Logotipo Fundación CARF
Darowizna

Z Ugandy do Pampeluny jako seminarzysta: historia pokonywania przeciwności losu

22/01/2026

seminarista uganda familia timothy

Timothy, 28-letni seminarzysta z Ugandy, studiuje na Wydziale Kościelnym Uniwersytetu Nawarry z pomocą partnerów i dobroczyńców Fundacji CARF.

Timothy Katende, 28-letni seminarzysta z Ugandy, studiuje na piątym roku studiów licencjackich z teologii na Uniwersytecie w Ugandzie. Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry. Jako dziecko został osierocony i był wychowywany przez swoich wujków i ciotki: «dalsza rodzina jest kluczowa w moim kraju». Jest pierwszym członkiem swojej diecezji Kiyinda-Mityana, który przyjechał do Hiszpanii, aby studiować teologię.

Gdy Tymoteusz rozpakowuje swoją teraźniejszość i swoją przyszłość, wizualizuje drogę, którą przebył. Zaledwie miesiąc po urodzeniu stracił matkę, a w wieku siedmiu lat ojca, przez co został oddzielony od brata i wychowywany przez krewnych w Maddu, wiosce w diecezji Kiyinda-Mityana.

Timothy, osierocony seminarzysta, dorastał ze swoimi kuzynami.

"Dorastanie z moimi wujkami i czterema kuzynami, którzy byli w tym samym wieku co ja, bardzo mi pomogło. Ponadto w wiosce panowała dobra rodzinna atmosfera i miałem wielu przyjaciół, z którymi grałem w piłkę i chodziłem do szkoły podstawowej. Ciocia i wujek bardzo mnie wspierali tym, co mieli, dali mi dużo miłości i poświęcenia. Nigdy nie straciłem kontaktu z bratem", mówi.

Dla Tymoteusza, rola rodziny jest bardzo ważna ponieważ tam właśnie uczy się wartości moralnych i społecznych: szacunku dla innych, odpowiedzialności i dbałości o praktyki kulturowe i religijne. "Rodzina jest miejscem, w którym człowiek powinien czuć się najbardziej kochany, szanowany i wspierany. W rodzinie człowiek uczy się i poznaje swoją odpowiedzialność i obowiązki", wyjaśnia.

seminarista uganda familia timothy

W wieku trzynastu lat wstąpił do niższego seminarium duchownego.

Od najmłodszych lat pracował w parafii jako ministrant, organizował chór i przekazywał społeczności ogłoszenia księdza.

"Po egzaminie państwowym kończącym szkołę podstawową, gdy miałem 13 lat, proboszcz powiedział mi o niższym seminarium, które szuka młodych chłopców i zapytał, czy chciałbym tam pójść: byłem zachwycony" - opowiada.

Pokonanie dostępu było jednym krokiem, ale opłacenie studiów i materiałów było jeszcze trudniejsze. Ksiądz proboszcz wyjaśnił sytuację podczas niedzielnej uroczystości, a sąsiedzi wyszli, aby mu pomóc. To był początek drogi, którą kontynuował po ukończeniu sześciu kursów i wstąpieniu do Wyższego Seminarium Duchownego (Alokolum Major Seminary) w Gulu.

«Rodzina jest miejscem, w którym powinni Państwo czuć się najbardziej kochani, szanowani i wspierani. W rodzinie uczy się i poznaje obowiązki».

Rozpakowując jego teraźniejszość i przyszłość, Timothy, wizualizuje drogę, którą przebył. Zaledwie miesiąc po urodzeniu stracił matkę, a w wieku siedmiu lat ojca, co oznaczało, że musiał zostać oddzielony od brata i wychowywany przez krewnych w Maddu, wiosce w diecezji Kiyinda-Mityana (Uganda).

"Dorastanie z moimi wujkami i czterema kuzynami, którzy byli w tym samym wieku co ja, bardzo mi pomogło. Ponadto w wiosce panowała dobra rodzinna atmosfera i miałem wielu przyjaciół, z którymi grałem w piłkę i chodziłem do szkoły podstawowej. Ciocia i wujek bardzo mnie wspierali tym, co mieli, dali mi dużo miłości i poświęcenia. Nigdy nie straciłem kontaktu z bratem", mówi.

Wolność i posłuszeństwo w nauce

"Kiedy skończyłam, zaproponowano mi stypendium na studiowanie filologii francuskiej: lubiłam prawo i języki.... Ale już wtedy wiedziałem, że chcę zostać księdzem, Chciałam podążać drogą, którą wybrał dla mnie Bóg. I tak się stało, że kontynuował naukę przez trzy lata filozofii, kolejny rok pracy duszpasterskiej w parafii i kolejny rok teologii w seminarium w Kinyamasika. Był tam, gdy wezwano go do przybycia do Pampeluny.

"Kiedy powiedziano mi, że mój biskup, biskup Joseph Antony Zziwa z diecezji Kiyinda-Mityana chce ze mną rozmawiać, trochę się zmartwiłam. Ale potem obawy się rozwiały.  Zapytał mnie, czy chcę przyjechać do Pampeluny na studia. Powiedziałam mu, że jeśli pojawi się taka możliwość, to jestem gotowa. Zrobiłem to dobrowolnie i posłusznie.

Pierwszy członek jego diecezji, który przyjechał do Hiszpanii

W ten sposób Timothy Katende rozpoczął swoją hiszpańską przygodę, stając się pierwszym członkiem swojej diecezji, który przybył do Hiszpanii, aby szkolić się w teologii, ponieważ zwykle podróżują do Włoch lub Stanów Zjednoczonych.

Początkowe obawy przed wejściem w nieznaną kulturę i obcy język, jak również "obawy o zaufanie biskupa i odpowiedzialność za dobre wykonanie", zostały przezwyciężone przez entuzjazm.

Opowiadanie mojej historii

"Wielu z nas znajduje się w tej samej sytuacji, więc uczymy się i pomagamy sobie nawzajem. Ta sytuacja sprawiła, że dojrzałem", wyjaśnia Timothy, który ma nadzieję wykorzystać swoje doświadczenie w przyszłości. "

Odkąd przybył w lipcu 2017 r., aby uczyć się hiszpańskiego, mieszka w Międzynarodowym Seminarium Bidasoa, a w tym roku studiuje na piątym roku i kończy I cykl studiów teologicznych na Wydziałach Kościelnych Uniwersytetu Nawarry dzięki dobroczyńcom i przyjaciołom Fundacji CARF.

«Przekazanie tego, czego się nauczyłem w służbie mojej diecezji, jest sposobem podziękowania zarówno formatorom, których miałem, jak i dobroczyńcom, którzy pozwolili mi formować się początkowo w Ugandzie, a teraz w Pampelunie. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy wspierają mnie w tej podróży.

Jego diecezja, Kiyinda-Mityana, znajduje się w centralnym regionie Ugandy, w kościelnej prowincji Kampala. «Jest to diecezja wiejska. Wiele dzieci nie ma możliwości chodzenia do szkoły, a czasami te, którym udaje się ukończyć szkołę podstawową, nie idą daleko w nauce z powodu problemów finansowych» - mówi.

Dlatego jest jasne, że po powrocie chce szukać «powołań, opowiadając moje świadectwo i wyjaśniając, że odpowiedzialność musi spoczywać na całej parafii: jest wiele rodzin chętnych do pomocy innym, a Kościół potrzebuje powołań».

Timothy wyjaśnia, że w większości szkół brakuje niezbędnych zasobów, takich jak dostęp do wody, krzeseł lub tablic w klasach, elektryczności itp. Niektóre szkoły nie mają nawet dachów.

W jego diecezji 40 % ludności to katolicy., chociaż większość to chrześcijanie protestanccy. Ale jest to przede wszystkim chrześcijaństwo. Islam jednak coraz bardziej się rozwija. Ale teraz populacja muzułmanów rośnie coraz bardziej.

Obecna niepewność dotyczy również jego przyszłych święceń kapłańskich, ale Timothy wie, co chciałby robić po ukończeniu studiów: «Moim marzeniem jest powrót do parafii w moim kraju i oprócz pracy księdza, chciałbym wspierać parafian w ich pracy. powołania. Szczególnie w moim przypadku byłem w stanie studiować dzięki dobroczyńcom i widziałem wielu, którzy nie byli w stanie kontynuować nauki z powodu braku środków.

https://images.rapidload-cdn.io/spai/ret_img,q_lossless,to_avif,w_500,h_281/https://fundacioncarf.org/wp-content/plugins/unusedcss/assets/images/yt-placeholder.svg

Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.


magnifiercrossmenu linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram