«Największym zagrożeniem jest zapomnienie, po co i dla kogo zostali Państwo kapłanami.»
Ojciec Miguel Romero Camarillo jest ksiądz zakochany w dwóch krajach, które wywarły wpływ na jego karierę: jego rodzinnym Meksyku i Hiszpanii, kraju, który przyjął go, aby mógł ukończyć studia z prawa kanonicznego. W obu krajach dostrzegł wiara który się rozpada, dlatego poświęca się, aby tak się nie stało, wzywając wiernych do pomocy w ożywieniu wiary, która ukształtowała naszą cywilizację.
Obecnie jest proboszczem parafii Santa María de la Asunción w Tlancualpicán, w meksykańskim stanie Puebla. Stamtąd analizuje katolicyzm swojej ojczyzny, jednego z krajów o największej liczbie katolików na świecie: «Uważam, że jest on nieco oziębły, sądzę, że ponownie ogarnia nas bałwochwalstwo. Kult śmierci, neopentekostalizm, nowa era, nadużycia liturgiczne, a nawet ignorancja duchownych stopniowo podważają prawdy wiary». Przypomina jednak również, że wielu katolików «jest zaangażowanych w życie Kościoła i podtrzymuje życie w wierze». Ale jak to często bywa – dodaje – «zło robi więcej hałasu».
Miguel Romero odprawia mszę świętą w swojej parafii.
Miguel zapewnia, że zanim został księdzem, był zwykłym, przeciętnym człowiekiem. Pracował jako technik chemik przemysłowy, aż w końcu, po latach rozważania swojego powołania, postanowił podjąć kroki, do których wzywał go Bóg.
To powołanie rozwijało się w nim już od dzieciństwa, co okazało się fundamentalne, gdy jego rodzina odeszła od wiary. «Szczególnie ważną rolę odegrały moja babcia ze strony ojca i moja mama. Pamiętam rzeczy z dzieciństwa, na przykład jak mama czytała mi fragmenty San Francisco Oglądaliśmy filmy o świętych, a moja babcia opowiadała mi o pismach św. Augustyna» – wskazuje.
Wśród tych chwil wyróżnia się coś, co przydarzyło mu się, gdy miał zaledwie sześć lat i co pamięta jakby to było wczoraj: «W przedszkolu zapytano nas, czym jest Trójca Święta. A ja, mając sześć lat, odpowiedziałem poprawnie. Wyraz twarzy nauczycielki był wart uwiecznienia na zdjęciu. Miałem wtedy silne pragnienie, aby być księdzem".
Powołanie przed Najświętszym Sakramentem
Jednak wkrótce potem jego rodzina oddaliła się od Kościoła, chociaż ziarno to zostało już zasiane w jego sercu i wykiełkowało kilka lat później. W wieku 16 lat Miguel postanowił wstąpić do chóru parafialnego, ponieważ «czuł, że ktoś go tam wzywa». Nie wiedział, do czego naprawdę został powołany. Odkrycie tego zajęło mu pięć lat.
To pragnienie, które miałem w wieku sześciu lat być księdzem i oddalił się, powrócił z pełną mocą w wieku 22 lat. «Podczas godziny świętej odświeżyło się to, co przechowywałem przez 16 lat» – mówi. Niedługo potem wstąpił do seminarium, gdzie w 2017 roku przyjął święcenia kapłańskie. Zaledwie kilka miesięcy później jego biskup wysłał go do Pampeluny, aby studiował prawo kanoniczne dzięki pomocy Fundacji CARF.
Miguel Romero podczas liturgii słowa podczas mszy świętej.
Z Państwa doświadczenia w Międzynarodowe seminarium Bidasoa twierdzi, że zachowuje “miłe wspomnienia”, ponieważ oprócz zdobytej wiedzy była to dla niego wyjątkowa okazja do prowadzenia działalności apostolskiej w Hiszpanii. «Pomogłem wielu osobom i chciałbym to powtórzyć» – mówi o swoich doświadczeniach w Europie. Jego zdaniem «wiara na świecie jest zagrożona i wydaje się, że zanika, ale nie widziałem miejsca, w którym sytuacja wyglądałaby gorzej niż w mojej ukochanej Hiszpanii. Brakuje miłości do Krzyża».
Mimo to ojciec Miguel przyznaje, że «wiele osób walczy, aby tak się nie stało», dlatego uważa za pilną sprawę «walkę na naszym froncie i pomoc naszym biskupom, aby byli ludźmi wierzącymi, odważnymi i oddanymi».
Związek między liturgią a prawem
Dzięki swojej miłości do liturgii i zdobytej wiedzy na temat Prawo kanoniczne, Ten ksiądz pragnie chronić wielkie skarby Kościoła. Jego zdaniem «wiara odradza się dzięki odpowiedniej liturgii, a liturgia oparta na prawie kanonicznym jest cudowna». Uważa on, że Kościół powinien dbać o liturgię, korzystając z bogatego prawa nabytego przez wiele stuleci chrześcijaństwa.
Zapytany o wyzwania stojące przed współczesnym księdzem, Miguel Romero nie ma wątpliwości: «Największym zagrożeniem, przed jakim może stanąć ksiądz, jest zapomnienie, po co i dla kogo się poświęcił, a raczej komu powierzył swoje życie». Uważa zatem, że «gdybyśmy byli świadomi tego, co uczyniliśmy przed Bogiem, Kościół miałby inne oblicze».
Na koniec ten meksykański duchowny dziękuje Fundacja CARF za całą pomoc, jaką Państwo zapewniają. «Dziękuję Państwu za codzienne wysiłki, aby zapewnić edukację nawet najbardziej odległym społecznościom. Dziękuję Państwu za wszystko i mam nadzieję, że pewnego dnia będę mógł pomóc Państwu w dalszym poszerzaniu wiedzy o Kościele. Nie zapominajcie Państwo, że to wszystko pochodzi od Boga» – podsumowuje.
Spis treści
«Wizyta papieża w Libanie przyniesie nadzieję»
The ojciec Christian Hallak, maronicki ksiądz z diecezji Bejrutu, który studiuje w Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry Dzięki partnerom, dobroczyńcom i przyjaciołom Fundacji CARF ma pełne przekonanie, że wizyta papieża Leona XIV w jego kraju, po pobycie w Turcji, napełni jego naród nadzieją i wiarą w przyszłość.
Przesłanie nadziei i jedności
W Państwa spojrzeniu miesza się tęsknota za powrotem do ojczyzny i odpowiedzialność za kontynuowanie kształcący się aby pewnego dnia powrócić i lepiej służyć swojemu krajowi. Z Hiszpanii z emocjami śledzi każdą wiadomość dotyczącą wizyty papieża Leona XIV w Turcji i Libanie, która odbyła się w dniach 27 listopada – 2 grudnia. «Wizyta papieża przyniesie wiele nadziei.»– twierdzi z przekonaniem.
W tej ponurej sytuacji dla swojego kraju głos papieża będzie, według niego, głos proroczy, który przypomni Państwu pięć podstawowych rzeczy:
Solidność nadzieja nawet w ciemności.
The odpowiedzialność wspólna dla chrześcijan i muzułmanów, mająca na celu ochronę i wsparcie ojczyzny.
Znaczenie stosowania sprawiedliwość i odpowiedzialność za uzdrowienie społeczeństwa.
Konieczność, aby społeczność międzynarodowa Nie opuszczaj Libanu.
Że Liban to coś więcej niż tylko kraj, to przesłanie współżycia, jak powiedział św. Jan Paweł II.
Zraniony kraj oczekujący historycznej wizyty
W Libanie apostolska wizyta papieża Leona XIV jest postrzegana jako wydarzenie historyczne. Dla dona Christiana przybycie papieża w czasie regionalnych wojen, kryzysu gospodarczego i wciąż otwartej rany społecznej jest światłem przebijającym ciemność: «Libańczycy, zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie, postrzegają Państwa wizytę jako przesłanie nadziei, pokoju i błogosławieństwa w tym niezwykle trudnym okresie».
Dodaje coś, co dla niego jest istotne: «nic nie dzieje się przez przypadek, ale z woli Boga, co doprowadziło do obecnej sytuacji w tym momencie historii Libanu».
Obecność katolików: światło, które nie gaśnie
Po przybyciu papież zostanie powitany przez prezes Joseph Aoun, katolicki maronita, co dla ojca Christiana jest dowodem historycznego udziału tej społeczności w życiu politycznym kraju.
Pomimo kryzysu obecność katolików pozostaje aktywna i owocna. W Libanie współistnieją sześć wspólnot katolickich: maronici, latynosi, grekokatolicy, syrokatolicy, chaldejczycy i katolicy ormiańscy. Wszystkie utrzymują szkoły, uniwersytety, szpitale i instytucje pomocy społecznej, które podtrzymują kraj, nawet gdy wszystko wydaje się się rozpadać.
«Obecność chrześcijańska – mówi ojciec Christian – pozostaje żywa, zakorzeniona i zaangażowana w zachowanie swojej misji w społeczeństwie».
Jednak poza polityką ludzie oczekują gestu bliskości i pocieszenia. Wizyta Leona XIV nie będzie tylko uroczystością protokolarna, ale duchowym uściskiem dla narodu, który zbyt długo balansuje na krawędzi przepaści.
Wzbogacenie Państwa misji edukacyjnej
Urodzony i wychowany w Kościele maronickim, ojciec Christian został wyświęcony na kapłana 28 czerwca 2020 r. przez monseigneur Boulous Abdel Sater. Jego kariera rozpoczęła się w seminarium patriarchalnym maronickim w Ghazir, po ukończeniu studiów. kształcenie teologiczne na Uniwersytecie Ducha Świętego w Kaslik. Następnie służył w parafiach, szkołach i różnych obszarach duszpasterskich, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, co nadal pozostaje jego priorytetem.
Don Christian przewodniczy procesji eucharystycznej.
Obecnie mieszka w Hiszpanii dzięki wsparciu Fundacja CARF, i studiuje na kierunku licencjackim Podstawowe zasady moralne na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu w Nawarrze. Robi to z zamiarem powrotu do Libanu z solidniejszym przygotowaniem: «To, czego się uczę – wyjaśnia – wzbogaci moją misję edukacyjną i duszpasterską wśród młodzieży i dzieci».
Kościół górski, opór i wiara
Kiedy mówi o swoim kościół, ojciec Christian robi to z synowską czułością. Należy do Kościół maronicki, Kościół katolicki obrządku wschodniego pozostający w pełnej komunii z Rzymem, spadkobierca liturgii syro-antiochijskiej.
Państwa tożsamość ukształtowała się w surowych warunkach libańskich gór, gdzie mnisi i wierni przez wieki znosili izolację, wojny i prześladowania. Historia ta wykształciła w nich specyficzny temperament duchowy: ascetyczny, kontemplacyjny i zakorzeniony w nadziei, co Państwo chętnie podkreślają.
«Kościół maronicki – wyjaśnia – wyróżnia się silnym naciskiem na Encarnación, za głęboką miłość do świętych, zwłaszcza św. Marona i św. Charbela, oraz za duchowość opartą na niezłomności i wytrwałości». Liturgia, łącząca język syryjski i arabski, jest bogata w symbole i estetykę odzwierciedlającą wieki wiary przeżywanej w ekstremalnych warunkach.
Don Christian wspomina postać święty Marón, duchowy założyciel maronitów, którego życie w górach, podtrzymywane modlitwą i surowością, stało się wzorem wytrwałości i wierności. «Święty Maron znosił trudy klimatu i izolacji. Pozostał niezachwiany w wierze, a ta niezachwianość jest źródłem siły dla Państwa tożsamość maronita».
Klasztor św. Marona, miejsce milionów pielgrzymek
Jednym z najbardziej oczekiwanych punktów podróży będzie wizyta papieża na przedmieściach Bejrutu, na północ od Jbeil, gdzie znajduje się klasztor św. Marona w Annaya, kolebka milionów pielgrzymki każdego roku.
Annaya to krajobraz zielonych wzgórz, z których widać wybrzeże, otoczenie, które otacza Państwa niemal nadprzyrodzonym spokojem. Papież Leon odwiedzi tam kaplicę św. Charbela, małe sanktuarium, w którym święty żył w surowej ascezie i gdzie dziś spoczywają jego nieuszkodzone zwłoki.
«Annaya – opisuje ojciec Christian – jest światowym centrum pielgrzymkowym. Przybywają tu chrześcijanie wszystkich wyznań, ale także muzułmanie, którzy proszą o jej wstawiennictwo z prostą i szczerą wiarą». W tych górach różnorodność religijna nie jest przeszkodą, ale żywym świadectwem wspólnej duchowości.
Cuda świętego Charbela
Ponadto papież zejdzie dogrota, w której pochowany jest św. Charbel, chrześcijański mnich ogłoszony świętym przez Pawła VI, któremu przypisuje się ponad 29 000 cudownych uzdrowień udokumentowanych medycznie i duchowo, z których wiele poparte jest porównawczymi raportami sprzed i po uzdrowieniu.
«W Libanie nie ma świętego, który cieszyłby się tak wielką popularnością jak św. Charbel Makhlouf. Niezwykłość tych wydarzeń polega nie tylko na ich liczbie, ale także na tym, że są to cuda dotyczące osób wyznających różne religie. Wiele z nich to niewytłumaczalne wyleczenia z raka, chorób neurologicznych lub paraliżu. Często towarzyszy im głębokie odrodzenie duchowe» – wyjaśnia ten maronicki ksiądz.
Ojciec Christian podkreśla, że prawdziwy cud nie jest tylko fizyczny: «Nie chodzi tu o zwykłe uzdrowienie ciała. Największym cudem jest miłość i przebaczenie”.. Każdy cud przypomina nam, że Bóg jest z Państwem.
Życzenie dla Państwa narodu i modlitwa za papieża
Pod koniec rozmowy ojciec Christian otwiera swoje serce w przesłaniu, które podsumowuje znaczenie tej wizyty dla niego i dla wszystkich Libańczyków: «jako syn Kościoła maronickiego, Jestem przekonany, że ta wizyta przyniesie Państwu nową ulgę dla naszego narodu. i pragnę, aby była to duchowa siła, która przypomina Państwu, że nadzieja nigdy nie zawodzi.
Dziękuję Panu za bliskość Papieża w tak delikatnym momencie i modlę się o opiekę świętych Libanu: św. Marona, św. Charbela, św. Rafki, św. Naamatallaha i wielu innych, którzy oświecili ziemię libańską, aby nadal chronili Ojca Świętego w jego misji i towarzyszyli mu w każdym kroku prowadzącym do jego przyszłej wizyty.
«Niech Państwa wstawiennictwo chroni również nasz kraj, wzmacnia jego mieszkańców i podtrzymuje nadzieję w obliczu wyzwań, przed którymi stoimy. Z łaską Bóg i pod opieką naszych świętych wierzymy, że nadejdzie nowy czas pokoju, jedności i odnowy dla całego Libanu».
W słowach don Christiana wyczuwa się, że nadzieja ta nie jest teoretyczną ideą ani mglistym pragnieniem: jest to pewność wynikająca z wiary jego ludu, wiary, która nadal żyje w górach, w klasztorach, na ulicach Bejrutu i w każdym Libańczyku, który oczekuje pocieszenia.
Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.
Spis treści
Pytania i odpowiedzi
Kiedy Ojciec Święty wybiera się do Turcji?
W czwartek, 27 listopada 2025 r., rano przybędzie Pan do stolicy Ankary.
A kiedy dotrze do Libanu?
Przybędzie do kraju cedrów 30 listopada, a do Rzymu powróci 2 grudnia, po wcześniejszej wizycie w Turcji w dniach 27-30 listopada.
Jakie są powody podróży?
Celem podróży będzie promowanie dialogu i jedności między wszystkimi chrześcijanami oraz wspieranie dialogu międzyreligijnego w złożonym regionie świata, bogatym w historię i naznaczonym obecnymi napięciami.
Arthur Cesar: «Poczułem spokój, który potwierdził, że to Bóg mnie wzywa».»
Arthur, 25-letni seminarzysta z Brazylii, przeżywa intensywne doświadczenie integralnej formacji na swojej drodze do kapłaństwa. Dzięki pomocy dobroczyńców i przyjaciół Fundacji CARF jest Państwo na trzecim roku studiów Licencjat z teologii Uniwersytetu w Nawarrze, jako istotną część Państwa formacja kapłańska. Ponadto od półtora roku mieszka w międzynarodowym seminarium Bidasoa. Jego historia powołania rozpoczęła się w parafii, do której uczęszczał w dzieciństwie, a następnie dojrzała do całkowitego oddania się kapłaństwu.
Życie naznaczone wiarą i służbą od dzieciństwa
Dorastał w głęboko katolickiej rodzinie: jego rodzice i babcia byli zaangażowani w życie parafii i to oni cierpliwie zachęcali go do podjęcia pierwszych kroków w Kościele. Chociaż na początku trudno mu było uczestniczyć w uroczystościach i zajęciach, życie rodzinne kształtowało jego wiarę.
Muzyka stała się Państwa pierwszym pomostem łączącym Państwa ze społecznością. W wieku dziesięciu lat zaczęli Państwo uczyć się gry na gitarze, a między 12 a 19 rokiem życia byli Państwo członkami chóru parafialnego. To hobby pomogło Państwu służąc KościołowiW weekendy studiował i pomagał w parafii, podobnie jak większość młodych ludzi z jego otoczenia.
Wpływ rodziny
Arthur z wzruszeniem wspomina swoją młodszą siostrę i dziękuje za jej wiarę. Widząc, jak z radością służy innym i czuje powołanie, przepełnia go wdzięczność i nadzieja.
Powołanie do kapłaństwa: dwa momenty, które zmieniły wszystko
Według niego, dwa wydarzenia wywarły głęboki wpływ na Państwa życie. powołanie kapłańskie. Pierwszym z nich było bierzmowanie w wieku 17 lat. Sakrament ten przemienił jego wnętrze: po raz pierwszy zrozumiał, co oznacza przynależność do Chrystusa i poczuł potrzebę głoszenia radości wiary. Wraz z kilkoma przyjaciółmi założył grupę młodzieżową i oddali się do dyspozycji proboszcza.
Drugim momentem były rekolekcje młodzieżowe w czerwcu 2018 roku. Przyjechał tam przekonany, że jego przyszłością będzie kariera cywilna i rodzina, ale w niedzielę wyjechał zdecydowany wstąpić do seminarium: «głębokie doświadczenie wewnętrzne, prawdziwe spotkanie, podczas którego Bóg przemawia do serca i daje niepowtarzalny spokój, który potwierdzał mi, że to On mnie wzywa».
Po sześciu miesiącach towarzyszenia parafii i roku spędzonym w grupie powołaniowej swojej archidiecezji, w lutym 2020 roku został zaproszony do seminarium São José. Od tego czasu zmienia swoje życie: częściej przystępuje do sakramentów (spowiedź i codzienna msza), korzysta z kierownictwa duchowego i nieustannie poświęca się formacji księży.
Doświadczenie rekolekcji
Opisuje Pan swoje wycofanie się jako punkt zwrotny: nie była to przelotna intuicja, ale spokojna pewność, która skłoniła Pana do całkowitego oddania się służbie.
Ewangelizacja w różnych kontekstach: od Rio do Hiszpanii
Archidiecezja São Sebastião w Rio de Janeiro jest ogromna i zróżnicowana: obejmuje około 4700 km², liczy ponad 750 księży i około 298 parafii. Ewangelizacja w tym regionie oznacza dla osób zaangażowanych w tę działalność konieczność zmierzenia się z bardzo różnorodnymi realiami – od obszarów wiejskich po fawele i zamożne dzielnice – oraz z wyzwaniem: znaczna część ludności nie jest praktykującymi katolikami.
Arthur podkreśla rolę kardynała Orani João jako promotora jedności i inicjatyw zbliżających Kościół do profesjonalistów i nauczycieli. Mimo to sekularyzm dotyka szczególnie młodych ludzi: «świadectwo tak wielu zaangażowanych katolików jest jak latarnia, która stopniowo rozjaśnia ulice naszego miasta».
Arthur Cesar, seminarzysta z archidiecezji São Sebastião w Rio de Janeiro.
Dla niego ewangelizacja w zsekularyzowanym kontekście przechodzi najpierw przez świadectwo życia: «Bardziej niż słowa przekonuje życie przemienione przez Chrystusa. Świat nie potrzebuje rozwodnionych wersji Kościoła; potrzebuje autentyczności: solidnej doktryny, jasnej moralności, godnego kultu i języka zrozumiałego dla wszystkich ludzi».
Dzisiejszy ksiądz
Państwa zdaniem ksiądz XXI wieku musi wytrwać w prawym i cnotliwym życiu. «Ludzie nie szukają organizatorów wydarzeń, ale bliskości, sakramentów i formacji. Pierwszym powołaniem kapłana jest świętość; bycie przykładem i towarzyszem w poszukiwaniu Chrystusa» – twierdzi.
Podczas studiów w Hiszpanii Arthur zaobserwował godną podziwu pobożność ludową. Na przykład podczas procesji wielkanocnych, choć czasami pozbawionych duchowego sensu: «Jestem pod wrażeniem ich piękna, ale boli mnie, gdy udział w nich ma charakter wyłącznie kulturowy i nie idzie w parze z uczestnictwem w niedzielnej mszy wielkanocnej».
Pochodzący z żywej i złożonej archidiecezji Arthur z nadzieją patrzy na misję Kościoła: prosi o wytrwałych i świętych księży, gotowych oddać życie, aby przybliżyć każde serce do Chrystusa. Jego świadectwo – poparte wykształceniem na Uniwersytecie w Nawarrze i pomocą Fundacja CARF– jest przykładem wierności i służby.
Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.
Spis treści
Chrystusa Króla, Uroczystość 2025
W ostatnią niedzielę roku liturgicznego obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Proponujemy Państwu tekst i nagranie homilii wygłoszonej przez św. Josemaríę 22 listopada 1970 r. oraz krótki opis historyczny powstania tego święta.
Tekst i dźwięk homilii: w uroczystość Chrystusa Króla, wygłoszone 22-XI-1970 r. przez świętego Josemaríę.
Historia uroczystości Chrystusa Króla
W 325 r. w mieście Nicea w Azji Mniejszej odbył się pierwszy sobór ekumeniczny. Przy tej okazji boskość Chrystusa została zdefiniowana przeciwko herezji Ariusza: «Chrystus jest Bogiem, Światłością ze Światłości, prawdziwym Bogiem z prawdziwego Boga». Sobór został zwołany przez Cesarz rzymskiKonstantyn I.
Jego głównymi osiągnięciami było rozstrzygnięcie chrystologicznej kwestii natury Syna Bożego i jego relacji z Bogiem Ojcem, zbudowanie pierwszej części Symbolu Nicejskiego (pierwszej jednolitej doktryny chrześcijańskiej), ustanowienie jednolitego obchodzenia daty Wielkanocy oraz ogłoszenie pierwszego kodeksu prawa kanonicznego.
W 1925 roku, 1600 lat później, papież Pius XI ogłosił, że najlepszym sposobem dla społeczeństwa obywatelskiego na uzyskanie «sprawiedliwej wolności, spokoju i dyscypliny, pokoju i zgody» jest uznanie przez ludzi, publicznie i prywatnie, królewskości Chrystusa:
«Albowiem w pouczaniu ludu o rzeczach wiary - pisał - doroczne święta świętych tajemnic są o wiele skuteczniejsze niż jakiekolwiek nauki, choćby najbardziej autorytatywne, magisterium kościelnego (...) i pouczają wszystkich wiernych (...) każdego roku i nieustannie; (...) przenikają nie tylko umysł, ale i serce, całego człowieka» (Encyklika o Kościele). (Encyklika Quas primas, 11 grudnia 1925 r.).
Pierwotną datą tego święta była ostatnia niedziela października, tj. niedziela bezpośrednio poprzedzająca Boże Narodzenie. Dzień Wszystkich Świętych; Jednak wraz z reformą z 1969 r. przeniesiono je na ostatnią niedzielę roku liturgicznego, aby podkreślić, że Jezus Chrystus, Król, jest celem naszej ziemskiej pielgrzymki.
Teksty biblijne zmieniają się w trzech cyklach liturgicznych, pozwalając nam w pełni zrozumieć postać Jezusa.
Chrystusa Króla, punkt kulminacyjny i zakończenie roku liturgicznego
Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, która zamyka rok liturgiczny, jest proklamacją królewskości Jezusa Chrystusa. Ustanowiona przez Piusa XI, uroczystość ta jest odpowiedzią na potrzebę pamiętania, że chociaż Jego królestwo nie jest z tego świata, Chrystus posiada uniwersalną władzę nad całym stworzeniem i nad każdym ludzkim sercem.
Jezus jest Królem nie z powodu ziemskiej władzy czy politycznej dominacji, ale z powodu swojej odkupieńczej miłości i oddania samego siebie na krzyżu. Jego królestwo jest królestwem prawdy, sprawiedliwości, świętości i łaski; królestwem miłości, pokoju i miłosierdzia. Jak uczy nas liturgia, jest On "Królem królów i Panem panów" (Ap 19:16), którego tronem jest krzyż i jego cierniowa korona.
Świętowanie Chrystusa Króla oznacza uznanie Jego suwerenności w naszym życiu osobistym i społecznym, zobowiązując się do budowania świata zgodnie z wartościami Chrystusa Króla. Gospel. Jest to oczekiwanie na koniec czasów, kiedy "Chrystus będzie wszystkim we wszystkich" (Kol 3,11), a Jego Królestwo objawi się w pełni.
Pełny tekst homilii św. Josemarii Chrystus Król
Rok liturgiczny dobiega końca, a w Najświętszej Ofierze Ołtarza ponawiamy Ojcu ofiarę Chrystusa, Króla świętości i łaski, Króla sprawiedliwości, miłości i pokoju, jak wkrótce przeczytamy w Prefacji. Wszyscy odczuwacie w swoich duszach ogromną radość, gdy rozważacie święte człowieczeństwo naszego Pana: Króla o cielesnym sercu, takim jak nasze; który jest autorem wszechświata i każdego stworzenia, i który nie narzuca się, dominując: błaga o odrobinę miłości, pokazując nam w milczeniu swoje zranione ręce.
Dlaczego więc tak wielu to ignoruje? Dlaczego ten okrutny protest jest wciąż słyszany? nolumus hunc regnare super nos, Czy nie chcemy, by nad nami panował? Na ziemi są miliony ludzi, którzy w ten sposób stoją przed Jezusem Chrystusem, a raczej cieniem Jezusa Chrystusa, ponieważ nie znają Chrystusa, ani nie widzieli piękna Jego oblicza, ani nie znają cudów Jego doktryny.
W obliczu tego smutnego widowiska czuję się skłonny do zadośćuczynienia Panu. Słuchając tego zgiełku, który nie ustaje i który, bardziej niż głosy, składa się z haniebnych czynów, czuję potrzebę głośnego wołania: oportet illum regnare!, To dla Niego jest panowanie.
Sprzeciw wobec Chrystusa
Wielu nie może znieść faktu, że Chrystus Sprzeciwiają się Mu na tysiące sposobów: w ogólnych planach świata i ludzkiego współistnienia; w zwyczajach, w nauce, w sztuce; nawet w samym życiu Kościoła! Nie mówię -pisze św. Augustyn złych, którzy bluźnią Chrystusowi. Rzadkością są ci, którzy bluźnią Mu swoim językiem, ale wielu jest takich, którzy bluźnią Mu swoim postępowaniem..
Niektórzy ludzie nawet nie lubią tego wyrażenia Chrystus Król: dla powierzchownej kwestii słów, tak jakby królewskość Chrystusa mogła być mylona z formułami politycznymi; lub dlatego, że wyznanie królewskości Pana doprowadziłoby ich do przyjęcia prawa. I nie tolerują prawa, nawet tego ujmującego przykazania miłości, ponieważ nie chcą zbliżyć się do miłości Boga: ich ambicją jest jedynie służenie własnemu samolubstwu.
Od dłuższego czasu Pan popycha mnie do powtarzania cichego wołania: serviam!, Będę służył. Niech On zwiększy nasz zapał do dawania siebie, do bycia wiernym Jego Boskiemu wezwaniu - naturalnie, bez aparatu, bez hałasu - na środku ulicy. Podziękujmy Mu z głębi naszych serc. Zwróćmy się do Niego z modlitwą poddanych, dzieci, a nasze języki i podniebienia napełnią się mlekiem i miodem, będziemy smakować jak plastry miodu, mówiąc o Królestwie Bożym, które jest Królestwem wolności, wolności, którą On dla nas wywalczył.
Chrystus, Pan świata
Chciałbym, abyśmy rozważyli, w jaki sposób Chrystus, którego - łagodne Dzieciątko - widzieliśmy narodzonego w Betlejem, jest Panem świata: bo przez Niego zostały stworzone wszystkie istoty w niebie i na ziemi; On pojednał wszystko z Ojcem, przywracając pokój między niebem a ziemią, przez krew, którą przelał na krzyżu.
Dziś Chrystus króluje po prawicy Ojca: ci dwaj aniołowie w białych szatach oświadczyli uczniom, którzy byli zdumieni, gdy patrzyli na chmury po Wniebowstąpieniu Pana: Mężowie Galilejscy, dlaczego stoicie i patrzycie w niebo? Ten Jezus, który od Pana wstąpił do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go idącego w górę..
Przez Niego królują królowie, z tą różnicą, że królowie, ludzkie władze, przemijają; a królestwo Chrystusa pozostanie na wieczność, Jego królestwo jest królestwem wiecznym, a jego panowanie trwa z pokolenia na pokolenie..
Królestwo Chrystusa nie jest figurą słowną ani obrazem retorycznym. Chrystus żyje, również jako człowiek, w tym samym ciele, które przyjął we Wcieleniu, które wskrzesił po Krzyżu i żyje uwielbiony w Osobie Słowa wraz ze swoją ludzką duszą. Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, żyje, króluje i jest Panem świata. Tylko przez Niego wszystko, co żyje, jest utrzymywane przy życiu.
Dlaczego więc nie pojawia się teraz w całej swojej chwale? Ponieważ Jego królestwo nie jest z tego świata, chociaż jest na świecie. Jezus odpowiedział Piłatowi: Jestem królem. W tym celu się narodziłem, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto należy do prawdy, słucha mojego głosu.. Ci, którzy oczekiwali od Mesjasza widocznej władzy doczesnej, byli w błędzie: że królestwo Boże nie polega na jedzeniu i piciu, ale na sprawiedliwości i pokoju oraz radości Ducha Świętego..
Prawda i sprawiedliwość; pokój i radość w Duchu Świętym. To jest królestwo Chrystusa: boskie działanie, które zbawia ludzi i które osiągnie punkt kulminacyjny, gdy historia się skończy, a Pan, który siedzi na najwyższym punkcie raju, przyjdzie, aby ostatecznie osądzić ludzi.
Kiedy Chrystus rozpoczyna swoje głoszenie na ziemi, nie oferuje programu politycznego, ale mówi: czyńcie pokutę, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie.; Instruuje swoich uczniów, aby głosili tę dobrą nowinę i uczy ich modlić się o nadejście królestwa. Jest to królestwo Boże i jego sprawiedliwość, święte życie: to, czego musimy szukać w pierwszej kolejności, jedyna rzecz naprawdę niezbędna.
Zbawienie, głoszone przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, jest zaproszeniem skierowanym do wszystkich: Dzieje się tak, jak stało się z pewnym królem, który świętował wesele swojego syna i wysłał sługi, aby wezwali gości na wesele.. Dlatego Pan ujawnia, że królestwo niebieskie jest pośród was.
Nikt nie jest wykluczony ze zbawienia, jeśli dobrowolnie spełnia pełne miłości żądania Chrystusa: narodzić się na nowo, stać się jak dzieci, w prostocie ducha; odwrócić serce od wszystkiego, co oddziela od Boga. Jezus chce czynów, a nie tylko słów. I usilnych starań, ponieważ tylko ci, którzy walczą, będą godni wiecznego dziedzictwa.
Doskonałość królestwa - ostateczny sąd zbawienia lub potępienia - nie będzie na ziemi. Teraz królestwo jest jak zasiew, jak wzrost ziarnka gorczycy; jego koniec będzie jak połów siecią, z której wyciągnięci na piasek ci, którzy czynili sprawiedliwość i ci, którzy czynili nieprawość, zostaną wyciągnięci na różne losy. Ale dopóki tu żyjemy, królestwo jest jak zaczyn, który pewna kobieta wzięła i zmieszała z trzema buszlami mąki, aż cała bryła została zakwaszona.
Kto rozumie królestwo, które proponuje Chrystus, zdaje sobie sprawę, że warto zaryzykować wszystko, aby je zdobyć: jest to perła, którą kupiec nabywa kosztem sprzedaży tego, co posiada, jest to skarb znaleziony na polu. Królestwo niebieskie jest trudnym podbojem: nikt nie ma pewności, że do niego dotrze, ale pokorne wołanie skruszonego człowieka otwiera szeroko jego bramy. Jeden ze złodziei ukrzyżowanych z Jezusem błaga Go: Panie, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. A Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju..
Królestwo w duszy
Jakże wielki jesteś, Panie i Boże nasz! Ty nadajesz naszemu życiu nadprzyrodzony sens i boską skuteczność. Ty jesteś przyczyną tego, że z miłości do Twojego Syna, ze wszystkich sił naszej istoty, z naszej duszy i z naszego ciała, możemy powtarzać: oportet illum regnare, podczas gdy rozbrzmiewa pieśń naszej słabości, ponieważ Pan wie, że jesteśmy stworzeniami - i to jakimi stworzeniami - ulepionymi z gliny, nie tylko w naszych stopach, ale także w naszych sercach i głowach. W boskości będziemy wibrować wyłącznie dla Pana.
Chrystus musi przede wszystkim królować w naszej duszy. Ale co byśmy odpowiedzieli, gdyby On zapytał: "Jak możesz pozwolić Mi królować w tobie? Odpowiedziałbym, że aby On mógł we mnie królować, potrzebuję Jego obfitej łaski: tylko w ten sposób każde ostatnie uderzenie serca, każdy ostatni oddech, każde najmniej intensywne spojrzenie, każde najzwyklejsze słowo, każde najbardziej elementarne odczucie zostanie przetłumaczone na hosanna mojemu Chrystusowi Królowi.
Jeśli chcemy, by Chrystus królował, musimy być konsekwentni: musimy zacząć od oddania Mu naszych serc. Jeśli tego nie uczynimy, mówienie o panowaniu Chrystusa będzie jedynie gołosłowną deklaracją bez chrześcijańskiej treści, zewnętrzną manifestacją wiary, która nie istnieje, oszukańczym używaniem imienia Chrystusa, oszukańczym używaniem imienia Chrystusa. Bóg dla ludzkich kompromisów.
Gdyby warunek, by Jezus mógł królować w mojej duszy, w twojej duszy, był spełniony wcześniej, mielibyśmy powód do rozpaczy. Ale Nie bój się, córko Syjonu, oto Król twój, który przychodzi, siedząc na osiołku.. Widzi Pan? Jezus jest zadowolony z biednego zwierzęcia jako tronu. Nie wiem, jak ty, ale ja nie czuję się upokorzony, uznając się w oczach Pana za osła: Jestem przed Panem jak mały osiołek, ale zawsze będę przy Panu, bo ujął mnie Pan za prawą rękę., Prowadzi mnie pan za kantar.
Proszę pomyśleć o cechach charakterystycznych osła, teraz, gdy pozostało ich tak niewiele. Nie stary, uparty, złośliwy osioł, który odwdzięcza się zdradzieckim kopnięciem, ale młody osioł: uszy wyciągnięte jak czułki, surowy w jedzeniu, ciężki w pracy, ze zdecydowanym i wesołym kłusem. Są setki zwierząt piękniejszych, zręczniejszych i okrutniejszych.
Ale Chrystus spojrzał na niego, aby przedstawić się jako król ludziom, którzy go uznali. Bo Jezus nie wie, co zrobić z wyrachowaną przebiegłością, z okrucieństwem zimnych serc, z efektownym, ale pustym pięknem. Nasz Pan ceni radość łagodnego serca, prosty krok, głos bez falsetu, czyste oczy, ucho uważne na Jego słowo czułości. W ten sposób króluje w duszy.
Panowanie w służbie
Jeśli pozwolimy Chrystusowi panować w naszych duszach, nie staniemy się dominatorami, ale sługami wszystkich ludzi. Służba - jakże kocham to słowo! Proszę podawać Gdybyśmy tylko my, chrześcijanie, umieli służyć! Powierzmy Panu naszą decyzję, aby nauczyć się wykonywać to zadanie służby, ponieważ tylko poprzez służbę możemy poznać i pokochać Chrystusa oraz sprawić, że będzie On znany i kochany przez innych.
Jak mamy to pokazać duszom? Przez przykład: przez nasze dobrowolne poddanie się Jezusowi Chrystusowi we wszystkich naszych działaniach, ponieważ On jest Panem wszystkich rzeczywistości naszego życia, ponieważ On jest jedynym i ostatecznym powodem naszego istnienia. Potem, kiedy damy to świadectwo przykładu, będziemy mogli pouczać słowem, doktryną. Tak właśnie działał Chrystus: coepit facere et docere, Najpierw nauczał przez swoje dzieła, a następnie przez swoje boskie kazania.
Służenie innym ze względu na Chrystusa wymaga od nas bycia bardzo ludzkimi. Jeśli nasze życie jest nieludzkie, Bóg niczego w nim nie zbuduje, ponieważ zazwyczaj nie buduje na nieporządku, na egoizmie, na arogancji. Musimy rozumieć wszystkich, musimy żyć ze wszystkimi, musimy przebaczać wszystkim, musimy przebaczać wszystkim.
Nie będziemy mówić, że to, co niesprawiedliwe, jest sprawiedliwe, że obraza Boga nie jest obrazą Boga, że zło jest dobrem. Ale w obliczu zła nie odpowiemy innym złem, ale jasną doktryną i dobrym działaniem: zatapiając zło w obfitości dobra. W ten sposób Chrystus będzie królował w naszej duszy i w duszach tych, którzy są wokół nas.
Niektórzy próbują budować pokój na świecie, nie wkładając miłości Bożej we własne serca, nie służąc bliźnim z miłości do Boga. Jak można osiągnąć taką misję pokoju? Pokój Chrystusowy jest pokojem królestwa Chrystusowego; a królestwo naszego Pana musi opierać się na pragnieniu świętości, na pokornej gotowości przyjęcia łaski, na dążeniu do sprawiedliwości, na boskim wylaniu miłości.
Chrystus na szczycie ludzkiej działalności
To jest osiągalne, to nie jest bezużyteczne marzenie, jeśli tylko my, ludzie, zdecydujemy się pielęgnować miłość Boga w naszych sercach! Chrystus, nasz Pan, został ukrzyżowany i z wysokości krzyża odkupił świat, przywracając pokój między Bogiem a ludzkością.
Jezus Chrystus pamięta o wszystkich: et ego, si exaltatus fuero a terra, omnia traham ad meipsum, Jeśli umieścisz mnie na szczycie wszystkich działań na ziemi, wypełniając obowiązek każdej chwili, będąc moim świadkiem w tym, co wydaje się wielkie i w tym, co wydaje się małe, omnia traham ad meipsum, Moje królestwo wśród was stanie się rzeczywistością!
Chrystus, nasz Pan, jest nadal zaangażowany w ten zasiew zbawienia ludzkości i całego stworzenia, tego naszego świata, który jest dobry, ponieważ wyszedł z rąk Boga. To przestępstwo Adama, grzech ludzkiej pychy, naruszyło Boską harmonię stworzenia.
Ale Bóg Ojciec, gdy nadeszła pełnia czasu, posłał swego jednorodzonego Syna, który - dzięki działaniu Ducha Świętego - przyjął ciało w zawsze dziewiczej Maryi, aby przywrócić pokój, aby odkupić człowieka od grzechu, adopcja filiorum reciperemus, abyśmy zostali ustanowieni synami Bożymi, zdolnymi do uczestniczenia w boskiej intymności; aby ten nowy człowiek, ta nowa gałąź synów Bożych, mogła uwolnić cały wszechświat od nieporządku, przywracając wszystkie rzeczy w Chrystusie, który pojednał je z Bogiem.
To jest to, do czego my, chrześcijanie, zostaliśmy powołani, to jest nasze apostolskie zadanie i nasze miażdżące duszę pragnienie: zaprowadzić królestwo Chrystusa, aby nie było już nienawiści i okrucieństwa, abyśmy szerzyli na ziemi silny i pokojowy balsam miłości.
Poprośmy dziś naszego Króla, aby sprawił, że będziemy pokornie i żarliwie współpracować w boskim celu zjednoczenia tego, co jest rozbite, ocalenia tego, co zagubione, uporządkowania tego, co człowiek zaburzył, zakończenia tego, co się rozpada, odbudowania harmonii całego stworzenia.
Przyjęcie wiary chrześcijańskiej oznacza zobowiązanie się do kontynuowania misji Jezusa wśród stworzeń. Każdy z nas musi nim być, alter Christus, ipse Christus, innego Chrystusa, tego samego Chrystusa. Tylko w ten sposób będziemy w stanie podjąć to wielkie, ogromne, niekończące się przedsięwzięcie: uświęcać od wewnątrz wszystkie struktury doczesne, wnosząc tam zaczyn Odkupienia.
Nigdy nie mówię o polityce. Nie myślę o zadaniu chrześcijan na ziemi jako o kiełkującym nurcie polityczno-religijnym - byłoby to szaleństwem - nawet jeśli ma to dobry cel, jakim jest zaszczepienie ducha Chrystusa we wszystkich działaniach ludzi.
To serce każdego człowieka, bez względu na to, kim jest, należy przyprowadzić do Boga. Starajmy się mówić w imieniu każdego chrześcijanina, aby gdziekolwiek się znajduje - w okolicznościach, które zależą nie tylko od jego pozycji w Kościele lub w życiu cywilnym, ale od wyniku zmieniających się sytuacji historycznych - mógł dawać świadectwo, przykładem i słowem, wiary, którą wyznaje.
Chrześcijanin żyje w świecie z pełnymi prawami, ponieważ jest człowiekiem. Jeśli zaakceptuje, że Chrystus mieszka w jego sercu, że Chrystus króluje, zbawcza skuteczność Pana będzie silnie odczuwalna we wszystkich jego ludzkich działaniach. Nie ma znaczenia, czy to zajęcie jest, jak mówi przysłowie, wysoki o niski; Ponieważ ludzki szczyt może być w oczach Boga niskością; a to, co nazywamy niskim lub skromnym, może być chrześcijańskim szczytem świętości i służby.
Wolność osobista
Chrześcijanin, gdy pracuje, co jest jego obowiązkiem, nie może uchylać się ani omijać wymagań natury. Jeśli przez wyrażenie błogosławieństwo dla ludzkiej działalności Gdyby miało to na celu unieważnienie lub zaciemnienie własnej dynamiki, odmówiłbym użycia tych słów.
Osobiście nigdy nie przekonywał mnie fakt, że zwykłe działania ludzi są opatrywane etykietą wyznaniową jak fałszywym znakiem. Ponieważ wydaje mi się, choć szanuję przeciwną opinię, że istnieje niebezpieczeństwo używania świętego imienia naszej wiary nadaremno, a także dlatego, że czasami etykieta katolicka była nawet używana do usprawiedliwiania postaw i działań, które czasami nie są uczciwie ludzkie.
Jeśli świat i wszystko, co w nim jest - z wyjątkiem grzechu - jest dobre, ponieważ jest dziełem Boga, naszego Pana, chrześcijanin, walcząc nieustannie o uniknięcie wykroczeń przeciwko Bogu - pozytywna walka miłości - musi poświęcić się temu, co ziemskie, ramię w ramię z innymi obywatelami; musi bronić wszystkich dóbr wynikających z godności osoby.
I jest jedno dobro, o które zawsze musi zabiegać w sposób szczególny: wolność osobista. Tylko wtedy, gdy będzie bronił indywidualnej wolności innych z odpowiednią osobistą odpowiedzialnością, będzie w stanie, z ludzką i chrześcijańską uczciwością, bronić własnej wolności w ten sam sposób.
Powtarzam i będę powtarzał nieustannie, że Pan dał nam za darmo wielki nadprzyrodzony dar, boską łaskę; i inny cudowny ludzki dar, osobistą wolność, która wymaga od nas - aby nie stała się zepsuta i nie zamieniła się w rozwiązłość - uczciwości, skutecznego zobowiązania do postępowania zgodnie z boskim prawem, bo gdzie jest Duch Boży, tam jest wolność..
Królestwo Chrystusa jest królestwem wolności: nie ma tu sług, z wyjątkiem tych, którzy dobrowolnie wiążą się łańcuchami z miłości do Boga. Błogosławiona niewola miłości, która nas wyzwala! Bez wolności nie możemy odpowiadać łasce; bez wolności nie możemy swobodnie oddać się Panu z najbardziej nadprzyrodzonego powodu: ponieważ mamy na to ochotę.
Niektórzy z Państwa, którzy mnie słuchają, znają mnie sprzed wielu lat. Mogą Państwo zaświadczyć, że przez całe życie głosiłem wolność osobistą połączoną z osobistą odpowiedzialnością. Szukałem jej i szukam na całej ziemi, tak jak Diogenes szukał człowieka. I każdego dnia kocham ją bardziej, kocham ją ponad wszystkie ziemskie rzeczy: jest to skarb, którego nigdy nie możemy wystarczająco docenić.
Kiedy mówię o wolności osobistej, nie mam na myśli, że przez tę wymówkę odnoszę się do innych problemów, być może bardzo uzasadnionych, które nie odnoszą się do mojego urzędu jako kapłana. Wiem, że nie do mnie należy zajmowanie się sprawami świeckimi i przejściowymi, które należą do sfery doczesnej i cywilnej, sprawami, które Pan pozostawił wolnej i spokojnej kontrowersji ludzi.
Wiem również, że usta kapłana, unikając wszelkiego ludzkiego bandytyzmu, muszą być otwarte tylko po to, aby prowadzić dusze do Boga, do Jego zbawczej duchowej doktryny, do sakramentów ustanowionych przez Jezusa Chrystusa, do życia wewnętrznego, które przybliża nas do Pana, wiedząc, że jesteśmy Jego dziećmi, a zatem braćmi i siostrami wszystkich ludzi bez wyjątku.
Dziś obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla. I nie odchodzę od mojego urzędu kapłańskiego, kiedy mówię, że jeśli ktoś rozumiałby królestwo Chrystusa jako program polityczny, nie pogłębiłby nadprzyrodzonego celu wiary i byłby o krok od obciążania sumień ciężarami, które nie są ciężarami Jezusa, ponieważ Jego jarzmo jest miękkie, a brzemię lekkie.
Naprawdę kochajmy wszystkich ludzi; kochajmy Chrystusa ponad wszystko; a wtedy nie będziemy mieli innego wyboru, jak tylko kochać uzasadnioną wolność innych, w pokojowym i rozsądnym współistnieniu.
Spokojne, dzieci Boże
Być może zasugeruje Pan: ale Niewielu chce to usłyszeć, a jeszcze mniej chce to zastosować w praktyce.. Wiem na pewno: wolność jest silną i zdrową rośliną, która nie rośnie dobrze wśród kamieni, cierni i wydeptanych ścieżek. Zostało nam to zapowiedziane jeszcze zanim Chrystus przyszedł na ziemię. Proszę pamiętać o drugim psalmie: Dlaczego narody szaleją, a ludy knują próżne rzeczy? Królowie ziemi powstali, a książęta zebrali się przeciwko Panu i przeciwko Jego Chrystusowi.. Widzi pan? Nic nowego.
Sprzeciwiali się Chrystusowi, zanim się narodził; sprzeciwiali się Mu, gdy Jego spokojne stopy stąpały po ścieżkach Palestyny; prześladowali Go później i teraz, atakując członków Jego mistycznego i królewskiego Ciała. Skąd tyle nienawiści, skąd to żerowanie na szczerej prostocie, skąd to powszechne miażdżenie wolności każdego sumienia?
Zerwijmy ich więzy i zrzućmy z siebie ich jarzmo.. Łamią łagodne jarzmo, zrzucają swoje brzemię, cudowne brzemię świętości i sprawiedliwości, łaski, miłości i pokoju. Wściekają się na miłość, śmieją się z bezradnej dobroci Boga, który rezygnuje z użycia swoich legionów aniołów do obrony siebie. Gdyby Pan zgodził się na kompromis, gdyby poświęcił kilku niewinnych, aby zadowolić większość winnych, mogliby jeszcze spróbować się z Nim porozumieć.
Ale to nie jest logika Boga. Nasz Ojciec jest prawdziwym Ojcem i jest gotów przebaczyć tysiącom złoczyńców, pod warunkiem, że jest tylko dziesięciu sprawiedliwych. Ci, którzy kierują się nienawiścią, nie mogą zrozumieć tego miłosierdzia i umacniają się w swojej pozornej ziemskiej bezkarności, karmiąc się niesprawiedliwością.
Ten, który mieszka w niebiosach, będzie się z nich śmiał, Pan będzie z nich szydził. Wtedy przemówi do nich w swoim gniewie i napełni ich przerażeniem w swoim gniewie.. Jak słuszny jest Boży gniew i jak sprawiedliwy jest Jego gniew, jak wielka jest także Jego łaskawość!
Zostałem przez Niego ustanowiony królem na Syjonie, Jego świętej górze, abym głosił Jego prawo. Pan powiedział do mnie: Jesteś moim synem, dziś cię zrodziłem.. Miłosierdzie Boga Ojca dało nam Jego Syna jako Króla. Kiedy grozi, jest poruszony czułością; ogłasza swój gniew i daje nam swoją miłość. Ty jesteś moim synem: zwraca się do Chrystusa i zwraca się do ciebie i do mnie, jeśli zdecydujemy się być królem. alter Christus, ipse Christus.
Słowa nie mogą podążać za sercem, które jest poruszone dobrocią Boga. On mówi do nas: jest pan moim synem. Nie obcy, nie uprzejmy sługa, nie przyjaciel, co byłoby zbyt wiele. Syn! Daje nam wolną rękę, abyśmy żyli z Nim pobożnością syna i, ośmielę się powiedzieć, także bezwstydem syna Ojca, który nie jest w stanie odmówić Mu niczego.
Że jest wielu, którzy są zdeterminowani, by zachowywać się niesprawiedliwie? Tak, ale Pan nalega: o które Mnie poprosisz, dam ci narody w dziedzictwo i rozszerzę twoje panowanie aż po krańce ziemi. Będziesz nad nimi panował laską żelazną i potłuczesz je jak naczynie garncarskie.. Są to mocne obietnice i pochodzą od Boga: nie możemy ich ukrywać. Nie na próżno Chrystus jest Odkupicielem świata i króluje suwerennie po prawicy Ojca. Jest to straszna zapowiedź tego, co czeka każdego, gdy życie przeminie, ponieważ przemija; i wszystkim, gdy historia się skończy, jeśli serce jest zatwardziałe w złu i rozpaczy.
Ale Bóg, który zawsze może wygrać, woli przekonywać: Wy, królowie, wy, władcy, zrozumcie to dobrze; dajcie się pouczyć, wy, którzy sądzicie na ziemi. Służcie Panu z bojaźnią i wywyższajcie Go ze drżeniem. Przyjmijcie dobrą naukę, aby w końcu Pan się nie rozgniewał, a wy nie zginęliście z dobrej drogi, bo Jego gniew nagle się rozpalił.. Chrystus jest Panem, Królem.
Ogłaszamy Państwu spełnienie obietnicy danej naszym ojcom, którą Bóg wypełnił przed naszymi dziećmi, wzbudzając Jezusa z martwych, jak napisano w drugim psalmie: Tyś jest mój Syn, dziś Cię zrodziłem.....
Teraz więc, bracia moi, wiedzcie, że przez Jezusa zostało wam ofiarowane odpuszczenie grzechów i zmazanie wszelkiej zmazy, z której nie mogliście być usprawiedliwieni według Prawa Mojżeszowego; każdy, kto w Niego wierzy, jest usprawiedliwiony. Uważajcie, aby to, o czym mówią prorocy, nie spadło na was; naprawcie się, wy, którzy gardzicie, napełnijcie się lękiem i bądźcie spustoszeni; albowiem dokonam dzieła za dni waszych, w które nie uwierzycie, bez względu na to, ile wam o nim powiedziano..
Jest to dzieło zbawienia, panowanie Chrystusa w duszach, manifestacja Bożego miłosierdzia. Szczęśliwi ci, którzy Go przyjmują!. My, chrześcijanie, mamy prawo wychwalać królewskość Chrystusa, ponieważ chociaż niesprawiedliwość obfituje, chociaż wielu nie pragnie tego panowania miłości, w samej ludzkiej historii, która jest sceną zła, tkane jest dzieło wiecznego zbawienia.
Anioły Boga
Ego cogito cogitationes pacis et non afflictionis, Myślę o pokoju, a nie o smutku, mówi Pan. Bądźmy ludźmi pokoju, ludźmi sprawiedliwości, czynicielami dobra, a Pan nie będzie naszym sędzią, ale naszym przyjacielem, naszym bratem, naszą miłością.
Niech aniołowie Boży towarzyszą nam w tej radosnej wędrówce po ziemi. Przed narodzinami naszego Odkupiciela, pisze św. Grzegorz Wielki, straciliśmy przyjaźń aniołów. Pierwotna wina i nasze codzienne grzechy oddaliły nas od ich świetlistej czystości, ..... Ale odkąd uznaliśmy naszego Króla, aniołowie uznali nas za współobywateli.....
A ponieważ Król niebios zechciał przyjąć nasze ziemskie ciało, aniołowie nie wzdrygają się już przed naszą niedolą. Nie ośmielają się uważać tej natury, którą uwielbiają, za niższą od ich własnej, widząc ją wywyższoną ponad nich w osobie Króla niebios; i nie mają już żadnych zastrzeżeń, by uważać człowieka za towarzysza ich własnej..
Maryjo, święta Matko naszego Króla, Królowo naszego serca, opiekuj się nami tak, jak tylko Ona potrafi. Współczująca Matko, tronie łaski, modlimy się, abyśmy umieli komponować w naszym życiu i w życiu tych, którzy są wokół nas, wers po wersie, prosty wiersz miłości, quasi fluvium pacis, jak rzeka pokoju. Bo jesteś morzem niezawodnego miłosierdzia: wszystkie rzeki wpadają do morza, a morze się nie napełnia.
Spis treści
Jan Paweł II: Jeśli czujesz wezwanie, nie uciszaj go.
Z okazji święto Święty Jan Paweł II, z 22 października, Pamiętamy jedno z jego najbardziej emblematycznych i poruszających przemówień skierowanych do młodych ludzi. 3 maja 2003 r. w Four Winds (Madryt), św. Jan Paweł II, u schyłku swojego pontyfikatu, rzucił młodym ludziom wyzwanie wiary, nadziei i powołania.
Dokonujemy przeglądu pełny tekst Słowa tego przemówienia wciąż mają moc inspirowania młodych ciałem i duchem.
Jan Paweł II z młodzieżą w Cuatro Vientos podczas swojej ostatniej wizyty: 3 maja 2003 r. Zdjęcie: Alpha & Omega.
Przemówienie do młodzieży wygłoszone przez św. Jana Pawła II w Cuatro Vientos
1. Prowadzeni za rękę przez Dziewicę Maryję i w towarzystwie przykładu i wstawiennictwa nowych świętych, podróżowaliśmy w modlitwie przez różne momenty w historii Kościoła. życie Jezusa.
Różaniec, w swojej prostocie i głębi, jest w rzeczywistości prawdziwym kompendium Ewangelii i prowadzi do samego serca chrześcijańskiego przesłania: “Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (Jn 3, 16).
Maryja, oprócz tego, że jest bliską, dyskretną i wyrozumiałą Matką, jest najlepszą Nauczycielką, aby osiągnąć poznanie prawdy poprzez kontemplację. Dramatem dzisiejszej kultury jest brak wnętrza, brak kontemplacji. Bez wnętrza kultura nie ma wnętrzności, jest jak ciało, które nie odnalazło jeszcze swojej duszy.
Do czego zdolna jest ludzkość bez wnętrza? Niestety, odpowiedź znamy aż za dobrze. Kiedy brakuje ducha kontemplacji, życie nie jest bronione.i wszystko, co ludzkie, ulega degeneracji. Bez wnętrza współczesny człowiek zagraża własnej integralności.
Młodzi ludzie powołani do bycia nową Europą
2. Drodzy młodzi, zapraszam was do przyłączenia się do “Szkoły Maryi Dziewicy”. Ona jest niedoścignionym wzorem kontemplacji i godnym podziwu przykładem owocnego, radosnego i ubogacającego wnętrza. Ona nauczy was nigdy nie oddzielać działania od kontemplacji, abyście mogli lepiej przyczynić się do realizacji wielkiego marzenia: narodzin nowej Europy ducha.
Europa wierna swoim chrześcijańskim korzeniom, nie zamknięta w sobie, ale otwarta na dialog i partnerstwo z innymi narodami. Europa świadoma tego, że jest powołana do bycia latarnią cywilizacji i bodźcem dla postępu.dla świata, zdecydowana połączyć swoje wysiłki i kreatywność w służbie pokoju i solidarności między narodami.
Młodzi twórcy pokoju
3. Umiłowani młodzi ludzie, dobrze wiecie, jak bardzo zależy mi na pokoju na świecie. Spirala przemocy, terroryzmu i wojny wciąż prowokuje nienawiść i śmierć w naszych czasach. Wiemy, że pokój jest przede wszystkim darem od Najwyższego, o który musimy usilnie prosić.i którą, co więcej, musimy wszyscy razem budować poprzez głębokie wewnętrzne nawrócenie. Dlatego dzisiaj pragnę zobowiązać Państwa do bycia budowniczymi i budowniczymi pokoju. Odpowiedzieć na ślepą przemoc i nieludzką nienawiść fascynującą mocą miłości. Pokonać wrogość moc przebaczenia. Proszę trzymać się z dala od wszelkich form nacjonalizmu, rasizmu i nietolerancji.
Proszę świadczyć swoim życiem, żeIdee nie są narzucane, ale proponowane. Proszę nigdy nie dać się zniechęcić złu! W tym celu potrzebują Państwo pomocy modlitwy i pocieszenia płynącego z intymnej przyjaźni z Chrystusem.. Tylko w ten sposób, żyjąc doświadczeniem Bożej miłości i promieniując ewangelicznym braterstwem, mogą Państwo być budowniczymi lepszego świata, autentycznymi mężczyznami i kobietami pokoju i wprowadzania pokoju.
Spotkanie z Chrystusem przemienia nasze życie
4. Jutro będę miał radość ogłosić pięć nowi święci, Synowie i córki tego szlachetnego narodu i tego Kościoła. Oni «byli młodymi ludźmi, takimi jak Państwo, pełnymi energii, entuzjazmu i radości życia. Spotkanie z Chrystusem przemieniło ich życie (...) Z tego powodu byli w stanie przyciągnąć innych młodych ludzi, swoich przyjaciół, i stworzyć dzieła modlitwy, ewangelizacji i miłości, które wciąż trwają» (Orędzie biskupów hiszpańskich z okazji wizyty Ojca Świętego, 4.05.2013).).
Zdjęcie za pośrednictwem: Vicens + Ramos
Drodzy młodzi ludzie, idźcie z ufnością na spotkanie z Jezusem i jak nowi święci, proszę nie bać się mówić o Nim! Chrystus jest bowiem prawdziwą odpowiedzią na wszystkie pytania. o człowieku i jego przeznaczeniu. Wy, młodzi ludzie, musicie stać się apostołami swoich współczesnych. Wiem dobrze, że nie jest to łatwe. Często będziecie kuszeni, by powiedzieć jak prorok Jeremiasz: “Ach, Panie! Nie wiem, jak się wyrazić, bo jestem tylko chłopcem” (Jr 1, 6). Nie zniechęcaj się, bo nie jesteś sam: Pan nigdy nie przestanie ci towarzyszyć swoją łaską i darem swojej łaski. Duch.
Opłaca się poświęcić się sprawie Chrystusa
5. Ta wierna obecność Pana sprawia, że jesteś w stanie podjąć zobowiązanie, jakim jest nowa ewangelizacja, do którego powołane są wszystkie dzieci Kościoła. Jest to zadanie każdego z nas. Świeccy odgrywają w nim wiodącą rolę, zwłaszcza małżeństwa i rodziny chrześcijańskie, ale ewangelizacja wymaga dziś pilnie kapłanów i osób konsekrowanych. To jest powód, dla którego pragnę powiedzieć każdemu z was, młodzi ludzie: jeśli czuje Pan wezwanie Boga, który mówi do Pana: “Pójdź za Mną!Mc 2,14; Lc 5,27), proszę jej nie uciszać. Proszę być hojnym, odpowiedzieć jak Maryja, ofiarując Bogu radosne "tak" swojej osoby i swojego życia.
Daję Państwu moje świadectwo: zostałem wyświęcony na księdza, gdy miałem 26 lat. Od tego czasu minęło 56 lat. Ile lat ma Papież? Prawie 83! Młody człowiek w wieku 83 lat! Patrząc wstecz na te lata mojego życia, mogę Państwa zapewnić, że warto poświęcić się sprawie Chrystusa i z miłości do Niego poświęcić się służbie ludzkości. Warto oddać życie za Ewangelię i za braci!
Ile mamy godzin do północy? Trzy godziny. Tylko trzy godziny do północy, a potem będzie ranek.
6. Kończąc moje uwagi, chciałbym proszę powołać się na Maryję, świecąca gwiazda, która zwiastuje wschód Słońca z wysoka, Jezusa Chrystusa:
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna! Dziś wieczorem modlę się do Pana za młodych ludzi w Hiszpanii, młodych ludzi pełnych marzeń i nadziei.
Są oni strażnikami jutra, ludzie błogosławieństw; są żywą nadzieją Kościoła i Papieża.
Święta Maryjo, Matko młodych, proszę wstawiać się za nimi, aby byli świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego, pokornych i odważnych apostołów trzeciego tysiąclecia, hojnych zwiastunów Ewangelii.
Święta Maryjo, Niepokalana Dziewico, Proszę modlić się z nami, proszę modlić się za nami. Amen.
Spis treści
Modlitwa za papieża
Modlitwa już wtedy podtrzymywała wczesny kościół. Tej samej nocy anioł zstąpił do więzienia, obudził Piotra, otworzył wszystkie drzwi, a kiedy zostawił Piotra na ulicy, zniknął z jego obecności. Plany Heroda, by zabić Piotra, zostały udaremnione, a Kościół zaczął się rozrastać na wszystkich terytoriach graniczących z Izraelem.
Wyzwania nowego pontyfikatu
Dziś nie mamy Heroda, który chce pozbyć się papieża, ale jest więcej niż jeden z większą władzą i większymi wpływami niż nieszczęsny - być może najlepszy przymiotnik, jaki możemy do niego zastosować - Herod, który stara się wpłynąć na niego, aby nie wypełniał misji, do której został wybrany przez założyciela Kościoła, który wybrał go na swoją widzialną głowę: Kościół Chrystusa. Jeden, Święty, Katolicki i Apostolski Kościół.
Komentarze i artykuły, które spekulują na temat tego, czy jest on konserwatywny, postępowy itp. lub jaką etykietę można do niego zastosować; a tym samym mają otwarty kanał do osądzania go na podstawie tego, co może zrobić. Kwalifikacje, które nie mają sensu, jeśli chodzi o życie lub nie życie życiem i doktryną Chrystusa.
Waga sukcesji apostolskiej
Wydaje mi się, że od pierwszego dnia swojego pontyfikatu dał jasno do zrozumienia, że centrum całej misji jest naśladowanie Jezusa Chrystusa., Jego misja w Kościele jest tą samą misją, którą otrzymał Piotr: «umacniać wiarę wszystkich wierzących»; i umacniać ją poprzez podążanie za Magisterium Tradycji dwóch tysięcy lat życia Kościoła, przekazując nauki Chrystusa.
Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z problemów, z którymi musi się zmierzyć papież Leon XIV, a które są dziedzictwem prądów myślowych, zachowań i praktyk, które utrwaliły się w różnych sferach Kościoła i społeczeństwa, a które opierały się na słabości pasterzy; a w niektórych przypadkach, niestety, nie tylko na słabości, ale także na złym przykładzie.
Ewangelizacja w zsekularyzowanym świecie
Znalezienie najlepszych środków, aby rozwiązać wszystkie te problemy, a także poświęcenie czasu na przemyślenie, konsultacje i odkrycie najbardziej odpowiednich kanałów do wdrożenia możliwych środków; czas, na który papież Leon XIV podczas audiencji 28 maja skomentował przypowieść o dobrym Samarytaninie.
«Możemy sobie wyobrazić, że po długim pobycie w Jerozolimie kapłan i lewita spieszą się, by wrócić do domu. To właśnie pośpiech, tak obecny w naszym życiu, często uniemożliwia nam współczucie. Ci, którzy uważają, że ich podróż musi mieć pierwszeństwo, nie są gotowi zatrzymać się dla kogoś innego».
Papież: człowiek potrzebujący synowskiego wsparcia
Minęło zaledwie pięć miesięcy od jego wyboru i logiczne jest, aby zdał sobie sprawę, że musi myśleć, medytować, konsultować się w sprawach tak poważnych i poważnych, jak te, w których się znalazł; i proszę o wiele światła od Najświętszej Trójcy, Ojca, Syna i Ducha Świętego.
W homilii podczas Mszy św. na początku pontyfikatu, po zwróceniu uwagi na to, że «Stajemy w obliczu tej chwili - odniósł się do konklawe - z pewnością, że Pan nigdy nie opuszcza swojego ludu., Zbiera ją, gdy jest rozproszona i opiekuje się nią “jak pasterz swoją trzodą” (Jr 31:10)”, dodaje:
«Złożyliśmy w ręce Boga pragnienie wyboru nowego następcy Piotra, Biskupa Rzymu, pasterza zdolnego strzec bogatego dziedzictwa wiary chrześcijańskiej, a jednocześnie patrzeć poza nią, aby wiedzieć, jak stawić czoła pytaniom, troskom i wyzwaniom dnia dzisiejszego. Dzięki Państwa modlitwom doświadczyliśmy działania Ducha Świętego., który był w stanie zharmonizować różne instrumenty muzyczne, sprawiając, że struny naszych serc wibrują w jednej melodii».
«Zostałem wybrany bez żadnych zasług i z lękiem i obawą przychodzę do Państwa jako brat, który chce stać się sługą waszej wiary i waszej radości, krocząc z wami drogą miłości Boga, który chce, abyśmy wszyscy byli zjednoczeni w jednej rodzinie».
Modlitwa jako komunia i służba
Papież Leon XIV prosi wszystkich chrześcijan, aby modlili się o łaskę Bożą, która napełni ich ducha przy podejmowaniu decyzji. na doktrynie, na ludziach, aby pomóc wszystkim wierzącym utwierdzić się w wierze i moralności, którymi Kościół święty żył przez wieki, i nadal odkrywać tajemnice miłości ukryte we Wcieleniu Syna Bożego. To jest ich misja, misja powierzona Piotrowi przez Naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Wspieranie papieża
I tak jak on, zostawmy nasze modlitwy w rękach Matki Bożej, Najświętszej Maryi Panny, tak jak to uczynił papież Leon XIV, kiedy modlił się do Najświętszej Maryi Panny. Regina Coeli, na zakończenie Mszy św. na początku jego pontyfikatu: «Podczas gdy powierzamy Maryi posługę Biskupa Rzymu, Pasterza Kościoła powszechnego, Z łodzi Piotra kontemplujmy Ją, Gwiazdę Morza, Matkę Dobrej Rady, jako znak nadziei. Wypraszajmy za Jej wstawiennictwem dar pokoju, pomoc i pociechę dla cierpiących, a dla nas wszystkich łaskę bycia świadkami Zmartwychwstałego Pana.