Haitański ksiądz: «w przeszłości niektóre wspólnoty miesiącami nie przyjmowały Eucharystii».»

The Katolicy na Haiti często doświadczają sytuacji, która jest zaskakująca w innych częściach świata: są to społeczności wiernych, którzy spędzają miesiące bez możliwości celebrowanie i przeżywanie Eucharystii. Hugues Paul, z diecezji Jacmel, zna tę rzeczywistość od dzieciństwa. Jednak dzisiaj na Haiti jest tak wielu księży, którzy mogą wyjechać na misje do innych krajów.

To doświadczenie miało decydujący wpływ na jego życie. «W tych wspólnotach kościelnych czasami może minąć prawie rok bez odprawienia Mszy Świętej» - wyjaśnia.

To właśnie ta wada obudziła w nim pragnienie powołanie. Dorastał w małej społeczności, która na Haiti znana jest jako kaplica, kościół przyłączony do parafii, w którym pod nieobecność kapłanów wierni podtrzymują wiarę poprzez celebracje Słowa prowadzone przez świeckich.

Bóg powołał go do pomocy jako kapłana w swojej winnicy.

«Zwykle jest tam duszpasterz, którego nazywamy dyrektorem kaplicy, odpowiedzialnym za przewodniczenie celebracjom Słowa pod nieobecność kapłanów». Pośród tej rzeczywistości, o. Hugues Paul poczuł Boże wezwanie: «To właśnie w tym kontekście poczułem Boże wezwanie, aby pomóc w Jego winnicy, aby pomóc Jego ludowi odnaleźć Go i żyć wiarą w głębszy sposób, gdzie Eucharystia jest w centrum».

Hugues Paul został wyświęcony ksiądz na stronie 26 czerwca 2021 r. a teraz ma 39 lat. Pochodzi z wielodzietnej rodziny z dwóch braci i pięć sióstr, i jest wdzięczny, że jego rodzice wciąż żyją.

Otrzymał solidne katolickie wychowanie w domu, chociaż kształcił się w chrześcijańskich szkołach innych wyznań: uczęszczał do szkoły podstawowej w szkoła protestancka i wykształcenie średnie w szkole w Kościół Episkopalny Wspólnoty Anglikańskiej.

Jego dorastanie było naznaczone intensywnym uczestnictwem w życiu lokalnego Kościoła. «Przeżyłem bardzo radosne i aktywne dorastanie, uczestnicząc w grupach i chórze kaplicy, aż w końcu wstąpiłem do seminarium.

Ta prosta wspólnota, w której wiara była podtrzymywana z niewielkimi zasobami, ale z wielkim przekonaniem, była miejscem, w którym dojrzewał. powołanie kapłańskie.

Hugues Paul, sacerdote al servicio de los católicos en Haití.

Zaniepokojony o wyspę

Dziś kontynuuje swoją działalność formacja kapłańska w Hiszpanii. The 30 czerwca 2024 r. dzięki wsparciu Fundacji CARF i innych instytucji, i obecnie kończy licencjat z teologii biblijnej, Już w końcowej fazie projektu, w Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarryw Pampelunie.

Z dystansu, z niepokojem obserwuje sytuację w swoim kraju. Haiti przechodzi głęboki kryzys naznaczony przemocą i brakiem bezpieczeństwa. «Życie stało się bardzo trudne, zwłaszcza z powodu braku bezpieczeństwa, który dotyka prawie całe terytorium, zwłaszcza stolicę» - wyjaśnia.

Jednak nawet w tym kontekście, wiara pozostaje siła życiowa. «Mimo to ludzie nadal wierzą: wiele osób podejmuje ryzyko, aby znaleźć miejsce, w którym mogą żyć swoją wiarą i uczestniczyć w uroczystościach».

Następstwa wielkiego trzęsienia ziemi

Diecezja Jacmel, położona w południowo-wschodniej części kraju, jest względnie bardziej stabilna niż inne regiony, ale konsekwencje tej sytuacji są bardziej odczuwalne. największe trzęsienie ziemi w 2010 r. są nadal widoczne. «Wciąż czekamy na zakończenie odbudowy katedry i wielu zniszczonych parafii.".

Brak wystarczających środków i pomocy od lat opóźnia te prace, które dla wielu społeczności są niezbędne.

Katolicy na Haiti, ponad 60 % populacji

The Katolicy w Haiti reprezentować między 60 a 66 % populacji. W diecezji Jacmel znajdują się około 80 księży dla 36 parafii, a w całym kraju - sumując dziesięć diecezji i zakonników - szacuje się, że jest ich między 800 a 900 kapłanów. Kościół powszechny był fundamentalnym wsparciem w tych trudnych latach. «Otrzymaliśmy wiele wsparcia od Kościoła powszechnego, zwłaszcza poprzez Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Hiszpania: piękno kościołów i ich sekularyzacja

Jego doświadczenie w Hiszpanii skłoniło go również do refleksji nad różnicami między dwiema rzeczywistościami kościelnymi. To, co wywarło na nim najbardziej pozytywne wrażenie, to «piękno kościoły». Niepokoi go jednak fakt, że w kościołach jest niewielu młodych ludzi. «Uderza mnie fakt, że Kościół wydaje się składać głównie ze starszych ludzi, a bardzo niewielu młodych. niewielka obecność młodzieży i dzieci w uroczystościach».

Hugues Paul, wraz z grupą księży w Bidasoa.

Jego zdaniem hiszpańskie społeczeństwo przechodzi głęboki proces sekularyzacji. Niemniej jednak uważa, że istnieją również możliwości ożywienia życia Kościoła. W szczególności uważa, że hiszpańscy katolicy mogliby czerpać inspirację ze sposobu, w jaki liturgia jest przeżywana na Haiti. «Hiszpańscy katolicy mogliby uczyć się od haitańskich katolików entuzjazmu dla śpiewanych uroczystości, Projekt jest »nowym sposobem na ich ożywienie i zwiększenie uczestnictwa".

Bliski i zgodny z wiarą

Patrząc w przyszłość, Hugues Paul ma jasność co do tego, jakich kapłanów potrzebuje Kościół w XXI wieku: «aby byli bliscy, empatyczni i spójni ze swoją wiarą; dobrze komunikujący się, otwarci na dialog, wrażliwi na problemy społeczne", z silnym życiem duchowym i w stanie towarzyszyć bez osądzania.

Uważa, że ta sama postawa jest niezbędna, aby dotrzeć do tych, którzy dziś żyją z dala od wiary. «Aby Ewangelizacja młodych ludzi i tych, którzy są daleko od Boga, uważam za fundamentalne słuchanie ich z szacunkiem, dawanie świadectwa własnym życiem, używanie nowoczesnego języka i mediów cyfrowych, tworzenie przyjaznych przestrzeni i pokazywanie, że możemy być częścią świata. wiara odpowiada na prawdziwe pytania dzisiejszego świata».

Historia Hugues'a Paula przypomina o rzeczywistości, która często pozostaje niezauważona: w wielu częściach świata chrześcijanie spędzają większość swojego życia na miesięcy bez Eucharystii i oczekują na przybycie księdza, aby móc odprawić Mszę Świętą.

Właśnie z tego oczekiwania rodzą się nowe powołania, gotowe do służby. Wszyscy członkowie, przyjaciele i dobroczyńcy Fundacji CARF są odpowiedzialni za modlitwę za nich, promowanie ich dobrego imienia na całym świecie i znajdowanie środków finansowych, aby mogli otrzymać integralną formację w Rzymie i w Pampelunie, jak w przypadku Huguesa Paula.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.


Wielki Post i Boże przebaczenie

The Post to okres liturgiczny, w którym Kościół zaprasza chrześcijan do zatrzymania się, spojrzenia na swoje życie przed Bogiem i powrotu do Niego z odnowionym sercem. Przez czterdzieści dni proponowana jest nam podróż nawrócenia naznaczona modlitwą, pokutą i miłością. Nie jest to tylko zewnętrzna zmiana, ale głębokie wezwanie do uznania naszej kruchości i otwarcia się na nowo na Boże miłosierdzie.

«Litujesz się nad wszystkimi, Panie, i nie masz w nienawiści niczego, co uczyniłeś; zamykasz oczy na grzechy ludzi, aby mogli się nawrócić i przebaczyć im, bo Ty jesteś naszym Bogiem i Panem» (Środa Popielcowa, antyfona na wejście).

W tym dniu, podczas odprawiania Mszy Świętej lub w oddzielnej ceremonii, wierni, którzy sobie tego życzą, podchodzą do ołtarza, aby kapłan nałożył na nich popiół, mówiąc: «Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz»; lub «Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię».

Te dwa wyrażenia nie mają sprzecznego znaczenia. Uzupełniają się nawzajem, a jeśli wiemy, jak je połączyć, dają nam głębokie znaczenie tego, co Kościół chce, abyśmy przeżywali w tym okresie liturgicznym: nowe życie. Konwersja w naszym chrześcijańskim życiu.

Z jakim usposobieniem powinniśmy zacząć żyć w dzisiejszych czasach? Josemaría Escrivá, w To Chrystus przechodzi obok, n. 57, przypomina nam: «Wkroczyliśmy w okres Wielkiego Postu: czas pokuty, oczyszczenia i nawrócenia. Nie jest to łatwe zadanie. Chrześcijaństwo nie jest wygodną drogą. być w Kościele i niech mijają lata. W naszym życiu, w życiu chrześcijan, pierwsze nawrócenie - ten wyjątkowy moment, który każdy z nas pamięta, w którym wyraźnie dostrzegamy wszystko, czego Pan od nas żąda - jest ważne; ale jeszcze ważniejsze, a nawet trudniejsze, są kolejne nawrócenia.

Aby ułatwić działanie łaski Bożej w tych kolejnych nawróceniach, konieczne jest, aby dusza była młoda, aby wzywała Pana, umiała słuchać, odkryła, co jest złe, prosiła o przebaczenie» (...).

Jaki jest najlepszy sposób na rozpoczęcie Wielkiego Postu?

Odnawiamy wiarę, nadzieję, miłość. To jest źródło ducha pokuty, pragnienia oczyszczenia. To Post nie jest tylko okazją do zintensyfikowania naszych zewnętrznych praktyk umartwienia: gdybyśmy myśleli, że to tylko to, przegapilibyśmy jego głębokie znaczenie w życiu chrześcijańskim, ponieważ te zewnętrzne akty są - powtarzam - owocem wiary, nadziei i miłości.

Abyśmy mogli żyć tą gotowością do nawrócenia, musimy przygotować naszego ducha do uważnego słuchania, a następnie wprowadzania w życie świateł, które Pan chce nam dać w tych dniach Wielkiego Postu. Tę gotowość można podsumować w trzech słowach: przepraszam y proszę przeprosić.

Cuaresma perdón, tiempo para rezar a Dios

Podczas błogosławieństwa popiołu kapłan może odmówić następującą modlitwę: «Boże, który nie chcesz śmierci grzesznika, ale jego nawrócenia, wysłuchaj z dobrocią naszych błagań i racz pobłogosławić ten popiół, który zamierzamy położyć na naszej głowie; a ponieważ wiemy, że jesteśmy prochem i do prochu wrócimy, udziel nam, poprzez praktyki Wielkiego Postu, przebaczenia grzechów, abyśmy mogli osiągnąć, na obraz Twojego zmartwychwstałego Syna, nowe życie w Twoim Królestwie».

Wszystko zaczyna się od pokornego proszenia Pana o przebaczenie za nasze grzechy, za nasze niepowodzenia w kochaniu Go i kochaniu bliźniego. «Jeśli, gdy przyniesiesz swoją ofiarę na ołtarz, przypomnisz sobie, że twój brat ma coś przeciwko tobie, zostaw swoją ofiarę przed ołtarzem; najpierw pojednaj się ze swoim bratem, a potem wróć i złóż swoją ofiarę».» (Mt 5, 23-24)

Ta prośba o przebaczenie i myśl o radości Chrystusa z przebaczenia nam naszych grzechów, poruszy naszą duszę do przebaczenia z całego serca przestępstw, niesprawiedliwości, złego traktowania, zniewag i zaniedbań, które mogliśmy otrzymać, i nie pozwoli, aby nawet najmniejsze ziarno nienawiści, urazy i zemsty zakorzeniło się w naszych sercach.

Przebaczać tak, jak Chrystus przebacza nam. W ten sposób będziemy mieli pokorę ducha, tak niezbędną do życia w jedności z Chrystusem i podążania Jego śladami, które wskazał nam w tych słowach: «Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem». I prosząc Pana o przebaczenie w sakramencie pojednania, spowiedzi, jak Leon XIV przypomniał kapłanom w Madrycie:

«Dlatego, drogie dzieci, celebrujcie sakramenty z godnością i wiarą, mając świadomość, że to, co się w nich rodzi, jest prawdziwą siłą, która buduje Kościół i że są one ostatecznym celem, do którego zmierza cała nasza posługa. Ale proszę nie zapominać, że nie jesteście źródłem, ale kanałem, i że wy także musicie pić z tej wody. Dlatego nie przestawajcie się spowiadać, powracajcie zawsze do miłosierdzia, które głosicie».

Przesłania wielkopostne

W wielu orędziach wielkopostnych papieże przypominają nam o trzech klasycznych dziełach zalecanych przez świętych i doktorów duchowych, aby dobrze przeżyć Wielki Post: «modlitwa, post, jałmużna".".

«Wielki Post to sprzyjający czas, aby zintensyfikować życie duchowe poprzez święte środki, które oferuje nam Kościół: post, modlitwę i jałmużnę. Podstawą tego wszystkiego jest Słowo Boże, do którego słuchania i rozważania jesteśmy w tym czasie zachęcani». (Franciszek, Orędzie na Wielki Post, 2017).

Przebaczając i prosząc o przebaczenie, nasza modlitwa dotrze do nieba; nasz post sprawi, że nie będziemy szukać siebie w naszych działaniach i będziemy chcieli oddawać chwałę Bogu we wszystkim, co robimy; a nasza jałmużna będzie towarzyszyć potrzebującym, zachęcając grzeszników do pokuty.

Nasza modlitwa jest głęboką manifestacją Wiary, która wypływa z głębi naszej duszy. Wiary, która prowadzi nas do pełnego zaufania Chrystusowi, do zjednoczenia się z Nim w Jego Życiu, do lepszego poznania Go, a tym samym do radości z ugaszenia Jego pragnienia. I otwiera nasze serca, by kochać Pana ze wszystkich sił i z tego, co w nas najlepsze.

Nasz post prowadzi nas do oderwania się od samych siebie, do szukania jedynie chwały Bożej we wszystkich naszych działaniach, do niemyślenia zawsze o sobie i nie rozpamiętywania bezużytecznych zmartwień czy wspomnień. Post od samych siebie i naszych interesów podniesie nasze serce, naszą duszę do głodu miłości do Chrystusa, do życia z Nim, i prawdziwie karmić się Jego Słowem, i powiedzieć Mu wraz ze św. Piotrem: «Ty masz słowa życia wiecznego» (J 6, 68). I odnowimy naszą nadzieję w Panu, który otwiera przed nami horyzont życia wiecznego.

W swoim Orędziu na Wielki Post Leon XIV sugeruje nam, abyśmy żyli we wstrzemięźliwości, która może przynieść wielkie dobro naszemu duchowi:

«Dlatego chciałbym zaprosić Państwa do bardzo konkretnej i często niedocenianej formy abstynencji, jaką jest abstynencja od alkoholu. powstrzymywać się od używania słów, które dotykają i ranią naszych bliźnich. Zacznijmy rozbrajać język, wyrzekając się raniących słów, natychmiastowego osądzania, mówienia źle o tych, którzy są nieobecni i nie mogą się bronić, oszczerstw.

Zamiast tego starajmy się nauczyć mierzyć słowa i pielęgnować życzliwość: w rodzinie, wśród przyjaciół, w miejscu pracy, w mediach społecznościowych, w debatach politycznych, w mediach i we wspólnotach chrześcijańskich. Wtedy wiele słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju.  

Nasza jałmużna doprowadzi nas do hojności w służeniu innym, a tym samym do pójścia w ślady Chrystusa, który powiedział nam: «Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu» (Mt 20, 28). Wokół nas jest wielu ludzi, którzy oprócz pomocy materialnej, w niektórych przypadkach, potrzebują naszego uczucia, naszego zrozumienia, naszego towarzystwa. A nasze miłosierdzie oczyści naszego ducha, adorując Jezusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza: najgłębsza jałmużna miłości, którą ofiarujemy Bogu. 

Żyjąc modlitwą, postem i jałmużną, towarzyszymy Chrystusowi w pokusach na pustyni, z naszą wiarą, nadzieją i miłością.

Z naszą wiarą, która łączy się z Jego odpowiedzią diabłu na pierwszą pokusę: «Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych» (Mt 4, 4). Wiara, która pomaga nam odkryć Jego kochające serce we wszystkich trudnościach - we wszystkich kamieniach, które możemy napotkać na naszej drodze - i nieść z Nim nasz codzienny krzyż. On jest i zawsze będzie naszym Chlebem.

Poszcząc od samych siebie i karmiąc się Jego Chlebem, ożywimy naszą Nadzieję we Wcieleniu Naszego Pana Jezusa Chrystusa i nie będziemy kusić Boga, prosząc Go o niezwykłe rzeczy, aby nas olśnić i w jakiś sposób zmusić do pójścia za Nim, jak próbował to zrobić diabeł w drugiej pokusie. Będziemy łączyć nasze smutki, ofiary i cierpienia w naszym codziennym życiu i pracy z tymi, które On przeżywa w swojej gorliwości, aby odkupić nas od grzechu.

I zrobimy to bez zwracania na siebie uwagi, w ciszy naszej duszy, w tajemnicy naszego serca, jak nam przypomniał: «Kiedy pomagacie, nie udawajcie smutnych jak obłudnicy, którzy zniekształcają swoje twarze, aby ludzie widzieli, że poszczą» (Mt 6, 16).

Z jałmużną miłości, miłością, oddamy Mu całe nasze serce, tylko Jego będziemy adorować, tylko Jemu będziemy służyć, kiedy wyjdziemy na spotkanie materialnych i duchowych potrzeb ludzi, z którymi żyjemy, ludzi w naszych rodzinach, naszych przyjaciół i tych, których Pan chce, abyśmy spotkali na naszej drodze. Jest tak wielu, którzy czekają na nas na poboczu naszego życia, tak jak ten człowiek maltretowany przez bandytów czekał, aż przejdzie Dobry Samarytanin!

Wielki Post: grzech i Boże przebaczenie

Towarzysząc Chrystusowi w tych dniach Wielkiego Postu, przeżywamy wraz z Nim Jego triumf nad trzema pożądliwościami, które będą nas kusić aż do zakończenia naszej ziemskiej wędrówki: diabłem, światem i ciałem, i przygotowujemy się, aby cieszyć się wraz z Nim triumfem Jego Zmartwychwstania, w którym oprócz tych trzech pokus, śmierć i grzech zostaną pokonane. Światło zmartwychwstania Chrystusa oślepia diabła w naszej duszy. Otwieramy oczy ciała i ducha na horyzont Życia Wiecznego.

Ewangelia z czwartej niedzieli Wielkiego Postu opowiada o spotkaniu Pana z człowiekiem niewidomym od urodzenia. Jezus Chrystus dokonuje cudu przywrócenia mu wzroku i przypomina nam, że jest światłością świata: «Będąc na świecie, jestem światłością świata».

Napełnieni światłem Pana, Jego naukami, Jego przykazaniami, nie damy się zwieść słowom diabła w trzeciej pokusie: «Dam ci cały świat, wszystko, co widzisz, jeśli oddasz mi pokłon». Nie sprzedamy naszych dusz diabłu i nie damy się uwieść czysto materialnym perspektywom i zarozumiałości. które ten świat może nam zaoferować, a które pragną wypełnić naszą dumę i naszą pychę: nasze ciało, nasz egoizm.

Będziemy czcić tylko Pana

Jak możemy przezwyciężyć te pokusy, postępować zgodnie z przykazaniami i żyć z Chrystusem, który oczyszcza nasze serce, a tym samym uczynić nasze życie prawdziwym życiem “ukrytym z Chrystusem w Bogu”? Psalm 94, 8 mówi nam: «Nie zatwardzajcie serc waszych, słuchajcie głosu Pana».

Pan przemawia do nas swoim życiem i słowami w Ewangelii, a także wskazuje nam drogę, abyśmy mogli żyć ukryci z Nim w Bogu - «Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem» -: ustanawia Eucharystię i zaprasza nas do karmienia się Jego Ciałem i Krwią.

Przyjmując Chrystusa z wiarą i miłością w Eucharystii oraz przeżywając z Nim Mszę Świętą, nasze życie w wierze, nadziei i miłości jest głęboko zakorzenione w naszej duszy. Jak i dlaczego? Ponieważ dokonujemy aktu wiary w boskość i człowieczeństwo Chrystusa; w Jego słowach, w Jego Zmartwychwstaniu i w Życiu Wiecznym. Chrystus odprawia Mszę, Chrystusa spożywamy, a On jest Życiem Wiecznym.

Przyjmując Go, po ofiarowaniu wraz z Nim, poruszeni przez Ducha Świętego, naszego życia Bogu Ojcu, żyjemy Nadzieją Nieba: “Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne”; Kościół przypomina nam, że Eucharystia jest “zadatkiem życia wiecznego”.

Żyjąc z Chrystusem, uczymy się kochać naszych braci i siostry, wszystkich ludzi, tak jak On ich kocha. Możliwość przeżywania Mszy Świętej “z Chrystusem, w Chrystusie i przez Chrystusa” jest już przedsmakiem życia Miłością, którą Bóg ma dla nas; a przyjęcie Chrystusa danego nam w Eucharystia jest przyjęciem w naszym ciele i w naszej duszy największej Miłości, jaką Chrystus ofiaruje nam na ziemi: całkowitego oddania całej swojej Istoty., dla naszego zbawienia.

Podążając tą drogą i odnawiając naszą Wiarę, naszą Nadzieję i naszą Miłość, kontemplując Mękę i Śmierć Chrystusa, którą przeżywamy w Wielki Piątek, oraz w bolesnych tajemnicach Różańca Świętego, będziemy również doświadczać, w Duchu Świętym i z Najświętszą Dziewicą, radości Zmartwychwstania.



Ernesto Juliá, (ernesto.julia@gmail.com) | Wcześniej opublikowane w Religia Poufna.


Najczęściej zadawane pytania

- Jakie jest znaczenie Wielkiego Postu?

Wielki Post to 40 dni przed Wielkanocą, szczególny czas przygotowania się do najważniejszego święta chrześcijaństwa: Zmartwychwstania Jezusa. Ten okres refleksji i zmian został uznany przez Kościół w IV wieku za czas odnowy, pokuty i zbliżenia się do Boga.<br><br>W Katechizmie Kościoła Katolickiego (540) czytamy, że "Kościół jednoczy się każdego roku, podczas czterdziestu dni Wielkiego Postu, z Tajemnicą Jezusa na pustyni". Tak jak Jezus spędził 40 dni na pustyni, aby przygotować się do swojej misji, tak i my wykorzystujemy te dni, aby oczyścić nasze serca, wzmocnić nasze chrześcijańskie życie i żyć w postawie pokutnej. Jest to czas powrotu do podstaw, refleksji nad naszym życiem i wzmocnienia naszej relacji z Bogiem.

- Dlaczego Kościół obchodzi Wielki Post?

Kościół zaprasza nas do przeżywania Wielkiego Postu jako czasu duchowych rekolekcji, przestrzeni do zatrzymania się i refleksji. Jest to czas na wzmocnienie naszej relacji z Bogiem poprzez modlitwę i medytację, ale także na osobisty wysiłek, jako rodzaj "duchowego detoksu", w którym odkładamy na bok to, co nas od Niego oddala.

Ten wysiłek umartwienia (jak post lub jałmużna) jest czymś, o czym każdy decyduje w zależności od tego, co może dać, ale zawsze z hojnością. Wielki Post nie jest tylko wyrzeczeniem, ale okazją do wzrastania i przygotowania się na wielkie święto Wielkanocy: Zmartwychwstanie Jezusa. Jest to czas głębokiego nawrócenia, odnowy naszych serc i lepszego przygotowania do przeżycia Niedzieli Zmartwychwstania z radością i pokojem.

- Kiedy zaczyna się i kiedy kończy Wielki Post?

Wielki Post rozpoczyna się w Środę Popielcową i kończy tuż przed Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Jest to czas, w którym przygotowujemy się, w bardziej intensywny sposób, do przeżycia Wielkanocy.

- Jaki jest sens postu i abstynencji?

Post i abstynencja to sposoby, które Kościół proponuje nam, abyśmy wzrastali w duchu pokuty. Ale poza zewnętrznymi czynami ważne jest wewnętrzne nawrócenie. Nie chodzi tylko o to, co robimy na zewnątrz, ale o zmianę naszej postawy i zbliżenie się do Boga sercem. Jeśli nie ma wewnętrznej przemiany, post traci swój sens.<br><br>Oprócz postu od jedzenia, post może być doświadczany w szerszy sposób. Czasami post oznacza rezygnację z dobrych rzeczy, takich jak media społecznościowe, seriale, muzyka, a nawet niektóre wygody, jako ofiarę, aby bardziej skupić się na Bogu.

Ale post obejmuje również walkę z tymi nawykami lub postawami, które oddalają nas od Niego. Może to być "post" od złego nastroju, od zbyt częstego patrzenia na siebie w lustrze lub od pośpiechu podczas modlitwy. Chodzi o podejmowanie świadomych wysiłków w celu poprawy tych aspektów naszego życia, które nie pomagają nam zbliżyć się do Boga.

«Chrześcijanie w Pakistanie mają nadzieję na lepszą przyszłość».»

Abid Saleem jest księdzem ze zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, studiującym na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie. Chrześcijanie w Pakistan W wielu przypadkach dyskryminowani i prześladowani, mają nadzieję “na lepszą przyszłość”, mówi w swoim zeznaniu.

Katolicka rodzina składająca się z jedenaściorga rodzeństwa

"Jestem Abid Saleem, syn Saleema Masih i Mukhtaran Bibi. Urodziłam się w Toba Tek Singh, w Pakistanie, 26 czerwca 1979 roku, w katolickiej rodzinie liczącej jedenaścioro rodzeństwa (ośmiu chłopców i trzy dziewczynki). Jestem najmłodsza ze wszystkich. Moi rodzice są już w życiu niebieskim (niech ich dusze spoczywają w pokoju).

Kiedy zastanawia się nad swoim powołanie, wspomina wszystkie wydarzenia, które pomogły mu ją poznać. «Przede wszystkim, Czuję, że to było życzenie od dzieciństwa. Bardzo często chodziłem do kościoła i byłem ministrantem. W szkole, gdy pytano mnie, kim chciałbym zostać, moja odpowiedź była tylko jedna: zostać księdzem.

Po ukończeniu obowiązkowej edukacji, w 1996 roku myślał o zapisaniu się na uniwersytet. Był lipiec. Wtedy wydarzyło się coś, co naznaczyło jego życie: «Spotkałem nowicjusza Oblata Maryi Niepokalanej, który podzielił się ze mną i wyjaśnił mi charyzmat swojego zgromadzenia».

Kiedy miał zapisać się na uniwersytet, odbył rekolekcje powołaniowe u Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Rekolekcje, aby odkryć swoje powołanie

Miał on zostać zorganizowany program zawodowy Rekolekcje trwały trzy dni i Abid Saleem, nie zastanawiając się dwa razy, powiedział «tak, chcę w nich uczestniczyć“. ”Wraz ze mną w rekolekcjach wzięły udział cztery inne osoby. Wszyscy cieszyliśmy się programem i pokochaliśmy duchowość oblatów oraz ich sposób »ewangelizowania ubogich".

Po programie wrócili do domu i po kilku dniach czterech z nich otrzymało list z zaproszeniem do wstąpienia do seminarium. Abid Saleem i jego przyjaciel wstąpili do seminarium, ale po roku rozeznawania jego przyjaciel odkrył, że to nie jest jego powołanie i wycofał się, podczas gdy Abid kontynuował formację, która była dla niego bardzo wzbogacającym czasem, z wieloma znaczącymi doświadczeniami.

Stacja Misji Oblackich

Podczas pierwszego roku formacji seminaryjnej, wśród niektórych zajęć, które wykonywaliśmy, jedno było szczególnie interesujące. Pojechaliśmy do Derekabad, oblackiej stacji misyjnej. Jest to teren pustynny, na którym Oblaci wybudowali piękną grotę.. Praca tych braci w grocie była dla mnie inspirująca.

Innym wydarzeniem, które mnie poruszyło, był udział w święceniach kapłańskich brata ze zboru, pierwszych święceniach, w których kiedykolwiek uczestniczyłem. Ta uroczystość naprawdę wzmocniła również moje powołanie.

Od 1998 roku był w stanie rozpocząć studia na kierunku Filozofia Następnie został wysłany do Sri Lanki na prenowicjat i nowicjat, kolejne piękne doświadczenie międzynarodowości.

Pierwsze śluby złożył w 2003 roku. Po powrocie do Pakistanu ukończył studia teologiczne w National Catholic Institute of Theology. Śluby wieczyste złożył 22 sierpnia 2008 r. i został wyświęcony na kapłana. diakon następnego dnia.

I wreszcie 17 lutego 2009 r. w katedrze Sacred Heart w Lahore otrzymałem święcenia kapłańskie. Mój okres formacyjny był doskonały. Dziękuję Panu za wszystkich tych formatorów i nauczycieli, którzy uformowali mnie na prawdziwego sługę Bożego.

Praca duszpasterska i służba w diecezji po święceniach kapłańskich

Po jego zarządzanie, Jego biskup wysłał go do pracy w różnych parafiach, najpierw jako asystenta, a następnie jako proboszcza. Pracował z młodzieżą i wieloma innymi grupami. Współpracował również w Komisja Katechetyczna swojej diecezji. Założył biuro komisji katechetycznej w wikariacie Quetta.

W tym samym biurze prowadziłam również mały sklepik religijny. Z drugiej strony, zorganizował wiele programów dla nauczycieli religii i dla ludzi i pracował jako liturgista w Wikariacie. Byłem mistrzem ceremonii podczas liturgii wielu święceń kapłańskich, diakonatu i kandydatur.

W 2016 roku zdałam maturę (Bachelor of Arts) na Punjab University, Lahore. Przez ostatnie trzy lata pracowałem również jako rektor Junioratu Oblatów. Było to kolejne wzbogacające doświadczenie, choć trudne, ale starałam się jak najlepiej towarzyszyć studentom w ich duchowej podróży w celu rozeznania powołania.

«W naszym kraju jest wiele do zrobienia, ponieważ Boża trzoda wciąż rośnie, ale niewielu jest robotników, którzy by ją pielęgnowali».

Cristianos de Pakistan

Oficjalna nazwa naszej kongregacji to Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej a jego mottem jest “Ewangelizacja ubogich”. Zostało założone przez św. Eugeniusza de Mazenoda w 1816 r. i zatwierdzone 17 lutego 1826 r. przez papieża Leona XII.

Założycielem misji Oblatów w Pakistanie jest niemiecki ksiądz, wielebny ojciec Lucian Smith, który był wówczas prowincjałem prowincji Colombo na Sri Lance. To on wysłał trzech Oblatów do Pakistanu w 1971 roku. Było tam wielu misjonarzy oblatów z całego świata, ale głównie ze Sri Lanki.

Pakistańscy chrześcijanie w obliczu muzułmańskiej większości

Pakistan jest dziewiątym co do wielkości krajem Azji. Graniczy z Morzem Arabskim, Chinami, Afganistanem, Iranem i Indiami. Mohammad Ali Jinnah jest założycielem Pakistanu, który uzyskał niepodległość 14 sierpnia 1947 roku.

Kraj zajmuje powierzchnię 881 913 km2 i dzieli się na cztery prowincje: Pendżab, Sindh, Balochistan i Khyber Pakhtunkhwa. Językiem narodowym kraju jest Urdu, a językiem urzędowym - angielski. Pakistan liczy około 211 819 886 obywateli. 

Muzułmanie stanowią większość - 95 % populacji. Ale w Chrześcijanie są jedną z największych mniejszości religijnych w Pakistanie z 2 % populacji, Około połowa to katolicy, a połowa to protestanci.

Bardzo złe warunki

ma długą historię w Azji Południowej, chociaż wielu pakistańskich chrześcijan to potomkowie niskokastowych hindusów, którzy nawrócili się pod brytyjskimi rządami kolonialnymi, aby uniknąć dyskryminacji kastowej.

Chrześcijanie w Pakistanie są w większości bardzo biedniSą zatrudniani przy pracach prostych, takich jak sprzątaczki, robotnicy i kombajniści. Mimo to wnieśli oni znaczący wkład w rozwój sektora społecznego kraju, szczególnie w budowę placówek edukacyjnych, szpitali i ośrodków zdrowia w całym Pakistanie.

Jednak, podobnie jak inne mniejszości religijne, Chrześcijanie w całej historii spotykali się z dyskryminacją i prześladowaniami.W dalszym ciągu doświadczają oni ukierunkowanej przemocy i innych nadużyć, w tym zawłaszczania ziemi na obszarach wiejskich, uprowadzeń i przymusowych konwersji, a także wandalizmu domów i kościołów. Dziś nadal są ofiarami przemocy i innych nadużyć, w tym zawłaszczania ziemi na obszarach wiejskich, uprowadzeń i przymusowych konwersji, wandalizmu domów i kościołów.

«Mimo wszystko chrześcijanie w Pakistanie mają nadzieję na lepszą przyszłość» - zwierzył się Abid Saleem. Modlimy się, aby Bóg Wszechmogący przyniósł pokój i harmonię do tego kraju i aby ludzie mogli cieszyć się pełnią życia.

«Chrześcijanie w Pakistanie nadal doświadczają ukierunkowanej przemocy i innych nadużyć».

Oblaci w Pakistanie

Pracowali w parafiach i wyróżniali się zakładaniem Podstawowych Wspólnot Chrześcijańskich. Później pomyśleli również o rozpoczęciu programu formacyjnego. Obecnie mamy trzy główne domy formacyjne: juniorat, filozofat i scholastykat.

Pracujemy głównie w ośmiu ubogich parafiach w pięciu diecezjach. Chrystus zaprasza nas do naśladowania Go i dzielenia się swoją misją poprzez słowo i pracę. Naszym głównym celem jest edukacja w szkołach, z młodzieżą, a przede wszystkim docieranie do ludzi, którzy są daleko od Boga.

Szkolenie w Rzymie do pracy misyjnej

Teraz jego przełożony wysyła go do Rzymu na dalsze studia liturgiczne. «Moim przyszłym celem jest praca jako misjonarz».

Za tę wspaniałą możliwość odbycia szkolenia na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża, a następnie powrotu do swojego kraju i podzielenia się całym dobrem, które otrzymał, może tylko podziękować dobroczyńcom Fundacji CARF: «Niech Bóg błogosławi was za wszystko, co robicie dla Kościoła powszechnego, ale także dla nas, maluczkich, którzy jesteśmy ziarnem w ręku Pana, w krajach, w których sam fakt nazywania siebie chrześcijaninem może spowodować śmierć».


Gerardo FerraraAbsolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej.
Odpowiedzialny za społeczność studencką na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.


Jakie są kluczowe części testamentu solidarnego?

Kiedy myślimy o sporządzeniu testamentu, pierwszą rzeczą, która przychodzi nam do głowy, jest zwykle rodzina, majątek, bezpieczeństwo pozostawienia wszystkiego w porządku. Ale testament solidarnościowy to znacznie więcej niż dokument prawny: to także okazja do pozostawienia śladu poza naszym życiem, nadania ciągłości naszym wartościom i zasiania ziaren przyszłości.

W Fundacji CARF wierzymy, że solidarny testament jest pomostem między życiem, które przeżyliśmy, a wpływem, jaki chcemy pozostawić. Każda osoba, która w swoim testamencie zawrze zapis na rzecz Fundacji CARF, przyczynia się do czegoś transcendentalnego: integralnej formacji seminarzystów i księży diecezjalnych na całym świecie, którzy jutro będą prowadzić parafie, sprawować Eucharystię i nieść nadzieję tym, którzy jej najbardziej potrzebują.

Aby jednak spokojnie podjąć tę decyzję, konieczne jest zrozumienie, jak działa testament w Hiszpanii i jakie są jego części składowe. Dobra znajomość tych kwestii prawnych pozwoli Państwu na wybrać najlepszą formułę dla swoich bliskich, a także, jeśli Państwo sobie tego życzą, wesprzeć cel, który wykracza poza czas, taki jak Fundacja CARF.

Kluczowe dane przy sporządzaniu testamentu solidarności

Spadkodawca: ten, kto kształtuje swoje dziedzictwo

Spadkodawca to osoba, która sporządza testament., Osoba, która wyraża swoją wolę co do tego, w jaki sposób jej majątek, prawa i obowiązki mają zostać rozdzielone po jej śmierci. Zgodnie z Hiszpański kodeks cywilny (art. 662 i nast.), Testament może sporządzić wyłącznie osoba posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych i działająca swobodnie.

Prawo zawsze chroni przymusowych spadkobierców poprzez tak zwane legalne dziedziczenie, ale pozostawia jedną trzecią swobodnej dyspozycji, którą spadkodawca może przeznaczyć na kogokolwiek zechce, w tym na instytucje o transcendentnych i solidarnych celach, takie jak Fundacja CARF. To właśnie w tej przestrzeni testament lub dziedzictwo solidarności ma pełny sens.

Alumnos UNAV formulario de contacto de la Fundación CARF
Grupa seminarzystów z Bidasoa na Uniwersytecie Nawarry.

Spadkobierca uniwersalny: kto zajmuje Pana/Pani miejsce w prawie

Powszechny spadkobierca to osoba - lub instytucja - która otrzymuje cały Pana/Pani spadek, wraz z jego majątkiem, prawami i obowiązkami. Prawo hiszpańskie definiuje spadkobiercę jako osobę, która wstępuje “w ogół spadkobierców” (art. 657 i 661 kodeksu cywilnego). Oznacza to, że spadkobierca prawnie zajmuje Pana/Pani miejsce: otrzymuje Pana/Pani majątek, ale jest również odpowiedzialny za wszelkie istniejące długi.

Spadkobierca może być jedynym spadkobiercą lub może dzielić spadek między kilku spadkobierców (współspadkobierców). Jeśli niczego Pan/Pani nie określi, Pana/Pani spadkobiercy przymusowi (zstępni, wstępni lub małżonkowie, w zależności od przypadku) będą dziedziczyć z mocy prawa. Jeśli jednak zdecyduje się Pan/Pani pozostawić swój testament w aktach, może Pan/Pani sporządzić testament otwarty przed notariuszem i ustalić, kto zajmie to centralne miejsce.

testamento-solidario-legado-fundacioncarf

Współspadkobiercy: kiedy dzielą Państwo spadek

Jeśli chcą Państwo podzielić swój spadek pomiędzy kilka osób lub instytucji, wówczas mówimy o współspadkobiercy. Każdy z nich otrzymuje udział w całym spadku, w proporcji ustalonej przez Państwa. Wszyscy mają zarówno prawa, jak i obowiązki wynikające ze spadku, a podział będzie konieczny, aby konkretnie rozdzielić aktywa.

To właśnie tutaj postać księgowy-partner, kto może zostać wskazany w testamencie, aby uniknąć konfliktów i przyspieszyć podział. W ten sposób, nawet jeśli jest kilku współspadkobierców o różnych interesach, profesjonalista lub zaufana osoba będzie w stanie zarządzić podział w sposób sprawiedliwy i zgodny z Państwa wolą.

Zapisobiercy: określona nieruchomość dla określonej osoby

Zapisobierca różni się od spadkobiercy. Podczas gdy spadkobierca otrzymuje cały spadek (lub jego proporcjonalną część), zapisobierca otrzymuje cały spadek (lub jego proporcjonalną część), a zapisobierca otrzymuje cały spadek (lub jego proporcjonalną część). Zapisobierca otrzymuje określony składnik majątku, określone prawo lub określoną kwotę pieniędzy. Prawo definiuje tę osobę jako następcę “w charakterze prywatnym” (art. 881 Kodeksu cywilnego).

testamento-solidario-legado-fines-fundacioncarf

Kluczową cechą jest to, że zapisobierca nie ponosi odpowiedzialności za długi spadkowe; Otrzymuje on tylko to, co zostało mu pozostawione. Potrzebuje on jednak spadkobiercy lub wykonawcy testamentu, aby przekazać mu zapisany majątek, chyba że spadkodawca postanowił inaczej. 

Liczba ta jest szczególnie interesująca, gdy chcą Państwo wesprzeć cel charytatywny bez wpływu na resztę majątku rodzinnego. W rzeczywistości jest to najczęstszy sposób uwzględnienia Fundacji CARF w testamencie.

Wykonawca i księgowy-wykonawca: osoby zajmujące się Państwa testamentem

Testament umożliwia również wyznaczenie zaufanych osób, które dopilnują wykonania Państwa postanowień. Wykonawca testamentu to osoba odpowiedzialna za wykonanie Pana/Pani testamentu, w sposób ogólny lub w odniesieniu do określonych aspektów. (art. 892-911 kodeksu cywilnego). Może Pan/Pani powołać jedną lub więcej osób i ustalić okres, przez jaki będą one pełnić swoje funkcje.

Ze swojej strony, księgowy-partidor jest odpowiedzialny za podział spadku pomiędzy spadkobierców i zapisobierców zgodnie z Pana/Pani życzeniem. Jego rola jest kluczowa, gdy istnieje kilku współspadkobierców i różne aktywa do podziału. Nawet jeśli nie wyznaczyli Państwo takiej osoby, prawo zezwala notariuszowi lub prawnikowi wymiaru sprawiedliwości na wyznaczenie księgowego-partidora dativo w celu uniknięcia zatorów (art. 1057 kodeksu cywilnego).

Dzięki nim testament nie tylko wyraża Państwa wolę, ale także zapewnia jej skuteczne wykonanie, unikanie kłótni i zapewnienie spokoju w rodzinie.

Seminaristas atienden en clase de Teología en las Facultades Eclesiásticas de la Universidad de Navarra
Seminarzyści uczęszczają na zajęcia z teologii na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry.

Wartość dziedzictwa solidarności

Poza kwestiami prawnymi, podstawową cechą testamentu jest to, że Proszę zastanowić się nad tym, kim Pan/Pani jest i jaki ślad chce Pan/Pani pozostawić po swojej śmierci. Włączając Fundację CARF jako zapisobiercę, przekształcają Państwo akt prawny w trwały i transcendentny akt zaangażowania, wiary i nadziei na przyszłość Kościoła na całym świecie.

Jak Państwa dziedzictwo nabiera kształtu w Fundacji CARF

Państwa zapis zostanie w całości przeznaczony na integralną formację seminarzystów i księży diecezjalnych oraz zakonników i zakonnic z całego świata, aby po powrocie do swoich krajów mogli nadal formować innych i czynić wiele dobra w swoich diecezjach.

Ponieważ Fundacja CARF jest fundacją non-profit, zapisy są zwolnione z podatku od spadków i darowizn. Oznacza to, że każde ofiarowane euro, nieruchomość lub przedmiot są przekształcane w pomoc w nauce, utrzymaniu, formacji integralnej i wspieraniu powołań, które będą towarzyszyć milionom ludzi.

Państwa hojność przekłada się na żywsze parafie, większe wzbogacenie formacyjne każdego wiernego, sakramenty, które mogą być udzielane tam, gdzie są najbardziej potrzebne, oraz wspólnoty, które odnajdują w kapłanach żywą obecność Chrystusa.

Krótko mówiąc, jest to sposób na zapewnienie, że Pana życie będzie nadal przynosić owoce, gdy Pana już nie będzie. przekształcić Państwa hojność w dziedzictwo solidarności, które wzmocni przyszłość Kościoła.



Bazylika Świętego Piotra świętuje 400. rocznicę powstania

Położona w samym sercu Watykanu i zbudowana przez Bramantego, Michała Anioła i Berniniego Bazylika Świętego Piotra jest centrum chrześcijaństwa i jednym z największych dzieł renesansu. Stolica Apostolska zainicjowała niedawno kilka wydarzeń upamiętniających 400. rocznicę jej poświęcenia.

Bazylika św. Piotra to dzieło sztuki i wiary, w które nikt nie wątpi. Jej budowa, która trwała ponad sto lat (1506-1626), reprezentuje przejście i kulminację stylu renesansowego i barokowego.

W 1626 roku wielka bazylika wzniesiona nad grobem apostoła Piotra została oficjalnie konsekrowana. Cztery wieki później, w 2026 roku, Bazylika Świętego Piotra obchodzi swoje 400. urodziny jako jeden z najbardziej wpływowych budynków w historii zachodniej architektury.

Od Bramantego do Berniniego: dziedzictwo nowoczesnej architektury

Obecna bazylika zastąpiła stary kościół konstantyński z IV wieku. Projekt oficjalnie rozpoczął się w 1506 roku z inicjatywy papieża Juliusza II, który zlecił jego zaprojektowanie Donato Bramante.

W ciągu ponad stu lat prac budowlanych budynek przeszedł przez ręce decydujących architektów: Michał Anioł, który na nowo zdefiniował kopułę i nadał zespołowi ostateczną monumentalność; Carlo Maderno, odpowiedzialny za obecną fasadę i podłużne przedłużenie, które przekształciło kościół w krzyż łaciński; oraz Gian Lorenzo Bernini, Jest on autorem imponującego baldachimu z brązu pod kopułą oraz projektu eliptycznego placu, który obejmuje pielgrzymów.

Historia, którą można poznać online

Konsekracja miała miejsce 18 listopada 1626 roku.. Od tego czasu kościół św. Piotra był sceną koronacji papieskich, wielkich uroczystości publicznych, historycznych pogrzebów i kluczowych momentów we współczesnej historii.

Z okazji tej rocznicy mogą Państwo na nowo odkryć historię San Pedro dzięki dostępnym zasobom cyfrowym:

Żywe muzeum: sztuki, przestrzeni i doświadczeń

Bazylika stanowi kompendium sztuki europejskiej z XVI i XVII wieku. Kopuła Michał Anioł 136-metrowy baldachim stał się wzorem dla niezliczonych późniejszych kościołów. Baldachim Berniniego wprowadził barokowy język, który dialoguje z kolosalną skalą budynku. W bocznych kaplicach znajdują się rzeźby, mozaiki i pomniki pogrzebowe, które odzwierciedlają pięć wieków historii.

Rysunek H. W. Brewera z 1891 r. przedstawiający stan bazyliki w latach 1483-1506.

Aby uczcić rocznicę, program prezentowany w lutym 2026 r. obejmuje wystawę poświęconą fazom projektowania i budowy świątyni, od pierwszych szkiców Bramantego do jej ukończenia w XVII wieku. Celem jest pokazanie procesu twórczego stojącego za dziełem, które bardziej niż budynkiem, było ciągłym eksperymentem architektonicznym przez ponad sto lat.

Ponadto 20 lutego dodano nową drogę krzyżową autorstwa szwajcarskiego artysty Manuela Dürra, integrując współczesną twórczość z historyczną przestrzenią, co zdarzało się okresowo na przestrzeni wieków.

Co to za projekt? Poza widzialnym

W 2025 r. bazylika przyjęła ponad 30 milionów pielgrzymów, co jest rekordową liczbą ze względu na Jubileusz Nadziei. Rocznica była okazją do wzmocnienia zarządzania przepływami za pośrednictwem systemu rezerwacji zintegrowanego z oficjalną stroną internetową.

Ponadto aplikacja mobilna będzie oferować symultaniczne tłumaczenie liturgii, śpiewów i czytań w 60 językach, ułatwiając bardziej wciągające i uporządkowane doświadczenie. Otwarte zostaną również nowe obszary kompleksu, takie jak kopuły gregoriańska i klementyńska oraz taras biegnący wokół trzech absyd.

Proszę wyświetlić ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Vatican News en español (@vaticannews.es)

Jednym z najbardziej przyciągających uwagę projektów z okazji 400-lecia jest Poza widzialnym, kompleksowy cyfrowy model zabytkowego kompleksu. Jest to projekt technologiczny i konserwatorski promowany przez Fabbrica di San Pietro i ENI, we współpracy z Microsoft.

W ciągu 18 miesięcy pracy i ponad 4500 godzin gromadzenia danych, 80 000 metrów kwadratowych bazyliki zostało zeskanowanych cyfrowo.

400 lat później

Niewiele budynków może poszczycić się tym, że przez cztery stulecia kształtowały wizualną tożsamość miasta i jednocześnie historię sztuki zachodniej. Bazylika Świętego Piotra to nie tylko symboliczne centrum Watykanu; to synteza wiary, architektury, rzeźby, inżynierii i urbanistyki.

Piotra ma 400 lat, nie jako relikwia, ale jako żywy budynek: przestrzeń, w której historia, sztuka i technologia nadal prowadzą dialog pod tą samą kopułą, którą Michał Anioł wyobraził sobie ponad pięć wieków temu.

Czym jest Katedra Świętego Piotra?

Każdego 22 lutego Kościół katolicki obchodzi święto św. Katedra św., Rola papieża jako następcy św. Piotra i jego misja przewodzenia wiernym w wierze i jedności, głoszona przez Leona XIV od początku jego pontyfikatu, są podkreślane przy tej szczególnej okazji.

To dzień, który wzywa nas do spojrzenia z większą miłością na Papieża, który sprawuje swoje pokorne przywództwo w czasach, które niektórzy określają jako trudne; wzywa nas do kroczenia fortes in fide.

Obchody Katedra św. staje się okazją do zjednoczenia w modlitwie i umocnienia naszej wiary. Krzesło symbolizuje nauczanie i przewodnictwo, które Papież oferuje Kościołowi i wszystkim wiernym.

The Cathedra Sancti Petri Apostoli zgodnie z tradycją uważany jest za biskupie krzesło św. Piotra. Jest to starożytny drewniany tron - symbol prymatu i magisterium papieża - ozdobiony tablicami z kości słoniowej przedstawiającymi prace Herkulesa i fryzami z kości słoniowej z okresu karolińskiego (IX w.).

Aby jeszcze bardziej go uświetnić, architekt Gian Lorenzo Bernini Stworzył okazały pomnik z pozłacanego brązu, który został ukończony w 1666 roku, po dziesięciu latach trudnej i kosztownej pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o odlewanie posągów i elementów z brązu, które ważyły 74 tony. Nad tronem zawierającym relikwię dwa anioły trzymają papieskie insygnia: klucze i tiarę. Całość osiąga wysokość 14,74 metra.

Gdzie znajduje się grób św.

Oryginalny grób św. Piotra Apostoła znajduje się w kościele św. dokładnie pod ołtarzem głównym Bazyliki Świętego Piotra. Nie jest widoczny gołym okiem, ale znajduje się w głębokim podziemnym poziomie, który można zwiedzać w bardzo ograniczony sposób, znany jako Nekropolia Watykańska, Znajduje się poniżej poziomu grot watykańskich (gdzie pochowana jest większość papieży).

Pod obecnym ołtarzem głównym archeolodzy w latach sześćdziesiątych XX wieku znaleźli małą edikulę (świątynię) z II wieku, która została zbudowana przed pomalowaną na czerwono ścianą. Znajdowało się na niej graffiti w starożytnej grece, które głosiło Petros eni (Peter jest tutaj).

W sekretnej niszy w czerwonej ścianie znaleziono kości należące do krzepkiego mężczyzny w wieku około 60-70 lat. Kości były mocno inkrustowane ziemią i owinięte w purpurową tkaninę haftowaną złotą nicią (znak wielkiego szacunku). Po latach badań kryminalistycznych, w 1968 roku papież Paweł VI oficjalnie ogłosił, że szczątki mogą być przekonująco uznane za autentyczne szczątki św.

Dostęp do Scavi Watykan jest wysoce ograniczona (tylko około 250 odwiedzających dziennie) w celu ochrony mikroklimatu i warunków panujących w ruinach. Rezerwacji należy dokonywać z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, wysyłając formularz lub wiadomość e-mail na adres Ufficio Scavi (Biuro Wykopalisk Fábrica de San Pedro).

Jeśli chodzi o szczegóły operacyjne, wycieczka trwa około 90 minut. Jest to zamknięta przestrzeń, nieco gorąca i wilgotna, nieodpowiednia dla osób z klaustrofobią. Dzieci poniżej 15 roku życia nie mają wstępu, a fotografowanie nie jest dozwolone.

Groty Watykańskie

Groty Watykańskie znajdują się tuż pod posadzką obecnej Bazyliki Świętego Piotra. Aby mogli się Państwo zorientować, fizycznie zajmują one poziom pośredni między obecną katedrą a starymi ruinami nekropolii.

Krótko mówiąc, podłoga Grot Watykańskich jest oryginalną podłogą bazyliki, którą cesarz Konstantyn zbudował w IV wieku.

Rozległa krypta w grotach watykańskich służy jako cmentarz papieski. Znajdują się tam groby i kaplice ponad 90 papieży (w tym m.in. błogosławionego Jana Pawła I, Piusa XII, św. Pawła VI), a także niektórych królów, królowych i szlachciców, którzy wyróżniali się wsparciem dla Kościoła katolickiego (np. królowej Szwecji Krystyny). Początkowo znajdował się tam grób świętego Jana Pawła II, który został przeniesiony po jego beatyfikacji, aby ułatwić wiernym odwiedziny i modlitwę. Obecnie znajduje się on po lewej stronie Piety Michała Anioła.



Rozbrajanie pokoju i wierności

Wśród nauk papieża Leona XIV w ciągu ostatnich kilku tygodni, w następstwie Jubileusz Nadziei, skupiamy się na jego Orędzie na 59 Światowy Dzień Pokoju, który wyznacza początek roku 2026, i jego list apostolski “Lojalność, która generuje przyszłość”z okazji 60. rocznicy wydania dekretów Rady Optatam totius Presbyterorum ordinis.

Rewolucja rozbrajającego pokoju

Orędzie Leona XIV na Światowy Dzień Pokoju (1 stycznia 2026 r.) nosi tytuł: «Pokój niech będzie z wami wszystkimi: ku pokojowi ‘rozbrojonemu i rozbrajającemu’». Jest to bezpośrednie i rozszerzone echo pierwszych słów, które wypowiedział, gdy wyszedł na balkon Bazyliki Świętego Piotra w Watykanie (8 maja 2025 r.).

Pokój przyniesiony przez zmartwychwstałego Chrystusa - zauważa we wstępie - nie jest zwykłym życzeniem, ale «przynosi ostateczną zmianę w tym, który go otrzymuje, a tym samym w całej rzeczywistości» (por. Ef 2, 14). Misja chrześcijańska, która obejmuje pokój z jego świetlistym aspektem w odniesieniu do ciemności i niejasności konfliktów, trwa nadal. Dzięki głoszeniu następców apostołów i impulsowi tak wielu uczniów Chrystusa jest to “najbardziej cicha rewolucja”.

Pokój przyniesiony przez zmartwychwstałego Chrystusa - zauważa we wstępie - nie jest zwykłym życzeniem, ale «przynosi ostateczną zmianę w tym, który go otrzymuje, a tym samym w całej rzeczywistości» (por. Ef 2, 14). Misja chrześcijańska, która obejmuje pokój z jego świetlistym aspektem w odniesieniu do ciemności i niejasności konfliktów, trwa nadal. Dzięki głoszeniu następców apostołów i impulsowi tak wielu uczniów Chrystusa jest to «najbardziej cicha rewolucja».

paz desarmante papa león XIV  fidelidad

Chrystus przynosi “nieuzbrojony pokój” ponieważ w obliczu konfliktu i przemocy On przynosi inną drogę. “Proszę schować miecz”, Mówi do Piotra (J 18:11; por. Mt 26:52). 

«Pokój Jezusa Zmartwychwstałego jest nieuzbrojony - potwierdza Papież - ponieważ Jego walka była nieuzbrojona w konkretnych okolicznościach historycznych, politycznych i społecznych. Chrześcijanie, razem, muszą proroczo stać się świadkami tej nowości, pamiętając o tragediach, w których tak często stawali się współwinni». 

Nieuzbrojona “walka

Zamiast tego Jezus proponuje drogę - protokół, jak nazwał to papież Franciszek - miłosierdzia (por. Mt 25, 31-46). 

Paradoksalnie, dziś «w relacjach między obywatelami a rządzącymi fakt, że nie jesteśmy wystarczająco przygotowani do wojny, do reagowania na ataki, do reagowania na agresję, zaczął być postrzegany jako wada. 

Ale to tylko wierzchołek góry lodowej głębszego i bardziej rozpowszechnionego globalnego problemu: powszechnego lLogika uzasadniająca strach i dominację. «Rzeczywiście, odstraszająca siła władzy, a w szczególności odstraszanie nuklearne, ucieleśnia irracjonalność relacji między narodami opartych nie na prawie, sprawiedliwości i zaufaniu, ale na strachu i dominacji siły. 

Niech etyka weźmie górę nad interesami ekonomicznymi.

To nie jest kwestia, mówi Leon XIV, zaprzeczania niebezpieczeństwom, które czyhają na nas z powodu dominacji innych. Jest to kwestia, po pierwsze, kosztów zbrojenia, wraz z interesami gospodarczymi i finansowymi, które się z tym wiążą. Po drugie, i bardziej fundamentalnie, istnieje poważny problem kulturowy wpływający na politykę edukacyjną. Droga słuchania, spotkania i dialogu, zgodnie z zaleceniami Soboru Watykańskiego II (por. Gaudium et spes, 80).

Konieczne jest zatem, z jednej strony, «potępienie ogromnej koncentracji prywatnych interesów gospodarczych i finansowych, które popychają państwa w tym kierunku». A jednocześnie zachęcać do «budzenia sumień i krytycznego myślenia» (por. Fratelli tutti, 4).  

Papież prosi nas, abyśmy połączyli siły, «aby wzajemnie przyczyniać się do rozbrajającego pokoju, pokoju zrodzonego z otwartości i ewangelicznej pokory». A wszystko to, uwaga, nie tylko jako odpowiedź etyczna, ale także z uwagą na wiarę chrześcijańską, która promuje jedność. 

Promowanie wzajemnego zaufania

Po pierwsze, z chrześcijańskiego punktu widzenia dobroć jest rozbrajająca. Być może dlatego Bóg stał się dzieckiem. Bóg chciał przyjąć naszą kruchość; podczas gdy my, jak zauważył papież Franciszek, nie jesteśmy tak delikatni, "Często mamy tendencję do zaprzeczania granicom i unikania delikatnych i zranionych ludzi, którzy mają moc kwestionowania kierunku, jaki obraliśmy jako jednostki i jako społeczność.(Francisco, List do redakcji “Corriere della Sera”, 14-III-2025). 

W swojej magna carta chrześcijańskiej myśli na temat pokoju (encyklika Pacem in terris, 1963), św. Jan XXIII przedstawił propozycję «integralnego rozbrojenia», opartego na «odnowie serca i inteligencji".". W tym celu, potwierdza teraz Leon XIV, logika strachu i wojny musi zostać zastąpiona wzajemnym zaufaniem między ludami i narodami, bez poddawania się tendencji do "przekształcić nawet myśli i słowa w broń». 

Religie, mówi papież Leon XIV, muszą pomóc w podjęciu tego kroku, a nie odwrotnie: zastąpić wiarę walką polityczną do tego stopnia, że - jak jasnowidząco potępia - «błogosławi nacjonalizm i religijnie usprawiedliwia przemoc i walkę zbrojną».

Z tego powodu, zwracając się przede wszystkim do wierzących, proponuje: «wraz z działaniem coraz bardziej konieczne jest kultywowanie modlitwy, duchowości, dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego jako dróg pokoju i języków spotkania między tradycjami i kulturami"."

A to ma przełożenie edukacyjne: aby każda wspólnota chrześcijańska stała się domem pokoju i szkołą pokoju, "gdzie uczymy się rozładowywać wrogość poprzez dialog, gdzie praktykuje się sprawiedliwość i zachowuje przebaczenie; dziś bardziej niż kiedykolwiek konieczne jest pokazanie, że pokój nie jest utopią, poprzez uważną i generatywną kreatywność duszpasterską».

Oczywiście, dodaje następca Petera, jest to szczególnie prawdziwe w przypadku polityków: «.«Eto rozbrajająca ścieżka dyplomacji, mediacji, prawa międzynarodowego, której niestety przeczą coraz częstsze przypadki łamania ciężko wypracowanych porozumień, w kontekście, który wymagałby nie delegitymizacji, ale raczej wzmocnienia instytucji ponadnarodowych».

Rozbrajanie serca, umysłu i życia

W nawiązaniu do swoich poprzedników, Leon XIV potępił pragnienie dominacji i nieograniczonego rozwoju poprzez sianie rozpaczy i wzbudzanie nieufności, nawet w ukryciu za obroną pewnych wartości.

«Do tej strategii - proponuje jako owoc Jubileuszu Nadziei - »musimy przeciwstawić rozwój świadomych społeczeństw obywatelskich, form odpowiedzialnego stowarzyszenia, doświadczeń uczestnictwa bez przemocy, praktyk sprawiedliwości naprawczej na małą i dużą skalę". Wszystko to, w oparciu o racje zarówno antropologiczne, jak i teologiczne, w horyzoncie ludzkiego braterstwa (por. Leon XIII, Rerum novarum, 35).

Papież konkluduje, że wymaga to przede wszystkim od wierzących, aby «na nowo odkryli siebie jako pielgrzymów i rozpoczęli w sobie rozbrojenie serca, umysłu i życia, na które Bóg nie będzie zwlekał z odpowiedzią - darem pokoju - wypełniając swoje obietnice» (por. Iz 2, 4-5). 

Owocna kapłańska wierność

List apostolski Lojalność, która generuje przyszłość, podpisany przez Leona XIV w dniu 8 grudnia 2025 r., został opublikowany pod koniec grudnia.

Już w tytule zawarta jest propozycja skierowana do kapłanów i sprecyzowana na początku: «Wytrwać w misji". apostolski daje nam możliwość stawiania sobie pytań o przyszłość posługi i pomagania innym w dostrzeganiu radości powołania kapłańskiego» (n. 1). Owocna wierność“ jest darem, który jest rozumiany i przyjmowany w ramach Kościoła i jego misji. Jednocześnie posługa kapłańska ma do odegrania ważną rolę w upragnionej odnowie Kościoła (zob. Optatam totius, Proem). 

Stąd zaproszenie Leona XIV do ponownego przeczytania dekretów soborowych Optatam totius y Presbyterorum ordinis, gdzie chciano potwierdzić tożsamość kapłańską, a jednocześnie otworzyć posługę na nowe perspektywy pogłębienia doktrynalnego. Ponowne odczytanie, które musi być oświecone faktem, że po Soborze «Kościół był prowadzony przez Ducha Świętego, aby rozwijać soborowe nauczanie o swojej naturze". komunalny zgodnie z formą synodalną i misyjną» (n. 4). 

Utrzymywanie Bożego daru przy życiu i troska o braterstwo

W obliczu bolesnych zjawisk, takich jak nadużycia lub porzucenie posługi przez niektórych kapłanów, papież podkreśla potrzebę wielkodusznej odpowiedzi na otrzymany dar (por. 2 Tm 1, 6). Podstawą musi być “naśladowanie Chrystusa", przy wsparciu integralnej i ciągłej formacji. W tej formacji, począwszy od etapu seminarium, podkreśla się aspekt “afektywny” (uczenie się kochania jak Jezus), ludzką dojrzałość i duchową solidność.

«Nie można osiągnąć komunii, synodalności i misji, jeśli pokusa autoreferencyjności w sercach kapłanów nie ustąpi logice słuchania i służby» (n. 13). W ten sposób będą oni skuteczni w swojej “służbie” Bogu i powierzonemu im ludowi.

W ramach fundamentalnego braterstwa, które powstaje w chrześcijanach w wyniku chrztu, istnieje w kapłanach, poprzez sakrament święceń, szczególna więź braterska, która jest darem i zadaniem. Tak wyraża to Sobór: «Każdy jest zjednoczony z innymi członkami prezbiteratu szczególnymi więzami miłości apostolskiej, posługi i braterstwa» (Presbyterorum ordinis 8). 

Papież mówi, że oznacza to przede wszystkim ze strony wszystkich «przezwyciężenie pokusy indywidualizmu» (n. 15) i wezwanie do braterstwa, którego korzenie tkwią w jedności wokół biskupa. Instytucjonalnie konieczne jest promowanie równości ekonomicznej, zabezpieczenia na wypadek choroby i starości, wzajemnej opieki, a także «możliwych form życia wspólnego», które sprzyjają kultywowaniu życia duchowego i intelektualnego, unikając możliwych niebezpieczeństw samotności (por. Presbyterorum ordinis 8). 

Kapłaństwo i synodalność dla misji

Zachęca kapłanów do udziału w trwających procesach synodalnych, odnosząc się do Dokument końcowy synodu na temat synodalności: «Wydaje się konieczne, aby we wszystkich Kościołach partykularnych zostały podjęte odpowiednie inicjatywy umożliwiające kapłanom zapoznanie się ze wskazaniami tego Dokumentu i doświadczenie owocności synodalnego stylu pracy. Kościół" (n. 21 listu).

Jeśli chodzi o kapłanów, musi się to przejawiać w ich duchu służby i bliskości, gościnności i słuchania. Muszą odrzucić wyłączne przywództwo, wybierając zamiast tego drogę kolegialności i współpracy z innymi wyświęconymi szafarzami i całym Ludem Bożym. Konieczne jest - podkreśla - unikanie utożsamiania autorytetu sakramentalnego z władzą, co prowadziłoby do stawiania kapłana ponad innymi (por. Evangelii gaudium, 104). 

W odniesieniu do misji: “Tożsamość księży konstytuuje się wokół ich ‘bycia dla’ i jest nierozerwalnie związana z ich misją.” (n. 23 listu). 

Papież ostrzega przed nowym księża w obliczu dwie pokusy: aktywizm (dający pierwszeństwo temu, co się robi, przed tym, kim się jest) i ciszę (związaną z lenistwem i defetyzmem). Wskazuje na miłość duszpasterską jako zasadę jednoczącą życie kapłańskie (por. Pastores dabo vobis, 23). W ten sposób «każdy kapłan może znaleźć równowagę w codziennym życiu i umieć rozeznać, co jest korzystne, a co właściwe dla posługi, zgodnie ze wskazaniami Kościoła» (n. 24). 

W ten sposób będzie mógł znaleźć harmonię między kontemplacją i działaniem oraz mądrość, by zniknąć, kiedy i jak mu to odpowiada, pośród kultury, która wywyższa ekspozycję medialną. Będzie mógł promować jedność z Bogiem i braterstwo oraz zaangażowanie ludzi w służbie działalności kulturalnej, społecznej i politycznej, jak zaproponowano w Dokumencie końcowym Synodu (por. nn. 20, 50, 59 i 117).

Odnosząc się do przyszłości i w obliczu braku powołań, Leon XIV proponuje modlitwę i rewizję praktyki duszpasterskiej, aby odnowić zarówno troskę o istniejące powołania, jak i powołanie w kontekście młodzieży i rodziny.


Pan Ramiro Pellitero IglesiasProfesor teologii pastoralnej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Nawarry.

Opublikowano w Kościół i nowa ewangelizacja oraz w Omnes.