W Dniu Wszystkich Świętych radujemy się i leczymy tych, którzy zmarli w łasce Bożej i są już w niebie. W Dzień Zaduszny modlimy się za tych, którzy są jeszcze w czyśćcu, aby oczyszczeni jak najszybciej mogli cieszyć się chwałą nieba. A w Halloween niczego nie świętujemy.
Halloween, uroczystości do przemyślenia
Obie uroczystości zachęcają nas do zastanowienia się nad tajemnicą śmierci, którą sam Jezus chciał przyjąć, abyśmy mogli ją przezwyciężyć.
Powinien również skłonić nas do refleksji nad ostatecznym przeznaczeniem naszego życia: osiągnąć ostateczne szczęście, dla którego nas stworzyłeś (niebo)prawdziwą porażkę piekła lub "powtórkę" z czyściec po odpowiednim oczyszczeniu. Nie ma tu miejsca na czarownice czy konsumpcyjne obchody Halloween importowane ze Stanów Zjednoczonych. Świętujemy życie, a nie śmierć.
Komunia Świętych
A sercem tej uroczystości jest wiara w świętych obcowanie które wyznajemy na końcu Credo.
"Ponieważ wszyscy wierzący tworzą jedno ciało, dobro jednego jest przekazywane innym.... Dlatego trzeba wierzyć, że w Kościele istnieje komunia dóbr.. Ale najważniejszym członkiem jest Chrystusbo On jest głową...
W ten sposób dobro Chrystusa jest przekazywane wszystkim członkom, a komunikacja ta odbywa się poprzez sakramenty Kościoła" (Święty Tomaszsymb. 10) (Katechizm, 947).
Nigdy nie jesteśmy sami, Jezus Chrystus i wszyscy nasi bracia i siostry w wierze towarzyszą nam i wspierają nas.
We wczesnej wspólnocie jerozolimskiej uczniowie wytrwali w nauczaniu apostołów, komuniaŁamanie chleba i modlitwy (Dz 2, 42).
Komunia w wierze: Wiara wiernych jest wiarą Kościoła otrzymaną od Apostołów, skarbem życia, który wzbogaca się, gdy jest dzielony (Katechizm, 949).
Mnóstwo tych, którzy uwierzyli, było jednego serca i jednej duszy i nikt nie uważał tego, co posiadał, za swoje, ale dzielili się wszystkim (Dz 4:32).
Niewiara świętego Tomasza" (ok. 1601-1602) Caravaggia, arcydzieło, które oddaje biblijny moment zwątpienia.
Miłość w mistycznym ciele Chrystusa
Wspólnota miłosierdziaW "komunii świętych" : W "komunii świętych". Nikt z nas nie żyje dla siebie, tak samo jak nikt z nas nie umiera dla siebie. (Rz 14:7).
Jeśli jeden członek cierpi, wszyscy inni cierpią razem z nim. Jeśli jeden członek jest zaszczycony, wszystkie inne mają udział w jego radości. Wy zaś jesteście ciałem Chrystusa, a członkami jego każdy z osobna (1Ko 12:26-27).
Najmniejszy z naszych uczynków spełnionych w miłości przynosi korzyść wszystkim, w tej solidarności między wszystkimi ludźmi, żywymi i umarłymi, która opiera się na komunii świętych.
"Istnieje komunia życia między nami, którzy wierzymy w Chrystusa i zostaliśmy włączeni w Niego przez Chrzest. Relacja między Jezusem a Ojcem jest wzorem tego ognia miłości.
A "świętych obcowanie" to jedna wielka rodzina. Wszyscy jesteśmy rodziną, rodziną, w której wszyscy staramy się sobie pomagać i wspierać się nawzajem. Katecheza papieża Franciszka.
Wstawiennictwo świętych
Liczmy również na wstawiennictwo świętych. "Ponieważ ci, którzy są w niebie, są ściślej zjednoczeni z Chrystusem, umacniają cały Kościół w świętości (...), nie przestają wstawiać się za nami u Ojca.
Przez jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi, Chrystusa Jezusa, przedstawiają zasługi, które zdobyli na ziemi... Ich braterska troska jest zatem wielką pomocą dla naszej słabości" (Sobór Watykański II, Lumen gentium 49).
Niektórzy święci, w chwili śmierci, byli świadomi wielkiego dobra, które mogli nadal czynić z Nieba: "Nie płaczcie, będę bardziej użyteczny dla was po mojej śmierci i pomogę wam skuteczniej niż za mojego życia" (św. Dominik z Guzman, umierający, do swoich braci, por. Jordan z Saksonii, lib 43).
"Spędzę moje niebo czyniąc dobro na ziemi" (św. Teresa od Dzieciątka Jezus, verba) (por. Katechizm 956).
Przywołujmy szczególnie Maryję, Matkę Pana i zwierciadło wszelkiej świętości. Niech Ona, ta cała święta, uczyni nas wiernymi uczniami swojego syna Jezusa Chrystusa, a zmarłych w czyśćcu niech jak najszybciej zabierze do nieba. Amen.
Gdzie jest miejsce na świętowanie śmierci, a nie życia, czarownic? Z pewnością w naszym życiu Halloween, czy jakkolwiek chcą go Państwo nazywać pod każdą szerokością geograficzną, nie ma większego sensu. Jesteśmy świętymi i modlimy się za naszych zmarłych.
Pan Francisco Varo Pineda Dyrektor ds. badań na Uniwersytecie Nawarry. Wydział Teologiczny. Profesor Pisma Świętego.
Spis treści
Paweł VI i św. Josemaría Escrivá
Nie możemy zapominać, że nasz Wydział został erygowany w 1969 roku, podczas jego pontyfikatu. Josemarii Escrivá de Balaguer jest częścią teologicznego impulsu, który święty Paweł VI chciał dać Kościołowi w latach następujących po zakończeniu Soboru Watykańskiego II.
W październiku 1999 roku miałam okazję przygotować powitanie dla uczestników Dni Studiów na temat "...".Współczesny człowiek w poszukiwaniu Boga, według Magisterium Pawła VI"Chciałbym z wdzięcznością przypomnieć niektóre świadectwa o Pawle VI, które z różnych powodów są związane z tym Wydziałem Teologicznym. Przy tej okazji chciałem z wdzięcznością przywołać pamięć niektórych świadectw o Pawle VI, które z różnych powodów są związane z tym Wydziałem Teologicznym i dlatego są szczególnie drogie tym z nas, którzy tu pracują.
Dziś, dwadzieścia lat później, uważam, że kanonizacja dokonana przez papieża Franciszka jest dobrym powodem, aby ponownie o nich pamiętać.
Przed Pawłem VI: Jan Baptysta Montini
Proszę pozwolić, że zaczniemy od anegdotycznego, ale istotnego szczegółu, który odnosi się do pierwszych okazji, kiedy profesor z naszego Wydziału został osobiście przyjęty przez Pawła VI, chociaż w dniu, w którym miały miejsce te spotkania, w 1943 r., profesor Orlandis - profesor Uniwersytetu w Murcji i młody badacz - nie był jeszcze profesorem na tym Wydziale, a Juan Bautista Montini nie był jeszcze Pawłem VI.
Przy jednej z okazji, kiedy się spotkali, poprzednia audiencja trwała nieco dłużej niż zwykle, a woźny odpowiedzialny za wprowadzanie gości do biura Monsignora Montiniego poczuł się w obowiązku poprowadzić rozmowę z D. Montinim. José Orlandis aby ożywić oczekiwanie.
Podczas rozmowy - wspomina prof. Orlandis - "opinia, jaką miał o Montinim i obraz, jaki przedstawiał przed jego oczami, tak przyzwyczajonymi do kontemplowania go z tak bliska, pojawiła się jako pewność siebie. Definicja, wypowiedziana w popularnym języku starego Rzymianina, była dla mnie tak zabawna - mówi dalej Orlandis - że nigdy nie mogłem jej zapomnieć: "Monsignore jest po prostu świętym: pracuje cały czas, prawie się nie nudzi i robi to jak uccelletto!".".
Definicja ta, nieco osobliwa w swej formie, jest jednak wyrazistym świadectwem zdolności do pracy i sympatii, jaką Jan Baptysta Montini wzbudzał u tych, którzy byli świadkami jego codziennej pracy..
Po latach
Przy okazji innego spotkania, 21 stycznia 1945 r., profesor Orlandis wręczył przyszłemu papieżowi Pawłowi VI egzemplarz Drogi, który kilka dni wcześniej przesłał mu do Rzymu św. Cóż, ta książka nie pozostanie porzucona na półkach biblioteki, ale będzie miała również swoją własną historię, którą mogliśmy poznać wiele lat później.
Zdjęcie wykonane podczas audiencji św. Josemarii u Pawła VI 24 stycznia 1964 r.
Na przesłuchaniu
Przyznany przez papieża Pawła VI błogosławionemu Alvaro del Portillo trzydzieści lat później, tj. w 1975 roku, wkrótce po śmierci świętego Josemaríi, rozmawiał ze swoim następcą na czele Opus Dei o tej książce, którą nadal przechowywał z wielką troską.
Oto jak biskup del Portillo wspomina tę rozmowę: "Paweł VI mówił mi o Ojcu z podziwem i powiedział mi, że jest przekonany, że był świętym. Potwierdził mi, że przez wiele lat codziennie czytał Drogę i że bardzo pomogło to jego duszy" (Álvaro del Portillo, Wywiad na temat Założyciela Opus Dei, s. 18).
Uczucie Pawła VI do św. Josemarii było widoczne już w pierwszych wzmiankach o jego osobiei o pracy apostolskiej, którą prowadziłMontini pokrył z własnej kieszeni koszty przyznania nominacji na Prałata Domowego Jego Świątobliwości, o którą bł. Álvaro del Portillo prosił dla św. Josemarii Escrivy (Álvaro del Portillo, Wywiad z Założycielem Opus Dei, s. 18).
Biskup Montini i Josemaría Escrivá mieli okazję spotkać się po raz pierwszy w 1946 roku przy okazji pierwszej podróży założyciela Opus Dei do Rzymu. Josemaría wspominał przez całe życie i wielokrotnie to powtarzał, że biskup Montini był pierwszą przyjazną ręką, którą spotkał po przybyciu do Rzymu i zawsze darzył go serdeczną sympatią.
24 stycznia 1964 r.
Kiedy Josemaría Escrivá Kiedy został przyjęty na audiencji przez Pawła VI, był pod wielkim wrażeniem, widząc w Ojcu Świętym życzliwą twarz, którą spotkał w biurach Watykanu podczas swojej pierwszej podróży do Rzymu.
Oto jak ujął to w liście, który napisał do niego kilka dni po tym wywiadzie: "Wydawało mi się, że znów widzę życzliwy uśmiech i słyszę miłe słowa zachęty - były to pierwsze, które usłyszałem w Watykanie - Jego Ekscelencji Biskupa Montiniego, w odległym już 1946 roku: ale teraz to Piotr się uśmiechał, mówił, błogosławił! Tekst tego listu można znaleźć w A. de Fuenmayor - V. Gómez Iglesias - J. L. Illanes, El itinerario jurídico del Opus Dei, s. 574).
Są to proste przypomnienia najnowszej historii, które świadczą o kategorii ludzkiej
Pan Francisco Varo Pineda Dyrektor ds. badań na Uniwersytecie Nawarry. Profesor Pisma Świętego na Wydziale Teologicznym.
Carlo Acutis, nastoletni święty: historia patrona internetu
Carlo Acutis, bardzo osobliwy młody człowiek
Historia Carlo Acutis jest niezwykły. Urodzony 3 maja 1991 r. w zamożnej rodzinie w Londynie - ponieważ oboje jego włoscy rodzice tam pracowali - zmarł 12 października 2006 r., bardzo szybko z powodu ostrej białaczki szpikowej.
Geniusz komputerowy, ale także szczególnie pobożny chłopiec, mimo że jego rodzina nie była - jego matka powiedziała, że poszedł na mszę tylko na komunię, bierzmowanie i ślub - Carlo nie tylko prowadził życie chrześcijańskie, ale także bardzo pobożne. wykorzystał sieci do stworzenia wirtualnej prezentacji cudów Eucharystii na całym świecie.. I zawsze dzięki swojemu komputerowi, na którym grał w gry wideo, jak wszyscy chłopcy, opracował zarys różańca, który obejmował tajemnice światła.
Po krótkim okresie mieszkania w Londynie, gdzie miała polską opiekunkę, Beatę, wielką wielbicielkę Jan Paweł II Przeprowadził się z rodziną do Mediolanu, gdzie najpierw uczęszczał do szkoły katolickiej, a na krótko przed śmiercią do szkoły średniej prowadzonej przez jezuitów. Tam uczęszczał najpierw do szkoły katolickiej, a krótko przed śmiercią do gimnazjum prowadzonego przez jezuitów.
Od momentu przyjęcia pierwszej komunii w wieku 7 lat - przed czasem, bo tego wymagał - nigdy nie opuścił codziennego spotkania z mszą. Cały czas się modlił, chodził do spowiedzi i prosił rodziców, aby zabierali go na pielgrzymki do miejsc świętych i miejsc cudów w Eucharystii, którą nazywał "autostradą do nieba".
Ponieważ jego rodzina miała również dom w Asyżu, spędzał dużo czasu w mieście św. Franciszka, patrona Włoch, po którym nazwano argentyńskiego papieża. Carlo tak bardzo polubił Asyż, że przed śmiercią wyraził życzenie, aby zostać tam pochowanym.
Carlo Acutis - nastolatek naszych czasów
"Carlo nie był franciszkaninem. Był po prostu nastolatkiem naszych czasów, zakochanym w Jezusie. -a zwłaszcza Eucharystia- i najbardziej oddany Maryi, zwłaszcza w praktyka różańca. Ale w Asyżu oddychał charyzmatem św. Franciszka" - napisał biskup Asyżu Domenico Sorrentino w książce zatytułowanej Oryginały, nie fotokopie, zdanie przypisywane Carlo, chłopcu, który z pewnością płynął pod prąd. Żył prosto, złościł się, gdy matka kupowała mu drugą parę trenerów lub markowe ubrania, pomagał w kuchni dla ubogich w Mediolanie.
Cud w Brazylii
Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2013 roku. W lipcu 2018 r. papież Franciszek ogłosił go Czcigodnym, tytułem przyznawanym przez Kościół katolicki tym, którzy ze względu na cnoty wykonywane za życia są uważani za godnych czci przez wiernych. Później Carlo przypisano cud za jego wstawiennictwem, co było niezbędnym krokiem do jego beatyfikacji. Miało to miejsce w Brazylii, w siódmą rocznicę jego śmierci, 12 października 2013 r., w Campo Grande, stolicy stanu Mato Grosso do Sul.
Kardynał Agostino Vallini z Andreą Acutisem, ojcem Carlo Acutisa, włoskiego nastolatka, który zmarł w wieku 15 lat na ostrą białaczkę szpikową, został beatyfikowany podczas ceremonii w Asyżu.
Tam 6-letni chłopiec został w niewytłumaczalny sposób wyleczony z poważnej nieprawidłowości w trzustce, na którą cierpiał od urodzenia. "Ojciec Marcelo Renório zaprosił parafian do odmawiania nowenny i położył kawałek koszulki Carlo na małym pacjencie, który następnego dnia zaczął jeść i którego trzustka nagle stała się zdrowa. bez operowania go przez chirurgów", powiedziała jego matka, Antonia Salzano, w wywiadzie dla Corrierre della Sera , w którym powiedziała, że również otrzymała cudowne znaki od swojego syna-babci.
"Carlo przepowiedział, że znów zostanę matką, mimo że miałam skończyć 40 lat. A w 2010 roku, kiedy miałam już 43 lata, urodziłam bliźnięta, Michele i Francescę", powiedziała, zaznaczając, że kiedy w 2006 roku nagle zachorowała, Carlo ofiarował swoje cierpienie papieżowi Benedyktowi XVI i Kościołowi, a także "pójście prosto do raju bez przechodzenia przez czyściec". Przyszły błogosławiony miał zresztą również duże poczucie humoru i przeżył swój ostatni etap z wielką pogodą ducha.
"Carlo uosabia świętość cyfrowych tubylców", wyjaśnił w swojej książce biskup Sorrentino, który wyraźnie zaznaczył, że nie był fanem wirtualnych relacji, a także był świetnym katechetą. Prawdziwym tego odzwierciedleniem jest fakt, że służący, który pracował w jego rodzinie, Rajesh, dzięki niemu zdecydował się przejść z hinduizmu na katolicyzm. "To Carlo, ze swoim entuzjazmem, wyjaśnieniami, filmami, dał mi pragnienie zostania chrześcijaninem i przyjęcia chrztu", zeznał Rajesh w procesie beatyfikacyjnym.
"Carlo potrafił mówić o Jezusie i sakramentach w sposób, który poruszał serce."Franciszek z Asyżu, podkreślił, że jego ciało w 2019 roku zostało przeniesione z cmentarza miejskiego do Sanktuarium Ekspiacji w kościele Santa Maria Maggiore, starożytnej katedrze Asyżu. To właśnie tam młody Franciszek pozbawił się, aż do nagości, wszystkich dóbr tego świata, aby całkowicie oddać się Bogu i innym.
Ciało Carlo
Biorąc pod uwagę, że w ostatnich dniach w mediach pojawiły się niewłaściwe wersje, Sorrentino wyjaśnił kilka dni temu, że nie jest prawdą, że ciało przyszłego błogosławionego zostało znalezione w stanie nienaruszonym. "W czasie ekshumacji z cmentarza w Asyżu, która miała miejsce 23 stycznia 2019 r., w celu przeniesienia do sanktuarium, znaleziono je w normalnym stanie transformacji właściwym dla stanu zwłok", powiedział.
"Niemniej jednak, niewiele lat po pochówku, ciało, wciąż przekształcone, ale z różnymi częściami wciąż w ich anatomicznym połączeniu, zostało poddane tym technikom konserwacji i integracji, które są zwykle praktykowane, aby godnie wystawić na cześć wiernych ciała błogosławionych i świętych", powiedział.
Była to operacja, która została przeprowadzona "ze sztuką i miłością", powiedział biskup Sorrentino, który wspomniał o "szczególnie udanej rekonstrukcji twarzy poprzez maskę silikonową". Prałat wyszczególnił również, że dzięki specjalnemu zabiegowi udało się odzyskać "cenną" relikwię serca, która zostanie użyta w najbliższą sobotę, w dniu beatyfikacji.
W Christus vivit (Chrystus żyje), adhortacji apostolskiej, którą napisał do młodych ludzi po synodzie poświęconym im w marcu ubiegłego roku, papież Franciszek wspomniał o Carlo Acutisie. "To prawda, że świat cyfrowy może narazić Państwa na ryzyko zaabsorbowania sobą, izolacji lub pustej przyjemności. Ale proszę nie zapominać, że są młodzi ludzie, którzy również są kreatywni i czasami genialni w tych dziedzinach. Tak właśnie robił czcigodny młody Carlo Acutis."napisał w paragrafie 104.
"Dobrze wiedział, że te mechanizmy komunikacji, reklamy i sieci społecznościowe mogą być wykorzystane do tego, aby nas otumanić, uzależnić od konsumpcji i nowości, które możemy kupić, mieć obsesję na punkcie wolnego czasu, zamknąć w negatywności. Ale Był w stanie wykorzystać nowe techniki komunikacji do przekazywania Ewangelii, wartości i piękna."Kontynuował.
Acutis zmarł 12 października 2006 r. (w dniu święta). Matka Boska Filarowa w Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej), a 10 października 2020 r. został beatyfikowany i wyniesiony na ołtarze.
Elisabetta PiquéKorespondent La Nación we Włoszech i Watykanie. Absolwent nauk politycznych ze specjalizacją w stosunkach międzynarodowych.
W dniu Matka Boża Różańcowa7 października Kościół zaprasza nas do zrobienia czegoś wyjątkowego: do wspólnej modlitwy w intencji Ojczyzny. Różaniec święty. Ta modlitwa nie tylko łączy nas z najważniejszymi momentami życia Jezusa, ale także daje nam możliwość modlenia się za tych, którzy najbardziej tego potrzebują.
Ze strony Fundacji CARF chcielibyśmy zaprosić wszystkich do korzystania z tej potężnej modlitwy, którą święty Josemaría zdefiniował w Drodze, punkt 558, w następujący sposób: "Różaniec Święty jest potężną bronią. Proszę używać go z ufnością, a rezultat będzie zadziwiający".
Zaproszenie koncentruje się na zjednoczeniu Dziewicy Maryi z kapłanami i przyszłymi powołaniami. Modląc się na różańcu świętym, nie tylko modlimy się za nasze własne potrzeby i potrzeby innych, ale także wspieramy tych, którzy oddają swoje życie Bogu. Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, Państwa modlitwa może być impulsem, którego przyszli kapłani diecezjalni i zakonni potrzebują, aby iść naprzód w swojej drodze formacyjnej.
Pochodzenie Dziewicy Różańcowej
Święto Matki Boskiej Różańcowej ma swoje początki w XVI wieku, związane z bitwą pod Lepanto (7 października 1571 r.). W tym czasie papież św. Pius V poprosił chrześcijan o odmawianie różańca, aby prosić o wstawiennictwo Maryi Dziewicy przeciwko zagrożeniu ze strony Imperium Osmańskiego. Po zwycięstwie floty chrześcijańskiej Kościół przypisał ten triumf opiece Dziewicy i ustanowił to święto na jej cześć. Początkowo nazywane świętem Matki Boskiej Zwycięskiej, zostało później przemianowane przez papieża Grzegorza XIII w 1573 r. na święto Matki Boskiej Różańcowej, przypominając nam o mocy tej modlitwy i nieustannej opiece Maryi.
W tym ważnym dniu Fundacja CARF zaprasza Państwa do przyłączenia się do modlitwy, odmawiając Różaniec Święty w intencji naszych kapłanów i powołań. Prosimy Matkę Bożą, aby chroniła i prowadziła tych, którzy wielkodusznie odpowiedzieli na wezwanie do służby Bogu i Kościołowi. Jak przypomina nam papież Franciszek, "Różaniec jest modlitwą pokornych, tych, którzy w pełni ufają miłości Matki Bożej".
Modląc się na różańcu, czujemy, że możemy zbliżyć się do życia Jezus przez Maryjęktórej wstawiennictwo jest drogą pełną miłości i czułości. Z matczyną troską prowadzi nas zawsze do swego Syna, wysłuchując naszych próśb i przedstawiając je Jemu.
Rozwój liturgii i pobożności
Celebracja została rozszerzona na cały Kościół przez papieża Klemensa XI w 1716 roku i ostatecznie ustalona na 7 października przez świętego Piusa X w 1913 roku. Różaniec stał się popularną modlitwą, promowaną przez różne zakony i papieży na przestrzeni wieków, podkreślając jego rolę w rozważaniu tajemnic życia Chrystusa i wstawiennictwa Maryi Dziewicy.
Wydarzenia popularne i kulturalne
Obecnie święto Matki Boskiej Różańcowej obchodzone jest w różnych częściach świata poprzez procesje, uroczyste msze i wydarzenia kulturalne. W Hiszpanii miasta takie jak Torre Pacheco i Soto del Real upamiętniają tę datę wydarzeniami religijnymi i świątecznymi, które odzwierciedlają pobożność ludową. Obchody te obejmują zarówno parady i koncerty, jak i działania solidarnościowe i kulturalne, pokazując ważność i głębokie zakorzenienie tej maryjnej tradycji.
Dziewica Różańcowa jest również patronką wielu miejscowości w Hiszpanii, takich jak Algámitas, Brenes, Burguillos, El Cuervo, Fuentes de Andalucía, La Lantejuela, Lora de Estepa, El Madroño, Marchena, Martín de la Jara, Los Molares, Las Pajanosas, El Rubio, Sanlúcar la Mayor, Santiponce, El Saucejo i Villanueva de San Juan. W tych społecznościach pobożność wyraża się poprzez bractwa, uliczne ołtarze i inne popularne formy wyrazu, które podtrzymują tradycję różańca.
Znaczenie duchowe
Święto Matki Bożej Różańcowej nie tylko upamiętnia historyczne zwycięstwo, ale także zachęca wiernych do pogłębienia życia duchowego poprzez modlitwę i medytację. Różaniec jest narzędziem kontemplacji tajemnic wiary chrześcijańskiej i wzmacniania osobistej relacji z Bogiem i Maryją Dziewicą.
Co więcej, to nabożeństwo było źródłem inspiracji i pocieszenia w trudnych czasach, przypominając wierzącym o znaczeniu wiary i nieustannej modlitwy. Matka Boża Różańcowa jest postrzegana jako przewodniczka i opiekunka, wstawiająca się za potrzebami wiernych i towarzysząca im w ich duchowej podróży.
Refleksja duchowa
Święto Matki Bożej Różańcowej zachęca wiernych do pogłębienia modlitwy i medytacji nad tajemnicami wiary. Różaniec, jako narzędzie duchowe, oferuje sposób kontemplowania życia Chrystusa i szukania wstawiennictwa Maryi w potrzebach osobistych i społecznych. W świecie naznaczonym wyzwaniami i zmianami, to nabożeństwo oferuje pociechę i duchowe przewodnictwo.
Podsumowując, obchody 7 października ku czci Matki Bożej Różańcowej są okazją do odnowienia wiary, wspomnienia historii i wzmocnienia wspólnoty poprzez modlitwę i pobożność. Jest to świadectwo trwałego wpływu Maryi na życie wierzących oraz Jej roli orędowniczki i duchowej przewodniczki.
12 października, Virgen del Pilar w Saragossie: co świętujemy?
Patron Hispanidad, miasta Saragossa, a także Email i Guardia Civil. Tysiące pielgrzymów wszystkich narodowości przybywa, aby modlić się do Virgen del Pilar w Saragossie, gdzie znajduje się katedra-bazylika.
Saragossa, przez cały rok, ale szczególnie podczas uroczystości Pilar, jest miastem, z którego wychodzi narodowa i powszechna unia. Od czasu, gdy Kolumb otworzył drzwi do Nowego Świata w 1492 roku, wartości chrześcijańskie rozprzestrzeniły się na narody Ameryki, Afryki i Azji, zjednoczone obecnie solidnym filarem wspólnej przeszłości, wspólnym językiem i wspólną kulturą, równie bogatą, co różnorodną.
Jaka jest historia Virgen del Pilar?
Jak zapisano w XIII-wiecznych dokumentach zachowanych w katedrze w Saragossie, historia ta sięga okresu bezpośrednio po Wniebowstąpieniu.
W roku 40 n.e. Apostołowie zaczęli wypełniać misję głoszenia Ewangelii. Każdy z nich szuka części świata.
W dokumentach czytamy, że Santiago "przechodząc przez Asturię, dotarł ze swoimi nowymi uczniami przez Galicję i Kastylię do Aragonii, na terytorium zwane Celtiberia, gdzie znajduje się miasto Saragossa, nad brzegiem Ebro.
Apostoł zaczął zdawać sobie sprawę, że ta cywilizacja była niezwykle surowa. Bardzo trudno było dotrzeć ze słowami Ewangelii do tych ludzi, więc Jakub zaczął się zniechęcać, gdy zobaczył, że jego wysiłki nie przynoszą owoców.
Ale w nocy 2 stycznia 40 r. n.e. Jakub, który odpoczywał ze swoimi uczniami nad rzeką Ebro w rzymskiej Caesaraugusta, która była nazwą nadaną przez Rzym dzisiejszej Saragossie, nagle usłyszał głosy aniołów śpiewających "Ave, Maria, gratia plena", a Dziewica pojawiła się stojąc na marmurowym filarze".
The Najświętsza Maryja Pannapoprosił Apostoła, aby zbudował mu tam kościół, z ołtarzem wokół filaru, na którym stał, i obiecał, że to zrobi. "To miejsce pozostanie do końca czasów, aby moc Boża mogła czynić cuda i cuda za moim wstawiennictwem dla tych, którzy w swoich potrzebach błagają mnie o patronat".
Dziewica zniknęła, a filar pozostał na miejscu. Apostoł Jakub i ośmiu świadków zaczęło budować na tym miejscu kościół. Zanim jednak została ukończona, Jakub wyświęcił jednego ze swoich uczniów na kapłana, aby ją obsługiwał, poświęcił i nadał jej tytuł Santa Maria del Pilar, po czym wrócił do Judei. Był to pierwszy kościół poświęcony na cześć Najświętszej Dziewicy.
Lata później...
Papież Klemens XII był świadomy tego nabożeństwa i ustanowił 12 października dniem, w którym obchodzone jest święto Dziewicy Filaru.
12 października 1492 r. Krzysztof Kolumb po raz pierwszy postawił stopę w Ameryce, dając tym samym do zrozumienia, że istnieje świat poza Hiszpanią. Z tego powodu Matce Bożej na Filarze powierzono Hiszpanię, ponieważ ewangelizacja nowych ziem została powierzona Jej płaszczowi.
Pobożność ludu jest tak głęboka wśród Hiszpanów i pochodzi z tak odległych czasów, że Stolica Apostolska zezwoliła na ustanowienie Biura Filaru, w którym objawienie Dziewicy jest zapisane jako "starożytna i pobożna wiara".
Miasto Saragossa i bazylika Matki Bożej z Pilar, jej patronki
Bazylika El Pilar stoi nad brzegiem rzeki Ebro w Saragossie. Jego budowa rozpoczęła się w czasach renesansu, przeszła przez okres baroku i zakończyła się w XVIII wieku rozwiązaniami neoklasycznymi.
Wewnątrz bazyliki znajduje się Santa Capilla de Nuestra Señora del Pilar, wspaniała gablota, w której znajduje się filar, na którym Dziewica z Pilar ukazała się Apostołowi Santiago i który przez wieki był czczony przez zwiedzających. Ten filar jest pokryty brązem i srebrem, a na nim znajduje się statuetka przedstawiająca Dziewicę z Pilar, z imponującym płaszczem i Dzieciątkiem Jezus na rękach.
Wizerunek Dziewicy
Rzeźba Dziewicy nie osiąga poziomu czterdzieści centymetrów. Jego linie są późnogotyckie, a ze sposobu, w jaki tunika jest zapinana na guziki, pas z klamrą, wysoka talia i buty, można ją datować na XV wiek.
Postać Dzieciątka trzyma w jednej ręce małego ptaszka, a drugą mocno ściska płaszcz Matki. Można powiedzieć, że nie podąża za rzeźbiarskim stylem Dziewicy, choć go dopełnia.
Zespół siedzi na Pilar, gładkiej kolumnie z jaspisu, pokrytej rzeźbionym srebrem, której, z wyjątkiem 2, 12 i 20 dnia każdego miesiąca, Dziewica z Filaru nie jest okryta płaszczem.
Kilka ciekawostek:
O obecnym znaczeniu Bazyliki
Bazylika Matki Bożej Pilarskiej w Saragossie jest najczęściej odwiedzanym zabytkiem w Hiszpanii w ostatnich latach przed pandemią. Bazylika del Pilar jest nie tylko główną atrakcją turystyczną i ikoną miasta Saragossy, ale także pierwszym na świecie sanktuarium maryjnym i ważnym celem pielgrzymek, które co roku odwiedzają miliony ludzi.
Jest to Bazylika i zarazem Katedra. Saragossa była pierwszym miastem na świecie, które posiadało dwie katedry, pierwszą od początku XII wieku, kiedy to wojska Alfonsa Pancernego zdobyły miasto, drugą, Bazylikę del Pilar, od nie mniej niż 1676 roku.
Na jedną z czterech wież można wejść za jedyne 3€. Winda osiąga wysokość 63 metrów i z punktu widokowego jednej z czterech wież Bazyliki Pilar można podziwiać najlepsze widoki na miasto Saragossa. Można stąd również kontemplować majestat rzeki Ebro i Pireneje. Ponadto, po pokonaniu kilku stopni można wejść na najwyższą część wież (która ma około 80 metrów wysokości).
Z historii bazyliki Virgen del Pilar
W sierpniu 1936 r. zbombardowano bazylikę Nuestra Señora del Pilar. Podczas hiszpańskiej wojny domowej republikański samolot zrzucił cztery bomby, jedna spadła na Ebro, druga na Plaza del Pilar i dwie wewnątrz kościoła, ale żadna z nich nie wybuchła ani nie spowodowała poważnych szkód. Dwie z tych bomb są eksponowane na filarach kościoła, a otwór w kształcie krzyża po tej, która spadła na plac, został wypełniony marmurem.
O wartości artystycznej i kulturowej bazyliki Nuestra Señora del Pilar
Goya namalował kopułę bazyliki Virgen del Pilar w zaledwie 44 dni.
Pierwszy hiszpański film w historii został nakręcony w El Pilar w 1898 roku.
Bazylika del Pilar jest jedyną na świecie budowlą chrześcijańską z symboliką taoistyczną. Są to symbole podobne do tych stosowanych w tradycyjnej medycynie chińskiej, które zdobią niektóre części świątyni i które zasilają teorię o wpływach taoistycznych w El Pilar. Mnisi jezuiccy wrócili do Saragossy po okresie pracy misyjnej w Chinach i to może być ich wyjaśnienie.
"W tamtych latach powierzyłem moją modlitwę prostemu obrazowi Dziewicy z Filaru, aby Pan pozwolił mi zrozumieć to, co już odczuwała moja dusza. Pani! -mówiłem do Niej po łacinie, niezupełnie klasycznie, ale z uczuciem.-Nie jestem mężczyzną, ale usiądź: Pani, niech będzie ze mnie to, czym Bóg chce, abym był.
Josemaría.
Matka Boża Filarowa w życiu św. Josemarii
W dzieciństwie Świętego Józefa Maryja, Dziewica z Filaru była wielką towarzyszką i wsparciem. Jego rodzice, Aragończycy z urodzenia, od dzieciństwa wpajali mu pobożność. I to oddanie towarzyszyło mu do końca życia.
W ostatnich latach życia towarzyszył mu mały obrazek Matki Boskiej Pilarskiej, który całował każdego ranka po przebudzeniu, a w swoim pokoju pracy trzymał jeszcze jeden naturalnej wielkości obrazek Matki Boskiej Pilarskiej.
W latach spędzonych w Saragossie, zarówno w seminarium, jak i na studiach prawniczych, jego wizyty u Dziewicy były codzienne. "Ponieważ byłem dobrym przyjacielem kilku duchownych, którzy opiekowali się bazyliką, pewnego dnia mogłem zostać w kościele po zamknięciu drzwi. Udałem się do Madonny przy współudziale jednego z tych dobrych księży, obecnie już nieżyjącego. Wspiąłem się po kilku schodach, które dzieci tak dobrze znają, i podchodząc, ucałowałem wizerunek Matki Bożej. Wiedziałem, że nie było takiego zwyczaju, że całowanie płaszcza było dozwolone tylko dzieciom i władzom (...).
(...)Jednak byłem i jestem pewien, że moja Matka Filarowa była zachwycona, że choć raz pominąłem ustalone zwyczaje w jej katedrze. Nadal traktuję ją z synowską miłością. Z tą samą wiarą, z jaką powoływałam się na nią w tamtych czasach, około lat dwudziestych, kiedy Pan kazał mi zgadywać, czego ode mnie oczekuje: z tą samą wiarą powołuję się na nią teraz (...). Pod jej opieką jestem zawsze szczęśliwa i bezpieczna". Ta modlitwa przed Matką Bożą Filarową, z prośbą, aby widział i był tym, czego Bóg dla niego chciał, przygotowała fundamenty Opus Dei.
Pani, ut sit! Pani, niech się stanie to... co zechcesz
Święty Josemaría Swoją pierwszą uroczystą Mszę św. odprawił w kaplicy El Pilar w Saragossie. Kiedy przeniósł się do Madrytu, a następnie do Rzymu, nadal odwiedzał Matkę Bożą, kiedy tylko mógł. Ostatni raz odwiedził Panią 7 kwietnia 1970 roku.
23 czerwca 1992 r., po niedawnej beatyfikacji Założyciela Opus Dei, ówczesny prałat Dzieła, Don Álvaro del Portillo, ofiarował płaszcz Matce Bożej z Filaru.
Z okazji tego święta ofiarujemy modlitwę, aby prosić o Jej wstawiennictwo: Błogosławiona Dziewico z Filaru, módl się za papieża i biskupów, za kapłanów i za wszystkich chrześcijan, abyśmy byli godni osiągnąć obietnice naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen!
U stóp Dziewicy
"Teraz rozumiemy głębokie znaczenie Filaru. Nie jest on, ani nigdy nie był, okazją do jałowego sentymentalizmu: ustanawia mocny fundament, na którym opiera się prawdziwa i solidna norma chrześcijańskiego postępowania. Przy filarze, jak w Fatimie i Lourdes, w Einsiedeln i Loreto, w Villa de Guadalupe, A w tych tysiącach miejsc, które chrześcijańska pobożność zbudowała i nadal buduje dla Maryi, dzieci Boże są wychowywane w wierze.
Historia cofa nas do początków apostolskich, kiedy to rozpoczęła się ewangelizacja, głoszenie Dobrej Nowiny. Wciąż jesteśmy w tym czasie. Dla wielkości i wieczności naszego Pana dwa tysiące lat to nic. Jakub, Paweł, Jan, Andrzej i inni apostołowie idą z nami. W Rzymie siedzi Piotr, którego czujnym obowiązkiem jest utwierdzanie wszystkich w posłuszeństwie wiary. Zamykając oczy, przeżywamy na nowo scenę opowiedzianą nam, jak w niedawnym liście, przez św. Łukasza: wszyscy uczniowie, ożywieni tym samym duchem, trwali razem na modlitwie, z Maryją, Matką Jezusa", mówi św.
Matka Boska Słupska jest znakiem siły w wierze, miłości i nadziei. Wraz z Maryją, w Wieczerniku, otrzymujemy Ducha Świętego. On nie opuści swojego Kościoła. Matka Boża pomnoży liczbę chrześcijan na ziemi, którzy są przekonani, że warto oddać życie z miłości do Boga.
Przy współpracy z: OpusDei.org
Papież Franciszek: dialog i współpraca między wierzącymi
Podczas swojej wizyty apostolskiej w Azji i Oceanii papież Franciszek zorganizował spotkanie międzyreligijne w Dżakarcie, Indonezja (kraj z dużą większością muzułmańską, gdzie jest tylko 10 % chrześcijan i 3 % katolików), w meczecie Istiqlal (por. Mowa 5-IX-2024).
Budynek został zaprojektowany przez chrześcijańskiego architekta i jest połączony z katolicką katedrą Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej "tunelem (podziemnym) przyjaźni". Papież Franciszek pochwalił tam szlachetność i harmonia w różnorodnościaby chrześcijanie mogli dawanie świadectwa swojej wiary w dialogu z wielkimi tradycjami religijnymi i kulturowymi. Motto jego wizyty brzmiało "wiara, braterstwo, zrozumienie".
Przyjaźń i wspólna praca, mówi papież Franciszek
Zachęcał do Papież Franciszek wierzący, aby kontynuować komunikację - symbolizowaną w tym tunel przyjaźni- Zachęcam Pana do kontynuowania tej drogi: abyśmy wszyscy byli zaangażowani w życie kraju", wszystko razempoprzez kultywowanie własnej duchowości i praktykowanie własnej religii, możemy kroczyć w poszukiwaniu Boga i przyczyniać się do budowania otwartych społeczeństwUnia Europejska jest "Unią Europejską", opartą na wzajemnym szacunku i wzajemnej miłości, zdolną do izolowania sztywności, fundamentalizmów i ekstremizmów, które zawsze są niebezpieczne i nigdy nie są uzasadnione.
W tej perspektywie papież Franciszek chciał dać im dwie wskazówki. Po pierwsze, zawsze widzieć dogłębnie. Poza różnicami między religiami - różnicami w doktrynach, obrzędach i praktykach - "możemy powiedzieć, że wspólny korzeń wszystkich wrażliwości religijnych jest jeden: poszukiwanie spotkania z boskością, pragnienie nieskończoności, które Najwyższy umieścił w naszych sercach, poszukiwanie większej radości i życia silniejszego niż śmierć, które ożywia podróż naszego życia i skłania nas do wyjścia z siebie na spotkanie z Bogiem".
Papież Franciszek kładł nacisk na fundamentalną kwestię: "Patrząc głęboko, dostrzegając to, co płynie w najbardziej intymnej części naszego życia, pragnienie pełni, które żyje w głębi naszych serc, odkrywamy, że Wszyscy jesteśmy braćmi, pielgrzymami, wszyscy jesteśmy w drodze do Boga.poza tym, co nas wyróżnia".
Kilka dni później papież Franciszek powie młodym ludziom w Singapurze: "wszystkie religie są drogą do Boga". (Spotkanie(13-IX-2024). Dotyczy to religii jako takich, o ile szanują one ludzką godność i nie sprzeciwiają się wierze chrześcijańskiej. Nie jest to zatem powiedziane w odniesieniu do deformacji religii, takich jak przemoc, terroryzm, satanizm itp.
Z drugiej strony, papież Franciszek nie twierdził również, że religie są sobie równoważne lub że mają taką samą wartość w perspektywie chrześcijańskiej (por. Decl. Nostra Aetate Soboru Watykańskiego II i późniejszego magisterium, por. Dominus Iesusz 2000 r.).
W rzeczywistości doktryna katolicka naucza, że religie, wraz z elementami prawdy i dobra, zawierają elementy, które należy oczyścić (zob. także dokument Międzynarodowej Komisji Teologicznej, Chrześcijanie i religie, 1996).
Po drugie, papież Franciszek zaprosił dbanie o relacje między wierzącymi. Tak jak przejście podziemne łączy, tworzy ogniwo, "tym, co naprawdę nas zbliża, jest stworzenie połączenia między naszymi różnicami, dbanie o pielęgnowanie więzi przyjaźni, uwagi, wzajemności".
Rzeczywiście, dalekie od relatywizmu czy synkretyzmu, powiązania te - jak podkreślali i praktykowali poprzedni papieże - "pozwalają nam na współpracować, iść razem w dążeniu do jakiegoś celu, w obronie ludzkiej godności.Walka z ubóstwem i promowanie pokoju. Jedność rodzi się z osobistych więzi przyjaźni, wzajemnego szacunku, wzajemnej obrony przestrzeni i idei innych.
Innymi słowy, chodzi o "promowanie harmonii religijnej dla dobra ludzkości"Wspólna deklaracja przygotowana na tę okazję jest zgodna z tymi założeniami (por. Wspólne oświadczenie Istiqlal).
"Bierzemy w nim odpowiedzialność za poważne i czasami dramatyczne kryzysy, które zagrażają przyszłości ludzkości, zwłaszcza wojny i konflikty, niestety również podsycane przez instrumentalizację religijną, ale także kryzys środowiskowy, który stał się przeszkodą dla wzrostu i współistnienia narodów.
W tym kontekście ważne jest, aby wartości wspólne dla wszystkich tradycji religijnych były promowane i wzmacniane, pomagając społeczeństwu "wykorzenić kulturę przemocy i obojętności".
Jak latarnia morska
W Papui-Nowej Gwinei (gdzie większość stanowią chrześcijanie, a jedna czwarta z nich to katolicy) papież Franciszek zauważył po przybyciu do tego kraju: "Do wszystkich, którzy wyznają, że są chrześcijanami - powiedział po przybyciu do tego kraju - gorąco zachęcam, aby nigdy nie ograniczali swojej wiary do przestrzegania obrzędów i nakazów, ale aby polegała ona na miłości, miłości do Boga, miłości do innych, miłości do Boga i miłości do Kościoła". kochać i naśladować Jezusa Chrystusai może stać się kultura przeżywanainspirujące umysły i działania, przekształcające się w latarnia morska oświetlająca podróż.
W ten sposób wiara będzie w stanie pomóc całemu społeczeństwu w rozwoju i znalezieniu dobrych i skutecznych rozwiązań dla jego głównych wyzwań.Spotkanie z władzami w APEL Haus, Port Moresby, 7-IX-2024).
Perfumy Chrystusa
W Timorze Wschodnim (gdzie kontekst jest bardzo zróżnicowany: zdecydowana większość katolików), zachęcał katolików do dbania przede wszystkim o swoją tożsamość: "Proszę nie rezygnować z własnej tożsamości. pogłębienie doktryny Ewangelii, nie zawodzą w dojrzewaniu formacja duchowa, katechetyczna, teologicznaponieważ wszystko to jest niezbędne do ogłosić Ewangelii w tej pańskiej kulturze, a jednocześnie, oczyścić go archaicznych i czasami przesądnych form" (Spotkanie z hierarchią katolicką i współpracownikami duszpasterskimi w katedrze w Dili, 10-IX-2024).
Pamiętajmy - dodał papież Franciszek - że z perfumyW świadectwie spójnego życia chrześcijańskiego musimy namaszczać stopy Chrystusa, które są stopami naszych braci i sióstr w wierze, zaczynając od najbiedniejszych.
Najbardziej uprzywilejowani są najbiedniejsi. I tymi perfumami musimy się o nich troszczyć. Wymowny jest tu gest, jaki wierni wykonują, gdy spotykają księdza: biorą konsekrowaną dłoń, przykładają ją do czoła na znak błogosławieństwa" (tamże).
Wreszcie, w Singapurze (w czołówce gospodarki i postępu materialnego, z niewielką liczbą chrześcijan, ale żywym i zaangażowanym w braterski dialog między grupami etnicznymi, kulturami i religiami) podczas Mszy św. odprawionej na stadionie narodowym (Singapore Sports Hub, por. Homilia,12-IX-2024), papież Franciszek podkreślił, że nic nie jest zbudowane bez miłościTo naiwne stwierdzenie, choć niektórzy mogą uważać je za naiwne.
[Niniejszy tekst jest skróconą wersją tekstu, który zostanie opublikowany w czasopiśmie Omnes, październik 2024 r.].