Powołanie Jana Pawła II: "Pragnę zostać księdzem".

Kiedy przybył do Rzymu 26 lipca 2022 r., był seminarzystą archidiecezji Onitsha. Jednak wraz z utworzeniem diecezji Aguleri przez papieża Franciszka 12 lutego 2023 r. został seminarzystą tej nowej diecezji i obecnie przebywa w Rzymie. Jest na trzecim roku teologii na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża i mieszka w międzynarodowym kolegium kościelnym. Sedes Sapientiae w Rzymie.

Historia powołania Jana Pawła II

Powołanie zrodzone w katolickiej rodzinie w Nigerii, gdzie od dzieciństwa był prowadzony w wierze. Powołanie Johna jest głęboko związane z powołaniem jego rodziny. Urodził się w pobożnej katolickiej rodzinie: jego ojcem jest nieżyjący już pan Godwin Chinedu Oraefo, a matką pani Clementina Chinyere Oraefo, oboje z wielkim nabożeństwem do Maryi Dziewicy. Ma dwoje rodzeństwa: starszą siostrę Chinelo i młodszego brata Onyekę.

John Paul obejmuje swoją matkę.

"Jako dzieci, moi rodzice upewniali się, że uczestniczymy w Blokowa Krucjata Różańcowa (Blokowa Krucjata Różańcowa), ruch dla dzieci zainspirowany trójką pastuszków z Fatimy. Kiedy miałem 3 lata, po raz pierwszy uczestniczyłem w tych spotkaniach, gdzie co wieczór odmawialiśmy Różaniec Święty. Zostaliśmy również zapisani do Legionu Maryi, co wzmocniło naszą relację z Bogiem.

"Ponadto, po niedzielnej mszy, jako rodzina udawaliśmy się, aby otrzymać błogosławieństwo księdza przed powrotem do domu. Myślę, że ta praktyka rozpaliła we mnie pragnienie, by być księdzem i błogosławić ludzi. Poczułem powołanie do kapłaństwa w wieku 6 lat i chociaż wydawało mi się to dziwne jak na mój wiek, moi rodzice wspierali mnie, ufając woli Bożej.

Niższe seminarium duchowne

Podczas gdy jego rówieśnicy marzyli o zostaniu lekarzami, prawnikami lub inżynierami, JohnPaul aspirował do kapłaństwa. Pod koniec szkoły podstawowej jego rodzice zgłosili go do niższego seminarium duchownego. Seminarium All Hallows Onitsha, która należała wówczas do jego archidiecezji.

"Zdałem egzaminy wstępne, przeszedłem rozmowę kwalifikacyjną i w końcu zostałem przyjęty. Nowy kurs w niższym seminarium rozpoczął się 13 września 2008 roku. Mój entuzjazm był wielki, ale nie do końca zdawałem sobie sprawę z tego, co się z tym wiąże: opuszczenie domu i rodziny, wstawanie o 5 rano, punktualne uczęszczanie na modlitwę i Mszę Świętą, ciężka nauka i rozwijanie nowych umiejętności. Na początku było trudno, ale z czasem przystosowałem się dzięki pomocy moich wychowawców i nauczycieli.

Ukończył szkołę w 2014 roku i został wysłany na rok pracy duszpasterskiej w St. Joseph's Secondary School, Awkaetiti. Następnie w latach 2015-2016 służył w parafii św. Józefa w Awada. W tym czasie, 31 maja 2016 r., w święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, zmarł jego ojciec, co oznaczało trudny moment na jego drodze.

Z Afryki do Rzymu

W tym samym roku, wraz z kilkoma towarzyszami, został wysłany do seminarium św. Piusa X w Akwukwu na rok formacji duchowej. W 2017 r. rozpoczął studia filozoficzne w Wyższym Seminarium Duchownym Bigard Memorial w Enugu, gdzie studiował przez cztery lata. Następnie podjął rok pracy duszpasterskiej w niższym seminarium duchownym. Seminarium All HallowsOnitsha, gdzie otrzymał wykształcenie podstawowe.

"To właśnie w tym czasie mój ówczesny biskup, bp Valerian Okeke, rozmawiał ze mną o możliwości studiować teologię w Rzymie. Dzięki ich wsparciu przyjechałem do tego miasta, aby kontynuować edukację. Jestem bardzo wdzięczny za tę możliwość", mówi JohnPaul.

Johnpaul Oraefo vocación sacerdote carf

Wyzwanie związane z pracą w nowo utworzonej diecezji

Studia w Rzymie, centrum chrześcijaństwa, to opatrznościowe doświadczenie. Nieustannie dostrzega się bogactwo naszego chrześcijańskiego dziedzictwa, powszechność Kościoła pod przewodnictwem papieża i świadectwo świętych, którzy oddali swoje życie za Ewangelię.

Co więcej, Jan Paweł mówi jasno: "Utworzenie diecezji Aguleri jest również opatrznościowe. Pomaga nam umacniać wiarę katolików, ewangelizować tych, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii i towarzyszyć młodym ludziom, którzy z powodu wpływów kulturowych i sekularyzmu tracą wiarę".

"Nasz biskup, bp Denis Isizoh, jest bardzo zaangażowany w te wyzwania, więc moi towarzysze i ja bardzo poważnie traktujemy nasze szkolenie seminaryjne, aby odpowiedzieć na tę misję.

Dziękuję dobroczyńcom Fundacji CARF.

JohnPaul dziękuje Bogu za to, że poprowadził go tak daleko. "Dziękuję mojej rodzinie, biskupom, formatorom, nauczycielom i dobroczyńcom, którzy towarzyszyli mojej drodze powołania kapłańskiego. Dziękuję również Fundacji CARF za wsparcie w formacji kapłanów na całym świecie".

Proszę również modlić się za członków Fundacji CARF, aby ich praca nadal przynosiła owoce i aby, współpracując z Bogiem w uświęcaniu świata, On im błogosławił i napełniał ich swoją łaską.


Gerardo Ferrara, Absolwent historii i nauk politycznych, specjalizujący się w Bliskim Wschodzie. Przewodniczący samorządu studenckiego na Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

"Czułem Boga jak płomień płonący w moim sercu".

Jonathas Camargo (1998) poczuł Boże wezwanie podczas pandemii Covid-19, choć nie zawsze tak było. Jedną z rzeczy, które powstrzymywały go przed podjęciem tego kroku, był strach przed otwarciem się na prawdziwe spotkanie z Panem. Jonathas szkoli się teraz w Pampelunie, aby zostać księdzem. Pochodzi z diecezji Leopoldina w Brazylii.

Wprowadzenie do wiary i jej "bojaźni" Bożej

Jonathas przybył do Pampeluny w 2023 roku, gdzie studiuje teologię na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry. Od najmłodszych lat uczestniczył w katechezach w swojej rodzinnej parafii.

Bóg zawsze był obecny w rodzinie Jonathasa. Od najmłodszych lat matka zabierała go i jego trzy siostry do parafii na lekcje katechizmu. Ale w okresie dojrzewania, w okresie buntu i kryzysu, odszedł od wiary, ponieważ wszystko, co robił, to uczęszczanie na Mszę Świętą tylko dla przykazania. "Nieopuszczanie niedzielnej Mszy świętej, nawet jeśli jest to tylko wypełnienie normy kościelnej, nawet jeśli nie ma się na to ochoty, nadaje nieskończoną wartość, która zawsze jest wynagradzana przez Boga". 

Do tej niechęci dołączyła pokusa: "to zawsze powstrzymywało mnie przed większym oddaniem się Bogu; to był mój strach przed otwarciem się na prawdziwe spotkanie z Panem", wyznaje.

Jednakże sakrament bierzmowania było niezbędne, aby bardziej zaangażować się w życie Kościoła. Przyjęcie tego sakramentu jest łaską Bożą, sakramentem, który, jak sama nazwa wskazuje, pomaga chrześcijaninowi zaangażować się w bycie świadkiem Jezusa Chrystusa: osoba ochrzczona zostaje wzmocniona darem Ducha Świętego, staje się głębiej zakorzeniona w boskim synostwie i jest bardziej zjednoczona z Kościołem.

Koronacja do Najświętszego Serca Pana Jezusa, misja, która przybliżyła go do Boga.

Dzięki tej determinacji Jonathas zaczął uczestniczyć w innych uroczystościach w swojej parafii, takich jak koronacje Najświętszego Serca Pana Jezusa.

"Ponadto moje zaangażowanie w służbę Kościołowi wzrosło, gdy pomagałem tworzyć i koordynować grupę młodzieżową, również w mojej parafii. Ta misja bardzo zbliżyła mnie do Boga"mówi.

Ten młody brazylijski seminarzysta przypomina nam, że bycie blisko młodych ludzi oznacza przede wszystkim słuchanie ich, aby towarzyszyć im na drodze wiary i prawdziwej miłości do Pana.

W ten sposób wzrastało jego zjednoczenie z Bogiem, owoc jego woli, dobrych ludzi wokół niego, takich jak proboszcz, i jego własnej wolności.

Boże wezwanie do jego powołania

Jonathas opowiada o momencie, w którym poczuł w swoim sercu uderzającą obecność Pana: "W 2016 roku, w wieku osiemnastu lat, zostałem zaproszony do bycia nadzwyczajnym szafarzem Komunii Świętej, a dzięki tej służbie dla Pana poczułem w sercu obowiązek przeżywania mojej wiary w bardziej odpowiedzialny sposób"..

Później, wraz z nadejściem pandemii, nastąpił punkt zwrotny dla Jonathasa: "Studiowałem w innym mieście, kiedy rozpoczęła się pandemia, a wraz z nią wszystkie nałożone na nas ograniczenia.

Wróciłem więc do mojego rodzinnego miasta i poświęciłem się pomaganiu mojemu proboszczowi we wszystkim, co konieczne, aby wierni mogli śledzić uroczystości przez Internet. Będąc świadkiem wszystkich trudności, z jakimi musieliśmy się zmierzyć, i mogąc poczuć pragnienie i wyraz wiary ludzi, poczułem Boże wezwanie jak płomień płonący w moim sercu, gdy uczestniczyłem w adoracji eucharystycznej.

Po tym wspaniałym doświadczeniu w 2021 r. rozpoczął proces rozeznawania powołania, a w 2022 r. wstąpił do seminarium przygotowawczego swojej diecezji. W lipcu 2023 r. jego biskup wysłał go na studia na Uniwersytecie Nawarry., w odniesieniu do strona internetowa Państwa diecezjiWylądował w Bidasoa w towarzystwie rektora seminarium Matki Bożej Objawionej w Leopoldinie, ojca Alessandro Alvesa Tavaresa.

Jonathas Camargo w Bidasoa.

Państwa szkolenie w Hiszpanii

Jego doświadczenie w Międzynarodowe seminarium Bidasoa odkrywa przed nim wielkie piękno Kościoła powszechnego: "Mój pobyt w Bidasoa był bardzo korzystny dla mojego powołania. Tutaj mogłem jeszcze bardziej wzrastać w moim życiu modlitewnym, a także w życiu akademickim. Dzielenie życia z księżmi i seminarzystami z najdalszych zakątków świata uczy mnie, że Kościół jest powszechny i że Pan może dotrzeć do wszystkich serc, a w tym celu chce, abyśmy byli przygotowani do ewangelizacji wszystkich narodów.".

Kiedy ukończy studia teologiczne na Uniwersytecie Nawarry, powróci do swojej diecezji, gdzie zostanie wyświęcony na kapłana. Jonathas jest świadomy, że wszystkie miasta i kraje mają swoje osobliwości i trudności w ewangelizacji, ale bez modlitwy niewiele można osiągnąć.

Musimy nadal modlić się o powołania

"Wierzę, że zarówno w mojej diecezji, jak i w całym Kościele, Musimy nadal modlić się o wiele świętych powołań, które się pojawią. na żniwo Pana", mówi Jonathas.

Myśl bardzo zgodna z inicjatywą zaproponowaną przez Kościół na 19 marca, Dzień Seminarium. Pierwszą rzeczą, o którą prosi Kościół, jest modlitwa o powołania. Następnie, w miarę możliwości, o pomoc finansową na rzecz wspierania powołań.

Proszę przekazać darowiznę na formację seminarzystów diecezjalnych z całego świata.

Pozostawia swoją przyszłość w rękach Boga, ale prosi go, aby kontynuował to pragnienie służenia Kościołowi wszędzie tam, gdzie jest to konieczne i "nieść prawdę Ewangelii do wszystkich zakątków i nigdy nie zapominać o wierności temu, o co Pan prosi nas za pośrednictwem naszego biskupa".


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.

«Hiszpania musi zachować wiarę, którą kiedyś nam przekazała».»

Al John Madrilejos Clet, 23 lata, filipiński seminarzysta mieszkający w Pampelunie, w międzynarodowym seminarium duchownym Bidasoa. Jest w Hiszpanii i studiuje trzeci rok teologii na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry, ponieważ jego diecezja wysłała go na studia do naszego kraju.

Historia i pochodzenie powołania filipińskiego seminarzysty

Należy do diecezji Legazpi na Filipinach i opowiada, jak zapalił się w nim płomień powołania: "Kiedy byłem dzieckiem, moja babcia zawsze zabierała mnie do kościoła, jest bardzo religijną kobietą i nauczyła mnie, czym jest Kościół. Bardzo uderzył mnie człowiek, który "...ubrani w różne kolory podczas mszy'. Potem, w wieku 10 lat, zostałem ministrantem. Wtedy dowiedziałem się trochę więcej o misji tego człowieka, który nosił ornat i kolory i który był księdzem.

Następnie jego matka zapisała go do szkoły niższego seminarium duchownego w jego mieście, aby mógł uczyć się w szkole podstawowej. Pani Teresa, nauczycielka i pielęgniarka na Uniwersytecie Bicol (kampus Tobacco), uznała, że to dobra szkoła, a ponadto znajdowała się blisko szpitala, w którym pracuje. Kontynuowała naukę w Seminarium San Gregorio Magno aż do matury.

Powołanie wspierane przez rodzinę pomimo odległości

Ojciec Ala Johna, Alex Madrilejos, jest filipińskim pracownikiem zagranicznym. Jego brat studiuje inżynierię komputerową na Uniwersytecie Bicol (kampus Polangui na Filipinach). A jego siostra kończy maturę na Uniwersytecie Santo Tomas (Legazpi) i chce zostać lekarzem. Pomimo odległości, nasz seminarzysta czuje wsparcie całej rodziny dla swojego powołania.

Z tego wszystkiego Al John wiedział, że jego ojciec miał alternatywy dla jego przyszłości zawodowej, jeśli jego powołanie nie miało być. "Pod koniec szkoły średniej dałem sobie trochę czasu na zastanowienie się, czy pójść drogą kapłaństwa i wstąpić do wyższego seminarium duchownego jako kleryk.

Ojciec zapytał mnie, czy chcę kontynuować, ponieważ miał dla mnie inny plan. Po miesiącach modlitwy zdecydowałem się kontynuować naukę w Wyższym Seminarium Duchownym Mater Salutis. Mój ojciec bez wahania poparł moją decyzję"mówi Al John, najstarszy z trójki rodzeństwa.

Tak więc, po czteroletnich studiach filozoficznych w Wyższym Seminarium Duchownym Mater Salutis w swojej diecezji, jego formatorzy zasugerowali mu kontynuowanie nauki w Hiszpanii.

Zaufanie do Boga

"Muszę przyznać, że miałem wiele wątpliwości, ponieważ poziom Uniwersytetu Nawarry jest wysoki, ale miałem też wiele wątpliwości, ponieważ poziom Uniwersytetu Nawarry jest wysoki. Doświadczyłem, że dla Boga nie ma nic niemożliwego", potwierdza.

Z pobytu w seminariach swojej diecezji ma miłe wspomnienia: wielu przyjaciół i wspaniałą naukę, nie tylko akademicką, ale także odkrycie osobistych talentów i hobby, takich jak muzyka i sport. "I najważniejsza rzecz: głęboka miłość i relacja z Jezusem, coś, czego uczę się również w Międzynarodowym Seminarium Bidasoa.

Podobieństwa między Hiszpanią a Filipinami

Jest szczęśliwy w Hiszpanii. Dla niego istnieją podobieństwa w wierzeniach naszego kraju i Filipin, ponieważ zostały one skolonizowane. "Chcę skupić się bardziej na praktykach religijnych w Hiszpanii z punktu widzenia Filipińczyka. Liturgia jest bardzo piękna, ponieważ tutaj w Hiszpanii są rzeczy, których nie używamy na FilipinachDalmatyka diakona i parasol procesyjny używany podczas wystawienia sakramentu" - wyjaśnia Al John.

Jest pod wrażeniem hiszpańskich kościołów, które emanują spokojną atmosferą sprzyjającą modlitwie i uczęszczaniu do kościoła. Masa. "Jednak trochę mnie to zasmuca, gdy widzę, że Świątynie, w których byłem, zwłaszcza w Madrycie i Barcelonie, są w połowie puste.niewiele osób w nich uczestniczy. I zadaję sobie pytanie: czy to wynik sekularyzacji, czy braku wiary tego pokolenia?"wyznaje ten młody seminarzysta.

Al John i jego miłość do Dziewicy Maryi

Al John modli się i ma nadzieję, że Hiszpańscy katolicy, aby mieć głębszą relację z Maryją Dziewicą, aby odzyskać swoje maryjne korzenieponieważ jego wiara była przesiąknięta duchowością maryjną i doświadczył, że relacja z Panem przechodzi przez Maryję.

"Jako część ludu kochającego Maryję, Ta cześć i relacja z naszą Matką pomaga nam, Filipińczykom, nadal żyć naszą wiarą pod macierzyńską opieką Dziewicy Maryi. Jest to wielka pomoc dla powołań, zwłaszcza dla powołań hiszpańskich. Hiszpania musi kontynuować i zachować wiarę, która kiedyś została przekazana nam, Filipińczykom".

Ponad 92 % mieszkańców Pana diecezji to katolicy, ale liczba powołań jest niska.

To właśnie tę duchowość maryjną pragnie on zakorzenić w swojej diecezji Legazpi. Położona w Regionie V, Bicol, jest prowadzona przez biskupa Joel Z. Baylon i ma 117 księży diecezjalnych y 42 religijne. Pastoruje 1 390 349 katolików z całkowitej populacji 1 487 322, czyli 93 % katolików.

Diecezja Legazpi stoi przed kilkoma wyzwaniami, między innymi wdrażaniem programów duszpasterskich. Al John wyjaśnia te wyzwania: "Trwające Diecezjalne Zgromadzenie Duszpasterskie (APD) odzwierciedla wysiłki mające na celu dostosowanie się do wizji naszego biskupa dotyczącej lokalnego kościoła. Niektóre z reform Soboru Watykańskiego II, które pozostają niewdrożone, również muszą zostać wdrożone. Innym ważnym wyzwaniem jest stosunek liczby księży do liczby wiernych (1 ksiądz na 9 000 osób)"Nowy" kościół jest "bardzo ważnym" kościołem, co ogranicza opiekę duszpasterską i utrudnia skuteczne dotarcie do wszystkich parafian".

Wpływ pobożności ludowej na Filipinach

Kolejnym wyzwaniem, podobnie jak w wielu innych miejscach, jest radzenie sobie z sekularyzmem, który również sieje spustoszenie na Filipinach. "Pozytywną rzeczą w moim kraju jest to, że Katolicyzm wywiera silny wpływ poprzez popularne nabożeństwa i procesje, które są głęboko zakorzenione w lokalnej kulturze. Ponadto szkoda, że wielu wiernych uczestniczy we Mszy św. tylko w Boże Narodzenie i Wielkanoc, zaniedbując niedziele" - ubolewa.

Ale Al John jest chętny i entuzjastycznie nastawiony do stawienia czoła zsekularyzowanemu, uzależnionemu od technologii społeczeństwu, w którym prawda jest mniej poszukiwana.

"Coraz więcej osób przyciąga wirtualna rzeczywistość i ekran przed nimi. Jednak może to być również zaleta. Łatwy dostęp do mediów może być zaletą. skuteczna platforma ewangelizacjiJak zamierzamy to zrobić? Musimy stać się świadkami Bożej miłości, mówi ten młody seminarzysta.

Przykład pierwszych chrześcijan

Za tę wspaniałą pracę, za punkt odniesienia przyjmuje pierwszych chrześcijan i apostołówLudzie, którzy już w I wieku stali się żywym świadectwem Chrystusa dla ludzi, nie tylko słowami, ale także poprzez swoje wysiłki i działania na rzecz szerzenia dobrej nowiny.

Jana, podobnie jak wtedy, ludzie odkrywają Chrystusa poprzez to, co widzą i słyszą. "Dlatego, Za pośrednictwem tych platform stajemy się nowoczesnymi apostołami, ewangelizując wirtualną rzeczywistość. Pokazywanie Bożej miłości, aby dotrzeć do ludzi i ich serc. To wielkie wyzwanie, ale wierzę, że z Bożą łaską jest to możliwe.

Aby realizować swoje powołanie i to wielkie dzieło ewangelizacji, przygotowuje się do kapłaństwa. Dla niego pierwszą rzeczą, którą musi promieniować, jest serce pasterza. "Serce pasterza jest zarówno sercem prowadzącym, jak i sercem przykładnym. Kapłan z sercem pasterza jest przewodnikiem dla swojego ludu, poprzez sakramenty pomagając im zbliżyć się do prawdziwego i dobrego pasterza, Jezusa", mówi. Al John wierzy, że kapłan musi pokornie służyć we wszystkich dziedzinach życia.

"Jego służba musi być dla wszystkich, a obecność Chrystusa musi być w nim obecna poprzez jego pokorę i proste gesty. Jezus dotyka człowieka jako znak wielkiej troski i miłości. Jak mówi papież Franciszek w swoim liście Dilexit Nos "Ważne jest, aby uświadomić sobie, że nasza relacja z osobą Jezusa Chrystusa jest relacją przyjaźni i adoracji, pociągniętą miłością przedstawioną na obrazie Jego serca.

Wdzięczni Fundacji CARF

Podobnie jak wszyscy Bidasoa Seminoles, Al John jest bardzo wdzięczny dobroczyńcom za wsparcie finansowe, które umożliwia mu studia i treningi w Hiszpanii. "Dziękuję za wszelką pomoc, jaką nam dajecie, wszyscy dajecie nam możliwość trenowania w niesamowitych miejscach, takich jak Uniwersytet Nawarry. Modlę się w Państwa intencji.


Marta Santín, Dziennikarz specjalizujący się w informacjach religijnych

Plecak na naczynia święte do odprawiania mszy na obszarach wiejskich

Fundacja CARF zapewnia plecaki z naczyniami świętymi seminarzystom, którzy mają zostać wyświęceni na kapłanów, tak jak w przypadku Hanzell Renatopozwalając im na celebrowanie Eucharystii na obszarach wiejskich w krajach ubogich w zasoby.

Hanzell, wyświęcony na kapłana we wrześniu 2021 r. i mianowany proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Boaco Viejo, wyraża wdzięczność za to wsparcie. Zauważa, że dzięki plecakowi mógł godnie odprawiać Mszę Świętą, odwiedzać chorych i udzielać sakramentu namaszczenia oraz błogosławić domy na obszarach wiejskich. Ten środek jest niezbędny dla księży posługujących w regionach o ograniczonych zasobach, ułatwiając udzielanie sakramentów i wzmacniając wiarę w odizolowanych społecznościach.

"Dziękuję patronat Chciałbym podziękować Akcji Społecznej Fundacji CARF za ich bliskość i wsparcie, zarówno duchowe, jak i materialne. Chciałbym podzielić się z Państwem, że plecak ze świętymi naczyniami, który podarowali mi 28 maja 2021 r., był dla mnie wielką pomocą w misji, którą teraz pełnię".

Hanzell Renato studiował teologię na wydziałach kościelnych Uniwersytet Nawarry Podczas pobytu w Hiszpanii przebywał w Międzynarodowym Seminarium Bidasoa.

Gracias al estuche de vasos sagrados proporcionado por la Fundación CARF, sacerdotes como Hanzell Renato Hernández pueden celebrar la Eucaristía en comunidades rurales de Nicaragua, acercando los sacramentos a quienes más lo necesitan.

Wpływ plecaka na naczynia święte na pracę duszpasterską

Plecak jest niezbędnym zasobem dla księży pracujących w odizolowanych i niedofinansowanych regionach. Zawiera elementy niezbędne do sprawowania Eucharystii, takie jak kielich, patena i inne akcesoria liturgiczne.

Pozwala to kapłanom godnie odprawiać Mszę Świętą nawet w niesprzyjających warunkach, przynosząc obecność Chrystusa do miejsc, w których społeczności nie mają dostępu do kościoła.

"Pewnego razu spotkałem wspólnotę wiernych, którzy od miesięcy nie uczestniczyli w Eucharystii, odczuwając ból z powodu braku Mszy Świętej. Dzięki plecakowi mogłem zaoferować im Eucharystię i poczuć radość z przybliżenia ich do Boga" - dodaje Hanzell.

Świadectwa księży, którzy skorzystali z pomocy

Świadectwo Hanzella odzwierciedla misję wielu księży na obszarach wiejskich Ameryki Łacińskiej, którzy zmagają się z wyzwaniami takimi jak brak infrastruktury, duże odległości i ograniczone zasoby materialne. Dzięki wsparciu Fundacji CARF, trudności te są przekształcane w możliwości wzmacniania wiary ich wiernych wspólnot, często na trudno dostępnych obszarach wiejskich.

Hanzell montando a caballo por comunidades rurales
Hanzell jeździ konno w społecznościach wiejskich.

List od Pedro Antonio

Pedro Antonio jest kolejnym księdzem z diecezji w Ameryce Środkowej i wychowankiem międzynarodowego tygodnika Bidasoa. Pisze do nas, aby podziękować za prezent w postaci plecaka ze świętymi naczyniami, który otrzymał od wolontariuszy Patronato de Acción Social Fundacji CARF.

"Nazywam się Pedro Antonio, jestem księdzem z Ameryki Środkowej i alumnem Międzynarodowego Seminarium w Bidasoa. Przede wszystkim chcę podziękować Bogu za możliwość studiowania na Uniwersytecie Nawarry, a zwłaszcza za to, że pozwolił mi uformować moje kapłańskie serce w Bidasoa. 

Prawda jest taka, że bez pomocy trenerów i tak wielu dobrych ludzi z Fundacji CARF, niemożliwe byłoby wykonanie tej wspaniałej pracy. Rok temu otrzymałem w prezencie torbę ze świętymi naczyniami niezbędnymi do sprawowania Świętej Eucharystii. 12 czerwca 2021 roku zostałem wyświęcony na księdza i nadszedł czas, abym go założył.. Po święceniach pozostałem jako współpracownik w sanktuarium Matki Bożej z Candelarii, mojej rodzinnej parafii", pisze Pedro.

mochila vasos sagrados

Historia Jezusa z Wenezueli

Jesús Meleán jest kapłanem diecezji Cabimas w Wenezueli. Studiował teologię na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry i był rezydentem w seminarium w Bidasoa. Przed powrotem do ojczyzny otrzymał plecak z naczyniami świętymi z rąk wolontariuszy z organizacji Patronat nad działaniami społecznymi

"W ten weekend mogłem celebrować Mszę Świętą z grupą młodych ludzi, którym mam okazję towarzyszyć w ich życiu duchowym. Plecak ze świętymi naczyniami był darem, który bardzo doceniam, ponieważ jest bardzo przydatny podczas tego typu uroczystości.

Raz w miesiącu odprawiam Mszę św. w różnych wspólnotach, a ten dar pomaga mi godnie sprawować Eucharystię w każdym miejscu.

Zawsze wdzięczny Fundacji CARF za ten dar... Mógłbym powiedzieć, że jest to dar, który pomaga nam dawać (przynosić) Chrystusa innym.

Darowizny, które zmieniają życie

The Fundacja CARF ma na celu zapewnienie formacji akademickiej, ludzkiej i duchowej seminarzystom, księżom diecezjalnym oraz zakonnikom i zakonnicom z krajów całego świata, głównie tych o ograniczonych zasobach.

Darowizny i modlitwy dobroczyńców umożliwiają tym kapłanom godne i skuteczne wypełnianie ich misji duszpasterskiej. Fundacja CARF wspiera promocję projektów infrastrukturalnych, szkoleniowych i pomocowych dla parafii znajdujących się w trudnej sytuacji.

"Każdy wkład, jaki otrzymujemy od dobroczyńców, ma bezpośredni wpływ na życie tysięcy ludzi. Pomagają oni nie tylko księżom diecezjalnym, ale całej społeczności, której służą" - mówi rzecznik Fundacji CARF.

Jak mogą Państwo pomóc

Jeśli chcą Państwo wziąć udział w tej misji, mogą Państwo proszę przekazać darowiznę tutaj na naszej stronie internetowej. Każdy datek, nawet najmniejszy, pomaga nieść sakramenty tym, którzy najbardziej ich potrzebują, wzmacniając wiarę i nadzieję wszystkich. Dzięki wsparciu dobroczyńców i wolontariuszy, CARF nadal zmienia życie i zapewnia, że przesłanie Chrystusa dociera do każdego zakątka świata.

Indyjski seminarzysta Anto Bezingar: "Mój kraj potrzebuje więcej księży".

Anto Benzigar, seminarzysta z Indii, wstąpił do seminarium w wieku 17 lat. Obecnie ma 26 lat (w 2025 r.) i studiuje na czwartym roku teologii w Wyższym Seminarium Duchownym w Indiach. Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry i mieszka w Międzynarodowym Seminarium Bidasoa w Pampelunie.

Miłość do Boga odkrył już jako dziecko, dzięki chrześcijańskiemu wychowaniu rodziców.

Anto odkrył miłość Boga jako dzieckoOd najmłodszych lat otrzymywałem pokarm duchowy, którego potrzebowałem od mojej rodziny, katechizmu i formacji w stowarzyszeniu. Little Way. Dzięki życiu modlitewnemu moich rodziców, ich całkowitemu zaufaniu Chrystusowi i nabożeństwu do Najświętszej Maryi Panny, uświadomiłem sobie miłość Boga, mojego wszechmogącego Ojca.

Ponieważ dla niego, Edukacja otrzymana w domu, w rodzinie, jest skarbem, za który wszyscy musimy podziękować naszym rodzicom.. Formacja chrześcijańska, która pozostaje w naszej duszy.

Anto (w środku zdjęcia) wraz z innymi seminarzystami z Indii.

Wiara przekazywana z pokolenia na pokolenie

"Rodziny keralskie (południowoindyjskie), takie jak moja, często mają mają głęboko zakorzenioną wiarę katolicką, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ta determinacja w modlitwie rodzinnej i praktykach duchowych może być cenną lekcją dla europejskich rodzin pragnących wzmocnić swoją wiarę" - mówi młody hinduski seminarzysta.

W dzieciństwie, służąc jako ministrant, zapragnął zostać katolickim księdzem. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do seminarium 31 maja 2015 roku. Dokładną datę wspomina z wielką radością i nadzieją.

Początki chrześcijaństwa w jego indyjskiej diecezji

Początki chrześcijaństwa w jego diecezji (Neyyattinkara) sięga 1600 roku, kiedy to grupa katolików ochrzczonych przez św. Franciszka Ksawerego osiedliła się w niektórych miejscowościach w okolicy, takich jak Neyyattinkara, Vlathankara, Amaravila i Parassala.

W 1707 r. jezuicki misjonarz o. Severia Borgis założył misję Nemom. Pierwsi nawróceni pochodzili ze społeczności Nair, a pierwszy kościół tej diecezji został wzniesiony w 1775 roku w Amaravila.

11 % katolików

Jednak rozprzestrzenianie się wiary katolickiej w jego diecezji wzrosło na początku XX wieku wraz z działalnością misyjną świętego. Arcybiskup Alojzy Maria Benziger (OCD).

"Jego święte życie, silne przywództwo, zapał misyjny i hojna pomoc dla księży misjonarzy utorowały drogę do powstania kilku wspólnot kościelnych i wzniesienia wielu kościołów" - mówi Anto.

Wreszcie, 14 czerwca 1996 r., św. Jan Paweł II, za pośrednictwem bulli Ad Aptius Provehendum erygował łacińską diecezję Neyyattinkara.

Obecnie całkowita populacja tej diecezji wynosi 1 467 000 osób, z czego 160 795 to katolicy, czyli 11 %.

Niedobór księży: poważne wyzwanie

"Przy stosunkowo niewielkiej populacji katolików w porównaniu do całkowitej populacji, istnieje potencjalna potrzeba ewangelizacji i dotarcia do większej liczby osób" - mówi Anto, który twierdzi, że potrzeba powołań i brak księży w jego diecezji jest głównym wyzwaniem.

Paradoksalnie, w tej części Indii znajduje się wiele parafii i ośrodków misyjnych, a wielką odpowiedzialnością diecezji jest zapewnienie odpowiedniej opieki duszpasterskiej dla swoich wiernych, ponieważ mieszkańcy Indii szanują ksiądz katolicki i darzy go wielkim szacunkiem.

Czego Europejczycy mogą nauczyć się od Indii?

Ten niedobór księży nie przeszkadza życie parafialne w Kerali jest bardzo aktywnez tętniącymi życiem wspólnotami, które wspierają poczucie przynależności i uczestnictwa w Kościele.

"To jest coś, co może zainspirować europejskie parafie: tworzenie bardziej atrakcyjnych i integracyjnych środowisk dla młodych ludzi" - mówi młody seminarzysta.

Koledzy z klasy Anto przebrani za mariachi grają na festiwalu na zakończenie roku w Bidasoa.

Różnorodność kulturowa i religijna w Indiach

Kolejnym bogactwem Kerali, prowincji Anto Benzigara, jest bogate dziedzictwo kulturowe, które łączy tradycje hinduskie, chrześcijańskie i muzułmańskie. Dla niego ta różnorodność kulturowa tworzy wyjątkowe i tętniące życiem społeczeństwo, w którym ludzie z różnych środowisk mogą żyć i pracować razem.

"Wierzę, że ta funkcja może zainspirować Europejczyków do przyjęcia różnorodności kulturowej i czerpania z różnych tradycji" - mówi.

Jedną z rzeczy, których Europejczycy mogą nauczyć się od swojego kraju, jest pokonywanie przeszkód: "Kerala stanęła w obliczu wielu wyzwań, w tym klęsk żywiołowych i problemów społeczno-gospodarczych. Mieszkańcy Kerali wykazali się jednak niezwykłą odpornością i odwagą. silne poczucie wspólnoty, aby przezwyciężyć te przeciwności losu. Ten duch wytrwałości może być inspiracją dla Europejczyków do stawiania czoła własnym trudnościom.

Bogactwo życia w Bidasoa

Ale Anto Benzigar zdobywa również ogromną wiedzę o Hiszpanii. Oprócz języka, który daje mu międzynarodową perspektywę, dziedzictwo kulturowe naszego kraju i jego różne sposoby myślenia.

Oczywiście, jak mówi, bogactwo historii i sztuki Hiszpanii daje mu głębszy wgląd w przeszłość kraju.

Ale najważniejszą rzeczą jest międzynarodową perspektywę, która rezyduje w Międzynarodowe Seminarium Bidasoa: "Poznawanie ludzi z różnych środowisk i kultur sprzyja zrozumieniu, tolerancji i szerszemu spojrzeniu na świat" - mówi z satysfakcją.

Do tego dodaje szeroką formację teologiczną, duchową, ludzką i wspólnotową, ponieważ dla niego życie w seminarium sprzyja poczuciu wspólnoty i wspólnych wartości.

"Uczę się żyć bliżej innych, pielęgnować relacje i wspierać się nawzajem w tej duchowej podróży. Co więcej, doświadczenie duszpasterskie, które zdobywam, takie jak wolontariat w lokalnych parafiach lub praca z marginalizowanymi społecznościami, ma wielką wartość w służbie innym. Wszystko to przyczynia się do głębszego rozwoju osobistego, zarządzać moim czasem, rozwijać samodyscyplinę i kultywować wewnętrzny spokój" - podsumowuje.

Anto Benzigar formación seminarista India

Siedem cech księdza XXI wieku

W obliczu wielkiego wyzwania, przed którym stanie po powrocie do domu, ten młody seminarzysta z Indii ośmiela się przedstawić siedem cech księdza XXI wieku, którego celem jest życie dla ludzi, którym służy.

1. autentyczny i dostępny

2. Ekspert technologiczny i komunikatywny

3. Współczujący i włączający

4. Pasja i misja

5. Otwartość na naukę i rozwój

6. Współpraca i orientacja na zespół

7. Otwartość na badania naukowe


Marta SantínDziennikarz specjalizujący się w informacjach religijnych.

"Moje powołanie do kapłaństwa było prawdziwym dziełem Boga".

Powołanie Nataniela do kapłaństwa zrodziło się w najbardziej nieoczekiwanej sytuacji, ponieważ jego ojciec należał do religii Kimbanguist, afrykańskiego nurtu religijnego pochodzącego z Angoli, założonego w 1921 roku przez Simão Tocoznany jako prorok Kimbangu.

Wiara ta łączy elementy chrześcijaństwa, zwłaszcza protestantyzmu, z tradycyjnymi afrykańskimi praktykami i wierzeniami. Kimbanguiści wierzą w najwyższego Boga, znaczenie proroków i duchowe uzdrowienie. Promują jedność, pokój i sprawiedliwość społeczną, a wyróżnia ich nacisk na walkę z uciskiem i dyskryminacją rasową. Religia ma silny wpływ w Angoli i innych częściach Afryki. Jednak opatrznościowa ścieżka doprowadziła Nataniela do przyjęcia wiary katolickiej, a z biegiem lat poczuł powołanie do kapłaństwa.

Obecnie przebywa w Rzymie, gdzie studiuje teologię na poziomie licencjackim i mieszka w Międzynarodowe Seminarium Sedes Sapientiaerównież dzięki dotacji z Fundacji CARF.

Religia w rodzinie

Nataniel jest drugim z pięciorga rodzeństwa i pochodzi z rodziny, która nie jest ściśle katolicka, ale miała doświadczenie religijne, które naznaczyło jego życie. Jego ojciec jest wojskowym i choć nie praktykuje zbyt wiele, religią praktykowaną w jego rodzinie była kimbanguista. Z drugiej strony, jego matka, Isabel, która była fryzjerką, została ochrzczona w Kościele katolickim, ale ostatecznie przeszła na protestantyzm. Taka była rzeczywistość Nataniela aż do 2012 roku.

Nataniel con sus hermanas y su madre

Nawrócenie matki

Zmiana rozpoczęła się, gdy matka Nataniela zdecydowała się powrócić do Kościoła katolickiego. "Dała nam rozkaz, że nie będziemy już uczęszczać do żadnego innego kościoła i zaczęliśmy chodzić do kościoła w każdą niedzielę. Dla Nataniela było to wyzwanie. Dorastał, uczestnicząc w szkółce niedzielnej kościoła protestanckiego, gdzie organizowano quizy biblijne, a tym, co najbardziej motywowało go do chodzenia, była szansa na wygranie nagród. Teraz, kiedy chodził do kościoła, wszystko wydawało się dziwne i inne. Nie miał jednak innego wyjścia, jak tylko towarzyszyć matce.

Odkrycie wiary katolickiej

Uczęszczając na katechezy, Nataniel zaczął odkrywać nauki Kościoła. Dogłębnie studiował Biblię i historię Kościoła, co wzmocniło jego wiarę i nadało nowy sens jego życiu. W 2015 r. dołączył do grupy akolitów, zbliżając się do liturgii i księdza, i w tym samym roku został ochrzczony. "Możemy stracić sławę, młodość, pieniądze, ale jedyną rzeczą, której naprawdę nie można stracić, jest Chrystus.

Powołanie kapłańskie

Rok 2015 był rokiem kluczowym, nie tylko ze względu na jego chrzest, ale także dlatego, że rozpoczął naukę w szkole średniej. W tym okresie w jego sercu zaczął kształtować się pomysł wstąpienia do seminarium. "Widok księdza proboszcza wykonującego swoją posługę zmotywował mnie do pójścia w jego ślady. W głębi duszy czułem, że moim powołaniem jest bycie księdzem, oddanie swojego życia na służbę Bogu i dla zbawienia dusz. Chciałem być narzędziem Boga pośród Jego ludu", mówi nam z radością.

Wyzwanie "tak" dla Jezusa

Nataniel był genialnym studentem, otrzymał stypendia na studia inżynierii komputerowej w Londynie lub Stanach Zjednoczonych, ale w 2017 roku podjął decyzję o podzieleniu się z rodzicami swoim pragnieniem wstąpienia do seminarium. "To był trudny czas, zwłaszcza dla mojej mamy. Nie rozumiała, dlaczego chciałem podjąć tak radykalny krok w moim życiu. Trudno jej było zrozumieć, że jej jedyny syn podąża tą drogą.

Z czasem jego rodzice, którzy powrócili do wiary katolickiej, zaczęli otwierać swoje serca i rozumieć pragnienie syna. W końcu, w lutym 2018 r., rodzice Nataniela zaakceptowali decyzję syna o zostaniu księdzem i 25 lutego wstąpił on do archidiecezjalnego seminarium duchownego w Luandzie, co było decydującym krokiem w kierunku realizacji marzenia o powołaniu. "To był moment wielkiej radości i wdzięczności Bogu za to, że pozwolił mi podążać ścieżką, którą czułem, że dla mnie przygotował.

Nataniel recibiendo la bendición

Podróż wiary

Dziś widzi, jak każdy krok doprowadził go do miejsca, w którym jest, do tego powołania do kapłaństwa, które rozpoczęło się w jego sercu w nieoczekiwany sposób, ale które zostało potwierdzone i wzmocnione przez lata. "Moje powołanie zrodziło się w zróżnicowanym kontekście rodzinnym, było prawdziwym dziełem Boga.

Jest głęboko wdzięczny swoim rodzicom za zrozumienie i wspieranie go na tej drodze. "Moim pragnieniem jest iść naprzód z wiarą i nadzieją, poświęcając swoje życie służbie Bogu i Jego ludowi.

Wdzięczni dobroczyńcom

Poprzez to świadectwo Nataniel pragnie wyrazić swoją głęboką wdzięczność wszystkim dobroczyńcom Fundacji CARF za umożliwienie mu kontynuowania studiów w Rzymie.

Obecnie jest na trzecim roku teologii na Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża. "Dzięki Państwa wsparciu mogę zaangażować się w misję Świętej Matki Kościoła, aby nieść Ewangelię naszego Pana Jezusa Chrystusa wszystkim narodom" - mówi.

"Modlę się za ciebie każdego dnia, aby Pan, Najwyższe i Wieczne Dobro, od którego pochodzą wszystkie błogosławieństwa, nadal ci błogosławił i kierował twoimi krokami w kierunku powołania, do którego wszyscy jesteśmy powołani, Świętości. Dziękuję bardzo" - mówi z uśmiechem.


Gerardo FerraraAbsolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej.
Odpowiedzialny za studentów na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.