5 kluczy do formacji Humberto Salasa w Wenezueli

Pomimo młodego wieku, ksiądz ten zarządza już parafią Matki Bożej Różańcowej z Fatimy w El Mene. Tutaj potrzeby duchowe i materialne są naglące. Pełni również funkcję notariusza Kurii Diecezjalnej w Cabimas. Jego poświęcenie ma fundamentalne znaczenie dla sprostania tym wyzwaniom. Ks. szkolenie Wszechstronna edukacja i szkolenia mają dziś kluczowe znaczenie dla młodych ludzi.

Humberto Alonso Salas w wieku 27 lat jest już na pierwszej linii frontu Kościoła katolickiego. Jako ksiądz niesie nauki Kościoła wszędzie tam, gdzie nadarzy się okazja. Spełnia swoje dziecięce marzenie o byciu misjonarzem, jak papież Leon XIV.

Nie musi opuszczać swojej ojczyzny, aby głosić Ewangelię wśród ludzi, którzy albo nie znają Boga, albo pilnie Go potrzebują. Jego duchowe i duszpasterskie przygotowanie umożliwia mu realizację tego celu. Odzwierciedla to znaczenie formacja i edukacja w życiu kapłana.

Sacerdote celebrando la Eucaristía
Humberto Salas podczas celebracji Eucharystii.

W wywiadzie udzielonym Fundacji CARF wenezuelski ksiądz mówi, że choć jego kraj był w przeważającej mierze katolicki, w ostatnich dziesięcioleciach nastąpił spadek liczby wiernych. Według najnowszych badań, 67% Wenezuelczyków nadal uważa się za katolików. Jednak wzrost liczby sekt i grup ewangelicznych nadal powoduje spadek liczby wierzących. Edukacja religijna ludności ma zatem kluczowe znaczenie dla odwrócenia tego trendu.

Edukacja religijna jest podstawowym filarem, który należy wzmocnić w Wenezueli. Pomoże to wszystkim tym, którzy szukają wiary i nadziei w trudnych czasach. Przygotowanie młodych ludzi jest niezbędne do budowania lepszej przyszłości.

Skomplikowana sytuacja w Wenezueli również nie pomogła w rozkwicie powołań. Humberto opowiada o swoim doświadczeniu: "Kryzys społeczny i gospodarczy w Wenezueli jest odczuwalny w każdej rzeczywistości, także kościelnej. Kiedy byłem na pierwszych latach w seminarium, rozważałem możliwość wyjazdu do pracy i pomocy rodzicom".

Dos seminaristas
Humberto Salas z kolegą z seminarium w Bidasoa.

Przykład, który przyciąga

Formacja wiary ma kluczowe znaczenie w kraju, w którym duchowość jest zagrożona. Potrzeba więcej młodych ludzi zaangażowanych w formację religijną i duchową. Pomimo tej krytycznej sytuacji, pomoc społeczna Kościoła dla potrzebujących rośnie z każdym rokiem. "Był domem i schronieniem dla wielu ludzi, którzy czuli się samotni lub pogardzani. Był miejscem gościnnym dla rodziców, którzy widzieli swoje dzieci wyjeżdżające za granicę w poszukiwaniu lepszych możliwości. To był, jak powiedział papież Franciszek, szpital polowy" - dodaje młody ksiądz.

Przed wstąpieniem do seminarium, Humberto rozpoczął karierę w branży projektowania graficznego. Jednak sytuacja polityczna w Wenezueli zmusiła go do powrotu do domu ze względów bezpieczeństwa. To trudne wydarzenie pozwoliło temu młodemu człowiekowi jeszcze bardziej zaangażować się w swoją parafię, głębiej przeżywając swoją wiarę. Jego rodzina była bardzo wierząca i wielu księży było im bliskich. To dało mu dobry wgląd w rzeczywistość tego, co oznacza bycie księdzem. Formacja, którą otrzymał w domu i kontakt z bliskimi mu kapłanami były kluczowe dla jego integralnego rozwoju.

Był to ważny element w teologicznej edukacji księdza. Tak to wspomina: "Bliższy kontakt z nimi w domu, poznanie ich bardziej ludzkiej strony, siedzenie z nimi przy stole, słuchanie ich i uświadomienie sobie, że są ludźmi takimi jak ja, ze słabościami i mocnymi stronami, miało na mnie wielki wpływ. Zadałem sobie pytanie: dlaczego nie ja? Bóg odpowiedział na to pytanie. W bardzo młodym wieku wstąpił do seminarium.

Pierwsze lata przygotowań spędził w Wenezueli, gdzie docenił znaczenie edukacji w swoim życiu. W 2019 r. jego biskup zdecydował się wysłać go do Pampeluny, aby kontynuował naukę w zakonie. Międzynarodowe seminarium Bidasoadzięki grantom badawczym przyznanym przez Fundację CARF.

"Myślę, że był to jeden z największych darów, jakie Bóg mi dał. Kiedy biskup powiedział mi o tym, bałem się, ponieważ miałem 21 lat i po raz pierwszy byłem tak długo z dala od rodziny. Ale postrzegałem to jako okazję, którą dał mi Bóg, aby dobrze się przygotować, wiele się nauczyć i wrócić, aby służyć mojemu Kościołowi w Cabimie", mówi teraz ksiądz, wdzięczny za tę edukację.

Formacja, którą otrzymał w Pampelunie, wzbogaciła jego rozumienie wiary i umocniła je. To pozwoliło mu przekazywać ją z pasją. To szkolenie jest świadectwem tego, jak studia i pobożność mogą iść w parze. Ponadto szkolenie w różnych kulturach i tradycjach miało kluczowe znaczenie dla jego rozwoju osobistego i duchowego. Pomogło mu to nawiązać kontakt z różnymi społecznościami w Wenezueli. Ważne jest, aby młodzi księża, tacy jak Humberto, otrzymywali stałą formację. Pozwoli im to dostosować się do zmian i wyzwań dzisiejszego świata, utrzymując wiarę żywą w swoich społecznościach.

Sacerdotes y monaguillos
Don Humberto w parafii Nuestra Señora del Rosario de Fátima.

Nabożeństwo do Virgen del Pilar

Przygotowanie i wsparcie dobroczyńcy są kluczowe dla przyszłych księży, aby mogli wypełniać swoją misję. Pomaga im to nadal pomagać społeczności i zapewnia im niezbędne środki na edukację. Pod koniec roku akademickiego studenci seminarium zastanawiają się nad znaczeniem edukacji. Pozwoliło im to wzrastać w wierze i zaangażowaniu na rzecz Kościoła. Dobroczyńcy, którzy wspierają seminarzystów, wykonują nieocenioną pracę. Pomagają oni w doskonaleniu formacji przyszłych kapłanów i dbają o to, by wiara nadal kwitła w Wenezueli.

Swoje doświadczenie w Pampelunie określa jako "moją wspaniałą szkołę". Dotyczy to zarówno tego, czego doświadczył na Uniwersytecie Nawarry, jak i w Bidasoa. Opowiada anegdotę, która pokazała mu dar, jaki otrzymał. "Kiedy byłem w seminarium w Wenezueli, korzystaliśmy z książek wydanych przez Uniwersytet Nawarry. Kiedy przyjechałem do Pampeluny, zobaczyłem, że autorami tych książek byli moi profesorowie. To uświadomiło mi, jaką szansę daje mi Bóg: aby dobrze się wyszkolić, jak najlepiej wykorzystać te lata i odżywiać się wszystkim, czego potrzebuję, aby służyć Kościołowi w moim kraju.".

"Spotkania, które pozostawiają ślad

Na bardziej duchowym poziomie Humberto mówi, że odwiedzenie miejsc, w których żyło i oddało swoje życie wielu świętych, było bardzo pomocne w umocnieniu jego pobożnego życia. Jedno miejsce i jeden święty szczególnie poruszyli jego serce podczas pobytu w Hiszpanii.

"Te lata sprawiły, że bardzo polubiłem Virgen del Pilar, która była pierwszym sanktuarium, które odwiedziliśmy po przyjeździe do Hiszpanii i ostatnim, do którego poszedłem przed powrotem do Wenezueli. Bardzo podobała mi się również figura św. JosemaríaZnałem go bardzo krótko, kiedy przyjechałem, ale w tamtych latach, jako dobry przyjaciel, pomógł mi stawić czoła wielu trudnościom.

Pomimo krótkiego doświadczenia, ponieważ został wyświęcony w grudniu 2023 r., Humberto jest jasny, że dzisiejszy ksiądz musi przede wszystkim być księdzem, "wiedzieć, że jest się w potrzebie Boga i drugiego człowieka".. Jego zdaniem "w życiu kapłańskim nie możemy iść sami; muszą nam towarzyszyć przyjaciele, bracia, kierownik duchowy. Musimy wyjść poza siebie i liczyć na innych". Uznaje również znaczenie dobrej formacji ciągłej i potrzebę karmienia się doświadczeniami innych.

"Żadne wyzwanie nie staje się trudne, jeśli ma się ludzi, którzy pomagają stawić mu czoła. Żadne niebezpieczeństwo nie może ci zaszkodzić, jeśli twoje życie duchowe jest wzmocnione" - dodaje.

Sacerdote celebrando Misa

"Bez Pana mój trening nie byłby możliwy".

Na koniec, Ojciec Humberto ma szczególne wspomnienie dla dobroczyńców Fundacji CARF. "Z radością wspominam czasy, kiedy towarzyszyli nam Państwo w posługach, które otrzymywaliśmy podczas naszej formacji. Nawet jeśli nie mieliśmy wokół siebie rodziny, wypełniał Pan te puste przestrzenie swoją obecnością. Dziękujemy, że był Pan naszą rodziną!

Młody kapłan podkreśla również, że seminarium z niecierpliwością czekało na zakończenie roku akademickiego. Była to okazja, by spędzić trochę czasu z dobroczyńcami Fundacji CARF i choć trochę odwdzięczyć się za to, jak wiele dla nas robią. Ten młody ksiądz podkreśla również, że w seminarium z niecierpliwością czekali na koniec roku akademickiego. Była to okazja, aby spędzić trochę czasu z dobroczyńcami i choć trochę odwdzięczyć się za to, jak wiele dla nas robią.

Ksiądz Humberto Alonso Salas pamięta o dobroczyńcach dzięki plecak ze świętymi naczyniami który został mu przekazany przez Radę Działań Społecznych Fundacji CARF. Stale z niego korzysta. "Kiedy odwiedzam wiejskie wspólnoty mojej parafii i zabieram ze sobą plecak ze świętymi naczyniami, który dali mi, gdy przyjechałem z Pampeluny, nie mogę nie pamiętać o nich i nie polecać ich intencji podczas Mszy Świętej. Niech Bóg nadal obficie błogosławi Pana życie i pracę, którą wykonuje Pan dla seminarzystów i księży na całym świecie. Bez Pana nie byłoby to możliwe", zakończył.

"Świadkowie miłosierdzia i nadziei": nauczanie papieża Franciszka

21 kwietnia ubiegłego roku przejdzie do historii jako data o ogromnym znaczeniu dla Kościoła katolickiego. W tym dniu świat otrzymał wiadomość o śmierć papieża FranciszkaPierwszy jezuita i papież z Ameryki Łacińskiej, który silnie naznaczył kierunek Kościoła w XXI wieku. Zbiegiem okoliczności, który wielu interpretuje jako opatrznościowy, tego samego dnia ukazała się książka zatytułowana "Świadkowie miłosierdzia i nadziei. Nauczanie papieża Franciszka na XXI wiek."napisany przez hiszpańskiego teologa Ramiro Pellitero.

Wydany przez San Pablo tom oferuje dogłębną i systematyczną ekspozycję myśli papieża Franciszka z perspektywy teologicznej i duszpasterskiej. Jest to dzieło przeznaczone zarówno dla specjalistów, jak i szerokiej publiczności, którzy chcą dogłębnie zrozumieć klucze do pontyfikatu, który odcisnął niezatarte piętno na najnowszej historii Kościoła.

Pobierz 1. rozdział: Świadkowie miłosierdzia i nadziei. Nauczanie papieża Franciszka na XXI wiek.

Duchowy testament w życiu

Publikacja tej książki w dniu śmierci papieża nadała jej niemal testamentalny charakter. Chociaż nie została napisana przez samego papieża, Świadkowie miłosierdzia i nadziei rygorystycznie oddaje jego wielkie intuicje i priorytety: Kościół w ruchu, skoncentrowany na miłosierdziu, zaangażowany na rzecz ubogich i powołany do leczenia ran świata.

Ramiro Pellitero, profesor teologii na Uniwersytecie Nawarry i autor wielu esejów na temat eklezjologii, przedstawia w tym tomie jasną, głęboką i dobrze udokumentowaną syntezę magisterium papieża Franciszka. Na jego stronach czytelnicy będą mogli zgłębić idee, które ożywiały encykliki, adhortacje, przemówienia i gesty argentyńskiego papieża podczas jego pontyfikatu.

Cardenal José Tolentino de Mendoça

Przedmowa kardynała José Tolentino de Mendonça

Książka posiada cenną przedmowę kardynała José Tolentino de Mendonça, prefekta Dykasterii ds. Kultury i Edukacji, który podkreśla teologiczną i duszpasterską wartość książki. W swoich słowach portugalski kardynał podkreśla, że ten tom "jest nie tylko lekturą myśli Franciszka, ale zaproszeniem do życia nią, do wcielania jej w codzienne zaangażowanie wierzących z chrześcijańską nadzieją".

Tolentino, znany ze swojej duchowej wrażliwości i umiejętności budowania mostów między wiarą a współczesną kulturą, zwraca również uwagę na aktualność publikacji, która zbiega się z potrzebą zachowania i pogłębienia spuścizny papieża Franciszka: "Nauczanie Franciszka nie kończy się wraz z jego ziemskim życiem; żyje w każdym geście miłosierdzia, w każdym słowie pocieszenia, w każdej odważnej decyzji tych, którzy starają się odnowić Kościół z Ewangelii".

Testigos de misericordia y esperanza

Montaż książki wykonany przez ChatGPT Świadkowie miłosierdzia i nadziei.

Praca referencyjna dla naszych czasów

Struktura podzielona na rozdziały tematyczne, Świadkowie miłosierdzia i nadziei porusza centralne kwestie w myśli Franciszka: miłosierdzie jako rdzeń chrześcijańskiego przesłania, rolę ubogich jako podmiotów ewangelizacji, integralną ekologię jako wyraz sprawiedliwości, reformę kościelną jako drogę nawrócenia oraz synodalność jako styl Kościoła, który słucha, rozeznaje i idzie razem.

Autor kładzie szczególny nacisk na duszpasterski charakter papieża Franciszka: styl rządzenia, który sprzyja spotkaniu, bliskości i czułości. Daleki od proponowania abstrakcyjnej lub akademickiej teologii, Franciszek chciał przemówić do serca ludzi, zwłaszcza tych, którzy cierpią. Książka wiernie oddaje ten wymiar, pokazując, jak Franciszek sprawuje swoją posługę Piotrową w duchu głęboko ewangelicznym.

Opatrznościowy hołd

Zbieżność między publikacją książki a śmiercią papieża Franciszka została przyjęta ze wzruszeniem przez wiele sektorów Kościoła. Nieliczni postrzegają ją jako opatrznościowy hołd: pisemne podsumowanie jego spuścizny, które dociera do świata w momencie, gdy papież wraca do domu Ojca. Już sam tytuł książki - Świadkowie miłosierdzia i nadziei - doskonale podsumowuje ducha Franciszka i przesłanie, jakie pozostawia dla ludzkości.

Teraz dostępny w księgarniach religijnych i platformy cyfroweKsiążka jest nieodzowną lekturą dla tych, którzy pragną pogłębić swoje zrozumienie duchowego bogactwa pontyfikatu Franciszka i nadal sprawiać, by jego dziedzictwo przynosiło owoce we wspólnotach chrześcijańskich na całym świecie.

Dziedzictwo, które trwa

Śmierć papieża Franciszka oznacza koniec pewnej epoki, ale nie koniec jego wpływu. Jego myśli, gesty i przykład będą nadal oświetlać drogę milionom wierzących. Książki takie jak Ramiro Pellitero pomagają zachować i przekazać to dziedzictwo oraz oferują narzędzia do życia Ewangelią dzisiaj z odwagą, współczuciem i nadzieją.

Dzięki tej publikacji Kościół nie tylko spogląda wstecz z wdzięcznością, ale przygotowuje się do pójścia naprzód, zainspirowany jednym z najważniejszych pontyfikatów naszej epoki.

Leon XIV: dwóch księży z Peru mówi o nim

Ojciec Erick Vílchez jest Peruwiańczykiem, który znał osobiście Papież Leon XIV. Kiedy był seminarzystą przygotowującym się do kapłaństwa, uczestniczył w święceniach biskupich Roberta Francisa Prevosta jako mistrz ceremonii. Należy do prałatury terytorialnej Chota, sufragana archidiecezji Piura.

"Znam papieża Leona XIV od czasu, gdy był administratorem apostolskim diecezji Chiclayo. Jak powiedzieli ci, którzy go znają, zawsze postrzegałem go jako osobę bardzo przystępną, z wielką zdolnością do dialogu, umiejącą słuchać, uśmiechniętą i bardzo posłuszną. Ma w sobie dużo siły. Ale przede wszystkim chciałbym podkreślić jego głęboką miłość do Kościoła".podkreśla don Erick.

Najmilej wspomina jednak dzień, w którym uczestniczył jako mistrz ceremonii w święceniach biskupich Leona XIV 12 grudnia 2014 roku.

Pierwsze spotkanie Ericka z Papież Leon XIV Kiedy po raz pierwszy rozmawiałem z księdzem Robertem, kiedy dopiero co przybył do Chiclayo, przedstawiłem się i powiedziałem mu: "Proszę księdza, jesteśmy odpowiedzialni za liturgię, jesteśmy tutaj, aby służyć". Pamiętam, że z jego prostotą i uśmiechem odpowiedział mi: "Cóż, na wszelki wypadek jestem bardzo posłuszny. Przygotujmy się więc jak najlepiej". Tam zobaczyłem tę bliskość, prostotę tego Monsignora Roberta, teraz Ojca Świętego", powiedział Erick.

Umowa z Uniwersytetem Nawarry

Ksiądz Erick kształcił się i studiował w seminarium Santo Toribio de Mogrovejo w Chiclayo (Peru), kiedy biskupem diecezji był ksiądz Robert Francis Prevost Martínez. Został wyświęcony w 2019 roku w wieku 26 lat. Obecnie studiuje licencjat z teologii dogmatycznej na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry.

Seminarium obejmuje umowa z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Nawarry w celu afiliacji teologicznego czterolecia seminarium. Umowa ta została zatwierdzona dekretem Kongregacji Edukacji Katolickiej w sprawie seminariów i instytutów studiów, który jest odnawiany co pięć lat.

Przykładowo, 8 maja ubiegłego roku udało jej się osiągnąć Egzamin maturalny czterech seminarzystów w Santo Toribio wraz z wizytą Prof. Félix María ArocenaUniwersytetu Nawarry.

W więzieniu w Chiclayo

Erick wspomina również, że spotkał biskupa Prevosta w więzieniu w Chiclayo, aby pomagać więźniom i sprawować sakramenty w więzieniu. "W niektórych rozmowach, które z nim odbyłem, nalegał na mnie, abym musimy być uformowani z mentalnością misjonarskąMisją jest nadanie wartości poczuciu misji, zaczynając od nas samych, od tych, którzy są nam najbliżsi" - podkreśla.

Ten peruwiański ksiądz ma nadzieję, że nowy papież Leon XIV, który ma podwójne obywatelstwo amerykańskie i peruwiańskie, zachęci wielu młodych Peruwiańczyków do rozważenia powrotu do Kościoła katolickiego, a innych do przyłączenia się do Kościoła katolickiego. pogłębić swoje powołanieniezależnie od tego, czy chcą zostać kapłanami, konsekrować się lub zostać osobami świeckimi, żyjącymi w celibacie lub w powołaniu małżeńskim.

Jestem bardzo podekscytowany!

"Papież jest zawsze papieżem, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy peruwiańskiego papieża, czuję się bardzo podekscytowany", mówi Erick.

Don Christian, student prawa kanonicznego w Nawarze

Christian Munayco Peves to kolejny peruwiański ksiądz, pochodzący z Cañete, który właśnie ukończył studia z zakresu prawa kanonicznego na Uniwersytecie Nawarry. Należy do diecezji Ayacucho na wyżynach peruwiańskich Andów. Studiował filozofię i teologię w Wyższym Seminarium Duchownym San Martín de Porres w Limie i ukończył studia w Instytucie Teologicznym Juana XXIII.

Został wyświęcony na kapłana w święto świętego Josemaríi Escrivá, 26 czerwca 2021 roku. Christian opowiada, jak poznał Leona XIVMój arcybiskup został dwukrotnie wybrany na przewodniczącego konferencji biskupów. Oznaczało to, że stale przychodziłem na konferencję biskupów, aby spotykać się i omawiać sprawy. Pamiętam, że na korytarzach konferencji spotkałem człowieka, który jest teraz Ojcem Świętym. Wymieniliśmy serdeczne pozdrowienia, ale nic więcej. Z tych kilku doświadczeń, Mogę powiedzieć, że jest uprzejmą, przyjazną osobą, mówiącą niewiele, ale przede wszystkim niezwykle prostą i przystępną".

Duch misyjny Leona XIV

Papież Leon XIV był dla niego pasterzem w ciągłej komunii i łączności z wiernymi, a jego wizyta w Peru jest dowodem na to, że Boga można naśladować i służyć mu poza naszymi ziemiami, w misyjnym duchu służby, wyrzeczenia i osobistego zapomnienia.

Mówi również, że wśród jego peruwiańskich kolegów, wiedząc, że papież bardzo dobrze zna swoje terytorium, "jesteśmy bardzo wdzięczni", jego postawa polegająca na ciągłym konfrontowaniu się z prawdą, rzeczywistością i okolicznościami, które wymagały jego obrony i wysłuchania, w kwestiach dotyczących porządku społecznego, dobroczynności i sprawiedliwości".

Papież i młodzi ludzie

Dla tego księdza, który pochodzi z głęboko katolickiej rodziny, która prowadziła go na ścieżce jego powołania, wybór peruwiańskiego papieża pobudzi sumienia młodych ludzi w Peru do zastanowienia się nad swoim powołaniem: "Niewątpliwie te wybory są żywym i skutecznym świadectwem, że można być szczęśliwym pośród świata, służąc i pracując w Bożym przedsięwzięciu, ratując dusze.

Środowisko, w którym pracował papież Leon, zarówno jako zakonnik augustianin, jak i biskup- zawsze przebywał wśród młodych ludzi, tych samych ludzi, którzy od czasu wyboru zostali wezwani do przemyślenia z większym zainteresowaniem swojej bliskości z Kościołem i parafią, do ponownego rozważenia, że równolegle do życia i pracy zawodowej, którą każdy z nich wykonuje, można być świętym, z tym patentem niepokoju, wiedząc, że Bóg często prosi o więcej, ponieważ wie więcej i ponieważ chce więcej od tych, których kocha ", potwierdza.

"Proszę się nie bać!

Dla niego pierwsze słowa Ojca Świętego na temat Niedziela w Regina Coeli do młodych ludzi: Nie lękajcie się, przyjmijcie zaproszenie Chrystusa! Ze szczególnym uczuciem odnoszą się do słów świętego Jana Pawła II, również na początku jego pontyfikatu.

"Jest to zatem przesłanie nadziei.Nie możemy bać się doświadczać życia, które z czysto ludzkich powodów często jest sprzeczne z planami i propozycjami miłości i przebaczenia nakreślonymi przez Jezusa.

W obliczu tego dysonansu, Bóg liczy na to, że będziemy współodkupicielaminieść ze sobą krzyż ludzkiej logiki, która często próbuje umniejszyć wartość i ważność jego przesłania. Dlatego przesłanie "nie lękajcie się" zaprasza nas do opowiedzenia się za prawdą, nawet jeśli jej obrona pociąga za sobą ofensywę cierpienia, wykluczenia lub niesprawiedliwości, ale za nią otwierają się ogromne drzwi do nieba" - wyjaśnia Christian.

Erick Vilchez y

Świadectwo życia kapłańskiego

Ten młody kapłan uważa, że dzisiaj, aby dbać o powołania w ogóle, a w szczególności w Peru, odpowiedzią jest: z prawdziwym świadectwem kapłańskiego życia. "Z tego powodu nie mogę nie podziękować hiszpańskim księżom misjonarzom, którzy opuszczając swoje ojczyzny, promowali powołania kapłańskie w mojej parafii. Byli oni wiernymi świadkami i wiarygodnymi wzorami, że wybór kapłaństwa jest decyzją, która prowadzi do szczęścia.

Dla Don Christiana wybór papieża był bardzo radosną wiadomością dla wszystkich Peruwiańczyków.Nie tylko obudził w nas przepełniające i satysfakcjonujące emocje, ale także przywrócił nam entuzjazm dla spraw Bożych i to ważne duchowe poczucie identyfikacji i przynależności do naszego lokalnego Kościoła".

Papież mówi o jedności

Uderza go również, z głębokim poczuciem nadziei, fakt, że papież mówił o jednościPośród świata podzielonego nienawiścią, politycznymi kalkulacjami, wojnami zbrojnymi, ale także wojnami natury duchowej, które próbują podzielić Kościół.

"Ufamy, że Kościół, wspomagany przez Ducha Świętego i zjednoczony z naszymi modlitwami, będzie podążał we właściwym kierunku, ponieważ ma dobrego pasterza, którego celem jest zapewnienie, aby każda z jego owiec nie tylko chodziła we właściwej owczarni, ale przede wszystkim, aby się nie zgubiła. Chciałbym skorzystać z tej okazji, aby podziękować Fundacji CARF za umożliwienie wielu księżom szkolenia, aby mogli służyć z lepszymi środkami akademickimi ludziom, których Bóg nam powierza", podsumowuje Christian Munayco Peves.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.

Czym jest różaniec i dlaczego Matka Boża Różańcowa jest ważna?

Różaniec święty to modlitwa maryjna, która nabiera jeszcze większego znaczenia w maju, miesiącu poświęconym Matce Bożej. Odmawianie go przez cały miesiąc (i przez całe życie!) jest aktem miłości i wdzięczności wobec Maryi, naszej Matki, która zawsze prowadzi nas do swojego Syna, Jezusa Chrystusa.

Kolejną ważną datą, na którą należy zwrócić uwagę, jest 7 października, dzień poświęcony Świętu Dziewicy Różańcowej. Jak mawiał święty Josemaría Escrivá: "Różaniec jest potężną bronią, którą my, chrześcijanie, dysponujemy, aby stawić czoła złu".

Ofiarowanie jej w intencji kapłanów i powołań jest szczególnie cenne i zgodne z modlitwą, o którą prosił nas papież Leon XIV. W Fundacji CARF (proszę dowiedzieć się o naszej pracy na rzecz pomocy seminarzystom i księżom) rozumiemy znaczenie tych modlitw dla wspierania misji integralnej formacji seminarzystów i księży diecezjalnych oraz zakonników i zakonnic bez środków finansowych na całym świecie. Każde Zdrowaś Maryjo jest aktem wiary, który może zmienić życie, wspierając tych, którzy oddali swoje życie w służbie Bogu i Jego Kościołowi.

Virgen María

Jak odmawiać różaniec: praktyczny przewodnik

Fundacja CARF pragnie zaprosić Państwa do włączenia się w modlitwę poprzez ofiarowanie Różańca Świętego w szczególny sposób za naszych kapłanów i o powołania, które będą budować przyszłość Kościoła. Jest to okazja dla nas, aby oddać w ręce naszej Matki tych, którzy już służą i tych, którzy są w trakcie formacji. Proszę podążać za tymi prostymi krokami i ofiarować każdą tajemnicę z sercem pełnym wiary:

  1. Wytrwaj: "Przez znak Krzyża Świętego wybaw nas od nieprzyjaciół naszych, Panie, Boże nasz. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
  2. Proszę modlić się do Pana Jezusa Chrystusai prosić o przebaczenie za nasze grzechy. Proszę również modlić się o umocnienie wszystkich kapłanów i o sprostanie wyzwaniom, przed którymi stoją w swojej misji.
  3. W każdej tajemnicy, przed jej rozpoczęciem medytuje krótko nad jego zawartościąW zależności od dnia tygodnia będziemy modlić się inną modlitwą. Proszę ofiarować ją za kogoś lub za coś szczególnego. Aby pomodlić się odpowiednią tajemnicą, proszę zacząć od Ojcze nasz i dziesięciu Zdrowaś Maryjo. Proszę powtórzyć ten cykl pięć razy, po jednej dziesiątce Zdrowaś Maryjo dla każdej tajemnicy, kończąc kontemplację pięciu tajemnic dnia.
  4. Na koniec Gloria po każdej dekadzie, dziękując za wszelką pomoc, o którą prosimy. Proszę zakończyć tajemnicę modlitwą: Maryjo, Matko łaski, Matko miłosierdzia i litości, proszę bronić nas przed naszymi wrogami i chronić nas teraz i w godzinie naszej śmierci. Amen.
  5. Po pięciu tajemnicach można odmówić modlitwę litanie laurowe.
  6. Na koniecJeśli Pan sobie życzy, proszę zakończyć Różaniec odmówieniem Salve.

Tajemnice różańca: sposób modlitwy dla naszych kapłanów

Odmawiając Różaniec Święty, rozważamy tajemnice radosne, świetliste, bolesne i chwalebne. Każdy z tych momentów zachęca nas do refleksji nad życiem Jezusa i Maryi oraz daje nam możliwość ofiarowania naszych modlitw za najbardziej potrzebujących.

Misterios gozosos

Tajemnice Radosne: poniedziałek i sobota

The tajemnice radosne zapraszają nas do refleksji nad wczesnymi latami życia Jezusa i radością z Jego przyjścia na świat: zwiastowanie lub wcielenie Syna Bożego; nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję; narodziny Syna Bożego w Betlejem; oczyszczenie naszej Matki i przedstawienie Jej Syna w świątyni; oraz dziecko zagubione i odnalezione w świątyni.

Misterios dolorosos

Tajemnice bolesne: wtorki i piątki

The bolesne tajemnice Napełniają nas nadzieją, przypominając nam o wszystkich cierpieniach, poświęceniu i miłości Jezusa przed zmartwychwstaniem i zwycięstwem Chrystusa nad śmiercią: modlitwa w Ogrodzie Oliwnym; biczowanie Pana przywiązanego do słupa; ukoronowanie cierniem; niesienie krzyża w drodze na Kalwarię; i śmierć Jezusa na krzyżu.

Modląc się tymi tajemnicami, prosimy Maryję, aby nadal inspirowała nowe powołania kapłańskie, zwłaszcza w czasach, gdy świat potrzebuje zaangażowanych i bardzo świętych kapłanów. Niech za Jej wstawiennictwem młodzi ludzie usłyszą Boże wezwanie i zostaną umocnieni do poświęcenia swojego życia służbie Kościołowi i innym.

Misterios luminosos

Tajemnice światła: czwartek

The świetliste tajemnicektóre zostały stworzone przez St. Jan Paweł IIKsiążka podkreśla momenty w publicznym życiu Jezusa, takie jak chrzest, cud na uczcie weselnej w Kanie Galilejskiej, głoszenie królestwa Bożego, przemienienie Pana i ustanowienie Eucharystii.

Modląc się tymi tajemnicami, możemy modlić się za kapłanów, którzy już służą, aby nadal prowadzili swoje wspólnoty z dobrym humorem, mądrością i współczuciem.

Misterios gloriosos

Tajemnice chwalebne: środa i niedziela

Z tajemnicami chwalebny Radujemy się z triumfu Jezusa nad śmiercią i grzechem, nad złem i diabłem. Będziemy rozmyślać o Jego poddaniu się na krzyżu, które nas odkupiło, a wraz z Jego zmartwychwstaniem otworzyło bramy nieba; o Pańskim wniebowstąpieniu do nieba; o przyjściu Ducha Świętego na apostołów i Jego Matkę Maryję; o wniebowzięciu do nieba ciała i duszy; oraz o koronacji na królową i panią całego stworzenia.

Modlitwa o powołania kapłańskie i za kapłanów diecezjalnych jest aktem miłości w to święto; gestem wiary, który umacnia tych, którzy poświęcają swoje życie służbie Bogu i zaangażowaniu w przyszłość naszego Kościoła.

Dlaczego Matka Boża Różańcowa jest ważna

Święto Matki Bożej Różańcowej, obchodzone co roku 7 października, jest jednym z najważniejszych świąt maryjnych w katolickim kalendarzu liturgicznym. Uroczystość ta nie tylko oddaje cześć Dziewicy Maryi pod tytułem Różańca, ale także upamiętnia wydarzenia historyczne i duchowe, które głęboko naznaczyły pobożność chrześcijańską.

Skrócony spis treści

Jak odmawiać różaniec: praktyczny przewodnik

Tajemnice różańca: sposób modlitwy dla naszych kapłanów

Tajemnice Radosne: poniedziałek i sobota

Tajemnice bolesne: wtorki i piątki

Tajemnice światła: czwartek

Tajemnice chwalebne: środa i niedziela

Dlaczego Matka Boża Różańcowa jest ważna

Święty Jan Paweł II i jego rodzina

Święty Jan Paweł II darzył swoich rodziców wielkim uczuciem. Trzeba przyznać, że ten rodzaj przywiązania nie jest powszechny, ponieważ takie zdjęcie wywołałoby u niektórych nostalgię i smutek. Z drugiej strony Karol Wojtyła zachował swoich rodziców aż do odejścia do nieba.

Emilii Kaczorowskiej, matki św. Jana Pawła II

Emilia zawsze była podobna do swojego syna Karola, z kwadratową, masywną twarzą, dużymi oczami i wystającym nosem. Córka ubogich rzemieślników, jej życie było bolesne, ponieważ wkrótce została bez matki. Była kobietą silnej wiary i żarliwej pobożności, ze szczególną skłonnością do nabożeństw maryjnych. Nigdy nie cieszyła się dobrym zdrowiem, ale narodziny Karola dały jej siłę i radość z widoku zdrowego i silnego dziecka, w przeciwieństwie do córki, która sześć lat wcześniej zmarła przy porodzie. Emilia znalazła w młodym wojskowym, który miał zostać kapitanem, idealnego partnera do przygody, jaką było założenie rodziny.

Przyciągał nie tylko dobrymi manierami i uprzejmością, ale także głęboką pobożnością. Stacjonując w garnizonie małego miasta Wadowice, kapitan Wojtyła miał skromną pensję i wiódł nieco skromne życie. Spędzał wiele godzin poza domem, choć wracał do niego na czas, aby dzielić spokojne życie rodzinne, w którym modlitwa i medytacja odgrywały ważną rolę, ale także czytał o historii i literaturze Polski, ojczyzny, która odzyskała niepodległość w 1918 roku. Jak ujął to jeden z biografów papieża, ten dom był małym Nazaretem.

Jana Pawła II o swojej matce: "Jestem matką.Była wyjątkową kobietą... Zawdzięczam jej moją pierwszą edukację religijną.

Padres de Karol

Zdjęcie rodziców Karola Wojtyły w dniu jego ślubu.

Karol Wojtyła (ojciec)

Zawsze był człowiekiem głębokiej wiary i dyscypliny, którego życie na zawsze naznaczyło jego syna, przyszłego świętego Jana Pawła II. Był emerytowanym żołnierzem armii austro-węgierskiej, a później polskim oficerem. Po śmierci żony Emilii samotnie wychowywał Karola, wpajając mu pobożność maryjną, umiłowanie modlitwy i męstwo w obliczu przeciwności losu.

Surowy, ale czuły człowiek, zabrał go na codzienną Mszę św. i nauczył modlić się na kolanach, nawet w czasach okupacji hitlerowskiej. Jego nagła śmierć w 1941 r. pozostawiła młodego Karola sierotą w wieku 21 lat, ale jego przykład cichej pobożności i oddania Bogu stał się duchowym fundamentem jego powołania. Jan Paweł II zawsze będzie wspominał ojca jako swojego "pierwszego duchowego przewodnika", który pokazał mu, że "świętość nie jest luksusem, ale obowiązkiem"..

Refleksja Jana Pawła II na temat jego ojca: "Mój ojciec był człowiekiem o wielkim życiu wewnętrznym... Z nim nauczyłem się modlić.".

san Juan Pablo II en brazos de su padre y su madre

Pustka, której doświadczył we wczesnych latach życia

W wieku dziewięciu lat młody Karol, znany jako Lolek, będzie świadkiem śmierci swojej matki. Ma czterdzieści pięć lat i cierpi na zapalenie nerek. Jego ojciec, który w 1929 roku skończył pięćdziesiąt lat, został zmuszony do odejścia z wojska, by zająć się młodym synem.

Jest jeszcze starszy syn, 23-letni Edmund, który wyjechał na studia medyczne do pobliskiego Krakowa. Syn ten, stacjonujący w różnych szpitalach, będzie często odwiedzał dom rodzinny, by odnaleźć ojca i brata. Jednak w 1932 roku, w wieku dwudziestu sześciu lat, Edmund zmarł na szkarlatynę. Zaraził się nią od chorej kobiety, którą próbował wyleczyć. Taki był jego hojny i energiczny charakter oraz pełne pasji oddanie swojemu powołaniu lekarza.

Na drodze do powołania kapłańskiego

Obaj panowie Karol, ojciec i syn, mieszkają w domu w Wadowicach. Ojciec przygotowuje posiłki, zajmuje się sprzątaniem i nadzoruje odrabianie lekcji przez dziecko. Ponadto w domu tym Odmawia się wiele różańców, aby zbliżyć się do Matki Niebieskiej. pod nieobecność ziemskiej matki. Syn uczęszcza najpierw do szkoły miejskiej, a następnie do liceum miejskiego. Jest wybitnym uczniem w wielu przedmiotach, zwłaszcza w religii, będzie też pracowitym bramkarzem piłkarskim, który zdobywa sympatię kolegów z klasy, wśród których jest wielu Żydów.

Przed II wojną światową około jednej trzeciej ludności miasta stanowili Żydzi. Młody Karol będzie pod wrażeniem wielkiej troski, jaką Żydzi wkładali w swoje obrzędy religijne, co czasem kontrastuje z pustymi kościołami chrześcijańskimi i rutynową pobożnością. Wiele lat później, odwiedzając synagoga w RzymieJako papież potwierdzi, że "Żydzi są naszymi starszymi braćmi w wierze".

Nawrócenie hinduskiej matki i jej syna na chrześcijaństwo

Jeevan urodził się w 1998 roku w Indiach, w stanie Andhra Pradesh. Jego życie nie było łatwe. Konwersja na chrześcijaństwo z hinduizmu w prowincji, w której zdecydowana większość populacji to hinduiści (ponad 90.89%), jest wręcz niebezpieczna.

Tragedia doprowadziła do jego nawrócenia na chrześcijaństwo

Kiedy miał zaledwie 4 lata, tragedia przerwała szczęście jego rodziny wraz ze śmiercią ojca Bhaskara. Jego matka, Parvathi, i Jeevan, jedynak, zostali sami. "Nikt nie przyszedł nam z pomocą. "Jedynym schronieniem, jakie znaleźliśmy, był Jezus..

Parvathi stopniowo zaczęła chodzić do kościoła protestanckiego, ponieważ niektórzy dalecy krewni praktykowali tę religię. Opatrznościowe spotkanie z księdzem zaprowadziło ją i jej młodego syna do Kościoła katolickiego, gdzie znalazła wiele pocieszenia i pomocy, czego nikt inny im nie dawał.

Tak rozpoczęła się jego podróż od hinduizmu do chrześcijaństwa. Jego kasta i społeczność hinduistyczna nie pochwalały jego konwersji na chrześcijaństwo. Dziś Jeevan i jego matka są jedynymi chrześcijanami w całym swoim klanie i rodzinie, która nadal jest hinduistyczna. "Ale moja matka nigdy nie poddała się w obliczu trudności i kontynuowała swoją wiarę. Nauczyłem się od niej chodzić do kościoła, a potem służyć do mszy. Zostaliśmy ochrzczeni w 2005 roku - miałem 7 lat - i w końcu rozpoczęliśmy naszą podróż jako dzieci Boże i członkowie Kościoła katolickiego.

"Moja matka, osoba, której zawdzięczam wszystko".

Ich szczęście było ogromne, mimo że życie wciąż było pełne trudności. Parvathi pozostał jedynym żywicielem rodziny. Mimo to udało mu się zapewnić synowi dobre wykształcenie i przekazać mu swoją wiarę. "Wiele nauczyłem się od jego pobożnych praktyk i wartości moralnych.

Miłość jego matki do Mszy Świętej obudziła w Jeevanie miłość do Boga. pomysł zostania księdzem służyć ludowi Bożemu. W wieku 13 lat powiedział o tym swojej matce. "Z zadowoleniem przyjęła moje życzenie, ale poprosiła mnie, abym poświęcił trochę czasu i zastanowił się, ponieważ byłem zbyt młody, aby podjąć tak ważną decyzję. Jednak pomysł ten pozostał w moim sercu, gdy dorastałem.

"Moja matka odegrała fundamentalną rolę w moim powołaniu. Naprawdę dziękuję jej za odważny krok, jakim było ofiarowała swego jedynego syna na służbę Panu w naprawdę skomplikowanej sytuacji dla kobiety w Indiach, która straciła już męża i teraz żyje samotnie bez swojego dziecka.

Conversión

Zderzenie kultur i tradycji

Początki w seminarium również nie były łatwe. Jeevan miał wiele trudności z nauką i nadrobieniem zaległości w przedmiotach. Pochodził z zupełnie innej religii i kultury. Jednak dzięki Bożej łasce udało mu się je wszystkie przezwyciężyć. Przez 3 lata uczestniczył w kursie rozeznawania kapłaństwa, kończąc jednocześnie studia świeckie w Eluru. Pierwsze lata w seminarium były trudne, ponieważ opuścił dom. Jednak tęsknota za domem minęła z czasem i pragnienie zostania księdzem stawało się coraz silniejsze.

W tym czasie jego powołanie również zostało poddane próbie. Jego formatorzy seminaryjni poprosili go o przerwę w studiach kapłańskich. Ponieważ był jedynakiem, a jego matka była wdową, poradzono mu, aby wrócił do domu na wakacje, aby z mocą rozeznać swoje powołanie do posługi kapłańskiej. Te wakacje zamieniły się w trzy lata świeckich studiów.. Był to żmudny okres, który wzmocnił jego powołanie.

W końcu otrzymał list zapraszający go do ponownego wstąpienia do seminarium. Po dwóch latach studiów filozoficznych w Visakhapatnam, jego biskup, bp Rayarala Vijay Kumar, zaproponował mu kontynuowanie studiów teologicznych w Rzymie.

Sacerdote

Hinduski ksiądz w Rzymie, kolebce chrześcijaństwa

"Nigdy nie przyszło mi do głowy, że mógłbym studiować w Rzymie, wiecznym mieście. Ale Bóg wie najlepiej i robi wszystko, więc przyjechałem do Włoch w sierpniu 2022 roku".

Po przybyciu do Collegio Ecclesiastico Internazionale Sedes Sapientiae Wziął udział w dwumiesięcznym intensywnym kursie języka włoskiego, co nie uwolniło go od problemów z językiem. Kolejną trudnością było jedzenie, nie jest łatwo przystosować się do tak radykalnej zmiany. Po kilku miesiącach wszystko stawało się łatwiejsze każdego dnia.

Jeśli chodzi o moje studia, pierwszy semestr był dla mnie wielkim wysiłkiem, ponieważ nie tylko muszę opanować język włoski w życiu codziennym, ale przede wszystkim na studiach teologicznych! Ale ten semestr jest już inny i mam nadzieję, że dam z siebie wszystko.


Gerardo FerraraAbsolwentka historii i nauk politycznych, specjalizująca się w tematyce bliskowschodniej.
Odpowiedzialny za studentów na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.