Święty Józef: serce ojca w Prowansji

Góra Bessillon należy do gminy Cotignac w Prowansji. To tutaj znajduje się 7 czerwca 1660 r. Józefa, które jest uznawane przez Kościół. Nie przypomina ono innych objawień, w których wizjonerowi przekazywane są szczegółowe orędzia. W rzeczywistości nie ma żadnego przesłania do przekazania.

Objawienie św. Józefa

Patriarcha, sam przyszedł z pomocą spragnionemu młodemu pasterzowiw dzień bardzo zbliżony do lata.

Święty Józef pojawia się jako człowiek znacznej postury, który wskazuje pasterzowi ogromny kamień i mówi: "Ja jestem Józef, podnieś go, a będziesz pił". Gaspard patrzy na niego z niedowierzaniem, ponieważ nie jest w stanie go podnieść. Ale św. Józef powtarza swoje polecenie i pasterz podnosi ją bez większego wysiłku.

Odkrywa w dole źródło słodkiej wody i pije łapczywie, ale kiedy patrzy w górę, zdaje sobie sprawę, że jest sam. San JoséOjciec Jezusa, ojciec Jezusa, prawie nie przerwał milczenia przypisywanego mu w Ewangeliach.. Gaspard jest tym, który nie chce się zamknąć i rozgłasza wieści, tak że chorzy z całego świata przyjeżdżają do źródła, aby się wyleczyć i poczuć ulgę. Wkrótce na tym miejscu wybudowano tymczasowe oratorium, a w 1663 roku zainaugurowano działalność obecnej kaplicy.

Obecne sanktuarium św. Józefa

El actual Santuario de san José fue consagrado en 1663. En la fiesta de san José, desde 1661 en adelante acudían verdaderas muchedumbres al santuario del santo.

Obecne sanktuarium św. Józefa zostało konsekrowane w 1663 roku. W uroczystość św. Józefa, począwszy od 1661 r., do sanktuarium przybywały tłumy wiernych.

Od tego czasu kaplica przetrwała spustoszenia czasu, w tym rewolucji francuskiej, nawet jeśli musiała zostać opuszczona na kilka lat. Kaplica została nieco zapomniana w XIX wieku i przez dużą część XX wieku, nawet jeśli została opuszczona na kilka lat. każdego 19 marca pielgrzymka gromadziła mieszkańców okolicy.

Wreszcie w 1975 roku osiedlili się tu benedyktyni z klasztoru Medea w Algierii, a architekt Fernand Pouillon wybudował nowy klasztor obok pozostałości XVII-wiecznych budynków. Dzieło harmonizuje to, co starożytne i nowoczesne.

Wpływ Jacquesa-Bénigne'a Bossueta

Mniej więcej w tym samym czasie, co to niezwykłe objawienie św. Józefa, Francja została poświęcona świętemu patriarsze przez Ludwika XIV, na prośbę jego matki, Anny Austriaczki. Były to czasy, kiedy dwór francuski zatrzymywał się, aby posłuchać świętego oratorium Jacquesa-Bénigne'a Bossueta, jednej z najbardziej wpływowych postaci ówczesnego Kościoła.

Niejednokrotnie widziano Bossueta jako pisarza traktatów konstruującego polityczną teorię monarchii francuskiej i jego głęboka duchowość i wielka znajomość Pisma Świętego i Ojców Kościoła zostały zapomniane..

Słowa Bossueta, podobnie jak innych kaznodziejów pałacowych, były ziarnem rzuconym rozmówcom, którzy zdawali się zbytnio kierować sercem na potrzeby władzy i prestiżu zewnętrznego. Ale to nie do kaznodziei należy zbieranie owoców, to Bóg zbiera żniwo w swoim czasie.

san jose corazón de padre
Wybitny francuski duchowny, kaznodzieja i intelektualista. Jacques-Bénigne Lignel Bossuet (Dijon, 27 września 1627 - Paryż, 12 kwietnia 1704).

Bossuet wykonany dla Anny Austriackiej dwa panegiryki na temat św. Józefa, oba 19 marca, te z 1659 i 1661 roku. W pierwszym z nich święty Józef przedstawiony jest jako opiekun Marii i Jezusa, a jednocześnie podkreślony jest fakt, że umiał zachować tajemnicę, którą Bóg powierzył mu na całe życie. W drugim Bossuet wychodzi od biblijnego cytatu, że Pan szukał człowieka według swego serca. (1 Sam 13, 13). Nawiązuje do Dawida, przodka Józefa, a kaznodzieja chwali prostotę, dystans i pokorę patriarchy. Stwierdza, że jego wiara przewyższa wiarę Abrahama, wzór doskonałej wiary, ponieważ musiał on strzec Boga, który urodził się i wzrastał w słabości. José przypomina formowalną glinę, której garncarz nadaje ostateczne kontury. 

Ojcostwo świętego Józefa

Kiedy te słowa zostały wypowiedziane, Józef był obecny w pewnej wiosce w Prowansji. Nie wystąpił z mocą i majestatem, nie chciał dać wyrazu temu, że w ciągu 17 wieków historii Kościoła został zbytnio zapomniany.

Wręcz przeciwnie, wydarzenie świętego józefa było naznaczone dyskrecją i służbą. Opiekował się młodym pasterzem, tak jak przez lata opiekował się Jezusem i Maryją.. Ponownie stał się ojcem. W ten sposób przypomina nam, że ojcostwo jest zawsze związane ze służbą. Jest to ojcostwo, które wzbudza zaufanie, które opiera autorytet na opiece i służbie, a nie ojcostwo "pana życia i majątku" z przeszłości, które tak bardzo przyczyniło się do obecnej dyskredytacji postaci ojca.

Jednak gdy ojciec jest kwestionowany lub zaprzeczany, braterstwo staje się niemożliwe. Tak się dzieje w dzisiejszym społeczeństwie, w którym wyrosło ziarno indywidualizmu. Św. Józef przypomina nam, że świat potrzebuje ojców, abyśmy wszyscy stali się braćmi.

Antonio R. Rubio Plo, Absolwent historii i prawa. Pisarz i analityk międzynarodowy @blogculturayfe / @arubioplo

Święto Najświętszego Serca Pana Jezusa 2025

W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa obchodzimy liturgiczną uroczystość Bożej miłości: dziś jest święto miłości, powiedział kilka lat temu papież Franciszek. I dodaje: "apostoł Jan mówi nam, czym jest miłość: nie tym, że my umiłowaliśmy Boga, ale tym, że On pierwszy nas umiłował. On czekał na nas z miłością. On jest pierwszym, który kocha. Św. Jan Paweł II powiedział, że "to święto przypomina tajemnicę Miłości, jaką Bóg ma dla ludzi wszystkich czasów".

Kiedy obchodzone jest święto Najświętszego Serca Pana Jezusa?

Cały miesiąc czerwiec jest poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, chociaż jego święto przypada po oktawie uroczystości św. Corpus Christi. Dzień 2025 obchodzony jest w piątek 27 czerwca.

Podczas uroczystości św. Josemaria zaprasza nas do medytacji nad Miłością Boga: "Są to myśli, uczucia, rozmowy, które zakochane dusze zawsze poświęcały Jezusowi. Ale aby zrozumieć ten język, aby naprawdę wiedzieć, czym jest ludzkie serce i Serce Chrystusa, potrzebujemy wiary i pokory.

Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Św. Josemaria podkreśla, że jako wyznawcy powinniśmy pamiętać o całym bogactwie zawartym w tych słowach: Najświętsze Serce Jezusa.

Kiedy mówimy o ludzkim sercu, nie odnosimy się tylko do uczuć, ale do całej osoby, która kocha, która kocha i traktuje innych. Człowiek jest wart tyle, ile warte jest jego serce, można powiedzieć.

Biblia mówi o sercu, odnosząc się do człowieka, który, jak powiedział sam Jezus Chrystus, kieruje całego siebie - duszę i ciało - do tego, co uważa za swoje dobro. "Bo gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje" (

Mówiąc o nabożeństwie do Serca Jezusowego, św. Josemaria ukazuje pewność Bożej miłości i prawdę o Jego oddaniu się nam. Zalecając nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusa, zaleca, abyśmy całkowicie - całym sobą: duszą, uczuciami, myślami, słowami i czynami, dziełami i radościami - skierowali się ku całemu Jezusowi.

Na tym właśnie polega prawdziwe nabożeństwo do Serca Jezusowego: na poznaniu Boga i poznaniu siebie, na patrzeniu na Jezusa i zwracaniu się do Niego, który nas zachęca, uczy, prowadzi. Nabożeństwo nie może być bardziej powierzchowne niż to człowieka, który nie będąc w pełni człowiekiem, nie dostrzega rzeczywistości wcielonego Boga. Nie zapominając, że Najświętsze Serce Maryi jest zawsze u jego boku.

Representación del Sagrado Corazón de Jesús con halo de luz, mostrando el corazón ardiente en su pecho y las heridas de la crucifixión en sus manos, sobre fondo oscuro.

Jakie jest znaczenie Najświętszego Serca Pana Jezusa?

Obraz Najświętszego Serca Jezusa przypomina nam o centralnym rdzeniu naszej wiary: jak bardzo Bóg kocha nas swoim Sercem i jak bardzo my musimy Go kochać. Jezus kocha nas tak bardzo, że cierpi, gdy Jego ogromna miłość nie jest odwzajemniona.

Papież Franciszek mówi nam, że Najświętsze Serce Jezusa zaprasza nas do uczenia się "od Pana, który stał się pokarmem, aby każdy z nas mógł być jeszcze bardziej dostępny dla innych, służąc wszystkim potrzebującym, zwłaszcza najuboższym rodzinom".

Niech Najświętsze Serce Pana naszego Jezusa Chrystusa, które czcimy, pomoże nam zachować nasze serca pełne miłosiernej miłości dla wszystkich cierpiących. Dlatego prośmy o serce:

Możemy okazywać naszą miłość poprzez nasze czyny; na tym właśnie polega nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Chrześcijański pokój

W to święto my, chrześcijanie, musimy postanowić, że będziemy starać się czynić dobro. Przed nami jeszcze długa droga, zanim nasze ziemskie współistnienie będzie inspirowane miłością.

Mimo to ból nie zniknie. W obliczu tych boleści my, chrześcijanie, mamy autentyczną odpowiedź, odpowiedź, która jest ostateczna: Chrystus na krzyżu, Bóg, który cierpi i który umiera, Bóg, który daje nam swoje Serce, który otworzył włócznię z miłości do wszystkich.

Nasz Pan brzydzi się niesprawiedliwością i potępia tych, którzy się jej dopuszczają. Ale ponieważ szanuje wolność każdej jednostki, pozwala im istnieć.

Jego Serce pełne miłości do ludzkości sprawiło, że wziął na siebie, wraz z Krzyżem, wszystkie te tortury: nasze cierpienie, nasz smutek, naszą udrękę, nasz głód i pragnienie sprawiedliwości. Żyć w Sercu Jezusa oznacza zjednoczyć się ściśle z Chrystusem, stać się mieszkaniem Boga.

"Kto Mnie miłuje, będzie umiłowany przez Ojca mego, oznajmił nam nasz Pan. A Chrystus i Ojciec, w Duchu Świętym, przychodzą do duszy i czynią w niej swoje mieszkanie", św.

Ludzie, ich życie i ich szczęście są tak cenne, że sam Syn Boży daje siebie, aby je odkupić, aby nas oczyścić, aby nas wywyższyć. Kto nie kochałby swojego tak zranionego serca? zapytała pewna kontemplacyjna dusza. I pytał dalej: "Któż nie odwzajemni miłości za miłość, któż nie obejmie serca tak czystego" - dodał św.

Iglesia del Sagrado Corazón de Jesús en Roma

Jak powstało to święto? Historia Najświętszego Serca Pana Jezusa

Była to wyraźna prośba Jezusa, który 16 czerwca 1675 r. ukazał się jej i pokazał jej swoje Serce. Święta Małgorzata Maria Alacoque. Jezus ukazał się jej kilka razy i powiedział jej, jak bardzo kocha ją i wszystkich ludzi oraz jak bardzo zasmuca Jego serce, że ludzie odwracają się od Niego z powodu grzechu.

Podczas tych wizyt Jezus prosił św. Małgorzatę, aby nauczyła nas bardziej Go kochać, mieć do Niego nabożeństwo, modlić się, a przede wszystkim dobrze się zachowywać, aby Jego Serce nie cierpiało już z powodu naszych grzechów.

Później św. Małgorzata wraz ze swoim kierownikiem duchowym rozpowszechniała orędzia Najświętszego Serca Pana Jezusa. W 1899 r. papież Leon XIII opublikował encyklikę Annum Sacrum w sprawie poświęcenia rasy ludzkiej, które miało miejsce w tym samym roku.

Podczas swojego pontyfikatu święty Jan Paweł II ustanowił, że w to święto powinien być również obchodzony Światowy Dzień Modlitw o Uświęcenie Kapłanów. Wiele grup, ruchów, zakonów i zgromadzeń zakonnych od najdawniejszych czasów oddawało się pod jego opiekę.

Rzym jest domem dla Bazylika Najświętsze Serce (Jana Bosko na prośbę papieża Leona XIII i dzięki darowiznom wiernych i czcicieli z różnych krajów.

Modlitwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa w katolickich nabożeństwach

Jak modlić się do Najświętszego Serca Pana Jezusa? Możemy zaopatrzyć się w kartę modlitewną lub obrazek Najświętszego Serca Pana Jezusa i przed nim dokonać rodzinnego poświęcenia się Jego Najświętszemu Sercu w następujący sposób:

Napisane przez świętą Marię Alacoque:

"Ja, (tu proszę podać swoje imię), oddaję się i poświęcam Najświętszemu Sercu Pana naszego Jezusa Chrystusa, moją osobę i moje życie, moje modlitwy, smutki i cierpienia, aby nie chcieć służyć sobie z żadnej części mojej istoty, ale aby Go czcić, kochać i wychwalać. Moją nieodwołalną wolą jest być całym Nim i czynić wszystko dla Jego miłości, wyrzekając się z całego serca wszystkiego, co mogłoby Mu się nie podobać.

Biorę więc Ciebie, o Najświętsze Serce, za jedyny przedmiot mojej miłości, za obrońcę mojego życia, za zabezpieczenie mojego zbawienia, za lekarstwo na moją słabość i niestałość, za naprawę wszystkich wad mojego życia i za moją ucieczkę w godzinie śmierci.


Bibliografia

To Chrystus przechodzi obokŚwięty Josemaría Escrivá.
WyznaniaAugustyna.
List z dnia 5 października 1986 r. do M. R. P. KolvenbachaŚwięty Jan Paweł II.
Opusdei.org
Vaticannews.va

Pełnia szczęścia Guilherme Silva de Araujo

Szczęście przyszło do niego dzięki Ojcu Pio. A teraz studiuje teologię i filozofię na Uniwersytecie św. Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża (PUSC), wraz z dwudziestoma braćmi z jego zgromadzenia, Sług Niepokalanego Serca Maryi, w tym seminarzystami i kapłanami.

Guilherme urodził się 26 października 2003 r. w Aracaju, stolicy stanu Sergipe, w północno-wschodniej Brazylii, mieście znanym z ciepłego klimatu, długich plaż i spokojnej atmosfery nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego. Obecnie mieszka w Rzymie i jest na drugim roku biennale filozoficznego, a następnie rozpocznie trzyletnie studia teologiczne na PUSC.

Guilherme Silva junto a su hermana y su madre

Początki Guilherme Silvy

Guilherme Silva de Araujo jest seminarzystą w instytucie zakonnym "Słudzy Niepokalanego Serca Maryi". Pochodzi z katolickiej rodziny, choć nie uczęszczał na Mszę św. w każdą niedzielę i bardzo rzadko odmawiał różaniec. Jest najmłodszy w domu; ma starszą o cztery lata siostrę.

Jego matka zawsze dbała o to, aby on i jego siostra otrzymali przynajmniej pierwsze sakramenty, a następnie dała im wolność wyboru, czy chcą kontynuować ścieżkę wiary. Dla Guilherme była to bardzo pozytywna rzecz, przynajmniej do 14 roku życia, kiedy jego życie zaczęło się zmieniać w szczególny sposób.

Okres dojrzewania i wewnętrzne rany sprawiły, że odwrócił się od Boga i zaczął błędnie szukać szczęścia.

W wieku 12 lat i w tym okresie zaczął przeżywać pewne negatywne doświadczenia typowe dla okresu dojrzewania, na które wpływ miały przede wszystkim nieciekawe przyjaźnie, jakie miał, zwłaszcza w szkole. Na to nałożyły się pewne wewnętrzne rany, które nosił ze sobą przez długi czas, co doprowadziło go do szukania szczęścia w rzeczach, które uważał za dobre, ale które w rzeczywistości nie były.

Stopniowo zaczął odsuwać Boga na bok. Utrzymywał z Nim więź jedynie poprzez pracę duszpasterską w swojej parafii, gdzie pracował jako asystent katechety. Była to jedna z niewielu rzeczy, które nadal robił w Kościele.

Jednak pośród tego wszystkiego narastał w nim głęboki smutek i ciągłe poszukiwanie sensu życia. Czuł potrzebę znalezienia "przyczyny", dla której mógłby porzucić swoje istnienie.

Felicidad, amor, Dios, Guilherme Brasil

Iskierka nadziei: bierzmowanie

W tym czasie rozpoczął kurs bierzmowania i zrobił to z dobrą wolą, ponieważ czuł, że doprowadzi go to do czegoś dobrego. W rzeczywistości miał wiele pięknych doświadczeń w ciągu tego roku (mówimy o 2018, kiedy skończył 15 lat). Ponadto poznał przyjaciela, który często zapraszał go na niedzielną Mszę Świętą.

W jego parafii istniała grupa młodzieżowa, do której bardzo chciał dołączyć, ale z powodu pewnych trudności - takich jak odległość i harmonogram - było to dla niego trudne. Jednak po przyjęciu bierzmowania przeprowadził się do nowej dzielnicy i był bliżej parafii. Kilka tygodni później zaczął uczestniczyć w grupie młodzieżowej.

To zmieniło jego życie w niesamowity sposób! Spotkał innych młodych ludzi, którzy mieli takie samo pragnienie jak on: oddać swoje życie dla naprawdę wartościowej sprawy, Jezusa. Było ich niewielu, ale mieliśmy ogromne pragnienie czegoś więcej.

Prawdziwa konwersja

Guilherme zaczął poznawać żywoty świętych, Katechizm Kościoła Katolickiego, tradycję... Wszystko to pomogło mu porzucić swoje wady i szukać cnót. Ten okres swojego życia nazwał nawróceniem, choć nie było ono tylko jego udziałem, ale także jego rodziny.

W rzeczywistości widzieli, że nie był już taki sam: "zmieniły się moje przyjaźnie, zmieniły się moje argumenty, a nawet sposób ubierania się. Ale przede wszystkim była jedna zasadnicza zmiana w moim życiu: modlitwa.

To modlitwa rozpoczynała moje dni, wypełniała je i zamykała. Szczęście, którego szukałem, było tam!

Guilheme posa junto a compañeros del seminario en una iglesia con el altar a la espalda

Tęsknota za miłością i wpływ św. o. Pio

Guilherme był samotny i tęsknił za miłością: za kimś, kogo mógłby kochać. Zaczął więc prosić Boga, aby pozwolił mu znaleźć młodą kobietę, która szukała tego samego, co on: bycia świętą. Było to w 2019 roku.

Jakiś czas później, w grupie młodzieżowej, obejrzeli film o życiu Święty Ojciec Pio. Jego życie i całkowite oddanie się Bogu były jak cios w głębię jego istoty: "Nie byłem już taki sam. Bez względu na to, jak bardzo starałem się żyć dalej, jakby nic się nie zmieniło, nie mogłem".

Pewna młoda kobieta bardzo go interesowała, ale po "spotkaniu" z Ojcem Pio nie widział już sensu w realizowaniu tego pomysłu, ani żadnego innego. W jego sercu płonęło inne pragnienie: "Chciałem zostać zakonnikiem".

Pierwsze kroki: spotkanie ze społecznością

Guilherme zwierzył się z tego pragnienia przyjacielowi, który należał do tej samej grupy młodzieżowej i który był już na drodze powołania. "Kiedy przyjął moją otwartość serca, zaprosił mnie do wspólnoty Służebnic Niepokalanego Serca Maryi, abym wzięła udział w uroczystości poświęconej Niepokalanemu Sercu Maryi. 13 październikana cześć objawienia Matki Bożej w Fatimie.

Tam poszedłem do spowiedzi i uczestniczyłem we Mszy Świętej. Wszystko, czego doświadczyłem tego dnia, głęboko poruszyło moje serce. Wróciłem tam jeszcze kilka razy, ale wspólnota była bardzo daleko od mojego domu i z powodu braku wytrwałości przestałem tam jeździć na rok.

Zdecydowana decyzja: rezygnacja i całkowite poddanie się

Życie parafialne Guilherme stawało się coraz bardziej aktywne i aby jeszcze bardziej rozeznać i ożywić swoje powołanie, w 2020 r. wstąpił do duszpasterstwa ministrantów. Pod koniec tego samego roku powrócił do wspólnoty, zdeterminowany, aby wznowić swoją drogę powołania ze Sługami i tak się stało.

W międzyczasie ukończył szkołę i został przyjęty na Uniwersytet Federalny w swoim stanie. Aby jednak móc przeżyć rok we wspólnocie, zdecydował się zrezygnować z upragnionego miejsca na uniwersytecie. Od 2021 r. do sierpnia 2023 r. był aktywny we wspólnocie jako świecki konsekrowany i "powołany".zawodowy".

"Miałem tak wiele pięknych doświadczeń: misje maryjne, spotkania z młodzieżą i dziećmi w oratorium... Spotkałem wielu ludzi, którzy ubogacili moje życie swoimi dobrymi przykładami, zwłaszcza w parafiach, przez które przeszedłem".

La felicidad de Guilheme Silva al contemplar la obra de Dios en la naturaleza

Przyjazd do Rzymu: formacja, wdzięczność i wierność

W sierpniu 2023 r. przybył do Włoch, powierzając swoją rodzinę i przyjaciół opiece Jezusa, aby bliżej Go naśladować i rozpocząć formację seminaryjną. Obecnie jest na drugim roku postulatu, a także na drugim roku filozofii.

"Każdego dnia jestem coraz bardziej wdzięczny Panu za łaskę otrzymania szczególnego powołania, ale jeszcze bardziej za to, że mogłem na nie odpowiedzieć.

Jej droga powołania i nawrócenia jest napędzana nieskończoną miłością, którą otrzymuję od Boga każdego dnia, a także uzdrowieniem tak wielu ran, które On pozwolił w moim życiu. "Codziennie ofiarowuję Mu swoją egzystencję, abym mogła być narzędziem uzdrowienia i kanałem łaski dla tak wielu innych ludzi; aby mogli odkryć, jak wiele miłości ich otacza i kto ich kocha: Miłość! I że na Miłość można odpowiedzieć tylko kochając".

Dziękuję dobroczyńcom Fundacji CARF.

Guilhemer chciałby również wyrazić swoje szczere podziękowania dla dobroczyńców Fundacji CARF, którzy umożliwiają mu kontynuowanie edukacji na tak wysokiej jakości uniwersytecie. "Zapewniam ich o moich modlitwach każdego dnia i proszę, aby trzymali mnie w swoich modlitwach, abym mógł pozostać niezłomny i zawsze wierny świętym planom Boga.

Guilheme Silva posa junto a una estatua

Gerardo FerraraAbsolwent historii i nauk politycznych, specjalizujący się w Bliskim Wschodzie. Przewodniczący samorządu studenckiego na Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Powołanie Angoli: od wsi do seminarium duchownego

Gonçalves jest młodym mężczyzną z Angoli, który odkrył swoje powołanie w wieku ośmiu lat. "Moje serce płonęło i marzyłem, by zostać katechetą", wspomina ze wzruszeniem. Dziś, wraz ze swoim towarzyszem, jest jednym z pierwszych powołanych seminarzystów z Angoli, studiujących w Wyższym Seminarium Duchownym w Angoli. Międzynarodowe seminarium Bidasoaw Pampelunie.

Angola jest bogata w zasoby naturalne, takie jak diamenty i ropa naftowa. Wciąż jednak stoi przed poważnymi wyzwaniami. Brak poczucia przynależności wśród obywateli i brak odpowiedzialności niektórych władców za wspólne dobro przyczyniają się do utrzymującego się ubóstwa.

W służbie dla swojego kraju

Gonçalves Cacoma Cahinga jest w pełni świadomy wyzwań stojących przed jego krajem. Chociaż jego powołanie kapłańskie koncentruje się na ewangelizacji i udzielaniu sakramentów, wie, że poprzez swoją posługę będzie mógł przyczynić się do dobrobytu wielu swoich rodaków.

"Pomimo ubóstwa, braku szkół, braku infrastruktury drogowej i braków w systemie opieki zdrowotnej, ktokolwiek odwiedzi mój kraj, odkryje przede wszystkim radość jego mieszkańców. Gościnność, pokora, pragnienie uczenia się i jedność między różnymi kulturami są żywymi znakami angolskiego ducha i uprzywilejowanymi sposobami ewangelizacji.

Chciałbym również podkreślić głęboką wiarę ludzi i ich żywą liturgię, która pozwala na autentyczne spotkanie z Bogiem, nie zapominając o urokach naszej przyrody i bogactwie naszej gastronomii" - mówi z entuzjazmem.

Pierwsze powołanie w Angoli w Bidasoa

Należy do diecezji Lwena-Moxico, największej w Angoli, o powierzchni 223 000 km². Wraz z towarzyszem jest pierwszym Angolczykiem, który studiuje w Międzynarodowym Seminarium Bidasoa. W tym roku rozpocznie trzeci rok teologii. "Zawsze definiowałem moje powołanie jako prawdziwą Bożą Opatrzność" i to mój biskup Dom Martin Lasarte chciał, abym przyjechał do Hiszpanii na szkolenie.

Gonçalves może odbyć formację w Bidasoa dzięki wsparciu Fundacji CARF, która pokrywa koszty jego kapłańskiego przygotowania. To zaangażowanie w formację jest jednym z podstawowych filarów Fundacji: pomoc powołaniom w krajach o mniejszych zasobach, tak aby żadne z nich nie zostało utracone z powodu braku środków finansowych.

Rodzinna atmosfera pełna wartości

"Pochodzę ze skromnej, chłopskiej rodziny składającej się z ośmiu osób: czterech mężczyzn i trzech kobiet. Jestem siódmym dzieckiem i jedynym, które wciąż się uczy, ponieważ moi bracia i siostry założyli już własne rodziny. Moi rodzice, choć starsi, wciąż żyją. Wszyscy moja rodzina jest chrześcijańskaAle tylko moja matka, jeden brat i trzy siostry są katolikami; pozostali należą do innych wyznań chrześcijańskich. Pomimo ograniczeń ekonomicznych, dorastaliśmy w środowisku pełnym ludzkich i religijnych wartości, które głęboko naznaczyły nasze życie", mówi Gonçalves.

Jego powołanie do kapłaństwa narodziło się, gdy miał osiem lat. "Chodziłem do kościoła w każdą niedzielę z moją mamą i byłem zafascynowany patrząc, jak katecheta wyjaśnia czytania. Czułem żar w sercu i marzyłem, by pewnego dnia zostać katechetą".

Pragnienie to zostało wzmocnione w 2012 r., kiedy do jego gminy przybyli z Brazylii księża zakonni ze Zgromadzenia Sakramentek Matki Bożej. Założyli oni parafię św. Antoniego z Lizbony i swoim świadectwem życia, oddaniem Słowu Bożemu, posługą w najbardziej odległych wioskach oraz troską o osoby starsze i dzieci ulicy, całkowicie zmienili jego wizję: "Od chęci bycia katechetą, poczułem powołanie do kapłaństwa", mówi.

Goncalves-Cacoma-Cahinga-Angola-vocación-sacerdote

Trudności i kłopoty gospodarcze

Ale jego powołanie nie było pozbawione trudności i udręk, które głęboko naznaczyły jego ścieżkę, do tego stopnia, że prawie został rozbity.

W 2014 r. przeprowadził się do innej gminy, aby kontynuować naukę i w tym czasie oddalił się od kościoła. W 2016 r. ukończył drugi cykl studiów, wrócił do swojej wioski i nie był w stanie kontynuować nauki z powodu braku środków finansowych.

"W ciągu tego roku miałem inne plany: założyć rodzinę i szukać pracy. Jednak Pan miał dla mnie inne drogi. Księża rozmawiali ze mną i moimi rodzicami i zaprosili mnie do udziału w formacji powołaniowej z myślą o wstąpieniu do seminarium. Tak więc w 2018 roku wstąpiłem do Seminarium Propedeutycznego św. Jana Marii Vianneya.

Trzy lata później, w 2020 r., księża, którzy finansowali jego studia, wrócili do kraju, a on, nie mogąc ich kontynuować z powodu braku środków, zdecydował się opuścić seminarium. Jednak dzięki interwencji swojego rektora i hojnej pani, która zaoferowała opłacenie jego szkolenia, mógł wstąpić do wyższego seminarium filozoficznego św. Józefa, gdzie studiował przez trzy lata.

Seminario internacional Bidasoa

Świetna okazja, aby dojrzeć w swoim powołaniu 

Gonçalves uczestniczy obecnie w międzynarodowym seminarium Bidasoa w Pampelunie. "To była prawdziwa niespodzianka dla mnie, a także dla mojej rodziny. Jest to okazja do wzrastania w moim powołaniu, w mojej misji i do dalszego dojrzewania w mojej formacji" - mówi z wdzięcznością.

Świadomy potrzeb duszpasterskich w swoim kraju, dodaje: "W mojej diecezji, choć jest wielu katolików, jest niewielu księży i niewiele parafii. Dlatego jestem głęboko wdzięczny wszystkim dobroczyńcom Fundacji CARF za szansę, jaką mi dają. Dla mnie pobyt w Bidasoa jest wielkim bogactwem, ponieważ pozwala mi odkryć wielkość Kościoła powszechnego".

Swoje świadectwo kończy szczerymi podziękowaniami dla Fundacji CARF, której pomoc była kluczowa dla jej powołania.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.

Coroczne spotkanie dobroczyńców i seminarzystów 23 maja

Każdego roku w Pampelunie odbywa się dzień współistnienia dobroczyńców i przyjaciół Fundacji CARF z seminarzystami. Wydarzenie to służy poznaniu chłopców, którzy są szkoleni na Wydziałach Kościelnych Uniwersytetu Nawarry i którzy przebywają w Międzynarodowym Seminarium Bidasoa, gdzie również otrzymują integralną formację do osiągnięcia kapłaństwa.

"Zszokowani i podekscytowani", Mayte i María José po raz pierwszy wzięli udział w tym szczególnym wydarzeniu w kalendarzu Fundacji CARF. Ponadto, w tym roku obchodzono również 50. rocznicę powstania sanktuarium Torreciudad.

Foto de grupo de peregrinos de la Fundación CARF en Torreciudad

50. rocznica Torreciudad

Wydarzenie odbyło się w dniach 23 i 24 maja. W tym roku przypadła również bardzo ważna data: 50. rocznica budowy nowego sanktuarium w Torreciudad. W piątek grupa odwiedziła wydziały kościelne Uniwersytetu Nawarry, a także Międzynarodowe seminarium Bidasoa a w sobotę odwiedził Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej w Torreciudad.

Mayte i María José wracają podekscytowani z podróży. Radość seminarzystów, widząc tak wielu młodych ludzi z różnych krajów świata i uczestnicząc w uroczystej Mszy Świętej, która była "jakbyś był między Ziemią a Niebem", oboje zgadzają się, że ich przytłoczyła.

Chór Bidasoa, perfekcja wielu godzin prób

"Udział chóru chłopięcego podczas Mszy Świętej to moment nie do opisania. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Jest to grupa młodych ludzi, ale sprawia wrażenie, że śpiewają jednym głosem. Pobożność, którą przekazują, skupienie, każdy szczegół Eucharystii prowadzi do Miłości Boga", wyjaśniają dwaj dobroczyńcy.

Ze strony Torreciudad Bardzo podobała im się wystawa "Doświadczenie wiary", która przedstawia wiarę narodu żydowskiego aż do czasów współczesnych. "To były wspaniałe dwa dni", powiedzieli. Grupa, obecnie mniejsza niż w Pampelunie, została powitana przez Don Ángela Lasherasa w biurze turystycznym. Po powitaniu wzięli udział we Mszy Świętej w nawie głównej sanktuarium i skorzystali z okazji, aby pomodlić się przez chwilę przed obrazem żywego Chrystusa w kaplicy Najświętszego Sakramentu.

Po zwiedzeniu galerii obrazów Matki Boskiej, w której obecnych jest ponad 600 orędowników z całego świata, pielgrzymi skorzystali z okazji, aby odwiedzić różne kaplice i wziąć udział w imponującym nabożeństwie. video-mapping Ołtarz mówi Państwu, dlaczego Torreciudad poprzez spektakl muzyki, światła i dźwięku.

Przekazanie plecaków, chwila wielkiej radości

Carmen Ortega jest współprzewodniczącą Patronat nad działaniami społecznymi (PAS) wolontariuszy Fundacji CARF. Każdego roku dają oni plecak ze świętymi naczyniami i elementami liturgicznymi każdemu seminarzyście kończącemu studia, aby mogli godnie sprawować sakramenty w dowolnym zakątku świata, w zagubionych wioskach lub zapomnianych miasteczkach na obszarach wiejskich.

"Dostarczenie plecaków jest ekscytujące, ponieważ po całym roku przygotowań i modlitw za nich, wręczenie im tego prezentu jest wzruszające"., wyjaśnia.

Carmen pojechała na tę pielgrzymkę z Cristiną, współpracowniczką PAS, która jechała po raz pierwszy: "Była entuzjastycznie nastawiona i powiedziała, że będzie zachęcać wszystkie panie z PAS do udziału w tej podróży każdego roku. Powiedziała, że nie będzie tęsknić za żadną z nich".

Facultades Eclesiásticas de la Universidad de Navarra en Pamplona

Szkolenie na Uniwersytecie Nawarry

Pilar jest kolejnym dobroczyńcą Fundacji CARF. Wyjaśnia ona, że na wydziałach kościelnych Uniwersytetu Nawarry odbyło się bardzo serdeczne przyjęcie, podczas którego Dziekan Wydziału Prawa Kanonicznego, pan Joaquín Sedano, zadedykował kilka słów podziękowania za wszystko, co zostało zorganizowane dzięki Fundacji CARF oraz dobroczyńcom Bidasoa i uniwersytetu.

Jako przykład bogactwa szkoleń, które otrzymują, wyjaśnił międzynarodowy kongres poświęcony postaci Benedykta XVI, współfinansowany przez Fundację im. Fundacja Ratzingerakursy i programy z zakresu psychologii i życia duchowego, opieki nad stworzeniem, prawa małżeńskiego i procesowego itp.

Hung Vicente z Wietnamu i Erick z Salwadoru opowiadają swoje historie.

Następnie Rafael Navarrete, z działu rekrutacji studentów, przedstawił dwóch studentów: Hung Vicente Nguyen, seminarzysta z Wietnamu i Erik Linares, ksiądz z Salwadoru.Opowiedzieli swoje świadectwa, bardzo poruszające, "pokazujące, że każdy seminarzysta jest żywą nadzieją dla Kościoła i świata", mówi Pilar.

Seminarzysta z Wietnamu wyjaśnił, że w pierwszym roku, w którym wylądował w Bidasoa, spędził cały kurs nie znając hiszpańskiego, ale dzięki pomocy swoich formatorów i innych seminarzystów był w stanie zrozumieć większość wyjaśnień.

Idealne środowisko dla formacji księży diecezjalnych

Hung Vicente, który uzyskał licencjat z prawa kanonicznego (5 lat), zostanie wyświęcony na diakona, a następnie na kapłana, wyraził wdzięczność dobroczyńcom Fundacji CARF. Powiedział także, że jego biskup odwiedził Uniwersytet Nawarry i powiedział mu, że są tam dobra braterska atmosfera dla formacji przyszłych kapłanów. W rzeczywistości w przyszłym roku wyślą dwóch nowych studentów ze swojej diecezji. W jego diecezji jest 110 seminarzystów, a w całym kraju ponad trzy tysiące.

Następnie wziął udział w Erik Linares, z Salwadoruktóry studiował przez 4 lata w Bidasoa, a następnie pracował jako sekretarz biskupa swojej diecezji w Salwadorze. Obecnie studiuje teologię biblijną i pomaga w niektórych parafiach w okolicy.

Po zakończeniu, Álvaro GarridoDyrektor ds. Komunikacji i Marketingu Fundacji CARF, który zabrał głos pod nieobecność Dyrektora Generalnego, Luisa Alberto Rosalesa, wyjaśnił trzy cele założycielskie instytucji: modlitwa o powołania oraz za seminarzystów i kapłanów; rozpowszechnianie jej dobrego imienia na całym świecie i promowanie ich integralnej formacji na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie i na Wydziałach Kościelnych Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie.

Wspieranie powołania to zasiew wieczności

"Kiedy spędza się dzień z seminarzystami z Bidasoa, zdaje się sobie sprawę, jak ważna jest modlitwa za kapłanów i seminarzystów oraz świadomość, że wspieranie takiego powołania oznacza zasiew wieczności", mówi Pilar.

Po obiedzie odbył się mały pokaz tańców i muzyki w wykonaniu seminarzystów z różnych krajów oraz przekazanie plecaków ze świętymi naczyniami przygotowanymi z wielką miłością przez PAS.


Marta Santíndziennikarz specjalizujący się w tematyce religijnej.

Dzień, w którym Leon XIV był w Pampelunie

Papież Leon XIV, wkrótce po swojej nominacji Biskup Chiclayo (Peru)Zatrzymał się w Madrycie podczas podróży, która zaprowadziła go do Rzymu. Na tym etapie uzgodniono, że 6 lutego 2015 r. był Urodziny Edwarda Toctoksiądz z jego peruwiańskiej diecezji, który studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie w Perugii. Uniwersytet Nawarry. W rzeczywistości młody ksiądz został wysłany przez poprzedniego prałata, monsignora Jesúsa Moliné, aby dokończyć swoją formację.

W szczegółach, które ujawniają jego bliski i ludzki charakter, dzisiaj Papież Leon XIV nie miał lepszego pomysłu niż wsiąść do samochodu i pojechać do Pampeluny, aby sprawić księdzu miłą niespodziankę.. Co ciekawe, nigdy wcześniej się nie spotkali i w pewnym sensie Prevost chciał być blisko niego jako członek jego diecezji.

Dobrze to pamięta Miguel Brugarolasjeden z prodziekanów Wydział Teologiczny Uniwersytetu Nawarryponieważ dzielił stolik z nowo przybyłym w rezydencji dla księży i studentów wydziałów kościelnych. Oczywiście urodzinowy gość był obecny na tym spotkaniu, a także Enrique Moros ClaramuntProfesor na Kościelnym Wydziale Filozofii.

Nie mając żadnych podejrzeń co do losu, jaki miał spotkać obecnego papieża, Brugarolas odkrył w nim osoba "bardzo przyjazna i przystępna"". Profesor teologii pamięta najbardziej ludzką stronę tej krótkiej, ale ujmującej wizyty: "Nie czułem się, jakbym jadł z biskupem".. Ze względu na sposób, w jaki wchodził w interakcje, zauważa, że natychmiast wczuł się w swoich gospodarzy w przyjaznej i swobodnej atmosferze, która pomogła utrzymać serdeczny dialog. "Byliśmy zaskoczeni jego uprzejmością, że przyjechał z Madrytu i wrócił tego samego dnia. To był wspaniały gest".przywołuje.

"W tamtym czasie w tej małej rezydencji mieszkało dwóch księży i dwóch uczniów. I pamiętam, że zachęcał nas do studiowania i cenił studia z zakresu prawa kanonicznego i teologii.". Nigdy wcześniej nie był na Uniwersytecie Nawarry i otrzymał od swoich gospodarzy wyjaśnienie na temat obecności księży z różnych części świata, którzy studiują na jego wydziałach kościelnych. Podczas rozmowy papież otrzymał szczegółowe informacje na temat procesu formacji, jaki przechodzą księża. W rezydencji Ciudadela, gdzie odbyło się spotkanie, prowadzone są zajęcia formacyjne dla księży diecezjalnych za pośrednictwem Stowarzyszenia Kapłańskiego Świętego Krzyża, "które w pewien sposób są karmione duchem Opus Dei", wyjaśnił Miguel Brugarolas.

León XIV

Związek papieża Leona XIV z Peru

Prodziekan Wydziału Teologicznego zauważa również, że biskup Prevost wzmocnił więź ustanowioną między Instytutem Teologicznym seminarium w Chiclayo a samym wydziałem. Sam peruwiański ośrodek jest co roku odwiedzany przez profesorów z Uniwersytetu Nawarry, którzy egzaminują jego studentów. "Istnieje ścisły związek z diecezją Chiclayoktóry pod rządami biskupa Prevosta został odnowiony. Jest to relacja akademicka instytutu stowarzyszonego z wydziałem. Stopnie nadawane w tym instytucie są zatwierdzane przez nasz wydział teologiczny.

Według prodziekana i profesora, po powrocie do kraju po ukończeniu studiów z prawa kanonicznego, Edward Tocto otrzymał "wielką odpowiedzialność" od biskupa, który był na tyle uprzejmy, że pogratulował mu osobiście. i że ten czwartek sprawił mu kolejną miłą niespodziankę.

Ponad cztery dekady służby duszpasterskiej w kraju

Papież Leon XIVurodzony Robert Francis Prevostma głębokie i bezpośrednie połączenie z Peruzbudowane przez ponad cztery dekady posługi duszpasterskiej w tym kraju. Oto niektóre z kluczowych punktów jego relacji z Peru:

1) Misja duszpasterska w Peru

W 1985 roku został wysłany jako augustiański misjonarz do Chulucanasw regionie Piura. Prowadził intensywną pracę duszpasterską i społeczną w wiejskich i zmarginalizowanych społecznościach na północy kraju.

Nabożeństwo episkopatu

Na stronie 2001 został mianowany biskupem Chiclayo Jana Pawła II. Pełnił tam funkcję biskupa przez prawie dwie dekadyZdobył sympatię ludzi swoją bliskością, prostotą i zaangażowaniem.

Obywatelstwo peruwiańskie

Podczas jego pobytu w kraju, uzyskał obywatelstwo peruwiańskieTo jeszcze bardziej pogłębiło ich integrację i zaangażowanie w życie lokalnego Kościoła.

4. Wpływ krajowy

Był kluczową postacią w formacji duchowieństwa, promowaniu życia religijnego oraz obronie praw człowieka i sprawiedliwości społecznej w różnych regionach Peru.

5. Uznanie w Rzymie

Jego praca w Peru była tak niezwykła, że w 2023 r. został odwołany do Rzymu jako Prefekt Dykasterii ds. Biskupów i prezesem Papieska Komisja ds. Ameryki Łacińskiej.