"Moje powołanie do kapłaństwa było prawdziwym dziełem Boga".

Powołanie Nataniela do kapłaństwa zrodziło się w najbardziej nieoczekiwanej sytuacji, ponieważ jego ojciec należał do religii Kimbanguist, afrykańskiego nurtu religijnego pochodzącego z Angoli, założonego w 1921 roku przez Simão Tocoznany jako prorok Kimbangu.

Wiara ta łączy elementy chrześcijaństwa, zwłaszcza protestantyzmu, z tradycyjnymi afrykańskimi praktykami i wierzeniami. Kimbanguiści wierzą w najwyższego Boga, znaczenie proroków i duchowe uzdrowienie. Promują jedność, pokój i sprawiedliwość społeczną, a wyróżnia ich nacisk na walkę z uciskiem i dyskryminacją rasową. Religia ma silny wpływ w Angoli i innych częściach Afryki. Jednak opatrznościowa ścieżka doprowadziła Nataniela do przyjęcia wiary katolickiej, a z biegiem lat poczuł powołanie do kapłaństwa.

Obecnie przebywa w Rzymie, gdzie studiuje teologię na poziomie licencjackim i mieszka w Międzynarodowe Seminarium Sedes Sapientiaerównież dzięki dotacji z Fundacji CARF.

Religia w rodzinie

Nataniel jest drugim z pięciorga rodzeństwa i pochodzi z rodziny, która nie jest ściśle katolicka, ale miała doświadczenie religijne, które naznaczyło jego życie. Jego ojciec jest wojskowym i choć nie praktykuje zbyt wiele, religią praktykowaną w jego rodzinie była kimbanguista. Z drugiej strony, jego matka, Isabel, która była fryzjerką, została ochrzczona w Kościele katolickim, ale ostatecznie przeszła na protestantyzm. Taka była rzeczywistość Nataniela aż do 2012 roku.

Nataniel con sus hermanas y su madre

Nawrócenie matki

Zmiana rozpoczęła się, gdy matka Nataniela zdecydowała się powrócić do Kościoła katolickiego. "Dała nam rozkaz, że nie będziemy już uczęszczać do żadnego innego kościoła i zaczęliśmy chodzić do kościoła w każdą niedzielę. Dla Nataniela było to wyzwanie. Dorastał, uczestnicząc w szkółce niedzielnej kościoła protestanckiego, gdzie organizowano quizy biblijne, a tym, co najbardziej motywowało go do chodzenia, była szansa na wygranie nagród. Teraz, kiedy chodził do kościoła, wszystko wydawało się dziwne i inne. Nie miał jednak innego wyjścia, jak tylko towarzyszyć matce.

Odkrycie wiary katolickiej

Uczęszczając na katechezy, Nataniel zaczął odkrywać nauki Kościoła. Dogłębnie studiował Biblię i historię Kościoła, co wzmocniło jego wiarę i nadało nowy sens jego życiu. W 2015 r. dołączył do grupy akolitów, zbliżając się do liturgii i księdza, i w tym samym roku został ochrzczony. "Możemy stracić sławę, młodość, pieniądze, ale jedyną rzeczą, której naprawdę nie można stracić, jest Chrystus.

Powołanie kapłańskie

Rok 2015 był rokiem kluczowym, nie tylko ze względu na jego chrzest, ale także dlatego, że rozpoczął naukę w szkole średniej. W tym okresie w jego sercu zaczął kształtować się pomysł wstąpienia do seminarium. "Widok księdza proboszcza wykonującego swoją posługę zmotywował mnie do pójścia w jego ślady. W głębi duszy czułem, że moim powołaniem jest bycie księdzem, oddanie swojego życia na służbę Bogu i dla zbawienia dusz. Chciałem być narzędziem Boga pośród Jego ludu", mówi nam z radością.

Wyzwanie "tak" dla Jezusa

Nataniel był genialnym studentem, otrzymał stypendia na studia inżynierii komputerowej w Londynie lub Stanach Zjednoczonych, ale w 2017 roku podjął decyzję o podzieleniu się z rodzicami swoim pragnieniem wstąpienia do seminarium. "To był trudny czas, zwłaszcza dla mojej mamy. Nie rozumiała, dlaczego chciałem podjąć tak radykalny krok w moim życiu. Trudno jej było zrozumieć, że jej jedyny syn podąża tą drogą.

Z czasem jego rodzice, którzy powrócili do wiary katolickiej, zaczęli otwierać swoje serca i rozumieć pragnienie syna. W końcu, w lutym 2018 r., rodzice Nataniela zaakceptowali decyzję syna o zostaniu księdzem i 25 lutego wstąpił on do archidiecezjalnego seminarium duchownego w Luandzie, co było decydującym krokiem w kierunku realizacji marzenia o powołaniu. "To był moment wielkiej radości i wdzięczności Bogu za to, że pozwolił mi podążać ścieżką, którą czułem, że dla mnie przygotował.

Nataniel recibiendo la bendición

Podróż wiary

Dziś widzi, jak każdy krok doprowadził go do miejsca, w którym jest, do tego powołania do kapłaństwa, które rozpoczęło się w jego sercu w nieoczekiwany sposób, ale które zostało potwierdzone i wzmocnione przez lata. "Moje powołanie zrodziło się w zróżnicowanym kontekście rodzinnym, było prawdziwym dziełem Boga.

Jest głęboko wdzięczny swoim rodzicom za zrozumienie i wspieranie go na tej drodze. "Moim pragnieniem jest iść naprzód z wiarą i nadzieją, poświęcając swoje życie służbie Bogu i Jego ludowi.

Wdzięczni dobroczyńcom

Poprzez to świadectwo Nataniel pragnie wyrazić swoją głęboką wdzięczność wszystkim dobroczyńcom Fundacji CARF za umożliwienie mu kontynuowania studiów w Rzymie.

Obecnie jest na trzecim roku teologii na Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża. "Dzięki Państwa wsparciu mogę zaangażować się w misję Świętej Matki Kościoła, aby nieść Ewangelię naszego Pana Jezusa Chrystusa wszystkim narodom" - mówi.

"Modlę się za ciebie każdego dnia, aby Pan, Najwyższe i Wieczne Dobro, od którego pochodzą wszystkie błogosławieństwa, nadal ci błogosławił i kierował twoimi krokami w kierunku powołania, do którego wszyscy jesteśmy powołani, Świętości. Dziękuję bardzo" - mówi z uśmiechem.


Gerardo FerraraAbsolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej.
Odpowiedzialny za studentów na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Rynek solidarnościowy wspierający kształcenie księży

Charytatywny targ Fundacji CARF porusza serca. Tak przynajmniej stało się w przypadku Mercedes Castaño, kobiety, która przypadkiem przechodziła obok pchlego targu. Kupiła los na loterię, w której do wygrania był obraz znanego artysty. I wygrała. Szczęście, które nigdy w życiu jej się nie przytrafiło. Była tak podekscytowana, że chciała dowiedzieć się więcej o pracy Fundacji CARF.

Prawie tysiąc osób odwiedziło charytatywny pchli targ

"Nasz gość nie miał pojęcia, czym jest Fundacja CARF ani na co zostaną przeznaczone fundusze CARF. rynek solidarności. Poszła jednak do sklepu i kupiła kartę do głosowania. Teraz jest bardzo podekscytowana i chce dowiedzieć się więcej o tym, gdzie trafia jego niewielki wkład: finansowanie stypendiów na studia i utrzymanie dla seminarzystów, księży diecezjalnych, zakonników i zakonnic studiujących w Rzymie i Pampelunie. A także, oczywiście, na opłacenie jednej z naszych najcenniejszych ikon: ikony św. plecaki na święte naczynia"mówi Carmen, jedna z osób odpowiedzialnych za Radę Powierniczą Fundacji CARF i rynek charytatywny.

W swojej 28. edycji, która odbyła się w dniach od 26 do 30 listopada na terenie parafii San Luis de los Franceses, przy Calle Padilla 9, po raz kolejny w tym roku ten pchli targ był gospodarzem. około 1000 osób, Zarówno Carmen, jak i Rosana, przewodniczące Patronato, były nieco zaniepokojone pewnymi zmianami, które miały miejsce w ostatnich dniach organizacji Patronato.

Rosana, współprzewodnicząca Patronato de Acción Social.

50 wolontariuszy

"Cieszymy się, bo myślę, że w sumie około tysiąca osób przewinęło się przez targ, który w tym roku trwał krócej niż w poprzednich edycjach. To była radość. Ponadto mieliśmy prawie 50 wolontariuszy, a także kilku mężczyzn!

Ale przede wszystkim czymś, co daje ogromną satysfakcję wszystkim ludziom, którzy współpracują na tym solidarnym rynku, jest to, że pomagają oni formacja kapłanów i seminarzystów.

Jak wyjaśnia Rosana, w tym roku byli trochę zaniepokojeni, ponieważ musieli zmienić dni tygodnia, w których zawsze organizowany jest pchli targ. "Bardzo dobrze sprawdzało się u nas rozpoczynanie w piątek i kończenie w środę. W tym roku jednak rozpoczęliśmy we wtorek, a zakończyliśmy w sobotę, ponieważ w niedzielę parafia potrzebowała miejsca na katechezę. Ale to również był sukces. W sobotę wieczorem pięćdziesięciu wolontariuszy pomogło wszystko pozbierać, co za wspaniała pomoc!".

carmen mercadillo solidario fundacion carf carla restoy

Dla formacji seminarzystów i księży

Kiermasz charytatywny Fundacji CARF, organizowany przez wolontariuszy Patronato de Acción Social, jest corocznym wydarzeniem organizowanym w celu zebrania funduszy dla stypendia naukowe na formację seminarzystów i księży diecezjalnychzakonników i zakonnic studiujących w Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża w Rzymie i na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry.

Każdego roku wystawiają na sprzedaż cenne przedmioty i inne bardziej ekonomiczne przedmioty, zawsze doradzane przez sieć ekspertów, którzy pomogą ocenić meble, obrazy, naczynia kuchenne, sztućce itp. i w ten sposób ustalić odpowiednią cenę.

Meble i odzież w stylu vintage

"Ten rok sprzedał się bardzo dobrze odrestaurowane i pomalowane przez nas meble dzięki restauratorowi, który zostawił kilka pięknych drewnianych stołów. Sprzedały się fenomenalnie", mówi Carmen.

Odzież vintage to również klasyka na pchlim targu. które sprzedają się bardzo dobrze. "Ale oprócz modeli, które wystawiamy na sprzedaż, takich jak spódnice, sukienki, spodnie, kurtki, płaszcze itp., mamy bardzo dobrą sprzedawczynię, która towarzyszy każdej pani i młodej osobie, a ludzie wychodzą zachwyceni. Ubranka dla niemowląt, ręcznie dziergane przez naszych współpracowników, również okazały się wielkim sukcesem", mówi Rosana.

Influencerka Carla Restoy

W tym roku na pchlim targu pojawił się wyjątkowy gość: influencerka Carla Restoy, który w wieku zaledwie 28 lat szturmem podbija media społecznościowe swoim przesłaniem na temat życia, małżeństwa i wiary.

Carla uznała pchli targ za cudowny, zwłaszcza ze względu na jego transcendentalny wymiar: współpracować z pomocami naukowymi na kształcenie księży i seminarzystów, oprócz opłacania Plecaki ze świętymi naczyniami, które są wręczane seminarzystom przed ich święceniami kapłańskimi, po powrocie do kraju pochodzenia. 

"Dziękujemy wszystkim, którzy po raz kolejny przyczynili się do formacji seminarzystów, księży diecezjalnych, zakonników i zakonnic, kupując coś na naszym dorocznym pchlim targu. Udało nam się zebrać prawie 35 000 euro. Dziękujemy z całego serca", podsumowują Carmen i Rosana, zachęcając wszystkich, aby nie przegapili kolejnego wydarzenia charytatywnego.


Marta Santín, Dziennikarz specjalizujący się w informacjach religijnych

Paul z Malawi: "Potrzebujemy dobrze wyszkolonych księży, aby pomagać wszystkim".

Temu wielkiemu bogactwu kulturowemu Malawi przeciwstawia się niedostatek zasobów, zwłaszcza w diecezji Karonga, która jest młoda i mała i potrzebuje wielu kapłanów. To jest marzenie Paula: być dobrze wyszkolonym w Pampelunie, aby powrócić i skutecznie służyć kościołowi diecezjalnemu w swoim kraju.

23-letni Afrykanin mieszka w Międzynarodowe seminarium Bidasoa i studiuje teologię w Wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry. Biskup diecezji Karonga, na północy Malawi, wysłał go do Pampeluny, aby otrzymał solidną i integralną formację, aby po powrocie mógł dobrze wykorzystać zdobyte wykształcenie w Kościele w swoim kraju.

Potrzeba księży w Malawi

"W mojej diecezji potrzeba więcej kapłanów. Jest nas bardzo niewielu i jest to młoda, nowa i mała diecezja, założona w 2010 roku", wyjaśnia Paul. Z tego powodu jest bardzo podekscytowany pełnym przygotowaniem, które otrzyma w Pampelunie. 

Pańska diecezja potrzebuje nie tylko dobrze wyszkolonych księży, ale także większej liczby misjonarzy, aby pomóc nielicznym. księża diecezjalniMają tylko 19 księży diecezjalnych i 28 seminarzystów.

Warunki życia w Malawi

W jego diecezji brakuje również pracowników służby zdrowia i edukacji. Paul wyjaśnia: "Z pewnością potrzebujemy pomocy tych placówek zdrowotnych, aby poprawić warunki życia chrześcijan, ale także całej populacji diecezji. Jesteśmy jednak wdzięczni, że diecezja zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby pomóc w budowie nowych szkół i niektórych ośrodków zdrowia, mimo że zapotrzebowanie jest nadal bardzo duże". 

Gdyby nie pomoc Fundacji CARF i dobroczyńców, Paweł nie miałby możliwości otrzymania kompleksowej formacji kapłańskiej, która uczyni tak wiele dobra dla jego ludu.

Współistnienie chrześcijan, muzułmanów i tradycji afrykańskich

Z pewnością Państwa diecezja ma ograniczone środki finansowe, ale wielkie bogactwo, jeśli chodzi o współistnienie. 

"Katolicy w Malawi żyją w pokoju, radośnie celebrują swoją wiarę i demonstrują ją kulturowo. Malawi jest bardzo pokojowym krajem, żyjemy w harmonii i współpracy z innymi chrześcijanami, muzułmanami i afrykańskimi tradycjami, nie zabijając się nawzajem. Ekspresja religijna nie jest problemem", zauważa radośnie. 

W tym afrykańskim kraju katolicy mają wyższy odsetek (17,2 %) niż inne wyznania chrześcijańskie; należy pamiętać, że istnieje wiele innych grup wyznań chrześcijańskich, ponieważ Wielka Brytania skolonizowała ten kraj, a pierwszymi chrześcijanami, którzy ewangelizowali, byli protestanci z Anglii i Szkocji. Kilka lat później katoliccy Ojcowie Biali z Francji wyruszyli jako misjonarze, gdy protestantyzm już rozprzestrzenił się w kraju.

Przykład księży

Na Paula pozytywny wpływ miał przykład katolickich księży i misjonarzy w Malawi, a także siła jego środowiska. Pochodzi z dużej rodziny z siedmiorgiem rodzeństwa o silnych katolickich korzeniach: czterech chłopców i trzy dziewczynki. Paul jest szósty. 

Odejście jej matki do nieba w 2014 roku, kiedy miała zaledwie 13 lat, wywołało u niej ogromny smutek. Ale ten smutek zamienił się w nadzieję i wiarę dzięki wsparciu jej rodziny i zakonników, przykład, który był decydujący, aby pomóc jej iść naprzód i kształtować swoje powołanie.

"Panie, pozwól mi spróbować"

Swoje powołanie do kapłaństwa zaczął rozeznawać już jako dziecko, kiedy w swojej szkole uczestniczył w zajęciach w niższym seminarium duchownym. Nie wiedział jednak, czy byłby w stanie wypełnić taką misję. 

"Jako dziecko myślałem, że mógłbym żyć jak oni, jak księża, którzy się mną opiekowali i mnie wychowywali. I powiedziałem Panu: pozwól mi spróbować, dam z siebie wszystko, abym pewnego dnia mógł zostać księdzem" - mówi. 
Ostatecznie wstąpił do wyższego seminarium duchownego w wieku 19 lat. W tej podróży powołaniowej, którą podjął, ma nadzieję złagodzić potrzebę w swojej diecezji dobrze wyszkolonych kapłanów, zwłaszcza w celu dotarcia do młodych ludzi.

Docieranie do młodych ludzi

"Młodzi ludzie mają duży wpływ na szerzenie Ewangelii za pośrednictwem mediów, ale także podczas corocznych spotkań i konferencji młodzieżowych, które są organizowane w celu zachowania wiary i szerzenia wiary; gromadzą się w dużych ilościach, co jest bardzo obiecujące" - z dumą wyraża się Paul Benson. 

Dla niego młodzi księża są w stanie zrozumieć, czego potrzebują młodzi ludzie, opracowując nowe podejścia do wyjaśniania doktryny katolickiej, przedstawiając argumenty, a tym samym będąc w stanie żyć i świadczyć o wierze katolickiej w Malawi.

Czego Europejczycy powinni nauczyć się od Afrykanów

Afryka stoi przed wielkimi wyzwaniami, ale także Europa, ponieważ Europejczycy muszą uczyć się wielkich cnót od afrykańskich katolików: "odwagi i odporności, aby stawić opór i zachować wiarę, samą tradycję; głosić prawdę i pomagać temu rozbitemu pokoleniu, w którym dzieje się wiele rzeczy sprzecznych z naszymi chrześcijańskimi zwyczajami, w tym wiele niemoralności seksualnych" - ubolewa Paul.

Podziękowania dla Fundacji CARF

Jest to jeden z powodów, dla których uważa, że wykształcenie księdza jest najważniejsze: "Musimy pomagać wszystkim, tym, którzy wierzą i tym, którzy nie wierzą, tym z jednej klasy i tym z innej. Dlatego potrzebni są dobrze wyszkoleni księża". 

Z entuzjazmem i radością dziękuje Fundacji CARF za wszystko, co robi dla jego studiów akademickich. "Nasza formacja jest akademicka, duchowa i duszpasterska i jestem bardzo szczęśliwy z powodu Państwa pomocy.


Marta Santín, dziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.


Powołanie Benedikta: od stolarza do seminarzysty

Marzenie o powołaniu zaprowadziło go do Rzymu, gdzie kształcił się na księdza w klasztorze św. Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża i jest na pierwszym roku pierwszego cyklu teologii.

Benedikt Aicher urodził się 26 kwietnia 1999 r. w Rosenheim w Bawarii, około 90 kilometrów od Marktl am Inn, gdzie urodził się Josef Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI.

Ten młody Niemiec mieszka w Rzymie i jest częścią instytutu Dzieło Jezusa Najwyższego KapłanaKatolicka wspólnota poświęcona przede wszystkim uświęceniu kapłanów i promowaniu życia w służbie, modlitwie i apostolstwie. Jej charyzmat koncentruje się na poświęceniu Niepokalanemu Sercu Maryi i dążeniu do doskonałości chrześcijańskiej poprzez ewangeliczne rady ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

Dzieciństwo naznaczone wiarą i rodziną

Benedikt Aicher dorastał wraz z dwoma braćmi w małej wiosce w Alpach Bawarskich, gdzie praca rodzinna, modlitwa i wartości chrześcijańskie miały fundamentalne znaczenie. W dzieciństwie rodzice nauczyli go, jak ważne jest poświęcenie i oddanie innym, kładąc podwaliny pod powołanie, które później doprowadziło go do zostania księdzem.

"Rodzice nauczyli nas przede wszystkim jednej rzeczy: poświęcania się z miłości do innych. Zawsze było dużo pracy, więc szybko musieliśmy pomagać. Ponieważ nie mieliśmy sióstr, prace domowe były dla nas czymś oczywistym" - mówi.

Wpływ jego dziadka i Benedykta XVI

Katolickie dziedzictwo Benedikta sięga jego dziadka, który studiował u boku następcy św. Jana Pawła II, papieża Benedykta XVI. To rodzinne dziedzictwo, wraz z tradycjami Kościoła, stworzyło środowisko sprzyjające kultywowaniu wiary przez Benedikta od najmłodszych lat.

"Moi rodzice otrzymali głęboki katolicki wpływ od swoich własnych rodziców i od Kościoła. Mój ojciec spędził wiele lat w niższym seminarium duchownym. Mój dziadek również uczęszczał do seminarium, wraz z Josephem Ratzingerem, ze szczerym pragnieniem zostania księdzem, ale II wojna światowa przerwała jego szkolenie. Kiedy wrócił z więzienia we Francji, chciał kontynuować studia, ale z powodu tego, co przeżył, nie mógł już znaleźć spokoju, którego potrzebował do studiowania" - mówi Benedikt.

Od najmłodszych lat on i jego rodzeństwo uczestniczyli we Mszy Świętej w każdą niedzielę i byli wprowadzani w tradycje katolickie przez swoich rodziców. W ten sposób w domu stworzono środowisko, w którym Bóg mógł wykonywać swoją pracę.

Po mojej Pierwszej Komunii powiedziałem mamie: "Teraz zacznę być ministrantem, a potem wstąpię do klasztoru" - mówi z uśmiechem.

Odkrywanie swojego powołania pośród wątpliwości i marzeń

Chociaż Benedikt marzył o zostaniu stolarzem, jego serce zostało podbite przez Boże powołanie do kapłaństwa. W młodości Maryja Panna odegrała kluczową rolę w prowadzeniu go do życia pełnego modlitwy i poświęcenia. W wieku piętnastu lat, po pewnych oporach, w końcu zaakceptował swoje powołanie, podejmując konkretne kroki, aby wstąpić do seminarium.

"Moje powołanie do kapłaństwa zrodziło się w dzieciństwie, ale marzyłem też o tym, by zostać stolarzem. Mój wujek, który niestety jest teraz w niebie, był benedyktynem i pracował jako stolarz w klasztorze. Kiedy byłem dzieckiem, chciałem uczyć się tam razem z nim, ale z czasem to pragnienie zniknęło.

W szkole był bardzo nieśmiałym chłopcem. W domu natomiast robił dużo zamieszania. Szkoła średnia zabrała go ze wsi do miasta. "Moja szkoła nadal wyznawała wartości chrześcijańskie. To, wraz z opieką Matki Boskiej, uchroniło mnie przed wieloma rzeczami. Właściwie nigdy nie wychodziliśmy z domu bez pomodlenia się z mamą przed figurą Matki Boskiej i zrobienia znaku krzyża wodą święconą.

Chociaż stolarstwo było czymś, co przemawiało do Benedikta, istniała dla niego inna ścieżka. "Zawsze lubiłem uczestniczyć w grupie ministrantów. To była moja preferencja do samego końca. Po kilku latach moi bracia i ja zostaliśmy starszymi ministrantami i prowadziliśmy grupę zgodnie z naszymi umiejętnościami. Pomagaliśmy również w innych działaniach parafialnych, takich jak przygotowanie do bierzmowania. Przez wiele lat grałem na rogu tenorowym w orkiestrze marszowej. Halfinger Bläserkreis".

Rozeznanie powołania

Dziewica Maryja zawsze chciała przyprowadzić do niego Jezusa. "W wieku dwunastu lat zaczęliśmy uczestniczyć w comiesięcznych konferencjach Legionistów Chrystusa, gdzie znajdowaliśmy duchowe pożywienie. W wieku czternastu lat ja i moi bracia zaczęliśmy co dwa miesiące uczestniczyć w obozie młodzieżowym, również pod duchową opieką Legionistów Chrystusa. Ostatecznie stałem się częścią zespołu organizacyjnego, gdzie wraz z moim starszym bratem zajmowałem się głównie sprawami finansowymi.

Okres ten miał wielki wpływ na jego życie w wierze, ponieważ został doprowadzony do Eucharystii i spowiedzi. W wieku piętnastu lat ponownie poczuł powołanie do kapłaństwa. "To było krótkie i stanowczo je odrzuciłem. W następnych latach odstępy czasu, w których czułem to wezwanie, stawały się coraz krótsze i coraz bardziej intensywne".

Grupy modlitewne, do których uczęszczał, kazały mu modlić się za swoją przyszłą żonę. Benedikt nie zaakceptował jeszcze swojego powołania, ale nie mógł modlić się bez dodania: "A jeśli masz dla mnie inną drogę, daj komuś innemu dobrą żonę", mówi z radością.

Jezus zdobył jego serce, a Benedikt stopniowo przyjął powołanie do kapłaństwa.

Kluczowa rola Fundacji CARF w jego formacji seminaryjnej

Dziś Benedikt jest seminarzystą i studiuje teologię na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża dzięki wsparciu organizacji Fundacja CARF. Dzięki pomocy dobroczyńców Benedikt nie tylko mógł otrzymać wysokiej jakości wykształcenie, ale także poczuł duchowe i materialne wsparcie niezbędne do kontynuowania swojej misji służenia Kościołowi.

Historia Benedikta Aichera jest żywym przykładem tego, jak wiara, praca i hojność dobroczyńców Fundacji CARF może zmienić życie i wzmocnić Kościół.


Gerardo Ferrara
Absolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej.
Odpowiedzialny za studentów na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Adwent: czas nadziei i przygotowań. 6 kluczy do jego przeżycia

Okres Adwentu to cztery tygodnie poprzedzające święta Bożego Narodzenia. Boże NarodzenieJest to okazja do refleksji, ponownego połączenia się z naszą wiarą i życia oczekiwaniem Chrystusa, który stał się człowiekiem z otwartym sercem.

Ale jak możemy naprawdę wykorzystać ten czas, nie dając się ponieść konsumpcjonizmowi, zobowiązaniom społecznym lub codziennym zmartwieniom? Oto kilka kluczy do przeżywania Adwentu z głębią i znaczeniem.

Znaczenie Adwentu

Słowo Adwent pochodzi z łaciny adventusco oznacza przyjście. W tych tygodniach Kościół zaprasza nas do przygotowania naszych serc na dwa ważne wydarzenia:

Adwent to nie tylko odliczanie do Bożego Narodzenia, ale także wezwanie do nawrócenia i duchowego przygotowania. Jest to czas na zatrzymanie się, medytację i przeorientowanie naszego życia na Boga.

Klucze do przeżywania Adwentu w wierze

1. proszę przeznaczyć codzienny czas na modlitwę

Każdego dnia proszę poświęcić kilka minut na przebywanie sam na sam z Bogiem. Mogą Państwo czytać czytania na dany dzień, medytować nad fragmentami biblijnymi, które zapowiadają przyjście Jezusa lub modlić się modlitwą Pańską. Różaniec święty. Jeśli mają Państwo kalendarz adwentowy, proszę wykorzystać go do pogłębienia codziennej liturgii.

WskazówkaProszę stworzyć w domu miejsce do modlitwy ze świecą lub obrazkiem przedstawiającym narodziny Jezusa. Zapalanie świecy w każdym tygodniu Adwentu może pomóc pamiętać o znaczeniu oczekiwania. Proszę pamiętać o wieńcu adwentowym.

2. Proszę praktykować dobroczynność

Adwent to czas, aby spojrzeć poza siebie i dzielić się z innymi, zwłaszcza tymi najbardziej potrzebującymi. Proszę zastanowić się, w jaki sposób mogą Państwo stać się narzędziem miłości:

3. przeżywać liturgię

Uczestnictwo w niedzielnej Mszy Świętej jest niezbędne do pielęgnowania naszej wiary. W tym czasie proszę zwrócić szczególną uwagę na znaki liturgiczne: czytania, modlitwy i kolor fioletowy, który symbolizuje skruchę i nadzieję.

4. Ograniczenie czynników rozpraszających uwagę

Łatwo jest dać się wciągnąć w zakupy, dekoracje lub świąteczne kolacje. Chociaż te elementy mają swoje miejsce, proszę upewnić się, że nie tracą Państwo z oczu prawdziwego znaczenia tej pory roku.

5. Proszę przystąpić do sakramentu spowiedzi

Adwent to idealny czas, aby pogodzić się z Bogiem. Proszę dokonać rachunku sumienia i przystąpić do sakramentu Spowiedź. Oczyszczenie naszych serc pomaga nam przyjąć Dzieciątko Jezus z pokojem i radością.

6. Proszę pielęgnować nadzieję

Adwent przypomina nam, że czekanie ma sens, ponieważ czekamy na coś wielkiego: Bożą miłość, która stała się ciałem. Nawet pośród trudności jest to okazja do odnowienia naszej nadziei i zaufania, że Bóg nigdy nas nie opuści.

WskazówkaRozważane są cnoty Maryi i świętego Józefa, proszę przeczytać o postaciach z Betlejem. Jak można naśladować ich przykład?

Wniosek

Adwent to czas zatrzymania się i spojrzenia na to, co najważniejsze. Poza światłami, prezentami i świętowaniem, jesteśmy zaproszeni do przygotowania naszych serc na spotkanie z Chrystusem. Niech ten czas nas przemieni, zbliży do Boga i uczyni nas prawdziwymi świadkami Jego miłości.

Niech ten Adwent będzie dla Państwa i Państwa rodziny drogą pełną wiary, nadziei i miłości, abyście mogli w pełni przeżyć Boże Narodzenie i narodziny Jezusa!



Prześladowania religijne i nietolerancja w XXI wieku

The prześladowanie Prześladowania religijne, których doświadczało wielu chrześcijan, były prowokowane przez władze publiczne, grupy niechrześcijańskie lub innych chrześcijan różnych wyznań w całej historii chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo.

Być może część odpowiedzi leży w następujących refleksjach:

Prześladowanie

Prześladowania wszelkiego rodzaju są godne ubolewania, zwłaszcza te o charakterze religijnym, ponieważ ograniczają wolność istot ludzkich w ich relacji z Bogiem. Niestety, historia świata pokazała nam, że prześladowania religijne mają swoje korzenie w czasach starożytnych.

W przypadku najnowszej historii Hiszpanii, cytowanej jako odniesienie w wielu pracach, szczegółowe badanie opublikowane w 1961 roku przez Antonio Montero Moreno zidentyfikowało łącznie 6 832 ofiary religijne zamordowane na terytorium republikańskim, z których 13 było biskupami; 4 184 było księżmi diecezjalnymi; 2 365 było zakonnikami; a 283 były zakonnicami. W badaniu opublikowanym w 2001 r. badacz i ksiądz Ángel David Martín Rubio obniżył całkowitą liczbę duchownych zabitych w tym okresie w strefie republikańskiej do 6 733.

Nietolerancja

Wiemy, że nietolerancja to niezdolność do zaakceptowania pomysłów, przekonań lub praktyk innych ludzi, jeśli różnią się one od naszych własnych, oraz że osobę nietolerancyjną charakteryzuje trzymanie się własnego zdania, bez słuchania innych.

Wiemy również, że gdy doda się element emocjonalny lub namiętności, nietolerancja staje się fanatyzmem, lub że gdy istnieje nadmierne przywiązanie do przestrzegania podstawowych tekstów w sposób wyrwany z kontekstu, popadamy w fundamentalizm.

Jako postawy ludzkie, wszystkie naruszają godność człowieka, a najczęstszymi powodami są rasa, płeć lub religia.

W końcu wiemy, że tolerancja jest nawykiem nabytym a więc kompetencji, którą człowiek może rozwijać dobrowolnie, ponieważ nasz naturalny instynkt prowadziłby nas drogą nietolerancji i agresji.

Do tej pory mogliśmy wywnioskować, że źródło problemu jest osobisteNajważniejszym problemem świata jest nasz własny, i która zależy od wykształcenia otrzymanego w naszym środowisku rodzinnym, społecznym i kulturowym.

Franciszek wezwał również, aby "nikt nie był uważany za obywatela drugiej kategorii", zwłaszcza chrześcijanie, którzy stanowią 1% ludności w kraju muzułmańskim, oraz Jazydzi, mniejszość prześladowana przez Państwo Islamskie.

Konsekwencje prześladowań religijnych i nietolerancji 

Według najnowszego raportu organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, przedstawionego pod koniec 2014 roku, w sumie w 55 krajach świata (28%), w ciągu ostatnich dwóch lat nastąpiło znaczne pogorszenie lub pogorszenie się wolności religijnej.

W 14 z 20 krajów, które doświadczają prześladowań za wyznawanie religii katolickiej, jest to związane z Islamizm W pozostałych 6 przypadkach prześladowania związane są z autorytarnymi reżimami, w większości komunistycznymi.

Według raportu organizacji pozarządowej Open Door (World Watch List WWL Report) ponad 100 milionów Chrześcijanie są prześladowani w dzisiejszym świecie.

Hiszpania ma swoje własne doświadczenia z tym zjawiskiem: 1.523 męczenników beatyfikowanych w wyniku nietolerancji religijnej lat 30-tych, z których 11 zostało już kanonizowanych.

persecución religiosa siglo xxi

Ostrzeżenia

Należy poczynić dwie obserwacje:

a) Papież Franciszek czyni to z powodu "fałszywej tolerancji tych, którzy chcą zmusić innych do życia prywatnie, a nie publicznie, zasadami etycznymi zgodnymi z odkrytą prawdą". (20.06.14).

Jednym słowem, ostrzega przed wilkami w owczej skórze, którzy proponują usunięcie krzyży lub symboli religijnych z życia publicznego lub którzy w imię fałszywej tolerancji dla innych religii naciskają na wywłaszczenie katedry w Kordobie, aby podać prosty przykład obecnej sytuacji.

b) Dobrze jest również ostrzec przed fałszywymi oskarżeniami o dyskryminację, które propagują architekci fałszu, gdy stawiają godność osoby i jej zachowanie na tym samym poziomie równości, oskarżając o dyskryminację cenzurę, którą można wystawić pewnym zachowaniom.

Aby zilustrować to zjawisko, można powiedzieć, że gdy dziecko jest cenzurowane za to, że wyszło z domu po alkoholu i wróciło we wczesnych godzinach porannych, nie narusza się jego godności osobistej ani nie dyskryminuje, cenzuruje się tylko jego zachowanie, które można wychowywać i modyfikować.

Jeśli zachowania rozwiązłe są cenzurowane, nie są również dyskryminowane, ponieważ takie zachowania mogą być przez dziecko modyfikowane, przy zachowaniu jego godności osobistej, którą należy traktować z największą miłością i zrozumieniem.

Plan działania

Papież Franciszek podkreśla, że "problem nietolerancji należy rozwiązywać całościowo". "Dobro całego społeczeństwa jest zagrożone i wszyscy musimy czuć się zaangażowani". (październik 2013).

Jednym słowem, nie możemy stać bezczynnie, musimy działać, musimy walczyć, wykorzystując dostępne instrumenty, którymi dla chrześcijanina są między innymi modlitwa, zaangażowanie w słuszne sprawy i aktywne uczestnictwo, w przeciwnym razie miejsce, nasze miejsce, zajmą inni.