
"Moja krótka historia powołania do bycia księdzem zaczyna się od biblijnego wersetu Mateusza 9:37-38, który mówi: "Wtedy rzekł do swoich uczniów: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało: Żniwo wprawdzie obfite, ale robotników mało. Módlcie się więc do Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo". Ten biblijny werset przenosi mnie w przeszłość, kiedy byłem ministrantem w mojej parafii i wraz z moimi towarzyszami, w towarzystwie ówczesnego wikariusza parafii, modliliśmy się o powołania, używając właśnie słów tego wersetu, modlitwy, która bardzo zainspirowała mnie do bycia jednym z tych nielicznych robotników w winnicy Pana.
Później, będąc jeszcze nastolatkiem, wstąpiłem do Organizacji Apostolskiej św. Alojzego, której misją jest pomaganie młodym ludziom w prowadzeniu świętego życia na wzór św. Dzięki tej organizacji wielu młodych mężczyzn wstąpiło do niższego seminarium duchownego z zamiarem zostania kapłanami.
To właśnie na tej podstawie mogłem rozwijać swoje powołanie do kapłaństwa i 21 lipca 2011 r. przyjąłem święcenia kapłańskie w katolickiej diecezji Moshi w Tanzanii.
Zaraz po święceniach zostałem przydzielony do naszego diecezjalnego niższego seminarium jako nauczyciel i formator przez pięć lat. Następnie zostałem przeniesiony do parafii na sześć lat. We wrześniu 2022 r. mój biskup wysłał mnie do Rzymu na dwuletnie studia (licencjat) z teologii duchowości na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża.
Dzięki łasce Bożej i ofercie stypendium Fundacji CARF w ramach Poradnictwa Studenckiego Uniwersytetu Papieskiego Świętego Krzyża ukończyłem pierwszy rok studiów (2022/2023) i awansowałem na drugi i ostatni rok studiów (2023/2024).
Moja diecezja jest jedną z wielu afrykańskich diecezji z rosnącą liczbą powołań kapłańskich, choć z pewnymi trudnościami, zwłaszcza finansowymi. Administracja diecezjalna ma trudności z wysyłaniem kapłanów na formację ciągłą lub studia wyższe z powodu braku funduszy i powszechnego ubóstwa.
W imieniu mojego biskupa Ludovicka Josepha Minde, OSS/ALCP katolickiej diecezji Moshi, bardzo dziękuję za stypendium i obiecuję gorące modlitwy.
Zawsze wdzięczny w wierze, Don. Richard Phocas Munishi.".