"Ksiądz znajduje swoją rację bytu w Eucharystii".

Jeus Jardin odnalazł swoje powołanie w EucharystiaPorzucił karierę pielęgniarza, aby podążać za Bożym zaproszeniem do zostania księdzem.

Pochodzący z niepraktykującej rodziny filipiński ksiądz, który przez pewien czas opierał się Bożemu wezwaniu, daje świadectwo o tym, jak w końcu poddał się głosowi, który prosił go, by poświęcił się tylko Jemu.

Bóg pisze prosto po krzywych liniach i tworzy prawdziwe dzieła sztuki. Tak jest w przypadku ojca Jeusa Jardina, filipińskiego kapłana z archidiecezji Davao, który poznał Bożą miłość w dzieciństwie i młodości, mimo że pochodził z niepraktykującej rodziny, dzięki ważnej roli swojej babci.

Kiedy już zrobił duży krok w kierunku zostania księdzem, pomimo sprzeciwu rodziców, wkrótce opuścił seminarium. Studiował pielęgniarstwo i pracował jako wykładowca uniwersytecki. Ale te listy, które Bóg zaszczepił w jego sercu, nie zostały wymazane, aż w końcu musiał poddać się dowodom drogi, którą musiał podążać.

Miał dobre życie i uzyskał nawet licencję pielęgniarza w Stanach Zjednoczonych, ale wiedział, że jest powołany do znacznie wyższej misji. Dlatego z pokorą osiem lat później poprosił o ponowne wstąpienie do seminarium, aby w końcu zostać wyświęconym. ksiądz w 2017 roku. Zobaczył, że wszystko zostało dobrze zrobione.

Wezwanie do serca

"Bóg zawsze ma swój sposób na ujawnienie swojej woli poprzez pragnienia każdego serca i tak samo było ze mną, ponieważ czułem, że Pan wciąż wzywa mnie do kapłaństwa" - wyjaśnia w wywiadzie.

Jeus wyznaje, że jego serce mówiło mu, że jeśli chce być szczęśliwy, musi wrócić tam, skąd pochodzi, w tym przypadku do seminarium. W rzeczywistości jego życie układało się dobrze, ale ani pieniądze, ani strach przed utratą wszystkiego, co osiągnął zawodowo, nie mogły pokonać Bożego wezwania. "Zobaczyłem, że szczęście nie pochodzi stamtąd i moje serce to poczuło" - dodaje.

Kiedy ponownie wstąpił do seminarium, jego biskup zdecydował się wysłać go na studia do Międzynarodowe Seminarium Bidasoa oraz na Uniwersytecie Nawarry, dzięki stypendium Fundacji CARF, które pozwoliło mu umocnić i potwierdzić swoje powołanie kapłańskie.

Nauka bycia księdzem

"Byłem w Pampelunie przez siedem lat, pięć jako seminarzysta w Bidasoa i dwa jako ksiądz. Pampeluna jest moim drugim domem. Jako seminarzysta miałem wychowawców, którzy są prawdziwymi ludźmi Boga, którzy nauczyli mnie nie tylko swoimi słowami, ale także własnym życiem, czym jest kapłan", podkreśla z przekonaniem Jeus Jardin.

Lata spędzone w Pampelunie dały mu nie tylko solidną formację intelektualną, ale także, powołując się w szczególności na Bidasoa, Uniwersytet Nawarry i, w drugim okresie jego pobytu w Hiszpanii, rezydencję Cristo Rey przy Calle Padre Barace w Pampelunie, zapewnia, że to właśnie w tych miejscach "nauczyli mnie być księdzem, przyjacielem i osobą, i dlatego mogę powiedzieć, że nauczyli mnie bardzo wiele".

Teraz to sam Jeus Jardin przekazuje tego samego ducha w seminarium swojej archidiecezji, gdzie pokazuje młodym mężczyznom wielkie wyzwania stojące dziś przed kapłanami. Jego zdaniem są to najlepsze rady, aby stawić im czoła: "staraj się poznać swoje ograniczenia i nie przekraczaj ich; doceniaj czas modlitwy i kierownictwa duchowego; i naucz się odpoczywać z Matką Bożą i Panem". Podkreśla również znaczenie Mszy Świętej: "kapłan znajduje swoją podstawową rację bytu w Mszy Świętej". EucharystiaTo jest powód jego kapłaństwa".

Proszę nie bać się ciszy

W obliczu kryzysu powołań, który wydaje się obecnie nękać Kościół, ojciec Jeus jest pełen nadziei i zapewnia nas, że "Pan zawsze wzywa, chociaż aby usłyszeć Jego głos, trzeba umieć słuchać i nie bać się ciszy, ponieważ Pan wzywa, ale Jego głos jest subtelny".

Zachęca młodych ludzi, którzy już usłyszeli to wezwanie, aby nie bali się na nie odpowiedzieć. "Z mojego doświadczenia widzę, jak bardzo bałem się zostawić rzeczy, które miałem: że będę zarabiał mniej pieniędzy, że nie będę mógł mieć domu ani samochodu. Ale Pan jest dobrym płatnikiem. Jesteśmy powołani nie tylko do posiadania dóbr materialnych. Jesteśmy powołani do życia transcendentnego, do życia w komunii z Bogiem. Tam właśnie leży nasze szczęście" - dodaje.

Jako swój najbardziej pamiętny moment jako ksiądz wspomina ten, w którym bardzo wyraźnie doświadczył Opatrzności, gdzie musiał zastosować w praktyce wszystko, czego się wcześniej nauczył. "W seminarium, w którym jestem teraz ekonomem, mieliśmy do czynienia z wybuchem epidemii COVID z około 75 osobami zarażonymi wśród seminarzystów i księży.

Wynik mojego testu był negatywny, ale ze względu na obciążenie, jakie miałem, zdecydowałem się być ze wszystkimi chorymi. Byliśmy w stanie żyć razem, przetrwać i naprawdę doświadczyć Bożej Opatrzności. Dni kwarantanny z seminarzystami i księżmi stały się dla mnie niezapomnianymi dniami", wspomina.

Na koniec, ten ksiądz z Filipin chciałby podziękować dobroczyńcom Fundacji CARF, którzy wyświadczyli mu tak wiele dobra, najpierw jako seminarzyście, a następnie jako księdzu: "Bardzo Państwu dziękuję. Państwa wsparcie umożliwia seminarzystom i kapłanom, takim jak ja, otrzymanie niezbędnego szkolenia do bycia duszpasterzem. Bóg zapłać".

Wielki Post rozpoczyna się Środą Popielcową

Przed nami podróż naznaczona modlitwą i dzieleniem się, ciszą i postem, w oczekiwaniu na radość Wielkanocy.

Rozpoczynamy Wielki Post Środą Popielcową, a Pismo Święte mówi nam: "A teraz, o wyrocznio Pana, nawróć się do mnie całym swoim sercem, z postem, z płaczem, z żałobą. Rozdzierajcie serca wasze, a nie szaty wasze, nawróćcie się do Pana, Boga waszego, bo jest litościwy i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w miłosierdzie, a gróźb nie żałuje" Joel 2:12-13.

Są to słowa wypowiedziane przez proroka, gdy Juda znajdował się w głębokim kryzysie. Ich ziemia była spustoszona. Nadeszła plaga koników polnych i wszystko zniszczyła; zjadły wszystko, co rosło na polu, nawet pąki winnic. Całkowicie stracili wszystkie plony i owoce tego roku.

W obliczu tych nieszczęść Joel zaprasza ludzi do refleksji nad ich sposobem życia w poprzednich latach. Kiedy wszystko układało się po ich myśli, zapomnieli o Bogu, nie modlili się, zapomnieli o bliźnim.. Liczyli na to, że ziemia sama wyda owoce i czuli, że nie są nikomu nic winni. Było im wygodnie robić to, co robili i nie uważali, że trzeba żyć inaczej.

Kryzys, przez który przechodzili, sugeruje Joel, powinien uświadomić im, że sami, plecami do Boga, nie mogą nic zrobić. Jeśli mieli pokój i jedzenie, to nie dzięki własnym zasługom. Wszystko to jest darem od Boga, za który powinni być wdzięczni.. Stąd pilne wezwanie do zmian: nawrócić się całym sercem z postZ płaczem, z żałobą, z płaczem, z żałobą, rozerwij swoje serca: zmień się!

Słysząc tak mocne słowa proroka, może pomyślimy: OK, OK, niech mieszkańcy Judei się zmienią, ale ja nie muszę się zmieniać: jestem całkiem szczęśliwy taki, jaki jestem!

Dawno nie widziałem konika polnego, codziennie mam coś dobrego do jedzenia i picia, mam kilka filmów do obejrzenia, w tym tygodniu mam kilka meczów do wygrania... i nie spieszę się, ponieważ finały są jeszcze daleko i będę się poważnie uczył, gdy nadejdą..

Nie wiem jak Państwo, ale ja zawsze jestem zbyt leniwa, aby poważnie zabrać się za zmianę czegoś w Wielki Post. Prawdę mówiąc, nie jest to szczególnie przychylny czas, ponieważ np. Boże Narodzenie.

Wielki Post, czas refleksji

Słuchając psalmu responsoryjnego, być może myśleliśmy o czymś podobnym: "W swoim wielkim miłosierdziu i litości, Panie, zmiłuj się nade mną i zapomnij o moich przewinieniach. Obmyj mnie dokładnie ze wszystkich moich grzechów i oczyść mnie ze wszystkich moich przewinień".

cuaresma-ayuno-abstinencia-limosna-oración-miércoles-de-ceniza
Wielki Post to okres czterdziestu dni, rozpoczynający się Środą Popielcową i kończący się w Wielki Czwartek, "w każdy piątek, chyba że zbiega się on z uroczystością, należy zachować wstrzemięźliwość od mięsa lub innych pokarmów określonych przez Konferencję Episkopatu; post i wstrzemięźliwość należy zachować w Środę Popielcową i Wielki Piątek". Kodeks Prawa Kanonicznego, kanon 1251.

I nawet gdy powtarzaliśmy "Miłosierdzie, Panie, zgrzeszyliśmy", być może przyszło nam do głowy, aby powiedzieć: Ale ja nie mam żadnych grzechów, ... w każdym razie "małych grzechów". Nikomu nie robię źle, nie obrabowałem banku, nikogo nie zabiłem, w każdym razie tylko "małe rzeczy" o niewielkim znaczeniu. A poza tym, nie mam nic przeciwko Bogu, nie chciałem go obrazić, dlaczego miałbym mówić, że zgrzeszyłem lub błagać o jego miłosierdzie?

Pawła w drugim czytaniu mogą brzmieć powtarzalnie, ale w wyższym tonie, naciskając: "Bracia, występujemy jako posłańcy Chrystusa i jest tak, jakby sam Bóg przez nas was napominał. W imię Chrystusa prosimy o pojednanie z Bogiem".

Czy jestem tak ważny i to, co robię, jest tak ważne, że dziś wszyscy występują przeciwko mnie: prorok Joel, Dawid ze swoim psalmem i św. Paweł naciskający?

Cóż, prawda jest taka, że tak, Jestem ważny dla Pana. Nikt z nas nie jest obojętny wobec Boga, nie jesteśmy tylko kolejnym numerem wśród milionów ludzi na świecie. To ja, to ty. Ktoś, o kim Pan myśli, za kim Pan trochę tęskni, z kim chce Pan porozmawiać.

Czy nie cieszył się Pan kiedyś, gdy zmęczony po zajęciach otrzymuje Pan wiadomość na telefon komórkowy od kogoś, kogo Pan lubi, a on pyta: "Czy ma Pan jakieś plany na popołudnie? No, nareszcie ktoś, kto o mnie myśli! Ogólnie rzecz biorąc, jedną z najprzyjemniejszych rzeczy jest widzieć, że są ludzie, którzy nas kochają, którzy o nas myślą, którzy nas wzywają, aby się spotkać i spędzić razem miło czas.

Wielki Post, czas, aby spojrzeć na Boga

W tym tygodniu, czytając Biblię, natknąłem się na słowa o ludzkiej miłości, która jest boska. Są refrenem piosenki z Pieśni nad Pieśniami, śpiewanej przez ukochanego do ukochanej. Wygląda to tak: "Odwróć się, odwróć się, Szulamito! Odwróć się, odwróć się, chcę cię zobaczyć". Qty 7.1.

W rzeczywistości wydaje się, że bardziej niż do śpiewania, zapraszają nas do tańca: "Obróć się, obróć się, Sulamita! Odwróć się, odwróć się, chcę cię zobaczyć". Po hebrajsku brzmi dobrze: šubi, šubi šulamit, šubi, šubi... ma nawet rytm. Czasownik šub oznacza "zawrócić, odwrócić sięale jest to czasownik, który w Biblii Hebrajskiej oznacza również "...".stać się".

Te słowa Pieśni pomagają nam zrozumieć, co dzieje się dzisiaj. Bóg, umiłowany, zaprasza każdego z nas do tańca, mówiąc: "odwróć się, odwróć się, chcę cię zobaczyć".

Zaproszenie do nawrócenia nie jest besztaniem kogoś wymagającego, kto jest zły na to, co robimy, ale pełnym miłości wezwaniem do odwrócenia się, aby spotkać się z Miłością twarzą w twarz. Nikt nas nie popycha, aby nas zbesztać. Ktoś, kto nas kocha, zapamiętał nas i wysyła nam wiadomość, abyśmy mogli się spotkać i porozmawiać dogłębnie, otwierając nasze serca.

Wielki Post, czas nawrócenia

Dobrze. Ale, w każdym razie, "Nie mam grzechów" Czym mam się stać?

Istnieje wiele sposobów wyjaśnić, czym jest grzechAle wydaje mi się, że Pismo Święte pomaga nam również wyjaśnić, czym jest. W języku hebrajskim "sin"mówi się jattatCzy wie Pan, jaki jest antonim w Biblii, słowo, które wyraża pojęcie "postawić na"? jattat? W języku angielskim możemy powiedzieć, że przeciwieństwem grzechu jest "...".dobry uczynek"lub jakiś teolog powiedziałby, że "grace". W języku hebrajskim antonimem chattat jest šalom, pokój.. Oznacza to, że dla Biblii ani ".sin" ani "pokój"są dokładnie takie same jak dla nas.

W Księdze Hioba jest napisane, że człowiek, którego Bóg zaprasza do refleksji i zmian, doświadczy šalom (Pokój) w jego namiocie i gdy przeszukają jego mieszkanie, nie będzie jattat (niczego nie będzie brakowało) por. Jb 5,24.

Byli nomadami i dla nich namiot był domem. Dom jest w "grzechu", gdy brakuje w nim czegoś niezbędnego lub gdy to, co jest, jest nieuporządkowane. Jest w "pokoju", kiedy przyjemnie jest go oglądać i w nim przebywać: wszystko jest dobrze ustawione, czyste i na swoim miejscu.

Kiedy patrzymy w głąb siebieByć może nasze serca i dusze są jak nasza sypialnia lub mieszkanie, w którym mieszkamy: z nieposłanym łóżkiem, nieobróconym stołem, gazetami leżącymi na kanapie lub zlewem pełnym naczyń czekających na umycie. Jakaż to przyjemność dla naszych serc i dusz, kiedy sprzątamy bałagan i porządkujemy!

To dlatego podczas spowiedzi, kiedy oczyścimy się z jattatu w naszym wnętrzu, dają nam rozgrzeszenie i mówią "proszę iść w pokoju (šalom)"., jesteś w porządku.

W tym tygodniu rozpoczynamy Wielki PostW Środę Popielcową Pan wzywa nas z miłością: "odwróć się, odwróć się, chcę cię zobaczyć".

On nas kocha i dobrze zna. Wie, że czasami jesteśmy trochę nieostrożni i chce nam pomóc posprzątać, abyśmy mogli odzyskać pogodę ducha, pokój i radość.

Jak można dobrze wykorzystać te dni Wielkiego Postu?

Dlatego św. Paweł tak mocno nalega: "w imię Chrystusa prosimy was, abyście się pojednali z Bogiem", i po co zwlekać? Po co odkładać to na inny dzień? Paweł również nas zna i spieszy się z namiProszę spojrzeć, teraz jest czas zbawienia, teraz jest dzień zbawienia.

W tę Środę Popielcową na pewno w każdym kościele znajdziemy spowiednika, który w pięć minut pomoże nam wrócić do formy.

A kiedy już wszystko jest w porządku, w Ewangelii Mszy Świętej słyszymy, że Sam Jezus daje nam kilka ciekawych wskazówek, jak zrobić postanowienia, które pomogą nam na nowo odkryć radość z kochania Boga i innych..

Czas na hojność

Pierwszą rzeczą, którą proponuje, jest uświadomienie sobie, że jest wielu ludzi w potrzebie. wokół nas, blisko i daleko od nas, i nie możemy pozostać obojętni wobec tych, którzy cierpią.

W pierwszym czytaniu przypomnieliśmy sobie, że w obliczu kryzysu pasikoników w Judei Joel powiedział, że trzeba wyrwać sobie serce, podzielić się cierpieniem z tymi, którzy cierpią.

Dziś żyjemy w głębokim kryzysie. Miliony ludzi są bezrobotne. Wielu cierpi, a my cierpimy razem z nimi, z powodu braku pracy i wszystkich potrzeb, które się z tym wiążą. Nie możemy ignorować ich problemów, jakby nic się nie działo, ani zamykać naszych serc. Muszą wiedzieć, że jesteśmy z nimi.

Z tymi, którzy umierają każdego dnia z powodu pandemii koronawirusów lub na Morzu Śródziemnym, uciekając przed terrorem wojny, lub szukając godnego życia dla siebie i swoich rodzin w tragedii kryzys migracyjny. Również w innych częściach świata życie codzienne jest jeszcze trudniejsze niż tutaj, i oni pilnie potrzebują pomocy. "Gdy dajesz jałmużnę, mówi Jezus, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna była czyniona w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci ci". Mt 6,3-4HojnośćTo dobre pierwsze postanowienie na Wielki Post.

Jest też inny rodzaj "jałmużny", który nie wygląda na taki, ponieważ jest bardzo dyskretny, ale jest bardzo potrzebny. Dzisiaj jesteśmy na ogół bardzo wrażliwi na aspekt troski i miłości w odniesieniu do fizycznego i materialnego dobra innych, ale prawie zupełnie milczymy o duchowej odpowiedzialności wobec braci. Nie było tak we wczesnym Kościele.

Tą skuteczną formą "jałmużny" jest braterska korekta: pomaganie sobie nawzajem w odkrywaniu tego, co w naszym życiu nie jest dobre lub co może być lepsze. Czy nie jesteśmy chrześcijanami, którzy z ludzkiego szacunku lub ze zwykłej wygody dostosowują się do powszechnej mentalności, zamiast ostrzegać naszych braci i siostry przed sposobami myślenia i działania, które są sprzeczne z prawdą i nie idą drogą dobra?

Nawet jeżeli musimy pokonać wrażenie, że wtrącamy się w życie innych ludzi, nie możemy zapominać, że pomaganie innym jest wielką przysługą.Dobrze będzie również, gdy pozwolimy sobie pomóc. "Zawsze potrzebne jest spojrzenie, które kocha i koryguje, które wie i uznaje, które rozróżnia i przebacza". por. Łk 22,61jak Bóg uczynił i czyni z każdym z nas.

Czas na modlitwę

Wraz z jałmużną, modlitwą. Jezus mówi do nas: "Ty zaś, gdy idziesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie". Mt 6,6.

Modlitwa to nie tylko mechaniczne recytowanie słów, których nauczyliśmy się w dzieciństwie, to czas pełnego miłości dialogu z Tym, który tak bardzo nas kocha.. Są to intymne rozmowy, w których Pan nas zachęca, pociesza, przebacza, pomaga nam uporządkować nasze życie, podpowiada, jak możemy pomóc innym, napełnia nas otuchą i radością życia.

Środa Popielcowa i Wielki Post, czas postu

I po trzecie, obok jałmużny i modlitwy, post. Nie smutny, ale szczęśliwyJak sugeruje również Jezus w Ewangelii: "Ty, gdy pościsz, oczyść głowę i umyj twarz, aby twój post został zauważony nie przez ludzi, lecz przez Ojca twego, który jest w ukryciu; a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, wynagrodzi ci". Mt 6,17-18.

W dzisiejszych czasach wiele osób pości, pozbawiając się pożądanych rzeczy, nie z powodów nadprzyrodzonych, lecz aby utrzymać formę lub poprawić kondycję fizyczną. Jest oczywiste, że post jest dobry dla fizycznego samopoczucia, ale dla chrześcijan jest to przede wszystkim "terapia", która ma wyleczyć wszystko, co przeszkadza nam w dostosowaniu naszego życia do woli Bożej.

W kulturze, w której niczego nam nie brakuje, wyjście na jeden dzień trochę głodnym jest bardzo dobre, i to nie tylko dla zdrowia ciała. Jest to również dobre dla duszy. Pomaga nam to uświadomić sobie, jak ciężko jest wielu ludziom, którzy nie mają co jeść.

Prawdą jest, że post to powstrzymywanie się od jedzenia, ale praktyka pobożności zalecana w Piśmie Świętym obejmuje również inne formy pozbawienia się, które pomagają prowadzić bardziej trzeźwe życie.

Dlatego właśnie, Dobrze jest też pościć od innych rzeczy, które nie są konieczne, ale bez których trudno nam się obejść. Moglibyśmy przejść na post internetowy, ograniczając korzystanie z Internetu do tego, co niezbędne do pracy, i rezygnując z bezcelowego surfowania. Dobrze by było, gdybyśmy mieli jasną głowę, czytali książki i myśleli o ciekawych rzeczach. Moglibyśmy również zrezygnować z wychodzenia na drinka w weekend, byłoby to dobre dla naszych portfeli, a my bylibyśmy świeżsi i moglibyśmy spokojnie porozmawiać z przyjaciółmi. Albo moglibyśmy pościć od oglądania filmów i seriali w dni powszednie, co byłoby dobre dla naszej nauki.

Czy byłoby w porządku, gdybyśmy przez cały dzień pościli od mp3 i podobnych formatów, i chodzili po ulicy bez słuchawek, słuchając wiatru i śpiewu ptaków?

Pozbawienie się materialnego pożywienia, które odżywia ciało (w Środę Popielcową lub podczas Wielkiego Postu), alkoholu, który rozwesela serce, hałasu, który wypełnia uszy i obrazów, które następują po sobie w szybkim tempie na siatkówce, ułatwia wewnętrzną gotowość do spojrzenia na innych, do słuchania Chrystusa i karmienia się Jego słowem zbawienia. Poprzez post pozwalamy Mu przyjść, aby zaspokoić najgłębszy głód, jaki odczuwamy w naszym wnętrzu: głód i pragnienie Boga.

Za dwa dni księża i diakoni posypią nasze głowy popiołem, mówiąc: "Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz". Nie są to słowa, które mają nas przestraszyć i skłonić do myślenia o śmierci, ale przywrócić nas do rzeczywistości i pomóc nam odnaleźć szczęście. W pojedynkę jesteśmy niczym: pyłem i popiołem. Ale Bóg zaprojektował dla każdego z nas historię miłości, która uczyni nas szczęśliwymi.

Jak powiedział poeta Francisco de Quevedo, odnosząc się do tych, którzy za życia żyli blisko Boga i którzy zachowają swoją miłość na stałe po śmierci, "prochem będą, ale prochem w miłości".

Rozpoczynamy okres Wielkiego Postu. Radosny i świąteczny czas zwrócenia się do Pana i zobaczenia Go twarzą w twarz.. šubi, šubi šulamit, šubi, šubi... "Proszę się odwrócić, proszę się odwrócić, mówi nam po raz kolejnyProszę się odwrócić, proszę się odwrócić, chcę pana zobaczyć". To nie są smutne dni. Są dni, aby zrobić miejsce dla Miłości.

Zwracamy się do Najświętszej Dziewicy, Matki Pięknej Miłości, abyśmy kontemplując rzeczywistość naszego życia, nawet jeśli nasze ograniczenia i wady są oczywiste, mogli zobaczyć rzeczywistość: "Prochem będziemy, lecz prochem w miłości".


Pan Francisco Varo PinedaDyrektor ds. badań naukowych na Uniwersytecie Nawarry. Profesor Pisma Świętego na Wydziale Teologicznym.

 

Przesłanie na Wielki Post 2025 papieża Franciszka

Drodzy bracia i siostry:

Z pokutnym znakiem popiołu na głowie, z wiarą i nadzieją rozpoczynamy doroczną pielgrzymkę Wielkiego Postu. Kościół, matka i nauczycielka, zaprasza nas do przygotowania naszych serc i otwarcia się na Bożą łaskę, abyśmy mogli z wielką radością świętować wielkanocny triumf Chrystusa Pana nad grzechem i śmiercią, jak wykrzyknął św. Paweł: "Śmierć została zwyciężona. Gdzie jest twoje zwycięstwo, o śmierci? Gdzie jest twoje żądło?" (1 Kor 15, 54-55).

Jezus Chrystus, umarły i zmartwychwstały, jest rzeczywiście centrum naszej wiary i gwarantem naszej nadziei w wielką obietnicę Ojca: życie wieczne, które On już urzeczywistnił w Nim, swoim umiłowanym Synu (por. J 10, 28; 17, 3) [1].

W tym okresie Wielkiego Postu, ubogaconym łaską Roku Jubileuszowego, pragnę zaproponować Państwu kilka refleksji na temat tego, co oznacza wspólne kroczenie w nadziei i odkrywanie wezwań do nawrócenia, które Boże miłosierdzie kieruje do nas wszystkich, osobiście i jako wspólnoty.

Przede wszystkim iść. Motto Jubileuszu, "Pielgrzymi nadziei", przywołuje długą drogę ludu Izraela do Ziemi Obiecanej, opisaną w Księdze Wyjścia; trudną podróż z niewoli do wolności, prowadzoną przez Pana, który kocha swój lud i zawsze pozostaje mu wierny.

Nie możemy wspominać biblijnego exodusu, nie myśląc o tak wielu braciach i siostrach, którzy dziś uciekają przed nędzą i przemocą, szukając lepszego życia dla siebie i swoich bliskich. Tutaj pojawia się pierwsze wezwanie do nawrócenia, ponieważ wszyscy jesteśmy pielgrzymami w życiu.

Każdy z nas może zadać sobie pytanie: w jaki sposób pozwalam, aby ten stan stanowił dla mnie wyzwanie? Czy naprawdę jestem w drodze, czy też jestem nieco sparaliżowany, statyczny, przestraszony i beznadziejny; czy też jestem zadowolony w mojej strefie komfortu? Czy szukam dróg wyzwolenia z sytuacji grzechu i braku godności? Dobrym ćwiczeniem wielkopostnym byłoby skonfrontowanie się z konkretną rzeczywistością imigranta lub pielgrzyma, pozwalając im rzucić nam wyzwanie, aby odkryć, o co Bóg nas prosi, abyśmy byli lepszymi podróżnikami w kierunku domu Ojca. To dobry "egzamin" dla wędrowca.

Po drugie, odbywajmy tę podróż razem. Powołaniem Kościoła jest kroczenie razem, bycie synodalnym [2]. Chrześcijanie są wezwani do wspólnej wędrówki, nigdy jako samotni podróżnicy. Duch Święty wzywa nas, abyśmy wychodzili z siebie do Boga i do naszych braci i sióstr, a nigdy nie zamykali się w sobie [3].

Chodzenie razem oznacza bycie rzemieślnikami jedności, wychodząc od wspólnej godności dzieci Bożych (por. Ga 3, 26-28); oznacza chodzenie ramię w ramię, bez deptania lub dominowania nad innymi, bez zazdrości lub hipokryzji, nie pozwalając nikomu pozostać w tyle lub czuć się wykluczonym. Idziemy w tym samym kierunku, do tego samego celu, słuchając siebie nawzajem z miłością i cierpliwością.

W tym Wielkim Poście Bóg prosi nas, abyśmy sprawdzili, czy w naszym życiu, w naszych rodzinach, w miejscach, w których pracujemy, we wspólnotach parafialnych lub zakonnych, jesteśmy w stanie iść z innymi, słuchać, przezwyciężyć pokusę zamknięcia się w sobie, dbając tylko o własne potrzeby.

Zapytajmy siebie przed Panem, czy potrafimy współpracować jako biskupi, kapłani, osoby konsekrowane i świeccy w służbie Królestwa Bożego; czy mamy postawę przyjęcia, z konkretnymi gestami, wobec tych, którzy przychodzą do nas i tych, którzy są daleko; czy sprawiamy, że ludzie czują się częścią wspólnoty, czy też ich marginalizujemy [4]. To jest drugie wezwanie: nawrócenie do synodalności.

Po trzecie, idźmy razem tą drogą w nadziei obietnicy. Niech nadzieja, która nie zawodzi (por. Rz 5, 5), centralne przesłanie Jubileuszu [5], będzie dla nas horyzontem wielkopostnej wędrówki ku wielkanocnemu zwycięstwu. Jak nauczał nas papież Benedykt XVI w encyklice Spe salvi, "człowiek potrzebuje bezwarunkowej miłości.

Potrzebuje tej pewności, która każe mu powiedzieć: "Ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, objawionej w Chrystusie Jezusie, Panu naszym" (Rz 8:38-39) [6]. Jezus, nasza miłość i nasza nadzieja, zmartwychwstał [7], żyje i króluje w chwale. Śmierć została przemieniona w zwycięstwo i w tym leży wiara i nadzieja chrześcijan, w zmartwychwstanie Chrystusa.

To jest trzecie wezwanie do nawrócenia: nadzieja, zaufanie Bogu i Jego wielkiej obietnicy życia wiecznego. Musimy zadać sobie pytanie: czy posiadam przekonanie, że Bóg przebacza moje grzechy, czy też zachowuję się tak, jakbym sam mógł się zbawić? Czy tęsknię za zbawieniem i wzywam Bożej pomocy, aby je otrzymać? Czy żyję konkretnie nadzieją, która pomaga mi odczytywać wydarzenia historii i pobudza mnie do zaangażowania się na rzecz sprawiedliwości, braterstwa i troski o wspólny dom, działając w taki sposób, aby nikt nie został pozostawiony samemu sobie?

Siostry i bracia, dzięki Bożej miłości w Jezusie Chrystusie jesteśmy chronieni przez nadzieję, która nie zawodzi (por. Rz 5, 5). Nadzieja jest "kotwicą duszy", pewną i niezachwianą [8]. W niej Kościół modli się, aby "wszyscy byli zbawieni" (1 Tm 2, 4) i ma nadzieję, że pewnego dnia będzie w chwale nieba zjednoczony z Chrystusem, swoim Oblubieńcem. Tak wyraziła się św. Teresa od Jezusa: "Czekaj, czekaj, nie wiesz, kiedy nadejdzie dzień ani godzina. Czuwaj uważnie, bo wszystko szybko przemija, chociaż twoje pragnienie sprawia, że to, co pewne, jest wątpliwe, a to, co krótkie, długie" ("Wykrzyknienia duszy do Boga", 15, 3) [9].

Niech Dziewica Maryja, Matka Nadziei, wstawia się za nami i towarzyszy nam w naszej wielkopostnej podróży.

Rzym, św. Jan na Lateranie, 6 lutego 2025 r., wspomnienie świętych Pawła Miki i towarzyszy, męczenników.

FRANCISCO.


[1] Por. Dilexit nos (24 października 2024 r.), 220.

[2] Por. Homilia podczas Mszy św. z okazji kanonizacji bł. Jana Chrzciciela Scalabriniego i bł. Artemidy Zatti (9 października 2022 r.).

[3] Por. tamże.

[4] Por. tamże.

[5] Por. bulla Spes non confundit, 1.

[6] Encyklika Spe salvi (30 listopada 2007), 26.

[7] Por. Sekwencja Niedzieli Wielkanocnej.

[8] Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, 1820.

[9] Tamże, 1821.

Środa Popielcowa: kiedy jest, jak się ją obchodzi i co oznacza

"Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz".

Nałożenie popiołu przypomina nam, że nasze życie na ziemi jest przemijające i że nasze ostateczne życie jest w niebie.

Kiedy jest Środa Popielcowa?

The Post to czas czterdziestu dni, które zaczyna się od Środy Popielcowej y kończy się w Wielki Czwartek, przed Msza in coena Domini (Wieczerza Pańska), którą rozpoczyna się Triduum Paschalne. To jest czas modlitwy, pokuty i postu. Czterdzieści dni, które Kościół przeznacza na nawrócenie serca.

To chrześcijańskie święto ma tę osobliwość, że co roku zmienia swoją datę, jest uwarunkowane Wielkanocą i Zmartwychwstanie Pańskie, czyli uroczystość, która wyznacza cały kalendarz liturgiczny.. Może się to odbyć między 4 lutego a 10 marca. Obchodzony jest zawsze w środę.

Znaczenie Środy Popielcowej

Przyjmowanie popiołu ma nam przypominać o naszym pochodzeniu, "Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz". Z symbolicznym poczuciem śmierci, wygaśnięcia, pokory i skruchy, popioły pomagają nam spojrzeć w głąb siebie.

To spojrzenie w głąb siebie, uznanie swoich błędów i chęć ich naprawienia jest częścią dynamiki dwóch kluczowych słów Wielkiego Postu. Przez uznanie naszych grzechów, żałujemy i chęć ich zmiany, stajemy się.

Jest to dzień światła w życiu chrześcijanina, który pozwala nam uznać, że jesteśmy słabi i że potrzebujemy męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, aby móc żyć razem z Nim w Królestwie Niebieskim.

Dlaczego narzucają nam popiół?

W Kościele tradycja ta przetrwała od IX wieku i istnieje po to, aby przypominać nam, że pod koniec naszego życia, zabierzemy ze sobą tylko to, co zrobiliśmy dla Boga i dla innych ludzi..

The Środa W Środę Popielcową kapłan kreśli na czole znak krzyża z popiołem, symbolizujący skruchę i pokutę, jednocześnie powtarzając słowa nałożenia popiołu, które są inspirowane Pismem Świętym:

  • "Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz". Księga Rodzaju, 3, 19
  • "Czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo Boże; nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię". Marka 1,15

Te słowa przypominają nam, że nasze ostateczne miejsce jest w niebie. Mają one na celu intensywniejsze zanurzenie nas w paschalnej tajemnicy Jezusa, w Jego śmierci i zmartwychwstaniu, poprzez uczestnictwo w Eucharystii i w życiu miłości.

Popioły to pozostałości tego, co zostało skonsumowane, z bukietów pobłogosławionych w ubiegłoroczną Niedzielę Męki Pańskiej. Znak, który przypomina nam o naszej bliskości z grzechem.

Można też spojrzeć na siebie w ogniu, który wytworzył te popioły. To ogień to boska miłość i Postpowstaje, jak ten ogień, który płonie pod popiołem: jest to przypomnienie o obecności Boga w naszym życiu.to uświadomienie sobie, że Bóg przez Chrystusa czyni siebie ubogim, aby przez swoje ubóstwo wzbogacić nasze życie.

Rozpoczyna się czas przygotowania i oczyszczenia serca. Sposób na osiągnięcie celu, jakim jest napełnienie się Bożą miłością.

Co obchodzi się w Środę Popielcową?

Środa PopielcowaJest to święto skruchy, pokuty, ale przede wszystkim nawrócenia. Jest to początek wielkopostnej podróży, aby towarzyszyć Jezusowi od pustyni do dnia Jego triumfu w Niedzielę Wielkanocną..

Que se celebra el miércoles de ceniza
Papież Franciszek jako kardynał Buenos Aires w Argentynie w lutym 2013 r. Celebracja Mszy Świętej w Środę Popielcową w Katedrze Metropolitalnej (Filippo Fiorini, Pangea News).

Powinien to być czas refleksji nad naszym życiem, zrozumienia, dokąd zmierzamy, przeanalizowania, jak zachowujemy się z naszymi rodzina i w ogóle ze wszystkimi istotami wokół nas.

W tym czasie, gdy zastanawiamy się nad naszym życiem, musimy odtąd zmieniać nasze życie w naśladowanie Jezusa, pogłębiając nasze zrozumienie Jego przesłania miłości i przystępując do Sakramentu Pojednania w tym okresie Wielkiego Postu.

To Pojednanie z Bogiem składa się ze skruchy, wyznania grzechów, pokuty i wreszcie nawrócenia:

  • The pokuta musi być szczery i dobrze, że zaczyna się od rachunku sumienia.
  • The spowiedź naszych grzechów jest wyrażana przez kapłana w sakramencie spowiedzi.
  • The pokuta Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, jest oczywiście polecenie kapłana, ale musimy je kontynuować modlitwą, która jest intymną komunikacją z Bogiem, i postem, który reprezentuje wyrzeczenie.
  • Wreszcie Konwersja która reprezentuje naśladowanie Jezusa. Pamiętać o słowie Jezusa, słuchać, czytać Ewangelię, medytować nad nią i wierzyć w nią. Przekazywanie jego przesłania za pomocą naszych działań i słów.

Na pamiątkę dnia, w którym Jezus Chrystus umarł na Krzyżu Świętym, "w każdy piątek, chyba że zbiega się on z uroczystością, należy przestrzegać wstrzemięźliwości od mięsa lub innych pokarmów określonych przez Konferencję Episkopatu; post i wstrzemięźliwość należy przestrzegać w Środę Popielcową i Wielki Piątek". Kodeks Prawa Kanonicznego, kanon 1251

Post i abstynencja w Środę Popielcową

Przeżyć ten czas w najlepszy możliwy sposób, Kościół proponuje trzy kluczowe działania, mające na celu wspieranie duchowego wzrostu i wewnętrznego umartwienia: modlitwa, abstynencja i post. Te trzy formy pokuty świadczą o zamiarze pojednania się z Bogiem, samym sobą i innymi ludźmi.

Środa Popielcowa i Wielki Piątek to dni postu i wstrzemięźliwości:

  • The post składa się tylko z jednego głównego posiłku dziennie.
  • The abstynencja jest niejedzenie mięsa, obowiązuje od 14 roku życia, a post od 18 roku życia do 59 roku życia.

Jest to sposób, w jaki prosimy Boga o przebaczenie za to, że Go obraziliśmy i mówimy Mu, że chcemy zmienić nasze życie, aby zawsze Mu się podobać.

Poświęcenie

Którego znaczenie to "uświęcanie rzeczy"Musimy róbcie to z radościąBo to jest z miłości do Boga. Jeśli tego nie zrobimy, wzbudzimy litość i współczucie i stracimy wieczne szczęście. Bóg jest tym, który widzi naszą ofiarę z nieba i jest tym, który nas wynagrodzi..

"Kiedy pościcie, nie wyglądajcie na smutnych, jak to czynią obłudnicy, którzy zniekształcają swoje twarze, aby ludzie widzieli, że poszczą; zaprawdę powiadam wam, oni otrzymali swoją nagrodę. Ty, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby ludzie nie widzieli, że pościsz, lecz Ojciec twój, który jest w ukryciu. " Mt 6,6"

Z drugiej strony jest post, który ma na celu opanowanie naszych instynktów, aby uwolnić nasze serce.

Jak powiedział Jezus: "Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych". Nauka odkładania tego, co chcemy zjeść lub wypić, aby zrobić miejsce dla Boga w naszym życiu, to kolejny doskonały sposób na przeżycie Wielkiego Postu". Katechizm Kościoła Katolickiego 2043

Jałmużna

W tym czasie Kościół proponuje inną praktykę hojności i oderwania, jałmużnę. Jest to dobrowolne wyrzeczenie się różnych światowych satysfakcji. z zamiarem przypodobania się Bogu i z miłością do bliźniego. Umiejętność odłożenia na bok, aby postawić bliźniego ponad rzeczami materialnymi, przywraca w nas naturalny porządek.

Modlitwa na Środę Popielcową

The modlitwa z otwartym sercem jest najlepszym przygotowaniem do Wielkanocy. Modlitwa otwiera nasze serce na obecność Ojca. Pozwala nam uznać małość naszego bytu i zrozumieć potrzebę Boga w naszym własnym istnieniu.

Stały dialog z Bogiem, świadoma medytacja Jego słowa, jest osobistą relacją, do której każdy chrześcijanin powinien dążyć. Wzmacnia się w wyniku relacji, która powstaje w rozmowie z Nim.

Modlitwa jest zaworem, który dotlenia duszę. To spotkanie z bezwarunkową miłością, którą jest Chrystus.

Jesteśmy gliną grzechu, ale proch popiołu zaprasza nas do nawrócenia i uwierzenia w Ewangelię, oddając wszystko w ręce Pana, a nie w nasze własne ręce, bo tylko On nas uwalnia od śmierci i zepsucia naszego życia.


Bibliografia:

katolicy.net
Opus Dei.org 
Katechizm Kościoła Katolickiego
Vaticannews

YouTube, gdzie Stephen został księdzem

"Na YouTube usłyszałem ateistów twierdzących, że chrześcijaństwo nie ma logicznych podstaw i zdałem sobie sprawę, że nie znam podstaw, by bronić swojej wiary.

Stephen Sharpe jest młodym religijnym mężczyzną z Maryland w USA. Urodził się 5 stycznia 1994 roku. Po ukończeniu studiów na Loyola University Maryland Pracując w firmie zajmującej się technologiami wojskowymi, odkrył, że jego prawdziwym powołaniem nie jest świat świecki, ale służba Bogu. Podczas studiów w Hiszpanii poznał wspólnotę Sług Bożych. Dom Matki Podczas rekolekcji mocno poczuł powołanie do kapłaństwa.

Dziś jest członkiem tej wspólnoty od siedmiu lat, całkowicie oddając się Bogu i przygotowując się do zostania księdzem w kościele. Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża (PUSC) w Rzymie, gdzie studiuje pierwszy cykl dwuletniej propedeutyki filozofii, przed rozpoczęciem pierwszego cyklu teologii.

Poznaj Stephena

Nazywa się brat Stephen Sharpe, ma 31 lat (ur. w 1994 r.) i pochodzi z Maryland w USA. Należy do wspólnoty zakonnej o nazwie Słudzy Domu Matki. Z Domem związany jest od 7 lat i w tym czasie miał okazję pracować z młodymi ludźmi w Irlandii, Stanach Zjednoczonych i Hiszpanii.

Jest głęboko wdzięczny Fundacji CARF za umożliwienie mu rozpoczęcia studiów w PUSC, gdzie przygotowuje się intelektualnie do zostania księdzem. Kocha swoje powołanie sługi i nie może się doczekać, aby pewnego dnia służyć Kościołowi jako ksiądz.

Ma brata bliźniaka, który jest również jego najlepszym przyjacielem. Niedawno się ożenił i nadal są sobie bardzo bliscy, pomimo dzielącej ich odległości. Ma również starszego brata, który spodziewa się pierwszej córki. Ich matka, która wychowała ich w wierze, nauczyła ich swoim przykładem, jak ważne jest stawianie Boga w centrum życia.

Wątpliwości nastolatków, YouTube i pragnienie wiary w Boga

W okresie dojrzewania zaczął odczuwać głębokie pragnienie głębszego zrozumienia swojej egzystencji. Pytania egzystencjalne zaczęły go dręczyć i tęsknił za odpowiedziami. Około 15 lub 16 roku życia zaczął zadawać sobie pytanie: "... jaki jest sens życia?Jaki jest sens mojego życia, dlaczego tu jestem, skąd wiem, że Bóg naprawdę istnieje?"Pewnego dnia, przeglądając YouTube, usłyszał, jak ateiści szydzą z chrześcijaństwa i twierdzą, że nie ma ono logicznych podstaw.

stephen-sharpe-youtube-vocacion-sacerdote

To wtedy zdał sobie sprawę, że nie zna podstaw obrony swojej wiary i zdał sobie sprawę, że jeśli nie zacznie się kształcić intelektualnie, ryzykuje jej utratę.

"Ta świadomość pobudziła mnie do działania: zacząłem czytać Biblię, książki apologetyczne, oglądać dyskusje na YouTube i modlić się głębiej, prosząc Boga, aby pomógł mi zrozumieć i poprowadził mnie przez moje zamieszanie" - mówi Stephen.

W tym okresie stawał się coraz bardziej przekonany, że wiara w istnienie Boga jest rzeczywiście logicznym stanowiskiem. Nigdy nie był ateistą, ale jego przekonanie o istnieniu Boga stało się mocniejsze. "Kiedy nastąpiła ta zmiana, pamiętam, że poczułem pragnienie zostania księdzem. Ta tęsknota zawładnęła moim sercem i nigdy go nie opuściła. Moje rozumowanie było proste: jeśli Bóg istnieje, to najbardziej znaczącą rzeczą, jaką mogę zrobić, jest żyć całkowicie dla Niego, jako ksiądz. Jednak trzymałem to pragnienie w tajemnicy i nie działałem od razu.

Po ukończeniu szkoły średniej uczęszczał do Loyola University Maryland, gdzie studiował biznes międzynarodowy. Pracował jako stażysta w Textron, amerykańskiej firmie zajmującej się technologiami wojskowymi, specjalizującej się w bezzałogowych samolotach do użytku wojskowego.

Pomimo tych osiągnięć, był w nim głos, który mówił mu, że nie należy do tego świata. "Moje serce tęskniło za czymś innym: chciałem całkowicie oddać się Bogu, a nie czemuś z tego świata. Pragnienie bycia księdzem wciąż rosło i po czterech latach stało się niemożliwe do zignorowania".

Hiszpania i służba w gospodarstwie domowym matki

Możliwość studiowania w Hiszpanii stała się opatrznościowa dla spotkania ze Sługami Domu Matki, wspólnoty seminarzystów i księży, którzy otrzymują pomoc od Fundacji CARF w formie częściowych stypendiów naukowych.

Służebnice Domu Macierzystego są wspólnotą zakonną zrodzoną z inspiracji Ewangelii i charyzmatu jej założyciela, Pan Rafael Alonso. Czują się wybrani przez Boga za pośrednictwem Maryi Dziewicy i żyją swoją duchowością z silną identyfikacją z Jezusem Chrystusem, czyniąc swoje dusze wyłącznym sanktuarium dla Boga. Ich powołanie opiera się na wierności Papieżowi, Tradycji i Magisterium Kościoła.

Ich życie obraca się wokół Eucharystii, codziennej Mszy Świętej i poświęcania czasu na adorację. Praktykują modlitwę, pokutę i odmawianie różańcaDążą do świętości i zjednoczenia z Bogiem. Podążają również za życiem wspólnotowym opartym na braterstwie i posłuszeństwie, pod przewodnictwem Ducha Świętego i opieką Maryi Dziewicy.

Jego misją jest służąc Kościołowi z radością i bezinteresowną miłością i są bardzo aktywni w sieciach społecznościowych, zwłaszcza na YouTube, gdzie mają kilka kanałów i produkcji audiowizualnych w kilku językach, w tym Rzeczy katolickiegdzie starają się przedstawić Ewangelię w sposób przemawiający do młodych ludzi, pozostając jednocześnie wiernymi doktrynie Kościoła katolickiego. 

"Spotkanie z Służebnicami było dla mnie łaską. Miałem możliwość studiowania w Hiszpanii, dzięki programowi na moim uniwersytecie. Mieszkałem w Alcalá de Henares, gdzie byłem zaangażowany w lokalną grupę młodzieżową i uczestniczyłem w codziennej Mszy Świętej. Pewnego dnia podczas Mszy spotkałem grupę sióstr, braci i księży, którzy należeli do wspólnoty zwanej Hogar de la Madre.

Ich autentyczność, uczciwość i gorliwość wywarły na mnie ogromne wrażenie. Jeden z braci zaprosił mnie na weekendowe rekolekcje z ćwiczeniami duchowymi według metody św. Ignacego z Loyoli, prowadzone przez przełożonego generalnego Don Felixa Lopeza.

To odosobnienie stało się najgłębszym duchowym doświadczeniem w jego życiu. "Byłem przytłoczony. Kiedy medytowałem nad życiem naszego Pana, moje serce chłonęło prawdy wiary, jakbym słyszał je po raz pierwszy.

stephen-sharpe-youtube-vocacion-sacerdote

Po przejściu na emeryturę wrócił do Stanów Zjednoczonych, aby ukończyć studia uniwersyteckie, ale nie był już taki sam. Odkrył to, czego szukał przez całe życie: pełnię prawdy. Po długim rozeznawaniu zdecydował się porzucić wszystko, swoją karierę uniwersytecką, zawodową, swój kraj i wstąpić do Domu Matki, poświęcając swoje życie całkowicie Bogu.

Kapłaństwo - powołanie, które nie przychodzi łatwo

Bycie księdzem nie jest łatwym powołaniem, ale jest wynikiem głębokiej wewnętrznej walki i wiary w Boga: "Kochać Jezusa to sekret prawdziwego szczęścia"..

Na początku nie było to łatwe. Chociaż czuł powołanie do bycia księdzem, Stephen musiał stawić czoła wielu wewnętrznym zmaganiom. W rzeczywistości wymagało to wielkiego psychologicznego i duchowego skoku, aby nawet rozważyć dołączenie do tej wspólnoty. Ale im więcej się modlił, tym wyraźniej widział, że Bóg rzeczywiście go wzywa.

"Siedem lat później mogę szczerze powiedzieć, że były to najszczęśliwsze lata mojego życia, nie dlatego, że nie cierpiałem, ale dlatego, że oddając swoje życie Bogu, zacząłem odkrywać (i nadal odkrywam), że miłość do Jezusa jest sekretem prawdziwego szczęścia.

Przez lata był zaangażowany w kilka apostolatów i jest głęboko wdzięczny za możliwość studiowania na uniwersytecie. Santa Croce (Santa Cruz), dzięki pomocy Fundacji CARF, która zrobiła tak wiele dla setek młodych seminarzystów takich jak on, w nadziei, że pomogą innym odkryć prawdę Jezusa Chrystusa.


Gerardo Ferrara, Absolwent historii i nauk politycznych, specjalizujący się w Bliskim Wschodzie. Przewodniczący samorządu studenckiego na Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Szkoła Maryi

W Szkoła Maryi uczymy się tego, czego wszyscy potrzebujemy. Ona, jako prekursorka i matka Kościoła, a jednocześnie jako pierwsza uczennica, jest wzorem i sercem rozeznania chrześcijańskiego i kościelnego.

Maria w areszcie medytuje

W skandalu, jakim jest żłób (koryto do karmienia zwierząt), Maryja dowiaduje się, że Bóg chce być bliski i znajomy. Że przychodzi w ubóstwie i przynosi radość i miłość, a nie strach. I że chce stać się dla nas pokarmem. Tam kontempluje piękno Boga leżącego w żłobie.

Podczas gdy inni po prostu przechodzą obok i żyją, a niektórzy są zdumieni. Dziewica Maryja strzegł - strzegł, strzegł - wszystkich tych rzeczy, rozważając je w swoim sercu. (Łk 2:19; por. także w. 51).

Przeplatanie się wydarzeń

Jej postawa jest wyrazem dojrzałej i owocnej wiary. Z ciemnej betlejemskiej stajni rodzi Światłość Boga na świecie. Jako przedsmak tego, co ma nadejść, Maryja już teraz przechodzi przez krzyż, bez którego nie ma zmartwychwstania.

I tak Maryja - stwierdza Franciszek - pomaga nam przezwyciężyć konflikt między ideałem a rzeczywistością.

Jak? Strzegąc się i medytując. Można powiedzieć, jak czyni to później Papież, że dzieje się to w sercu Maryi i w Jej modlitwie: ponieważ kocha i modli się, Maryja, przed, w trakcie i po modlitwie, jest w stanie widzieć rzeczy z Bożego punktu widzenia.

"Po pierwsze, Maryja jest opiekunką, to znaczy, że nie rozprasza. Ona nie odrzuca tego, co się dzieje. Zachowuje wszystko w swoim sercu, wszystko, co widziała i słyszała. Piękne rzeczy, jak to, co powiedział jej anioł i co powiedzieli jej pasterze. Ale także rzeczy trudne do zaakceptowania: niebezpieczeństwo zajścia w ciążę przed ślubem, a teraz opustoszała ciasnota stajni, w której urodziła. To właśnie robi Maryja: nie wybiera, ale strzeże. Przyjmuje rzeczywistość taką, jaka jest, nie próbuje jej ukrywać, nie próbuje wymyślać swojego życia, trzyma je w sercu".

Jest też druga postawa. Jak Mary stoi na straży? Robi to poprzez medytację, przeplatając wydarzenia:

"Mary porównuje różne doświadczenia, znajdując ukryte wątki, które je łączą. W jej sercu, w jej modlitwa Ona dokonuje tej niezwykłej operacji: jednoczy to, co piękne i to, co brzydkie; nie oddziela ich od siebie, ale jednoczy". I dlatego - mówi Papież - Maryja jest Matką katolickości, ponieważ jednoczy, a nie rozdziela. W ten sposób uchwyciła pełne znaczenie, perspektywę Boga.

Escuela de María
"Matki wiedzą, jak chronić, wiedzą, jak podtrzymywać nici życia...", mówi papież Franciszek.

Pogląd matek

Cóż, "to inkluzywne spojrzenie, które przezwycięża napięcia poprzez utrzymywanie i medytowanie w sercu, jest spojrzeniem matek, które w napięciach nie rozdzielają się, ale strzegą ich, dzięki czemu życie rośnie. Jest to spojrzenie, którym tak wiele matek obejmuje sytuacje swoich dzieci. Jest to konkretne spojrzenie, które nie traci serca, które nie staje się sparaliżowane w obliczu problemów, ale które umieszcza je w szerszym horyzoncie".

Matki - kontynuuje - wiedzą, jak pokonywać przeszkody i konflikty, wiedzą, jak zaszczepić pokój. Potrafią przekształcić przeciwności losu w okazje do odrodzenia i rozwoju. Robią to, ponieważ wiedzą, jak pielęgnować. Matki wiedzą, jak chronić, wiedzą, jak trzymać nici życia razem, wszystkie"..

Dziś potrzebujemy "ludzi, którzy potrafią tkać nici komunii, którzy przeciwstawiają się zbyt wielu kolczastym nićmi podziałów. A matki wiedzą, jak to robić", mówi Franciszek.

Papież kładzie nacisk na zdolność matek i kobiet do czynienia tego: "Matki i kobiety patrzą na świat nie po to, by go wykorzystać, ale by dać mu życie: patrząc sercem, udaje im się zachować marzenia i konkretność, unikając dryfu aseptycznego pragmatyzmu i abstrakcji".

Lubi podkreślać, że Kościół jest matką i kobietą. "A Kościół jest matką, jest taką matką, Kościół jest kobietą, jest taką kobietą".

I wywnioskował, tak jak przy innych okazjach, tę konsekwencję dla Kościoła:

"Dlatego nie możemy znaleźć miejsca kobiety w Kościele bez odzwierciedlenia jej w sercu kobiety-matki. To jest miejsce kobiety w Kościele, wielkie miejsce, z którego wynikają inne, bardziej konkretne, drugorzędne miejsca. Ale Kościół jest matką, Kościół jest kobietą".

Kończy się on wezwaniem na ten nowy rok: "...tak jak matki dają życie, a kobiety chronią świat, tak my wszyscy pracujmy na rzecz promowania matek i ochrony kobiet".


Ramiro Pellitero Iglesias, Profesor teologii pastoralnej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Nawarry.

Katedra św. Piotra i jej celebracja w Kościele

Każdego 22 lutego Kościół katolicki obchodzi święto św. Katedra św., Wizyta papieża to szczególna okazja, która podkreśla rolę papieża jako następcy św. Piotra i jego misję prowadzenia wiernych w wierze i jedności.

Jest to dzień, który zachęca nas do spojrzenia na duchowe przywództwo z odnowioną wizją, przypominając nam, że papież jest przewodnikiem, ale także wsparciem w trudnych czasach, kimś, kto zachęca nas do postępu w wierze. Dzień Katedra św. podkreśla znaczenie wiary w naszym życiu i w społeczności, wskazując nam drogę naprzód.

Obchody Katedra św. staje się okazją do zjednoczenia w modlitwie i umocnienia naszej wiary. Krzesło symbolizuje nauczanie i przewodnictwo, które Papież oferuje Kościołowi i wszystkim wiernym.

Znaczenie Katedry Świętego Piotra

Ten dzień Katedry św. Piotra zachęca nas do przypomnienia sobie naszego zaangażowanie w nauczanie Kościoła.

Słowo cathedra pochodzi od łacińskiego katedraco oznacza krzesło lub siedzenie i symbolizuje władzę nauczycielską biskupa. W tym kontekście krzesło św. Piotra reprezentuje rolę Piotra jako pierwszego biskupa Rzymu i odpowiedzialność papieża jako jego prawowitego następcy.

Znajduje się w Bazylice Świętego Piotra w Watykanie, Roma, Krzesło to jest symbolem ciągłości apostolskiej i jedności Kościoła.

Według Ewangelii Mateusza Jezus powiedział do Piotra: «Ty jesteś Piotr i na tej skale zbuduję Kościół mój» (Mt 16, 18). Tymi słowami Chrystus jasno określił misję Piotra jako przewodnika Kościoła, misję, która jest wciąż żywa w Papieżu i w jego pracy jako przywódcy Kościoła. usługa.

Piotra jest stałym przypomnieniem, że wspólnota wiernych katolików jest zjednoczona w wierze. Modlitwa przez papieża, Papież, następca Piotra i Katedry św. Piotra, staje się fundamentalną częścią naszego życia duchowego.

Od ponad dwóch tysięcy lat Kościół zachowuje sukcesję apostolską.Kościół, zapewniając ciągłość misji powierzonej przez Chrystusa jego apostołom. Piotr, przenosząc się do Rzymu, ustanowił tam siedzibę prymatu, czyniąc miasto centrum chrześcijaństwa i symbolem jedności wszystkich wiernych.

Ta uroczystość przypomina, że Kościół pozostaje żywą instytucją, nieustannie się odnawiającą i znajdującą w postaci papieża punkt odniesienia dla wszystkich katolików.

Piotra daje nam możliwość zastanowienia się nad naszą rolą w misji Kościoła.

Recorrido pastoral Don Lenin Alvarado, párroco de la primera iglesia del mundo dedicada al beato Álvaro del Portillo, en Guayaquil (Ecuador) Sacerdote ecuatoriano
Don Lenin Alvarado w pierwszym na świecie kościele poświęconym błogosławionemu Alvaro del Portillo.

Kościół i pomoc wiernym w ich drodze wiary

Na przestrzeni dziejów Kościół był dla mnie źródłem duchowej pomocy i przewodnictwa. dla milionów wiernych na całym świecie. Dziś postać papieża nadal odgrywa kluczową rolę w przekazywaniu Ewangelii oraz promowaniu pokoju i solidarności między chrześcijanami.

Piotra przypomina nam, że Kościół nie tylko prowadzi wierzących, ale także wspiera ich swoim nauczaniem i wsparciem. Jest to miejsce, w którym wielu ludzi znajduje schronienie, gdy życie staje się trudne, gdzie spotykają wspólnotę, która nie pozostawia ich samych i wiarę, która daje nadzieję. Obchodząc święto Katedry Świętego Piotra, potwierdzamy naszą wiarę i nasze zaangażowanie w Kościele.

Josemaría Escrivá, założyciel Opus Dei, podkreślał znaczenie komunii z papieżem i modlitwy w jego intencji. W swoich pismach zachęcał wiernych do modlitwy za Ojca Świętego, rozpoznając w nim "Słodki Chrystus na ziemi i podkreślając potrzebę pozostania zjednoczonym z następcą Piotra, aby wzmocnić naszą wiarę i jedność Kościoła. Modlitwa za papieża to nie tylko tradycja, ale akt wsparcia i komunii z Kościołem powszechnym.

Księża przeszkoleni dzięki Fundacji CARF, pomost między Kościołem a pomocą społeczną

The Księża szkolili się dzięki wsparciu dobroczyńców Fundacji CARF. (stworzone przez bł. Alvaro del Portillo w 1989 r.) niosą nauczanie Kościoła do wszystkich części świata. Dzięki swojemu wykształceniu stają się posłańcami Ewangelii i żywymi przykładami pomocy i komunii z Papieżem.

Jego misja umacnia jedność w Kościele i zapewnia wsparcie wspólnotom w potrzebie poprzez inicjatywy duszpasterskie i społeczne, jak można przeczytać w dokumencie zeznania posyłają nas. Są to kapłani, którzy nie tylko mówią o wierze, ale żyją nią w codziennym życiu, w dzielnicach, w których panuje ubóstwo, w szpitalach, gdzie samotność jest ciężka i w więzieniach, gdzie nadzieja wydaje się kończyć. Są oni stopami i rękami Kościoła w realnym świecie.

Ser sacerdote en Bolivia Fundación CARF

Dziś to święto zachęca nas do odnowienia naszego zaangażowania w Kościół i uznania przewodnictwa Papieża jako luminarza, który prowadzi nas pośród trudności i wyzwań współczesnego świata.

Jest to okazja do refleksja nad własnym udziałem w misji Kościoła i jak w naszym codziennym życiu możemy przyczynić się do budowania bardziej zjednoczonej i wspierającej się społeczności.

Wezwanie do komunii i modlitwy za Kościół

W tym dniu świętowania wszyscy wierni są zaproszeni do proszę modlić się za papieża i Kościółaby nadal był narzędziem jedności i pomocy dla świata. Święto, które obchodzimy, przypomina, że pomimo wyzwań Kościół pozostaje filarem nadziei i punktem odniesienia dla milionów ludzi poszukujących duchowego przewodnictwa i wsparcia w swojej drodze wiary.

W świecie, który czasami wydaje się bardziej podzielony niż kiedykolwiek, pamiętanie, że Kościół jest domem dla wszystkich, przywraca nam wiarę, że jedność jest możliwa. Jest to czas na wzmocnienie naszego zaangażowania w naszą wiarę i wszystkich naszych braci i sióstr, ponieważ tylko razem możemy nadal budować Kościół, który naprawdę pomaga i towarzyszy wszystkim.

Obchodząc to święto, potwierdzamy naszą wiarę w obietnicę Chrystusa, że zawsze będzie ze swoim Kościołem i uznajemy znaczenie pozostawania w komunii z papieżem, następcą Piotra, aby być autentycznymi świadkami Ewangelii w dzisiejszym świecie.

Orar por los sacerdotes
Proszę modlić się za kapłanów.

Medytacje: Święto Katedry Świętego Piotra

Refleksja do rozważania w święto Katedry św. Piotra: Co Bóg myśli o Panu; Jak wspieram widzialny fundament jedności w Kościele, papieża? Jak wspieram modlitwą Papieża?.