Uroczystość Maryi, Matki Bożej

The 1 stycznia, Kościół katolicki obchodzi Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Matka Boża. Nie jest to pobożne zakończenie okresu Bożego Narodzenia ani pobożny dodatek do kalendarza liturgicznego. Jest to doktrynalne stwierdzenie najwyższej wagi: w Maryi rozgrywa się prawda o tym, kim jest Jezus Chrystus. Dla katolika w roku 2026 święto to pozostaje decydującym punktem odniesienia dla zrozumienia wiary, godności osoby ludzkiej i chrześcijańskiego sensu czasu.

Pochodzenie uroczystości Najświętszej Maryi Panny

Obchody Maryja jako Matka Boga ma swoje korzenie w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Nie wywodzi się z ogromnej popularnej pobożności, ale z główny spór teologiczny: kim Pan/Pani naprawdę jest Jezus z Nazaretu. W V wieku dyskusja wokół Nestoriusza, który odmawiał nazywania Marii Theotokos (Matka Boża) i wolała tytuł Christotokos (Matka Chrystusa) – zmusiła Kościół do sprecyzowania swojej wiary.

Sobór w Efezie (431) ogłosił, że Maryja jest prawdziwą Matką Boga ponieważ Syn, który się z niej rodzi, jest jedną Osobą, boską, która w pełni przyjmuje naturę ludzką. Nie chodzi o to, aby powiedzieć, że Maryja poprzedza Boga lub jest źródłem boskości, ale o to, aby stwierdzić, że Tematem narodzin jest Bóg, który stał się człowiekiem.. Oddzielić Macierzyństwo Marii Boskość Chrystusa oznacza fragmentację tajemnicy Wcielenia.

Od tego czasu boskie macierzyństwo stało się kamieniem węgielnym wiary chrześcijańskiej. Liturgia rzymska ustaliła tę uroczystość na 1 stycznia, osiem dni po Bożym Narodzeniu, zgodnie ze starożytną tradycją biblijną oktawy, aby podkreślić, że Dziecię urodzone w Betlejem jest tym samym Panem, którego wyznaje Kościół.

Znaczenie teologiczne: Maryja gwarantuje prawdziwość Wcielenia

Świętowanie Maryi jako Matki Boga jest przede wszystkim wyznanie chrystologiczne. Kościół nie skupia uwagi na Maryi, aby ją wyodrębnić, ale aby chronić sedno wiary: Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Maryja nie jest dodatkiem, ale konkretnym miejscem, w którym Bóg wkracza w historię.

Macierzyństwo Maryi oznacza, że Bóg przyjął genealogię, ciało, czas. Nie wciela się On w sposób symboliczny ani pozorny. W Maryi Bóg akceptuje zależność, wzrost, troskę. Dlatego ta uroczystość ma głębokie konsekwencje dla antropologii chrześcijańskiej: ciało, historia i macierzyństwo nie są rzeczywistościami drugorzędnymi, ale przestrzeniami, w których działa Bóg.

Z tej perspektywy Maryja nie jest postacią wyidealizowaną ani odległą. Jest prawdziwą kobietą, osadzoną w konkretnym kontekście historycznym, która swobodnie odpowiada na inicjatywę Boga. Jej wiara nie eliminuje ciemności ani niepewności, ale je przezwycięża. Ewangelia dnia przedstawia ją jako “zachowującą wszystkie te sprawy i rozważającą je w swoim sercu”: jest to wiara przemyślana, nie naiwna; cicha, ale stanowcza.

Święto na rozpoczęcie roku: czas chrześcijańskiego pokoju

To, że uroczystość ta obchodzona jest pierwszego dnia roku, nie jest przypadkowe. Kościół proponuje rozpoczęcie roku kalendarzowego od punktu widzenia teologicznego: czas ma sens, ponieważ Bóg wszedł w niego. Dla katolika roku 2026, zanurzonego w kulturze przyspieszonej, rozdrobnionej i naznaczonej niepewnością, stwierdzenie to jest szczególnie aktualne.

Ponadto od 1968 roku dzień 1 stycznia jest powiązany ze Światowym Dniem Pokoju. Nie jako hasło, ale jako logiczna konsekwencja: jeśli Bóg przyjął ludzką naturę, każde życie ludzkie ma nienaruszalną godność. Maryja, jako Matka Boga, staje się również punktem odniesienia dla chrześcijańskiej wizji pokoju, rozumianego nie tylko jako brak wojny, ale jako sprawiedliwy porządek, pojednanie i troska o najsłabszych.

W globalnym kontekście naznaczonym konfliktami zbrojnymi, napięciami kulturowymi i kryzysem sensu, ta uroczystość przypomina, że pokój nie buduje się wyłącznie za pomocą struktur, ale poprzez właściwe spojrzenie na człowieka. Macierzyństwo Maryi potwierdza, że nikt nie jest zbędny i że historia nie jest pozbawiona sensu.

Maryja, Matka Boga i matka chrześcijan dzisiaj

Dla współczesnego wierzącego uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, nie jest świętem archeologicznym. Odnosi się ona bezpośrednio do życia chrześcijańskiego. Maryja jawi się jako model dorosłej wiary, zdolna do połączenia rozsądku, wolności i posłuszeństwa. Jej macierzyństwo nie jest bierne: wiąże się z odpowiedzialnością, ryzykiem i wytrwałością.

Święty Josemaría Escrivá podkreślał, że zwracanie się do Maryi nie jest sentymentalną ucieczką, ale szkołą konkretnego chrześcijańskiego życia. Uczy ona przyjmowania woli Bożej w codzienności, życia wiarą bez fanfar i podtrzymywania nadziei, nawet gdy nie wszystko jest zrozumiałe.

W tym momencie praca instytucji takich jak Fundacja CARF nabiera szczególnego znaczenia. Kształcenie księży i seminarzystów dla Kościoła wiernego prawdzie Wcielenia oznacza przekazywanie solidnej teologii, zakorzenionej w tradycji i zdolnej do dialogu ze współczesnym światem. Boskie macierzyństwo Maryi nie jest tematem marginalnym, ale kluczem do integralnej formacji: doktrynalnej, duchowej i duszpasterskiej.

Początek, który wyznacza kierunek na cały rok

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, stawia chrześcijan na początku roku przed decydującą prawdą: Bóg nie jest ideą ani abstrakcyjną siłą, ale kimś, kto pragnął mieć matkę. Od tego momentu wszystko inne nabiera sensu: wiara, moralność, życie społeczne i nadzieja.

Świętowanie jej w 2026 roku oznacza potwierdzenie, że wiara chrześcijańska nadal ma coś konkretnego do powiedzenia na temat rzeczywistości, czasu i osoby. Maryja nie przyćmiewa Chrystusa, ale ukazuje Go w Jego najbardziej radykalnej prawdzie. Dlatego rozpoczęcie roku pod Jej patronatem nie jest kolejnym pobożnym gestem, ale zajęciem stanowiska: zaufaniem, że historia, nawet z jej ciemnymi stronami, pozostaje otwarta na Boga.


26 grudnia, św. Szczepan: pierwszy męczennik

Każdego 26 grudnia Kościół świętuje święto św. Szczepana, upamiętniając pierwszego rtir chrześcijaninem. Jego historia, choć krótka, jest imponującym świadectwem wiary, odwagi i miłości do Ewangelii. Czy znają Państwo jego pochodzenie i to, jak stał się jednym z najbardziej znanych wzorów świętości w Kościele?

Kim był święty Szczepan?

San Esteban był jednym z siedmiu pierwszych diakonów wybranych przez apostołów do pomocy w służbie wspólnocie chrześcijańskiej w Jerozolima. Jego głównym zadaniem było zaspokajanie potrzeb wdów i najbiedniejszych, dbając o to, aby nikt nie pozostał bez opieki.

Księga Dzieje Apostolskie opowiada nam, że Esteban był człowiekiem pełen wiary i Ducha Świętego (Dz 6, 5). Był również znany ze swojej mądrości oraz znaków i cudów, których dokonywał wśród ludu, co przyciągało zarówno wielbicieli, jak i przeciwników.

San Esteban, primer mártir de la cristiandad
Święty Szczepan jest przedstawiony jako diakon, w dalmatyce, z palmą męczeństwa i kamieniami przypominającymi o jego ukamienowaniu. Dzieło podkreśla jego spokój i oddanie Ewangelii.

Męczeństwo św. Szczepana

Kazania Szczepana wywołały kontrowersje wśród niektórych przywódców religijnych tamtych czasów. Został on fałszywie oskarżony o bluźnierstwo przeciwko Mojżeszowi i Bogu i postawiony przed Sanhedrynem, najwyższą radą Żydzi.

Podczas swojej obrony wygłosił potężną i odważną mowę, w której przybliżył historię Izraela i potępił opór ludu wobec przyjęcia woli Boga. Mowa ta rozgniewała jego oskarżycieli, którzy wyprowadzili go poza miasto i ukamienowali na śmierć.

Kiedy Stachum stał się pierwszym męczennikiem, pełen Ducha Świętego, zawołał: «Panie Jezu, przyjmij mojego ducha» i z sercem pełnym przebaczenia powiedział: «Panie, nie miej im tego grzechu za złe».» (Dz 7, 59-60). Jego śmierć jest odzwierciedleniem miłości i miłosierdzia Chrystusa na krzyżu.

"Esteban, pełen łaski i mocy, dokonywał wielkich cudów i znaków wśród ludu» (Dz 6,8). Liczba wierzących w naukę Jezusa Chrystusa stale rosła. Jednak wielu – czy to dlatego, że nie znali Chrystusa, czy też znali Go źle – nie uznawało Jezusa za Zbawiciela.

«Zaczęli dyskutować ze Szczepanem, ale nie mogli się oprzeć jego mądrości i duchowi, z jakim przemawiał. Wtedy podburzyli niektórych, aby powiedzieli: “Słyszeliśmy, jak wypowiadał bluźniercze słowa przeciwko Mojżeszowi i Bogu”» (Dz 6,9-11).

Święty Szczepan był pierwszym męczennikiem chrześcijaństwa. Zginął przepełniony Duch Święty, modląc się za tych, którzy go kamienowali. «Wczoraj, Chrystus Zostaliście przez nas owinięci w pieluszki; dziś On okrywa Estebana szatą nieśmiertelności. Wczoraj ciasna żłóbek przyjął Dzieciątko Jezus; dziś bezkres nieba przyjął triumfującego Estebana. Pan zstąpił, aby wywyższyć wielu; nasz Król uniżył się, aby wywyższyć swoich żołnierzy.

Przeżywać radość Ewangelii

Również my otrzymaliśmy ekscytującą misję szerzenia przesłania Jezusa Chrystusa poprzez nasze słowa, a przede wszystkim poprzez nasze życie, ukazując radość Ewangelii. Być może Saint Paul, Obecny przy tym wydarzeniu, został poruszony świadectwem Szczepana i jako chrześcijanin czerpał z niego siłę do swojej własnej misji.

«Dobro zawsze ma tendencję do komunikowania się. Każde autentyczne doświadczenie prawdy i piękna samo w sobie dąży do rozprzestrzeniania się, a każdy, kto doświadcza głębokiego wyzwolenia, staje się bardziej wrażliwy na potrzeby innych (…). Odzyskajmy i wzmocnijmy żarliwość, słodką i pocieszającą radość ewangelizowania, nawet jeśli trzeba siać wśród łez. I oby dzisiejszy świat – który czasem szuka z niepokojem, czasem z nadzieją – mógł w ten sposób przyjąć Dobrą Nowinę, nie poprzez ewangelizatorzy smutni i zniechęceni, niecierpliwi lub niespokojni, ale poprzez (...) tych, którzy przede wszystkim w sobie samych przyjęli radość Chrystusa» (admonicja apostolska Evangelii Gaudium Papieża Franciszka, 2013).

Czego można się nauczyć od świętego Szczepana?

Święty Szczepan uczy nas, jak ważne jest bronienie Państwa wiara z odwagą i pokorą, ale także z miłością i przebaczeniem wobec tych, którzy Państwa prześladują. Państwa przykład zachęca nas do pełnego zaufania Bogu, nawet w najtrudniejszych chwilach.

Przypomina nam również o wartości służby. Jak diakon, Poświęcił swoje życie pomaganiu najbardziej potrzebującym, realizując w konkretny sposób przykazanie miłości bliźniego.

Patron diakonów

Święty Szczepan jest uważany za patrona diakonów i cierpiących prześladowanie za swoją wiarę. Jego świadectwo zainspirowało pokolenia chrześcijan na przestrzeni dziejów.

W liturgii święto to, obchodzone 26 grudnia, zachęca Państwa do refleksji nad znaczeniem męczeństwa jako całkowitego oddania się Chrystusowi.

W świecie, który często odrzuca wartości Ewangelii, święty Szczepan zachęca nas do autentycznego i odważnego życia wiarą.

San Esteban, primer mártir de la cristiandad
Męczeństwo św. Szczepana, Juan de Juanes w Muzeum Prado.

Refleksja

Świadectwo pierwszego męczennika, św. Szczepana, pozostaje aktualne również w dzisiejszych czasach. Jak mogą Państwo być świadkami Chrystusa w codziennym życiu? Być może nie spotykają Państwo fizycznych prześladowań, ale mogą napotykać trudności, próbując konsekwentnie żyć zgodnie z wiarą w świecie, który często jest obojętny lub krytyczny.

Ewangelia tego święta odzwierciedla wierność pierwszego ucznia Jezusa, który dał o Nim świadectwo przed ludźmi. Wierność oznacza podobieństwo, utożsamianie się z Mistrzem. Podobnie jak Jezus, Szczepan głosił swoim braciom, pełen mądrości Ducha Świętego, i dokonywał wielkich cudów na rzecz swojego ludu; podobnie jak Jezus, został wyprowadzony poza miasto i tam ukamienowany, podczas gdy on przebaczał swoim oprawcom i oddawał ducha Panu (por. Dzieje Apostolskie, 6,8-10; 7,54-60).

Troska o środowisko naturalne

Ale możemy zapytać Jezusa: jak nie martwić się, gdy czujemy zagrożenie ze strony środowiska wrogiego Ewangelii? Jak nie ulec pokusie strach lub szacunku dla ludzi, aby uniknąć konieczności stawiania oporu?

Co więcej, gdy ta wrogość pojawia się w samym środowisku rodzinnym, co przepowiedział już prorok: “Syn bowiem bluźni ojcu, córka buntuje się przeciwko matce, synowa przeciwko teściowej: wrogami człowieka są ludzie z jego własnego domu” (Micheasz, 7,6). To prawda, że Jezus nie daje nam techniki, dzięki której uniknęlibyśmy prześladowań. Daje nam coś znacznie więcej: pomoc Ducha Świętego, aby mówić i wytrwać w dobru, dając w ten sposób wierne świadectwo miłości Boga do całej ludzkości, również do prześladowców.

W tym pierwszym dniu oktawy Bożego Narodzenia nadal jest miejsce na radość, ponieważ tym, co kochamy najbardziej, co sprawia nam największą radość, nie jest nasze własne bezpieczeństwo, ale zbawienie dla wszystkich.

Święty Szczepan przypomina nam, że siła do życia i obrony naszej wiary pochodzi od Ducha Świętego. Zaufajmy Mu i naśladujmy Jego przykład miłości, przebaczenia i służby!

W Fundacja CARF, Modlimy się za prześladowanych chrześcijan na całym świecie i pracujemy nad kształceniem seminarzystów i księży diecezjalnych, którzy podobnie jak św. Szczepan będą odważnie głosić przesłanie Chrystusa. Łączmy się w modlitwie za nich!



28 grudnia, święto Świętej Rodziny, kolebka miłości

Rodzina jest definiowana jako szkoła miłości. W tym roku, ponieważ Boże Narodzenie nie wypada w niedzielę, obchodzimy to święto w ostatnią niedzielę roku, a nie w piątek.

«Odkupiciel świata wybrał rodzinę jako miejsce swojego narodzenia i dorastania, uświęcając w ten sposób tę fundamentalną instytucję każdego społeczeństwa». Papież św. Jan Paweł II, orędzie z okazji modlitwy Anioł Pański, 30 grudnia 2001 r.

Nauki

The rodzina Rodzina jest intymną komunią życia i miłości, opartą na małżeństwie mężczyzny i kobiety, otwartych na dar ludzkiego życia i miłości na zawsze. To święto wskazuje na Świętą Rodzinę z Nazaretu jako prawdziwy wzór życia. Wszystkie rodziny świata powinny zawsze zwracać się pod opiekę Świętej Rodziny, aby nauczyć się żyć w miłości i poświęceniu.

Rodzina jest określana jako szkoła miłości i Kościół domowy. Rodzina jest opatrznościowym miejscem, w którym kształtujemy się jako ludzie i jako chrześcijanie. Nasza rodzina jest miejscem, gdzie wzrastamy w mądrości, wieku i łasce przed Bogiem i ludźmi.

Musi to być miejsce dialogu między Bogiem a człowiekiem, otwarte na Słowo i na słuchanie. Oddelegowany przez modlitwa rodzinna która silnie łączy. Święty Jan Paweł II bardzo polecał modlitwę różańcową w rodzinach i miał na uwadze zdanie, które mówi: «rodzina, która modli się razem, pozostaje zjednoczona».

Dlatego Święto Świętej Rodziny zaprasza nas do przyjęcia, przeżywania i głoszenia prawdy i piękna rodziny, zgodnie z Bożym planem.

Una familia en Torreciudad rezando como la Sagrada Familia nos enseñó, unidos.
Rodzina w Torreciudad dziękująca Matce Boskiej.

Źródło powołań kapłańskich

Tożsamość Chrystusa i jego misja ukształtowały się w historii i w świecie w obrębie Świętej Rodziny. Możemy powiedzieć, że jest to model, w ramach którego w zdecydowanej większości przypadków odbywa się wezwanie Pana do synów rodzin chrześcijańskich do konsekracji i powołania do kapłaństwa. Dlatego rola rodzin chrześcijańskich jest fundamentalna w powstawaniu powołań.

Zarówno kapłaństwo i życie konsekrowane są darmowymi darami od Pana i nie da się zaprzeczyć, że ogromna większość powołań powstaje w rodzinach, które wierzą i praktykują, w środowiskach, w których żyje się wartościami Świętej Rodziny z Nazaretu.

W odkrywaniu tego powołania kluczowa jest rola rodziców w formacji ich dzieci. Żadna instytucja nie może zastąpić ich roli w edukacji "zwłaszcza w kształtowaniu sumienia". Każda ingerencja w tę świętą sferę musi być potępiona, ponieważ narusza prawo rodziców do zapewnienia dzieciom edukacji zgodnej z ich wartościami i przekonaniami,

Kolebka powołania do miłości

W Familiaris consortioPapież Jan Paweł II nauczał, że "chrześcijańskie małżeństwo i chrześcijańska rodzina budują Kościół: ponieważ w chrześcijańskiej rodzinie osoba ludzka nie tylko jest powoływana do życia i stopniowo wprowadzana do wspólnoty ludzkiej poprzez wychowanie, ale poprzez odrodzenie osoby ludzkiej, poprzez odrodzenie osoby ludzkiej, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie, poprzez nowe życie. chrzest i wychowanie w wierze, w którym dziecko zostaje również wprowadzone do rodziny Bożej, jaką jest Kościół".

Dom, który żyje na wzór Świętej Rodziny, jest szkołą modlitwy. Od najmłodszych lat dzieci uczą się spontanicznie stawiać Boga na pierwszym miejscu, rozpoznają Go i nawiązują z Nim dialog w każdej sytuacji. TJest to również szkoła żywej wiary, gdzie nauka nie odbywa się w sposób teoretyczny, lecz jest wcielana w codzienną pracę. Także jest szkołą misyjnego rozprzestrzeniania się jako aktywni promotorzy powołań konsekrowanych.

Życie ewangelią nie jest dziś łatwe, a tym bardziej w obecnych czasach. Jednakże, W Ewangelii znajdujemy drogę do świętego życia na poziomie osobistym i rodzinnym, To wymagająca, ale fascynująca droga. Możemy podążać za przykładem Jezusa z Nazaretu i dzięki Jego wstawiennictwu.

W każdym domu są chwile radosne i smutne, spokojne i trudne. Życie Ewangelią nie zwalnia nas od doświadczania trudności i napięć, od znajdowania chwil radosnej siły i chwil smutnej kruchości. Musimy zrozumieć, że to Duch Święty prowadzi dziś każdego człowieka. Ale musimy słuchać Ducha, który mówi w nas; potrzebujemy spojrzenia wiary, aby pojąć rzeczywistość wykraczającą poza pozory.

Monsignor Javier Echevarría w sanktuarium w Torreciudad nawiązał do faktu, że to właśnie w domu rodzinnym "wykuwają się różne powołania w Kościele" i wyraził życzenie, aby rodziny były "prawdziwie chrześcijańskie, aby uważały powołanie niektórych swoich synów do kapłaństwa za wielkie Boże błogosławieństwo".

Rozeznawanie powołania w chrześcijańskim domu

Papież Franciszek proponuje nam w Adhortacji Apostolskiej Christus vivitdziesięć wskazówek dotyczących refleksji nad świętem, edukacji domowej i ułatwiania dzieciom procesu rozeznawania powołania.

Kształcić się w miłości


Bibliografia:

- Synod Biskupów, 2001.
- Konferencja Episkopatu Hiszpanii 2022.
- Audiencja papieża Franciszka, 2019 r.
- Posynodalna adhortacja apostolska Christus VivitPapież Franciszek, 2019 r.


«To Państwa obowiązek wobec Kościoła powszechnego»: dobroczyńcy Fundacji CARF

Margarita, Manuel, Alex, David i Luis to niektórzy z darczyńców Fundacji CARF, którzy współpracują przy kampanii. Niech żadne powołanie nie zostanie utracone.Opowiadają Państwo, dlaczego współpracują z Kościołem powszechnym w zakresie kompleksowej formacji akademickiej i duchowej seminarzystów i księży diecezjalnych. 

Odpowiedzialność wobec Kościoła powszechnego

Margarita i Manuel: «O CARF dowiedzieliśmy się od Alejandro Cantero, byłego prezesa Fundacji CARF, który zmarł kilka lat temu. Mówił z prawdziwym entuzjazmem o tej pięknej pracy, której byliśmy świadkami podczas pierwszej podróży do Rzymu, na międzynarodowym spotkaniu, kiedy odwiedziliśmy Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża oraz międzynarodowe seminarium Sedes Sapientiae.

Podczas tej podróży udało nam się zrealizować prawdziwe poczucie uniwersalności KościołaSpotkaliśmy księży i seminarzystów, młodych ludzi różnych ras i kultur, ale z tym samym entuzjazmem, z tym samym pragnieniem, aby zostać uformowanym na kapłanów, a następnie wrócić do swoich krajów pochodzenia, gdzie będą wykonywać swoją pracę kapłańską, wśród swoich ludzi i jako formatorzy w seminariach.

«Sprawdzamy atmosferę radości i służby, jaka panowała w seminarium, nie tylko wśród młodych ludzi, ale także z ich wychowawcami, oddanymi ich formacji i życiu w pobożności.

Można sobie wyobrazić, że ich historie były bardzo różne, podobnie jak ich powołanie, ale od razu zrozumieliśmy, że Mieliśmy obowiązek wobec Kościoła. Tyle razy ubolewaliśmy nad brakiem powołań i prosiliśmy Boga o nie, a teraz zobaczyliśmy, że Bóg powołuje młodych ludzi, na całym świecie, ale trzeba ich dobrze wyszkolić i wyszkolić, i tu wszyscy byliśmy odpowiedzialni, aby żaden z nich nie został stracony z powodu braku środków.

Poznanie tych młodych ludzi, miejsca, w którym się uczą, sposobu życia i ich poczucia odpowiedzialności, jak najlepsze wykorzystanie tych formacyjnych lat i życie we wdzięczności za to, potwierdził naszą chęć zrobienia tego, co do nas należy. 

Możemy Państwu powiedzieć, że współpracując z Fundacją CARF, robimy to bezpośrednio z Kościołem na całym świecie, Kapłani są podstawowymi filarami, to oni udzielają nam sakramentów i dlatego tam, gdzie kapłan wykonuje swoją pracę, tam dociera Kościół.

Transcendentalne znaczenie księży

 Ze swojej strony Luis, komentuje: «O Fundacji CARF dowiedziałem się z magazynu Fundacji, który otrzymałem do domu. To skłoniło mnie do wsparcia finansowego Fundacji”., transcendentne znaczenie księży w Kościele i poza nim.

Wewnątrz, do udzielania sakramentów i do głoszenia Ewangelii (oba decydujące dla uświęcenia wszystkich jej członków). A na zewnątrz - dla rozpowszechniania słowa Pańskiego (zarówno słowem, jak i przykładem). Im bardziej będą święci i lepiej przygotowani, tym skuteczniejsza będzie ich praca dla wszystkich.

Zachęcałbym ludzi do inwestowania w formację księży ze względu na powyższe oraz na niedostatek środków finansowych, które niestety Kościół posiada, zwłaszcza w tym czasie.

"Współpracując z CARF, pomagamy bezpośrednio Kościołowi na całym świecie. Księża są podstawowymi filarami"."

'Kapłani są personelem Boga'.'

Alex jest dobroczyńcą Fundacji CARF, który współpracował między innymi przy kształceniu seminarzysty Jacobo Lama z Dominikany, który studiuje na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie i właśnie ukończył studia.

Alex zajmuje się szkoleniem osób poszukujących pracy, co jest celem, który przeniósł również do swojej pracy: «Księża i seminarzyści będą pracować dla Boga, będą 'pracownikami Boga'. Dlatego bez środków finansowych na ich kształcenie bardzo trudno byłoby im w pełni wykonywać tę pracę» – twierdzi.

"Kiedy pojechałem do Rzymu, mogłem przekonać się o znaczeniu pracy Fundacji CARF i o ludzkich walorach seminarzystów, którzy się tam kształcą. Są to seminarzyści diecezjalni, pochodzący z różnych krajów, którzy następnie powrócą do swoich diecezji, aby dzielić się zdobytą wiedzą.

Diecezje, które nie dysponują niezbędnymi środkami finansowymi, ale za to są wspaniałą kuźnią powołań, 'surowcem', który jest darem Kościoła i którym należy się opiekować za wszelką cenę. Byłem tam już pięć razy (fundacja przyznała mi medal, który otrzymuje się po pięciu międzynarodowych spotkaniach) i za każdym razem wracam pełen podziwu i zachęcony do dalszego angażowania się po tym, jak zajrzałem przez to okno, z którego widać powszechność Kościoła».

"Wykorzystanie zasobów ludzkich w służbie Bogu".

Zajmuję się pomaganiem ludziom w znalezieniu pracy i dlatego temat "zatrudnienia" jest motywem mojego codziennego życia. Moja współpraca z CARF nie jest bez związku z tym, ponieważ nie mogę się powstrzymać od postrzegania tych wszystkich seminarzystów jako "pracowników Boga", tych, którzy będą na liście płac w pełnym wymiarze godzin, z nieatrakcyjną pensją, ale którzy bez wątpienia przyczyniają się do maksymalnej emerytury. Praca z gwarancją radości, dla nich i dla nas. I to w najróżniejszych, odległych i niewyobrażalnych miejscach.

Przedsiębiorcy muszą zwracać uwagę między innymi na zwrot z każdej inwestycji (ROI), a inwestycja w kształcenie seminarzystów (która podlega odliczeniu od podatku) jest prawdopodobnie najlepszym interesem, jaki można zawrzeć, ponieważ zwraca się sto razy. W dzisiejszych czasach słyszymy o zawodach niezbędnych. Bycie księdzem, pełnienie funkcji kapłańskiej, jest jednym z niewielu zawodów niezbędnych, które nie pozwalają na pracę zdalną.

Mamy duży niedobór księży i prawdopodobnie jest to najtrudniejsze stanowisko do obsadzenia, ponieważ nie wystarczy uzyskać dobry wynik egzaminu, aby zapisać się na uniwersytet lub zdobyć wykształcenie. online. Chodzi o powołanie i wezwanie Boże. Dlatego też, gdy pojawia się powołanie, a tym bardziej, jeśli brakuje środków finansowych, musimy się zaangażować, aby je pielęgnować, dobrze kształcić i sprawić, by się rozwijało.  

Narzekamy, że brakuje księży, ale w CARF mamy ich tyle, ile chcemy, ze wszystkich krajów. Oni mają powołanie. Mamy środki. Byłoby niewybaczalne, gdyby powołania zostały utracone z powodu braku środków finansowych.

"Świat potrzebuje księży. Byłoby niewybaczalne, gdyby powołania zostały utracone z powodu braku środków finansowych".

Iglesia universal benefactores fundación CARF

David zachęca do współpracy z CARF dla dobra Kościoła Powszechnego. "Księża są bardzo ważni dla utrzymania chrześcijańskiej kultury, tradycji i wiary, a także przyczyniają się do wielkiej pracy społecznej, jaką Kościół i księża wykonują w wielu słabo rozwiniętych krajach" - mówi.

Dawanie czasu i pieniędzy 

David: «O istnieniu Fundacji CARF dowiedziałem się dzięki Alejandro Cantero, który w 2005 roku pełnił funkcję prezesa tej fundacji. Dzięki swojej cierpliwości i jakby miał dla mnie całą wieczność, wyjaśnił mi jej początki, historię i cele, do których dążyła.

Do celów Fundacji należy integralna formacja księży diecezjalnych i seminarzystów z całego świata, zwłaszcza z krajów najbardziej potrzebujących. W pierwszej kolejności stypendia otrzymują seminarzyści, którzy zgłoszą się i zostaną wysłani przez biskupów pięciu kontynentów. 

Innym celem działalności Fundacji CARF jest promowanie i utrzymywanie ośrodków i instytucji, w których mieszkają lub kształcą się księża i seminarzyści: Wydziały Kościelne Uniwersytetu Nawarry i Papieskiego Uniwersytetu Świętego Krzyża. 

Po obszernej i wyczerpującej prezentacji, którą przedstawił mi Alejandro Cantero, zaproponował mi współpracę jako członek Rady Powierniczej, która zarządza Fundacją; i pomimo wielkiej odpowiedzialności, jaką to dla mnie oznaczało, zdecydowałam się przyjąć to stanowisko. Z poprzednich wyjaśnień wiedziałem, że Fundacja jest organizacją non-profit i od początku zakładałem, że będzie mnie to kosztować czas i pieniądze; ale motywacją do przyjęcia stanowiska była obserwacja potrzeby obrony moich tradycji, moich przekonań i mojej kultury, biorąc pod uwagę moje wyznanie katolickie i moją wiarę».

Zmienić świat 

"Pomyślałam: z tej Fundacji możemy zmienić świat, i to jak! Później, pracując w Fundacji CARF, przekonałem się na własnej skórze, jak spełniają się dwie cechy nadane przez chrzest, a mianowicie: duch kapłański i apostolstwo. Duszpasterska dusza, aby uświadomić sobie, że należy pomagać Kościołowi, aby był święty, rzymski i powszechny.

Apostolstwo, zgodnie z nakazem Ewangelii: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię". A kto lepiej niż księża może głosić Ewangelię. Pozostawało mi więc tylko pomagać i wnosić wkład w miarę swoich środków i możliwości w tę priorytetową pracę Kościoła, w której dotyka się jego serca, jego rdzenia. Jak mówi teologia katolicka, Kościół potrzebuje Eucharystii, a Eucharystia potrzebuje kapłanów.

Ta zdecydowana decyzja o poświęceniu czasu i pracy na współpracę z CARF, dzieląc ją z wymagającą pracą zawodową i obowiązkami związanymi z dużą rodziną, składającą się w moim przypadku z sześciorga dzieci, jest czymś, co przyniosło mi wiele dobrego i czym chciałabym się podzielić ze wszystkimi osobami, które chciałyby nam pomóc jako współpracownicy lub dobroczyńcy, pracując nad czymś tak fascynującym, za co Bóg nas obficie wynagrodzi.

Niektórzy mogą poświęcić dużo czasu, inni mniej, ale najważniejsze jest to, aby nosić to przesłanie w naszych sercach i wykorzystywać każdą okazję do informowania i zachwycania innych o celu i pracy, którą wykonujemy.

Przypomina mi się anegdota, którą opowiedziano mi o pewnym Bractwie w Andaluzji, które zabierało obraz na procesję i aby pokryć koszty, umieszczało pod spodem słoik z kartką z napisem: z tych datków pokrywamy roczne wydatki. Sposób współpracy jest następujący: Kto ma dużo, ten ma dużo. Kto ma mniej, ten ma mniej. A kto nie ma nic, ten nie ma nic.

Ale wszyscy mogą się modlić i pomagać w rozpowszechnianiu informacji, dodaję.

W CARF nawet jeśli nie ma się nic, to nie ma to znaczenia, ponieważ wszyscy możemy się modlić i prosić Boga za Kościół i za to, aby zesłał nam wielu świętych kapłanów. Tak właśnie zmieniłby się świat, szerząc katolicyzm, mówiąc prawdę wielkimi literami, z wolnością i bez narzucania.

Dobro wyświadczone Kościołowi powszechnemu 

Zachęcałbym wiele osób do współpracy z CARF ze względu na dobro, jakie czynią dla Kościoła Powszechnego, a także dla siebie. I jest to bardzo ważne, aby zachować chrześcijańską kulturę, tradycje i wiarę, a także przyczynić się do wielkiej pracy społecznej, jaką Kościół i księża wykonują w wielu słabo rozwiniętych krajach.


Sergio Rojas, ksiądz: powołanie z Wenezueli, które narodziło się z dala od Boga

Sergio Rojas nie wychował się w praktykującej rodzinie ani nie marzył o takiej. powołanie do kapłaństwa. Ledwo znał Boga, a jego życie nie kręciło się wokół wiary. Jednak ten ksiądz z Wenezueli odkrył, że Boże powołanie może pojawić się nawet wtedy, gdy nie szuka się go.

Państwa historia to historia powołanie kapłańskie nieoczekiwana, ukształtowana przez osobiste spotkanie z Chrystus i podtrzymywana, lata później, dzięki konkretnej pomocy dobroczyńców i przyjaciół Fundacja CARF.

Powołanie kapłańskie, które nie zaczęło się w domu

Historia powołania księdza Sergio Rojasa nie zaczyna się w parafii ani w rodzina szczególnie religijna. Wręcz przeciwnie. Chociaż Państwa rodzina uważała się za katolicką, wiara nie była częścią Państwa codziennego życia.

«Zawsze uważałem swoje powołanie za coś wyjątkowego» – wyjaśnia. Mówi to z pełną świadomością: przez lata Bóg był dla niego praktycznie nieznaną postacią.

Punktem zwrotnym była matka jego najlepszego przyjaciela. To ona po raz pierwszy opowiedziała mu o Bogu w sposób bezpośredni i konkretny oraz wprowadziła go do wspólnoty Droga Neokatechumenalna. Tam rozpoczęła się droga wiary, która, choć Pan jeszcze o tym nie wiedział, zapuszczała korzenie w Państwa sercu. powołanie kapłańskie.

Kiedy Bóg wkracza bez pytania o zgodę

Sergio był wierzący dopiero od trzech lat, kiedy wydarzyło się coś, czego się nie spodziewał. Podczas krajowych spotkań Camino, w momencie, gdy poproszono o powołania, poczuł trudne do wyjaśnienia wewnętrzne poruszenie.

«To było jak płomień, który zapalił się z wielką siłą» – wspomina. Ale wraz z tym wezwaniem pojawił się strach. Nie czuł się gotowy. Wydawało mu się, że to zbyt wcześnie. Zbyt poważna sprawa.

Pytanie to powróciło jakiś czas później, w jeszcze bardziej bezpośredniej formie. Meksykańska misjonarka, po zapoznaniu się z nim, rzuciła mu zdanie, którego nie mógł wyrzucić z głowy: «A Pan, kiedy zamierza wstąpić do seminarium?».

Od tego momentu ta myśl nie dawała mu spokoju. Aż pewnego dnia, przed Najświętszym Sakramentem, postanowił przestać się opierać: «Rzuciłem Bogu wyzwanie. Powiedziałem: “Jeśli Pan chce, ja też chcę”».

Ten prosty gest oznaczał ostateczny początek Państwa drogi do kapłaństwa.

Od Wenezueli do Pampeluny: kształcić się, aby lepiej służyć

Już w seminarium jego biskup podjął decyzję, która zmieniła jego życie: wysłał go do Pampeluny (Hiszpania), aby ukończył formację w Międzynarodowe seminarium Bidasoa.

W tym przypadku ksiądz z Wenezueli, pobyt w Hiszpanii nie był tylko etapem akademickim. Było to głębokie doświadczenie ludzkie i duchowe.

«W Bidasoa czułem się jak w domu, mimo że byłem tak daleko od mojego kraju» – wyznaje. Tam odkrył coś istotnego: «że Kościół nie jest abstrakcyjną ideą, ale uniwersalną rodziną. Ludzie o bardzo różnych kulturach, językach i realiach, zjednoczeni tą samą wiarą».

To doświadczenie pomogło mu lepiej zrozumieć świat, do którego pewnego dnia zostanie wysłany jako pastor.

Znacznie więcej niż badania: nauczyć się być księdzem

Jeśli Sergio wynieśli coś ze swojego pobytu w Pampelunie, to nie był to tytuł, ale sposób życia kapłaństwa.

«Wykształciłem się, aby poświęcić się całkowicie pracy duszpasterskiej» – wyjaśnia. Nauczył się poznawać Kościół od wewnątrz, zrozumieć różne ludzkie rzeczywistości, z którymi się spotka, i dawać świadectwo Jezusa Chrystusa pośród nich.

Sergio Rojas sacerdote Venezuela vocación
Ojciec Sergio Rojas, ksiądz z diecezji Margarita, w towarzystwie młodzieży z parafii.

Wśród aspektów, które miały największy wpływ na jego formację, należy wymienić stałe kierownictwo duchowe, częste spowiedzi i osobistą relację z Jezusem w Eucharystii.

Jednak jedno świadectwo wywarło szczególny wpływ na jego życie kapłańskie: świadectwo księdza Juana Antonio Gila Tamayo, jego wychowawcy, który przeżył swoją chorobę z pogodną i jasną wiarą.

«Pokazał nam, że siła duchowa pozwala spojrzeć poza cierpienie i odkryć wolę Bóg nawet na krzyżu», wspomina.

Dzisiejszy ksiądz: służyć, a nie izolować się

Ojciec Sergio Rojas nie idealizuje kapłaństwa. Jest bardzo świadomy obecnych wyzwań i trudności, przed którymi stoi Kościół.

Dla niego kluczowe znaczenie mają trzy rzeczy: modlitwa, oddanie i pokora. Kapłan – twierdzi – jest powołany do służby, a nie do poszukiwania wygód i uznania.

Podkreśla również znaczenie życia w społeczności. «Ksiądz musi przebywać wśród ludzi, poznawać ich rzeczywistość, dzielić ich radości i cierpienia». Ale wszystko to ma sens tylko wtedy, gdy wynika z żywego spotkania z Jezus Chrystus. «Bez modlitwy kapłaństwo traci swoją istotę» – zapewnia ten ksiądz z Wenezueli.

Wdzięczność dla Fundacji CARF: pomoc, która umożliwia realizację powołania

Patrząc wstecz, Sergio Rojas nie ma wątpliwości: bez pomocy dobroczyńców i przyjaciół z Fundacja CARF, Państwa historia wyglądałaby zupełnie inaczej.

«Bez Państwa nie mógłbym podróżować, studiować ani kształcić się w Pampelunie» – mówi z wdzięcznością. Nie jest to frazes, ale konkretna rzeczywistość: jego powołanie kapłańskie było również zasługą hojności osób, które postawiły na Państwa edukację.

Dlatego, jak zapewnia, zawsze będzie istniała modlitwa wdzięczna tym, którzy umożliwiają innym seminarzystom i księżom przygotowanie się do lepszej służby Kościołowi.


«Projektowanie nowych map nadziei», list apostolski papieża Leona XIV

W tym liście apostolskim Papież Leon XIV mówi o edukacji jako o «akcie nadziei i pasji, która odnawia się, ponieważ manifestuje obietnicę, jaką widzimy w przyszłości ludzkości». Jak przypomniał nam w swoim adhortacji apostolskiej Dilexi te, edukacja «zawsze była jednym z najwyższych przejawów chrześcijańskiej miłości bliźniego». Świat potrzebuje tej formy nadziei.

W tym kontekście Ojciec Święty zwraca się do społeczności edukacyjnych z prośbą: «rozbroić słowa, podnieść wzrok, strzec serca».

1.1. Projektowanie nowych map nadziei. 28 października 2025 r. przypada 60. rocznica uchwalenia deklaracji soborowej Gravissimum educationis o ogromnym znaczeniu i aktualności edukacji w życiu człowieka. Dzięki temu tekstowi, eSobór Watykański II przypomniał Kościołowi, że edukacja nie jest działalnością dodatkową, ale stanowi samą istotę ewangelizacji: jest konkretnym sposobem, w jaki Ewangelia staje się gestem edukacyjnym, relacją, kulturą. Dzisiaj, w obliczu szybkich zmian i dezorientujących niepewności, dziedzictwo to wykazuje zaskakującą solidność.

Tam, gdzie społeczności edukacyjne kierują się słowem Chrystusa, nie wycofują się, ale podejmują nowe wyzwania; nie budują murów, ale mosty. Reagują kreatywnie, otwierając nowe możliwości przekazywania wiedzy i sensu w szkole, na uniwersytecie, w kształceniu zawodowym i obywatelskim, w duszpasterstwie szkolnym i młodzieżowym oraz w badaniach naukowych, ponieważ Ewangelia nie starzeje się, ale «czyni wszystko nowym» (Ap. 21,5). Każde pokolenie słucha go jak nowości, która odnawia. Każde pokolenie jest odpowiedzialne za Ewangelię i odkrywanie jej płodnej i mnożącej się mocy.

1.2. Żyjemy w złożonym, rozdrobnionym i zdigitalizowanym środowisku edukacyjnym. Właśnie dlatego warto zatrzymać się i ponownie przyjrzeć się «kosmologii paideia chrześcijańska»: wizja, która przez wieki potrafiła się odnawiać i pozytywnie inspirować wszystkie wielowymiarowe aspekty edukacji. Od samego początku Ewangelia tworzyła «konstelacje edukacyjne»: doświadczenia skromne, a jednocześnie silne, potrafiące odczytywać znaki czasu, strzec jedności między wiarą a rozumem, między myślą a życiem, między wiedzą a sprawiedliwością. Były one kotwicą ratunku w burzy i rozpostartym żaglem w spokojnych wodach. Latarnią morską w nocy, prowadzącą nawigację.

1.3. Deklaracja Gravissimum educationis nie straciło na sile. Od momentu jego przyjęcia powstało wiele dzieł i charyzmatów, które do dziś wyznaczają kierunek: szkoły i uniwersytety, ruchy i instytuty, stowarzyszenia świeckie, zgromadzenia zakonne oraz sieci krajowe i międzynarodowe. Razem te żywe organizmy ugruntowały duchowe i pedagogiczne dziedzictwo, które jest w stanie przetrwać XXI wiek i odpowiedzieć na najpilniejsze wyzwania. Dziedzictwo to nie jest nieruchome: jest kompasem, który nadal wskazuje kierunek i opowiada o pięknie podróży. Obecne oczekiwania nie są mniejsze niż te, przed którymi stanął Kościół sześćdziesiąt lat temu.

Wręcz przeciwnie, stały się one szersze i bardziej złożone. Jak można pozostać biernym wobec wielu milionów dzieci na świecie, które nadal nie mają dostępu do edukacji podstawowej? Jak można nie odczuwać pilnej potrzeby odnowienia naszego zaangażowania w obliczu dramatycznych sytuacji kryzysowych w dziedzinie edukacji spowodowanych wojnami, migracjami, nierównościami i różnymi formami ubóstwa? Edukacja – jak przypomniałem w moim adhortacji apostolskiej Dilexi te– «zawsze była jednym z najwyższych przejawów chrześcijańskiej miłości bliźniego» [1]. Świat potrzebuje tej formy nadziei.

2. Dynamiczna historia

2.1. Historia edukacji katolickiej jest historią działania Ducha Świętego. Kościół, «matka i nauczycielka» [2], nie z powodu swojej supremacji, ale z powodu służby: rodzi w wierze i towarzyszy w rozwoju wolności, przyjmując misję Boskiego Nauczyciela, aby wszyscy «mieli życie i mieli je w obfitości» ( Jn 10,10). Kolejne style wychowawcze pokazują wizję człowieka jako obrazu Boga, powołanego do prawdy i dobra, oraz pluralizm metod służących temu powołaniu. Charyzmaty wychowawcze nie są sztywnymi formułami: są oryginalnymi odpowiedziami na potrzeby każdej epoki.

2.2. W pierwszych wiekach Ojcowie pustyni nauczali mądrości za pomocą przypowieści i apoftegm; na nowo odkryli drogę do tego, co istotne, do dyscypliny języka i strzeżenia serca; przekazali pedagogikę spojrzenia, które wszędzie rozpoznaje Boga. Święty Augustyn, wszczepiając mądrość biblijną w tradycję grecko-rzymską, zrozumiał, że prawdziwy nauczyciel budzi pragnienie prawdy, uczy wolności odczytywania znaków i słuchania wewnętrznego głosu. Monastycyzm kontynuował tę tradycję w najbardziej niedostępnych miejscach, gdzie przez dziesięciolecia studiowano, komentowano i nauczano dzieła klasyczne, tak że bez tej cichej pracy w służbie kultury wiele arcydzieł nie przetrwałoby do naszych czasów.

«Z serca Kościoła» powstały pierwsze uniwersytety, które od samego początku okazały się «niezrównanym ośrodkiem kreatywności i rozpowszechniania wiedzy dla dobra ludzkości» [3]. W ich salach wykładowych myśl spekulatywna znalazła w mediacji zakonów żebraczych możliwość solidnego ukształtowania się i dotarcia do granic nauk ścisłych. Niewiele zgromadzeń zakonnych stawiało swoje pierwsze kroki w tych dziedzinach wiedzy, wzbogacając edukację w sposób nowatorski pod względem pedagogicznym i wizjonerski pod względem społecznym.

2.3. Edukacja wyrażała się na wiele sposobów. W Ratio Studiorum bogactwo tradycji szkolnej łączy się z duchowością ignacjańską, dostosowując program nauczania, który jest zarówno przemyślany, jak i interdyscyplinarny oraz otwarty na eksperymenty. W XVII-wiecznym Rzymie św. Józef Kalasjan otworzył bezpłatne szkoły dla ubogich, intuicyjnie rozumiejąc, że umiejętność czytania, pisania i liczenia to przede wszystkim kwestia godności, a nie kompetencji. We Francji św. Jan Chrzciciel de La Salle, «świadomy niesprawiedliwości, jaką stanowiło wykluczenie dzieci robotników i chłopów z systemu edukacyjnego» [4], założył Zgromadzenie Braci Szkół Chrześcijańskich.

Na początku XIX wieku, również we Francji, św. Marcellin Champagnat poświęcił się «z całego serca, w czasach, gdy dostęp do edukacji był nadal przywilejem nielicznych, misji kształcenia i ewangelizacji dzieci i młodzieży» [5]. Podobnie św. Jan Bosko, dzięki swojej «metodzie prewencyjnej», przekształcił dyscyplinę w rozsądek i bliskość. Odważne kobiety, takie jak Vicenta María López y Vicuña, Francesca Cabrini, Giuseppina Bakhita, Maria Montessori, Katharine Drexel czy Elizabeth Ann Seton, otworzyły drogę dla dziewcząt, migrantów i najuboższych. Powtarzam to, co jasno stwierdziłem w Dilexi te: «Edukacja ubogich w wierze chrześcijańskiej nie jest przysługą, lecz obowiązkiem» [6]. Ta genealogia konkretyzacji świadczy o tym, że w Kościele pedagogika nigdy nie jest oderwaną od rzeczywistości teorią, lecz ciałem, pasją i historią.

3. Żywa tradycja

3.1. Edukacja chrześcijańska jest dziełem zespołowym: nikt nie kształci samodzielnie. Społeczność edukacyjna to «my», w którym nauczyciel, uczeń, rodzina, personel administracyjny i obsługujący, duszpasterze i społeczeństwo obywatelskie łączą się, aby tworzyć życie [7]. To «my» zapobiega zastojowi wody w bagnie «zawsze tak było» i zmusza ją do płynąć, odżywiać, nawadniać. Podstawą pozostaje to samo: osoba, obraz Boga (Rdz 1,26), zdolna do prawdy i relacji. Dlatego kwestia relacji między wiarą a rozumem nie jest opcjonalnym rozdziałem: «prawda religijna nie jest tylko częścią, ale warunkiem ogólnej wiedzy» [8]. 

Te słowa św. Johna Henry'ego Newmana – którego w kontekście Jubileuszu Świata Edukacji mam wielką radość ogłosić współpatronem misji edukacyjnej Kościoła wraz ze św. Tomaszem z Akwinu – są zaproszeniem do odnowienia zaangażowania w wiedzę tak odpowiedzialną intelektualnie i rygorystyczną, jak głęboko ludzką. Należy również uważać, aby nie popaść w oświeceniowy fides co jest sprzeczne wyłącznie z wskaźnik.

Konieczne jest wyjście z mielizny poprzez odzyskanie empatycznego i otwartego spojrzenia, aby coraz lepiej rozumieć, jak postrzegany jest dziś człowiek, i aby rozwijać i pogłębiać nauczanie. Dlatego nie należy oddzielać pragnienia i serca od wiedzy: oznaczałoby to rozbicie osoby. Uniwersytet i szkoła katolicka to miejsca, w których pytania nie są wyciszane, a wątpliwości nie są zakazane, lecz towarzyszą im. Tam serce dialoguje z sercem, a metodą jest słuchanie, które uznaje drugiego człowieka za dobro, a nie zagrożenie. Cor ad cor loquitur Było to motto kardynała Johna Henry'ego Newmana, zaczerpnięte z listu św. Franciszka Salezego: «To szczerość serca, a nie mnogość słów, porusza serca ludzi».

3.2. Edukacja jest aktem nadziei i pasji, która odnawia się, ponieważ manifestuje obietnicę, jaką widzimy w przyszłości ludzkości [9]. Specyfika, głębia i zakres działania edukacyjnego to tak tajemnicze, jak i realne dzieło «rozwiążania istoty [...] pielęgnowania duszy», jak czytamy w Apologii Sokratesa Platona (30a-b). Jest to «zawód obietnic»: obiecuje się czas, zaufanie, kompetencje; obiecuje się sprawiedliwość i miłosierdzie, obiecuje się wartość prawdy i balsam pocieszenia.

Kształcenie jest zadaniem miłości, które przekazuje się z pokolenia na pokolenie, naprawiając rozdarte relacje i przywracając słowom wagę obietnicy: «Każdy człowiek jest zdolny do prawdy, jednak droga jest o wiele łatwiejsza do zniesienia, gdy podąża się nią z pomocą innych» [10]. Prawdy szuka się we wspólnocie.

Ilustración de Mapas de esperanza: un mapa antiguo con caminos que convergen hacia un horizonte luminoso, símbolo de guía y renovación espiritual.
Przedstawienie map nadziei: mapa, której drogi prowadzą ku wschodowi słońca, symbolizującemu orientację, wiarę i przyszłość.

4. Kompas Gravissimum educationis

4.1. Deklaracja soborowa Gravissimum educationis potwierdza prawo wszystkich do edukacji i wskazuje rodzinę jako pierwszą szkołę człowieczeństwa. Wspólnota kościelna jest wezwana do wspierania środowisk, które integrują wiarę i kulturę, szanują godność wszystkich i prowadzą dialog ze społeczeństwem. Dokument ostrzega przed sprowadzaniem edukacji wyłącznie do funkcji praktycznej lub narzędzia ekonomicznego: człowiek nie jest «profilem kompetencji», nie można go sprowadzić do przewidywalnego algorytmu, ale jest twarzą, historią, powołaniem.

4.2. Kształcenie chrześcijańskie obejmuje całą osobę: duchową, intelektualną, emocjonalną, społeczną, fizyczną. Nie przeciwstawia sobie praktyki i teorii, nauki i humanizmu, techniki i świadomości; wymaga natomiast, aby profesjonalizm był przesiąknięty etyką, a etyka nie była abstrakcyjnym pojęciem, lecz codzienną praktyką. Wartość edukacji nie mierzy się wyłącznie efektywnością: mierzy się ją godnością, sprawiedliwością i zdolnością do służyć dobru wspólnemu. Ta integralna wizja antropologiczna powinna pozostać centralnym punktem pedagogiki katolickiej. Zgodnie z myślą św. Johna Henry'ego Newmana sprzeciwia się ona czysto merkantylistycznemu podejściu, które obecnie często zmusza do mierzenia edukacji pod kątem funkcjonalności i praktycznej użyteczności [11].

4.3. Zasady te nie są wspomnieniami z przeszłości. Są stałymi punktami odniesienia. Mówią one, że prawdy szuka się wspólnie; że wolność nie jest kaprysem, ale odpowiedzią; że władza nie jest dominacją, ale służbą. W kontekście edukacyjnym nie należy «podnosić sztandaru posiadania prawdy, ani w analizie problemów, ani w ich rozwiązywaniu» [12]. Zamiast tego «ważniejsze jest umieć podejść do problemu niż udzielać pochopnej odpowiedzi na pytanie, dlaczego coś się wydarzyło lub jak to przezwyciężyć. Celem jest nauczenie się radzenia sobie z problemami, które zawsze są inne, ponieważ każde pokolenie jest nowe, ma nowe wyzwania, nowe marzenia, nowe pytania» [13]. Edukacja katolicka ma za zadanie odbudować zaufanie w świecie naznaczonym konfliktami i lękami, przypominając, że są Państwo dziećmi, a nie sierotami: z tej świadomości rodzi się braterstwo.

diseñar nuevos mapas de esperanza papa león XIV carta apostólica

5. Centralna rola osoby

5.2. Szkoła katolicka to środowisko, w którym przeplatają się wiara, kultura i życie. Nie jest to po prostu instytucja, ale żywe środowisko, w którym chrześcijańska wizja przenika każdą dyscyplinę i każdą interakcję. Nauczyciele są powołani do odpowiedzialności wykraczającej poza umowę o pracę: ich świadectwo jest równie ważne jak lekcja. Dlatego też szkolenie nauczycieli – naukowa, pedagogiczna, kulturowa i duchowa – ma decydujące znaczenie. Wspólna misja edukacyjna wymaga również wspólnej drogi formacji, «początkowej i ustawicznej, zdolnej uchwycić aktualne wyzwania edukacyjne i zapewnić najskuteczniejsze narzędzia do ich pokonania [...].

5.1. Stawianie człowieka w centrum oznacza wychowywanie w duchu dalekowzroczności Abrahama (Rdz 15,5): pomaganie im odkrywać sens życia, niezbywalną godność, odpowiedzialność wobec innych. Edukacja to nie tylko przekazywanie treści, ale także nauka cnót. Kształci się obywateli zdolnych do służby i wierzących zdolnych do dawania świadectwa, bardziej wolnych mężczyzn i kobiety, którzy nie są już sami. A szkolenie Nie da się tego improwizować. Z przyjemnością wspominam lata spędzone w ukochanej diecezji Chiclayo, odwiedzając Katolicki Uniwersytet San Toribio de Mogrovejo i mając okazję zwracać się do społeczności akademickiej słowami: «Nie rodzi się profesjonalistami; każda ścieżka uniwersytecka budowana jest krok po kroku, książka po książce, rok po roku, poświęcenie po poświęceniu» [14].

Oznacza to, że nauczyciele muszą być otwarci na naukę i rozwój wiedzy, na odnawianie i aktualizowanie metodologii, ale także na formację duchową, religijną i dzielenie się» [15]. Nie wystarczą same aktualizacje techniczne: trzeba pielęgnować serce, które słucha, spojrzenie, które dodaje otuchy, inteligencję, która rozróżnia.

5.3. Rodzina nadal pozostaje najważniejszym miejscem edukacji. szkoły katolickie współpracują z rodzicami, nie zastępują ich, ponieważ «obowiązek wychowania, zwłaszcza religijnego, spoczywa przede wszystkim na Pańskich barkach» [16]. Sojusz edukacyjny wymaga intencjonalności, słuchania i współodpowiedzialności. Buduje się go poprzez wspólne procesy, narzędzia i weryfikacje. Jest to wysiłek i błogosławieństwo: kiedy działa, budzi zaufanie; kiedy go brakuje, wszystko staje się bardziej kruche.

6. Tożsamość i pomocniczość

6.1. Już Gravissimum educationis uznawał ogromne znaczenie zasady pomocniczości oraz fakt, że okoliczności różnią się w zależności od lokalnego kontekstu kościelnego. Jednak Sobór Watykański II sformułował prawo do edukacji i jego podstawowe zasady jako powszechnie obowiązujące. Podkreślił odpowiedzialność spoczywającą zarówno na rodzicach, jak i na państwie.

Uważał za «święte prawo» oferowanie edukacji, która pozwalałaby uczniom «oceniać wartości moralne z czystym sumieniem» [17] i wzywał władze cywilne do poszanowania tego prawa. Ponadto ostrzegał przed podporządkowaniem edukacji rynkowi pracy i często bezwzględnej i nieludzkiej logice finansów.

6.2. Edukacja chrześcijańska przedstawiana jest jako choreografia. Zwracając się do studentów podczas Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie, mój zmarły poprzednik, papież Franciszek, powiedział: «bądźcie bohaterami nowej choreografii, która stawia w centrum człowieka; bądźcie choreografami tańca życia» [18].

Kształcenie człowieka «w całości» oznacza unikanie sztywnych podziałów. Prawdziwa wiara nie jest dodatkowym «przedmiotem», ale tchnieniem, które ożywia wszystkie inne przedmioty. W ten sposób edukacja katolicka staje się zaczynem w społeczności ludzkiej: rodzi wzajemność, przezwycięża redukcjonizm, otwiera na odpowiedzialność społeczną. Dzisiejszym zadaniem jest odważne podjęcie integralnego humanizmu, który odpowiada na pytania naszych czasów, nie tracąc przy tym źródła.

7. Kontemplacja stworzenia

7.1. Antropologia chrześcijańska stanowi podstawę stylu edukacyjnego, który promuje szacunek, indywidualne podejście, rozeznanie i rozwój wszystkich wymiarów człowieczeństwa. Wśród nich nie bez znaczenia jest inspiracja duchowa, która realizuje się i umacnia również poprzez kontemplację stworzenia.

Ten aspekt nie jest nowy w tradycji filozoficznej i teologicznej chrześcijaństwa, gdzie badanie natury miało również na celu wykazanie śladów Boga (vestigia Dei) w naszym świecie. W Collationes in Hexaemeron, Święty Bonawentura z Bagnoregio pisze, że «cały świat jest cieniem, ścieżką, śladem». Jest to księga napisana z zewnątrz (Ez 2,9), ponieważ w każdym stworzeniu znajduje się odbicie boskiego wzorca, ale zmieszane z ciemnością. Świat jest zatem drogą podobną do zmieszanej z światłem nieprzejrzystości; w tym sensie jest drogą.

Tak jak promień światła wpadający przez okno nabiera różnych barw w zależności od kolorów poszczególnych części szyby, tak promień boski odbija się inaczej w każdym stworzeniu i nabiera różnych właściwości» [19]. Dotyczy to również plastyczności nauczania dostosowanego do różnych charakterów, które w każdym przypadku zbiegają się w pięknie stworzenia i jego ochronie. Wymaga to «interdyscyplinarnych i transdyscyplinarnych projektów edukacyjnych realizowanych z mądrością i kreatywnością» [20].

7.2. Zapomnienie o naszym wspólnym człowieczeństwie spowodowało podziały i przemoc, a kiedy cierpi ziemia, najbardziej cierpią ubodzy. Edukacja katolicka nie może milczeć: musi łączyć sprawiedliwość społeczną i sprawiedliwość środowiskową, promować umiar i zrównoważony styl życia, kształtować sumienia zdolne do wyboru nie tylko tego, co wygodne, ale także tego, co sprawiedliwe. Każdy mały gest – unikanie marnotrawstwa, odpowiedzialny wybór, obrona dobra wspólnego – to kultura i moralność.

7.3. Odpowiedzialność ekologiczna nie ogranicza się do danych technicznych. Są one niezbędne, ale nie wystarczające. Potrzebna jest edukacja angażująca umysł, serce i ręce; nowe nawyki, style wspólnotowe, cnotliwe praktyki. Pokój nie jest brakiem konfliktu: jest łagodną siłą, która odrzuca przemoc. Edukacja na rzecz pokoju «rozbrojona i rozbrajająca» [21] uczy odkładania broni agresywnych słów i osądzającego spojrzenia, aby nauczyć się języka miłosierdzia i pojednanej sprawiedliwości.

diseñar nuevos mapas de esperanza papa león XIV carta apostólica

8. Konstelacja edukacyjna

8.1. Mówię o «konstelacji», ponieważ świat edukacji katolickiej jest żywą i pluralistyczną siecią: szkoły parafialne i kolegia, uniwersytety i wyższe instytuty, centra kształcenia zawodowego, ruchy, platformy cyfrowe, inicjatywy edukacyjne.-służba oraz duszpasterstwo szkolne, uniwersyteckie i kulturalne. Każda «gwiazda» ma swój własny blask, ale wszystkie razem wyznaczają drogę. Tam, gdzie w przeszłości panowała rywalizacja, dziś prosimy instytucje o zbliżenie: jedność jest naszą najbardziej proroczą siłą.

8.2. Różnice metodologiczne i strukturalne nie są przeszkodą, lecz zasobami. Różnorodność charyzmatów, jeśli jest dobrze skoordynowana, tworzy spójny i owocny obraz. W świecie połączonym siecią interakcji gra toczy się na dwóch planszach: lokalnej i globalnej. Potrzebna jest wymiana nauczycieli i studentów, wspólne projekty międzykontynentalne, wzajemne uznawanie dobrych praktyk, współpraca misyjna i akademicka. Przyszłość zmusza nas do nauki lepszej współpracy, do wspólnego rozwoju.

8.3. Konstelacje odbijają swoje światła w nieskończonym wszechświecie. Podobnie jak w kalejdoskopie, ich kolory przeplatają się, tworząc nowe wariacje chromatyczne. To samo dzieje się w środowisku katolickich instytucji edukacyjnych, które są otwarte na spotkania i słuchanie społeczeństwa obywatelskiego, władz politycznych i administracyjnych, a także przedstawicieli sektorów produkcyjnych i grup zawodowych.

Zachęcamy Państwa do jeszcze aktywniejszej współpracy z nimi w celu dzielenia się i ulepszania programów edukacyjnych, tak aby teoria opierała się na doświadczeniu i praktyce. Historia pokazuje ponadto, że nasze instytucje przyjmują uczniów i rodziny niewierzące lub wyznające inne religie, ale pragnące prawdziwie ludzkiej edukacji. Z tego powodu, tak jak ma to miejsce w rzeczywistości, należy nadal promować partycypacyjne wspólnoty edukacyjne, w których świeccy, zakonni, rodziny i uczniowie dzielą odpowiedzialność za misję edukacyjną wraz z instytucjami publicznymi i prywatnymi.

9. Odkrywanie nowych przestrzeni

9.1. Sześćdziesiąt lat temu Gravissimum educationis otworzyło etap zaufania: zachęciło do aktualizacji metod i języków. Obecnie zaufanie to mierzy się w środowisku cyfrowym. Technologie powinny służyć człowiekowi, a nie go zastępować; powinny wzbogacać proces uczenia się, a nie zubażać relacje i społeczności. Uniwersytet i szkoła katolicka bez wizji narażają się na ryzyko popadnięcia w bezduszną “efektywność”, standaryzację wiedzy, która prowadzi do duchowego zubożenia.

9.2. Aby zamieszkać w tych przestrzeniach, potrzebna jest kreatywność duszpasterska: wzmocnienie kształcenia nauczycieli również w zakresie technologii cyfrowych; docenienie aktywnej dydaktyki; promowanie uczenia się-służba i odpowiedzialne obywatelstwo; unikanie wszelkiej technofobii. Państwa stosunek do technologii nigdy nie może być wrogi, ponieważ «postęp technologiczny jest częścią Bożego planu stworzenia» [22].

Wymaga to jednak rozeznania w zakresie projektowania dydaktycznego, oceny, platform, ochrony danych i równego dostępu. W każdym razie żaden algorytm nie będzie w stanie zastąpić tego, co sprawia, że edukacja jest ludzka: poezji, ironii, miłości, sztuki, wyobraźni, radości odkrywania, a nawet uczenia się na błędach jako okazji do rozwoju.

9.3. Kluczową kwestią nie jest technologia, ale sposób, w jaki ją wykorzystujemy. Sztuczna inteligencja i środowiska cyfrowe powinny służyć ochronie godności, sprawiedliwości i pracy; powinny podlegać kryteriom etyki publicznej i partycypacji; powinny im towarzyszyć odpowiednie refleksje teologiczne i filozoficzne.

Uniwersytety katolickie mają do wykonania decydujące zadanie: oferować «diakonię kultury», mniej katedr, a więcej stołów, przy których można usiąść razem, bez zbędnych hierarchii, aby dotknąć ran historii i szukać w Duchu mądrości, które rodzą się z życia narodów.

10. Gwiazda polarna porozumienia edukacyjnego

10.1. Wśród gwiazd wskazujących drogę znajduje się Globalny pakt edukacyjny. Z wdzięcznością przyjmuję to prorocze dziedzictwo, które powierzył nam papież Franciszek. Jest to zaproszenie do stworzenia sojuszu i sieci mającej na celu edukację w zakresie powszechnego braterstwa.

Państwa siedem dróg nadal stanowi naszą podstawę: stawianie człowieka w centrum uwagi; słuchanie dzieci i młodzieży; promowanie godności i pełnego uczestnictwa kobiet; uznanie rodziny za pierwszego wychowawcę; otwartość na przyjmowanie i integrację; odnowienie gospodarki i polityki w służbie człowieka; dbanie o wspólny dom. Te «gwiazdy» zainspirowały szkoły, uniwersytety i społeczności edukacyjne na całym świecie, generując konkretne procesy humanizacji.

10.2. Sześćdziesiąt lat po Gravissimum educationis Pięć lat po podpisaniu paktu historia ponownie stawia przed Państwem pilne wyzwanie. Gwałtowne i głębokie zmiany narażają dzieci, nastolatków i młodzież na niespotykane dotąd zagrożenia. Nie wystarczy zachować dotychczasowe osiągnięcia: konieczne jest podjęcie nowych działań.

Proszę wszystkie instytucje edukacyjne o rozpoczęcie etapu, który przemówi do serc nowych pokoleń, łącząc wiedzę i sens, kompetencje i odpowiedzialność, wiarę i życie. Porozumienie stanowi część szerszej globalnej konstelacji edukacyjnej: charyzmaty i instytucje, choć różne, tworzą jednolitą i jasną całość, która wytycza kierunek w ciemnościach obecnych czasów.

10.3. Do siedmiu dróg dodaję trzy priorytety. Pierwszy dotyczy życia wewnętrznego: młodzi ludzie pragną głębi; potrzebują przestrzeni ciszy, rozeznania, dialogu z sumieniem i z Bogiem. Drugi dotyczy cyfrowego wymiaru człowieka: uczmy mądrego korzystania z technologii i sztucznej inteligencji, stawiając osobę przed algorytmem i harmonizując inteligencję techniczną, emocjonalną, społeczną, duchową i ekologiczną. Trzeci dotyczy rozbrojonego i rozbrajającego pokoju: edukujmy w zakresie języków bez przemocy, pojednania, budowania mostów, a nie murów; «Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój» (Mt 5,9) staje się metodą i treścią nauczania.

10.4. Jesteśmy świadomi, że katolicka sieć edukacyjna ma wyjątkowy zasięg. Jest to konstelacja obejmująca wszystkie kontynenty, szczególnie obecna w regionach o niskich dochodach: konkretna obietnica mobilności edukacyjnej i sprawiedliwości społecznej [23]. Ta konstelacja wymaga jakości i odwagi: jakości w planowaniu pedagogicznym, kształceniu nauczycieli, zarządzaniu; odwagi, aby zapewnić dostęp najbiedniejszym, wspierać rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji, promować stypendia i politykę integracyjną.

Ewangeliczna bezinteresowność nie jest retoryką: jest stylem relacji, metodą i celem. Tam, gdzie dostęp do edukacji pozostaje przywilejem, Kościół musi otwierać drzwi i wymyślać nowe drogi, ponieważ «utrata ubogich» oznacza utratę samej szkoły. Dotyczy to również uniwersytetu: integracyjne podejście i troska o serce chronią przed standaryzacją; duch służby ożywia wyobraźnię i rozbudza miłość.

diseñar nuevos mapas de esperanza papa león XIV

11. Nowe mapy nadziei

11.1. W sześćdziesiątą rocznicę Gravissimum educationis, Kościół ma bogatą historię działalności edukacyjnej, ale stoi również przed pilną potrzebą aktualizacji swoich propozycji w świetle znaków czasu. konstelacje edukacyjne Katolickie zgromadzenia są inspirującym przykładem tego, jak tradycja i przyszłość mogą się ze sobą łączyć bez sprzeczności: żywa tradycja, która rozciąga się na nowe formy obecności i służby. Konstelacje nie ograniczają się do neutralnych i spłaszczonych połączeń różnych doświadczeń.

Zamiast łańcuchów, ośmielamy się myśleć o konstelacjach, o ich przeplataniu się pełnym cudów i przebudzeń. To w nich tkwi zdolność do pokonywania wyzwań z nadzieją, ale także z odważną refleksją, bez utraty wierności Ewangelii. Jesteśmy świadomi trudności: hipercyfryzacja może rozpraszać uwagę; kryzys relacji może ranić psychikę; niepewność społeczna i nierówności mogą gasić pragnienia.

Jednak właśnie w tym zakresie edukacja katolicka może być drogowskazem: nie nostalgiczną przystanią, ale laboratorium rozeznania, innowacji pedagogicznej i proroczego świadectwa. Tworzenie nowych map nadziei: oto pilne zadanie, które Państwo mają do wykonania.

11.2. Zwracam się do społeczności edukacyjnych: rozbroić słowa, podnieść wzrok, strzec serca. Rozbroić słowa, ponieważ edukacja nie rozwija się dzięki kontrowersjom, ale dzięki łagodności, która słucha. Podnieść wzrok. Jak Bóg powiedział do Abrahama: «spójrz w niebo i policz gwiazdy» ( Księga Rodzaju 15,5): potrafią Państwo zadawać sobie pytanie, dokąd zmierzają i dlaczego. Strzeżcie Państwo swojego serca: relacje są ważniejsze od opinii, osoba ważniejsza od programu.

Nie marnujcie czasu i okazji: «cytując wyrażenie Augustyna: nasza teraźniejszość jest intuicją, czasem, który przeżywamy i którym musimy się cieszyć, zanim wymknie się nam z rąk» [24]. Podsumowując, drodzy bracia i siostry, przyłączam się do wezwania apostoła Pawła: «Niech Państwo świecą jak gwiazdy na świecie, trzymając wysoko słowo życia» (Flp 2, 15-16).

Jest to niezbędne, aby wspólnie zmierzać ku przyszłości pełnej Mapy nadziei.

Podsumowując, drodzy bracia i siostry, przyłączam się do wezwania apostoła Pawła: «Niech Państwo świecą jak gwiazdy na świecie, trzymając wysoko słowo życia» (Flp 2,15-16).

11.3. Powierzam tę drogę Matce Bożej, Sedes Sapientiae, oraz wszystkim świętym wychowawcom. Proszę pasterzy, osoby konsekrowane, świeckich, osoby odpowiedzialne za instytucje, nauczycieli i uczniów: bądźcie sługami świata edukacji, choreografami nadziei, niestrudzonymi poszukiwaczami mądrości, wiarygodnymi twórcami wyrazów piękna.

Mniej etykiet, więcej historii; mniej bezowocnych sprzeczności, więcej harmonii w Duchu. Wtedy nasza konstelacja nie tylko będzie świecić, ale także wskazywać drogę: ku prawdzie, która wyzwala (por. Jn 8, 32), ku braterstwu, które umacnia sprawiedliwość (por. Mt 23, 8), ku nadziei, która nie zawodzi (por. Rm 5, 5).

Bazylika św. Piotra, 27 października 2025 r. W przeddzień 60. rocznicy.

LEÓN PP. XIV


[1] LEÓN XIV, Adhortacja apostolska Dilexi te (4 października 2025 r.), nr 68.
[2] Por. JAN XXIII, List encykliczny Mater et Magistra (15 maja 1961 r.).
[3] JAN PAWEŁ II, Konstytucja apostolska Ex corde Ecclesiae (15 sierpnia 1990 r.), nr 1.
[4] LEON XIV, Adhortacja apostolska Dilexi te (4 października 2025 r.), nr 69.
[5] LEON XIV, Adhortacja apostolska Dilexi te (4 października 2025 r.), nr 70.
[6] LEÓN XIV, Adhortacja apostolska Dilexi te (4 października 2025 r.), nr 72.
[7] KONGRAGACJA DS. EDUKACJI KATOLICKIEJ, Instrukcja «Tożsamość szkoły katolickiej na rzecz kultury dialogu» (25 stycznia 2022 r.), nr 32.
[8] JOHN HENRY NEWMAN, Idea uniwersytetu (2005), str. 76.
[9] Por. Kongregacja ds. Edukacji Katolickiej, Instrumentum laboris. Edukacja dzisiaj i jutro. Pasja, która się odnawia (7 kwietnia 2014 r.), Wprowadzenie.
[10] Jego Ekscelencja ROBERT F. PREVOST, O.S.A., Homilia wygłoszona na Uniwersytecie Katolickim Santo Toribio de Mogrovejo (2018).
[11] Zob. JOHN HENRY NEWMAN, Pisma o uniwersytecie (2001).
[12] LEÓN XIV, Audiencja dla członków Fundacji Centesimus Annus Pro Pontifice (17 maja 2025 r.).
[13] Tamże.
[14] Jego Ekscelencja ROBERT F. PREVOST, O.S.A., Homilia wygłoszona na Uniwersytecie Katolickim Santo Toribio de Mogrovejo (2018).
[15] KONGRAGACJA DS. EDUKACJI KATOLICKIEJ, List okólny Wspólna edukacja w szkole katolickiej (8 września 2007 r.), nr 20.
[16] EKUMENICZNY KONCIL WATYKAŃSKI II, Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym, Gaudium et spes (29 czerwca 1966 r.), nr 48.
[17] EKUMENICZNY KONCIL WATYKAŃSKI II, Deklaracja Gravissimum educationis (28 października 1965 r.), nr 1.
[18] PAPIEŻ FRANCISZEK, Przemówienie do młodych studentów z okazji Światowych Dni Młodzieży (3 sierpnia 2023 r.).
[19] ŚW. BONAWENTURA Z BAGNOREGIO, Collationes in Hexaemeron, XII, w Opera Omnia (wyd. Peltier), Vivès, Paryż, t. IX (1867), s. 87-88.
[20] PAPIEŻ FRANCISZEK, Konstytucja apostolska Veritatis gaudium (8 grudnia 2017 r.), nr 4c.
[21] LEÓN XIV, Pozdrowienia z centralnej loży Bazyliki św. Piotra po wyborach (8 maja 2025 r.).
[22] DYSTRYKT DS. DOKTRYNY WIARY I DYSTRYKT DS. KULTURY I EDUKACJI, Nota Antiqua et nova (28 stycznia 2025 r.), nr 117.
[23] Por. Rocznik statystyczny Kościoła (aktualizacja na dzień 31 grudnia 2022 r.).
[24] Jego Ekscelencja ROBERT F. PREVOST, O.S.A., Wiadomość do Uniwersytetu Katolickiego Santo Toribio de Mogrovejo z okazji XVIII rocznicy jego powstania (2016).