Plecak na naczynia święte do odprawiania mszy na obszarach wiejskich

Fundacja CARF zapewnia plecaki z naczyniami świętymi seminarzystom, którzy mają zostać wyświęceni na kapłanów, tak jak w przypadku Hanzell Renatopozwalając im na celebrowanie Eucharystii na obszarach wiejskich w krajach ubogich w zasoby.

Hanzell, wyświęcony na kapłana we wrześniu 2021 r. i mianowany proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Boaco Viejo, wyraża wdzięczność za to wsparcie. Zauważa, że dzięki plecakowi mógł godnie odprawiać Mszę Świętą, odwiedzać chorych i udzielać sakramentu namaszczenia oraz błogosławić domy na obszarach wiejskich. Ten środek jest niezbędny dla księży posługujących w regionach o ograniczonych zasobach, ułatwiając udzielanie sakramentów i wzmacniając wiarę w odizolowanych społecznościach.

"Dziękuję patronat Chciałbym podziękować Akcji Społecznej Fundacji CARF za ich bliskość i wsparcie, zarówno duchowe, jak i materialne. Chciałbym podzielić się z Państwem, że plecak ze świętymi naczyniami, który podarowali mi 28 maja 2021 r., był dla mnie wielką pomocą w misji, którą teraz pełnię".

Hanzell Renato studiował teologię na wydziałach kościelnych Uniwersytet Nawarry Podczas pobytu w Hiszpanii przebywał w Międzynarodowym Seminarium Bidasoa.

Gracias al estuche de vasos sagrados proporcionado por la Fundación CARF, sacerdotes como Hanzell Renato Hernández pueden celebrar la Eucaristía en comunidades rurales de Nicaragua, acercando los sacramentos a quienes más lo necesitan.

Wpływ plecaka na naczynia święte na pracę duszpasterską

Plecak jest niezbędnym zasobem dla księży pracujących w odizolowanych i niedofinansowanych regionach. Zawiera elementy niezbędne do sprawowania Eucharystii, takie jak kielich, patena i inne akcesoria liturgiczne.

Pozwala to kapłanom godnie odprawiać Mszę Świętą nawet w niesprzyjających warunkach, przynosząc obecność Chrystusa do miejsc, w których społeczności nie mają dostępu do kościoła.

"Pewnego razu spotkałem wspólnotę wiernych, którzy od miesięcy nie uczestniczyli w Eucharystii, odczuwając ból z powodu braku Mszy Świętej. Dzięki plecakowi mogłem zaoferować im Eucharystię i poczuć radość z przybliżenia ich do Boga" - dodaje Hanzell.

Świadectwa księży, którzy skorzystali z pomocy

Świadectwo Hanzella odzwierciedla misję wielu księży na obszarach wiejskich Ameryki Łacińskiej, którzy zmagają się z wyzwaniami takimi jak brak infrastruktury, duże odległości i ograniczone zasoby materialne. Dzięki wsparciu Fundacji CARF, trudności te są przekształcane w możliwości wzmacniania wiary ich wiernych wspólnot, często na trudno dostępnych obszarach wiejskich.

Hanzell montando a caballo por comunidades rurales
Hanzell jeździ konno w społecznościach wiejskich.

List od Pedro Antonio

Pedro Antonio jest kolejnym księdzem z diecezji w Ameryce Środkowej i wychowankiem międzynarodowego tygodnika Bidasoa. Pisze do nas, aby podziękować za prezent w postaci plecaka ze świętymi naczyniami, który otrzymał od wolontariuszy Patronato de Acción Social Fundacji CARF.

"Nazywam się Pedro Antonio, jestem księdzem z Ameryki Środkowej i alumnem Międzynarodowego Seminarium w Bidasoa. Przede wszystkim chcę podziękować Bogu za możliwość studiowania na Uniwersytecie Nawarry, a zwłaszcza za to, że pozwolił mi uformować moje kapłańskie serce w Bidasoa. 

Prawda jest taka, że bez pomocy trenerów i tak wielu dobrych ludzi z Fundacji CARF, niemożliwe byłoby wykonanie tej wspaniałej pracy. Rok temu otrzymałem w prezencie torbę ze świętymi naczyniami niezbędnymi do sprawowania Świętej Eucharystii. 12 czerwca 2021 roku zostałem wyświęcony na księdza i nadszedł czas, abym go założył.. Po święceniach pozostałem jako współpracownik w sanktuarium Matki Bożej z Candelarii, mojej rodzinnej parafii", pisze Pedro.

mochila vasos sagrados

Historia Jezusa z Wenezueli

Jesús Meleán jest kapłanem diecezji Cabimas w Wenezueli. Studiował teologię na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry i był rezydentem w seminarium w Bidasoa. Przed powrotem do ojczyzny otrzymał plecak z naczyniami świętymi z rąk wolontariuszy z organizacji Patronat nad działaniami społecznymi

"W ten weekend mogłem celebrować Mszę Świętą z grupą młodych ludzi, którym mam okazję towarzyszyć w ich życiu duchowym. Plecak ze świętymi naczyniami był darem, który bardzo doceniam, ponieważ jest bardzo przydatny podczas tego typu uroczystości.

Raz w miesiącu odprawiam Mszę św. w różnych wspólnotach, a ten dar pomaga mi godnie sprawować Eucharystię w każdym miejscu.

Zawsze wdzięczny Fundacji CARF za ten dar... Mógłbym powiedzieć, że jest to dar, który pomaga nam dawać (przynosić) Chrystusa innym.

Darowizny, które zmieniają życie

The Fundacja CARF ma na celu zapewnienie formacji akademickiej, ludzkiej i duchowej seminarzystom, księżom diecezjalnym oraz zakonnikom i zakonnicom z krajów całego świata, głównie tych o ograniczonych zasobach.

Darowizny i modlitwy dobroczyńców umożliwiają tym kapłanom godne i skuteczne wypełnianie ich misji duszpasterskiej. Fundacja CARF wspiera promocję projektów infrastrukturalnych, szkoleniowych i pomocowych dla parafii znajdujących się w trudnej sytuacji.

"Każdy wkład, jaki otrzymujemy od dobroczyńców, ma bezpośredni wpływ na życie tysięcy ludzi. Pomagają oni nie tylko księżom diecezjalnym, ale całej społeczności, której służą" - mówi rzecznik Fundacji CARF.

Jak mogą Państwo pomóc

Jeśli chcą Państwo wziąć udział w tej misji, mogą Państwo proszę przekazać darowiznę tutaj na naszej stronie internetowej. Każdy datek, nawet najmniejszy, pomaga nieść sakramenty tym, którzy najbardziej ich potrzebują, wzmacniając wiarę i nadzieję wszystkich. Dzięki wsparciu dobroczyńców i wolontariuszy, CARF nadal zmienia życie i zapewnia, że przesłanie Chrystusa dociera do każdego zakątka świata.

Indyjski seminarzysta Anto Bezingar: "Mój kraj potrzebuje więcej księży".

Anto Benzigar, seminarzysta z Indii, wstąpił do seminarium w wieku 17 lat. Obecnie ma 26 lat (w 2025 r.) i studiuje na czwartym roku teologii w Wyższym Seminarium Duchownym w Indiach. Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry i mieszka w Międzynarodowym Seminarium Bidasoa w Pampelunie.

Miłość do Boga odkrył już jako dziecko, dzięki chrześcijańskiemu wychowaniu rodziców.

Anto odkrył miłość Boga jako dzieckoOd najmłodszych lat otrzymywałem pokarm duchowy, którego potrzebowałem od mojej rodziny, katechizmu i formacji w stowarzyszeniu. Little Way. Dzięki życiu modlitewnemu moich rodziców, ich całkowitemu zaufaniu Chrystusowi i nabożeństwu do Najświętszej Maryi Panny, uświadomiłem sobie miłość Boga, mojego wszechmogącego Ojca.

Ponieważ dla niego, Edukacja otrzymana w domu, w rodzinie, jest skarbem, za który wszyscy musimy podziękować naszym rodzicom.. Formacja chrześcijańska, która pozostaje w naszej duszy.

Anto (w środku zdjęcia) wraz z innymi seminarzystami z Indii.

Wiara przekazywana z pokolenia na pokolenie

"Rodziny keralskie (południowoindyjskie), takie jak moja, często mają mają głęboko zakorzenioną wiarę katolicką, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ta determinacja w modlitwie rodzinnej i praktykach duchowych może być cenną lekcją dla europejskich rodzin pragnących wzmocnić swoją wiarę" - mówi młody hinduski seminarzysta.

W dzieciństwie, służąc jako ministrant, zapragnął zostać katolickim księdzem. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do seminarium 31 maja 2015 roku. Dokładną datę wspomina z wielką radością i nadzieją.

Początki chrześcijaństwa w jego indyjskiej diecezji

Początki chrześcijaństwa w jego diecezji (Neyyattinkara) sięga 1600 roku, kiedy to grupa katolików ochrzczonych przez św. Franciszka Ksawerego osiedliła się w niektórych miejscowościach w okolicy, takich jak Neyyattinkara, Vlathankara, Amaravila i Parassala.

W 1707 r. jezuicki misjonarz o. Severia Borgis założył misję Nemom. Pierwsi nawróceni pochodzili ze społeczności Nair, a pierwszy kościół tej diecezji został wzniesiony w 1775 roku w Amaravila.

11 % katolików

Jednak rozprzestrzenianie się wiary katolickiej w jego diecezji wzrosło na początku XX wieku wraz z działalnością misyjną świętego. Arcybiskup Alojzy Maria Benziger (OCD).

"Jego święte życie, silne przywództwo, zapał misyjny i hojna pomoc dla księży misjonarzy utorowały drogę do powstania kilku wspólnot kościelnych i wzniesienia wielu kościołów" - mówi Anto.

Wreszcie, 14 czerwca 1996 r., św. Jan Paweł II, za pośrednictwem bulli Ad Aptius Provehendum erygował łacińską diecezję Neyyattinkara.

Obecnie całkowita populacja tej diecezji wynosi 1 467 000 osób, z czego 160 795 to katolicy, czyli 11 %.

Niedobór księży: poważne wyzwanie

"Przy stosunkowo niewielkiej populacji katolików w porównaniu do całkowitej populacji, istnieje potencjalna potrzeba ewangelizacji i dotarcia do większej liczby osób" - mówi Anto, który twierdzi, że potrzeba powołań i brak księży w jego diecezji jest głównym wyzwaniem.

Paradoksalnie, w tej części Indii znajduje się wiele parafii i ośrodków misyjnych, a wielką odpowiedzialnością diecezji jest zapewnienie odpowiedniej opieki duszpasterskiej dla swoich wiernych, ponieważ mieszkańcy Indii szanują ksiądz katolicki i darzy go wielkim szacunkiem.

Czego Europejczycy mogą nauczyć się od Indii?

Ten niedobór księży nie przeszkadza życie parafialne w Kerali jest bardzo aktywnez tętniącymi życiem wspólnotami, które wspierają poczucie przynależności i uczestnictwa w Kościele.

"To jest coś, co może zainspirować europejskie parafie: tworzenie bardziej atrakcyjnych i integracyjnych środowisk dla młodych ludzi" - mówi młody seminarzysta.

Koledzy z klasy Anto przebrani za mariachi grają na festiwalu na zakończenie roku w Bidasoa.

Różnorodność kulturowa i religijna w Indiach

Kolejnym bogactwem Kerali, prowincji Anto Benzigara, jest bogate dziedzictwo kulturowe, które łączy tradycje hinduskie, chrześcijańskie i muzułmańskie. Dla niego ta różnorodność kulturowa tworzy wyjątkowe i tętniące życiem społeczeństwo, w którym ludzie z różnych środowisk mogą żyć i pracować razem.

"Wierzę, że ta funkcja może zainspirować Europejczyków do przyjęcia różnorodności kulturowej i czerpania z różnych tradycji" - mówi.

Jedną z rzeczy, których Europejczycy mogą nauczyć się od swojego kraju, jest pokonywanie przeszkód: "Kerala stanęła w obliczu wielu wyzwań, w tym klęsk żywiołowych i problemów społeczno-gospodarczych. Mieszkańcy Kerali wykazali się jednak niezwykłą odpornością i odwagą. silne poczucie wspólnoty, aby przezwyciężyć te przeciwności losu. Ten duch wytrwałości może być inspiracją dla Europejczyków do stawiania czoła własnym trudnościom.

Bogactwo życia w Bidasoa

Ale Anto Benzigar zdobywa również ogromną wiedzę o Hiszpanii. Oprócz języka, który daje mu międzynarodową perspektywę, dziedzictwo kulturowe naszego kraju i jego różne sposoby myślenia.

Oczywiście, jak mówi, bogactwo historii i sztuki Hiszpanii daje mu głębszy wgląd w przeszłość kraju.

Ale najważniejszą rzeczą jest międzynarodową perspektywę, która rezyduje w Międzynarodowe Seminarium Bidasoa: "Poznawanie ludzi z różnych środowisk i kultur sprzyja zrozumieniu, tolerancji i szerszemu spojrzeniu na świat" - mówi z satysfakcją.

Do tego dodaje szeroką formację teologiczną, duchową, ludzką i wspólnotową, ponieważ dla niego życie w seminarium sprzyja poczuciu wspólnoty i wspólnych wartości.

"Uczę się żyć bliżej innych, pielęgnować relacje i wspierać się nawzajem w tej duchowej podróży. Co więcej, doświadczenie duszpasterskie, które zdobywam, takie jak wolontariat w lokalnych parafiach lub praca z marginalizowanymi społecznościami, ma wielką wartość w służbie innym. Wszystko to przyczynia się do głębszego rozwoju osobistego, zarządzać moim czasem, rozwijać samodyscyplinę i kultywować wewnętrzny spokój" - podsumowuje.

Anto Benzigar formación seminarista India

Siedem cech księdza XXI wieku

W obliczu wielkiego wyzwania, przed którym stanie po powrocie do domu, ten młody seminarzysta z Indii ośmiela się przedstawić siedem cech księdza XXI wieku, którego celem jest życie dla ludzi, którym służy.

1. autentyczny i dostępny

2. Ekspert technologiczny i komunikatywny

3. Współczujący i włączający

4. Pasja i misja

5. Otwartość na naukę i rozwój

6. Współpraca i orientacja na zespół

7. Otwartość na badania naukowe


Marta SantínDziennikarz specjalizujący się w informacjach religijnych.

"Moje powołanie do kapłaństwa było prawdziwym dziełem Boga".

Powołanie Nataniela do kapłaństwa zrodziło się w najbardziej nieoczekiwanej sytuacji, ponieważ jego ojciec należał do religii Kimbanguist, afrykańskiego nurtu religijnego pochodzącego z Angoli, założonego w 1921 roku przez Simão Tocoznany jako prorok Kimbangu.

Wiara ta łączy elementy chrześcijaństwa, zwłaszcza protestantyzmu, z tradycyjnymi afrykańskimi praktykami i wierzeniami. Kimbanguiści wierzą w najwyższego Boga, znaczenie proroków i duchowe uzdrowienie. Promują jedność, pokój i sprawiedliwość społeczną, a wyróżnia ich nacisk na walkę z uciskiem i dyskryminacją rasową. Religia ma silny wpływ w Angoli i innych częściach Afryki. Jednak opatrznościowa ścieżka doprowadziła Nataniela do przyjęcia wiary katolickiej, a z biegiem lat poczuł powołanie do kapłaństwa.

Obecnie przebywa w Rzymie, gdzie studiuje teologię na poziomie licencjackim i mieszka w Międzynarodowe Seminarium Sedes Sapientiaerównież dzięki dotacji z Fundacji CARF.

Religia w rodzinie

Nataniel jest drugim z pięciorga rodzeństwa i pochodzi z rodziny, która nie jest ściśle katolicka, ale miała doświadczenie religijne, które naznaczyło jego życie. Jego ojciec jest wojskowym i choć nie praktykuje zbyt wiele, religią praktykowaną w jego rodzinie była kimbanguista. Z drugiej strony, jego matka, Isabel, która była fryzjerką, została ochrzczona w Kościele katolickim, ale ostatecznie przeszła na protestantyzm. Taka była rzeczywistość Nataniela aż do 2012 roku.

Nataniel con sus hermanas y su madre

Nawrócenie matki

Zmiana rozpoczęła się, gdy matka Nataniela zdecydowała się powrócić do Kościoła katolickiego. "Dała nam rozkaz, że nie będziemy już uczęszczać do żadnego innego kościoła i zaczęliśmy chodzić do kościoła w każdą niedzielę. Dla Nataniela było to wyzwanie. Dorastał, uczestnicząc w szkółce niedzielnej kościoła protestanckiego, gdzie organizowano quizy biblijne, a tym, co najbardziej motywowało go do chodzenia, była szansa na wygranie nagród. Teraz, kiedy chodził do kościoła, wszystko wydawało się dziwne i inne. Nie miał jednak innego wyjścia, jak tylko towarzyszyć matce.

Odkrycie wiary katolickiej

Uczęszczając na katechezy, Nataniel zaczął odkrywać nauki Kościoła. Dogłębnie studiował Biblię i historię Kościoła, co wzmocniło jego wiarę i nadało nowy sens jego życiu. W 2015 r. dołączył do grupy akolitów, zbliżając się do liturgii i księdza, i w tym samym roku został ochrzczony. "Możemy stracić sławę, młodość, pieniądze, ale jedyną rzeczą, której naprawdę nie można stracić, jest Chrystus.

Powołanie kapłańskie

Rok 2015 był rokiem kluczowym, nie tylko ze względu na jego chrzest, ale także dlatego, że rozpoczął naukę w szkole średniej. W tym okresie w jego sercu zaczął kształtować się pomysł wstąpienia do seminarium. "Widok księdza proboszcza wykonującego swoją posługę zmotywował mnie do pójścia w jego ślady. W głębi duszy czułem, że moim powołaniem jest bycie księdzem, oddanie swojego życia na służbę Bogu i dla zbawienia dusz. Chciałem być narzędziem Boga pośród Jego ludu", mówi nam z radością.

Wyzwanie "tak" dla Jezusa

Nataniel był genialnym studentem, otrzymał stypendia na studia inżynierii komputerowej w Londynie lub Stanach Zjednoczonych, ale w 2017 roku podjął decyzję o podzieleniu się z rodzicami swoim pragnieniem wstąpienia do seminarium. "To był trudny czas, zwłaszcza dla mojej mamy. Nie rozumiała, dlaczego chciałem podjąć tak radykalny krok w moim życiu. Trudno jej było zrozumieć, że jej jedyny syn podąża tą drogą.

Z czasem jego rodzice, którzy powrócili do wiary katolickiej, zaczęli otwierać swoje serca i rozumieć pragnienie syna. W końcu, w lutym 2018 r., rodzice Nataniela zaakceptowali decyzję syna o zostaniu księdzem i 25 lutego wstąpił on do archidiecezjalnego seminarium duchownego w Luandzie, co było decydującym krokiem w kierunku realizacji marzenia o powołaniu. "To był moment wielkiej radości i wdzięczności Bogu za to, że pozwolił mi podążać ścieżką, którą czułem, że dla mnie przygotował.

Nataniel recibiendo la bendición

Podróż wiary

Dziś widzi, jak każdy krok doprowadził go do miejsca, w którym jest, do tego powołania do kapłaństwa, które rozpoczęło się w jego sercu w nieoczekiwany sposób, ale które zostało potwierdzone i wzmocnione przez lata. "Moje powołanie zrodziło się w zróżnicowanym kontekście rodzinnym, było prawdziwym dziełem Boga.

Jest głęboko wdzięczny swoim rodzicom za zrozumienie i wspieranie go na tej drodze. "Moim pragnieniem jest iść naprzód z wiarą i nadzieją, poświęcając swoje życie służbie Bogu i Jego ludowi.

Wdzięczni dobroczyńcom

Poprzez to świadectwo Nataniel pragnie wyrazić swoją głęboką wdzięczność wszystkim dobroczyńcom Fundacji CARF za umożliwienie mu kontynuowania studiów w Rzymie.

Obecnie jest na trzecim roku teologii na Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża. "Dzięki Państwa wsparciu mogę zaangażować się w misję Świętej Matki Kościoła, aby nieść Ewangelię naszego Pana Jezusa Chrystusa wszystkim narodom" - mówi.

"Modlę się za ciebie każdego dnia, aby Pan, Najwyższe i Wieczne Dobro, od którego pochodzą wszystkie błogosławieństwa, nadal ci błogosławił i kierował twoimi krokami w kierunku powołania, do którego wszyscy jesteśmy powołani, Świętości. Dziękuję bardzo" - mówi z uśmiechem.


Gerardo FerraraAbsolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej.
Odpowiedzialny za studentów na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Paul z Malawi: "Potrzebujemy dobrze wyszkolonych księży, aby pomagać wszystkim".

Temu wielkiemu bogactwu kulturowemu Malawi przeciwstawia się niedostatek zasobów, zwłaszcza w diecezji Karonga, która jest młoda i mała i potrzebuje wielu kapłanów. To jest marzenie Paula: być dobrze wyszkolonym w Pampelunie, aby powrócić i skutecznie służyć kościołowi diecezjalnemu w swoim kraju.

23-letni Afrykanin mieszka w Międzynarodowe seminarium Bidasoa i studiuje teologię w Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry. Biskup diecezji Karonga, na północy Malawi, wysłał go do Pampeluny, aby otrzymał solidną i integralną formację, aby po powrocie mógł dobrze wykorzystać zdobyte wykształcenie w Kościele w swoim kraju.

Potrzeba księży w Malawi

"W mojej diecezji potrzeba więcej kapłanów. Jest nas bardzo niewielu i jest to młoda, nowa i mała diecezja, założona w 2010 roku", wyjaśnia Paul. Z tego powodu jest bardzo podekscytowany pełnym przygotowaniem, które otrzyma w Pampelunie. 

Pańska diecezja potrzebuje nie tylko dobrze wyszkolonych księży, ale także większej liczby misjonarzy, aby pomóc nielicznym. księża diecezjalniMają tylko 19 księży diecezjalnych i 28 seminarzystów.

Warunki życia w Malawi

W jego diecezji brakuje również pracowników służby zdrowia i edukacji. Paul wyjaśnia: "Z pewnością potrzebujemy pomocy tych placówek zdrowotnych, aby poprawić warunki życia chrześcijan, ale także całej populacji diecezji. Jesteśmy jednak wdzięczni, że diecezja zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby pomóc w budowie nowych szkół i niektórych ośrodków zdrowia, mimo że zapotrzebowanie jest nadal bardzo duże". 

Gdyby nie pomoc Fundacji CARF i dobroczyńców, Paweł nie miałby możliwości otrzymania kompleksowej formacji kapłańskiej, która uczyni tak wiele dobra dla jego ludu.

Współistnienie chrześcijan, muzułmanów i tradycji afrykańskich

Z pewnością Państwa diecezja ma ograniczone środki finansowe, ale wielkie bogactwo, jeśli chodzi o współistnienie. 

"Katolicy w Malawi żyją w pokoju, radośnie celebrują swoją wiarę i demonstrują ją kulturowo. Malawi jest bardzo pokojowym krajem, żyjemy w harmonii i współpracy z innymi chrześcijanami, muzułmanami i afrykańskimi tradycjami, nie zabijając się nawzajem. Ekspresja religijna nie jest problemem", zauważa radośnie. 

W tym afrykańskim kraju katolicy mają wyższy odsetek (17,2 %) niż inne wyznania chrześcijańskie; należy pamiętać, że istnieje wiele innych grup wyznań chrześcijańskich, ponieważ Wielka Brytania skolonizowała ten kraj, a pierwszymi chrześcijanami, którzy ewangelizowali, byli protestanci z Anglii i Szkocji. Kilka lat później katoliccy Ojcowie Biali z Francji wyruszyli jako misjonarze, gdy protestantyzm już rozprzestrzenił się w kraju.

Przykład księży

Na Paula pozytywny wpływ miał przykład katolickich księży i misjonarzy w Malawi, a także siła jego środowiska. Pochodzi z dużej rodziny z siedmiorgiem rodzeństwa o silnych katolickich korzeniach: czterech chłopców i trzy dziewczynki. Paul jest szósty. 

Odejście jej matki do nieba w 2014 roku, kiedy miała zaledwie 13 lat, wywołało u niej ogromny smutek. Ale ten smutek zamienił się w nadzieję i wiarę dzięki wsparciu jej rodziny i zakonników, przykład, który był decydujący, aby pomóc jej iść naprzód i kształtować swoje powołanie.

"Panie, pozwól mi spróbować"

Swoje powołanie do kapłaństwa zaczął rozeznawać już jako dziecko, kiedy w swojej szkole uczestniczył w zajęciach w niższym seminarium duchownym. Nie wiedział jednak, czy byłby w stanie wypełnić taką misję. 

"Jako dziecko myślałem, że mógłbym żyć jak oni, jak księża, którzy się mną opiekowali i mnie wychowywali. I powiedziałem Panu: pozwól mi spróbować, dam z siebie wszystko, abym pewnego dnia mógł zostać księdzem" - mówi. 
Ostatecznie wstąpił do wyższego seminarium duchownego w wieku 19 lat. W tej podróży powołaniowej, którą podjął, ma nadzieję złagodzić potrzebę w swojej diecezji dobrze wyszkolonych kapłanów, zwłaszcza w celu dotarcia do młodych ludzi.

Docieranie do młodych ludzi

"Młodzi ludzie mają duży wpływ na szerzenie Ewangelii za pośrednictwem mediów, ale także podczas corocznych spotkań i konferencji młodzieżowych, które są organizowane w celu zachowania wiary i szerzenia wiary; gromadzą się w dużych ilościach, co jest bardzo obiecujące" - z dumą wyraża się Paul Benson. 

Dla niego młodzi księża są w stanie zrozumieć, czego potrzebują młodzi ludzie, opracowując nowe podejścia do wyjaśniania doktryny katolickiej, przedstawiając argumenty, a tym samym będąc w stanie żyć i świadczyć o wierze katolickiej w Malawi.

Czego Europejczycy powinni nauczyć się od Afrykanów

Afryka stoi przed wielkimi wyzwaniami, ale także Europa, ponieważ Europejczycy muszą uczyć się wielkich cnót od afrykańskich katolików: "odwagi i odporności, aby stawić opór i zachować wiarę, samą tradycję; głosić prawdę i pomagać temu rozbitemu pokoleniu, w którym dzieje się wiele rzeczy sprzecznych z naszymi chrześcijańskimi zwyczajami, w tym wiele niemoralności seksualnych" - ubolewa Paul.

Podziękowania dla Fundacji CARF

Jest to jeden z powodów, dla których uważa, że wykształcenie księdza jest najważniejsze: "Musimy pomagać wszystkim, tym, którzy wierzą i tym, którzy nie wierzą, tym z jednej klasy i tym z innej. Dlatego potrzebni są dobrze wyszkoleni księża". 

Z entuzjazmem i radością dziękuje Fundacji CARF za wszystko, co robi dla jego studiów akademickich. "Nasza formacja jest akademicka, duchowa i duszpasterska i jestem bardzo szczęśliwy z powodu Państwa pomocy.


Marta Santín, dziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.


Powołanie Benedikta: od stolarza do seminarzysty

Marzenie o powołaniu zaprowadziło go do Rzymu, gdzie kształcił się na księdza w klasztorze św. Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża i jest na pierwszym roku pierwszego cyklu teologii.

Benedikt Aicher urodził się 26 kwietnia 1999 r. w Rosenheim w Bawarii, około 90 kilometrów od Marktl am Inn, gdzie urodził się Josef Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI.

Ten młody Niemiec mieszka w Rzymie i jest częścią instytutu Dzieło Jezusa Najwyższego KapłanaKatolicka wspólnota poświęcona przede wszystkim uświęceniu kapłanów i promowaniu życia w służbie, modlitwie i apostolstwie. Jej charyzmat koncentruje się na poświęceniu Niepokalanemu Sercu Maryi i dążeniu do doskonałości chrześcijańskiej poprzez ewangeliczne rady ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

Dzieciństwo naznaczone wiarą i rodziną

Benedikt Aicher dorastał wraz z dwoma braćmi w małej wiosce w Alpach Bawarskich, gdzie praca rodzinna, modlitwa i wartości chrześcijańskie miały fundamentalne znaczenie. W dzieciństwie rodzice nauczyli go, jak ważne jest poświęcenie i oddanie innym, kładąc podwaliny pod powołanie, które później doprowadziło go do zostania księdzem.

"Rodzice nauczyli nas przede wszystkim jednej rzeczy: poświęcania się z miłości do innych. Zawsze było dużo pracy, więc szybko musieliśmy pomagać. Ponieważ nie mieliśmy sióstr, prace domowe były dla nas czymś oczywistym" - mówi.

Wpływ jego dziadka i Benedykta XVI

Katolickie dziedzictwo Benedikta sięga jego dziadka, który studiował u boku następcy św. Jana Pawła II, papieża Benedykta XVI. To rodzinne dziedzictwo, wraz z tradycjami Kościoła, stworzyło środowisko sprzyjające kultywowaniu wiary przez Benedikta od najmłodszych lat.

"Moi rodzice otrzymali głęboki katolicki wpływ od swoich własnych rodziców i od Kościoła. Mój ojciec spędził wiele lat w niższym seminarium duchownym. Mój dziadek również uczęszczał do seminarium, wraz z Josephem Ratzingerem, ze szczerym pragnieniem zostania księdzem, ale II wojna światowa przerwała jego szkolenie. Kiedy wrócił z więzienia we Francji, chciał kontynuować studia, ale z powodu tego, co przeżył, nie mógł już znaleźć spokoju, którego potrzebował do studiowania" - mówi Benedikt.

Od najmłodszych lat on i jego rodzeństwo uczestniczyli we Mszy Świętej w każdą niedzielę i byli wprowadzani w tradycje katolickie przez swoich rodziców. W ten sposób w domu stworzono środowisko, w którym Bóg mógł wykonywać swoją pracę.

Po mojej Pierwszej Komunii powiedziałem mamie: "Teraz zacznę być ministrantem, a potem wstąpię do klasztoru" - mówi z uśmiechem.

Odkrywanie swojego powołania pośród wątpliwości i marzeń

Chociaż Benedikt marzył o zostaniu stolarzem, jego serce zostało podbite przez Boże powołanie do kapłaństwa. W młodości Maryja Panna odegrała kluczową rolę w prowadzeniu go do życia pełnego modlitwy i poświęcenia. W wieku piętnastu lat, po pewnych oporach, w końcu zaakceptował swoje powołanie, podejmując konkretne kroki, aby wstąpić do seminarium.

"Moje powołanie do kapłaństwa zrodziło się w dzieciństwie, ale marzyłem też o tym, by zostać stolarzem. Mój wujek, który niestety jest teraz w niebie, był benedyktynem i pracował jako stolarz w klasztorze. Kiedy byłem dzieckiem, chciałem uczyć się tam razem z nim, ale z czasem to pragnienie zniknęło.

W szkole był bardzo nieśmiałym chłopcem. W domu natomiast robił dużo zamieszania. Szkoła średnia zabrała go ze wsi do miasta. "Moja szkoła nadal wyznawała wartości chrześcijańskie. To, wraz z opieką Matki Boskiej, uchroniło mnie przed wieloma rzeczami. Właściwie nigdy nie wychodziliśmy z domu bez pomodlenia się z mamą przed figurą Matki Boskiej i zrobienia znaku krzyża wodą święconą.

Chociaż stolarstwo było czymś, co przemawiało do Benedikta, istniała dla niego inna ścieżka. "Zawsze lubiłem uczestniczyć w grupie ministrantów. To była moja preferencja do samego końca. Po kilku latach moi bracia i ja zostaliśmy starszymi ministrantami i prowadziliśmy grupę zgodnie z naszymi umiejętnościami. Pomagaliśmy również w innych działaniach parafialnych, takich jak przygotowanie do bierzmowania. Przez wiele lat grałem na rogu tenorowym w orkiestrze marszowej. Halfinger Bläserkreis".

Rozeznanie powołania

Dziewica Maryja zawsze chciała przyprowadzić do niego Jezusa. "W wieku dwunastu lat zaczęliśmy uczestniczyć w comiesięcznych konferencjach Legionistów Chrystusa, gdzie znajdowaliśmy duchowe pożywienie. W wieku czternastu lat ja i moi bracia zaczęliśmy co dwa miesiące uczestniczyć w obozie młodzieżowym, również pod duchową opieką Legionistów Chrystusa. Ostatecznie stałem się częścią zespołu organizacyjnego, gdzie wraz z moim starszym bratem zajmowałem się głównie sprawami finansowymi.

Okres ten miał wielki wpływ na jego życie w wierze, ponieważ został doprowadzony do Eucharystii i spowiedzi. W wieku piętnastu lat ponownie poczuł powołanie do kapłaństwa. "To było krótkie i stanowczo je odrzuciłem. W następnych latach odstępy czasu, w których czułem to wezwanie, stawały się coraz krótsze i coraz bardziej intensywne".

Grupy modlitewne, do których uczęszczał, kazały mu modlić się za swoją przyszłą żonę. Benedikt nie zaakceptował jeszcze swojego powołania, ale nie mógł modlić się bez dodania: "A jeśli masz dla mnie inną drogę, daj komuś innemu dobrą żonę", mówi z radością.

Jezus zdobył jego serce, a Benedikt stopniowo przyjął powołanie do kapłaństwa.

Kluczowa rola Fundacji CARF w jego formacji seminaryjnej

Dziś Benedikt jest seminarzystą i studiuje teologię na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża dzięki wsparciu organizacji Fundacja CARF. Dzięki pomocy dobroczyńców Benedikt nie tylko mógł otrzymać wysokiej jakości wykształcenie, ale także poczuł duchowe i materialne wsparcie niezbędne do kontynuowania swojej misji służenia Kościołowi.

Historia Benedikta Aichera jest żywym przykładem tego, jak wiara, praca i hojność dobroczyńców Fundacji CARF może zmienić życie i wzmocnić Kościół.


Gerardo Ferrara
Absolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej.
Odpowiedzialny za studentów na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Asitha: "bycie dobrym i dobrze wyszkolonym księdzem pomoże ludziom osiągnąć ścieżkę Boga".

Bycie księdzem to dla Asithy Sriyanthy spełnienie marzeń z dzieciństwa. Jego rodzina jest katolicka i pobożna, ale uczył się w buddyjskiej szkole, która mogła zmienić bieg jego życia. Ale tak się nie stało. Obecnie jest seminarzystą, studiuje na Uniwersytecie Nawarry w Pampelunie i mieszka w Międzynarodowe Seminarium Bidasoa.

Kiedy Bóg wzywa w dzieciństwie do bycia księdzem

"Od dzieciństwa pragnąłem zostać księdzem. Kiedy nauczyciele pytali mnie, kim chcę zostać, gdy dorosnę, odpowiadałam: "Chcę być księdzem"" - mówi Asitha.

I chociaż pochodzi z pobożnej katolickiej rodziny, z rodzicami aktywnie zaangażowanymi w działalność parafialną, decyzja o zostaniu księdzem nie była początkowo mile widziana przez jego ojca, ponieważ w Azji trudno jest zaakceptować fakt, że jedyny syn powinien wstąpić do seminarium i opuścić rodzinny biznes.

"Teraz jest dumny, że ma syna przygotowującego się do zostania księdzem", wykrzykuje Asitha. Dzięki rodzicom, wpływowi matki i prostej wierze babci, która mieszka z nimi, wzrastał w wierze i relacji z Bogiem.

Ser sacerdote
"Bycie dobrym i dobrze uformowanym księdzem może pomóc wielu ludziom"..

Jego dzieciństwo w buddyjskiej szkole

Asitha uczyła się w szkole podstawowej w pobliżu kościoła parafialnego, a służenie podczas porannej mszy było częścią jej codziennej rutyny.

W szkole średniej jego życie zmieniło się, gdy wstąpił do szkoły buddyjskiej, co dało mu szersze zrozumienie buddyzmu, większości praktyk religijnych w jego kraju.

Moi nauczyciele i przyjaciele tego nie rozumieli", mówi. Później, kiedy im to wyjaśniłem, zrozumieli moje życzenie nieco lepiej, a nawet mnie zachęcili.

Teraz jego krewni i przyjaciele są szczęśliwi, ponieważ jest pierwszym w swojej rodzinie, który został księdzem. "Mam nadzieję i modlę się, aby niektórzy z moich krewnych wybrali tę wspaniałą ścieżkę życia: zostać księdzem", wykrzykuje. Jego jedyna siostra jest zawsze obecna w każdej potrzebie.

Katolicy w Sir Lance i wielki wkład Kościoła w Aasii

Kościół katolicki liczy w Sri Lanka z około 1,4 miliona wiernych, co stanowi około 7 % populacji. Jest podzielony na 11 diecezji, w tym jedną archidiecezję. Asitha Sriyantha Lakmal pochodzi z diecezji Colombo, do której powróci po ukończeniu studiów teologicznych i filozoficznych na Uniwersytecie w Kolombo. Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry.

"Azja jest niezwykle zróżnicowana, z licznymi grupami etnicznymi, językami i praktykami kulturowymi" - mówi Asitha, świadoma, że Kościół w Azji na różne sposoby przyczynia się do bogactwa religii, odzwierciedlając różnorodne kultury, tradycje i historie kontynentu.

"W rzeczywistości Kościół w Azji często obejmuje i integruje tę różnorodność, wspierając poczucie jedności pośród różnic. Azja jest domem dla kilku głównych religii, w tym chrześcijaństwa, islamu, hinduizmu, buddyzmu, sikhizmu i innych" - mówi.

Dlatego wielkim wkładem Kościoła w Azji jest jego zaangażowanie w dialog międzyreligijny, promowanie wzajemnego zrozumienia i współpracy między ludźmi różnych religii, a tym samym przyczynianie się do pokoju.

"W wielu krajach azjatyckich chrześcijanie prowadzą swoją misję w pokoju i wolności, ale w innych panuje przemoc i prześladowania" - ubolewa.

Szkolenie - wielkie wyzwanie w obliczu sekularyzacji

Jednak wielkim wyzwaniem stojącym przed młodymi ludźmi jest to, że są oni księża XXI wiekuGłównym tego powodem, zarówno w Azji, jak i na całym świecie, jest silna sekularyzacja społeczeństwa.

Aby stawić czoła temu wielkiemu wyzwaniu, Asitha Sriyantha jest przekonana, że "formacja jest kluczem do sprostania wyzwaniom naszej misji. Wierzę, że każdy ksiądz musi wypełniać swoją misję w obliczu myślenia współczesnego świata" - mówi Asitha.

Formacja integralna jest również wyzwaniem, aby przyciągnąć młodych ludzi, formacja, która pomoże znaleźć innowacyjne sposoby sprostania tym wyzwaniom i aktywnie służyć Bożej misji.

Modlitwa i sakramenty

Ale oprócz formacji, Asitha przypomina nam, że modlitwa i sakramenty są istotą naszej wiary katolickiej, ponieważ "przyniesiemy owoce, których pragnie Bóg, tylko wtedy, gdy będziemy szukać Bożej łaski i przewodnictwa, utrzymując z Nim bliską relację".

Tę relację zaufania i wiary z Panem nabył jako dziecko dzięki swoim rodzicom, ziarno, które pozostawiło ślad w jego duszy. Ludwika w Kolombo, a trzy lata później wstąpił do seminarium propedeutycznego.

"Odbyłem trzyletnie studia filozoficzne w Narodowym Seminarium Matki Bożej z Lanki w Kandy, a teraz mogę studiować teologię w Pampelunie dzięki Fundacji CARF" - mówi ze wzruszeniem.

Asitha junto a don Emilio Forte y dos compañeros del coro de Bidasoa
Asitha z Emilio Forte i innymi członkami chóru Bidasoa.

Różnorodność Kościoła powszechnego w Bidasoa

Ponadto jego doświadczenie w międzynarodowym seminarium Bidasoa daje mu bardzo szerokie bogactwo w jego podróży powołaniowej. "Na Sri Lance doświadczyliśmy lokalnego Kościoła. Ale w Bidasoa, gdzie mieszkam w Pampelunie, uniwersalność Kościoła katolickiego jest namacalna. Możemy różnić się kulturami i językami, ale łączy nas wiara.

Jeśli Bóg pozwoli, zostanie wyświęcony na kapłana, aby służyć swojej diecezji. "Nasze życie jest jedno i służymy jednemu Panu. Nasze myśli i idee mogą się różnić, ale pracujemy razem i idziemy razem do tego samego celu" - podsumowuje Asitha.

Podsumowując, jest bardzo wdzięczny za wysiłek finansowy, jaki dobroczyńcy podejmują, aby młodzi ludzie tacy jak on z całego świata mogli ukończyć studia. "Dobry i dobrze wyszkolony ksiądz może pomóc ludziom dotrzeć do ścieżki Boga" - mówi z radością.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.