Św. o. Pio z Pietrelciny, 23 września: świętość i stygmaty dla Kościoła

XX wiek naznaczony był wojnami, prześladowaniami oraz głębokim kryzysem ludzkim i duchowym. Pośród tej panoramy Bóg chciał dać Kościołowi wyjątkowy przykład świętości: Św. o. Pio z Pietrelcinylepiej znany jako Ojciec Pio. Ten skromny i dowcipny brat kapucyn stał się obiektem zainteresowania milionów wiernych na całym świecie, którzy do dziś są poruszeni jego życiem.

Jego proste przesłanie -"Módl się, czekaj i nie martw się".- Był duchowością absolutnego zaufania w dobroć i miłosierdzie Boga. Dla seminarzystów i księży diecezjalnych, a także dla wszystkich, jego życie było przykładem miłości do Boga i Kościoła. Jego postać jest żywym wzorem tego, co znaczy być skonfigurowanym z Chrystusem, Dobrym Pasterzem, na rzecz dusz.

Dzieciństwo i wczesne powołanie

Przyszły święty urodził się jako Francesco Forgione Urodził się w Pietrelcinie (Włochy) w 1887 roku, w sercu skromnej i głęboko wierzącej rodziny chłopskiej. Jako dziecko wyróżniał się życiem modlitewnym i duchową wrażliwością. Jego rodzice, Grazio i Maria GiuseppaPrzekazali mu prostą i solidną wiarę, która stała się podstawą jego całego życia.

W wieku dziesięciu lat Francesco jasno wyraził swoje pragnienie poświęcenia się Bogu. Wstąpił do zakonu kapucynów, gdzie przyjął imię Pío na cześć św. Piusa V. Jego szkolenie odznaczał się surowością i dyscypliną, ale przede wszystkim żarliwą miłością do Chrystusa Eucharystycznego i głębokim nabożeństwem do Maryi Dziewicy.

Ten szczegół jest kluczem do zrozumienia jego późniejszej posługi: kapłaństwo nie było dla niego ani urzędem, ani zadaniem, ale całkowitym i radykalnym poświęceniem się innym ze względu na Jezusa Chrystusa.

Ojciec Pio ze stygmatami na dłoniach.

Święcenia kapłańskie i poświęcenie duszpasterskie

W 1910 roku, w wieku 23 lat, otrzymała nagrodę święcenia kapłańskie. Od początku swojej posługi odznaczał się gorliwością duszpasterską i intensywnym życiem wewnętrznym.

Przez większość swojego kapłańskiego życia mieszkał w San Giovanni RotondoKlasztor, mały klasztor kapucynów, wkrótce stał się centrum światowych pielgrzymek. Ojciec Pio poświęcił się tam dwóm wielkim misjom: odprawiać Mszę Świętą z niezwykłą gorliwością y spędzając niezliczone godziny w konfesjonalepojednanie wiernych z Bogiem.

Jego życie pokazuje, że misja kapłana nie zależy od wielkich etapów czy skomplikowanych programów, ale od wiernego przeżywania tajemnicy Jezusa Chrystusa poprzez sakramenty, a przede wszystkim w Eucharystii i przebaczeniu grzechów. Jak przypomina nam św. Josemaría Escrivá w wielu swoich tekstach, świętość osiąga się w zwyczajności, w wierności codziennym obowiązkom i w miłości, z jaką służy się Bogu i bliźnim.

Stygmaty: uczestnictwo w męce Chrystusa

Jednym z najbardziej zaskakujących zjawisk w jego życiu były stygmatyWidoczne rany Męki Pańskiej, które pojawiły się na jego ciele w 1918 roku, gdy modlił się przed krucyfiksem, pozostały z nim przez 50 lat, aż do jego śmierci w 1968 roku. Te rany na jego dłoniach, stopach i boku pozostały z nim przez 50 lat, aż do jego śmierci w 1968 roku. Żaden święty nie żył tak długo ze stygmatami Męki Pańskiej. Na przykład święty Franciszek z Asyżu miał je przez ostatnie dwa lata swojego życia.

Ojciec Pio przyjął to cierpienie jako uczestnictwo w Krzyżu Chrystusa. Nigdy nie chwalił się tymi niezwykłymi darami, wręcz przeciwnie, przeżywał je z dyskrecją i pokorą, znosząc wiele nieporozumień, a nawet dochodzeń ze strony władz kościelnych.

Stygmaty były widocznym znakiem tego, do czego powołany jest każdy kapłan: inny Chrystus. Posługa kapłańska nie jest karierą prestiżu, ale poświęceniem, które przechodzi przez krzyż. Dla seminarzystów przygotowujących się do kapłaństwa, kontemplacja życia Ojca Pio jest zaproszeniem, aby nie bać się poświęcenia, ale przyjąć je z miłością.

Charyzmaty i dary nadzwyczajne

Do najbardziej znaczących charyzmatów Ojca Pio należą:

Cela klasztorna Ojca Pio z Pietrelciny przy ul. San Giovanni Rotondo (prowincja FoggiaWłochy).

Ale przede wszystkim Ojciec Pio charakteryzował się głębokim nabożeństwem do Eucharystii, Maryi Dziewicy i Męki Pańskiej. Jego życie było naznaczone nieustanną modlitwą, pokutą, posłuszeństwem Kościołowi (nawet w czasach prześladowań i fałszywych oskarżeń; między innymi zabroniono mu publicznego odprawiania Mszy św. w latach 1923-1933) oraz niestrudzonym oddaniem spowiedzi i kierownictwu duchowemu.

Te charyzmaty robiły wrażenie na tłumach, ale zawsze podkreślał zasadniczą kwestię: łaska Boża rozlewa się przede wszystkim przez tych, którzy mają łaskę Bożą. sakramenty.

Jego życie przypomina nam, że najważniejszą rzeczą w posłudze kapłańskiej nie są nadzwyczajne zjawiska, ale wierność w codziennym życiu: odprawianie Mszy św. z pobożnością, spowiadanie z cierpliwością, głoszenie w prawdzie i w duchu wiary. modlić się z wytrwałością.

Organizacje charytatywne: szpital cierpienia

Miłość Ojca Pio nie ograniczała się do sfery duchowej. W 1956 roku zainaugurował Szpital Casa Sollievo della SofferenzaInstytucja ta do dziś pozostaje medycznym punktem odniesienia we Włoszech.

Projekt ten zrodził się z jego przekonania, że Chorzy powinni być leczeni nie tylko technikami medycznymi, ale także współczuciem i opieką duchową. Szpital był owocem jego modlitwy, Bożej Opatrzności i współpracy wielu dobroczyńców.

W ten sposób Ojciec Pio pokazał, że Chrześcijańska miłość to nie tylko słowa, ale przekłada się na konkretne działania, które łagodzą ludzkie cierpienie. Bardzo aktualna lekcja dla Kościoła: kapłani są powołani, aby być narzędziami nadziei i miłosierdzia dla cierpiących.

Kanonizacja Ojca Pio w Rzymie (via fatherpio.org)

Śmierć i kanonizacja

23 września 1968 roku Ojciec Pio oddał swoją duszę Bogu po heroicznym poświęceniu życia. Miał 81 lat. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Jezus, Maria".

W jego pogrzebie wzięło udział ponad 100 000 osób, co świadczy o ogromnej sympatii i oddaniu, jakie wzbudził za życia. W 1999 roku został beatyfikowany przez św. Jana Pawła IIa w 2002 r, sam papież go kanonizowałBył wzorem świętości dla świata.

Dziś miliony pielgrzymów przybywają do San Giovanni Rotondo, aby modlić się przy jego grobie, a jego kult rozprzestrzenił się na wszystkie kontynenty.

Nauczanie Ojca Pio

Poza niezwykłymi zjawiskami, to, co jest najbardziej atrakcyjne w Ojcu Pio, to głębia jego życia duchowego. Jego przesłanie można podsumować w trzech słowach: modlitwa, cierpienie i zaufanie.

  1. ModlitwaSpędzał długie godziny w zażyłości z Bogiem. Zachęcał wszystkich do codziennego odmawiania różańca i jednoczenia się z Jezusem Chrystusem podczas Mszy Świętej.
  2. CierpienieZ miłością przyjął swoje fizyczne i duchowe cierpienia, ofiarowując je za nawrócenie grzeszników.
  3. ZaufanieNauczył nas żyć bez udręki, ponieważ Boża miłość jest większa niż nasze problemy.

Ojciec Pio i powołanie kapłańskie

Te trzy postawy są fundamentalne dla każdego chrześcijanina, ale szczególnie dla tych, którzy przygotowują się do kapłaństwa. Kapłan musi być człowiekiem modlitwy, który ofiaruje swoje życie Chrystusowi i w pełni ufa Opatrzności Boga Ojca.

Ciało Ojca Pio jest wystawione na widok publiczny od 2008 roku. Jego twarz zakrywa woskowa maska.

Fundacja CARF działa na rzecz zapewnienia tysiącom seminarzystów i księży diecezjalnych, zwłaszcza z ubogich krajów na całym świecie, szkolenia na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie i na Wydziałach Kościelnych Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie.

Seminarzyści i kapłani, a także wszyscy wierni świeccy, patrząc na życie Ojca Pio, znajdują bezpośrednią inspirację:

Przyszli księża, wspierane przez dobroczyńców FundacjiMuszą podążać tą drogą świętości. Świadectwo Ojca Pio przypomina nam, że kapłan nie należy do samego siebie, ale jest cały Chrystusem i całym Kościołem.

Święty na dziś i na zawsze

Jego przykład życia zachęca wiernych do ponownego odkrycia wartości spowiedzi, Eucharystii, modlitwy i zaufania Bogu Ojcu. Dla kapłanów i seminarzystów powinien być zwierciadłem, w którym można kontemplować, co to znaczy żyć skonfigurowanym z Chrystusem aż do ostatecznych konsekwencji.

Dziś jego głos rozbrzmiewa równie mocno, jak za życia: "Proszę się modlić, czekać i nie martwić się. Niepokój jest bezużyteczny. Bóg jest miłosierny i wysłucha pańskiej modlitwy". Mediaset Italia wyprodukował dużą produkcję filmową o jego życiu, trwającą ponad trzy godziny. Tutaj znajdą Państwo link do filmu


Przyjaźń między świętymi: Ojciec Pio i Jan Paweł II

Ojciec Pio, włoski kapucyn (1887-1968), kanonizowany w 2002 r. podczas wielkiej ceremonii przez św. Jana Pawła II pod imieniem św. Pio z Pietrelciny, ten święty kapłan otrzymał niezwykły dar duchowy, aby służyć wszystkim mężczyznom i kobietom swoich czasów. Ten dar naznaczył jego życie, wypełniając je cierpieniem, nie tylko bólem fizycznym spowodowanym stygmatami, ale także cierpieniem moralnym i duchowym spowodowanym przez tych, którzy uważali go za szaleńca lub oszusta.

Ojciec Pio, hojny dawca Bożego miłosierdzia

W rzeczywistości ten święty pomógł tysiącom ludzi powrócić do wiary, nawrócić się i zbliżyć do Boga. Ojciec Pio dokonywał niesamowitych uzdrowień. I trudne do zweryfikowania przepowiednie, jak ta, którą skierował do samego Karola Wojtyły, przewidując jego przyszły pontyfikat. Francuz Emanuele Brunatto przypisał sobie ten sam dar prorokowania, który pozwolił mu od czasu do czasu dowiedzieć się, co się wydarzy. To Jezus - wyjaśnił Ojciec Pio - pozwala mi czasem czytać swój osobisty notatnik...".

Przywilej pokutnika

Podczas mszy kanonizacyjnej 16 czerwca 2002 r. na Placu św. Piotra w Watykanie, św. Jan Paweł II stwierdził, że "...kanonizacja św.Ojciec Pio był hojnym dawcą Bożego miłosierdziaBył dostępny dla wszystkich, przyjmując ich, prowadząc kierownictwo duchowe, a zwłaszcza udzielając sakramentu pokuty. Ja również, w młodości, miałem przywilej korzystania z jego dyspozycyjności wobec penitentów. Posługa konfesjonału, która jest jedną z charakterystycznych cech jego apostolatu, przyciągała do klasztoru w San Giovanni Rotondo niezliczone rzesze wiernych".

Jak poznali się Jan Paweł II i Ojciec Pio?

Związek Ojca Pio ze św. Janem Pawłem II wynika nie tylko z faktu, że uroczystości beatyfikacyjne i kanonizacyjne kapucyna odbyły się za pontyfikatu polskiego papieża, ale również z tego, że w 1948 roku Karol Wojtyła spotkał Ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

Pierwsze spotkanie dwóch świętych

W kwietniu 1948 roku Karol Wojtyła, świeżo wyświęcony ksiądz, postanowił spotkać się z Ojcem Pio. "Pojechałem do San Giovanni Rotondo, aby zobaczyć Ojca Pio, uczestniczyć w jego Mszy świętej i, jeśli to możliwe, pójść z nim do spowiedzi. 

To pierwsze spotkanie było bardzo ważne dla przyszłego papieża. Po latach dał temu wyraz w liście, który własnoręcznie napisał po polsku do ojca gwardiana klasztoru San Giovanni Rotondo: "Rozmawiałem z nim osobiście i zamieniłem kilka słów, to było moje pierwsze spotkanie z nim i uważam je za najważniejsze".

Kiedy Ojciec Pio celebrował Eucharystię, młody Wojtyła zwrócił szczególną uwagę na dłonie zakonnika, na których stygmaty były pokryte czarnym strupem. "Na ołtarzu w San Giovanni Rotondo spełniała się ofiara samego Chrystusa, a na jego dłoniach widniały stygmaty. podczas spowiedzi Ojciec Pio zaoferował jasne rozeznanie i prosty, zwracając się do pokutnika z wielką miłością".

Bolesne rany Ojca Pio

Młody ksiądz był również zainteresowany ranami Ojca Pio: "Jedyne pytanie, jakie mu zadałem, dotyczyło tego, która rana sprawiała mu największy ból. Byłem przekonany, że to ta na sercu, ale Ojciec Pio zaskoczył mnie, mówiąc: "Nie, najbardziej boli mnie ta na plecach, po prawej stronie".

Ten szósta kontuzja barkujak to, co Jezus znosił niosąc krzyż lub patibulum na drodze na Kalwarię. Była to rana, która "bolała najbardziej", ponieważ ropiała i "nigdy nie była leczona przez lekarzy".

Listy Jana Pawła II i Ojca Pio pochodzą z okresu Soboru.

List z dnia 17 listopada 1962 roku brzmiał: "Czcigodny Ojcze, proszę o modlitwę za czterdziestoletnią matkę czterech córek, która mieszka w Krakowie, w Polsce. Podczas ostatniej wojny przez pięć lat przebywała w obozach koncentracyjnych w Niemczech, a teraz jest w poważnym niebezpieczeństwie dla jej zdrowia, a nawet życia, z powodu raka.

Proszę się modlić, aby Bóg, poprzez interwencję Najświętszej Dziewicy, okazał miłosierdzie jej i jej rodzinie. In Christo obligatissimus, Carolus Wojtyla".

W tym czasie przebywający w Rzymie abp Wojtyła otrzymał wiadomość o poważnej chorobie ks. Wanda Połtawska. Przekonany, że modlitwa Ojca Pio ma szczególną moc u Boga, postanowił napisać do niego z prośbą o pomoc i modlitwę za kobietę, matkę czterech córek. 

List ten dotarł do Ojca Pio za pośrednictwem Angelo BattistiAngelo, urzędnik watykańskiego Sekretariatu Stanu i administrator Casa Alivio del Suffero. Sam wspomina, że po przeczytaniu mu treści, Ojciec Pio wypowiedział słynne zdanie: "Nie mogę odmówić temu!" i dodał: "Angelo, zachowaj ten list, ponieważ pewnego dnia będzie on ważny".

Dziękuję za uzdrowienie

Kilka dni później kobieta przeszła nowe badanie diagnostyczne, które wykazało, że guz nowotworowy całkowicie zniknął. Jedenaście dni później Jan Paweł II ponownie napisał do niej list, tym razem z podziękowaniami.

W liście napisano: "Czcigodny Ojcze, kobieta mieszkająca w Krakowie, w Polsce, matka 4 dziewczynek, została nagle uzdrowiona 21 listopada przed operacją. Składamy dzięki Bogu i Panu, Czcigodny Ojcze.

Składam serdeczne podziękowania w imieniu Pani, jej męża i całej rodziny. W Chrystusie, Karol Wojtyła, Biskup Kapitulny Krakowski". Przy tej okazji zakonnik powiedział: "Chwała Panu!

"Proszę spojrzeć na sławę, jaką osiągnął Ojciec Pio; na wyznawców, których zgromadził wokół siebie z całego świata. Ale dlaczego, ponieważ był filozofem, ponieważ był mądrym człowiekiem, ponieważ miał środki?
Nic podobnego: ponieważ pokornie odprawiał Mszę, spowiadał się od rana do nocy i był, trudno powiedzieć, przedstawicielem zapieczętowanym ranami naszego Pana. Człowiek modlitwy i cierpienia. Papież Paweł VI, luty 1971 r..

Karol Wojtyła modlący się przy grobie Ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

Wizyty Jana Pawła II przy grobie Ojca Pio

Wojtyła powrócił do San Giovanni Rotondo jeszcze dwukrotnie. Po raz pierwszy jako kardynał krakowski w 1974 roku, a po raz drugi, gdy został papieżem, w 1987 roku. Podczas tych dwóch podróży odwiedził doczesne szczątki Ojca Pio i modlił się klęcząc przy grobie kapucyna. 

Jesienią 1974 r. ówczesny kardynał Karol Wojtyła powrócił do Rzymu i "gdy zbliżała się rocznica jego święceń kapłańskich (1 listopada 1946 r.), postanowił upamiętnić tę rocznicę w San Giovanni Rotondo i uczcić rocznicę święceń kapłańskich". Masa przy grobie Ojca Pio. Ze względu na szereg perypetii (1 listopada był szczególnie deszczowy) grupa składająca się z Wojtyły, Deskura i sześciu innych polskich księży opóźniła się o pewien czas, przybywając wieczorem około godziny 21:00 .

Niestety Karol Wojtyła nie mógł spełnić swojego pragnienia odprawienia Mszy św. przy grobie Ojca Pio w dniu swoich święceń kapłańskich. Zrobił to więc następnego dnia. Stefano Campanella, dyrektor Padre Pio TV.

Miłość do pokutników

Ojciec Pio "miał proste i jasne rozeznanie i traktował penitenta z wielką miłością" - napisał tego dnia Jan Paweł II w księdze gości klasztoru w San Giovanni Rotondo.

W maju 1987 r. św. Jan Paweł II, obecnie papież, odwiedził grób Ojca Pio z okazji setnej rocznicy jego urodzin.

W obecności ponad 50 000 osób Jego Świątobliwość ogłosił: "Moja radość z tego spotkania jest wielka i to z kilku powodów. Jak Państwo wiedzą, te miejsca są związane z osobistymi wspomnieniami, to znaczy z moimi wizytami u Ojca Pio podczas jego ziemskiego życia lub duchowo po jego śmierci, przy jego grobie".

Święty Pio z Pietrelciny

2 maja 1999 r. Jan Paweł II beatyfikował stygmatyzowanego zakonnika, a 16 czerwca 2002 r. ogłosił go świętym. Tego dnia Jan Paweł II kanonizował go jako św. o. Pio z Pietrelciny. W homilii wygłoszonej podczas uroczystości Jan Paweł II odmówił modlitwę, którą ułożył w intencji Ojca Pio: 

"Pokorny i umiłowany Ojcze Pio: Naucz nas także, prosimy Cię, pokory serca, abyśmy mogli być zaliczeni do maluczkich Ewangelii, którym Ojciec obiecał objawić tajemnice swego Królestwa. 

Pomóż nam modlić się bez zmęczenia, mając pewność, że Bóg wie, czego potrzebujemy, zanim Go o to poprosimy. Niech Pan skieruje na nas spojrzenie wiary, zdolne rozpoznać w ubogich i cierpiących oblicze Jezusa. 

Podtrzymuj nas w godzinie walki i próby, a jeśli upadniemy, spraw, abyśmy doświadczyli radości sakramentu przebaczenia. Przekaż nam swoje czułe nabożeństwo do Maryi, Matki Jezusa i naszej Matki. 

Proszę nam towarzyszyć w naszej ziemskiej pielgrzymce ku szczęśliwej ojczyźnie, gdzie i my mamy nadzieję dotrzeć, by wiecznie kontemplować chwałę Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.

Czy święty Pio i święty Josemaría byli w związku?

Według kilku źródeł, Nie ma żadnych informacji, że święty Josemaría Escrivá i ojciec Pio z Pietrelciny kiedykolwiek spotkali się osobiście.

Chociaż nie spotkali się bezpośrednio, istniała między nimi pośrednia relacja i wzajemny szacunek. Ojciec Pio bronił nawet Opus Dei przy pewnej okazji. Mówi się, że włoski biznesmen, Luigi Ghisleri, który miał wątpliwości co do Dzieła, skonsultował się z Ojcem Pio, który odpowiedział: "Proszę się nie martwić. Opus Dei należy do Boga, to święta rzecz.

Co więcej, założyciel Opus Dei, święty Josemaria, był przekonany o świętości Ojca Pio i bronił go za każdym razem, gdy ktokolwiek kwestionował postać kapucyna. Obaj święci zostali wyniesieni na ołtarze przez świętego Jana Pawła II, stając się ważnymi orędownikami Kościoła.


Bibliografia

- La Brújula Cotidiana przeprowadza wywiad z dyrektorem Padre Pio TV, Stefano Campanellą.
- Wywiad z polskim arcybiskupem Andresem Marią Deskurem, 2004.
- Homilia Jana Pawła II. Msza uświęcająca, 2002.

Święty Mateusz, Apostoł i Ewangelista, 21 września

Każdego 21 września Kościół obchodzi święto MateuszaMateusz, apostoł i ewangelista, jeden z dwunastu uczniów, którzy poszli za Jezusem i byli bezpośrednimi świadkami Jego życia, nauczania, męki i zmartwychwstania. Mateusz, znany również jako Lewi, oferuje nam głęboki przykład nawrócenia, poświęcenia i wierności misji ewangelizacyjnej, cechy, które nadal inspirują kapłanów i wiernych.

Jego życie pokazuje, jak osobiste spotkanie z Jezusem może całkowicie przemienić serce człowieka i doprowadzić do radykalnego zaangażowania. Postać św. Mateusza pomaga nam poznać historię wczesnego chrześcijaństwa i zrozumieć, jak żyć powołaniem kapłańskim i zaangażowaniem ewangelizacyjnym.

Mateusz był poborcą podatkowym, zanim spotkał Jezusa. Zdjęcie z Facebooka za pośrednictwem Wybrańcy.

Zanim został powołany przez Jezusa, Matthew wykonywał zawód poborca podatkowy w Kafarnaum. Praca ta, społecznie źle widziana przez Żydów i często kojarzona z korupcją, nie przeszkodziła Jezusowi wybrać go na ucznia. Wybór Mateusza podkreśla główne przesłanie Ewangelii: Bóg powołuje każdą osobęUnia Europejska, niezależnie od swojej przeszłości, ma ją przekształcić i oddać w służbę swojej misji.

Słysząc zaproszenie Jezusa, Mateusz natychmiast odpowiedział, zostawiając to, co robił i odchodząc. Ten zdecydowany akt całkowitego oddania siebie jest otwarciem serca na powołanie i służy jako wzór dla wszystkich, którzy czują powołanie do kapłaństwa, do całkowitego oddania siebie w celibacie lub do życia konsekrowanego. Mateusz rozumiał, że prawdziwe bogactwo można znaleźć w oddaniu swojego życia Bogu i w misji niesienia Jego przesłania innym.

Mateusz poświęcił się podążaniu za Jezusem i świadczeniu o Jego dziele. Później napisze Ewangelia, która nosi jego imięPierwsza z czterech Ewangelii Nowego Testamentu i jedna z trzech Ewangelii synoptycznych, w której przedstawia Jezusa jako obiecanego Mesjasza i wypełnienie proroctw Starego Testamentu. Stara się przekonać Żydów poprzez ten związek z pismami, które dobrze znał. Ewangelia ta podkreśla bliskość Jezusa wobec potrzebujących i wartość codziennego życia.

Mateusz wraz z Jezusem sporządza notatki do swojej Ewangelii. Zdjęcie z Facebooka za pośrednictwem Wybrańcy.

Ewangelia Mateusza

Ewangelia według św. Mateusza charakteryzuje się tym, że podejście pedagogiczne i moralneKsiążka skierowana jest zarówno do Żydów, jak i chrześcijan w każdym wieku. Jego wkład obejmuje:

W ten sposób Ewangelia staje się źródłem inspiracji dla księża i świeccyprzypominając im, że ewangelizacja to nie tylko głoszenie słów, ale dawanie przykładu, który przemienia życie i społeczności.

Kapłani: kontynuatorzy misji

Kapłani są powołani do bycia odniesienia dla wszystkich uczniów JezusaKontynuował dzieło Mateusza i dwunastu apostołów. Jego misja ma trzy podstawowe wymiary:

  1. Głoszenie EwangeliiCelem projektu jest przekazanie przesłania Chrystusa w jasny, przystępny i współczesny sposób.
  2. Udzielanie sakramentówSakramenty chrztu, bierzmowania, małżeństwa, święceń kapłańskich i namaszczenia chorych są najczęściej sakramentami Eucharystii i spowiedzi.
  3. Duszpasterskie towarzyszenie wiernymprowadzić, edukować i wspierać ludzi w ich duchowym rozwoju i przeżywaniu wiary.

W szybko zmieniającym się świecie, kapłani są wezwani do niesienia wiary w nowych kontekstach: zglobalizowanych miastach, społeczeństwach cyfrowych, pluralistycznych kulturach. Idąc za przykładem św. Mateusza, kapłani są wezwani do dostosowania się do nowych mediów i kanałów komunikacji. komunikacja bez utraty autentyczności chrześcijańskiego przesłania.

The ewangelizacja w XXI wieku został przekształcony przez cyfryzację i globalny zasięg Internetu. Media społecznościowe, blogi, podcasty i transmisje na żywo pozwalają głosowi Ewangelii dotrzeć do milionów ludzi, którzy w przeciwnym razie nie mieliby bezpośredniego kontaktu z Kościołem.

Przykłady bieżących inicjatyw obejmują:

Przykłady te są tylko próbką, która pozwala ewangelizowanie młodzieży i dorosłych w ich naturalnym kontekścieProces ewangelizacji cyfrowej jest sposobem na włączenie wiary w codzienne życie i uczynienie świadectwa życia chrześcijańskiego bardziej namacalnym. Tak jak św. Mateusz przekazał swoje doświadczenie z Jezusem poprzez swoją Ewangelię, tak dziś kapłani i ewangelizatorzy cyfrowi starają się dzielić wiarą w konkretny i bliski sposób.

Mateusz słucha słów, które Jezus do niego wypowiada. Zdjęcie z Facebooka za pośrednictwem Wybrańcy.

Wezwanie dla wszystkich

Święty Mateusz jest wzorem dla kapłanów i ewangelizatorów, a także dla wszystkich chrześcijan. Jego życie przypomina nam, że wszyscy jesteśmy powołani do bycia świadkami Ewangelii. Oznacza to:

Ewangelizacja to nie tylko zadanie dla kapłanów; każdy wierny ma do odegrania rolę w procesie ewangelizacji. niesienie przesłania Chrystusa do ich środowiskainspirowanie innych konkretnymi pracami.

Święty Mateusz, apostoł i ewangelista, uczy nas, że prawdziwe powołanie rodzi się z osobistego spotkania z Jezusem i wyraża się w oddanie swojego życia w służbie innym. Jego historia przypomina, że bez względu na przeszłość danej osoby, Bóg zawsze oferuje możliwość nawrócenia.

W XXI wieku księża i ewangelizatorzy kontynuują swoją pracę, dostosowując się do nowych środków komunikacji i znajdując innowacyjne sposoby na docieranie do ludzkich sercMateusz dotarł do swoich współczesnych w mocy Ducha Świętego i Ewangelii. Idąc za jego przykładem, wszyscy jesteśmy wezwani do bycia aktywnymi uczniami, świadkami i agentami transformacji w świecie.

 "Gdy Jezus przechodził obok, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego przy ladzie podatkowej, i rzekł do niego: "Pójdź za Mną"". Jeśli Jezus mógł przemienić celnika w sługę, zdrajcę w swojego bliskiego przyjaciela, może również przemienić nas w Boże dzieci, w swoich bliskich przyjaciół.

Dzień Rodziny Maryjnej w Torreciudad

Torreciudad upamiętnił z tej okazji bardzo szczególne wydarzenie: obchody święta 50. rocznica otwarcia nowego kościoła pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny.

Spotkanie naznaczone radością, modlitwą i pewnością dzielenia się wiarą jako rodzina. Jak powiedział wikariusz Opus Dei w Hiszpanii, Don Ignacio Barrera: "Ile piękna i radości może przekazać rodzina, która się modli!

The Fundacja CARFwierny swojemu zaangażowaniu w formację kapłańską i Kościół powszechny, był jednym ze sponsorów tego dnia, łącząc się w ten sposób z radością rodzin, które przybyły do aragońskiego sanktuarium.

Modląca się rodzina

Głównym wydarzeniem było Eucharystia celebrowana na esplanadzieIgnacio Barrera, wikariusz Opus Dei w Hiszpanii, który zaprosił wszystkich obecnych do bycia "siewcami pokoju i radości", przypominając słowa św. Josemarii: rodziny są powołane do bycia "świetlistymi i radosnymi domami".

W świecie tak często naznaczonym pośpiechem, podziałami i niepewnością, Barrera przypomniał, że "Pan zatroszczy się o resztę i rozpali wiele innych świateł", jeśli każda rodzina będzie starała się dawać świadectwo miłości w swoim codziennym życiu: "Pan zatroszczy się o resztę i rozpali wiele innych świateł", jeśli każda rodzina będzie starała się dawać świadectwo miłości w swoim codziennym życiu: ".Proszę dać światło w swoich domach, szkołach, miejscach pracy.(...) Ileż piękna i radości może dać rodzina, która się modli, która się kocha, która sobie przebacza i jest zjednoczona". I zapytał: "Czy nie sądzą Państwo, że w naszych czasach istnieje wielka potrzeba tego w życiu społecznym, politycznym, w miejscu pracy?

Ten dzień tchnie braterstwem i modlitwą. Po modlitwie Anioł Pański odbyła się różnorodna prezentacja ofiar złożona przez uczestniczące stowarzyszenia, parafie, szkoły i grupy, które ofiarowały kwiaty, lokalne produkty, obrazy Matki Bożej, rękodzieło dziecięce i inne symbole wdzięczności i wiary.

W geście pełnym czułości, rodzice ofiarowali swoje dzieci Dziewicy z Torreciudadpowierzając im swoją przyszłość i prosząc o Jej opiekę. Ta chwila, przeżywana ze łzami i uśmiechami, była świadectwem tego, co znaczy kroczyć razem jako rodzina chrześcijańska: pozwolić się prowadzić Maryi ku Jej Synowi.

torreciudad-jornada-mariana-de-la-familia-carf
W dialogu z Nachterem i Roseanne.

Nachter i Roseanne

Ten dzień był pełen momentów spotkania i świadectwa. Para utworzona przez Nachter i Roseanneznani ze swojego humoru i bliskości w sieciach społecznościowych, podzielili się swoim doświadczeniem na temat "jak poprawić nasze relacje rodzinne z dużą dozą humoru". Przypomnieli nam, że "śmianie się z innymi, a nie z innych" jest prostym kluczem do życia miłosierdziem w domu i że "w obliczu bólu ważne jest, aby nasze życie nie było definiowane przez cierpienie, ale przez pomoc, którą dajemy sobie nawzajem. A przede wszystkim Bóg, który jest naszym Ojcem i któremu możemy całkowicie zaufać, nawet jeśli czasami Go nie rozumiemy".

torreciudad-jornada-mariana-de-la-familia-carf
Grupa wolontariuszy.

Prosty gest

Przez cały dzień, ponad 200 wolontariuszy współpracowała z Guardia Civil, Turismo de Aragón, regionami Somontano, Ribagorza i Cinca Medio, radami miejskimi Secastilla i El Grado, w zakresie recepcji, parkowania, informacji i usług porządkowych. Fundacja CARF i Mahou San Miguel Group. Ponadto zebrano produkty higieniczne dla potrzebujących rodzin, które zostaną dostarczone za pośrednictwem Cáritas Diocesana de Barbastro-Monzón: gest, który uosabia chrześcijańską miłość w służbie.

W 50. rocznicę powstania kościoła, dzień ten po raz kolejny pokazał tętniące życiem serce kościoła: rodziny zjednoczone wiarą, modlące się, przebaczające i ufające Bogu. The Fundacja CARFObecny wśród nich, dzieli misję promieniowania nadzieją i formowania kapłańskich serc, które służą tak wielu rodzinom na całym świecie.

Torreciudad po raz kolejny był światłem. Światłem, które narodziło się z Maryi i które poprzez rodzinę oświetla społeczeństwo radością Ewangelii.

torreciudad-jornada-mariana-de-la-familia-carf
Dziewica z Torreciudad w procesji podczas odmawiania różańca.

Burmistrzowie zachęcają do powtórek

Javier Betorz, delegat rządu Aragonii w Huesca, podkreślił, że "Torreciudad jest niewątpliwą atrakcją, dlatego ma nasze pełne wsparcie w promowaniu turystyki religijnej i kulturowej". Mari Carmen Obis, burmistrz El Grado, zwróciła uwagę na znaczenie festiwalu "w tych wydarzeniach, aby dzielić się naszym dziedzictwem i naszą radością, aby dotrzeć do nowych gości".

José Luis Arasanz, zastępca burmistrza Secastilla, i Ana María Rabal, radna, są pewni projektu osi drogowej z El Grado i Graus przez gminę. Antonio Comps, burmistrz Castejón del Puente, uważa, że "ten dzień jest bardzo ważnym wydarzeniem dla Alto Aragón, o głębokim pozytywnym znaczeniu dla rodziny i jako element promocji".

Fernando Torres, burmistrz Barbastro, powiedział, że jest "bardzo szczęśliwy, że mógł powtórzyć kolejną edycję i podzielić się troską o sanktuarium z powodu szkód spowodowanych przez burzę ostatniej nocy", podczas gdy dla José Pedro Sierry, burmistrza Peraltilli, "najlepszą rzeczą jest to, że widziałem wielu ludzi z rodzinami, którzy, mamy nadzieję, wrócą i poznają nasze środowisko".

José María Civiac, przewodniczący regionu Cinca Medio i burmistrz Alfántegi, skomentował: "Widziałem wielu ludzi, chętnych do przebycia długiej drogi i oczywiście wszyscy musimy współpracować, aby zwiększyć liczbę odwiedzających".

Lola Ibort, radna z Almudévar i posłanka z prowincji, powiedziała podczas swojej drugiej obecności w tym dniu: "Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę wrócić, ponieważ podzielam tak wiele wartości, które promują rodzinę, która jest tak ważna. A te młode rodziny są jednocześnie najlepszymi ambasadorami naszego terytorium".

Pani burmistrz El Pueyo de Santa Cruz, Teresa Rupín, oraz przedstawiciele gmin Puente de Montañana, Arén, Enate i Artasona również wzięli w nim udział.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.


Czy spotkają Chrystusa?

Wiara chrześcijańska, Msza Święta, albo jest żywym spotkaniem z Chrystusem, albo nim nie jest. Dlatego Liturgia gwarantuje nam możliwość takiego spotkania z Nim.

W liście do rodziny z 14 lipca 1929 r. w Nowym Jorku, Federico García Lorca pisze: "Uroczystość w sprawach religijnych jest serdecznością, ponieważ jest żywym dowodem, dla zmysłów, bezpośredniej obecności Boga. To tak, jakby powiedzieć: Bóg jest z nami, czcijmy Go i uwielbiajmy (...) Są to wykwintne formy, szlachetność z Bogiem".

Nie wiem, co Federico miał w sercu i w głowie, kiedy pisał te słowa. Mogę zasugerować, że są one przejawem jego duszy poety i jego uznania dla piękna spotkania z żywym Bogiem; i robię to, ponieważ przed tymi wersami napisał: "Teraz rozumiem żarliwy spektakl, wyjątkowy na świecie, jakim jest Msza w Hiszpanii".

Msza Święta, spotkanie z żywym Chrystusem

W swoim liście apostolskim "Desiderio Desideravi"pod nagłówkiem Liturgia: miejsce spotkania z Chrystusem Papież Franciszek napisał: "W tym tkwi całe potężne piękno liturgii (...) Wiara chrześcijańska jest albo żywym spotkaniem z Nim, albo nie. Liturgia gwarantuje nam możliwość takiego spotkania. Niejasne wspomnienie Ostatniej Wieczerzy na nic nam się nie przyda; musimy być obecni na tej Wieczerzy, aby móc usłyszeć Jego głos, spożywać Jego Ciało i pić Jego Krew: potrzebujemy Go.

W Eucharystii i we wszystkich sakramentach mamy zagwarantowaną możliwość spotkania Pana Jezusa i bycia dosięgniętymi mocą Jego Paschy. Zbawcza moc ofiary Jezusa, każdego Jego słowa, każdego Jego gestu, spojrzenia, uczucia, dociera do nas w celebracji sakramentów" (nn, 10-11).

"Żywe spotkanie z Chrystusem". I jeśli we wszystkich sakramentach Jezus Chrystus jest obecny i działa, w bardzo szczególny sposób, sakramentalnie, to właśnie w Najświętszym Sakramencie jest obecny i działa. Masa.

"Jest to Ofiara Chrystusa, złożona Ojcu przy współudziale Ducha Świętego: ofiara o nieskończonej wartości, która uwiecznia w nas Odkupienie (...) Msza św. stawia nas zatem przed pierwotnymi tajemnicami wiary, ponieważ jest ona samym darem Trójcy Świętej dla Kościoła. Jest więc zrozumiałe, że stanowi ona centrum i korzeń życia duchowego chrześcijanina (...).

We Mszy Świętej życie łaski, które zostało w nas złożone przez chrzest i które umacnia się przez bierzmowanie, osiąga swoją pełnię. Kiedy uczestniczymy w Eucharystii - pisze św. Cyryl Jerozolimski - doświadczamy deifikującego uduchowienia Ducha Świętego, który nie tylko przyobleka nas w Chrystusa, jak to ma miejsce w sakramencie chrztu, ale także całkowicie nas chrzci, łącząc nas z pełnią Chrystusa Jezusa" (Josemaría Escrivá. To Chrystus przechodzi obok, nn. 86 i 87).

cristo santa misa torreciudad

Piękno liturgii podczas Mszy Świętej

Te teksty odnoszące się do piękna Liturgii wyrażonego w celebracji Mszy Świętej przyszły mi na myśl w niedzielne popołudnie. Po opiece nad chorą osobą udałem się do kościoła, aby przez chwilę towarzyszyć Panu. Było to kwadrans przed celebracją, o 20.00. Parafianie zaczęli przybywać. Parafianie zaczęli przybywać w ciszy i pewnym skupieniu. Wielu mężczyzn miało na sobie szorty, mniej kobiet.

Czy założyliby te ubrania na przyjęcie u przyjaciela rodziny lub na spotkanie z szefami w obszarze ich pracy zawodowej? Czy założyliby te ubrania, aby otrzymać nagrodę za profesjonalny występ, za opublikowaną książkę itp.

Przy drzwiach wejściowych do kościoła nie było żadnych znaków - które jestem pewien, że wszyscy czytelnicy pamiętają - zabraniających wejścia do kościoła w takim stroju. Być może księża nic by nie powiedzieli, gdyby zobaczyli ich przy innych okazjach zbliżających się w ten sposób, aby przyjąć Jezusa Chrystusa w Komunii.

Spora liczba - ponad sto - tych mężczyzn i kobiet podeszła do ołtarza, aby przyjąć Komunię. Gdy tylko msza dobiegła końca, kościół opustoszał. Ksiądz milczał w środku przez zaledwie pół minuty, po oczyszczeniu ołtarza, nie przyklękając, gdy przechodził przed tabernakulum. A wiernych, którzy pozostali w kościele, dziękując Bogu za przyjęcie Eucharystii, było zaledwie kilkunastu. Czy parafianie byli świadomi, że spotkali Syna Bożego, który stał się człowiekiem? I że przeżywali każdą chwilę Mszy z Jezusem i "spożywali" Go w Świętej Hostii?


Oryginał opublikowany w Religia Poufna

Ernesto Juliá, ernesto.julia@gmail.com

Narodzenie Najświętszej Maryi Panny: 8 września

Każdy 8 wrześniaKościół świętuje Narodzenie Najświętszej Maryi PannyŚwięto upamiętniające narodziny Matki Bożej. Obchody są ściśle związane z uroczystością Niepokalane Poczęcie (8 grudnia), ponieważ dziewięć miesięcy później Kościół kontempluje dar Jego narodzin.

Narodziny Maryi są postrzegane jako początek wypełniania się Bożych obietnic: jest ona kobietą wybraną na Matkę Zbawiciela.

Minęło wiele stuleci, odkąd Bóg, na progu Raju, obiecał naszym pierwszym rodzicom przyjście Mesjasza. Setki lat, w których nadzieja ludu Izraela, depozytariusza Boskiej obietnicy, skupiała się na dziewicy z rodu Dawida, która miała przyjść na świat jako Mesjasz. pocznie i porodzi Syna, któremu nada imię Immanuel, co oznacza Bóg z nami. (Czy 7, 14). Z pokolenia na pokolenie pobożni Izraelici oczekiwali narodzin Matki Mesjasza, ta, która ma urodzić, jak wyjaśnił Micheasz na tle proroctwa Izajasza (por. Mój 5, 2).

Narodziny z Dziewicy autorstwa Bartolomé Esteban Murillo. Muzeum Luwr, Paryż.

Narodziny Maryi, głoszenie zbawienia

Kilku papieży opisało to święto jako świt, który zapowiada nadejście Słońca sprawiedliwości: Jezusa Chrystusa.. Przy słowa św. Jana Pawła IINarodziny Maryi Dziewicy są świetlistym znakiem, który przygotowuje Wcielenie Syna Bożego.

Liturgia nazywa je "korzeniem naszej radości", ponieważ w Maryi zaczyna być widoczny plan zbawienia. Prorok Micheasz, cytowany w to święto, zapowiada, że Zbawiciel narodzi się w Betlejem i że On sam będzie pokojem. Maryja, córka Izraela i matka Mesjasza, jest pomostem między obietnicą a jej spełnieniem.

Maryja, znak pokoju i nadziei

Papież Franciszek przypomniał, że to święto mówi również o pokoju. W czytaniach tego dnia słowo pokój rozbrzmiewa trzykrotnie, ponieważ przyjście Maryi przygotowuje serce ludzkości na przyjęcie Chrystusa, Księcia Pokoju.

Świętowanie narodzin Maryi Dziewicy oznacza uznanie Jej za gwiazda nadziei. Ona oświeca Kościół i każdego chrześcijanina, zapraszając nas, abyśmy żyli otwarci na Boga, tak jak ona, i abyśmy pozwolili Chrystusowi przemienić nasze życie.

Maryja, wzór świętości

Narodzenie Najświętszej Maryi Panny to nie tylko wspomnienie historyczne, ale święto, które zachęca nas do patrzenia na życie z wiarą: Maryja jest wzorem świętości i duchowego piękna.Doskonałe stworzenie, które Bóg przygotował dla swojego Syna.

Jego narodziny oznacza początek zbawieniaJest Ona ogniwem łączącym obietnice Starego Testamentu z ich wypełnieniem w Chrystusie. Dla wiernych Jej święto jest okazją do odnowienia naszego zaufania do Boga i do proszenia o łaskę życia z taką samą uległością i wiarą, jak czyniła to Matka Boża.

Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybranie za synów. (Gal 4, 4-5). Bóg starannie wybiera swoją Córkę, Oblubienicę i Matkę. A święta Dziewica, najwyższa Pani, najbardziej umiłowane stworzenie Boże, poczęte bez grzechu pierworodnego, przyszła na naszą ziemię. Urodziła się pośród głębokiej ciszy. Mówią, że jesienią, kiedy pola śpią. Nikt z jemu współczesnych nie zdawał sobie sprawy z tego, co się dzieje. Tylko aniołowie w niebie się radowali.

Z dwóch genealogii Chrystusa, które pojawiają się w Ewangeliach, ta zapisana przez Łukasza jest najprawdopodobniej genealogią Marii. Wiemy, że pochodziła ona ze znakomitego rodu, była potomkinią Dawida, na co wskazywał prorok mówiąc o Mesjaszu.Wyrośnie pęd z rodu Jessego, a pęd zakwitnie z jego korzeni. (Czy 11, 1) - i co potwierdza św. Paweł, pisząc do Rzymian o Jezusie Chrystusie, zrodzony z nasienia Dawida według ciała (Rm 1, 3).

Apokryficzne pismo z II wieku, znane jako Protoewangelia Jakuba, przekazał imiona jej rodziców - Joachima i Anny - które Kościół wpisał do kalendarza liturgicznego. Różne tradycje umiejscawiają miejsce narodzin Maryi w Galilei lub, co bardziej prawdopodobne, w świętym mieście Jerozolimie, gdzie odnaleziono ruiny bizantyjskiej bazyliki z V wieku, zbudowanej na tzw. dom Santa AnaKościół znajduje się bardzo blisko basenu próbnego. Nic dziwnego, że liturgia kładzie na usta Maryi niektóre zwroty ze Starego Testamentu: Osiedliłem się na Syjonie. W umiłowanym mieście dał mi odpoczynek, a w Jerozolimie jest moja władza. (Proszę pana 24, 15).

Czytanie Ewangelii z dnia

Czytanie z Ewangelii według świętego Mateusza 1: 1-16. 18-23

Księga pochodzenia Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

Abraham spłodził Izaaka, Izaak spłodził Jakuba, Jakub spłodził Judę i jego braci. Juda spłodził Fareza i Zarę z Tamar, Farez spłodził Eszrona, Eszron spłodził Arana, Aran spłodził Amminadaba, Amminadab spłodził Nahszona, Nahszon spłodził Salmona, Salmon spłodził Salmona, Rachab spłodził Boaza, Boaz spłodził Obeda z Rut, Obed spłodził Jessego, Jesse spłodził Dawida, króla.

Dawid z żony Uriasza spłodził Salomona, Salomon spłodził Rehoboama, Rehoboam spłodził Abijasza, Abijasz spłodził Asafa, Asaf spłodził Jehoszafata, Jehoszafat spłodził Jehorana, a Joran spłodził Uzjasza, a Uzjasz spłodził Jana, a Jan spłodził Achaza, a Achaz spłodził Ezechiasza, a Ezechiasz spłodził Manassesa, a Manasses spłodził Amosa, a Amos spłodził Jozjasza; Jozjasz spłodził Jekoniasza i jego braci w czasie wygnania babilońskiego.

Po wygnaniu babilońskim Jekoniasz spłodził Szealtiela, Szealtiel spłodził Zerubbabela, Zerubbabel spłodził Abiuda, Abiud spłodził Eliakima, Eliakim spłodził Azora, Azor spłodził Zadoka, Zadoka spłodził Akwinatę, Akwinata spłodził Eliuda, Eliud spłodził Eleazara, Eleazar spłodził Mattana, Mattan spłodził Jakuba; A Jakub spłodził Józefa, męża Marii, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.

Pokolenie Jezusa Chrystusa wyglądało następująco: Maria, Jego matka, była zaręczona z Józefem i zanim zamieszkali razem, okazało się, że spodziewa się syna dzięki działaniu Ducha Świętego.

Józef, jej mąż, będąc sprawiedliwym i nie chcąc jej zniesławić, postanowił rozwieść się z nią prywatnie. Ale gdy tylko podjął to postanowienie, anioł Pana ukazał mu się we śnie i powiedział:
"Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki, albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Urodzi ona syna i nadasz mu imię Jezus, gdyż On zbawi swój lud od jego grzechów".

Wszystko to wydarzyło się po to, aby wypełniło się to, co Pan powiedział przez proroka:
"Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwą imię jego Immanuel, co znaczy "Bóg z nami"".

Bibliografia

Opusdei.org. Życie Maryi.