Czyściec: czym jest, jakie jest jego pochodzenie i znaczenie?
Co to jest czyściec?
Ci, którzy umierać w łasce i przyjaźni Boga, ale niedoskonale oczyszczeni, przechodzą oczyszczenie po śmierci, aby osiągnąć świętość i wejść do radości nieba. Kościół nazywa to ostateczne oczyszczenie wybranych "czyśćcem".Kara dla potępionych jest zupełnie inna niż kara dla potępionych, chociaż jest pewna ich wiecznego zbawienia.
Nauczanie to jest również poparte praktyką modlitwy za zmarłych i możliwymi odpustami zupełnymi, o których już wspomniano w Piśmie Świętym: "Z tego powodu [Judasz Machabeusz] nakazał złożyć tę ofiarę przebłagalną za zmarłych, aby zostali uwolnieni od grzechu". 2 M 12, 46
Papież Benedykt XVI wyjaśnił w 2011 roku, że czyściec jest status tymczasowy które człowiek przechodzi po śmierci, odpokutowując za swoje grzechy. Czyściec nigdy nie jest wieczny, nauka Kościoła wskazuje, że wszystkie dusze uzyskują dostęp do nieba.
"Czyściec nie jest elementem wnętrzności ziemi, nie jest ogniem zewnętrznym, lecz wewnętrznym. Jest to ogień, który oczyszcza dusze na drodze do pełnego zjednoczenia z Bogiem" - powiedział papież." Papież Benedykt XVI podczas środowej audiencji publicznej w 2011 r.
Jakie są początki czyśćca?
Etymologiczne pochodzenie terminu czyściec pochodzi od łacińskiego "purgatorium", które można przetłumaczyć jako "to, co oczyszcza", a które z kolei wywodzi się od czasownika "purgare", oznaczającego oczyszczenie lub oczyszczenie. I chociaż słowo czyściec nie pojawia się w Biblii dosłownie, to jednak pojawia się jego pojęcie.
Św. Katarzyna mówiła o czyśćcu
Tego samego dnia Ojciec Święty zwrócił uwagę na postać świętej Katarzyny z Genui (1447-1510), znanej z wizji czyśćca. Święta nie odeszła z zaświatów, by opowiedzieć o czyśćcowych mękach, a następnie wskazać drogę do zbawienia. oczyszczanie lub konwersji, ale zaczyna się od "wewnętrzne doświadczenie człowieka w drodze do wieczności".
Benedykt XVI dodał, że dusza pojawia się przed Bogiem wciąż związana pragnieniami i smutkiem, które pochodzą z sin i że to uniemożliwia mu cieszenie się wizją Boga, i że to miłość Boga do ludzkości, która ją oczyszcza z resztek grzechu.
Jezus mówił o czyśćcu
W Kazaniu na Górze nasz Jezus pokazuje słuchaczowi, co czeka nas po śmierci w konsekwencji jego działań w życiu. Zaczyna od błogosławieństw. Ostrzega faryzeuszy, że nie wejdą do Królestwa Niebieskiego, a na koniec wspomina słowa z Ewangelii Mateusza:
"Bądź od razu w dobrych stosunkach ze swoim przeciwnikiem, gdy idziesz z nim drogą; aby twój przeciwnik nie wydał cię sędziemu, a sędzia nie wydał cię strażnikowi i nie zostałeś wtrącony do więzienia. Zapewniam Pana: nie wyjdzie Pan stamtąd, dopóki nie zapłaci Pan każdego grosza". Mateusza 5, 25-26.
Św. Paweł mówił o czyśćcu
Paweł w swoim pierwszym liście do Koryntian mówi o osobistym osądzie tych, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa i jego naukę. Są to ludzie, którzy osiągnęli zbawienie, ale muszą przejść przez ogień, aby ich uczynki zostały poddane próbie. Niektóre dzieła będą tak dobre, że otrzymają natychmiastową nagrodę; inne "poniosą szkodę", ale i tak zostaną "zbawione". Tym właśnie jest czyściec - oczyszczeniem, którego niektórzy będą potrzebować, aby w pełni cieszyć się wieczną przyjaźnią z Bogiem.:
"Nikt bowiem nie może założyć innego fundamentu niż ten, który już został założony - Jezus Chrystus. A jeśli ktoś buduje na tym fundamencie ze złota, srebra, kamieni szlachetnych, drewna, siana, słomy, to dzieło każdego z nich zostanie odkryte; ujawni je Dzień, który ma być objawiony przez ogień. A jakość pracy każdego człowieka zostanie odkryta; ujawni ją Dzień, który objawi się przez ogień. A jakość pracy każdego człowieka będzie sprawdzana przez ogień. Ten, którego dzieło, zbudowane na fundamencie, przetrwa, otrzyma nagrodę. Ale ten, którego praca zostanie spalona, poniesie szkodę. On jednak zostanie oszczędzony, ale jako ten, który przechodzi przez ogień". 1 Koryntian 3, 11-15
W XVIII wieku, z oddania dla zmarłego, mieszkańcy Santiago de Compostela zbudował kaplicę As Ánimas. Jej budowa została opłacona przez samych sąsiadów, z ich jałmużny i datków. Świątynia mająca na celu złagodzenie smutków dusz czyśćcowych, zaprojektowana przez architekta Miguela Ferro Caaveiro i zarządzana przez mistrza budowlanego Juana Lópeza Freire.
"Czyściec jest miłosierdziem Boga, aby oczyścić z wad tych, którzy chcą się z Nim utożsamić". Święty Josemaría Escrivá, Furrow, 889.
Istnieje wiele powodów, dla których warto wierzyć w czyściec
Jak widzieliśmy, jest to nauczanie oparte na Słowie Bożym: nazywamy tę rzeczywistość, którą Pismo Święte pokazuje nam czyśćcem, co jest tym samym, co oczyszczenie.
Nic splugawionego nie wejdzie do nieba. Kto jest wierny BoguAle jeśli nie jest w stanie pełnej łaski w chwili śmierci, nie może cieszyć się niebem, ponieważ sama Biblia mówi, że w niebiańskim mieście: "Nic splugawionego (nieczystego) nie wejdzie" Obj. 21:27.
Od najwcześniejszych wieków chrześcijanie wierzyli w jego istnienie: w czyściec jako tymczasowy stan oczyszczenia wierzyli od początku pierwsi chrześcijanie, "Ojcowie Kościoła", którzy odznaczali się wiarą i świętością. TertulianSkładamy ofiary za zmarłych...". Rok 307. LactancioSprawiedliwi, których grzechy pozostaną, zostaną wciągnięci w ogień (oczyszczenia)...". Rok 386, Jan CrisóstomoNie powinniśmy wątpić, że nasze ofiary za zmarłych przynoszą im pewną pociechę...". Rok 580. Grzegorz WielkiTrzeba wierzyć, że przed sądem jest ogień oczyszczający...".
Znicze dla zmarłych: głębokie znaczenie
Tradycja oświetlenia świece dla zmarłego w domu jest możliwym sposobem na zachowanie pamięci o nim. Światło reprezentuje również jedność żywych i zmarłych. Wiara jest najlepszym schronieniem dla tych, którzy muszą przejść przez proces opłakiwania straty jakiegokolwiek rodzaju i specyfiki. A płonąca świeca symbolizuje Jezusa jako Światłość Świata.. Światło, w którym również chcemy mieć udział i które chcemy ofiarować Bogu.
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Ja jestem prawdziwą światłością" i "Wy jesteście światłością świata... Tak niech świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie", Mt 5,16.
Kiedy należy zapalić znicze za zmarłego?
W początkach chrześcijaństwa przy grobach zmarłych świętych, zwłaszcza męczenników, zapalano świece lub lampy olejowe, wykorzystując symbolikę światła jako reprezentacji Jezusa Chrystusa. "W nim było życie, a życie było światłością ludzi", Jana 1:4.
Dlatego Dziś jesteśmy przyzwyczajeni do zapalania świec za zmarłych, składając w ręce Boga modlitwaoferujemy z wiarą. Symbolizuje również pragnienie pozostania tam, z nimi, z Bogiem, modląc się i wstawiając za nasze potrzeby i potrzeby całego świata, dziękując, chwaląc i wielbiąc Jezusa. Bo gdzie jest Bóg, tam nie może być ciemności.
Z zapaleniem świec za naszych zmarłych wiąże się wymiar intymny, coś, co dotyczy każdego z nas i naszego cichego dialogu z Bogiem. Ta zapalona świeca staje się symbolem boskiego ognia, który płonie w każdym z nas.Światło, którego symbolem jest Jezus, ale którego częścią jesteśmy my wszyscy, jako chrześcijanie, czyni nas integralną częścią tego światła.
"W świetle wiary prosimy Najświętszą Maryję Pannę, aby modliła się z nami. I niech wstawia się u Boga za naszymi modlitwami".
Chrześcijańskie znaczenie zapalania świec dla zmarłych i innych świec
Świece liturgiczne są związane z mocną wiarą w Jezusa Chrystusa jako "światło, które oświeca świat". I znowu Jezus przemówił do nich, mówiąc: "Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia", Jan 8,12.
Zapalanie świec oznacza w tym przypadku znajomość Boga, który jest przewodnikiem w ciemności. i który przez swojego Syna, który zstępuje na nas, otwiera nasze oczy i czyni nas godnymi Jego obecności, Jego względów.
Dlatego w Kościele katolickim, oprócz świec dla zmarłych, świece są umieszczane na ołtarzu i w pobliżu tabernakulum. Towarzyszą one celebracjom i są używane w prawie wszystkich sakramentach, od chrztu po koncelebrę, z wyjątkiem sakramentu pojednania, jako niezastąpione elementy symboliczne.
Świeca paschalna
Zapala się go podczas Wigilii Paschalnej, czyli mszy świętej odprawianej w Wielką Sobotę, po zachodzie słońca i przed wschodem słońca w Niedzielę Wielkanocną, aby uczcić zmartwychwstanie Jezusa. Pozostawia się ją na ołtarzu przez cały okres wschodni, a gasi w Zielone Świątki.
Zapala się ją jako znak zmartwychwstałego światła Chrystusa, który powraca z martwych, aby oświetlić drogę swoim dzieciom i ofiarować się za ich zbawienie.
Świeca do chrztu
Podczas chrztu kapłan podaje świecę, która została zapalona świecą paschalną.
Biała świeca w sakramencie chrztu jest symbolem symbolizującym prowadzenie na drodze spotkania z Chrystusem. która z kolei jest światłem naszego życia i światłem świata. Symbolizuje również zmartwychwstanie Chrystusa.
Świece wotywne
Pochodzi z łaciny votumco oznacza obietnicę, zobowiązanie lub po prostu modlitwę.
Świece te są podobne do świec za zmarłych. Wierni zapalają je przed ołtarzem, krucyfiksem, wizerunkiem Matki Bożej lub świętego. Mają one konkretne znaczenie: wyrażają pragnienie powierzenia naszych słów i myśli. Zapalone świece są powszechne w większości kościołów. Służą one ofiarowaniu, szczególnej intencji i towarzyszy im czas osobistej modlitwy.
Świeca Tabernakulum
Światło oświetlające Tabernakulum, wskazujące na obecność Ciała Chrystusa, jest łatwo rozpoznawalne dla każdego chrześcijanina wchodzącego do kościoła.
Dzisiaj w wielu miejscach jest to lampa, a nie świeca, ale nadal jest to jedna z najważniejszych i najcenniejszych: płonący płomień, który symbolizuje Jezusa i wiarę tych, którzy go kochają. Jest to niewyczerpane światło, które płonie nawet wtedy, gdy opuszczamy kościół.
Wieniec adwentowy, zwyczaj europejski, został zapoczątkowany w połowie XIX wieku, aby zaznaczyć tygodnie poprzedzające Boże Narodzenie.
Składa się z wieńca ze splecionych gałązek zimozielonych, na którym stoją cztery świece. W każdą niedzielę Adwentu zapala się świecę, odmawia modlitwę, towarzyszy jej czytanie z Biblii, można też zaśpiewać kolędę.
Świece ołtarzowe
Są one używane podczas Mszy Świętej co najmniej od XII wieku. Świece te przypominają nam o prześladowanych chrześcijanach z pierwszych wieków, którzy potajemnie odprawiali mszę świętą w nocy lub w katakumbach przy świetle świec.
Można je również wykorzystać w procesjach wejścia i zamknięcia Masa. Są przyprowadzani tam, gdzie czytana jest Ewangelia, jako znak triumfującej radości z obecności słów Chrystusa.
Podczas Wigilii Paschalnej, gdy diakon lub kapłan wchodzi do zaciemnionego kościoła ze świecą paschalną, recytuje lub śpiewa Światło Chrystusa, na co wierni odpowiadają: Dziękujmy Bogu. Ta piosenka przypomina nam, że Jezus przyszedł do naszego świata grzechu i śmierci, aby przynieść nam światło Boga.
Zapalanie zniczy dla zmarłych
Ten starożytny zwyczaj zapalania zniczy dla zmarłych był już praktykowany przez Rzymian, jeszcze wcześniej przez Etrusków, a jeszcze dalej przez Egipcjan i Greków, którzy używali zniczy dla zmarłych w obrzędach pogrzebowych. W religii chrześcijańskiej odwiedzanie grobu ukochanej osoby, przynoszenie kwiatów, zapalanie zniczy dla zmarłego i zatrzymywanie się na modlitwę jest pocieszającą i pocieszającą rzeczą do zrobienia.
Ponieważ znicze dla zmarłych są pulsującymi wartownikami, małymi fragmentami światła, które wyznaczają drogę do pokoju dla naszych zmarłych bliskich, dobrym zwyczajem jest zapalanie zniczy dla zmarłych i pozostawianie ich na nagrobkach, aby rozświetlały noc cmentarzy. W świetle zniczy dla zmarłych, które wypalają się, żywiąc się własnym woskiem, rozpoznajemy ludzkie życie, które powoli umiera.
Ofiara, którą pozostawiamy, zapalając świece za zmarłego, jest ofiarą, która towarzyszy naszej modlitwie czynami i sprawia, że nasza intencja wiary staje się namacalna. Ochrona, a zatem i przewodnictwo, to główne funkcje zapalania świec dla osób pogrążonych w żałobie. Każdego roku zwyczajowo zapala się je ponownie 1 listopada, w Dzień Wszystkich Świętych, oraz 2 listopada, w Dzień Zaduszny lub Zaduszki.
Dni, w których należy zapalać świece według kolorów
Oprócz świec dla zmarłych, świece odgrywają ważną rolę w błogosławieństwie popiołu i palm w Niedzielę Palmową. Również w sakramentach, konsekracji kościołów i cmentarzy oraz mszy nowo wyświęconego kapłana. W zależności od koloru i dnia, świece mogą pomóc nam wzmocnić i pobudzić chwile modlitwy.
Te świece, które zapalamy, mogą zostać pobłogosławione przez kapłana, aby pomóc nam modlić się za chorych i oddać się w ręce Boga.
Poniedziałek: biały
Wtorek: czerwony
Środa: żółty
Czwartek: liliowy lub fioletowy
Piątek: różowy
Sobota: zielony
Niedziela: pomarańczowy
Białe świece
W II wieku to Rzymianie zdecydowali, że oficjalnym kolorem żałoby jest biały, więc świece dla zmarłych były białe. Kolor ten był uznawany przez europejskie królowe aż do XVI wieku. Biała żałoba przypomina nam o bladości śmierci i o tym, jak kruchi jesteśmy przed nią, potwierdzając czystość naszej duszy.
Na stronę symbolizować czas szczególnego oczekiwania i przygotowania, np. możemy zapalić białe świece wieńca adwentowego podczas kolacji wigilijnej.. W międzyczasie możemy modlić się jako rodzina, prosząc, aby Dzieciątko Jezus narodziło się w sercu każdego członka rodziny.
Jest to również biała, paschalna świeca. Być może najbardziej rozpoznawalny ze względu na swoją wielkość i wygląd, ponieważ może mieć ponad metr wysokości i ma kolorowe wzory.
Czerwone świece
W starożytnym Egipcie kolor czerwony był uważany za symbol gniewu i ognia. Kojarzyła się również z pustynią, miejscem kojarzonym ze śmiercią. W starożytnym Rzymie kojarzył się z kolorem rozlanej krwi i był związany z żałobą i śmiercią.
Na przykład, Zapalenie czerwonych, różowych lub bordowych świec na wieńcu adwentowym symbolizuje naszą miłość do Boga i miłość Boga, która nas otacza. Odpowiadają one trzeciej niedzieli Adwentu, a ich znaczenie to radość i szczęście, ponieważ narodziny Jezusa są bliskie.
Czarne świece
W 1502 roku katoliccy monarchowie nakazali, aby czarny był oficjalnym kolorem żałoby. Wszystko to zostało zapisane w "Pragmática de Luto y Cera", pisemnym protokole dotyczącym przebiegu żałoby w tamtych czasach.
1. Jakie znaczenie ma zapalanie zniczy za zmarłych?
Symbolizuje Jezusa jako "Światłość Świata". Podtrzymuje również pamięć o zmarłym, reprezentuje jedność między żywymi i umarłymi oraz jest namacalną ofiarą wiary i modlitwy do Boga.
2) Jakie jest pochodzenie zapalania zniczy za zmarłych?
Wywodzi się ze starożytnych egipskich, greckich, etruskich i rzymskich obrzędów pogrzebowych. Wcześni chrześcijanie przyjęli go, zapalając świece na grobach świętych i męczenników, aby reprezentować światło Chrystusa.
3) W które dni tradycyjnie zapala się znicze za zmarłych?
Główną tradycją jest ich zapalanie i pozostawianie na cmentarnych nagrobkach 1 listopada (Dzień Wszystkich Świętych) i 2 listopada (Dzień Zaduszny).
4) Co oznaczają kolory świec żałobnych (czarny i biały)?
BiałyUstanowione jako żałoba przez Rzymian w II wieku, przywołują bladość śmierci i potwierdzają czystość duszy. CzarnyStały się one oficjalną żałobą w 1502 r. na mocy zarządzenia monarchów katolickich w “Pragmática de Luto y Cera”.
5) Co to są świece wotywne?
Jego nazwa pochodzi od łacińskiego votum (obietnica lub modlitwa). Są to świece, które wierni zapalają przed ołtarzem lub świętym obrazem, aby ofiarować konkretną intencję i towarzyszyć osobistej modlitwie.
6) Jakie inne rodzaje świec liturgicznych istnieją w Kościele katolickim?
Świeca Wielkanocna (celebrująca zmartwychwstanie), Świeca Chrzcielna (wskazująca drogę do Chrystusa), Świeca Tabernakulum (wskazująca na obecność Ciała Chrystusa), Świeca Ołtarzowa (przypominająca msze pierwszych chrześcijan w katakumbach) i Świeca Adwentowa.
7) Jaki kolor świecy zaleca się zapalać w zależności od dnia tygodnia?
Aby pobudzić czas modlitwy, sugeruje się następującą kolejność: Poniedziałek (biały), wtorek (czerwony), środa (żółty), czwartek (liliowy lub fioletowy), piątek (różowy), sobota (zielony) i niedziela (pomarańczowy).
Co obchodzimy w dniu Wszystkich Świętych?
1 listopada chrześcijanie obchodzą Dzień Wszystkich Świętych. W tym dniu Kościół wspomina wszystkich zmarłych, którzy po przejściu przez czyściec zostali całkowicie uświęceni i cieszą się życiem wiecznym w obecności Boga.
Dzień Wszystkich Świętych, uroczystość chrześcijańska
W dniu Wszystkich Świętych, 1 listopada, spoglądamy w niebo. Jest to dzień, w którym czci się wszystkich świętych.Tym, którzy są na ołtarzach i wielu chrześcijanom, którzy po życiu zgodnym z Ewangelią mają udział w wiecznej szczęśliwości nieba. Tym, którzy są na ołtarzach i wielu chrześcijanom, którzy po życiu zgodnym z Ewangelią mają udział w wiecznej szczęśliwości nieba. Oni są naszymi orędownikami i naszymi wzorami chrześcijańskiego życia.
"Świętość jest najpiękniejszą twarzą Kościoła". pisze papież Franciszek w "Gaudete et exsultate"Adhortacja apostolska o powołaniu do świętości w dzisiejszym świecie (marzec 2018).
Papież przypomina nam, że to wezwanie jest skierowane do każdego z nas. Pan zwraca się również do was: "Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty" (Lv 11,45; por. 1P 1,16).
1 listopada wspominamy każdego z tych, którzy powiedzieli "tak" temu wezwaniu. Właśnie dlatego Dzień Wszystkich Świętych jest obchodzony nie tylko ku czci błogosławionych lub kanonizowanych świętych, których Kościół obchodzi w szczególny dzień w roku; jest on również obchodzony ku czci tych, którzy powiedzieli "tak" temu wezwaniu. uczcić wszystkich, którzy nie są kanonizowani, ale już żyją w obecności Boga.. Te dusze są już uważane za święte, ponieważ znajdują się w obecności Boga.
Wszystkich Świętych, namalowany przez Fra Angelico. Włoski malarz, który potrafił połączyć swoje życie jako zakonnik dominikański z życiem malarza. Został beatyfikowany przez Jana Pawła II w 1982 roku.
Historia dnia Wszystkich Świętych
Ta uroczystość powstał w IV wieku z powodu dużej liczby męczenników kościoła. Później, 13 maja 610 roku, papież Bonifacy IV poświęcił rzymski Panteon kultowi chrześcijańskiemu. W ten sposób zaczęto je obchodzić w tym dniu. Później papież Grzegorz IV, w VII wieku, przeniósł święto na 1 listopada.
Kościół katolicki oficjalnie kanonizował kilka tysięcy świętych. Ale istnieje ogromna liczba niekanonizowanych świętych, którzy już cieszą się Bogiem w niebie. To właśnie im, niekanonizowanym świętym, poświęcony jest ten dzień świąteczny. Kościół stara się docenić pracę "nieznanych świętych", którzy anonimowo ryzykowali życiem dla sprawiedliwości i wolności.
Różnica między Dniem Wszystkich Świętych a Dniem Zadusznym
Papież Franciszek w bardzo jasny sposób wyjaśnił różnicę między Dniem Wszystkich Świętych a Dniem Zadusznym:
"1 listopada obchodzimy uroczystość Wszystkich Świętych. 2 listopada obchodzimy Wspomnienie Wiernych Zmarłych. Te dwa święta są ze sobą ściśle powiązane, jak radość i łzy znajdują w Jezusie Chrystusie syntezę, która jest podstawą naszej wiary i naszej nadziei..
. Rzeczywiście, z jednej strony Kościół, pielgrzymujący w historii, cieszy się za wstawiennictwem świętych i błogosławionych, którzy wspierają go w misji głoszenia Ewangelii; z drugiej strony, podobnie jak Jezus, podziela płacz tych, którzy cierpią z powodu rozłąki z bliskimi, i podobnie jak On i dzięki Niemu, rozbrzmiewa dziękczynieniem wobec Ojca, który wyzwolił nas spod panowania grzechu i śmierci".
"Jest wielu cudownie świętych chrześcijan, jest wiele cudownie, rozkosznie świętych matek rodzin; jest wielu wspaniałych ojców rodzin. Będą oni zajmować miejsca cudowne w niebie". Święty Josemaría Escrivá.
Dzień Wszystkich Świętych
1 listopada Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych. Święto to zostało ustanowione na cześć każdego świętego, znanego lub nieznanego, za ich wielką pracę w szerzeniu Bożego przesłania. Wiele osób uczestniczy dziś w specjalnej mszy ku ich czci.
W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół prosi nas, abyśmy patrzyli w niebo, które jest naszą przyszłą ojczyzną. Wspominamy wszystkich tych, którzy są już w obecności Boga, a którzy nie są wspominani jak kanonizowani święci. Są miliony tych, którzy już osiągnęli obecność Boga. Większość z nich może nie dotarła bezpośrednio, może przeszli przez czyściec, ale w końcu udało im się stanąć w obecności Boga.
Jako komentarz do uroczystości Wszystkich Świętych. "Radujcie się i weselcie, albowiem wasza nagroda będzie wielka w niebie". Urodziliśmy się, aby nigdy więcej nie umrzeć, urodziliśmy się, aby cieszyć się szczęściem Boga! Pan zachęca nas i chce, abyśmy podążali ścieżką Błogosławieństw, aby być szczęśliwymi.
Dzień Zaduszny
2 listopada to Dzień Zaduszny. Choć może się wydawać, że to to samo, jest to dalekie od prawdy. Przede wszystkim należy pamiętać, że święto zmarłych jest tradycją kulturową, w której ludzie pamiętają o zmarłych, a ołtarze są im poświęcone ze zdjęciami, kwiatami i jedzeniem, które pamiętana osoba tak bardzo lubiła za życia. Według historyków tradycja ta występuje głównie w Meksyku 1800 lat przed Chrystusem.
W tym dniu Kościół zachęca nas do modlitwy za wszystkich tych, którzy już umarli, ale być może nie osiągnęli jeszcze wiecznej radości. Być może przebywają w czyśćcu i potrzebują naszej modlitwy, dlatego pamiętajmy o nich podczas Mszy Świętej za zmarłych i módlmy się przez cały czas o ich wieczny odpoczynek.
Może Pan być świętym
Wszyscy ochrzczeni są powołani do naśladowania Jezusa Chrystusa, do życia i głoszenia Ewangelii.
Celem Opus Dei jest przyczynianie się do misji ewangelizacyjnej Kościoła katolickiego poprzez promowanie wśród chrześcijan wszystkich środowisk życia zgodnego z wiarą w zwykłych okolicznościach życia, zwłaszcza poprzez uświęcenie pracy.
Interesujące linki:
Katechizm Kościoła Katolickiego
Opusdei.org
Spis treści
Halloween! Czarownice? Coś znacznie lepszego
W Dniu Wszystkich Świętych radujemy się i leczymy tych, którzy zmarli w łasce Bożej i są już w niebie. W Dzień Zaduszny modlimy się za tych, którzy są jeszcze w czyśćcu, aby oczyszczeni jak najszybciej mogli cieszyć się chwałą nieba. A w Halloween niczego nie świętujemy.
Halloween, uroczystości do przemyślenia
Obie uroczystości zachęcają nas do zastanowienia się nad tajemnicą śmierci, którą sam Jezus chciał przyjąć, abyśmy mogli ją przezwyciężyć.
Powinien również skłonić nas do refleksji nad ostatecznym przeznaczeniem naszego życia: osiągnąć ostateczne szczęście, dla którego nas stworzyłeś (niebo)prawdziwą porażkę piekła lub "powtórkę" z czyściec po odpowiednim oczyszczeniu. Nie ma tu miejsca na czarownice czy konsumpcyjne obchody Halloween importowane ze Stanów Zjednoczonych. Świętujemy życie, a nie śmierć.
Komunia Świętych
A sercem tej uroczystości jest wiara w świętych obcowanie które wyznajemy na końcu Credo.
"Ponieważ wszyscy wierzący tworzą jedno ciało, dobro jednego jest przekazywane innym.... Dlatego trzeba wierzyć, że w Kościele istnieje komunia dóbr.. Ale najważniejszym członkiem jest Chrystusbo On jest głową...
W ten sposób dobro Chrystusa jest przekazywane wszystkim członkom, a komunikacja ta odbywa się poprzez sakramenty Kościoła" (Święty Tomaszsymb. 10) (Katechizm, 947).
Nigdy nie jesteśmy sami, Jezus Chrystus i wszyscy nasi bracia i siostry w wierze towarzyszą nam i wspierają nas.
We wczesnej wspólnocie jerozolimskiej uczniowie wytrwali w nauczaniu apostołów, komuniaŁamanie chleba i modlitwy (Dz 2, 42).
Komunia w wierze: Wiara wiernych jest wiarą Kościoła otrzymaną od Apostołów, skarbem życia, który wzbogaca się, gdy jest dzielony (Katechizm, 949).
Mnóstwo tych, którzy uwierzyli, było jednego serca i jednej duszy i nikt nie uważał tego, co posiadał, za swoje, ale dzielili się wszystkim (Dz 4:32).
Niewiara świętego Tomasza" (ok. 1601-1602) Caravaggia, arcydzieło, które oddaje biblijny moment zwątpienia.
Miłość w mistycznym ciele Chrystusa
Wspólnota miłosierdziaW "komunii świętych" : W "komunii świętych". Nikt z nas nie żyje dla siebie, tak samo jak nikt z nas nie umiera dla siebie. (Rz 14:7).
Jeśli jeden członek cierpi, wszyscy inni cierpią razem z nim. Jeśli jeden członek jest zaszczycony, wszystkie inne mają udział w jego radości. Wy zaś jesteście ciałem Chrystusa, a członkami jego każdy z osobna (1Ko 12:26-27).
Najmniejszy z naszych uczynków spełnionych w miłości przynosi korzyść wszystkim, w tej solidarności między wszystkimi ludźmi, żywymi i umarłymi, która opiera się na komunii świętych.
"Istnieje komunia życia między nami, którzy wierzymy w Chrystusa i zostaliśmy włączeni w Niego przez Chrzest. Relacja między Jezusem a Ojcem jest wzorem tego ognia miłości.
A "świętych obcowanie" to jedna wielka rodzina. Wszyscy jesteśmy rodziną, rodziną, w której wszyscy staramy się sobie pomagać i wspierać się nawzajem. Katecheza papieża Franciszka.
Wstawiennictwo świętych
Liczmy również na wstawiennictwo świętych. "Ponieważ ci, którzy są w niebie, są ściślej zjednoczeni z Chrystusem, umacniają cały Kościół w świętości (...), nie przestają wstawiać się za nami u Ojca.
Przez jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi, Chrystusa Jezusa, przedstawiają zasługi, które zdobyli na ziemi... Ich braterska troska jest zatem wielką pomocą dla naszej słabości" (Sobór Watykański II, Lumen gentium 49).
Niektórzy święci, w chwili śmierci, byli świadomi wielkiego dobra, które mogli nadal czynić z Nieba: "Nie płaczcie, będę bardziej użyteczny dla was po mojej śmierci i pomogę wam skuteczniej niż za mojego życia" (św. Dominik z Guzman, umierający, do swoich braci, por. Jordan z Saksonii, lib 43).
"Spędzę moje niebo czyniąc dobro na ziemi" (św. Teresa od Dzieciątka Jezus, verba) (por. Katechizm 956).
Przywołujmy szczególnie Maryję, Matkę Pana i zwierciadło wszelkiej świętości. Niech Ona, ta cała święta, uczyni nas wiernymi uczniami swojego syna Jezusa Chrystusa, a zmarłych w czyśćcu niech jak najszybciej zabierze do nieba. Amen.
Gdzie jest miejsce na świętowanie śmierci, a nie życia, czarownic? Z pewnością w naszym życiu Halloween, czy jakkolwiek chcą go Państwo nazywać pod każdą szerokością geograficzną, nie ma większego sensu. Jesteśmy świętymi i modlimy się za naszych zmarłych.
Pan Francisco Varo Pineda Dyrektor ds. badań na Uniwersytecie Nawarry. Wydział Teologiczny. Profesor Pisma Świętego.
Spis treści
Paweł VI i św. Josemaría Escrivá
Nie możemy zapominać, że nasz Wydział został erygowany w 1969 roku, podczas jego pontyfikatu. Josemarii Escrivá de Balaguer jest częścią teologicznego impulsu, który święty Paweł VI chciał dać Kościołowi w latach następujących po zakończeniu Soboru Watykańskiego II.
W październiku 1999 roku miałam okazję przygotować powitanie dla uczestników Dni Studiów na temat "...".Współczesny człowiek w poszukiwaniu Boga, według Magisterium Pawła VI"Chciałbym z wdzięcznością przypomnieć niektóre świadectwa o Pawle VI, które z różnych powodów są związane z tym Wydziałem Teologicznym. Przy tej okazji chciałem z wdzięcznością przywołać pamięć niektórych świadectw o Pawle VI, które z różnych powodów są związane z tym Wydziałem Teologicznym i dlatego są szczególnie drogie tym z nas, którzy tu pracują.
Dziś, dwadzieścia lat później, uważam, że kanonizacja dokonana przez papieża Franciszka jest dobrym powodem, aby ponownie o nich pamiętać.
Przed Pawłem VI: Jan Baptysta Montini
Proszę pozwolić, że zaczniemy od anegdotycznego, ale istotnego szczegółu, który odnosi się do pierwszych okazji, kiedy profesor z naszego Wydziału został osobiście przyjęty przez Pawła VI, chociaż w dniu, w którym miały miejsce te spotkania, w 1943 r., profesor Orlandis - profesor Uniwersytetu w Murcji i młody badacz - nie był jeszcze profesorem na tym Wydziale, a Juan Bautista Montini nie był jeszcze Pawłem VI.
Przy jednej z okazji, kiedy się spotkali, poprzednia audiencja trwała nieco dłużej niż zwykle, a woźny odpowiedzialny za wprowadzanie gości do biura Monsignora Montiniego poczuł się w obowiązku poprowadzić rozmowę z D. Montinim. José Orlandis aby ożywić oczekiwanie.
Podczas rozmowy - wspomina prof. Orlandis - "opinia, jaką miał o Montinim i obraz, jaki przedstawiał przed jego oczami, tak przyzwyczajonymi do kontemplowania go z tak bliska, pojawiła się jako pewność siebie. Definicja, wypowiedziana w popularnym języku starego Rzymianina, była dla mnie tak zabawna - mówi dalej Orlandis - że nigdy nie mogłem jej zapomnieć: "Monsignore jest po prostu świętym: pracuje cały czas, prawie się nie nudzi i robi to jak uccelletto!".".
Definicja ta, nieco osobliwa w swej formie, jest jednak wyrazistym świadectwem zdolności do pracy i sympatii, jaką Jan Baptysta Montini wzbudzał u tych, którzy byli świadkami jego codziennej pracy..
Po latach
Przy okazji innego spotkania, 21 stycznia 1945 r., profesor Orlandis wręczył przyszłemu papieżowi Pawłowi VI egzemplarz Drogi, który kilka dni wcześniej przesłał mu do Rzymu św. Cóż, ta książka nie pozostanie porzucona na półkach biblioteki, ale będzie miała również swoją własną historię, którą mogliśmy poznać wiele lat później.
Zdjęcie wykonane podczas audiencji św. Josemarii u Pawła VI 24 stycznia 1964 r.
Na przesłuchaniu
Przyznany przez papieża Pawła VI błogosławionemu Alvaro del Portillo trzydzieści lat później, tj. w 1975 roku, wkrótce po śmierci świętego Josemaríi, rozmawiał ze swoim następcą na czele Opus Dei o tej książce, którą nadal przechowywał z wielką troską.
Oto jak biskup del Portillo wspomina tę rozmowę: "Paweł VI mówił mi o Ojcu z podziwem i powiedział mi, że jest przekonany, że był świętym. Potwierdził mi, że przez wiele lat codziennie czytał Drogę i że bardzo pomogło to jego duszy" (Álvaro del Portillo, Wywiad na temat Założyciela Opus Dei, s. 18).
Uczucie Pawła VI do św. Josemarii było widoczne już w pierwszych wzmiankach o jego osobiei o pracy apostolskiej, którą prowadziłMontini pokrył z własnej kieszeni koszty przyznania nominacji na Prałata Domowego Jego Świątobliwości, o którą bł. Álvaro del Portillo prosił dla św. Josemarii Escrivy (Álvaro del Portillo, Wywiad z Założycielem Opus Dei, s. 18).
Biskup Montini i Josemaría Escrivá mieli okazję spotkać się po raz pierwszy w 1946 roku przy okazji pierwszej podróży założyciela Opus Dei do Rzymu. Josemaría wspominał przez całe życie i wielokrotnie to powtarzał, że biskup Montini był pierwszą przyjazną ręką, którą spotkał po przybyciu do Rzymu i zawsze darzył go serdeczną sympatią.
24 stycznia 1964 r.
Kiedy Josemaría Escrivá Kiedy został przyjęty na audiencji przez Pawła VI, był pod wielkim wrażeniem, widząc w Ojcu Świętym życzliwą twarz, którą spotkał w biurach Watykanu podczas swojej pierwszej podróży do Rzymu.
Oto jak ujął to w liście, który napisał do niego kilka dni po tym wywiadzie: "Wydawało mi się, że znów widzę życzliwy uśmiech i słyszę miłe słowa zachęty - były to pierwsze, które usłyszałem w Watykanie - Jego Ekscelencji Biskupa Montiniego, w odległym już 1946 roku: ale teraz to Piotr się uśmiechał, mówił, błogosławił! Tekst tego listu można znaleźć w A. de Fuenmayor - V. Gómez Iglesias - J. L. Illanes, El itinerario jurídico del Opus Dei, s. 574).
Są to proste przypomnienia najnowszej historii, które świadczą o kategorii ludzkiej
Pan Francisco Varo Pineda Dyrektor ds. badań na Uniwersytecie Nawarry. Profesor Pisma Świętego na Wydziale Teologicznym.
Carlo Acutis, nastoletni święty: historia patrona internetu
Carlo Acutis, bardzo osobliwy młody człowiek
Historia Carlo Acutis jest niezwykły. Urodzony 3 maja 1991 r. w zamożnej rodzinie w Londynie - ponieważ oboje jego włoscy rodzice tam pracowali - zmarł 12 października 2006 r., bardzo szybko z powodu ostrej białaczki szpikowej.
Geniusz komputerowy, ale także szczególnie pobożny chłopiec, mimo że jego rodzina nie była - jego matka powiedziała, że poszedł na mszę tylko na komunię, bierzmowanie i ślub - Carlo nie tylko prowadził życie chrześcijańskie, ale także bardzo pobożne. wykorzystał sieci do stworzenia wirtualnej prezentacji cudów Eucharystii na całym świecie.. I zawsze dzięki swojemu komputerowi, na którym grał w gry wideo, jak wszyscy chłopcy, opracował zarys różańca, który obejmował tajemnice światła.
Po krótkim okresie mieszkania w Londynie, gdzie miała polską opiekunkę, Beatę, wielką wielbicielkę Jan Paweł II Przeprowadził się z rodziną do Mediolanu, gdzie najpierw uczęszczał do szkoły katolickiej, a na krótko przed śmiercią do szkoły średniej prowadzonej przez jezuitów. Tam uczęszczał najpierw do szkoły katolickiej, a krótko przed śmiercią do gimnazjum prowadzonego przez jezuitów.
Od momentu przyjęcia pierwszej komunii w wieku 7 lat - przed czasem, bo tego wymagał - nigdy nie opuścił codziennego spotkania z mszą. Cały czas się modlił, chodził do spowiedzi i prosił rodziców, aby zabierali go na pielgrzymki do miejsc świętych i miejsc cudów w Eucharystii, którą nazywał "autostradą do nieba".
Ponieważ jego rodzina miała również dom w Asyżu, spędzał dużo czasu w mieście św. Franciszka, patrona Włoch, po którym nazwano argentyńskiego papieża. Carlo tak bardzo polubił Asyż, że przed śmiercią wyraził życzenie, aby zostać tam pochowanym.
Carlo Acutis - nastolatek naszych czasów
"Carlo nie był franciszkaninem. Był po prostu nastolatkiem naszych czasów, zakochanym w Jezusie. -a zwłaszcza Eucharystia- i najbardziej oddany Maryi, zwłaszcza w praktyka różańca. Ale w Asyżu oddychał charyzmatem św. Franciszka" - napisał biskup Asyżu Domenico Sorrentino w książce zatytułowanej Oryginały, nie fotokopie, zdanie przypisywane Carlo, chłopcu, który z pewnością płynął pod prąd. Żył prosto, złościł się, gdy matka kupowała mu drugą parę trenerów lub markowe ubrania, pomagał w kuchni dla ubogich w Mediolanie.
Cud w Brazylii
Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2013 roku. W lipcu 2018 r. papież Franciszek ogłosił go Czcigodnym, tytułem przyznawanym przez Kościół katolicki tym, którzy ze względu na cnoty wykonywane za życia są uważani za godnych czci przez wiernych. Później Carlo przypisano cud za jego wstawiennictwem, co było niezbędnym krokiem do jego beatyfikacji. Miało to miejsce w Brazylii, w siódmą rocznicę jego śmierci, 12 października 2013 r., w Campo Grande, stolicy stanu Mato Grosso do Sul.
Kardynał Agostino Vallini z Andreą Acutisem, ojcem Carlo Acutisa, włoskiego nastolatka, który zmarł w wieku 15 lat na ostrą białaczkę szpikową, został beatyfikowany podczas ceremonii w Asyżu.
Tam 6-letni chłopiec został w niewytłumaczalny sposób wyleczony z poważnej nieprawidłowości w trzustce, na którą cierpiał od urodzenia. "Ojciec Marcelo Renório zaprosił parafian do odmawiania nowenny i położył kawałek koszulki Carlo na małym pacjencie, który następnego dnia zaczął jeść i którego trzustka nagle stała się zdrowa. bez operowania go przez chirurgów", powiedziała jego matka, Antonia Salzano, w wywiadzie dla Corrierre della Sera , w którym powiedziała, że również otrzymała cudowne znaki od swojego syna-babci.
"Carlo przepowiedział, że znów zostanę matką, mimo że miałam skończyć 40 lat. A w 2010 roku, kiedy miałam już 43 lata, urodziłam bliźnięta, Michele i Francescę", powiedziała, zaznaczając, że kiedy w 2006 roku nagle zachorowała, Carlo ofiarował swoje cierpienie papieżowi Benedyktowi XVI i Kościołowi, a także "pójście prosto do raju bez przechodzenia przez czyściec". Przyszły błogosławiony miał zresztą również duże poczucie humoru i przeżył swój ostatni etap z wielką pogodą ducha.
"Carlo uosabia świętość cyfrowych tubylców", wyjaśnił w swojej książce biskup Sorrentino, który wyraźnie zaznaczył, że nie był fanem wirtualnych relacji, a także był świetnym katechetą. Prawdziwym tego odzwierciedleniem jest fakt, że służący, który pracował w jego rodzinie, Rajesh, dzięki niemu zdecydował się przejść z hinduizmu na katolicyzm. "To Carlo, ze swoim entuzjazmem, wyjaśnieniami, filmami, dał mi pragnienie zostania chrześcijaninem i przyjęcia chrztu", zeznał Rajesh w procesie beatyfikacyjnym.
"Carlo potrafił mówić o Jezusie i sakramentach w sposób, który poruszał serce."Franciszek z Asyżu, podkreślił, że jego ciało w 2019 roku zostało przeniesione z cmentarza miejskiego do Sanktuarium Ekspiacji w kościele Santa Maria Maggiore, starożytnej katedrze Asyżu. To właśnie tam młody Franciszek pozbawił się, aż do nagości, wszystkich dóbr tego świata, aby całkowicie oddać się Bogu i innym.
Ciało Carlo
Biorąc pod uwagę, że w ostatnich dniach w mediach pojawiły się niewłaściwe wersje, Sorrentino wyjaśnił kilka dni temu, że nie jest prawdą, że ciało przyszłego błogosławionego zostało znalezione w stanie nienaruszonym. "W czasie ekshumacji z cmentarza w Asyżu, która miała miejsce 23 stycznia 2019 r., w celu przeniesienia do sanktuarium, znaleziono je w normalnym stanie transformacji właściwym dla stanu zwłok", powiedział.
"Niemniej jednak, niewiele lat po pochówku, ciało, wciąż przekształcone, ale z różnymi częściami wciąż w ich anatomicznym połączeniu, zostało poddane tym technikom konserwacji i integracji, które są zwykle praktykowane, aby godnie wystawić na cześć wiernych ciała błogosławionych i świętych", powiedział.
Była to operacja, która została przeprowadzona "ze sztuką i miłością", powiedział biskup Sorrentino, który wspomniał o "szczególnie udanej rekonstrukcji twarzy poprzez maskę silikonową". Prałat wyszczególnił również, że dzięki specjalnemu zabiegowi udało się odzyskać "cenną" relikwię serca, która zostanie użyta w najbliższą sobotę, w dniu beatyfikacji.
W Christus vivit (Chrystus żyje), adhortacji apostolskiej, którą napisał do młodych ludzi po synodzie poświęconym im w marcu ubiegłego roku, papież Franciszek wspomniał o Carlo Acutisie. "To prawda, że świat cyfrowy może narazić Państwa na ryzyko zaabsorbowania sobą, izolacji lub pustej przyjemności. Ale proszę nie zapominać, że są młodzi ludzie, którzy również są kreatywni i czasami genialni w tych dziedzinach. Tak właśnie robił czcigodny młody Carlo Acutis."napisał w paragrafie 104.
"Dobrze wiedział, że te mechanizmy komunikacji, reklamy i sieci społecznościowe mogą być wykorzystane do tego, aby nas otumanić, uzależnić od konsumpcji i nowości, które możemy kupić, mieć obsesję na punkcie wolnego czasu, zamknąć w negatywności. Ale Był w stanie wykorzystać nowe techniki komunikacji do przekazywania Ewangelii, wartości i piękna."Kontynuował.
Acutis zmarł 12 października 2006 r. (w dniu święta). Matka Boska Filarowa w Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej), a 10 października 2020 r. został beatyfikowany i wyniesiony na ołtarze.
Elisabetta PiquéKorespondent La Nación we Włoszech i Watykanie. Absolwent nauk politycznych ze specjalizacją w stosunkach międzynarodowych.