprzez symbolizowanie daru Ducha Świętego.

Jest również używany w sakramencie bierzmowania, święceń kapłańskich i namaszczenia kapłanów. pacjenci. Olej Święty jest błogosławiony raz w roku przez biskupa podczas Mszy Chryzmatycznej w Wielki Czwartek.

"Otwierają się niebiosa, Duch Święty zstępuje w postaci gołębicy, a głos Boga Ojca potwierdza boskie potomstwo Chrystusa: są to wydarzenia, które w Głowie przyszłego Kościoła objawiają to, co później zostanie sakramentalnie zrealizowane w jego członkach" (J 3,5). (Jn 3,5)

Biała szata

Biała szata symbolizuje, że ochrzczony "przyoblekł się w Chrystusa" (Gal 3,27): zmartwychwstał z Chrystusem.

Czystość duszy bez skazy, symbolizowana przez białą szatę, po sakramencie chrztu, głęboką zmianę i wewnętrzne odnowienie, jakie przyniósł sakrament tym, którzy go przyjęli. Biel symbolizuje nowe życie, nową godność, która okrywa ochrzczonych. W dawnych czasach ten, kto miał być ochrzczony, zakładał nową białą szatę, zanim dołączył do innych wiernych w Kościele.

«W chrzcie Bóg, nasz Ojciec, wziął w posiadanie nasze życie, włączył nas w życie Chrystusa i zesłał nam Ducha Świętego. Pan, jak mówi Pismo Święte, zbawił nas, sprawiając, że narodziliśmy się na nowo przez chrzest, odnawiając nas przez Ducha Świętego, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela, abyśmy, usprawiedliwieni z łaski, stali się dziedzicami życia wiecznego według nadziei, jaką mamy». Pozycja 128. to Chrystus, który przechodzi obok, w rozdziale Wielkie Nieznane, Święty Josemaría Escrivá.

Cztery dary sakramentu chrztu świętego:


Orędzie Leona XIV na Wielki Post 2026 r.



Drodzy bracia i siostry:

The Post to czas, w którym Kościół, Z matczyną troską zaprasza nas, abyśmy ponownie umieścili tajemnicę Boga w centrum naszego życia, aby nasza wiara mogła odzyskać swój rozpęd, a nasze serca nie zagubiły się w troskach i rozproszeniach codziennego życia.

Aż do konwersja zaczyna się, gdy pozwalamy, by dotarło do nas Słowo i przyjmujemy je z uległością ducha. Istnieje zatem związek między darem Słowa Bożego, przestrzenią gościnności, którą mu oferujemy, a przemianą, którą ono przynosi. Z tego powodu wielkopostna wędrówka staje się sprzyjającą okazją do wsłuchania się w głos Pana i odnowienia decyzji pójścia za Chrystusem, kroczenia z Nim drogą, która prowadzi do Jerozolimy, gdzie tajemnica Jego życia jest w nas. Męka, śmierć i zmartwychwstanie.

Proszę posłuchać: apel Leona XIV o przeżycie Wielkiego Postu 2026 r.

W tym roku chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę na to, jak ważne jest dawanie przestrzeni Słowu. przez posłuchaj, Gotowość do słuchania jest pierwszą oznaką chęci nawiązania relacji z drugą osobą.

Sam Bóg, objawiając się Mojżeszowi z płonącego krzewu, pokazuje, że słuchanie jest charakterystyczną cechą Jego istoty: «Widziałem ucisk mego ludu, który jest w Egipcie, i słyszałem ich krzyki bólu» (Ex 3,7). Wsłuchiwanie się w wołanie uciśnionych jest początkiem historii wyzwolenia, w którą Pan angażuje również Mojżesza, posyłając go, aby otworzył drogę zbawienia dla swoich dzieci sprowadzonych do niewoli.

Jest to Bóg, który nas pociąga, który dzisiaj również porusza nas myślami, które wprawiają w drganie Jego serce. Dlatego słuchanie Słowa w liturgii wychowuje nas do prawdziwszego wsłuchiwania się w rzeczywistość.

Wśród wielu głosów, które przecinają nasze życie osobiste i społeczne, te, które są Pismo Święte Proszę nas uzdolnić do rozpoznawania głosu, który woła z powodu cierpienia i niesprawiedliwości, aby nie pozostał bez odpowiedzi. Wejście w tę wewnętrzną dyspozycję otwartości oznacza pozwolenie, by Bóg pouczył nas dzisiaj, byśmy słuchali głosu Boga. jako Uznał nawet, że «sytuacja ubogich stanowi krzyk, który w historii ludzkości nieustannie rzuca wyzwanie naszemu życiu, naszym społeczeństwom, systemom politycznym i gospodarczym, a zwłaszcza Kościołowi». [1]

Post: starożytne i niezastąpione ćwiczenie ascetyczne

Wielki Post to czas słuchania, na stronie post jest konkretną praktyką, która przygotowuje ludzi do przyjęcia Słowa Bożego. Wstrzemięźliwość od jedzenia jest w rzeczywistości bardzo starożytnym i niezastąpionym ćwiczeniem ascetycznym na drodze do nawrócenia. Właśnie dlatego, że dotyczy ciała, czyni bardziej oczywistym to, czego jesteśmy “głodni” i co uważamy za niezbędne dla naszego utrzymania. Służy zatem rozeznaniu i uporządkowaniu “apetytów”, podtrzymaniu głodu i pragnienia sprawiedliwości, uchronieniu go przed rezygnacją, wychowaniu go tak, aby stał się modlitwą i odpowiedzialnością wobec bliźniego.

Augustyn, z duchową subtelnością, wskazuje na napięcie między teraźniejszością a przyszłym urzeczywistnieniem, które przewija się w tej trosce. serce, Kiedy zauważa: «Jest rzeczą właściwą dla śmiertelnych ludzi łaknąć i pragnąć sprawiedliwości, tak jak jest rzeczą właściwą dla życia pozagrobowego być napełnionym sprawiedliwością. Z tego chleba, tego pokarmu, aniołowie są syci; ale ludzie, gdy łakną, są powiększani; gdy są powiększani, są powiększani; gdy są powiększani, są uzdolnieni; a będąc uzdolnieni, we właściwym czasie zostaną napełnieni». [2] 

Post, rozumiany w tym sensie, pozwala nam nie tylko zdyscyplinować pragnienie, oczyścić je i uczynić bardziej wolnym, ale także rozszerzyć je, tak aby było skierowane ku Bogu i zorientowane na dobro.

Post w wierze i pokorze

Jeśli jednak post ma zachować swoją ewangeliczną prawdę i uniknąć pokusy uczynienia serca dumnym, musi być zawsze przeżywany w wierze i pokorze. Wymaga zakorzenienia w komunii z Panem, ponieważ «nie pości prawdziwie ten, kto nie umie karmić się Słowem Bożym». [3] Jako widzialny znak naszego wewnętrznego zaangażowania w oddalenie się, z pomocą łaski, od grzechu i zła, post musi obejmować również inne formy pozbawienia się, mające na celu uczynienie nas bardziej trzeźwym stylem życia, ponieważ «tylko surowość czyni życie chrześcijańskie silnym i autentycznym». [4]

Dlatego chciałbym zaprosić Państwa do bardzo konkretnej i często niedocenianej formy abstynencji, to znaczy do powstrzymania się od używania słów, które dotykają i ranią naszego bliźniego. Zacznijmy rozbrajać nasz język, wyrzekając się raniących słów, natychmiastowego osądzania, mówienia źle o tych, którzy są nieobecni i nie mogą się bronić, oszczerstw. Zamiast tego starajmy się nauczyć mierzyć słowa i pielęgnować życzliwość: w rodzinie, wśród przyjaciół, w miejscu pracy, w sieciach społecznościowych, w debatach politycznych, w mediach i we wspólnotach chrześcijańskich. Wtedy wiele słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju.  

Carta de León XIV con motivo de la Asamblea Presbiteral de la Arquidiocesis de Madrid
Razem

Wreszcie, Wielki Post podkreśla wspólnotowy wymiar słuchania Słowa i praktyki postu. Pismo Święte również podkreśla ten aspekt na wiele sposobów. Na przykład w Księdze Nehemiasza wspomina, że lud zgromadził się, aby wysłuchać publicznego czytania Księgi Prawa i poszcząc, przygotował się do wyznania wiary i kultu, aby odnowić przymierze z Bogiem (por. Ne 9,1-3).

W ten sam sposób nasze parafie, rodziny, grupy kościelne i wspólnoty zakonne są wezwane do podjęcia wspólnej drogi w okresie Wielkiego Postu, w którym słuchanie Słowa Bożego, a także wołanie ubogich i ziemi staje się wspólnym sposobem życia, a post podtrzymuje prawdziwą pokutę. W tym horyzoncie nawrócenie dotyczy nie tylko sumienia jednostki, ale także stylu relacji, jakości dialogu, zdolności do poddania się wyzwaniu rzeczywistości i rozpoznania tego, co naprawdę napędza pragnienie, zarówno w naszych wspólnotach kościelnych, jak i w ludzkości spragnionej sprawiedliwości i pojednania.

Drodzy bracia i siostry, prośmy o łaskę przeżycia Wielkiego Postu, który sprawi, że nasze uszy będą bardziej uważne na Boga i najbardziej potrzebujących. Prośmy o siłę postu, który dotrze również do języka, aby słowa, które ranią, zmniejszyły się i wzrosła przestrzeń dla głosu innych. Zaangażujmy się, aby nasze wspólnoty stały się miejscami, w których krzyk tych, którzy cierpią, znajduje przyjęcie, a słuchanie rodzi drogi wyzwolenia, czyniąc nas bardziej chętnymi i pilnymi, aby przyczyniać się do budowania cywilizacji pokoju. miłość.

Z serca błogosławię wszystkich Państwa i Państwa wielkopostną podróż.

Z Watykanu, 5 lutego 2026 r., wspomnienie świętej Agaty, dziewicy i męczennicy.


Leon XIV



Antidius James, seminarzysta z Tanzanii: «Ludzie w Hiszpanii, którzy wierzą, naprawdę wierzą».»

Antidius James Kaijage ma 29 lat i jest seminarzystą diecezjalnym. Dzięki pomocy partnerów, dobroczyńców i przyjaciół Fundacji CARF, przebywa on w Hiszpanii, gdzie studiuje na Uniwersytecie Navarra i mieszka w seminarium w Bidasoa.

Urodził się w diecezji Bukoba w Tanzanii, w samym sercu Afryki. Jest piątym z ośmiorga rodzeństwa i dorastał w rodzinnym domu. głęboko katolicka rodzina, gdzie wiara zawsze była częścią codziennego życia.

«Od początku otrzymaliśmy katolickie wychowanie» - mówi. Jej rodzice i rodzeństwo żyją swoją wiarą w sposób naturalny i konsekwentny: niedzielna Msza Święta, a podczas wakacji parafia stał się niemal drugim domem.

Gdzie studiuje i trenuje Antidius James?

Obecnie Antidius jest w czwartym roku życia Teologia w Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry i mieszka w Międzynarodowe seminarium Bidasoa. Jest daleko od swojej ojczyzny, ale nie od swojego powołania. «Bóg da, że wybierze mnie na kapłana swojego Kościoła» - mówi z pokorą.

Przykład jego proboszcza rozpalił jego serce.

Państwa powołanie nie zrodził się z nadzwyczajnego wydarzenia, ale z prostego i stałego kontaktu z sacrum oraz z przykładu jego proboszcza. Jeśli miałbym wskazać jakiś konkretny moment, to byłaby to konsekracja podczas Mszy św. Masa ich parafii.

«Naprawdę podobał mi się sposób proboszcz Odprawiłem mszę z wielkim szacunkiem. Zwłaszcza czas konsekracji, prefacja... Byłem bardzo uważny i czułem się dobrze» - mówi.

Byłem tylko dzieckiem, ale ta powaga, ta cisza, ta cisza naładowana tajemnica, Rozpalili płomień. Entuzjazm wzrósł następnie w chórze parafialnym, działalności młodzieżowej i życiu społecznym.

«Kiedy spotykaliśmy się w domu, aby się modlić, to również miało na mnie duży wpływ, ponieważ życie kapłana jest życiem wspólnotowymByć z ludźmi, służyć, pocieszać, towarzyszyć».

Postać rodzica rozeznającego i wspierającego powołanie

Państwa wejście do seminarium Nie było to łatwe. Jej rodzice początkowo się wahali. Powiedzieli mu: «Dzieci mają wiele pragnień, ale kiedy nadchodzi młodość, wszystko się zmienia». Obawiali się, że to przemijająca iluzja.

seminarista tanzania iglesia formación antidius
Antidius z biskupem Methodiusem Kilaini, który wysłał go do seminarium w Bidasoa na szkolenie.

Ale pragnienie Antidiusza nie wygasło. Wręcz przeciwnie, dorastał w środku okresu dojrzewania, z jego pytaniami, obawami, chwilami napięcia rodzinnego i pragnieniem przebywania z przyjaciółmi. «Moi rodzice mnie uczyli, zawsze mnie poprawiali», wspomina.

W końcu otrzymał pozwolenie i ich błogosławieństwo. Wstąpił do seminarium wspieranego przez wiara jego rodziny.

Jak wygląda Kościół w Tanzanii

Diecezja Bukoba ma 150 księży i 766 970 ochrzczonych katolików, prawie 61 % populacji. 1 255 679 osób. Katolicyzm stanowi tam większość, ale nie jest pozbawiony wyzwań.

«Są tacy katolicy, którzy zmieniają religia Są nie tylko naturalnymi dziećmi swoich rodziców i wstępują do innych małych religii z powodów ekonomicznych, psychologicznych, ideologicznych, rodzinnych lub osobistych».

Kościół cierpi, gdy ci, którzy otrzymali Chrzest i sakramenty odchodzą. Dlatego nalega na formację, głoszenie, ciągłe kształcenie w wierze.

Istnieje również realna potrzeba materialna. «Moja diecezja potrzebuje pomocy finansowej, aby poprawić swoją działalność duchową, rodzinną i duszpasterską, akademicki i pomagać ludziom w potrzebie, aby nie byli kuszeni do zaparcia się swojej wiary» - mówi Antidius.

«Potrzebujemy wyszkolonych kapłanów z uniwersalną wizją.. Seminarzyści, którzy mogą studiować za granicą, uczą się więcej i lepiej, jaki jest Kościół powszechny, mają globalny umysł w swojej codziennej posłudze.

Fakty na temat wolności religijnej: ukryte zagrożenie

Tanzania jest konstytucyjnie krajem, w którym panuje wolność religijna.. Religia jest oddzielona od rządu, choć istnieją punkty łączące.

Jednak, niepokoi ich zagrożenie dżihadyzmem. «Tanzania stoi w obliczu ukrytego zagrożenia, choć nie na taką skalę jak nasi sąsiedzi w Somalii, Kenii czy Mozambiku. Zwłaszcza na wyspach Pemba i Zanzibar, gdzie ludność muzułmańska stanowi większość.

W obliczu problemów, które pojawiają się między różnymi wyznaniami, seminarzysta wyjaśnia, że edukacja, dialog, współpraca polityczna, kontrola finansowania... są ważne.

Antidius, seminarista de Tanzania en el seminario internacional Bidasoa
Antidius, obok obrazu świętego Józefa w pokoju w Bidasoa.

«Pierwszą rzeczą jest wprowadzenie miłości i miłosierdzia, a wtedy wszystko zostanie rozwiązane krok po kroku.

Pokora i cierpliwość potrzebne do ewangelizacji

Antidius zastanawia się również nad ewangelizacją w zsekularyzowanych społeczeństwach, co obserwuje w Hiszpanii. Dla niego punkt wyjścia jest jasny: «pokora misyjna, cierpliwość (jaką mają Afrykanie), umiejętność aktywnego słuchania i empatia».

Dodaje, że osobiste świadectwo ma wielką siłę przyciągania, zarówno w życiu codziennym, jak i za pośrednictwem sieci społecznościowych. I podkreśla, że istotne jest, aby «mówić prawdę o wierze i nauczaniu Chrystusa bez strachu, ponieważ tak żyli apostołowie i Ojcowie Kościoła».

Analiza wiary w Hiszpanii

Przybył do kraju o długiej tradycji chrześcijańskiej. i odkrył naród, w którym wielu jest «katolikami z przypadku, ale niepraktykującymi». Widział to w swoim doświadczeniu duszpasterskim: «Wiara jest obecna w ślubach, chrztach, komuniach, Wielkim Tygodniu, procesjach... ale nie jest obecna w uczestnictwie we Mszy Świętej, która jest centrum tajemnicy naszego zbawienia» - ubolewa.

Podziwia jednak fakt, że wielu Hiszpanów ma wielkie nabożeństwo i szacunek dla Matki Boskiej.

Ale pomimo pewnych cieni wyznaje, że wiele się uczy w naszym kraju, jest pozytywnie zaskoczony współistnieniem w seminarium, edukacją, dbałością o zwyczaje i zasady, i podkreśla coś, co budzi nadzieję: «ludzie, którzy wierzą, naprawdę wierzą».

Czego Afryka może nauczyć Hiszpanów

Antidius mówi, że Hiszpanie i Afrykanie mogą uczyć się od siebie nawzajem ewangelizacji, ale wskazuje na pewne cechy afrykańskich katolików:

Antidius z obecnym biskupem, bpem Jovitusem Mwijage.

Ksiądz XXI wieku

Ten tanzański seminarzysta mówi o kapłaństwie ze świadomością dzisiejszych wyzwań. «Dzisiejszy ksiądz musi zintegrować wymiar ludzki, duchowy, intelektualny i duszpasterski, aby odpowiedzieć na zsekularyzowane, technologiczne i ciągle zmieniające się społeczeństwo.

Musi kultywować umiejętności międzyludzkie i życzliwość, aby budować zaufanie i przezwyciężyć indywidualizm. Ponadto musi zdobyć solidną formację kulturową i teologiczną, aby odpowiedzieć na wszystkie pytania tego stulecia.

«Ale przede wszystkim musi być człowiekiem głębokiej i nieustannej modlitwy z Bogiem, która jest źródłem jego apostolstwa i jego tożsamości» - mówi.

Jak rozumiana jest tożsamość kapłana

Proszę jasno określić tożsamość kapłańska, wierność magisterium, duchowość skoncentrowana na ołtarzu i ofierze eucharystycznej. Jak mówi św. Jan Bosko: «Kapłanie Jezusa Chrystusa, odprawiaj tę Mszę świętą tak, jakby to była twoja pierwsza, ostatnia i jedyna Msza».

Kończy się prostym i mocnym obrazem: «Kapłan XXI wieku jest powołany do bycia dobrym pasterzem, ojcem, bratem, do ukazywania i rozpoznawania obecności Boga oraz do życia w królestwie Bożym.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.


7 Niedziela: Święty Józef, serce ojca

The siedem niedziel św. Józefa są tradycyjnym nabożeństwem Kościoła, które zachęca nas do duchowego przygotowania się na jego uroczystość. 19 marca, medytując co tydzień nad siedem radości i siedem smutków świętego.

Praktyka, która zwykle rozpoczyna się w Siódma niedziela przed 19 marca, zachęca wiernych do przyjmowanie komunii ku czci św. w każdą niedzielę i odmawiać tradycyjne modlitwy związane z ich siedmioma radościami i smutkami. 

To ćwiczenie nabożne odzwierciedla epizody z życia św. Józefa, takie jak wątpliwości przed tajemnicą Zwiastowania. ubóstwo przy narodzinach Jezusa i lot do Egiptu, wraz z radościami takimi jak przesłanie anioła i życie z Jezusem i Maryją w Nazarecie

W tym kontekście refleksji i przygotowań Papież Leon XIV w swoich ostatnich wystąpieniach publicznych położył duszpasterski nacisk na postać świętego Józefa. Podczas audiencji w grudniu 2025 r. papież podkreślił znaczenie św. ufając Bożemu miłosierdziu i powierzając życie osobiste i wspólnotowe w Jego ręce, zachęcając wiernych, by widzieli w św. Józefie przykład prostej wierności woli Bożej. 

«Pobożność i miłość, miłosierdzie i opuszczenie; oto cnoty Człowieka z Nazaretu, które liturgia proponuje nam dzisiaj, aby towarzyszyły nam w tych ostatnich dniach Adwentu, ku Świętemu Bożemu Narodzeniu». W nabożeństwo siedmiu niedziel oferuje zatem konkretny sposób Józefa jako wzór wiary i poświęcenia w zwykłym życiu, Papież zaprasza nas do rozważania w każdą niedzielę jednego ze smutków i radości, które naznaczyły jego życie w służbie Świętej Rodzinie i całemu Kościołowi.

Siete domingos de san José

Siedem niedziel św. Józefa: podróż przez jego smutki i radości

The siedem niedziel św. Józefa zapraszają nas do prześledzenia, tydzień po tygodniu, momentów światła i cienia w życiu Świętego Patriarchy. Kontemplując jego radości i trudności, ten zwyczaj Kościoła pomaga nam wzrastać w zażyłości z nim i przygotowuje nas do świętowania jego uroczystości 19 marca.

Pierwsza niedziela św. Józefa 

Pierwszy ból: Kiedy jego matka Maryja była zaręczona z Józefem, zanim zamieszkali razem, okazało się, że poczęła w swoim łonie za sprawą Ducha Świętego (Mt 1:18). 

Pierwsza radość: Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: "Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki, albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Urodzi ona syna i nadasz mu imię Jezus" (Mt 1:20-21).

Druga niedziela św. Józefa

Drugi ból: Przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli (J 1:11). 

Druga radość: Poszli w pośpiechu i znaleźli Maryję, Józefa i Dzieciątko leżące w żłobie (Łk 2,16).

Trzecia niedziela św. Józefa

Trzeci ból: Kiedy upłynęło osiem dni od obrzezania go, nazwali go imieniem Jezus, tak jak nazwał go anioł, zanim został poczęty w łonie matki (Łk 2:21).

Trzecia radość: urodzi syna i nazwiesz imię jego Jezus, ponieważ On zbawi swój lud od jego grzechów (Mt 1:21).

Czwarta niedziela św. Józefa

Czwarty ból: Symeon pobłogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: "Oto znak sprzeciwu, aby się ujawniły zamysły serc wielu" (Łk 2,34-35). 

Czwarta radość: Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś dla wszystkich narodów, światło na oświecenie narodów (Łk 2:30-31).

Piąta niedziela św. Józefa

Piąty ból: anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł do niego: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu, i pozostań tam, aż ci powiem, bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić (Mt 2,13). 

Piąta radość: i przebywał tam aż do śmierci Heroda, aby wypełniło się to, co Pan powiedział przez proroka: "Z Egiptu wezwałem mego syna" (Mt 2:15).

Szósta niedziela św. Józefa

Szósty ból: Wstał, wziął dziecko i jego matkę i wrócił do ziemi Izraela. Ale gdy usłyszał, że Archelaos panuje w Judei zamiast jego ojca Heroda, bał się tam pójść (Mt 2:21-22). 

Szósta radość: i zamieszkał w mieście zwanym Nazaret, aby wypełniło się to, co powiedzieli prorocy: będzie nazwany Nazarejczykiem (Mt 2:23).

Siódma niedziela św. Józefa

Siódmy ból: Szukali go wśród swoich krewnych i znajomych, a kiedy go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy w jego poszukiwaniu (Łk 2:44-45). 

Siódma radość: Po trzech dniach znaleźli Go w Świątyni, siedzącego pośród lekarzy, słuchającego ich i zadającego im pytania (Łk 2:46).

Kościół, zgodnie ze starożytnym zwyczajem, przygotowuje uroczystość św. Józefa 19 marca, poświęcając Świętemu Patriarchowi siedem niedziel poprzedzających to święto, aby upamiętnić główne radości i smutki życia św. 

W szczególności, To właśnie papież Grzegorz XVI zachęcał do nabożeństwa siedmiu niedziel Józefa, nadając mu wiele odpustów; ale błogosławiony Pius IX uczynił je wiecznie aktualnymi, życząc sobie, aby odwoływano się do świętego Józefa, aby złagodzić ówczesną trudną sytuację Kościoła powszechnego.

Św. Josemaria radzi, aby przeżywać siedem niedziel św. Józefa

Podczas spotkania św. Josemaría zaproponował konkretne nabożeństwo, aby wzrastać w miłości do Matki Bożej: zwrócić się do św. Józefa jako pewnej, bliskiej i ufnej drogi w życiu chrześcijańskim.

Ojcze w czułości, posłuszeństwie i przyjęciu

Jezus dostrzegł czułość Boga w Józefie), czego należy oczekiwać od wszystkich dobrych ojców (por. Ps 110, 13). Józef nauczył Jezusa, chroniąc Go w Jego słabości jako dziecka, 'widzieć' Boga i zwracać się do Niego w modlitwie. Również dla nas «ważne jest, aby spotkać się z Bożym miłosierdziem, zwłaszcza w sakramencie pojednania, doświadczając prawdy i czułości.

Tam Bóg nas wita i obejmuje, podtrzymuje i przebacza. Józef uczy nas również, że pośród życiowych burz nie możemy bać się oddać steru naszej łodzi Bogu..

W podobny sposób jak Dziewica Maryja, Józef wypowiedział również swoje "fiat" (udać się do) do planu Bożego. Był posłuszny temu, o co prosił go Bóg., nawet jeśli objawiało się to w snach. Co więcej, co wydaje się zdumiewające, 'nauczył' Jezusa posłuszeństwa. W ukrytym życiu w Nazarecie, pod kierunkiem Józefa, Jezus nauczył się wypełniać wolę Ojca. I to przechodząc przez mękę i krzyż (por. J 4,34; Flp 2,8; Hbr 5,8).

Jak napisał św. Jan Paweł II w swojej adhortacji Redemptoris custos Józefa (1989): «Józef został powołany przez Boga do bezpośredniej służby osobie i misji Jezusa poprzez wykonywanie swojego ojcostwa.W ten sposób współdziała w pełni czasu w wielkiej tajemnicy odkupienia i jest naprawdę "...".minister zbawienia’».

Wszystko to wydarzyło się dzięki zaakceptowaniu przez Józefa Maryi i Bożego planu dla Niej. Józef przyjął ten plan, swoje ojcostwo, tajemnicze dla niego, z osobistą odpowiedzialnością, bez szukania łatwych rozwiązań. Te wydarzenia ukształtowały jego życie wewnętrzne.