Chrystusa Króla, Uroczystość 2025

W ostatnią niedzielę roku liturgicznego obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Proponujemy Państwu tekst i nagranie homilii wygłoszonej przez św. Josemaríę 22 listopada 1970 r. oraz krótki opis historyczny powstania tego święta.


Tekst i dźwięk homilii: w uroczystość Chrystusa Króla, wygłoszone 22-XI-1970 r. przez świętego Josemaríę.


Historia uroczystości Chrystusa Króla

W 325 r. w mieście Nicea w Azji Mniejszej odbył się pierwszy sobór ekumeniczny. Przy tej okazji boskość Chrystusa została zdefiniowana przeciwko herezji Ariusza: «Chrystus jest Bogiem, Światłością ze Światłości, prawdziwym Bogiem z prawdziwego Boga». Sobór został zwołany przez Cesarz rzymski Konstantyn I.

Jego głównymi osiągnięciami było rozstrzygnięcie chrystologicznej kwestii natury Syna Bożego i jego relacji z Bogiem Ojcem, zbudowanie pierwszej części Symbolu Nicejskiego (pierwszej jednolitej doktryny chrześcijańskiej), ustanowienie jednolitego obchodzenia daty Wielkanocy oraz ogłoszenie pierwszego kodeksu prawa kanonicznego.

W 1925 roku, 1600 lat później, papież Pius XI ogłosił, że najlepszym sposobem dla społeczeństwa obywatelskiego na uzyskanie «sprawiedliwej wolności, spokoju i dyscypliny, pokoju i zgody» jest uznanie przez ludzi, publicznie i prywatnie, królewskości Chrystusa:

«Albowiem w pouczaniu ludu o rzeczach wiary - pisał - doroczne święta świętych tajemnic są o wiele skuteczniejsze niż jakiekolwiek nauki, choćby najbardziej autorytatywne, magisterium kościelnego (...) i pouczają wszystkich wiernych (...) każdego roku i nieustannie; (...) przenikają nie tylko umysł, ale i serce, całego człowieka» (Encyklika o Kościele). (Encyklika Quas primas, 11 grudnia 1925 r.). 

Pierwotną datą tego święta była ostatnia niedziela października, tj. niedziela bezpośrednio poprzedzająca Boże Narodzenie. Dzień Wszystkich Świętych; Jednak wraz z reformą z 1969 r. przeniesiono je na ostatnią niedzielę roku liturgicznego, aby podkreślić, że Jezus Chrystus, Król, jest celem naszej ziemskiej pielgrzymki. 

Teksty biblijne zmieniają się w trzech cyklach liturgicznych, pozwalając nam w pełni zrozumieć postać Jezusa.

icono de nicea cristo rey solemnidad noviembre

Chrystusa Króla, punkt kulminacyjny i zakończenie roku liturgicznego

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, która zamyka rok liturgiczny, jest proklamacją królewskości Jezusa Chrystusa. Ustanowiona przez Piusa XI, uroczystość ta jest odpowiedzią na potrzebę pamiętania, że chociaż Jego królestwo nie jest z tego świata, Chrystus posiada uniwersalną władzę nad całym stworzeniem i nad każdym ludzkim sercem.

Jezus jest Królem nie z powodu ziemskiej władzy czy politycznej dominacji, ale z powodu swojej odkupieńczej miłości i oddania samego siebie na krzyżu. Jego królestwo jest królestwem prawdy, sprawiedliwości, świętości i łaski; królestwem miłości, pokoju i miłosierdzia. Jak uczy nas liturgia, jest On "Królem królów i Panem panów" (Ap 19:16), którego tronem jest krzyż i jego cierniowa korona.

Świętowanie Chrystusa Króla oznacza uznanie Jego suwerenności w naszym życiu osobistym i społecznym, zobowiązując się do budowania świata zgodnie z wartościami Chrystusa Króla. Gospel. Jest to oczekiwanie na koniec czasów, kiedy "Chrystus będzie wszystkim we wszystkich" (Kol 3,11), a Jego Królestwo objawi się w pełni.

Pełny tekst homilii św. Josemarii Chrystus Król

Rok liturgiczny dobiega końca, a w Najświętszej Ofierze Ołtarza ponawiamy Ojcu ofiarę Chrystusa, Króla świętości i łaski, Króla sprawiedliwości, miłości i pokoju, jak wkrótce przeczytamy w Prefacji. Wszyscy odczuwacie w swoich duszach ogromną radość, gdy rozważacie święte człowieczeństwo naszego Pana: Króla o cielesnym sercu, takim jak nasze; który jest autorem wszechświata i każdego stworzenia, i który nie narzuca się, dominując: błaga o odrobinę miłości, pokazując nam w milczeniu swoje zranione ręce.

Dlaczego więc tak wielu to ignoruje? Dlaczego ten okrutny protest jest wciąż słyszany? nolumus hunc regnare super nos, Czy nie chcemy, by nad nami panował? Na ziemi są miliony ludzi, którzy w ten sposób stoją przed Jezusem Chrystusem, a raczej cieniem Jezusa Chrystusa, ponieważ nie znają Chrystusa, ani nie widzieli piękna Jego oblicza, ani nie znają cudów Jego doktryny.

W obliczu tego smutnego widowiska czuję się skłonny do zadośćuczynienia Panu. Słuchając tego zgiełku, który nie ustaje i który, bardziej niż głosy, składa się z haniebnych czynów, czuję potrzebę głośnego wołania: oportet illum regnare!, To dla Niego jest panowanie.

Sprzeciw wobec Chrystusa

Wielu nie może znieść faktu, że Chrystus Sprzeciwiają się Mu na tysiące sposobów: w ogólnych planach świata i ludzkiego współistnienia; w zwyczajach, w nauce, w sztuce; nawet w samym życiu Kościoła! Nie mówię -pisze św. Augustyn złych, którzy bluźnią Chrystusowi. Rzadkością są ci, którzy bluźnią Mu swoim językiem, ale wielu jest takich, którzy bluźnią Mu swoim postępowaniem..

Niektórzy ludzie nawet nie lubią tego wyrażenia Chrystus Król: dla powierzchownej kwestii słów, tak jakby królewskość Chrystusa mogła być mylona z formułami politycznymi; lub dlatego, że wyznanie królewskości Pana doprowadziłoby ich do przyjęcia prawa. I nie tolerują prawa, nawet tego ujmującego przykazania miłości, ponieważ nie chcą zbliżyć się do miłości Boga: ich ambicją jest jedynie służenie własnemu samolubstwu.

Od dłuższego czasu Pan popycha mnie do powtarzania cichego wołania: serviam!, Będę służył. Niech On zwiększy nasz zapał do dawania siebie, do bycia wiernym Jego Boskiemu wezwaniu - naturalnie, bez aparatu, bez hałasu - na środku ulicy. Podziękujmy Mu z głębi naszych serc. Zwróćmy się do Niego z modlitwą poddanych, dzieci, a nasze języki i podniebienia napełnią się mlekiem i miodem, będziemy smakować jak plastry miodu, mówiąc o Królestwie Bożym, które jest Królestwem wolności, wolności, którą On dla nas wywalczył.

cristo rey del universo solemnidad noviembre

Chrystus, Pan świata

Chciałbym, abyśmy rozważyli, w jaki sposób Chrystus, którego - łagodne Dzieciątko - widzieliśmy narodzonego w Betlejem, jest Panem świata: bo przez Niego zostały stworzone wszystkie istoty w niebie i na ziemi; On pojednał wszystko z Ojcem, przywracając pokój między niebem a ziemią, przez krew, którą przelał na krzyżu.

Dziś Chrystus króluje po prawicy Ojca: ci dwaj aniołowie w białych szatach oświadczyli uczniom, którzy byli zdumieni, gdy patrzyli na chmury po Wniebowstąpieniu Pana: Mężowie Galilejscy, dlaczego stoicie i patrzycie w niebo? Ten Jezus, który od Pana wstąpił do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go idącego w górę..

Przez Niego królują królowie, z tą różnicą, że królowie, ludzkie władze, przemijają; a królestwo Chrystusa pozostanie na wiecznośćJego królestwo jest królestwem wiecznym, a jego panowanie trwa z pokolenia na pokolenie..

Królestwo Chrystusa nie jest figurą słowną ani obrazem retorycznym. Chrystus żyje, również jako człowiek, w tym samym ciele, które przyjął we Wcieleniu, które wskrzesił po Krzyżu i żyje uwielbiony w Osobie Słowa wraz ze swoją ludzką duszą. Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, żyje, króluje i jest Panem świata. Tylko przez Niego wszystko, co żyje, jest utrzymywane przy życiu.

Dlaczego więc nie pojawia się teraz w całej swojej chwale? Ponieważ Jego królestwo nie jest z tego świata, chociaż jest na świecie. Jezus odpowiedział Piłatowi: Jestem królem. W tym celu się narodziłem, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto należy do prawdy, słucha mojego głosu.. Ci, którzy oczekiwali od Mesjasza widocznej władzy doczesnej, byli w błędzie: że królestwo Boże nie polega na jedzeniu i piciu, ale na sprawiedliwości i pokoju oraz radości Ducha Świętego..

Prawda i sprawiedliwość; pokój i radość w Duchu Świętym. To jest królestwo Chrystusa: boskie działanie, które zbawia ludzi i które osiągnie punkt kulminacyjny, gdy historia się skończy, a Pan, który siedzi na najwyższym punkcie raju, przyjdzie, aby ostatecznie osądzić ludzi.

Kiedy Chrystus rozpoczyna swoje głoszenie na ziemi, nie oferuje programu politycznego, ale mówi: czyńcie pokutę, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie.; Instruuje swoich uczniów, aby głosili tę dobrą nowinę i uczy ich modlić się o nadejście królestwa. Jest to królestwo Boże i jego sprawiedliwość, święte życie: to, czego musimy szukać w pierwszej kolejności, jedyna rzecz naprawdę niezbędna.

Zbawienie, głoszone przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, jest zaproszeniem skierowanym do wszystkich: Dzieje się tak, jak stało się z pewnym królem, który świętował wesele swojego syna i wysłał sługi, aby wezwali gości na wesele.. Dlatego Pan ujawnia, że królestwo niebieskie jest pośród was.

Nikt nie jest wykluczony ze zbawienia, jeśli dobrowolnie spełnia pełne miłości żądania Chrystusa: narodzić się na nowo, stać się jak dzieci, w prostocie ducha; odwrócić serce od wszystkiego, co oddziela od Boga. Jezus chce czynów, a nie tylko słów. I usilnych starań, ponieważ tylko ci, którzy walczą, będą godni wiecznego dziedzictwa.

Doskonałość królestwa - ostateczny sąd zbawienia lub potępienia - nie będzie na ziemi. Teraz królestwo jest jak zasiew, jak wzrost ziarnka gorczycy; jego koniec będzie jak połów siecią, z której wyciągnięci na piasek ci, którzy czynili sprawiedliwość i ci, którzy czynili nieprawość, zostaną wyciągnięci na różne losy. Ale dopóki tu żyjemy, królestwo jest jak zaczyn, który pewna kobieta wzięła i zmieszała z trzema buszlami mąki, aż cała bryła została zakwaszona.

Kto rozumie królestwo, które proponuje Chrystus, zdaje sobie sprawę, że warto zaryzykować wszystko, aby je zdobyć: jest to perła, którą kupiec nabywa kosztem sprzedaży tego, co posiada, jest to skarb znaleziony na polu. Królestwo niebieskie jest trudnym podbojem: nikt nie ma pewności, że do niego dotrze, ale pokorne wołanie skruszonego człowieka otwiera szeroko jego bramy. Jeden ze złodziei ukrzyżowanych z Jezusem błaga Go: Panie, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. A Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju..

Królestwo w duszy

Jakże wielki jesteś, Panie i Boże nasz! Ty nadajesz naszemu życiu nadprzyrodzony sens i boską skuteczność. Ty jesteś przyczyną tego, że z miłości do Twojego Syna, ze wszystkich sił naszej istoty, z naszej duszy i z naszego ciała, możemy powtarzać: oportet illum regnare, podczas gdy rozbrzmiewa pieśń naszej słabości, ponieważ Pan wie, że jesteśmy stworzeniami - i to jakimi stworzeniami - ulepionymi z gliny, nie tylko w naszych stopach, ale także w naszych sercach i głowach. W boskości będziemy wibrować wyłącznie dla Pana.

Chrystus musi przede wszystkim królować w naszej duszy. Ale co byśmy odpowiedzieli, gdyby On zapytał: "Jak możesz pozwolić Mi królować w tobie? Odpowiedziałbym, że aby On mógł we mnie królować, potrzebuję Jego obfitej łaski: tylko w ten sposób każde ostatnie uderzenie serca, każdy ostatni oddech, każde najmniej intensywne spojrzenie, każde najzwyklejsze słowo, każde najbardziej elementarne odczucie zostanie przetłumaczone na hosanna mojemu Chrystusowi Królowi.

Jeśli chcemy, by Chrystus królował, musimy być konsekwentni: musimy zacząć od oddania Mu naszych serc. Jeśli tego nie uczynimy, mówienie o panowaniu Chrystusa będzie jedynie gołosłowną deklaracją bez chrześcijańskiej treści, zewnętrzną manifestacją wiary, która nie istnieje, oszukańczym używaniem imienia Chrystusa, oszukańczym używaniem imienia Chrystusa. Bóg dla ludzkich kompromisów.

Gdyby warunek, by Jezus mógł królować w mojej duszy, w twojej duszy, był spełniony wcześniej, mielibyśmy powód do rozpaczy. Ale Nie bój się, córko Syjonu, oto Król twój, który przychodzi, siedząc na osiołku.. Widzi Pan? Jezus jest zadowolony z biednego zwierzęcia jako tronu. Nie wiem, jak ty, ale ja nie czuję się upokorzony, uznając się w oczach Pana za osła: Jestem przed Panem jak mały osiołek, ale zawsze będę przy Panu, bo ujął mnie Pan za prawą rękę., Prowadzi mnie pan za kantar.

Proszę pomyśleć o cechach charakterystycznych osła, teraz, gdy pozostało ich tak niewiele. Nie stary, uparty, złośliwy osioł, który odwdzięcza się zdradzieckim kopnięciem, ale młody osioł: uszy wyciągnięte jak czułki, surowy w jedzeniu, ciężki w pracy, ze zdecydowanym i wesołym kłusem. Są setki zwierząt piękniejszych, zręczniejszych i okrutniejszych.

Ale Chrystus spojrzał na niego, aby przedstawić się jako król ludziom, którzy go uznali. Bo Jezus nie wie, co zrobić z wyrachowaną przebiegłością, z okrucieństwem zimnych serc, z efektownym, ale pustym pięknem. Nasz Pan ceni radość łagodnego serca, prosty krok, głos bez falsetu, czyste oczy, ucho uważne na Jego słowo czułości. W ten sposób króluje w duszy.

Panowanie w służbie

Jeśli pozwolimy Chrystusowi panować w naszych duszach, nie staniemy się dominatorami, ale sługami wszystkich ludzi. Służba - jakże kocham to słowo! Proszę podawać Gdybyśmy tylko my, chrześcijanie, umieli służyć! Powierzmy Panu naszą decyzję, aby nauczyć się wykonywać to zadanie służby, ponieważ tylko poprzez służbę możemy poznać i pokochać Chrystusa oraz sprawić, że będzie On znany i kochany przez innych.

Jak mamy to pokazać duszom? Przez przykład: przez nasze dobrowolne poddanie się Jezusowi Chrystusowi we wszystkich naszych działaniach, ponieważ On jest Panem wszystkich rzeczywistości naszego życia, ponieważ On jest jedynym i ostatecznym powodem naszego istnienia. Potem, kiedy damy to świadectwo przykładu, będziemy mogli pouczać słowem, doktryną. Tak właśnie działał Chrystus: coepit facere et docere, Najpierw nauczał przez swoje dzieła, a następnie przez swoje boskie kazania.

Służenie innym ze względu na Chrystusa wymaga od nas bycia bardzo ludzkimi. Jeśli nasze życie jest nieludzkie, Bóg niczego w nim nie zbuduje, ponieważ zazwyczaj nie buduje na nieporządku, na egoizmie, na arogancji. Musimy rozumieć wszystkich, musimy żyć ze wszystkimi, musimy przebaczać wszystkim, musimy przebaczać wszystkim.

Nie będziemy mówić, że to, co niesprawiedliwe, jest sprawiedliwe, że obraza Boga nie jest obrazą Boga, że zło jest dobrem. Ale w obliczu zła nie odpowiemy innym złem, ale jasną doktryną i dobrym działaniem: zatapiając zło w obfitości dobra. W ten sposób Chrystus będzie królował w naszej duszy i w duszach tych, którzy są wokół nas.

Niektórzy próbują budować pokój na świecie, nie wkładając miłości Bożej we własne serca, nie służąc bliźnim z miłości do Boga. Jak można osiągnąć taką misję pokoju? Pokój Chrystusowy jest pokojem królestwa Chrystusowego; a królestwo naszego Pana musi opierać się na pragnieniu świętości, na pokornej gotowości przyjęcia łaski, na dążeniu do sprawiedliwości, na boskim wylaniu miłości.

Chrystus na szczycie ludzkiej działalności

To jest osiągalne, to nie jest bezużyteczne marzenie, jeśli tylko my, ludzie, zdecydujemy się pielęgnować miłość Boga w naszych sercach! Chrystus, nasz Pan, został ukrzyżowany i z wysokości krzyża odkupił świat, przywracając pokój między Bogiem a ludzkością.

Jezus Chrystus pamięta o wszystkich: et ego, si exaltatus fuero a terra, omnia traham ad meipsum, Jeśli umieścisz mnie na szczycie wszystkich działań na ziemi, wypełniając obowiązek każdej chwili, będąc moim świadkiem w tym, co wydaje się wielkie i w tym, co wydaje się małe, omnia traham ad meipsum, Moje królestwo wśród was stanie się rzeczywistością!

Chrystus, nasz Pan, jest nadal zaangażowany w ten zasiew zbawienia ludzkości i całego stworzenia, tego naszego świata, który jest dobry, ponieważ wyszedł z rąk Boga. To przestępstwo Adama, grzech ludzkiej pychy, naruszyło Boską harmonię stworzenia.

Ale Bóg Ojciec, gdy nadeszła pełnia czasu, posłał swego jednorodzonego Syna, który - dzięki działaniu Ducha Świętego - przyjął ciało w zawsze dziewiczej Maryi, aby przywrócić pokój, aby odkupić człowieka od grzechu, adopcja filiorum reciperemus, abyśmy zostali ustanowieni synami Bożymi, zdolnymi do uczestniczenia w boskiej intymności; aby ten nowy człowiek, ta nowa gałąź synów Bożych, mogła uwolnić cały wszechświat od nieporządku, przywracając wszystkie rzeczy w Chrystusie, który pojednał je z Bogiem.

To jest to, do czego my, chrześcijanie, zostaliśmy powołani, to jest nasze apostolskie zadanie i nasze miażdżące duszę pragnienie: zaprowadzić królestwo Chrystusa, aby nie było już nienawiści i okrucieństwa, abyśmy szerzyli na ziemi silny i pokojowy balsam miłości.

Poprośmy dziś naszego Króla, aby sprawił, że będziemy pokornie i żarliwie współpracować w boskim celu zjednoczenia tego, co jest rozbite, ocalenia tego, co zagubione, uporządkowania tego, co człowiek zaburzył, zakończenia tego, co się rozpada, odbudowania harmonii całego stworzenia.

Przyjęcie wiary chrześcijańskiej oznacza zobowiązanie się do kontynuowania misji Jezusa wśród stworzeń. Każdy z nas musi nim być, alter Christus, ipse Christus, innego Chrystusa, tego samego Chrystusa. Tylko w ten sposób będziemy w stanie podjąć to wielkie, ogromne, niekończące się przedsięwzięcie: uświęcać od wewnątrz wszystkie struktury doczesne, wnosząc tam zaczyn Odkupienia.

Nigdy nie mówię o polityce. Nie myślę o zadaniu chrześcijan na ziemi jako o kiełkującym nurcie polityczno-religijnym - byłoby to szaleństwem - nawet jeśli ma to dobry cel, jakim jest zaszczepienie ducha Chrystusa we wszystkich działaniach ludzi.

To serce każdego człowieka, bez względu na to, kim jest, należy przyprowadzić do Boga. Starajmy się mówić w imieniu każdego chrześcijanina, aby gdziekolwiek się znajduje - w okolicznościach, które zależą nie tylko od jego pozycji w Kościele lub w życiu cywilnym, ale od wyniku zmieniających się sytuacji historycznych - mógł dawać świadectwo, przykładem i słowem, wiary, którą wyznaje.

Chrześcijanin żyje w świecie z pełnymi prawami, ponieważ jest człowiekiem. Jeśli zaakceptuje, że Chrystus mieszka w jego sercu, że Chrystus króluje, zbawcza skuteczność Pana będzie silnie odczuwalna we wszystkich jego ludzkich działaniach. Nie ma znaczenia, czy to zajęcie jest, jak mówi przysłowie, wysoki o niski; Ponieważ ludzki szczyt może być w oczach Boga niskością; a to, co nazywamy niskim lub skromnym, może być chrześcijańskim szczytem świętości i służby.

Wolność osobista

Chrześcijanin, gdy pracuje, co jest jego obowiązkiem, nie może uchylać się ani omijać wymagań natury. Jeśli przez wyrażenie błogosławieństwo dla ludzkiej działalności Gdyby miało to na celu unieważnienie lub zaciemnienie własnej dynamiki, odmówiłbym użycia tych słów.

Osobiście nigdy nie przekonywał mnie fakt, że zwykłe działania ludzi są opatrywane etykietą wyznaniową jak fałszywym znakiem. Ponieważ wydaje mi się, choć szanuję przeciwną opinię, że istnieje niebezpieczeństwo używania świętego imienia naszej wiary nadaremno, a także dlatego, że czasami etykieta katolicka była nawet używana do usprawiedliwiania postaw i działań, które czasami nie są uczciwie ludzkie.

Jeśli świat i wszystko, co w nim jest - z wyjątkiem grzechu - jest dobre, ponieważ jest dziełem Boga, naszego Pana, chrześcijanin, walcząc nieustannie o uniknięcie wykroczeń przeciwko Bogu - pozytywna walka miłości - musi poświęcić się temu, co ziemskie, ramię w ramię z innymi obywatelami; musi bronić wszystkich dóbr wynikających z godności osoby.

I jest jedno dobro, o które zawsze musi zabiegać w sposób szczególny: wolność osobista. Tylko wtedy, gdy będzie bronił indywidualnej wolności innych z odpowiednią osobistą odpowiedzialnością, będzie w stanie, z ludzką i chrześcijańską uczciwością, bronić własnej wolności w ten sam sposób.

Powtarzam i będę powtarzał nieustannie, że Pan dał nam za darmo wielki nadprzyrodzony dar, boską łaskę; i inny cudowny ludzki dar, osobistą wolność, która wymaga od nas - aby nie stała się zepsuta i nie zamieniła się w rozwiązłość - uczciwości, skutecznego zobowiązania do postępowania zgodnie z boskim prawem, bo gdzie jest Duch Boży, tam jest wolność..

Królestwo Chrystusa jest królestwem wolności: nie ma tu sług, z wyjątkiem tych, którzy dobrowolnie wiążą się łańcuchami z miłości do Boga. Błogosławiona niewola miłości, która nas wyzwala! Bez wolności nie możemy odpowiadać łasce; bez wolności nie możemy swobodnie oddać się Panu z najbardziej nadprzyrodzonego powodu: ponieważ mamy na to ochotę.

Niektórzy z Państwa, którzy mnie słuchają, znają mnie sprzed wielu lat. Mogą Państwo zaświadczyć, że przez całe życie głosiłem wolność osobistą połączoną z osobistą odpowiedzialnością. Szukałem jej i szukam na całej ziemi, tak jak Diogenes szukał człowieka. I każdego dnia kocham ją bardziej, kocham ją ponad wszystkie ziemskie rzeczy: jest to skarb, którego nigdy nie możemy wystarczająco docenić.

Kiedy mówię o wolności osobistej, nie mam na myśli, że przez tę wymówkę odnoszę się do innych problemów, być może bardzo uzasadnionych, które nie odnoszą się do mojego urzędu jako kapłana. Wiem, że nie do mnie należy zajmowanie się sprawami świeckimi i przejściowymi, które należą do sfery doczesnej i cywilnej, sprawami, które Pan pozostawił wolnej i spokojnej kontrowersji ludzi.

Wiem również, że usta kapłana, unikając wszelkiego ludzkiego bandytyzmu, muszą być otwarte tylko po to, aby prowadzić dusze do Boga, do Jego zbawczej duchowej doktryny, do sakramentów ustanowionych przez Jezusa Chrystusa, do życia wewnętrznego, które przybliża nas do Pana, wiedząc, że jesteśmy Jego dziećmi, a zatem braćmi i siostrami wszystkich ludzi bez wyjątku.

Dziś obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla. I nie odchodzę od mojego urzędu kapłańskiego, kiedy mówię, że jeśli ktoś rozumiałby królestwo Chrystusa jako program polityczny, nie pogłębiłby nadprzyrodzonego celu wiary i byłby o krok od obciążania sumień ciężarami, które nie są ciężarami Jezusa, ponieważ Jego jarzmo jest miękkie, a brzemię lekkie.

Naprawdę kochajmy wszystkich ludzi; kochajmy Chrystusa ponad wszystko; a wtedy nie będziemy mieli innego wyboru, jak tylko kochać uzasadnioną wolność innych, w pokojowym i rozsądnym współistnieniu.

Spokojne, dzieci Boże

Być może zasugeruje Pan: ale Niewielu chce to usłyszeć, a jeszcze mniej chce to zastosować w praktyce.. Wiem na pewno: wolność jest silną i zdrową rośliną, która nie rośnie dobrze wśród kamieni, cierni i wydeptanych ścieżek. Zostało nam to zapowiedziane jeszcze zanim Chrystus przyszedł na ziemię.
Proszę pamiętać o drugim psalmie: Dlaczego narody szaleją, a ludy knują próżne rzeczy? Królowie ziemi powstali, a książęta zebrali się przeciwko Panu i przeciwko Jego Chrystusowi.. Widzi pan? Nic nowego.

Sprzeciwiali się Chrystusowi, zanim się narodził; sprzeciwiali się Mu, gdy Jego spokojne stopy stąpały po ścieżkach Palestyny; prześladowali Go później i teraz, atakując członków Jego mistycznego i królewskiego Ciała. Skąd tyle nienawiści, skąd to żerowanie na szczerej prostocie, skąd to powszechne miażdżenie wolności każdego sumienia?

Zerwijmy ich więzy i zrzućmy z siebie ich jarzmo.. Łamią łagodne jarzmo, zrzucają swoje brzemię, cudowne brzemię świętości i sprawiedliwości, łaski, miłości i pokoju. Wściekają się na miłość, śmieją się z bezradnej dobroci Boga, który rezygnuje z użycia swoich legionów aniołów do obrony siebie. Gdyby Pan zgodził się na kompromis, gdyby poświęcił kilku niewinnych, aby zadowolić większość winnych, mogliby jeszcze spróbować się z Nim porozumieć.

Ale to nie jest logika Boga. Nasz Ojciec jest prawdziwym Ojcem i jest gotów przebaczyć tysiącom złoczyńców, pod warunkiem, że jest tylko dziesięciu sprawiedliwych. Ci, którzy kierują się nienawiścią, nie mogą zrozumieć tego miłosierdzia i umacniają się w swojej pozornej ziemskiej bezkarności, karmiąc się niesprawiedliwością.

Ten, który mieszka w niebiosach, będzie się z nich śmiał, Pan będzie z nich szydził. Wtedy przemówi do nich w swoim gniewie i napełni ich przerażeniem w swoim gniewie.. Jak słuszny jest Boży gniew i jak sprawiedliwy jest Jego gniew, jak wielka jest także Jego łaskawość!

Zostałem przez Niego ustanowiony królem na Syjonie, Jego świętej górze, abym głosił Jego prawo. Pan powiedział do mnie: Jesteś moim synem, dziś cię zrodziłem.. Miłosierdzie Boga Ojca dało nam Jego Syna jako Króla. Kiedy grozi, jest poruszony czułością; ogłasza swój gniew i daje nam swoją miłość. Ty jesteś moim synem: zwraca się do Chrystusa i zwraca się do ciebie i do mnie, jeśli zdecydujemy się być królem. alter Christus, ipse Christus.

Słowa nie mogą podążać za sercem, które jest poruszone dobrocią Boga. On mówi do nas: jest pan moim synem. Nie obcy, nie uprzejmy sługa, nie przyjaciel, co byłoby zbyt wiele. Syn! Daje nam wolną rękę, abyśmy żyli z Nim pobożnością syna i, ośmielę się powiedzieć, także bezwstydem syna Ojca, który nie jest w stanie odmówić Mu niczego.

Że jest wielu, którzy są zdeterminowani, by zachowywać się niesprawiedliwie? Tak, ale Pan nalega: o które Mnie poprosisz, dam ci narody w dziedzictwo i rozszerzę twoje panowanie aż po krańce ziemi. Będziesz nad nimi panował laską żelazną i potłuczesz je jak naczynie garncarskie.. Są to mocne obietnice i pochodzą od Boga: nie możemy ich ukrywać. Nie na próżno Chrystus jest Odkupicielem świata i króluje suwerennie po prawicy Ojca. Jest to straszna zapowiedź tego, co czeka każdego, gdy życie przeminie, ponieważ przemija; i wszystkim, gdy historia się skończy, jeśli serce jest zatwardziałe w złu i rozpaczy.

Ale Bóg, który zawsze może wygrać, woli przekonywać: Wy, królowie, wy, władcy, zrozumcie to dobrze; dajcie się pouczyć, wy, którzy sądzicie na ziemi. Służcie Panu z bojaźnią i wywyższajcie Go ze drżeniem. Przyjmijcie dobrą naukę, aby w końcu Pan się nie rozgniewał, a wy nie zginęliście z dobrej drogi, bo Jego gniew nagle się rozpalił.. Chrystus jest Panem, Królem. 

Ogłaszamy Państwu spełnienie obietnicy danej naszym ojcom, którą Bóg wypełnił przed naszymi dziećmi, wzbudzając Jezusa z martwych, jak napisano w drugim psalmie: Tyś jest mój Syn, dziś Cię zrodziłem.....

Teraz więc, bracia moi, wiedzcie, że przez Jezusa zostało wam ofiarowane odpuszczenie grzechów i zmazanie wszelkiej zmazy, z której nie mogliście być usprawiedliwieni według Prawa Mojżeszowego; każdy, kto w Niego wierzy, jest usprawiedliwiony. Uważajcie, aby to, o czym mówią prorocy, nie spadło na was; naprawcie się, wy, którzy gardzicie, napełnijcie się lękiem i bądźcie spustoszeni; albowiem dokonam dzieła za dni waszych, w które nie uwierzycie, bez względu na to, ile wam o nim powiedziano..

Jest to dzieło zbawienia, panowanie Chrystusa w duszach, manifestacja Bożego miłosierdzia. Szczęśliwi ci, którzy Go przyjmują!. My, chrześcijanie, mamy prawo wychwalać królewskość Chrystusa, ponieważ chociaż niesprawiedliwość obfituje, chociaż wielu nie pragnie tego panowania miłości, w samej ludzkiej historii, która jest sceną zła, tkane jest dzieło wiecznego zbawienia.

Anioły Boga

Ego cogito cogitationes pacis et non afflictionis, Myślę o pokoju, a nie o smutku, mówi Pan. Bądźmy ludźmi pokoju, ludźmi sprawiedliwości, czynicielami dobra, a Pan nie będzie naszym sędzią, ale naszym przyjacielem, naszym bratem, naszą miłością.

Niech aniołowie Boży towarzyszą nam w tej radosnej wędrówce po ziemi. Przed narodzinami naszego Odkupiciela, pisze św. Grzegorz Wielki, straciliśmy przyjaźń aniołów. Pierwotna wina i nasze codzienne grzechy oddaliły nas od ich świetlistej czystości, ..... Ale odkąd uznaliśmy naszego Króla, aniołowie uznali nas za współobywateli.....

A ponieważ Król niebios zechciał przyjąć nasze ziemskie ciało, aniołowie nie wzdrygają się już przed naszą niedolą. Nie ośmielają się uważać tej natury, którą uwielbiają, za niższą od ich własnej, widząc ją wywyższoną ponad nich w osobie Króla niebios; i nie mają już żadnych zastrzeżeń, by uważać człowieka za towarzysza ich własnej..

Maryjo, święta Matko naszego Króla, Królowo naszego serca, opiekuj się nami tak, jak tylko Ona potrafi. Współczująca Matko, tronie łaski, modlimy się, abyśmy umieli komponować w naszym życiu i w życiu tych, którzy są wokół nas, wers po wersie, prosty wiersz miłości, quasi fluvium pacis, jak rzeka pokoju. Bo jesteś morzem niezawodnego miłosierdzia: wszystkie rzeki wpadają do morza, a morze się nie napełnia.



Jan Paweł II: Jeśli czujesz wezwanie, nie uciszaj go.

Z okazji święto Święty Jan Paweł II, z 22 października, Pamiętamy jedno z jego najbardziej emblematycznych i poruszających przemówień skierowanych do młodych ludzi. 3 maja 2003 r. w Four Winds (Madryt), św. Jan Paweł II, u schyłku swojego pontyfikatu, rzucił młodym ludziom wyzwanie wiary, nadziei i powołania.

Dokonujemy przeglądu pełny tekst Słowa tego przemówienia wciąż mają moc inspirowania młodych ciałem i duchem.

San Juan Pablo II jóvenes llamada de Dios en Cuatro Vientos en el año 2003
Jan Paweł II z młodzieżą w Cuatro Vientos podczas swojej ostatniej wizyty: 3 maja 2003 r.
Zdjęcie: Alpha & Omega.

Przemówienie do młodzieży wygłoszone przez św. Jana Pawła II w Cuatro Vientos

1. Prowadzeni za rękę przez Dziewicę Maryję i w towarzystwie przykładu i wstawiennictwa nowych świętych, podróżowaliśmy w modlitwie przez różne momenty w historii Kościoła. życie Jezusa

Różaniec, w swojej prostocie i głębi, jest w rzeczywistości prawdziwym kompendium Ewangelii i prowadzi do samego serca chrześcijańskiego przesłania: “Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (Jn 3, 16).

Maryja, oprócz tego, że jest bliską, dyskretną i wyrozumiałą Matką, jest najlepszą Nauczycielką, aby osiągnąć poznanie prawdy poprzez kontemplację. Dramatem dzisiejszej kultury jest brak wnętrza, brak kontemplacji. Bez wnętrza kultura nie ma wnętrzności, jest jak ciało, które nie odnalazło jeszcze swojej duszy.

Do czego zdolna jest ludzkość bez wnętrza? Niestety, odpowiedź znamy aż za dobrze. Kiedy brakuje ducha kontemplacji, życie nie jest bronione. i wszystko, co ludzkie, ulega degeneracji. Bez wnętrza współczesny człowiek zagraża własnej integralności.

Młodzi ludzie powołani do bycia nową Europą

2. Drodzy młodzi, zapraszam was do przyłączenia się do “Szkoły Maryi Dziewicy”. Ona jest niedoścignionym wzorem kontemplacji i godnym podziwu przykładem owocnego, radosnego i ubogacającego wnętrza. Ona nauczy was nigdy nie oddzielać działania od kontemplacji, abyście mogli lepiej przyczynić się do realizacji wielkiego marzenia: narodzin nowej Europy ducha. 

Europa wierna swoim chrześcijańskim korzeniom, nie zamknięta w sobie, ale otwarta na dialog i partnerstwo z innymi narodami. Europa świadoma tego, że jest powołana do bycia latarnią cywilizacji i bodźcem dla postępu. dla świata, zdecydowana połączyć swoje wysiłki i kreatywność w służbie pokoju i solidarności między narodami.

Młodzi twórcy pokoju

3. Umiłowani młodzi ludzie, dobrze wiecie, jak bardzo zależy mi na pokoju na świecie. Spirala przemocy, terroryzmu i wojny wciąż prowokuje nienawiść i śmierć w naszych czasach. Wiemy, że pokój jest przede wszystkim darem od Najwyższego, o który musimy usilnie prosić. i którą, co więcej, musimy wszyscy razem budować poprzez głębokie wewnętrzne nawrócenie. Dlatego dzisiaj pragnę zobowiązać Państwa do bycia budowniczymi i budowniczymi pokoju. Odpowiedzieć na ślepą przemoc i nieludzką nienawiść fascynującą mocą miłości. Pokonać wrogość moc przebaczenia. Proszę trzymać się z dala od wszelkich form nacjonalizmu, rasizmu i nietolerancji.

Proszę świadczyć swoim życiem, że Idee nie są narzucane, ale proponowane. Proszę nigdy nie dać się zniechęcić złu! W tym celu potrzebują Państwo pomocy modlitwy i pocieszenia płynącego z intymnej przyjaźni z Chrystusem.. Tylko w ten sposób, żyjąc doświadczeniem Bożej miłości i promieniując ewangelicznym braterstwem, mogą Państwo być budowniczymi lepszego świata, autentycznymi mężczyznami i kobietami pokoju i wprowadzania pokoju.

Spotkanie z Chrystusem przemienia nasze życie

4. Jutro będę miał radość ogłosić pięć nowi święci, Synowie i córki tego szlachetnego narodu i tego Kościoła. Oni «byli młodymi ludźmi, takimi jak Państwo, pełnymi energii, entuzjazmu i radości życia. Spotkanie z Chrystusem przemieniło ich życie (...) Z tego powodu byli w stanie przyciągnąć innych młodych ludzi, swoich przyjaciół, i stworzyć dzieła modlitwy, ewangelizacji i miłości, które wciąż trwają» (Orędzie biskupów hiszpańskich z okazji wizyty Ojca Świętego, 4.05.2013).).

Zdjęcie za pośrednictwem: Vicens + Ramos

Drodzy młodzi ludzie, idźcie z ufnością na spotkanie z Jezusem i jak nowi święci, proszę nie bać się mówić o Nim! Chrystus jest bowiem prawdziwą odpowiedzią na wszystkie pytania. o człowieku i jego przeznaczeniu. Wy, młodzi ludzie, musicie stać się apostołami swoich współczesnych. Wiem dobrze, że nie jest to łatwe. Często będziecie kuszeni, by powiedzieć jak prorok Jeremiasz: “Ach, Panie! Nie wiem, jak się wyrazić, bo jestem tylko chłopcem” (Jr 1, 6). Nie zniechęcaj się, bo nie jesteś sam: Pan nigdy nie przestanie ci towarzyszyć swoją łaską i darem swojej łaski. Duch.  

Opłaca się poświęcić się sprawie Chrystusa

5. Ta wierna obecność Pana sprawia, że jesteś w stanie podjąć zobowiązanie, jakim jest nowa ewangelizacja, do którego powołane są wszystkie dzieci Kościoła. Jest to zadanie każdego z nas. Świeccy odgrywają w nim wiodącą rolę, zwłaszcza małżeństwa i rodziny chrześcijańskie, ale ewangelizacja wymaga dziś pilnie kapłanów i osób konsekrowanych. To jest powód, dla którego pragnę powiedzieć każdemu z was, młodzi ludzie: jeśli czuje Pan wezwanie Boga, który mówi do Pana: “Pójdź za Mną!Mc 2,14; Lc 5,27), proszę jej nie uciszać. Proszę być hojnym, odpowiedzieć jak Maryja, ofiarując Bogu radosne "tak" swojej osoby i swojego życia.

Daję Państwu moje świadectwo: zostałem wyświęcony na księdza, gdy miałem 26 lat. Od tego czasu minęło 56 lat. Ile lat ma Papież? Prawie 83! Młody człowiek w wieku 83 lat! Patrząc wstecz na te lata mojego życia, mogę Państwa zapewnić, że warto poświęcić się sprawie Chrystusa i z miłości do Niego poświęcić się służbie ludzkości. Warto oddać życie za Ewangelię i za braci!

Ile mamy godzin do północy? Trzy godziny. Tylko trzy godziny do północy, a potem będzie ranek.

6. Kończąc moje uwagi, chciałbym proszę powołać się na Maryję, świecąca gwiazda, która zwiastuje wschód Słońca z wysoka, Jezusa Chrystusa:

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna!
Dziś wieczorem modlę się do Pana za młodych ludzi w Hiszpanii,
młodych ludzi pełnych marzeń i nadziei. 

Są oni strażnikami jutra,
ludzie błogosławieństw;
są żywą nadzieją Kościoła i Papieża. 

Święta Maryjo, Matko młodych,
proszę wstawiać się za nimi, aby byli świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego,
pokornych i odważnych apostołów trzeciego tysiąclecia,
hojnych zwiastunów Ewangelii.

Święta Maryjo, Niepokalana Dziewico,
Proszę modlić się z nami,
proszę modlić się za nami. Amen.



Modlitwa za papieża

Modlitwa już wtedy podtrzymywała wczesny kościół. Tej samej nocy anioł zstąpił do więzienia, obudził Piotra, otworzył wszystkie drzwi, a kiedy zostawił Piotra na ulicy, zniknął z jego obecności. Plany Heroda, by zabić Piotra, zostały udaremnione, a Kościół zaczął się rozrastać na wszystkich terytoriach graniczących z Izraelem.

Wyzwania nowego pontyfikatu

Dziś nie mamy Heroda, który chce pozbyć się papieża, ale jest więcej niż jeden z większą władzą i większymi wpływami niż nieszczęsny - być może najlepszy przymiotnik, jaki możemy do niego zastosować - Herod, który stara się wpłynąć na niego, aby nie wypełniał misji, do której został wybrany przez założyciela Kościoła, który wybrał go na swoją widzialną głowę: Kościół Chrystusa. Jeden, Święty, Katolicki i Apostolski Kościół.

Komentarze i artykuły, które spekulują na temat tego, czy jest on konserwatywny, postępowy itp. lub jaką etykietę można do niego zastosować; a tym samym mają otwarty kanał do osądzania go na podstawie tego, co może zrobić. Kwalifikacje, które nie mają sensu, jeśli chodzi o życie lub nie życie życiem i doktryną Chrystusa.

Waga sukcesji apostolskiej

Wydaje mi się, że od pierwszego dnia swojego pontyfikatu dał jasno do zrozumienia, że centrum całej misji jest naśladowanie Jezusa Chrystusa., Jego misja w Kościele jest tą samą misją, którą otrzymał Piotr: «umacniać wiarę wszystkich wierzących»; i umacniać ją poprzez podążanie za Magisterium Tradycji dwóch tysięcy lat życia Kościoła, przekazując nauki Chrystusa.

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z problemów, z którymi musi się zmierzyć papież Leon XIV, a które są dziedzictwem prądów myślowych, zachowań i praktyk, które utrwaliły się w różnych sferach Kościoła i społeczeństwa, a które opierały się na słabości pasterzy; a w niektórych przypadkach, niestety, nie tylko na słabości, ale także na złym przykładzie.

Ewangelizacja w zsekularyzowanym świecie

Znalezienie najlepszych środków, aby rozwiązać wszystkie te problemy, a także poświęcenie czasu na przemyślenie, konsultacje i odkrycie najbardziej odpowiednich kanałów do wdrożenia możliwych środków; czas, na który papież Leon XIV podczas audiencji 28 maja skomentował przypowieść o dobrym Samarytaninie.

«Możemy sobie wyobrazić, że po długim pobycie w Jerozolimie kapłan i lewita spieszą się, by wrócić do domu. To właśnie pośpiech, tak obecny w naszym życiu, często uniemożliwia nam współczucie. Ci, którzy uważają, że ich podróż musi mieć pierwszeństwo, nie są gotowi zatrzymać się dla kogoś innego».

jornada mundial de los pobres león XIV papa

Papież: człowiek potrzebujący synowskiego wsparcia

Minęło zaledwie pięć miesięcy od jego wyboru i logiczne jest, aby zdał sobie sprawę, że musi myśleć, medytować, konsultować się w sprawach tak poważnych i poważnych, jak te, w których się znalazł; i proszę o wiele światła od Najświętszej Trójcy, Ojca, Syna i Ducha Świętego.

W homilii podczas Mszy św. na początku pontyfikatu, po zwróceniu uwagi na to, że «Stajemy w obliczu tej chwili - odniósł się do konklawe - z pewnością, że Pan nigdy nie opuszcza swojego ludu., Zbiera ją, gdy jest rozproszona i opiekuje się nią “jak pasterz swoją trzodą” (Jr 31:10)”, dodaje:

«Złożyliśmy w ręce Boga pragnienie wyboru nowego następcy Piotra, Biskupa Rzymu, pasterza zdolnego strzec bogatego dziedzictwa wiary chrześcijańskiej, a jednocześnie patrzeć poza nią, aby wiedzieć, jak stawić czoła pytaniom, troskom i wyzwaniom dnia dzisiejszego. Dzięki Państwa modlitwom doświadczyliśmy działania Ducha Świętego., który był w stanie zharmonizować różne instrumenty muzyczne, sprawiając, że struny naszych serc wibrują w jednej melodii».

«Zostałem wybrany bez żadnych zasług i z lękiem i obawą przychodzę do Państwa jako brat, który chce stać się sługą waszej wiary i waszej radości, krocząc z wami drogą miłości Boga, który chce, abyśmy wszyscy byli zjednoczeni w jednej rodzinie».

“Pedro estaba encerrado en la cárcel, mientras la Iglesia rogaba incesantemente por él a Dios” (Hechos 12, 5)

Modlitwa jako komunia i służba

Papież Leon XIV prosi wszystkich chrześcijan, aby modlili się o łaskę Bożą, która napełni ich ducha przy podejmowaniu decyzji. na doktrynie, na ludziach, aby pomóc wszystkim wierzącym utwierdzić się w wierze i moralności, którymi Kościół święty żył przez wieki, i nadal odkrywać tajemnice miłości ukryte we Wcieleniu Syna Bożego. To jest ich misja, misja powierzona Piotrowi przez Naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Wspieranie papieża

I tak jak on, zostawmy nasze modlitwy w rękach Matki Bożej, Najświętszej Maryi Panny, tak jak to uczynił papież Leon XIV, kiedy modlił się do Najświętszej Maryi Panny. Regina Coeli, na zakończenie Mszy św. na początku jego pontyfikatu: «Podczas gdy powierzamy Maryi posługę Biskupa Rzymu, Pasterza Kościoła powszechnego, Z łodzi Piotra kontemplujmy Ją, Gwiazdę Morza, Matkę Dobrej Rady, jako znak nadziei. Wypraszajmy za Jej wstawiennictwem dar pokoju, pomoc i pociechę dla cierpiących, a dla nas wszystkich łaskę bycia świadkami Zmartwychwstałego Pana.


Ernesto Juliá (ernesto.julia@gmail.com) | Wcześniej opublikowane w Religia Poufna.


Światowy Dzień Ubogich: Nie odwracaj twarzy od ubogich

W niedzielę, 16 listopada, Kościół katolicki obchodzi dziewiąty Światowy Dzień Ubogich. Wydarzenie to, zaplanowane na przedostatnią niedzielę czasu zwykłego, stało się kluczowym momentem refleksji i działań duszpasterskich na całym świecie.

Papież Leon XIV zaproponował motto zaczerpnięte z z Księgi Tobita: "Nie odwracaj twarzy od biednych"." (Tb 4, 7). Poniżej znajduje się pełne przesłanie, które zostało podpisane 13 czerwca 2025 r. w Watykanie w dniu Antoniego z Padwy, patrona ubogich.

Wiadomość Leona XIV na IX Światowy Dzień Ubogich

1. «Ty, Panie, jesteś moją nadzieją» (Sól 71, 5). Słowa te pochodzą z serca uciśnionego poważnymi trudnościami: «Pan poddał mnie wielu utrapieniom» (w. 20), mówi psalmista. Pomimo tego jego dusza jest otwarta i ufna, ponieważ pozostaje mocna w wierze, która rozpoznaje Boże wsparcie i głosi: «Ty jesteś moją skałą i moją twierdzą» (w. 3). Z tego wypływa niezawodna pewność, że nadzieja w Nim nie zawodzi: «Schroniłem się w Tobie, Panie, niech nigdy się nie zawstydzę» (w. 1).

Pośród życiowych prób, nadzieja jest ożywiana przez mocną i zachęcającą pewność Bożej miłości, wlaną w serca poprzez Duch Święty. Dlatego też nie zawodzi (por. Rm 5, 5), a św. Paweł może napisać do Tymoteusza: «Jesteśmy zmęczeni i zmagamy się, ponieważ pokładamy nadzieję w Bogu żywym» (1Tm 4, 10). Żywy Bóg jest w rzeczywistości «Bogiem nadziei» (Rm 15, 13), która w Chrystusie, przez Jego śmierć i zmartwychwstanie, stała się «naszą nadzieją» (1Tm 1, 1). Nie możemy zapominać, że zostaliśmy zbawieni w tej nadziei, w której musimy pozostać zakorzenieni.

Proszę nie gromadzić skarbów na ziemi

2. Ubogi może stać się świadkiem silnej i niezawodnej nadziei właśnie dlatego, że wyznaje ją w niepewnych warunkach życia, naznaczonych deprywacją, kruchością i marginalizacją. Nie pokłada ufności w zabezpieczeniach władzy lub posiadania; przeciwnie, cierpi z ich powodu i często jest ich ofiarą. Jego nadzieja może leżeć tylko gdzie indziej. Uznając, że Bóg jest naszą pierwszą i jedyną nadzieją, dokonujemy również przejścia od nadzieje efemeryczny dla nadzieja długotrwałe. W obliczu pragnienia posiadania Boga jako towarzysza naszej podróży, bogactwo staje się względne, ponieważ odkrywamy prawdziwy skarb, którego naprawdę potrzebujemy.

Słowa, którymi Pan Jezus napominał swoich uczniów, brzmią głośno i wyraźnie: «Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza je niszczą, a złodzieje włamują się przez mury i kradną je. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza ich nie zniszczy., ani złodziei, którzy wiercą i kradną» (Mt 6, 19-20).

jornada mundial de los pobres león XIV

Augustyn: Niech Bóg będzie całym pańskim domniemaniem

3. Największym ubóstwem jest nieznajomość Boga. To jest to, co Papież Franciszek kiedy w Evangelii gaudium napisał: «Najgorszą dyskryminacją, jakiej doświadczają ubodzy, jest brak opieki duchowej. Ogromna większość ubogich ma szczególną otwartość na wiarę; potrzebują Boga i nie możemy nie ofiarować im Jego przyjaźni, Jego błogosławieństwa, Jego Słowa, celebracji sakramentów i propozycji drogi wzrostu i dojrzewania w wierze.n. 200).

Jest to fundamentalna i całkowicie oryginalna świadomość tego, jak znaleźć swój skarb w Bogu. Rzeczywiście, apostoł Jan podkreśla: «Kto mówi: “Kocham Boga”, a nie kocha swego brata, jest kłamcą. Jak może miłować Boga, którego nie widzi, kto nie miłuje brata swego, którego widzi?» (1 Jn 4, 20).

Jest to reguła wiary i tajemnica nadziei, że wszystkie dobra tej ziemi, rzeczywistości materialne, przyjemności świata, dobrobyt ekonomiczny, choć ważne, nie wystarczą, aby uczynić serce szczęśliwym. Bogactwo często zwodzi i prowadzi do dramatycznych sytuacji ubóstwa, z których najpoważniejszą jest myślenie, że nie potrzebujemy Boga i że możemy prowadzić nasze życie niezależnie od Niego. Przychodzą mi na myśl słowa św. Augustyna: «Niech Bóg będzie całą twoją zarozumiałością: bądź Go pozbawiony, a będziesz Nim napełniony. Cokolwiek posiadasz bez Niego, spowoduje to większą pustkę». (Enarr. in Ps. 85, 3).

Chrześcijańska nadzieja, kotwica w Jezusie

4. Nadzieja chrześcijańska, do której odnosi się Słowo Boże, jest pewnością na drodze życia, ponieważ nie zależy od ludzkiej siły, ale od obietnicy Boga, który jest zawsze wierny. Z tego powodu chrześcijanie od początku chcieli utożsamiać nadzieję z symbolem kotwicy, która daje stabilność i bezpieczeństwo.

Chrześcijańska nadzieja jest jak kotwica, która utwierdza nasze serce w obietnicy Pana Jezusa., który zbawił nas przez swoją śmierć i zmartwychwstanie i który przyjdzie ponownie pośród nas. Ta nadzieja nadal wskazuje na «nowe niebo» i «nową ziemię» jako prawdziwy horyzont życia (2 P 3, 13), gdzie istnienie wszystkich stworzeń znajdzie swój prawdziwy sens, ponieważ nasza prawdziwa ojczyzna jest w niebie (por. Flp 3, 20).

Miasto Boże zobowiązuje nas zatem do miast ludzkich. Odtąd muszą one zacząć je przypominać. Nadzieja, podtrzymywana przez miłość Boga rozlaną w naszych sercach przez Ducha Świętego (por. Rm 5, 5 przekształca ludzkie serce w żyzną glebę, na której miłość może kiełkować dla życia świata. Tradycja Kościoła nieustannie potwierdza tę kolistość między trzema cnotami teologalnymi: wiarą, nadzieją i miłością.

Nadzieja rodzi się z wiary, która ją karmi i podtrzymuje, na fundamencie miłości, która jest matką wszystkich cnót. Miłosierdzie jest tym, czego potrzebujemy dzisiaj, teraz. Nie jest obietnicą, ale rzeczywistością, na którą patrzymy z radością i odpowiedzialnością: zobowiązuje nas, kierując nasze decyzje ku wspólnemu dobru. Kto nie ma miłości, nie tylko nie ma wiary i nadziei, ale pozbawia nadziei bliźniego.

Największe przykazanie społeczne, miłość

5. Biblijne zaproszenie do nadziei pociąga zatem za sobą obowiązek niezwłocznego podjęcia konsekwentnej odpowiedzialności w historii. Miłosierdzie bowiem «stanowi największe przykazanie społeczne» (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1889). Ubóstwo ma przyczyny strukturalne, którymi należy się zająć i które należy wyeliminować. Podczas gdy to się dzieje, wszyscy jesteśmy wezwani do tworzenia nowych znaków nadziei, które świadczą o chrześcijańskiej miłości, podobnie jak wielu świętych wszystkich wieków. Na przykład szpitale i szkoły to instytucje stworzone, by witać najsłabszych i najbardziej zmarginalizowanych.

Dziś powinny być już częścią polityki publicznej każdego kraju, ale wojny i nierówności często to uniemożliwiają. Coraz częściej znakami nadziei są dziś domy rodzinne, wspólnoty dla nieletnich, ośrodki słuchania i przyjmowania, kuchnie dla ubogich, schroniska, popularne szkoły: tak wiele znaków, często ukrytych, na które być może nie zwracamy uwagi, a które są tak ważne, aby wyrwać nas z obojętności i zmotywować do zaangażowania się w różne formy wolontariatu.

Ubodzy nie są dla Kościoła rozproszeniem, ale najbardziej umiłowanymi braćmi i siostrami., Ponieważ każdy z nich, poprzez swoje istnienie, a nawet poprzez swoje słowa i mądrość, którą posiadają, prowokuje nas do dotykania prawdy Ewangelii naszymi rękami. Dlatego Światowy Dzień Ubogich pragnie przypomnieć naszym wspólnotom, że ubodzy znajdują się w centrum wszystkich działań duszpasterskich. Nie tylko w wymiarze charytatywnym, ale także w tym, co Kościół celebruje i głosi.

Bóg przyjął ich ubóstwo, aby nas ubogacić poprzez ich głosy, historie, twarze. Każda forma ubóstwa, nie wykluczając żadnej, jest wezwaniem do konkretnego życia Ewangelią i do dawania skutecznych znaków nadziei.

jornada mundial de los pobres león XIV papa

Pomoc ubogim - kwestia sprawiedliwości

6. Jest to zaproszenie, które przychodzi do nas z okazji obchodów Jubileuszu. To nie przypadek, że Światowy Dzień Ubogich jest obchodzony pod koniec tego roku łaski. Kiedy Drzwi Święte się zamkną, będziemy musieli strzec i przekazywać dalej Boże dary, które zostały wlane w nasze ręce przez cały rok modlitwy, nawrócenia i świadectwa.

Ubodzy nie są przedmiotem naszej duszpasterskiej troski, ale twórczymi podmiotami, które pobudzają nas do znajdowania coraz to nowych sposobów życia Ewangelią dzisiaj. W obliczu kolejnych fal zubożenia istnieje ryzyko przyzwyczajenia się i rezygnacji. Każdego dnia spotykamy ludzi biednych lub zubożałych, a czasami może się zdarzyć, że to my sami mamy mniej, tracąc to, co kiedyś uważaliśmy za bezpieczne: mieszkanie, odpowiednie wyżywienie na dzień, dostęp do opieki zdrowotnej, dobry poziom edukacji i informacji, wolność wyznania i wypowiedzi.

Promując dobro wspólne, nasza odpowiedzialność społeczna opiera się na twórczym geście Boga, który obdarza wszystkich dobrami ziemi. owoce pracy człowieka muszą być jednakowo dostępne. Pomaganie ubogim jest w istocie kwestią sprawiedliwości, a nie miłosierdzia. Augustyn zauważa: «Dajesz chleb głodnemu, ale byłoby lepiej, gdyby nikt nie był głodny, a ty nie miałbyś komu dawać. Przyodziewa Pan nagich, lecz lepiej by było, gdyby wszyscy byli odziani i nie trzeba by było nikogo przyodziewać!» (Homilie na temat pierwszego listu św. Jana do Partów, VIII, 5).

Mam zatem nadzieję, że ten Rok Jubileuszowy stanie się impulsem do opracowania polityki zwalczania starych i nowych form ubóstwa, a także nowych inicjatyw mających na celu wsparcie i pomoc najuboższym z ubogich. Praca, edukacja, mieszkalnictwo i zdrowie są warunkami bezpieczeństwa, którego nigdy nie osiągniemy za pomocą broni. Cieszę się z już podjętych inicjatyw i z zaangażowania, jakie wielu mężczyzn i kobiet dobrej woli podejmuje każdego dnia na szczeblu międzynarodowym.

Zaufajmy Najświętszej Maryi Pannie, Pocieszycielce strapionych, i wraz z Nią śpiewajmy pieśń nadziei, czyniąc własnymi słowa Najświętszej Maryi Panny. Te Deum: «In Te, Domine, speravi, non confundar in aeternum -W Tobie, Panie, zaufałem, nie zawiodę się na wieki.

Watykan, 13 czerwca 2025 r., wspomnienie św. Antoniego z Padwy, patrona ubogich. Leon XIV.

Połączenie z Dilexi Te

Orędzie papieża Leona XIV na Światowy Dzień Ubogich jest dokumentem o teologicznej gęstości. Posługuje się on postacią Tobita, aby przypomnieć Kościołowi, że miłość Boga i miłość bliźniego są nierozłączne, i umiejscawia całość działania społeczne Kościoła jako jedyną spójną odpowiedź na Dilexi Te z którym Bóg założył Stworzenie i Odkupienie.

Papież Leon XIV prosi parafie i diecezje, aby nie ograniczały tego dnia do zbiórki pieniędzy, ale promowały gesty braterstwa, takie jak wspólne obiady i centra słuchania. Papież Leon XIV wykorzystuje to przesłanie do duszpasterskiego zastosowania niektórych zasad swojej pierwszej adhortacji apostolskiej, Dilexi Te (Kochałem pana).

Jeśli w Dilexi Te Papież Leon XIV wyjaśnił, że fundamentalna miłość Boga jest konkretnym aktem, a nie abstrakcyjną ideą, w tym przesłaniu podsumowuje logiczną implikację tej idei: «Jeśli najpierw zostaliśmy umiłowani (Dilexi te) dla Boga, który nie odwrócił od nas swojej twarzy, jak możemy odwrócić naszą twarz od tego, w którym obecny jest Chrystus?.

Papież Leon XIV jasno stwierdza, że «miłosierdzie nie jest pomocą». Nie chodzi o «dawanie tego, co mamy za dużo, ale o dzielenie się tym, czym jesteśmy» i «kwestionowanie struktur ekonomicznych», które utrwalają wykluczenie.


Joseph Weiler: Duchowy kryzys Europy

W Aula Magna siedziby Uniwersytetu Nawarry w Madrycie odbyło się Forum Omnes-CARF na temat "Duchowego kryzysu Europy". Temat, który wzbudził duże oczekiwania, co znalazło odzwierciedlenie w licznie przybyłej na spotkanie publiczności.

Kierownictwo Omnes podziękowało prelegentom i uczestnikom za ich obecność i podkreśliło intelektualny i ludzki poziom profesora Weilera, który jest trzecim laureatem Nagrody Ratzingera, który wziął udział w Forum Omnes-CARF.

Dyrektor Omnes podziękował również sponsorom, Banco Sabadell i sekcji turystyki religijnej i pielgrzymek Viajes el Corte Inglés za wsparcie tego forum, a także tytułowi magistra chrześcijaństwa i kultury Uniwersytetu Nawarry.

"Widzimy konsekwencje społeczeństwa pełnego praw, ale bez osobistej odpowiedzialności".

Profesor María José Roca była odpowiedzialna za moderowanie sesji i przedstawienie prelegentów Józef Weiler. Roca wskazał na obronę "że w Europie możliwa jest wielość wizji w kontekście poszanowania praw". Weiler, który reprezentował Włochy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w sprawie Lautsi przeciwko Włochom, który orzekł na korzyść wolności od obecności krzyży we włoskich szkołach publicznych.

Europejska trójca

Weiler rozpoczął swoją rozprawę podkreślając, że "kryzys, którego doświadcza Europa, nie jest tylko polityczny, obronny czy gospodarczy. Jest to kryzys przede wszystkim wartości". W tym obszarze Weiler wyjaśnił wartości, które jego zdaniem leżą u podstaw myślenia o Europie i które nazwał "europejską trójcą": "wartość demokracji, obrona praw człowieka i rządy prawa".

Te trzy zasady stanowią podstawę państw europejskich i są nieodzowne. Nie chcemy żyć w społeczeństwie, które nie szanuje tych wartości, twierdzi Weiler, "ale mają problem, są puste".Mogą iść w dobrym lub złym kierunku.

Weiler wyjaśnił tę pustkę zasad: demokracja jest technologią rządzenia; jest pusta, ponieważ jeśli istnieje społeczeństwo, w którym większość ludzi to źli ludzie, to będzie zła demokracja. "Podobnie niezbędne prawa podstawowe dają nam wolność, ale co robimy z tą wolnością? W zależności od tego, co robimy, możemy czynić dobro lub zło; na przykład możemy czynić wiele zła chronieni przez wolność wyrazu.

Wreszcie, podkreślił Weiler, to samo dotyczy rządów prawa, jeśli prawa, z których się wywodzi, są niesprawiedliwe.

Europejska pustka

W obliczu tej rzeczywistości Weiler bronił swojego postulatu: istoty ludzkie dążą do tego, aby "nadać naszemu życiu sens, który wykracza poza nasze osobiste interesy".

Przed II wojną światową, kontynuował profesor, "to ludzkie pragnienie obejmowało trzy elementy: rodzinę, Kościół i ojczyznę. Po wojnie te elementy zniknęły; i jest to zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę konotację z reżimami faszystowskimi i ich nadużywanie. Europa staje się świecka, kościoły pustoszeją, znika pojęcie patriotyzmu i rozpada się rodzina. Wszystko to powoduje powstanie próżni. Stąd kryzys duchowy w Europie: "jej wartości, 'europejska święta trójca' są niezbędne, ale nie zaspokajają poszukiwania sensu życia. Wartości z przeszłości: rodzina, kościół i kraj już nie istnieją. Istnieje więc duchowa próżnia".

Z pewnością nie chcemy powrotu do faszystowskiej Europy. Ale, aby wziąć przykład z patriotyzmu, w wersji faszystowskiej jednostka należy do państwa; w wersji demokratyczno-republikańskiej państwo należy do jednostki.

Chrześcijańska Europa?

Ekspert konstytucyjny zapytał na konferencji, czy możliwa jest niechrześcijańska Europa. Na to pytanie, kontynuuje Weiler, można odpowiedzieć w zależności od tego, jak definiuje się chrześcijańską Europę. Jeśli spojrzymy na "sztukę, architekturę, muzykę, a także kulturę polityczną, nie sposób zaprzeczyć głębokiemu wpływowi, jaki tradycja chrześcijańska wywarła na kulturę dzisiejszej Europy".

Ale nie tylko chrześcijańskie korzenie wpłynęły na koncepcję Europy: "w kulturowych korzeniach Europy jest również ważny wpływ Aten. Pod względem kulturowym Europa jest syntezą między Jerozolimą a Atenami.

Weiler zwrócił uwagę, że oprócz tego bardzo znaczące jest to, że dwadzieścia lat temu "w wielkiej dyskusji nad preambułą Konstytucji Europejskiej zaczęto od cytatu z Peryklesa (Ateny) i mówiono o oświeceniowym rozumie, a pomysł umieszczenia wzmianki o chrześcijańskich korzeniach został odrzucony". Chociaż to odrzucenie nie zmienia rzeczywistości, to pokazuje, z jakim nastawieniem europejska klasa polityczna podchodzi do kwestii chrześcijańskich korzeni Europy.

Inną możliwą definicją chrześcijańskiej Europy byłoby, gdyby istniała "przynajmniej masa krytyczna praktykujących chrześcijan". Jeśli nie mamy tej większości, trudno mówić o chrześcijańskiej Europie. "To Europa o chrześcijańskiej przeszłości", podkreślił jurysta. "Dziś jesteśmy w społeczeństwie postkonstantynopolskim. Teraz»powiedział Weiler,«Kościół (i wierzący: twórcza mniejszość) musi szukać innego sposobu oddziaływania na społeczeństwo".

Trzy niebezpieczeństwa kryzysu duchowego w Europie

Joseph Weiler wskazał na trzy kluczowe punkty tego duchowego kryzysu w Europie: pogląd, że wiara jest sprawą prywatną, fałszywe pojęcie neutralności, które w rzeczywistości jest wyborem sekularyzmu, oraz koncepcja jednostki jako podmiotu jedynie praw, a nie obowiązków:

1. uznając wiarę za prywatną

Weiler jasno wyjaśnił, że my, Europejczycy, jesteśmy "dziećmi Rewolucji Francuskiej i widzę wielu chrześcijańskich kolegów, którzy przejęli tę ideę, że religia jest rzeczą prywatną". Ludzie, którzy odmawiają modlitwę przy stole, ale nie robią tego z kolegami z pracy, ponieważ uważają, że jest to coś prywatnego.

W tym miejscu Weiler przypomniał słowa proroka Micheasza: "Człowieku, zostałeś uczyniony, abyś wiedział, co jest dobre, czego Pan od ciebie chce: tylko czynić dobrze, kochać dobroć i chodzić pokornie z twoim Bogiem" (Micheasz 6, 8) i zwrócił uwagę, że "nie mówi się, że chodź potajemnie, ale pokornie. Chodzić w pokorze to nie to samo, co chodzić w ukryciu. W społeczeństwie postkonstantynopolitańskim zastanawiam się, czy dobrą polityką jest ukrywanie swojej wiary, ponieważ istnieje obowiązek dawania świadectwa".

2. Fałszywe wyobrażenie o neutralności

W tym miejscu Weiler wskazał na to inne "dziedzictwo rewolucji francuskiej". Weiler zilustrował to niebezpieczeństwo na przykładzie edukacji. Punkt, w którym "Amerykanie i Francuzi leżą w jednym łóżku". Uważają, że państwo ma obowiązek być neutralne, tzn. nie może wykazywać preferencji dla tej czy innej religii. I to prowadzi ich do myślenia, że szkoła publiczna musi być świecka, laicka, bo jeśli jest religijna, to byłoby to naruszenie neutralności.

Co to oznacza? Że świecka rodzina, która chce zapewnić swoim dzieciom świeckie wykształcenie, może posłać je do szkoły publicznej, finansowanej przez państwo, ale katolicka rodzina, która chce mieć katolickie wykształcenie, musi płacić, ponieważ jest ono prywatne. Jest to fałszywa koncepcja neutralności, ponieważ opowiada się za jedną opcją: świecką.

Można to pokazać na przykładzie Holandii i Wielkiej Brytanii. Narody te zrozumiały, że dzisiejszy rozłam społeczny nie przebiega między protestantami a katolikami. Katolicy, ale na przykład między religijnymi i niereligijnymi. Państwa finansują szkoły świeckie, katolickie, protestanckie, żydowskie, muzułmańskie... ponieważ finansowanie tylko szkół świeckich oznacza preferowanie opcji świeckiej.

"Bóg prosi nas, abyśmy chodzili pokornie, a nie w ukryciu", Joseph Weiler, Nagroda Ratzingera 2022.

3. Prawa bez obowiązków

Ostatnia część wykładu profesora Weilera dotyczy tego, co nazywa on "Nowa wiara jest oczywistą konsekwencją sekularyzacji Europy: nowa wiara to podbój praw".

Chociaż, jak twierdził, jeśli prawo stawia człowieka w centrum, to jest dobre. Problem polega na tym, że nikt nie mówi o obowiązkach i stopniowo "zmienia" to jednostkę w egocentryka. Wszystko zaczyna się i kończy na mnie, pełnym praw i bez obowiązków".

Wyjaśnił: "Nie oceniam człowieka według jego religii. Znam ludzi religijnych, którzy wierzą w Boga i są jednocześnie okropnymi ludźmi. Znam ateistów, którzy są szlachetni. Ale jako społeczeństwo coś zniknęło, gdy straciliśmy potężny głos religijny".

Ale "w niezsekularyzowanej Europie", wyjaśnił Weiler, "w każdą niedzielę wszędzie był głos, który mówił o obowiązkach i był to głos uzasadniony i ważny". To był głos Kościoła. Teraz żaden polityk w Europie nie mógłby powtórzyć słynnego przemówienia Kennedy'ego. Będziemy mogli zobaczyć duchowe konsekwencje społeczeństwa, które jest pełne praw, ale nie ma obowiązków, nie ma osobistej odpowiedzialności".

Odzyskanie poczucia odpowiedzialności

Na pytanie, jakie wartości powinno odzyskać społeczeństwo europejskie, aby uniknąć tej zapaści, Weiler zaapelował przede wszystkim o "osobistą odpowiedzialność, bez której konsekwencje są bardzo duże". Weiler bronił wartości chrześcijańskich przy tworzeniu Unii Europejskiej: "Być może ważniejszy od rynku przy tworzeniu Unii Europejskiej był pokój".

Weiler przekonywał, że "z jednej strony była to bardzo mądra decyzja polityczna i strategiczna, ale nie tylko. Ojcowie założyciele: Jean Monet, Schumman, Adenauer, De Gasperi... przekonani katolicy, dokonali aktu, który pokazał wiarę w przebaczenie i odkupienie. Czy uważa Pan, że bez tych uczuć pięć lat po II wojnie światowej Francuzi i Niemcy podaliby sobie ręce, skąd wzięły się te uczucia i ta wiara w odkupienie i przebaczenie, jeśli nie z katolickiej tradycji chrześcijańskiej? To jest najważniejszy sukces Unii Europejskiej.

joseph weiler crisis  espiritual de europa

Joseph Weiler, portret

Amerykanin żydowskiego pochodzenia, urodził się w Johannesburgu w 1951 roku i mieszkał w różnych częściach Izraela, a także w Wielkiej Brytanii, gdzie studiował na uniwersytetach Sussex i Cambridge. Następnie przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie wykładał na Uniwersytecie Michigan, następnie w Harvard Law School i na New York University.

Weiler jest uznanym ekspertem w dziedzinie prawa Unii Europejskiej. Joseph Weiler jest Żydem, żonatym ojcem pięciorga dzieci, członkiem Amerykańskiej Akademii Sztuki i Nauki oraz doktorem honoris causa Uniwersytetu Nawarry i CEU San Pablo w Hiszpanii.

Reprezentował Włochy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w sprawie Lautsi przeciwko Włochom, w której jego obrona obecności krzyży w miejscach publicznych jest szczególnie interesująca ze względu na dalekowzroczność jego argumentów, łatwość analogii, a przede wszystkim na poziom rozumowania przedstawiony przed Trybunałem, stwierdzając na przykład, że "przesłanie tolerancji wobec innych nie może być tłumaczone na przesłanie nietolerancji wobec własnej tożsamości".

W swoim wywodzie Weiler podkreślił również znaczenie prawdziwej równowagi między swobodami indywidualnymi, która jest charakterystyczna dla tradycyjnie chrześcijańskich narodów europejskich i która "pokazuje krajom, które uważają, że demokracja zmusi je do zrzucenia swojej tożsamości religijnej, że to nieprawda".

1 grudnia w Sala Clementina Pałacu Apostolskiego Ojciec Święty Franciszek wręczy Nagrodę Ratzingera 2022 Ojcu Michelowi Fédou i Profesorowi Josephowi Halevi Horowitzowi Weilerowi.


María José Atienza, Dyrektor Omnes. Absolwent komunikacji, z ponad 15-letnim doświadczeniem w komunikacji kościelnej.


9 listopada: Diecezjalny Dzień Kościoła 2025

Diecezjalny Dzień Kościoła jest okazją do przypomnienia misji każdej diecezji jako lokalnej wspólnoty, skoncentrowanej na wierze, solidarności i duchowym towarzyszeniu wszystkim jej członkom. Dzięki pracy kapłanów, seminarzystów i wspólnot wiernych diecezje są bijącym sercem Kościoła, miejscem, w którym wiara jest przeżywana w jej najbliższym i najbardziej osobistym wymiarze.

«Pan też może zostać świętym».» to hasło przewodnie Diecezjalny Dzień Kościoła które Kościół obchodzi w tym roku w niedzielę 9 listopada. Proszę zwrócić uwagę na sekretariat ds. utrzymania Kościoła zaprasza nas do połączenia świętości z naszym codziennym życiem.

W Hiszpanii obchodzimy ten dzień w drugą niedzielę listopada. W tym roku jego motto brzmi: «Pan też może zostać świętym».» promowane głównie przez Hiszpańską Konferencję Episkopatu.

Diecezja: lokalne serce Kościoła

Diecezja jest jednostką kościelną, która skupia wiernych danego regionu pod przewodnictwem biskupa. Kapłani są w niej odpowiedzialni za duchowe prowadzenie wiernych, udzielanie sakramentów i uobecnianie miłości Chrystusa. Każda diecezja, choć ma swoją specyfikę, jest częścią Kościoła powszechnego, a jej misją jest budowanie wspólnoty wierzących poprzez przekazywanie orędzia Ewangelii w sposób konkretny i dostępny dla wszystkich.

Diecezja jest również miejscem komunii, gdzie świeccy, konsekrowani i duchowni spotykają się, aby wspólnie pracować na rzecz ewangelizacji i służby najbardziej potrzebującym. Praca ta jest niezbędna do wzmocnienia tkanki społecznej i religijnej, promując sprawiedliwość, pokój i braterską miłość.

Znaczenie seminarzystów w formacji Kościoła

Cosmas Agwu Uka, sacerdote diocesano de Nigeria
Nigeryjski seminarzysta przechodzący formację w Rzymie.

Jednym z filarów witalności diecezji jest formacja nowych kapłanów. Seminarzyści, młodzi mężczyźni przygotowujący się do przyjęcia kapłaństwa, są przyszłością Kościoła. Ich studia obejmują nie tylko wiedzę teologiczną, ale także formację ludzką i duchową, elementy niezbędne do autentycznego i bliskiego głoszenia Słowa Bożego we wspólnotach.

Jest to również dobry czas, aby zastanowić się nad znaczeniem seminarzystów i wspierać ich w drodze rozeznawania. Ich powołanie, kierowane przez Ducha Świętego, jest hojną odpowiedzią na wezwanie do służenia innym, a ich dobre pouczenie jest niezbędne, aby mogli z oddaniem i miłością wypełniać duszpasterską misję Kościoła.

Formación de lacios en la iglesia diocesana

Być dobrze uformowanym: podstawowy filar misji diecezjalnej

Formacja, zarówno księży, jak i seminarzystów, jest kluczowa w procesie budowania Kościoła diecezjalnego. Formacja ta ma charakter holistyczny i obejmuje aspekty akademickie, duchowe i duszpasterskie. W diecezjach dąży się do stałej formacji, umożliwiającej duchownym i seminarzystom stawienie czoła wyzwaniom współczesnego świata bez utraty istoty ich chrześcijańskiego powołania.

Co więcej, jest on skierowany nie tylko do przyszłych kapłanów, ale także do świeckich, którzy poprzez edukację w wierze są upoważnieni do bycia autentycznymi uczniami Chrystusa. Studium świeckich jest niezbędne, aby mogli żyć swoją wiarą w sposób zaangażowany i być agentami zmian wśród swoich przyjaciół i rodziny.

Wezwanie do hojności i zaangażowania

Ważne jest, aby pamiętać, że Kościół nie jest tylko globalną instytucją, ale lokalną wspólnotą przeżywaną i doświadczaną w każdej diecezji. Kapłani, seminarzyści i wszyscy członkowie wspólnoty diecezjalnej są powołani do bycia uczniami-misjonarzami, niosącymi przesłanie Ewangelii daleko i szeroko. Wsparcie dla seminarium i edukacji seminaryjnej, a także współpraca z diecezjami, są niezbędne, jeśli to zobowiązanie ma nadal być źródłem życia dla Kościoła i społeczeństwa.

Diecezje są miejscem, w którym rodzą się powołania, pielęgnowane są relacje wiary i budowana jest wspólnota oparta na wartościach ewangelicznych. W dniu 10 listopada świętujmy powołanie, pracę i zaangażowanie wszystkich tych, którzy umożliwiają misję Kościoła w jego najbliższym wymiarze: diecezji.

Szkolenie dla seminarzystów i księży diecezjalnych

The Fundacja CARF odgrywa fundamentalną rolę w studiach seminarzystów i księży diecezjalnych na całym świecie, wspierając drogę powołania tych, którzy czują się powołani do służby Kościołowi w posłudze kapłańskiej. Poprzez swoją pracę, Fundacja CARF przyczynia się do integralnego przygotowania tych przyszłych kapłanów, oferując im niezbędne środki na studia akademickie, duchowe i ludzkie, które przyniosą tak wiele owoców, gdy powrócą do swoich kościołów diecezjalnych.

Dzięki hojności naszych dobroczyńców, księża diecezjalni mają możliwość otrzymania kompletnej formacji, która przygotowuje ich do służenia z oddaniem i miłością wspólnotom, którym powierzają swoją posługę. Ten wspólny wysiłek jest niezbędny do wzmocnienia misji Kościoła, a tym samym Kościoła powszechnego.