Logotipo Fundación CARF
Darowizna

"Jako dziecko chciałem być jak ci mężczyźni, którzy noszą sutannę, ponieważ są dobrymi ludźmi".

Nazwa: Logyaa Rutilos Nyong.
Wiek: 31 lat.
Sytuacja: Proszę księdza.
Pochodzenie: Damongo, Ghana.
Badanie: Teologia na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Nazywam się Logyaa Rutilos Nyong, pochodzę z Ghany, z Afryki Zachodniej. Urodziłam się w niedzielę 20 maja 1990 roku. Dorastałam w małym miasteczku Nandom w Górno-Zachodnim Regionie Ghany. W mojej rodzinie jest nas sześcioro: rodzice, starsza siostra, ja i dwóch młodszych braci. Niestety, jakiś czas temu straciłam ojca i jednego z moich dwóch młodszych braci.  

Moja droga zawodowa rozpoczęła się w młodym wieku, w szkole podstawowej. Żartowałam za każdym razem, gdy nauczycielka pytała mnie, kim chciałabym zostać w przyszłości. Powiedziałabym: "Chciałam być jak ci mężczyźni, którzy noszą sutannę, bo są dobrymi ludźmi". Oczywiście, na początku tylko żartowałem, ale ta myśl pozostała we mnie i rosła we mnie przez lata, aż do wstąpienia do niższego seminarium. To tam naprawdę bliżej poznałam księży. 

Niestety, po ukończeniu czteroletnich studiów w niższym seminarium straciłem zainteresowanie kontynuacją studiów w wyższym seminarium. Bardziej interesowało mnie pójście na studia i zrobienie dyplomu w szkole pielęgniarskiej lub znalezienie pracy, która pozwoliłaby mi szybko zarobić pieniądze. Od czasu opuszczenia seminarium dwa lata spędziłam bez studiów; nie było łatwo dostać się na pożądane przeze mnie kierunki. Po tych dwóch latach bez studiów spotkałam księdza; uważałam go za mojego dobrego przyjaciela. Ten znajomy ksiądz znał mnie i wiedział, że staram się uniknąć seminarium wyższego (tzn. wejść na drogę formacji do kapłaństwa służebnego). Wiedział, jak mnie prowadzić i dawał mi dobre rady. 

Tak więc, po tych latach i dzięki wskazówkom tego znajomego księdza, rozpoczęłam proces rozeznania, dzięki któremu starałam się o przyjęcie do Wyższego Seminarium Duchownego. Muszę jednak powiedzieć, że na początku miałem wiele wątpliwości i obaw, ponieważ nie byłem w stu procentach pewien swojej decyzji i zdolności do bycia seminarzystą, a nawet księdzem. Tak więc, jednocześnie z listem o przyjęcie do Seminarium chciałam jeszcze spróbować złożyć podanie o przyjęcie do trzech kolejnych szkół wyższych.

I tak w tym samym roku wszystkie szkoły (1 uniwersytet i 2 instytuty) plus główne seminarium duchowne przyjęły mnie. W rzeczywistości trudno mi było wybrać pomiędzy tymi przyjęciami, wszystkie drzwi były teraz dla mnie otwarte. W końcu dobrowolnie zdecydowałam się wstąpić do Wyższego Seminarium Duchownego. Moja decyzja nie była zgodna z życzeniami niektórych członków mojej rodziny i przyjaciół, ale dzisiaj są oni bardzo zadowoleni z mojej decyzji i mojego powołania.  

Obecnie jestem na drugim semestrze trzeciego roku pierwszego cyklu studiów teologicznych w Międzynarodowym Kolegium Kościelnym Sedes Sapientiae w Rzymie. Przedmioty, które studiuję, to: Teologia pastoralna, teologia duchowa, teologia społeczno-moralna, prawo kanoniczne, eschatologia, archeologia chrześcijańska, sakrament pokuty, księgi święte i pisma Janowe.

Pobyt w Rzymie to wspaniałe doświadczenie nauki, braterstwa i świętości. 

 

magnifiercrossmenu linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram