Papież Leon XIV: pierwsze 8 miesięcy pontyfikatu

W tym momencie roku więcej niż kilku komentatorów rozpoczyna analizę pierwszych miesięcy nowego roku. pontyfikat papieża Leona XIV. Odnoszę wrażenie, że być może próbuje się zbyt wiele i że tak krótki czas nie wystarczy, aby dostrzec horyzonty pontyfikatu, który, jeśli Bóg nie zapewni inaczej, ma przed sobą długie życie.

Filary pontyfikatu nowego papieża

I nie chcąc niczego interpretować, chciałbym tylko podkreślić trzy szczegóły, które czynią wiele dobrego dla dusz wierzących, którzy są dobrze nastawieni do modlitwy i czci. Papież Leon XIV. Te trzy szczegóły to: centralne miejsce Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka; oddawanie czci i oddanie Maryja, Matka Boża; i perspektywa życia wiecznego.

Centralne miejsce Chrystusa zostało wyraźnie zamanifestowane w epizodzie, który miał miejsce podczas wizyty Leona XIV w Błękitnym Meczecie w Stambule. Papież chciał kontynuować wizytę i nie zatrzymywać się na modlitwę z emirami. W wywiadzie udzielonym kilka dni później papież powiedział, że chce modlić się w kościele, przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie. Innymi słowy, modlić się w adoracji prawdziwego Boga Syna, uczynionego Eucharystią, pokarmem wieczności.

Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny i nadzieja

Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny zostało głęboko wyryte w duszach pielgrzymów, którzy uczestniczyli w ostatniej audiencji roku jubileuszowego, której udzielił Ojciec Święty Benedykt XVI. Leon XIV Piotra w sobotę 20 grudnia.

«Siostry i bracia, jeśli modlitwa chrześcijańska jest tak głęboko maryjna, to dlatego, że w Maryi z Nazaretu widzimy jedną z nas, która rodzi. Bóg uczynił Ją płodną i wyszła nam na spotkanie ze swoimi cechami, tak jak każde dziecko przypomina swoją matkę. Ona jest Matką Boga i naszą matką. "Nasza nadzieja", mówimy w Salve Regina. Ona upodabnia się do Syna, a Syn upodabnia się do Niej».

«I jesteśmy podobni do tej Matki, która dała twarz, ciało i głos Słowu Bożemu. Jesteśmy do Niej podobni, ponieważ możemy wygenerować Słowo Boże tutaj, przekształcić wołanie, które słyszymy, w narodziny. Jezus chce narodzić się na nowo: możemy dać Mu ciało i głos. To są narodziny, na które czeka stworzenie.

«Mieć nadzieję to generować. Mieć nadzieję to widzieć, jak ten świat staje się światem Bożym: światem, w którym Bóg, ludzie i wszystkie stworzenia znów idą razem, w mieście-ogrodzie, nowym Jeruzalem». Maryja, nasza nadzieja, zawsze towarzyszy nam w naszej pielgrzymce wiary i nadziei.

Refleksje na temat tajemnicy śmierci i wieczności

Perspektywa życia wiecznego, o której niestety rzadko się wspomina w całej jej pełni - śmierci, sądzie, piekle i chwale - Leon XIV zajął się nią po mistrzowsku na audiencji 10 grudnia ubiegłego roku, z której przepisuję kilka akapitów:

«Tajemnica śmierci zawsze budziła w ludziach głębokie pytania (...). Jest to naturalne, ponieważ wszystkie żywe istoty na ziemi umierają. Jest nienaturalna, ponieważ pragnienie życia i wieczności, które odczuwamy dla siebie i dla ludzi, których kochamy, sprawia, że postrzegamy śmierć jako potępienie, jako "sprzeczność w kategoriach"».

«Wiele starożytnych ludów rozwinęło rytuały i zwyczaje związane z kultem zmarłych, aby towarzyszyć i pamiętać o tych, którzy byli w drodze do najwyższej tajemnicy. Dziś jednak panuje inny trend. Śmierć wydaje się być rodzajem tabu, wydarzeniem, które należy trzymać na dystans, czymś, o czym należy mówić przyciszonym tonem, aby nie zakłócać naszej wrażliwości i spokoju. Dlatego ludzie często unikają nawet odwiedzania cmentarzy, gdzie ci, którzy odeszli przed nami, spoczywają w oczekiwaniu na zmartwychwstanie.

«Czym zatem jest śmierć i czy to naprawdę ostatnie słowo w naszym życiu? Tylko istoty ludzkie zadają sobie to pytanie, ponieważ tylko one wiedzą, że muszą umrzeć. Ale świadomość tego nie ratuje go przed śmiercią, ale w pewnym sensie "obciąża" go bardziej niż wszystkie inne żywe stworzenia».

Oración por el papa León XIV

Zmartwychwstanie i wyzwania transhumanizmu

(...) «Święty Alfons Maria de Liguori, w swoim słynnym piśmie zatytułowanym Przygotowanie do śmierci, zastanawia się nad pedagogiczną wartością śmierci, podkreślając, że jest ona wielką nauczycielką życia. Wiedza o jej istnieniu, a przede wszystkim medytacja nad nią, uczy nas wybierać, co naprawdę zrobić z naszą egzystencją. Modlitwa, zrozumienie tego, co jest dobre w perspektywie królestwa niebieskiego i porzucenie tego, co zbędne, co wiąże nas z rzeczami ulotnymi, jest sekretem autentycznego życia, ze świadomością, że przejście na ziemi przygotowuje nas do wieczności».

«Jednak wiele obecnych poglądów antropologicznych obiecuje immanentną nieśmiertelność i teoretyzuje na temat przedłużenia ziemskiego życia dzięki technologii. To jest właśnie scenariusz “transhumanizmu”która pojawia się na horyzoncie wyzwań naszych czasów» (...).

«Wydarzenie zmartwychwstania Chrystusa objawia nam, że śmierć nie jest przeciwna życiu, ale jest jego konstytutywną częścią jako przejście do życia wiecznego. Pascha Jezusa czyni nas wstępjak, W tych czasach wciąż pełnych cierpienia i prób, pełnię tego, co wydarzy się po śmierci» (...).

"Zmartwychwstanie -mówi papież Leon XIV- jest w stanie rozjaśnić tajemnicę śmierci aż do jej głębi. W tym świetle i tylko w tym świetle urzeczywistnia się to, czego nasze serce pragnie i na co ma nadzieję: że śmierć nie jest końcem, ale przejściem do pełnego światła, do szczęśliwej wieczności».

«Zmartwychwstały poprzedził nas w wielkiej próbie śmierci, wychodząc z niej zwycięsko dzięki mocy Bożej Miłości. W ten sposób przygotował dla nas miejsce wiecznego spoczynku, dom, w którym jesteśmy oczekiwani; dał nam pełnię życia, w którym nie ma już cieni ani sprzeczności (...). Oczekiwanie go z pewnością zmartwychwstania chroni nas przed lękiem przed zniknięciem na zawsze i przygotowuje nas na radość życia bez końca».

A w nowym roku niech Światło z szopki betlejemskiej, Światło Boga, nadal oświetla naszą drogę. Światło Boga, niech nadal oświetla naszą drogę.


Ernesto Juliá, (ernesto.julia@gmail.com) Wcześniej opublikowane w Religión Confidencial.


Czym są święte naczynia: przedmioty liturgiczne?

Przedmioty liturgiczne i święte naczynia stawały się coraz ważniejsze od pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wiele z nich było postrzeganych jako relikwie, jak np. Święty Graal i Lignun Crucis.

. O obecności naczyń sakralnych w średniowieczu świadczą nie tylko przedmioty, które przetrwały do naszych czasów, ale także liczne źródła dokumentalne: inwentarze kościelne rejestrujące nabycie lub darowiznę określonych przedmiotów liturgicznych, w tym naczyń sakralnych.

Obecnie świętymi naczyniami nazywamy przybory liturgiczne, które znajdują się w naczyniu liturgicznym. bezpośredni kontakt z Eucharystią. Ponieważ są one święte, są używane tylko w tym celu i muszą zostać pobłogosławione przez biskupa lub kapłana przed ich poświęceniem.

Ponadto muszą oni posiadać godność niezbędną do sprawowania Mszy Świętej. Jak wyszczególniono w Konferencja Episkopatu Hiszpanii - Każda konferencja biskupów określa swoje standardy godności zgodnie z lokalnymi tradycjami - wymaga się, aby były wykonane ze szlachetnego metalu lub innych solidnych, niezniszczalnych i niezniszczalnych materiałów oraz aby były uważane za szlachetne w danym miejscu.

The patena i kielich są najważniejszymi naczyniami sakralnymi od początku chrześcijaństwa. Zawierają one chleb i wino, które zostaną konsekrowane podczas Mszy Świętej i staną się Ciałem i Krwią Chrystusa. Wraz z upływem czasu i potrzebami kultu eucharystycznego i wiernych pojawiły się inne święte naczynia, takie jak cyborium, pyx (z którym komunia jest przynoszona chorym) i monstrancja, a także inne akcesoria.

Po udzieleniu sakramentów kapłan myje i oczyszcza przedmioty liturgiczne, których używał, ponieważ muszą być one czyste i dobrze zakonserwowane.

Dlaczego święte naczynia są ważne dla księdza?

Posiadanie wszystkich elementów niezbędnych do udzielania sakramentów i odprawiania Mszy Świętej jest niezbędne dla posługi kapłana.

W związku z tym Patronat nad działaniami społecznymi (PAS) Fundacji CARF dostarcza co roku plecaki na święte naczynia dla seminarzystów z całego świata, którzy studiują w Pampelunie i Rzymie, a następnie kończą studia i wracają do swoich krajów. Obecny plecak zawiera wszystko, co niezbędne do godnego odprawiania Mszy Świętej w dowolnym miejscu, bez konieczności wcześniejszej instalacji.

Plecak Sacred Vessel Fundacji CARF umożliwia młodym kapłanom bez środków do życia sprawowanie sakramentów tam, gdzie są one najbardziej potrzebne. W tym czasie stoi przed nimi nie tylko kapłan, ale także wszyscy dobroczyńcy, którzy umożliwią im wykonywanie swojej posługi z odpowiednią godnością materialną.

vasos sagrados objetos litúrgicos de los sacerdotes para la Misa
Ksiądz z szacunkiem używa świętych naczyń, ozdobnego srebrnego kielicha i pateny.

Które przedmioty liturgiczne są świętymi naczyniami?

Głównymi świętymi naczyniami są te, które wcześniej konsekrowane, zostały przeznaczone do przechowywania Świętej Eucharystii. Podobnie jak kielich, patena, cyborium, piuska, monstrancja i tabernakulum.

W przeciwieństwie do świętych naczyń wtórny, które nie mają kontaktu z Eucharystią, ale są przeznaczone do kultu Bożego, jak np. kruszce, acetre, hyzop, palnik do kadzidła, dzwonek, alb i świecznikmiędzy innymi.

Główne przedmioty liturgiczne

Kielich

Z łaciny calix co oznacza kubek do picia. The kielich jest święte naczynie par excellence. Używany przez Jezusa i Apostołów podczas Ostatniej Wieczerzy, był to prawdopodobnie kielich kiddush (żydowska rytualna zastawa stołowa do obchodów Paschy), będąca wówczas misą z kamienia półszlachetnego.

Najwcześniejsze znane oficjalne dekrety synodów pochodzą z XI wieku, już wyraźnie zabraniają stosowania szkła, drewna, rogu i miedzi, ponieważ łatwo się utlenia. Cyna jest tolerowana, a zamiast niej zalecane są metale szlachetne.

Kształt starożytnych kielichów był bardziej zbliżony do pucharu lub amfory, często z dwoma uchwytami ułatwiającymi przenoszenie. Ten typ kielicha był używany do XII wieku. Od tego wieku prawie wszystkie kielichy, bez uchwytów, wyróżniają się szerokością pucharu i większym odstępem między pucharem a stopą, która tworzy trzon kielicha z węzłem, w połowie wysokości.

Paten

Pochodzi z języka greckiego phatne co oznacza płytę. Odnosi się do płytkiej, lekko wklęsłej tacy lub spodka, na którym umieszcza się konsekrowany chleb podczas Eucharystii. Patena weszła do użytku liturgicznego w tym samym czasie co kielich i musi być złocona na wklęsłej stronie. Ważne jest, aby umożliwiał on łatwe gromadzenie cząstek na ciele.

W relacjach z Ostatniej Wieczerzy wspomina się o naczyniu z chlebem, które Jezus miał przed sobą na stole (Mt 26,23; Mk 14,20). Jeśli chodzi o materiał, z którego wykonana jest patena, to przeszła ona taką samą ewolucję jak kielich.

Akcesoria do kielicha i pateny

Filiżanka

Zachowanie Eucharystia po mszy to zwyczaj, który sięga najwcześniejszych czasów chrześcijaństwa. ciborium.

W czasach starożytnych wierni czasami przechowywali Eucharystię, z niezwykłą starannością, we własnych domach. Cyprian mówi o małej skrzyni lub arce, którą trzymano w tym celu w domu (De lapsis, 26: PL 4.501). Oczywiście przechowywano je również w kościołach. 

Mieli miejsce o nazwie secretarium o sacrarium, w którym znajdował się rodzaj szafy (conditorium), gdzie przechowywano skrzynię eucharystyczną. Te conditorium były pierwszymi tabernakulami. Były one zazwyczaj wykonane z twardego drewna, kości słoniowej lub szlachetnego metalu i nazywały się píxides -z płaską, odchylaną pokrywą lub stożkową, wieżyczkową pokrywą z nóżką.

W późnym średniowieczu możliwość przyjmowania komunii poza mszą stała się popularna, wymagała większych rozmiarów i ewoluowała w dzisiejszą ciborium: duży kielich używany do rozdawania komunii wiernym, a następnie do przechowywania go w celu zachowania Ciała Chrystusa. Gdy jest przechowywany w tabernakulum, jest przykryty okrągłą zasłoną zwaną conopeo, nazwa nadawana również zasłonie okrywającej tabernakulum w kolorze sezonu liturgicznego.

W miejscach, gdzie Komunia Święta jest uroczyście zanoszona chorym, używa się małego cyborium w tym samym stylu. Małe piksel jest wykonana z tego samego materiału co cyborium. Powinien być pozłacany od wewnątrz, dno powinno mieć lekkie wzniesienie pośrodku i powinno być błogosławione przez kształt cyborium. Benedictio tabernaculi (Rit. Rom., tit. VIII, XXIII). Nazywany jest również teak lub portaviático i jest to zazwyczaj okrągłe pudełko wykonane z delikatnych materiałów.

Kustodia lub monstrancja

Monstrancja to urna oprawiona w szkło, w której Najświętszy Sakrament jest wystawiony na widok publiczny. Może być wykonany ze złota, srebra, mosiądzu lub złoconej miedzi. Najbardziej odpowiedni jest kształt słońca, które wszędzie emituje swoje promienie. The luneta (manly lub lunula) to pojemnik w środku monstrancji, wykonany z tego samego materiału.

Luneta, o ile zawiera Najświętszy Sakrament, może być umieszczona w tabernakulum w ciągu jednego dnia. kaseta magnetofonowa. Jeśli tabernakulum ma wystarczająco dużo miejsca, aby pomieścić monstrancję, należy ją przykryć białym jedwabnym welonem. Monstrancja jest również używana podczas procesji na zewnątrz kościoła w szczególne dni, takie jak święto Bożego Ciała.

Wszystkie te naczynia muszą być wykonane ze złota, srebra lub innego materiału, ale złocone od wewnątrz, gładkie i wypolerowane, i mogą być zwieńczone krzyżem.

Winnica

Krążki są dwa małe słoiki gdzie woda i wino potrzebne do świętowania Msza Święta. Ksiądz miesza wino z odrobiną wody i ma do tego uzupełniającą łyżkę. Zwykle są one wykonane ze szkła, aby kapłan mógł rozpoznać wodę w winie, a także dlatego, że są łatwiejsze do czyszczenia. Można jednak znaleźć również kufry z brązu, srebra lub cyny.

Acetre

Jest to kociołek, w którym umieszcza się wodę święconą i który służy do pokropienie liturgiczne. Cała woda, która jest zbierana przez sito, jest rozpraszana za pomocą wacika.

Hyzop

Przyrząd, za pomocą którego pokropienie wodą święconąskładający się z rączki z pękiem szczeciny lub pustej, perforowanej metalowej kuli na końcu, która zatrzymuje wodę. Stosuje się go razem z acetrem.

Kadzielnica i kadzidło

Kadzielnica jest małym metalowa lutownica zawieszona w powietrzu i przytrzymywany łańcuchami, który służy do spalania kadzidła. Kadzidło służy do manifestowania kultu i symbolizuje modlitwę, która wznosi się do Boga.

Dzwoneczek

Jest to małe, odwrócone naczynie w kształcie kubka z klapką w środku, które służy do trzymania klapy. używane do wezwania do modlitwy podczas konsekracji. Dzwonek służy do przyciągania uwagi, a także do wyrażania uczucia radości. Są dzwonki jedno- i wielobrzmiące.

Świecznik

Jest to wsparcie gdzie umieszcza się świecę która jest używana w liturgii jako symbol Chrystusa, który jest światłem przewodnim dla wszystkich.

vasos sagrados objetos litúrgicos de los sacerdotes para la Misa San Josemaría Escrivá

"Kobieta, która w domu Szymona trędowatego w Betanii namaszcza głowę Mistrza bogatymi perfumami, przypomina nam o naszym obowiązku bycia wspaniałym w oddawaniu czci Bogu.

-Cały ten luksus, majestat i piękno wydają mi się zbyt małe.

-A przeciwko tym, którzy atakują bogactwo świętych naczyń, ozdób i ołtarzy, rozlega się pochwała Jezusa:opus enim bonum operata est in me»Zrobił dla mnie dobry uczynek». Święty Josemaría
(The Way, 527).


Biskup Erik Varden prezentuje 'Rany, które leczą' na Forum Omnes

Leczenie ranKruchość życia uderza nas na wiele sposobów, ze stratami, niepewnością, widocznymi i niewidocznymi ranami. I w obliczu tej osobistej udręki, słowa Erik Varden, Biskup Trondheim (Norwegia) i mnich cysterski, wyłania się jako wiatr nadzieja. Jego przesłanie, głęboko katolickie, a jednocześnie współczesne, uczyniło go jednym z najbardziej klarownych i słuchanych głosów katolicyzmu w XXI wieku.

Cierpienie nie jest wrogiem, lecz tajemnicą

Z tego powodu jego obecność zawsze wywołuje oczekiwanie i podekscytowanie, ponieważ jego przemówienie ma wpływ na każdą osobę, która kiedykolwiek czuła się ciężar bólu, strata lub niepewność.

W Madrycie ponad 250 osób wypełniło Aula Magna Uniwersytetu CEU San Pablo, aby wziąć udział w wydarzeniu Forum Omnes i proszę go posłuchać. Biskup Trondheim i pisarz zastanawiał się nad swoją najnowszą książką Leczenie ran, który dotyka ludzkiego cierpienia i jego chrześcijańskiego znaczenia. Forum, zorganizowane przez Omnes Magazine wraz z Ediciones Encuentro i Fundacją Kulturalną Ángel Herrera Oria, było również sponsorowane przez Fundacja CARF.

Erik Varden (Sarpsborg, Norwegia, 1974) jest przystępnym mnichem, religijnym człowiekiem, który wywraca znaczenie cierpienia do góry nogami: «to nie wróg, ale tajemnica, która domaga się zobaczenia, zaakceptowania i przekształcenia z serce»podkreślił.

Z chrześcijańskiego punktu widzenia cierpienia nie można po prostu wyjaśnić ani wyeliminować. Chrześcijaństwo nie oferuje teorii, które niwelują ból, ale obecność zdolną go przyjąć i odkupić. Tą obecnością jest wcielony Chrystus. Dlatego ten mnich, urodzony w niepraktykującej rodzinie w tradycji luterańskiej, wyjaśnił, że rdzeniem chrześcijańskiej tajemnicy jest WcielenieBóg, będąc absolutną transcendencją, wkracza w ludzką kondycję, aby uzdrowić ją od wewnątrz. «Wcielenie ma miejsce w perspektywie Odkupienia», powiedział, podkreślając, że cierpienie nie jest końcem historii.

Piękno, które leczy

Powolnym, ale stanowczym głosem Varden przypomina nam, że cierpienie nie jest kosmicznym wypadkiem czy porażką wszechświata, ale głęboką tajemnicą które, jeśli są kontemplowane z wiarą, ujawniają piękno, które leczy.

W swoim wykładzie przywołał fragment książki Zbrodnia i kara gdzie mężczyzna, w obliczu niesprawiedliwego bólu, krzyczy w gniewie: «Nie jestem mężczyzną.«nie może być na to odpowiedzi». W obliczu tego krzyku jego brat nie próbuje go poprawiać ani wyjaśniać; po prostu milczy i patrzy na krzyż. To, jak powiedział, jest chrześcijańska odpowiedź: «nie wyjaśnienie, które niweluje ból, ale milcząca obecność w obliczu cierpienia».

Między zaprzeczeniem a wiktymizacją: dwie współczesne pułapki

Varden wskazał na dwie typowe reakcje na cierpienie w naszych czasach. Z jednej strony, kultura powierzchni i wyglądu, którą nazwał “trendem Instagrama”, który popycha nas do projektując idealne, niewrażliwe życie, ukrywając wszelkie rany. Z drugiej strony, rosnąca skłonność do wiktymizacji może przekształcić rany w zamknięte i absolutne tożsamości.

Niebezpieczeństwo, jak wyjaśnił, polega na uwięzieniu między tymi dwiema dynamikami: zaprzeczaniem bólowi lub uwięzieniem go jako statycznej tożsamości. Oba te podejścia zniekształcają chrześcijańską perspektywę. 

heridas-que-sanan-erik-vardem-foro-omnes

Doświadczanie bólu z pierwszej ręki

Erik Varden to człowiek, który na własnej skórze doświadczył poszukiwania sensu w obliczu bólu. Urodzony w rodzina Jako niepraktykujący luteranin, jego życie przybrało radykalny obrót, gdy jako nastolatek doświadczył duchowego przebudzenia, które doprowadziło go do pogłębienia wiary chrześcijańskiej i ostatecznie do rozpoczęcia życia monastycznego.

Po studiach na Uniwersytecie Cambridge i Papieskim Instytucie Orientalnym w Rzymie, w 2002 r. wstąpił do cysterskiego klasztoru Mount St. Bernard w Anglii. wyświęcony ksiądz a później wybrany na opata.

Jego prace, wśród których znajdują się takie tytuły jak Czystość, O chrześcijańskim nawróceniu y Leczenie ran, Łączą w sobie głęboką duchowość z wrażliwym spojrzeniem na ludzką kondycję.

Leczenie ran: kontemplacja tajemnicy krzyża

Jego najnowsza książka, Leczenie ran stanowi głęboką medytację nad tym samym doświadczeniem. Biorąc za punkt wyjścia starożytny cysterski poemat, Varden zaprasza nas do kontemplacji ran zadanych przez Boga. Chrystus nie jako smutny lub pokonany symbol, ale jako żywe źródło, z którego można znaleźć uzdrowienie.

«Wszyscy nosimy blizny - niektóre widoczne, niektóre ukryte głęboko w naszych duszach - i szukamy odpowiedzi w terapiach, filozofiach lub poradach duchowych, które często nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, które najbardziej nas dręczy: dlaczego życie boli?»Wystrzelił jak pocisk w ciszę Aula Magna CEU.

Ale ten współczesny mnich wie, jak udzielić pocieszającej odpowiedzi: «na ścieżce życia cierpienie nie jest eliminowane, ale przekształcane przez aby przyłączyć się do odkupieńczego cierpienia Chrystusa, stając się nie tylko pocieszeniem, ale źródłem życia i łaski».

Krzyż: symbol wolności i komunii

Norweski biskup zastanawiał się również nad krzyżem jako symbolem, który zrywa z naszą logiką samowystarczalności. Zauważył, że kontemplacja krzyża -gdzie gwoździe przebijają ciało, a mobilność zostaje unieważniona - wydaje się reprezentować absolutne zaprzeczenie wolności. Ale, powiedział, czytany z wiary, ujawnia skrajną wolność: «Jeśli to możliwe, niech ten kielich odejdzie ode mnie, ale niech się stanie wola Twoja.".

Nawet gdy fizyczna wolność jest ograniczona, w pełni wolna wewnętrzna reakcja jest nadal możliwa. Krzyż pokazuje, że nie jesteśmy tylko widzami cierpienia, ale możemy swobodnie reagować w jego środku.

Okładka książki Leczenie ran, przez Erika Vardena (Ediciones Encuentro).

Uzdrowienie to nie zapomnienie, to przekształcenie się w miłość.

Biskup podkreślił, że uzdrowienie nie jest natychmiastowe, ani nie eliminuje automatycznie bólu. Niektóre fizyczne lub emocjonalne złamania mogą pozostać, ale to nie wyklucza ich z uzdrawiającego działania łaski. «Wiara chrześcijańska głosi nie tylko Boga, który jest w stanie wyeliminować cierpienie, ale także Boga, który jest w stanie wyeliminować cierpienie. niesie ją ze sobą i przekształca w źródło uzdrowienia i życia.".

I tutaj zacytował słowa Izajasza, które sam umieścił jako epigraf w swojej książce: “Przez Jego rany jesteśmy uzdrowieni”aby dodać, że nauka mówienia “Panie, to należy do Ciebie, Nawet rany można przekształcić w mosty uzdrowienia dla siebie i innych w obliczu bólu.

Dolina rozświetlona nadzieją

Kończąc swoje przemówienie na Forum, Varden stwierdził spokojnie i głęboko: «.«żyjemy na tym świecie jak w dolinie łez, ale jest to dolina oświetlona światłem Chrystusa.".

Nie jest to pusta fraza pocieszenia, ale afirmacja, która uznaje rzeczywistość ludzkiego bólu i chrześcijańską nadzieję, że nie jesteśmy sami z naszymi ranami. Każde bolesne doświadczenie, jeśli zostanie przyjęte i zinterpretowane z wiarą, może zostać przekształcone w ścieżkę komunii z Bogiem i innymi ludźmi.

heridas-que-sanan-erik-vardem-foro-omnes

Katolicki zwrot i cierpienie jako horyzont życia

W wywiad przyznane María José Atienza, Varden, redaktor naczelny Omnes Magazine, wypowiedział się krótko po Forum na temat tego, co nazwał prawdziwy katolicki zwrot w naszych czasach. Dla niego, Wiara chrześcijańska «nie jest po prostu dodanie warstwy komfortu do już “doskonałego” lub “samowystarczalnego” życia, ale zaakceptowanie, że najgłębsza część ludzkiej egzystencji obraca się wokół naszych ran, które zwykle wolimy ukrywać lub zaprzeczać.

Varden wyjaśnił, że przez pryzmat wiary cierpienie nabiera zupełnie innego wymiaru: «Zaczynamy mieć możliwość postrzegania własnych ran jako potencjalnie życiodajnych i wzmacniających życie.".

Ten katolicki zwrot, jak mówi, nie jest ani sentymentalny, ani powierzchowny, ale głębokim powrotem do tradycji chrześcijańskiej, która rozpoznaje - a nie unika - ludzkich ran i stawia je przed tajemnicą Chrystusa. Jest to wezwanie, by nie zatracać się ani w zaprzeczaniu bólowi, ani w permanentnej wiktymizacji, ale by umiejscowić cierpienie w szerszej historii, która prowadzi do życia.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.


List apostolski: wierność, która rodzi przyszłość

Z okazji 60. rocznicy dekretów Rady Optatam totius y Presbyterium ordinis, Papież publikuje list apostolski z 28 października i 7 grudnia 1965 roku. Lojalność, która generuje przyszłość, refleksja nad wiernością w służbie, braterstwem, synodalnością, misją i przyszłością.

Chociaż list ten może wydawać się skierowany tylko do kapłanów, wszyscy wierni chrześcijanie mają duszę kapłańską. Podsumowujemy główne punkty listu apostolskiego.

Wierność: Do tego właśnie powołani są kapłani; wytrwać w misji apostolskiej to pytać siebie o przyszłość posługi i pomagać innym dostrzec radość płynącą z posługi kapłańskiej. powołanie kapłańskie.

Są to dwa teksty zrodzone z jednego natchnienia Kościoła, świadomego, że upragniona odnowa Kościoła zależy w dużej mierze od posługi kapłanów, zawsze ożywianych duchem Chrystusa.

Tym listem apostolskim papież Leon XIV zachęca nas do «wspólnego przemyślenia tożsamości i funkcji posługi święceń w świetle tego, czego Pan żąda dziś od Kościoła».

Lojalność i obsługa

Papież ostrzega, że: «szczególnie w czasach próby i pokusy, umacnia się, gdy nie zapominamy o tym głosie, gdy jesteśmy w stanie wspominając z pasją dźwięk głosu Pana który nas kocha, wybiera i powołuje, Powierzamy się również niezbędnemu towarzyszeniu tych, którzy są ekspertami w życiu Ducha.

Papież zaprasza że księża będą nadal szkoleni i że ta formacja nie kończy się w momencie ukończenia seminarium. Formacja ciągła, permanentna, tak aby stanowiła stały dynamizm odnowy ludzkiej, duchowej, intelektualnej i duszpasterskiej. Fundacja CARF jest oddana ciałem i duszą tej pracy.

fidelidad diseñar nuevos mapas de esperanza papa león XIV carta apostólica

Lojalność i braterstwo

Zastanawiając się nad wiernością i braterstwem, Papież cytuje dekret Presbyterorum ordinisKapłani Nowego Testamentu, chociaż z racji sakramentu święceń pełnią posługę ojca i nauczyciela, która jest najważniejsza i niezbędna w ludzie i dla ludu Bożego, są jednak, wraz ze wszystkimi wiernymi chrześcijanami, uczniami Pana, uczynionymi uczestnikami Jego Królestwa dzięki łasce Boga, który powołuje.

Ze wszystkimi odrodzonymi przy chrzcielnicy kapłani są braćmi wśród braci, ponieważ są członkami jednego Ciała Chrystusa, którego budowanie jest wymagane od wszystkich».

«Kapłańskie braterstwo - mówi Papież - nie jest więc zadaniem do wykonania, ale darem nieodłącznie związanym z łaską święceń. Musimy uznać, że ten dar nas poprzedza: nie jest budowany jedynie przez dobrą wolę i wspólny wysiłek, ale jest darem łaski, który czyni nas uczestnikami posługi biskupa i urzeczywistnia się w komunii z nim i z naszymi braćmi».

Wierność i synodalność

Następnie, mówiąc o tożsamości kapłanów, podkreśla punkty zawarte w dekrecie Presbyterorum ordinis na związek z kapłaństwem i misją Jezusa Chrystusa (por. n. 2) i dalej wskazuje na trzy podstawowe współrzędne: relacja z biskupem, komunia sakramentalna i braterstwo z innymi kapłanami oraz relacja z wiernymi świeckimi.

W ten sposób zaprasza nas również do życia w wierności wraz z wykonywaniem synodalności. «Impuls procesu synodalnego jest silnym zaproszeniem Ducha Świętego do podjęcia zdecydowanych kroków w tym kierunku.

«W Kościele coraz bardziej synodalnym i misyjnym posługa kapłańska nie traci nic ze swojej wagi i znaczenia, a wręcz przeciwnie, będzie mogła bardziej skupić się na swoich specyficznych zadaniach» - mówi papież.

fidelidad diseñar nuevos mapas de esperanza. carta apostólica

Wierność i misja

«Tożsamość kapłanów konstytuuje się wokół ich bycia dla i jest nierozerwalnie związana z ich misją», mówi papież, zastanawiając się nad wiernością i misją. Jako «powołanie kapłańskie rozwija się pośród radości i trudów pokornej służby braciom, której świat często nie jest świadomy, ale której jest głęboko spragniony: znalezienie wierzących i wiarygodnych świadków wiernej i miłosiernej Miłości Boga stanowi podstawowy środek ewangelizacji».

Ostrzega przed dwiema pokusami przeciwko wierności misji w szybkim, hiper-połączonym świecie. Pierwszą z nich jest «popadnięcie w mentalność wydajności zgodnie z którym wartość danej osoby jest mierzona wydajnością, tj. liczbą zrealizowanych działań i projektów». Po drugie, «rodzaj quietism: przestraszony kontekstem, Stajemy się zaabsorbowani sobą, odrzucając wyzwanie ewangelizacji i przyjmując leniwe, defetystyczne podejście.

Lojalność i przyszłość

Patrząc w przyszłość, papież Leon XIV ma nadzieję, że «obchody rocznicy dwóch dekretów soborowych i droga, którą mamy przebyć, aby je wprowadzić w życie i uaktualnić, zaowocują odnowiona Pięćdziesiątnica powołaniowa w Kościele, przez wzbudzanie świętych, licznych i wytrwałych powołań do kapłaństwa służebnego, aby nigdy nie zabrakło robotników na żniwo Pańskie».

Papież zakończył dziękując Panu, który jest zawsze blisko i idzie ze swoim ludem przez kapłana, «i dziękuję wam wszystkim, pasterzom i wiernym świeckim, którzy otwieracie swoje umysły i serca na prorocze przesłanie dekretów soborowych...". Presbyterorum ordinis y Optatam totius i są gotowi, aby wspólnie odżywiać się i pobudzać do drogi Kościoła».


Agustín Velázquez Soriano.


Dlaczego zalecamy słuchanie 10 minut z Jezusem każdego dnia?

10 Minut z Jezusem (10mcJ) ma jeden cel: przynieść słuchaczom życie Chrystusa. Pokazać piękno życia Jezusa, Jego doktryny i cnót oraz służyć jako "głośnik", aby dotknąć ludzkich serc i przybliżyć ich do Boga.

Ponadto 10 minut z Jezusem zdecydowało, że darowizny przekazane za pośrednictwem kanału YouTube przyczynią się do stypendiów naukowych finansowanych przez Fundację CARF dla księży diecezjalnych, seminarzystów oraz zakonników i zakonnic, którzy służą Kościołowi na całym świecie.

Jak mogę przekazać darowiznę na YouTube? The Super dzięki

Niedawno YouTube aktywował możliwość wprowadzania darowizn za pomocą przycisku o nazwie Super dziękiktóra pozwala twórcom treści zarabiać i wchodzić w interakcje z użytkownikami, którzy chcą okazać im większe uznanie za ich treści niż proste Na przykład o Me gusta, które wszyscy znamy.

W każdym 10-minutowym filmie z Jezusem pojawi się przycisk z podziękowaniem. Kliknięcie go otwiera opcję przekazania różnych kwot.

Czym jest 10 minut z Jezusem?

Ta zawartość, zwana 10 minut z Jezusem, są audio nagrane przez księży w celu pomocy w modlitwie. Projekt narodził się w 2018 r. z inicjatywy Marii Ferii, matki i nauczycielki. W związku ze zbliżającymi się wakacjami letnimi, Maria zaproponowała kapelanowi swojej szkoły nagrywanie krótkich rozmów duchowych, aby dzielić się nimi podczas wakacji z dziećmi i młodzieżą z jej otoczenia.

Za namową matki, Don José María García de Castro, ksiądz inkardynowany do Prałatury Opus Dei, zgodził się. Ustawił pierwsze audio, używając własnego telefonu komórkowego oraz prostego i przystępnego języka. 

Przy tej pierwszej okazji Don José María pomyślał o rozmowie o codziennych sprawach i o tym, jak przybliżyć Ewangelię do codziennego życia. W szczególności opowiedział o treści listu wysłanego do niego przez chłopca, który współpracował z zakonnicami Matki Teresy z Kalkuty w domu dziecka w Nairobi w Kenii. 

W liście młody człowiek opowiedział księdzu, między innymi, o jednym z momentów, które najbardziej naznaczyły go podczas pobytu w Afryce. Konkretnie, gdy Siostra Miłosierdzia poprosiła go o przytulenie dziecka, które nie chciało przestać płakać i zaprosiła go do okazania mu czułości.

Młody mężczyzna zamarł, ponieważ dziecko było rozpalone gorączką, ale słowa zakonnicy uspokoiły go. Zaczęła gruchać do małego, pieścić go, uśmiechać się do niego, dawać mu buziaki. Dziecko przestało kwilić i uśmiechnęło się. Kilka sekund później zasnął. Studentka zauważyła jednak, że dziecko nie oddycha i wezwała Siostrę Miłosierdzia, która potwierdziła jego śmierć. 

"Wiedziała, że dziecko umiera i patrząc mi w oczy powiedziała do mnie: umarło w twoich ramionach, a ty wyprzedziłeś o kilka sekund Miłość, którą Bóg da mu na wieczność", powiedział młody człowiek w liście, który zainspirował Don José Maríę do mówienia w tym pierwszym dźwięku o tym, jak każda osoba w swoim codziennym życiu może przyspieszyć to Niebo, unikając kłótni w domu, uśmiechając się do swoich bliskich lub będąc życzliwym dla innych. 

Dzieci Marii Ferii połączyły się z przesłaniem. Ksiądz nagrał drugie audio, trzecie, a potem wiele innych.

10 minut z Jezusem wciąż rosło

Don José María skontaktował się z innymi zaprzyjaźnionymi księżmi, aby przyłączyli się do tego ekscytującego projektu. W ten sposób powstała pierwsza grupa WhatsApp, a ludzie z całego świata zaczęli dołączać do tej inicjatywy jako słuchacze. Pod koniec lata 2018 roku tysiące ludzi codziennie otrzymywało te nagrania. Księża postanowili kontynuować nagrywanie 10-minutowych audycji aż do dziś.

Obecnie zespół 10 minut z Jezusem jest na całym świecie. Nie znają się nawzajem, łączy ich Internet i miłość do Jezusa Chrystusa.

Dziś 10 minut z Jezusem stało się zjawiskiem masowym. Wynika to z jego zdolności do dostosowywania się do potrzeb i stylu życia ludzi. Oferuje wygodny dostęp do duchowości i refleksji w zabieganym świecie. Dodaje ogromną różnorodność kanałów, aby zaspokoić potrzeby bardzo zróżnicowanej publiczności. I stał się cennym narzędziem dla tych, którzy chcą wzmocnić swoje życie duchowe w codziennym życiu.

"My, księża, mówimy bardzo dziwnie i nie chcemy w to popaść; tutaj mówimy jasno i tak, aby być zrozumianym".

Javier Sánchez-Cervera, proboszcz parafii San Sebastián de los Reyes.
Mogą Państwo słuchać 10mcJ w kilku językach

10 minut z Jezusem ma Kanał YouTube, gdzie mają Państwo możliwość oglądania treści. Kanał ma ponad 147 000 subskrybentów i oferuje dostęp do wszystkich treści. Znajdą tu Państwo audycje przetłumaczone na język angielski, portugalski, francuski i niemiecki.

"Pomimo wszystkich trudności, świat ma 400.000 kapłanów, którzy uwielbiają Pana i są Mu oddani, służąc wszystkim duszom, niezależnie od ich wyznania. A czy jest lepszy sposób, aby pomóc w formacji kapłanów diecezjalnych i seminarzystów, a także zakonników i zakonnic, którzy są szkoleni na uniwersytetach wspieranych przez Fundację CARF?".

Javier Sánchez-Cervera, proboszcz parafii San Sebastián de los Reyes.

Kanały, na których można odbierać lub słuchać 10 minut z Jezusem  

Mogą Państwo słuchać 10 minut z Jezusem na wielu różnych platformach i w różnych aplikacjach. 10mcJ ma dedykowaną aplikację, którą można pobrać na urządzenie Apple lub Android. Tam mogą Państwo bezpośrednio słuchać nagrań. Dzięki temu narzędziu 10 minut z Jezusem dostarcza na Państwa urządzenie ponad 700 nagrań audio, aktualizowanych codziennie i sklasyfikowanych według tematów, wieku, kapłanów oraz z linkami do innych treści związanych z medytacją dnia.

Aplikacja działa w tle, a dźwięków można słuchać przy wyłączonym ekranie lub podczas otwierania innych aplikacji. Ponadto oferuje różne możliwości, takie jak bezpłatny dostęp do codziennych nagrań audio i sugestie innych nagrań, które mogą Państwu pomóc. Pozwala również na wyszukiwanie medytacji w bazie danych. Zapewnia również dostęp do cytatów z Pisma Świętego, które towarzyszą każdej medytacji lub innego istotnego tekstu. 

Z drugiej strony posiada sekcję do robienia własnych notatek jako duchowy pamiętnik. Mogą Państwo również pobrać pliki audio na swoje urządzenie, aby słuchać ich offline.

Dostępne są również inne kanały, dzięki czemu nie przegapią Państwo 10 minut z Jezusem. Wybór platformy zależy od Państwa osobistych preferencji i używanego urządzenia.

"Zespół 10mcJ jest obecnie rozproszony po całym świecie. Nawet się nie znamy. Łączy nas Internet i miłość Jezusa Chrystusa. Księża i świeccy z USA, Meksyku, Anglii, Hiszpanii, Kolumbii, Kenii, Filipin tworzą zespół, który umożliwia dziesiątkom tysięcy ludzi na całym świecie spędzanie 10 minut dziennie na rozmowie z Jezusem za pośrednictwem WhatsApp, Spotify, Telegram, Instagram, YouTube, Ivoox, Apple Podcast, Google Podcast w pięciu językach". 

Javier Sánchez-Cervera, proboszcz parafii San Sebastián de los Reyes.

Proszę znaleźć swój moment, pomyśleć o sobie jako o osobie, która jest z Nim i dać Mu szansę. grać.

Warto zauważyć, że promotorzy tej inicjatywy oferują również bezpośredni kontakt z kapłanami. Oznacza to, że każdy, kto chce skontaktować się z jednym z księży z zespołu 10 Minut z Jezusem, może to zrobić, wypełniając formularz na stronie internetowej. 


4 pytania dotyczące pochodzenia chrześcijańskiego kapłaństwa

Zanim przejdziemy głębiej, ważne jest, aby zrozumieć główną ideę: chrześcijańskie kapłaństwo nie wyłania się jako struktura stworzona przez Kościół, ale jako rzeczywiste uczestnictwo w jedynym kapłaństwie Chrystusa. Wszystko, co następuje w tym wpisie, wyjaśnia, w jaki sposób ta rzeczywistość została wyrażona i skonsolidowana od Apostołów do pierwszych posług.

Chrześcijańskie kapłaństwo nie narodziło się z ludzkiej instytucji, ale z jedynego Kapłana, Chrystusa, którego misja trwa nadal w pierwotnym Kościele i jego sługach.

Jak można wyjaśnić, że Jezus nigdy nie nazywał siebie kapłanem?

jest przede wszystkim pośrednikiem między Bogiem a ludzkością. Kimś, kto sprawia, że Bóg jest obecny wśród ludzi, a jednocześnie kimś, kto przynosi potrzeby wszystkich przed Boga i wstawia się za nimi. Jezus, który jest Bogiem i prawdziwym człowiekiem, jest najbardziej autentycznym kapłanem.

Wiedząc jednak, jaką drogę obrało kapłaństwo Izraelitów w jego czasach, ograniczając się do wykonywania ceremonii związanych ze składaniem ofiar ze zwierząt w Świątyni, ale z sercem zwykle bardziej skupionym na intrygach politycznych i żądzy osobistej władzy, nie jest zaskakujące, że Jezus nigdy nie przedstawił się jako kapłan.

Jego kapłaństwo nie przypominało kapłaństwa kapłanów Świątyni Jerozolimskiej. Co więcej, jego współczesnym wydawało się to oczywiste, ponieważ zgodnie z Prawem kapłaństwo było zarezerwowane dla członków plemienia Lewiego, a Jezus pochodził z plemienia Judy.

Jego postać była znacznie bliższa postaci starożytnych proroków, którzy głosili wierność Bogu (aw niektórych przypadkach, jak Eliasz i Elizeusz, dokonywali cudów), a przede wszystkim postaci wędrownych nauczycieli, którzy wędrowali przez miasta i wioski otoczeni grupą uczniów, których nauczali i których sesje instruktażowe pozwoliły zbliżyć się do ludzi. W rzeczywistości Ewangelie odzwierciedlają, że kiedy ludzie rozmawiali z Jezusem, zwracali się do niego jako “Rabbi” lub “Nauczyciel”.

Ale czy Jezus właściwie wykonywał zadania kapłańskie?

Oczywiście. Właściwe jest, aby kapłan przybliżał Boga ludziom, a jednocześnie składał ofiary w imieniu ludzkości. Bliskość Jezusa do ludzkości potrzebującej zbawienia i Jego wstawiennictwo, abyśmy mogli otrzymać Boże miłosierdzie, kulminuje w ofierze krzyża.

To właśnie tutaj doszło do nowego starcia z ówczesną praktyką kapłańską. Ukrzyżowanie nie mogło być uważane przez tych ludzi za ofiarę kapłańską, ale wręcz przeciwnie. To, co było istotne dla ofiary, to nie cierpienie ofiary, ani jej własna śmierć, ale wykonanie rytuału w Świątyni w Jerozolimie zgodnie z ustalonymi warunkami.

Śmierć Jezusa została przedstawiona ich oczom w zupełnie inny sposób: jako egzekucja człowieka skazanego na śmierć, przeprowadzona poza murami Jerozolimy, która zamiast przyciągać boską życzliwość, została uznana - wyrywając z kontekstu tekst z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 21:23) - za przedmiot przekleństwa.

Czy zaczęliśmy mówić o kapłanach już na początku Kościoła?

W chwilach następujących po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jezusa do nieba, po przyjściu Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy, Apostołowie zaczęli głosić, a wraz z upływem czasu zaczęli kojarzyć współpracowników ze swoim zadaniem. Jeśli jednak sam Jezus Chrystus nigdy nie określił siebie mianem kapłana, logiczne było, że takie określenie nie przyszłoby nawet do głowy Jego uczniom, aby mówić o sobie w tych wczesnych dniach.

Funkcje, które pełnili, nie miały wiele wspólnego z funkcjami kapłanów żydowskich w Świątyni. Z tego powodu używali innych nazw, które bardziej opisowo określały ich funkcje w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich: m.in. apóstolos - "posłany", epíscopos - "inspektor", presbýteros - "starszy" czy diákonos - "sługa, pomocnik".

Kiedy jednak zastanowimy się i wyjaśnimy zadania tych "sług", którzy są apostołami lub których oni sami ustanowili, zauważymy, że są to prawdziwie kapłańskie funkcje, chociaż mają one inne znaczenie niż to, które było charakterystyczne dla kapłaństwa Izraelitów.

Cuatro cuestiones sobre el sacerdocio cristiano
Zamawianie pierwsi księża Opus DeiJosé María Hernández Garnica, Álvaro del Portillo i José Luis Múzquiz.

Jakie jest to nowe znaczenie chrześcijańskiego kapłaństwa?

Ten "nowy sens" można już dostrzec np. Saint Paul mówi o swoich zadaniach w służbie Kościołowi. W swoich listach, opisując swoją posługę, używa słownictwa, które jest wyraźnie kapłańskie, ale nie odnosi się do kapłaństwa z własną osobowością, ale do uczestnictwa w Najwyższym Kapłaństwie Jezusa Chrystusa.

W tym sensie św. Paweł nie zamierza upodabniać się do kapłanów Starego Przymierza, ponieważ jego zadaniem nie jest spalanie na ogniu ołtarza zwłok zwierzęcia, aby usunąć je - "uświęcając" je w sensie rytualnym - z tego świata, ale "uświęcać" - w innym sensie, pomagając im osiągnąć "doskonałość" poprzez wprowadzenie ich do królestwa Bożego - żywych ludzi z ogniem Ducha Świętego, rozpalonym w ich sercach przez głoszenie Ewangelii.

Paweł, pisząc do Koryntian, zauważa, że odpuścił grzechy nie w ich imieniu, lecz w imieniu Koryntian. in persona Christi (por. 2 Kor 2:10). Nie jest to proste przedstawienie lub wykonanie "w miejsce" Jezusa, ponieważ To sam Chrystus działa ze swoimi sługami i przez nich.

Można zatem stwierdzić, że we wczesnym Kościele są szafarze, których posługa ma prawdziwie kapłański charakter, którzy wykonują różne zadania w służbie wspólnot chrześcijańskich, ale z decydującym wspólnym elementem: żaden z nich nie jest "kapłanem" we własnym imieniu - a zatem nie cieszy się autonomią, aby wykonywać "kapłaństwo" z własnej woli, z własnym osobistym piętnem - ale raczej uczestniczyć w kapłaństwie Chrystusa.


Pan Francisco Varo Pineda
Dyrektor ds. badań naukowych na Uniwersytecie Nawarry. Profesor Pisma Świętego na Wydziale Teologii.