15S, Błogosławiony Álvaro del Portillo: kontynuacja jego dziedzictwa

15 września wspominaliśmy dzień, w którym błogosławiony Álvaro del Portillo, następca świętego Josemarii Escrivá de Balaguer, objął urząd prałata Opus Dei w 1975 roku. Dwa tygodnie później, 27 września, świętowaliśmy jego beatyfikację w 2014 roku, oficjalne uznanie jego świętego życia i niestrudzonej pracy dla Kościoła. W Fundacji CARF czcimy jego dziedzictwo, chcemy zrozumieć jego wpływ i oferujemy możliwość wspierania formacji przyszłych kapłanów.

Błogosławiony Alvaro del Portillo, człowiek wiary i służby

The Błogosławiony Alvaro del Portillo urodził się w Madrycie 11 marca 1914 roku. Chociaż rozpoczął karierę jako inżynier, jego prawdziwym powołaniem była służba Bogu. W 1944 r. podążył za tym wezwaniem i został wyświęcony na kapłana. Przez całe życie utrzymywał bliskie relacje ze świętym Josemaríą Escrivą, którego wspierał nie tylko jako bliski współpracownik, ale także jako wierny przyjaciel.

Po śmierci świętego Josemarii w 1975 roku, Don Álvaro został jednogłośnie wybrany na jego następcę, przyjmując odpowiedzialność za poprowadzenie Opus Dei w nowy etap wzrostu i konsolidacji. 15 września tego samego roku został pierwszym następcą założyciela Dzieła, wyróżniając się pokorą i niezachwianym oddaniem.

Don Alvaro był znany ze swojego głębokiego oddania innym. Daleki od szukania rozgłosu, jego głównym pragnieniem była służba w pokorze, prowadząca ludzi wokół niego do życia bliżej Boga. Papież Franciszek opisał go jako człowieka, który "kochał i służył Kościołowi z sercem pozbawionym światowych interesów". Zawsze skupiał się na pomaganiu innym w odkrywaniu i pełnym przeżywaniu ich powołania.

beato Álvaro del Portillo

Jego dziedzictwo służby trwa do dziś, szczególnie w pracy Fundacji CARF. Wartości, które promował błogosławiony Álvaro del Portillo są filarami, którymi kieruje się Fundacja CARF w swojej misji i wspieraniu Fundacji CARF. formacja księży. Dla księdza Alvaro edukacja przyszłych kapłanów była nie tylko kwestią akademicką, ale także ludzką, duchową i duszpasterską. Wierzył, że księża powinni być dobrze przygotowani pod każdym względem, aby mogli być pasterzami, zdolnymi do prowadzenia swoich braci z pokorą i prostotą.

Dziś Fundacja CARF kontynuuje tę misję, zapewniając seminarzystom i księżom diecezjalnym z całego świata środki niezbędne do otrzymania wszechstronnej formacji na prestiżowych uniwersytetach w następujących dziedzinach Roma y Pampeluna. W ten sposób fundacja nie tylko promuje edukację przyszłych kapłanów, ale także utrwala zaangażowanie błogosławionego Alvaro na rzecz Kościoła powszechnego. Kapłani wyszkoleni dzięki wsparciu dobroczyńców Fundacji CARF są przygotowani do pracy z miłością i oddaniem w diecezjach na całym świecie, tak jak życzyłby sobie tego błogosławiony Alvaro.

Sukcesja błogosławionego Alvaro del Portillo

Wybór bł. Alvaro del Portillo na następcę bł. Święty Josemaría Escrivá było kamieniem milowym pełnym duchowego znaczenia. Przez lata bł. Alvaro pracował ramię w ramię ze św. Josemaríą, dzieląc jego wizję i oddanie Opus Dei i Kościołowi, co naturalnie przygotowało go do przejęcia władzy. Kiedy jednak 15 września 1975 r. otrzymał wiadomość o swoim wyborze, błogosławiony Alvaro nie był w stanie przejąć pałeczki. Błogosławiony Alvaro del Portillo Robił to z głęboką pokorą i wielkim poczuciem odpowiedzialności.

Zamiast uroczystości poprosił o modlitwę wszystkich członków Opus Dei, wyrażając swoją gotowość do służby słowami: "Przed grobem naszego ukochanego Założyciela, my wszyscy, Ojcze Święty, odnawiamy nasze mocne postanowienie, aby być wiernymi jego duchowi, a także ofiarować nasze życie za Kościół i Papieża. Te słowa odzwierciedlają jego charakter, zawsze gotowy służyć Kościołowi i Papieżowi.

Dla błogosławionego Alvaro del Portillo najważniejsze było, aby każda osoba odnalazła Boga w najprostszych i najbardziej zwyczajnych aspektach swojej egzystencji. Za życia promował to przesłanie i wzmacniał obecność Opus Dei w nowych krajach, pomagając tysiącom ludzi wzrastać ludzko i duchowo. Przypadło mu w udziale skonsolidowanie prawnej ścieżki Dzieła, zgodnie z wizją jego założyciela.

Jego zdolność do przewodzenia w pokorze i służbie uczyniła go bliskim i szanowanym pasterzem, którego decyzje były zawsze ukierunkowane na duchowe dobro wszystkich, którzy do niego przychodzili. To podejście, które kierowało każdą jego decyzją, uczyniło go nie tylko prawdziwym biskupem pasterzem, kochanym i szanowanym przez wszystkich, którzy go znali.

Beatyfikacja Don Alvaro

The 27 września 2014 r. był historycznym dniem nie tylko dla Opus Dei, ale dla całego Kościoła. Podczas wzruszającej ceremonii, która odbyła się w Valdebebas w Madrycie, Alvaro del Portillo został beatyfikowany, czyli oficjalnie uznany za świętego. Beatyfikacja była możliwa dzięki cudowi przypisywanemu jego wstawiennictwu: zaskakującemu wyzdrowieniu chilijskiego dziecka, José Ignacio Uretaktóry po ponad 30-minutowym zatrzymaniu akcji serca w niewytłumaczalny sposób wyzdrowiał bez żadnych następstw. To wydarzenie, które zostało dokładnie zbadane przez Kościół, stało się wyraźnym znakiem bliskości błogosławionego Alvaro i nieustannej opieki z nieba.

Ceremonii beatyfikacyjnej przewodniczył kardynał Angelo Amato, reprezentujący papieża Franciszka, który podkreślił kluczową rolę błogosławionego Alvaro jako wzoru "niezachwianej wierności Kościołowi i jego misji". W wydarzeniu wzięły udział setki tysięcy wiernych, z których wielu było głęboko poruszonych uznaniem dla życia i pracy tego, który zawsze żył z przykładną pokorą.

Dla wielu beatyfikacja księdza Alvaro była świętem człowieka, który poprzez swoją prostotę, bliskość i ducha służby dotknął niezliczonych istnień ludzkich. Przez całe swoje życie błogosławiony Alvaro del Portillo nie tylko pomagał rozwijać Dzieło, ale także inspirował wielu do radosnego przeżywania wiary, ze wzrokiem utkwionym w Bogu w codziennym życiu. Ten duch poświęcenia, który tak bardzo go charakteryzował, jest nadal żywy w tych, którzy starają się podążać za jego przykładem i kontynuować jego misję służenia Kościołowi z hojnością i miłością.

beato_alvaro_del_portillo

Wpływ błogosławionego Alvaro del Portillo na formację kapłanów

Jednym z najważniejszych dziedzictw pozostawionych przez błogosławionego Alvaro del Portillo było jego silne zaangażowanie w formację kapłanów. Dla niego kapłani powinni być nie tylko dobrymi przewodnikami duchowymi, ale także ludźmi zdolnymi do towarzyszenia każdemu z bliskością i pokorą. To ludzkie i duchowe podejście pozostaje kluczem do misji Opus Dei i Fundacji CARF, która dziś stara się kontynuować tę pracę w 131 krajach i ponad 1100 diecezjach.

Dzięki Fundacji CARF dajemy naszym dobroczyńcom możliwość uczestniczenia w tej ważnej misji: wspierania formacji kapłanów dnia dzisiejszego i jutrzejszego. Edukacja, którą otrzymują seminarzyści i księża diecezjalni, nie tylko przygotowuje ich akademicko, ale także duszpastersko, aby mogli służyć Bogu i innym. Wspierając misjaNie przekazują Państwo jedynie darowizny, ale inwestują w przyszłość Kościoła.

Błogosławiony Alvaro del Portillo jest wzorem całkowitego oddania Bogu i Kościołowi, a jego życie nadal inspiruje dziesiątki tysięcy ludzi w wielu krajach i projektach, w tym Fundację CARF wspierającą formację kapłanów.

Chiara Lubich i Jezus czwartego słowa

Chiara jest niezastąpionym punktem odniesienia w tych trudnych czasach, kiedy wielu chrześcijan czuje się zniechęconych, ponieważ są mniejszością pośród pluralistycznego i złożonego społeczeństwa, które wydaje się żyć plecami do Boga.

Znaczenie tekstów Chiary

Ci chrześcijanie czują się opuszczeni i nostalgicznie wspominają miniony, rzekomo idylliczny czas, którego nie przeżyli. Ogarnia ich smutek i przypominają pochyloną kobietę z Ewangelii (Łk 13,10-17), która nie może podnieść głowy do nieba. Ci chrześcijanie, chcąc odzyskać swoje radość, którą przynosi nam ChrystusDobrze byłoby, aby pogłębili i rozważyli teksty Chiary, kobiety, która zawsze była uważna na natchnienia Ducha Świętego. Dobrze wiedziała, że siła chrześcijanina jest zawsze pożyczona, ponieważ nasza słabość staje się siłą w Chrystusie.

Chiara i postać Chrystusa

Jednym z moich ulubionych tekstów Chiary Lubich jest artykuł napisany dla agencji Zenit na Wielki Piątek 2000 roku. Miała wtedy osiemdziesiąt lat, ale mogła to napisać na początku swojej drogi duchowej, ponieważ znajdujemy tu jedną z najbardziej charakterystycznych cech jej duchowości: Medytacja o Jezusie opuszczonym.

W przeciwieństwie do oczekiwań chrześcijan przywiązanych do rzekomego bezpieczeństwa, żyjących w innych czasach, Chiara przedstawia postać Chrystusa odartego z boskości na krzyżu, aby jeszcze bardziej zjednoczyć się z człowiekiem, aby doświadczyć udręki i bezradności istoty ludzkiej w pewnych momentach jej życia. Takie jest znaczenie czwartego słowa wypowiedzianego na krzyżu: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił" (Mt 27, 47).

Chiara Lubich

Chiara i zranione życie

Kiedyś przeczytałem wyjaśnienie, które wcale mnie nie przekonało: Jezus zaczął się modlić psalmem zawierającym te słowa i wyczerpanie uniemożliwiło mu kontynuowanie modlitwy. Możliwe, że Jezus mógł modlić się tym psalmem, ale faktem jest, że jego słowa jasno wyrażają to, co czuł w tym momencie. Przez wieki nie zwracano wystarczającej uwagi na to czwarte słowo, być może dlatego, że niektórzy wyobrażali sobie, że jest to pytanie bez odpowiedzi.

Z drugiej strony, my wierzący wiemy, jak Pan pamięta ChiaraOjciec wskrzesił i wywyższył swego Syna na wieki. W związku z tym wskazuje dalej: "W Nim miłość została zniweczona, światło zgasło, mądrość została uciszona. Zostaliśmy oddzieleni od Ojca. Było konieczne, aby Syn, w którym wszyscy się znaleźliśmy, zakosztował oddzielenia od Ojca. Musiał doświadczyć opuszczenia przez Boga, abyśmy już nie czuli się opuszczeni".

Nadzieja u stóp Chrystusa

Chiara widzi w tym Jezusie, który wykrzykuje swoje opuszczenie, wiele osób cierpiących fizycznie, takich jak niewidomi, niemi czy głusi, ale dostrzega także tych, którzy cierpią duchowo: rozczarowanych, zdradzonych, przestraszonych, nieśmiałych, zdezorientowanych... Ci ostatni są zranieni przez życie, wyrażenie używane czasami przez świętego Jana Pawła II, które niedawno widziałem jako znak działu w księgarni w Lourdes. Myślę, że ci, którzy są chorzy na duchu, są znacznie liczniejsi niż inni, ponieważ w społeczeństwie pozbawionym solidarności jest niezliczona liczba osób, które żyją w samotności i bezradności.

Jezus jest w nich opuszczony, ponieważ, jak mówi Chiara: "Jezus jest w nich opuszczony.Widzimy Go w każdym cierpiącym bracie. Zbliżając się do tych, którzy są do Niego podobni, możemy mówić im o Jezusie opuszczonym.".

Osobom cierpiącym sprzedaje się pogląd, że ich życie jest porażką i że nic nie jest warte. Ale Jezus cierpiał o wiele bardziej niż oni wszyscy. Chiara przypomina nam, że za wszystkimi bolesnymi aspektami życia kryje się twarz Chrystusa. Można by dodać, że jest to konkretna twarz z tożsamością, nawet jeśli ma bardzo różne przedstawienia, a jeśli Jego twarz jest rozpoznawalna, to tak samo musi być twarz naszych braci i sióstr, ponieważ, jak wskazuje Chiara, każdy z nich jest Nim.

Naszym zadaniem jest przekształcenie bólu w miłość, zadanie, które po ludzku wydaje się niemożliwe, ale będzie możliwe dzięki sile i innym darom Ducha Chrystusowego..

 
 

Idea Jana XXIII o Kościele jako znaku i narzędziu jedności, która była duszą Soboru Watykańskiego II, była wyjątkowo zgodna z charyzmatem Chiary Lubich.

Chiara i jej wizja młodości

Przywołanie porzucenia ukrzyżowanego Chrystusa prowadzi mnie do powiązania Chiary z Olivierem Clémentem, znanym francuskim teologiem prawosławnym. Obaj bardzo podziwiali patriarchę Atenagorasa i mieli kilka osobistych spotkań, które odnotowali w swoich pismach. W obliczu politycznych i społecznych burz tamtych czasów, takich jak Maj '68, Athenagoras nie był ani pesymistą, ani nostalgiczny za rzekomo lepszą przeszłością i zapewnił Clémenta, że ci młodzi protestujący zainspirowali go współczuciem.

Chociaż mogą nie zdawać sobie z tego sprawy, są całkowicie opuszczonymi młodymi ludźmi, a ich krzyk jest niczym innym jak płaczem sierot. Patriarcha, wielki znawca ludzkości, postrzega bunt studentów jako wołanie o pomoc. Ze swojej strony Clément podkreśla, że pomimo pozornego triumfu nihilizmu, istnieje wielka pustka w ruchu protestu, który twierdzi, że jest spadkobiercą Marksa, Nietzschego i Freuda.

"W przeciwieństwie do ekonomii konsumpcyjnej, opartej na kulturze posiadania, ekonomia komunii jest ekonomią dawania ....". Chiara Lubich.

Autentyczny ekumenizm chrześcijański

Wierzą, jak wielu innych, w przemianę struktur, a może nawet nie w nią, choć nie zdają sobie sprawy, że jedyną twórczą rewolucją w historii jest ta, która rodzi się z przemiany serc. Ze swej strony Chiara Lubich, będąc świadkiem burzliwych czasów, w których Chrystus po raz kolejny zostaje porzucony i zastąpiony beznadziejnymi utopiami, odnajduje w Atenagorasie serce ojca, młodzieńczego ducha pełnego wiary i nadziei.

Nie opisuje go jako brata odłączonego, co jest wyrażeniem bardzo częstym w okresie posoborowym, ponieważ jest przekonany, że należą do tego samego domu, do tej samej rodziny. To jest prawdziwy ekumenizm, w którym różnice straciły swój kolor dzięki słońcu miłości. Do tego stopnia, że wołanie Jezusa opuszczonego na krzyżu jest z konieczności skierowane do wszystkich chrześcijan bez wyjątku. Spotkanie z opuszczonym Jezusem, obecnym w tak wielu braciach i siostrach, których nie możemy zostawić samych, jest dobrym przykładem ekumenizmu.


Antonio R. Rubio PloAbsolwent historii i prawa. Pisarz i analityk międzynarodowy.
@blogculturayfe / @arubioplo

Dobra włoska literatura w 5 książkach

"Nie ma nic bardziej metafizycznego niż prawda. A prawda jest prosta".

Mówiąc o literaturze, ten cytat pochodzi z Pięć włoskich klasyków (Ed. Rialp), najnowsza książka księdza i historyka Mariano Fazio, uważam za bardzo odpowiednią do odkrywania wartości dobrej literatury. Jest to literatura, która zawiera wiele prawdy. Można by ją określić jako "metafizyczną", ponieważ wykracza poza swoje elementy historyczne lub socjologiczne i może uczynić wiele dobrego ze względu na swoją prostotę i możliwość dotarcia do serca człowieka, aby pokazać, że to serce zawiera coś bardzo wielkiego: zdolność do miłości.

Tylko o to powinniśmy się troszczyć, nie o błyskotliwe curriculum vitae, nie o nasze umiejętności w zakresie pracy i spędzania wolnego czasu, które czynią nas samowystarczalnymi i godnymi dziecięcego podziwu, a już na pewno nie o naszą erudycję.

W półmroku życia będzie Pan badany z miłościmówi kastylijski klasyk, św. Jan od Krzyża. Nawet osoby niewierzące widzą, że ludzie badają również innych ludzi pod kątem miłości, którą włożyli w ludzi i rzeczy.

Mariano Fazio przedstawia czytelnikowi dobrą włoską literaturę, która naznaczyła jego lektury od dzieciństwa i którą odkrył na nowo w wieku dojrzałym. Wystarczy pięciu autorów i kilka ich książek, aby dojść do wniosku, że dobra literatura to literatura, która dąży do tego, aby uczynić nas lepszymiW mentalności wielu pisarzy ostatnich dwóch wieków dominuje przekonanie, że jedynym kryterium prawdy jest doświadczenie, chociaż niewiele jest rzeczy mniej obiektywnych niż doświadczenie.

literatura italiana

Biskup Mariano Fazio urodził się w Buenos Aires 25 kwietnia 1960 roku. Ukończył historię na Uniwersytecie w Buenos Aires i uzyskał doktorat z filozofii na Uniwersytecie w Buenos Aires. Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża. Jest autorem ponad 20 książek na temat współczesnego społeczeństwa i procesów sekularyzacji.

Boska komedia Dantego

Przede wszystkim autor przedstawia nam tę książkę, która jest książką na podróż życia, która wprowadza nas we florenckiego poetę w jego środek i służy Fazio do wyciągnięcia trafnego wniosku: musimy zaakceptować własne ograniczenia i nie możemy sami rozwiązywać problemów egzystencjalnych.

Sam Dante będzie musiał poprosić o pomoc poetę Wergiliusza, wyraz prawego rozumu i ludzkich cnót, które wygładzają ścieżkę łaski, oraz ukochaną Beatrycze, która prowadzi go do światła Raju.

Godnym uwagi odzwierciedleniem tej pracy jest to, że człowiek robi wszystko dla miłości. Miłość jest równoważna z pożądaniem, ale negatywną konsekwencją jest to, że jeżeli ta miłość jest skierowana wyłącznie na siebie i rzeczy materialne, człowiek kończy się niepowodzeniem, ponieważ nie miał oczu na miłość do Boga i innych ludzi.

Chłopaki Alessandro Manzoniego

Drugie największe dzieło literatury włoskiej i jedna z ulubionych powieści Papież Franciszek. Opowiada historię Renzo i Lucii, dwojga młodych ludzi, którzy napotykają różnego rodzaju przeszkody na drodze do zawarcia małżeństwa w XVII-wiecznej Lombardii.

Szlachcic Don Rodrigo, zdeterminowany, by zdobyć Łucję za wszelką cenę, nie będzie szczędził środków, by uczynić ją swoją. Ona jednak zwycięży nie tylko dzięki swojej prostocie i naturalnemu uczuciu, ale także dlatego, że ufa Opatrzności Bożej.

Z drugiej strony Manzoni nie ukrywa wad swojego kochanka, Renzo, chociaż jego hojność i zdolność do wzruszania się nieszczęściami innych pomogą młodemu człowiekowi dojrzeć. Największym aktem dojrzałości Renzo jest przebaczenie, którego udziela Don Rodrigo, gdy ten umiera, ofiara zarazy, która spustoszyła Mediolan w tym czasie.

Ta zaręczona para jest bohaterem w szeregu postaci, które mają nas wiele do nauczenia. Nawet zło może pomóc innym, jak na przykład zakonnikowi Cristobalowi, który praktykuje chrześcijańską miłość aż do heroizmu. Bohaterowie Manzoniego prezentują najróżniejsze cechy, ale mimo to są głęboko ludzcy. Są święci, jak kardynał Federico Borromeo, letni, jak proboszcz Don Abundio, lub źli, z nutką skruchy, jak rycerz Sin Nombre. Dobro triumfuje w "The Betrothed", ponieważ jest to dobro, które działa, a nie lękliwa rezygnacja. Jest to jasny komunikat: to pokonanie własnych ograniczeń, nie przestając ufać Opatrzności.

Pinokio autorstwa Carlo Collodiego

Trzeci prezentowany utwór, to znana opowieść dla dzieci. Jak powiedział liberalny myśliciel Benedetto Croce, Pinokio jest zrobiony z drewna ludzkości. Jej autor wyznawał ideologię liberalną i antyklerykalną, typową dla epoki zjednoczenia Włoch w XIX wieku, chociaż podłoże jego twórczości jest nadal chrześcijańskie. Jak powiedział Croce w artykule z 1942 roku, w kontekście zaniepokojenia okrucieństwami nazizmu, "nie możemy nie być chrześcijanami". Pomimo swoich intencji, Pinokio nie jest wzorem cnoty.

Rozumie wolność wyłącznie jako wolność wyboru i jest nieustannie oszukiwany przez postacie takie jak Kot i Lis. Popełnia błąd, rozmawiając z pokusą, ale miłość jego ojca, Gepetto, i Wróżki go odkupi.

Dwóch włoskich kardynałów, Albino Luciani, przyszły Jan Paweł I, i Giacomo Biffi byli w stanie, z różnymi niuansami, znaleźć teologiczny wymiar w tym dziele, a ten ostatni pozostawił ten paradoks na piśmie: "...teologiczny wymiar tego dzieła jest nie tylko teologiczny, ale także teologiczny.Człowiek, który chce być tylko człowiekiem, staje się mniej człowiekiem.".

Serce, autor: Edmondod'Amicis

Być może czwarte z badanych dzieł, to właśnie ono najgorzej zniosło próbę czasu. Wielu uważa, że jest on ckliwy i słodki, a także przesiąknięty nadmierną retoryką nacjonalistyczną. Pamiętam, że przed laty pewien włoski dziennikarz katolicki szukał w niej śladów masonerii.

Mariano Fazio odnajduje jednak w tej pracy wartości ludzkie które natychmiast odwołują się do wartości chrześcijańskich: dobroczynność, miłość, solidarność i troska o ubogichTaka zbieżność wartości może sprawić, że wierzący i niewierzący będą robić rzeczy razem, zamiast prowadzić jałowe debaty.

Giovanni Guareschi

Ostatni rozdział książki Fazio nawiązuje do serii powieści Don Camillo autorstwa Giovanniego Guareschi, księdza z małego północnowłoskiego miasteczka, skłóconego z komunistycznym burmistrzem Pepone. Ten ksiądz, spopularyzowany przez kino, został przypomniany w przemówieniu papieża Franciszka we Florencji. Papież zachwalał swoją metodę: bliskość do ludzi i modlitwa.

. Don Camillo jest jednak zbyt temperamentnym człowiekiem, a ukrzyżowany Chrystus w jego kościele, przed którym często się modli, będzie musiał mu przypominać o postawie chrześcijanina. W nim tkwi cała filozofia Guareschiego, która wywołała u niego nieporozumienia po obu stronach: szacunek dla tych, którzy myślą inaczej niż myPrzezwyciężenie różnic poprzez miłość, zrozumienie sytuacji przyjaciół, odrzucenie absolutyzacji polityki, upokorzeń, radości w obliczu zła innych?

Pięć włoskich klasyków literatury

Książka Mariano Fazio, która jest godna polecenia pod każdym względem. To nie tylko zaproszenie do czytania. Jest to również zaproszenie do bycia lepszymi ludźmi i do dialogu z Bogiem i z innymi. Ale dialog nie polega na przeplataniu sprzecznych opinii. Prawdziwy dialog jest zaproszeniem do przyjaźni.


Antonio R. Rubio PloAbsolwent historii i prawa. Pisarz i analityk międzynarodowy @blogculturayfe / @arubioplo

Formacja seminarzystów: czego się uczą?

Formacja seminarzystów jest niezbędna! Podczas gdy uniwersytety otwierają swoje drzwi, seminarzyści również rozpoczynają nowy rok formacji, proces, który obejmuje nie tylko studia akademickie, ale także głębokie integralne przygotowanie, które kształtuje przyszłego kapłana.

Co studiują seminarzyści?

Wraz z początkiem nowego roku szkolnego i akademickiego, studenci powracają do klasy pełni oczekiwań i wyzwań. Dla seminarzystów moment ten oznacza nie tylko początek nowego roku akademickiego, ale także kluczowy etap w ich przygotowaniach do zostania kapłanami.

Powołanie kapłana jest darem i bezinteresownym wezwaniem do służby Bogu i Kościołowi, zobowiązaniem życiowym, które wymaga rygorystycznej i bardzo szerokiej formacji. Ale jak wygląda formacja seminarzystów i czego właściwie uczą się seminarzyści podczas swoich przygotowań? W jaki sposób przyszli księża diecezjalni, a także wielu zakonników i zakonnic, są formowani, aby stawić czoła wyzwaniom dzisiejszego społeczeństwa i prowadzić wiernych na ich duchowej drodze?

Formacja seminarzystów lub kapłanów ma wysoki poziom. koszt dla diecezji, co czyni wsparcie formacji seminarzystów strategiczną misją Kościoła. Dzięki swoim dobroczyńcom Fundacja CARF umożliwia wielu z nich dostęp do wszechstronnej edukacji, która obejmuje nie tylko wiedzę teologiczną i filozoficzną, ale także ich rozwój ludzki, duchowy i osobisty.

Droga powołania i formacja seminarzystów

Zanim przejdziemy do konkretnych studiów podejmowanych przez seminarzystów, ważne jest, aby zrozumieć, że powołanie kapłańskie to wezwanie, które wielu młodych ludzi czuje w sercu: jest to zaproszenie do poświęcenia swojego życia służbie Bogu i innym, na wzór Jezusa Chrystusa.

Święty Jan Paweł II, Jako gorący zwolennik powołań kapłańskich, powiedział, że powołanie do kapłaństwa jest szczególną łaską, którą Bóg obdarza niektórych, wzywając ich do bycia Jego sługami i świadkami w świecie. Na to wezwanie odpowiada się wielkodusznym "tak", co oznacza początek długiej drogi formacji i rozeznawania.

juan pablo II formación de seminaristas qué estudia un seminarista
Jan Paweł II troszczył się o formację seminarzystów i o to, co studiują.

Jaka jest akademicka ścieżka seminarzysty?

Edukacja filozoficzna: podstawa krytycznego myślenia

Droga do kapłaństwo rozpoczyna się od formacji filozoficznej, która zwykle trwa około trzech lat. W tym czasie seminarzyści studiują dyscypliny, które pozwalają im rozwinąć krytyczne myślenie i głębokie zrozumienie rzeczywistości. Niektóre z poruszanych tematów obejmują:

Jan Paweł II wyjaśniał, że filozofia jest jednym z kluczy do zrozumienia ludzkiego powołania i misji Kościoła. Jest ona nie tylko przygotowaniem intelektualnym, ale także kładzie podwaliny pod głęboką refleksję nad sensem życia i powołaniem do kapłaństwa.

Formacja teologiczna: głęboka znajomość wiary

Po ukończeniu studiów filozoficznych seminarzysta wkracza w etap formacji teologicznej, który trwa zazwyczaj kolejne dwa lub trzy lata. To tutaj pogłębiana jest wiedza na temat wiary chrześcijańskiej i doktryny katolickiej. Główne obszary studiów obejmują:

Teologia jest sercem formacji kapłańskiej. To tutaj seminarzyści uczą się przekazywać wiarę i odpowiadać na wyzwania współczesności.

formación de seminaristas qué estudia un seminarista

Formacja duchowa: kultywowanie życia wewnętrznego

Oprócz formacji akademickiej seminarzystów, życie duchowe jest podstawowym filarem ich przygotowania. Formacja duchowa ma na celu kultywowanie intymnej relacji z Bogiem. W tym celu seminarzyści muszą pogłębiać głębokie życie modlitwy i komunii z Bogiem. Ten nacisk na modlitwę i życie duchowe jest tym, co odróżnia kapłaństwo od innych zawodów.

Formacja ludzka: przygotowanie do posługi

Formacja ludzka pomaga im rozwijać posługę duszpasterską, która jest praktycznym elementem, który pozwala seminarzystom zastosować to, czego się nauczyli w rzeczywistym kontekście. W trakcie formacji uczestniczą oni w wielu działaniach duszpasterskich. Święty Jan Paweł II wyraził tę ideę, wyjaśniając, że kapłan jest człowiekiem miłosierdzia, a jego posługa musi być naznaczona współczuciem i bliskością cierpienia innych.

Jak finansowana jest misja formacji seminaryjnej?

Formacja seminarzystów jest strategiczną i znaczącą inwestycją w przyszłość Kościoła. Koszty edukacji, zakwaterowania, wyżywienia i materiałów są wysokie. To właśnie tutaj Fundacja CARFktóra ma na celu zapewnienie, że żaden seminarzysta z powołaniem nie zostanie pozostawiony bez możliwości formacji z powodów finansowych.

Pełna formacja seminarzysty lub księdza diecezjalnego kosztuje 18.000 euro rocznie. Uniwersytet Nawarry i w Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża. Kwota ta obejmuje nie tylko bezpośrednie koszty edukacji, ale także inne powiązane koszty, takie jak zakwaterowanie i koszty utrzymania.

The darowizny na rzecz Fundacji CARF nie tylko pomagają pokryć te koszty, ale także zapewniają, że seminarzyści otrzymują najwyższej jakości szkolenie (stopnie bolońskie), aby mogli skutecznie służyć Kościołowi i społeczeństwu.

Wspieranie formacji seminarzystów jest nie tylko dziełem charytatywnym, ale także inwestycją w przyszłość Kościoła. Przekazując darowiznę, poprawiają Państwo jakość życia tych młodych mężczyzn i ich 131 krajów, którzy zdecydowali się odpowiedzieć na Boże wezwanie.

Będziesz kochał bliźniego swego jak siebie samego

Kochać: być dobry chrześcijanin

Nie oznacza to bycia osobą z obsesją na punkcie wielu przykazań do wypełnienia, przed którymi można czuć się przytłoczonym, ale bycie osobą zakochaną, która robi wszystko z radością miłości.

Każdy z nas dobrze wie, co to znaczy kochać samego siebie i co chcielibyśmy, aby inni robili dla nas. Dodając słowa "jak siebie samego", Jezus postawił przed nami lustro, przed którym nie możemy kłamać; dał nam nieomylną miarę tego, czy kochamy bliźniego, czy też nie.

Jak kochać bliźniego

Dlatego cokolwiek chcielibyście, aby wam ludzie czynili, czyńcie im także (Mt 7:12). Nie mówi się tu, jak kto woli: Co drugi robi Panu, niech Pan też robi jemu. Nadal byłoby to prawo odpłaty: oko za oko, ząb za ząb (Pwt 19, 21). Mówi raczej: co chciałby Pan, aby druga osoba zrobiła Panu, niech Pan zrobi jej.a to już zupełnie inna sprawa.

Jak wiele rzeczy zmieniłoby się w społeczeństwie, gdybyśmy wprowadzili te słowa Jezusa w czyn! Nie jest to takie trudne. Wystarczy w każdej sytuacji zadać sobie pytanie: gdybym to ja był na jego miejscu, a on na moim, jak chciałbym, aby się wobec mnie zachował?

Słowa, a przede wszystkim przykład Jezusa w Gospel Zaprasza nas do myślenia, do rozmowy z Nim w naszej modlitwie i do wyciągnięcia konsekwencji. Być może, kiedy myślimy o miłości bliźniego, pierwszą rzeczą, o której myślimy, jest poświęcenie części naszego wolnego czasu na działanie solidarnościowe: towarzyszenie starszemu człowiekowi na spacerze, pocieszanie choregoDawanie jałmużny, rozdawanie jedzenia tym, którzy go nie mają, udział w imprezie solidarnościowej... To wszystko jest dobre, ale to tylko mały początek. Może to być nawet pretekst do dobrego samopoczucia z czystym sumieniem.

Słowa Jezusa nie mówią o zewnętrznych uczynkach miłosierdzia, ale o wewnętrznych dyspozycjach, niezbędnych w naszych relacjach z innymi. Aby kochać, pierwszą rzeczą jest prawdziwie kochać ludzi, interesować się nimi, budować mosty przyjaźni, dzielić się tym, co mamy najlepszego do zaoferowania: naszą radosną i czynną wiarą, która przejawia się w czynach.

Krótko mówiąc, wszystko należy czynić z miłości: Jeśli Pan milczy, niech Pan milczy z miłości; jeśli Pan mówi, niech Pan mówi z miłości; jeśli Pan poprawia, niech Pan poprawia z miłości. Proszę myśleć o innych z prawdziwą miłością, a następnie dać konkretny wyraz tym dobrym uczuciom w sposób, który może być najbardziej przydatny dla każdej osoby.

Boże spojrzenie

Chodzi o to, aby inaczej spojrzeć na sytuacje i ludzi, których spotykamy, aby żyć. Jak? Z takim spojrzeniem, z jakim chcielibyśmy, aby Bóg patrzył na nasusprawiedliwienia, życzliwości, zrozumienia, przebaczenia...!

Chrześcijanie, którzy w miłości wydzielają "dobry zapach Chrystusa".

Pan Francisco Varo PinedaDyrektor ds. badań na Uniwersytecie Nawarry.
Wydział Teologiczny, profesor Pisma Świętego.

Co jest obchodzone dzisiaj, 15 dnia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny?

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny: "Wspaniała rzeczywistość Wniebowzięcia Maryi objawia i potwierdza jedność osoby ludzkiej i przypomina nam, że jesteśmy wezwani do służenia i uwielbiania Boga całą naszą istotą, duszą i ciałem" - papież Franciszek.

Znaczenie tajemnicy Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

The Maria Panna jest pełna łaski. Intensywność i natura jej łask są różne w ciągu jej życia; jedna jest łaską w momencie jej poczęcia, inna w momencie jej poczęcia. EncarnaciónInny na wniebowzięcie Maryi do nieba. W tym ostatnim Dziewica Maryja otrzymuje pełnię świętości.

Historia święta Wniebowzięcia Maryi

Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to starożytne święto obchodzone w Jerozolimie od VI wieku na cześć Matki Bożej, prawdopodobnie upamiętniające konsekrację kościoła ku jej czci.

Święto to, sto lat później, rozpowszechniło się na Wschodzie pod nazwą Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny i upamiętnia jej odejście z tego świata oraz wniebowzięcie Maryi do nieba.

Dogmat o wniebowzięciu 

Papież Pius XII w 1950 roku ogłosił Wniebowzięcie Maryi dogmatem wiary. Dziewica Maryja, dzięki szczególnemu przywilejowi Boga Wszechmogącego, nie doświadczyła zepsucia: Jej ciało, uwielbione przez Trójcę Świętą, zostało zjednoczone z duszą, a Maryja została wzięta do nieba, gdzie króluje żywa i chwalebna, razem z Jezusem, aby uwielbiać Boga i wstawiać się za nami.

W Apokalipsie możemy przeczytać fragmenty dotyczące Wniebowzięcia Marii Panny do nieba: "Ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, księżyc u jej stóp, a na jej głowie korona z dwunastu gwiazd (Ap 12:1).

A my, zachęceni przez liturgię podczas Mszy św. wigilijnej w to święto, chwalimy Matkę Bożą tymi słowami: Gloriosa dicta sunt de te, Maria, quæ hodie exaltata es super choros angelorum.Błogosławiona jesteś, Maryjo, bo dziś zostałaś wyniesiona ponad chóry anielskie i razem z Chrystusem osiągnęłaś wieczny triumf.

Dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w życiu chrześcijanina

Kościół spogląda na Maryję, aby kontemplować w Niej to, czym Kościół jest w swojej tajemnicy, w swojej "pielgrzymce wiary" i czym będzie u kresu swojej drogi, gdzie oczekuje "na chwałę Trójcy Przenajświętszej i niepodzielnej", "w chwale Trójcy Przenajświętszej". komunii ze wszystkimi świętymi", którą czci jako Matkę swojego Pana i jako swoją własną Matkę.

Wniebowzięcie Maryi, Matki Bożej, proponuje nam rzeczywistość tej radosnej nadziei. Wciąż jesteśmy pielgrzymami, ale Matka Boża nas wyprzedziła i już wskazuje nam koniec drogi: powtarza nam, że dotarcie do celu jest możliwe i że jeśli będziemy wierni, dotrzemy do celu. Ponieważ Najświętsza Dziewica jest nie tylko naszym przykładem: Ona jest pomocą chrześcijan. I na naszą prośbę...Monstra te esse Matrem-Nie wie jak i nie chce odmówić opieki nad swoimi dziećmi z matczyną troską. To Chrystus jest tym, który przechodzi, 177.

Maryja wypełniła wolę Bożą w swoim życiu w sposób wzorowy i to właśnie doprowadziło ją do chwały Bożej. The Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny jest przykładem dla wszystkich chrześcijan.

Na ziemi wszyscy chcemy dotrzeć do Boga. To jest nasza nadzieja. Dziewica Maryja już to osiągnęła. To, co osiągnęła, zachęca nas. Maryja miała ogromne zaufanie do Boga, a Jej serce było pełne Boga.


Przy współpracy z:

Opusdei.org