Logotipo Fundación CARF
Darowizna

«W Wenezueli pojawia się nowy zapał wiary».»

10/02/2026

Padre Gustavo, sacerdote de Venezuela.

Wenezuelski ksiądz Gustavo José Perozo Pérez opowiada o swoim powołaniu kapłańskim. Jego kraj przeżywa nowe chwile napięcia i kryzysu w wielu obszarach. Ale na horyzoncie widać wiarę i nadzieję, a on się uśmiecha. W pełni wykorzystuje powierzone mu zadanie, aby poprawić swoje wykształcenie w zakresie prawa kanonicznego.

W środku kryzysu politycznego, społecznego i gospodarczego w Wenezueli, Kościół pozostaje jedną z niewielu instytucji o stabilnej obecności w całym kraju. Oto jak wyjaśnia to wenezuelski ksiądz Gustavo José Perozo Pérez, wyświęcony w 2020 r. i inkardynowany do diecezji Carora, który obecnie studiuje prawo kanoniczne na Uniwersytecie Carora. Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry.

Przekonany, że prawo kościelne nie jest dyscypliną teoretyczną, podkreśla, że jego cel jest bardzo konkretny: służyć do prawdy, sprawiedliwości i ludzi.

Powołanie zrodzone w życiu parafialnym

Chociaż dorastał w środowisku opartym na wierze, jego powołanie nie pojawiło się w dzieciństwie. To było później, w młodości, kiedy poprzez katechezę, służbę jako ministrant, grupy parafialne, bliskość niektórych zakonników i świadectwo proboszcza, zaczął rozważać swoje powołanie. «Wszystko to obudziło we mnie poszukiwanie czegoś więcej», wyjaśnia.

W 2012 roku, w wieku 19 lat, porzucił studia uniwersyteckie z geografii i historii i wstąpił do seminarium duchownego. Osiem lat później został wyświęcony ksiądz.

https://images.rapidload-cdn.io/spai/ret_img,q_lossless,to_avif,w_500,h_281/https://fundacioncarf.org/wp-content/plugins/unusedcss/assets/images/yt-placeholder.svg

Dlaczego warto dziś studiować prawo kanoniczne?

Wysłanie biskupa na wydział kościelny Uniwersytetu Nawarry nie jest przypadkowe. Dla Gustavo, Wenezuela potrzebuje dobrze wyszkolonych kanonistów, i pilnie ich potrzebuje.

«Prawo kanoniczne wnosi wiele do misji Kościoła, jest w jego służbie. Z tej perspektywy jego wkład w działania duszpasterskie Kościoła w Wenezueli jest oczywisty, a jednocześnie służy on misji Kościoła., zapotrzebowanie na specjalistów w zakresie Prawo kanoniczne, we wszystkich oddziałach, które mogą wesprzeć tę usługę».

Uważa również, że w historycznym momencie, takim jak ten, w którym żyjemy Wenezuela, W kontekście, w którym naruszane są społeczne punkty odniesienia sprawiedliwości i dobra wspólnego, odnalezienie wymiaru sprawiedliwości i prawdy w instytucjach kościelnych jest znakiem tego, co powinno być, a zatem tego, czego należy szukać.

«W ten sposób prawo kanoniczne może przyczynić się nie tylko do rozwoju kościół ale także w obecnej złożonej sytuacji społeczno-politycznej», podkreśla wenezuelski kapłan.

Ta afirmacja sytuuje Kościół nie jako odizolowany podmiot, ale jako moralne i prawne odniesienie pośród instytucjonalnej słabości kraju.

Kościół w Wenezueli: zaangażowany

Naród wenezuelski od lat cierpi z powodu sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej, która wpływa na wolność. Jednak pośród tej złożoności działania Kościoła nie są bierne, «pozostaje on obecny i zaangażowany, starając się oświetlić każdą rzeczywistość kryteriami i inicjatywami skoncentrowanymi na Ewangelii».

Dla Gustavo najbardziej widocznym działaniem jest praca socjalna, szczególnie poprzez Caritas, Kościół był obecny na tym obszarze, prowadząc jadłodajnie, banki leków, programy żywieniowe, opiekę medyczną i szkolenia zawodowe. Ale zaangażowanie Kościoła idzie znacznie dalej: «Pośród całej doświadczanej i doświadczanej rzeczywistości, w każdym miejscu i na różne sposoby, obecność Kościoła dostosowywała się do potrzeb, ewangelizując i oferując odpowiedź na każdą pojawiającą się potrzebę; wszystko to jest owocem zaangażowanego słuchania i wspólnego wysiłku» - podkreśla.

«Ta usługa ma również głęboką wartość społeczną i polityczną, ponieważ dzięki dużej liczbie osób byliśmy w stanie agenci duszpasterski którzy poprzez swoje zaangażowanie, dyspozycyjność, wrażliwość, hojność i modlitwę, W duchu komunii i miłości, w oparciu o własne instytucje kościelne, są oni rękami i nogami, które przynoszą, dają, podnoszą, niosą i umożliwiają, krótko mówiąc, aby ta posługa była znakiem pocieszenia i nadziei.

Z tego powodu stwierdza stanowczo: «rola Kościoła wykracza poza sferę wewnątrzkościelną i staje się prawdziwą diakonią dla społeczeństwa wenezuelskiego».

Kościół, który cierpi ze swoim ludem

Ksiądz jest jasny i wyważony: Kościół w Wenezueli nie jest uprzywilejowaną elitą. Żyje i cierpi w tej samej rzeczywistości, co reszta obywateli. Chociaż nie cierpi prześladowanie podobnie jak w innych krajach, doświadcza zagrożeń, ograniczeń i konsekwencji wynikających z kontekstu społeczno-politycznego.

Kościół, zarówno jako instytucja, jak i każdy z jego wiernych, nie jest obojętny na cierpienie kraju.

Nadzieja pośród niepewności

Ze swojego wykształcenia prawniczego przyznaje, że obecnie dominuje poczucie niepewności, zarówno w kraju, jak i poza nim. Mimo to jest jedna rzecz, która nie została utracona: «Nadzieja przetrwała w sercach większości Wenezuelczyków».

«Droga do przywrócenia instytucji demokratycznych będzie długa" - mówi. to nie jest niemożliwe». To przekonanie podtrzymuje ludzi, którzy mimo wszystko nadal patrzą w przyszłość.

Nowy zapał wiary w Wenezueli

W obliczu zjawiska sekularyzacji, szczególnie wśród młodzi ludzie, Diagnoza Perozo Péreza jest zarówno zaskakująca, jak i zachęcająca. Daleko od masowego porzucenia wiary, w wielu społecznościach można dostrzec «nowy zapał, rekonfiguracja doświadczenia wiary».», nawet w obliczu trudności, takich jak migracja.

«Wielu młodych ludzi uczestniczy w rekolekcjach, ruchach i różnych doświadczeniach charyzmatycznych, które przybliżają ich do Kościoła, a następnie prowadzą ich do procesów towarzyszenia, dojrzałości, zaangażowania i apostolstwa.

Zeznanie Gustavo José Perozo Pérez ujawnia, że w środku kryzys Wenezuelczyk, Kościół pozostaje miejscem nadziejaw Prawo kanoniczne jako narzędzie sprawiedliwości i prawdy, i wiara, dalekie od wygaśnięcia, przekształca się i odnawia. Cichy, ale głęboko wymowny znak, że nawet w najdłuższą noc wciąż zapalają się światła.

https://images.rapidload-cdn.io/spai/ret_img,q_lossless,to_avif,w_500,h_281/https://fundacioncarf.org/wp-content/plugins/unusedcss/assets/images/yt-placeholder.svg


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.


magnifiercrossmenu linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram